Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
Nozdrza zastępczyni uderzył zapach, który od razu rozpoznała. Do znaczy, bezbłędnie przyporządkowała woń do konkretnego gatunku, bo dokładnej tożsamości osobnika nie znała. Instynkt poprowadził ją parę kroków dalej, gdzie znalazła resztki czyjegoś posiłku. Śmierdziało wyraźnie strawą wron, przez co woń samego zwierzęcia przestała aż tak jednoznacznie odznaczać się od mieszaniny. Po dokładnym przyjrzeniu się, mogła stwierdzić, że coś pożywiło się tutaj martwą od jakiegoś czasu wiewiórką. Dookoła było wiele śladów, ale chyba warto było rozejrzeć się za samotnikiem? Kto wie czy po pożarciu nie swojej wiewiórki opuścił teren klanu?
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
A to ci heca, zapach za zapachem. Ten był znacznie bardziej znośniejszy niż psi odór z wcześniej, ale również i teraz nie obyło się bez zmarszczenia nosa, szczególnie gdy znalazła niedojedzone resztki. Nie dość, że zdążyły się już zaśmiergnąć to intruz nie dość, że ukradł im zwierzynę to jeszcze jej nie dojadł. Szybkimi ruchami posprzątała po niechcianym gościu, żeby nie przyciągać ich jeszcze więcej, po czym rozwarła szczęki. Zamierzała sprawdzić również i ten trop, w tym celu też nachyliła się nad najbliższymi śladami i zaczęła węszyć idąc.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
Czy Krzyk uda się złapać trop? 1d10+modyfikator zmysłów (2)
1-5 - nie złapie
6+ - złapie
Wypada 3, nie złapała
Wszystko zmyło się dla kocicy w jedną masę, w jedną mieszaninę: wiewiórka, jakiś stary trop szczura, zapach samotnika. Lekko zakręciło jej się w głowie od głębokiego oddychania i niczego nie znalazła, to znaczy nie doszła do żadnych wniosków. Musiała spróbować jeszcze raz, odczekać chwilę i być może spróbować w innym miejscu, kawałek dalej. Nie poddawaj się, Donośny Krzyku, ostatecznie zapach był naprawdę świeży.
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Ponownie zmarszczyła nos, a przy tym również i brwi. Taka mieszanina zapachów była wręcz dusząca. Musiała odejść kawałek dalej, żeby tam dać odpocząć głowie. Po paru niecierpliwych kółeczkach w miejscu, postanowiła wrócić i ponownie spróbować złapać trop. Oby to wystarczyło, bo musiała wiedzieć, czy intruz postanowił odejść, czy jednak kręci się gdzieś w pobliżu marnując ich zwierzynę.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
Czy Krzyk uda się złapać trop? 1d10+modyfikator zmysłów (2)
1-5 - nie złapie
6+ - złapie
Wypada 9, trop złapany
Tym razem z całej mieszaniny udało się wyodrębnić woń samotnika, kocica wiedziała już w którą stronę iść. Samotnik, po zjedzeniu wiewiórki, skierował się w stronę Kolczastych Krzewów, a co za tym idzie, również w kierunku obozu klanu Wichru. Jeszcze go nie widziała, ale dostrzegała źdźbła trawy rozchylone jego krokami. Szedł tędy, całkiem niedawno.
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Gdy zrozumiała, w którą stronę zmierzał samotnik łapy aż rwały się do biegu. Zdusiła w sobie jednak tę chęć. Lepiej będzie jeśli będzie mogła go zaskoczyć, dlatego też podążała za tropem truchtem, ale starała się przy tym zachować ostrożność. Ślady wskazywały na to, że nie mógł odejść za daleko.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
W końcu ją zobaczyła. Tak, ją, bo dopiero teraz po przeanalizowaniu dokładnie zapachu, mogła stwierdzić, że ma do czynienia z kotką. Wiatr wiał w stronę Zastępczyni, dlatego samotniczka nie zdawała sobie sprawy z jej obecności, a czarna kotka była jeszcze na tyle daleko, że nie mogła usłyszeć jej kroków. Myła się po posiłku, wylizując dokładnie futro na chudych, przednich łapach. Siedziała do niej tyłem.
Szylkretowa, o większości prawej strony pyska rudej, lewej burej, na pysku nie brakowało też bieli. Brudno-zielone oczy. (te szczegóły na ten moment zostawały jednak niewidoczne dla zastępczyni, z daleka widziała tylko ogólny kolor sierści samotniczki) Ciemny ogon z rudą końcówką. Patrząc po tym, jak wychudła była kotka, Donośny Krzyk mogła przestać się dziwić, że zdecydowała się zjeść nieświeżą wiewiórkę.
//Wygląd Drzazgi zainspirowany jedną z kotek zobaczonych w Grecji, mój chłop zrobił zdjęcie: klik
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Na widok samotniczki przykucnęła skryta w trawach, żeby dobrze ocenić potencjalnego przeciwnika. Na widok jej wychudzonych boków położyła uszy po sobie powstrzymując zrezygnowane westchnienie. Szkoda jej się zrobiło nieznajomej, widać że Pora Nagich Drzew zrobiła swoje. Intruz był jednak intruzem i nie mogła zasłaniać się emocjami, szczególnie, gdy znajdował się niebezpiecznie blisko obozu. Sama może niczego nie zdziała przeciwko całemu obozowi, ale nie mogła ryzykować, że pozna jego położenie.
Korzystając z tego, że znajdowała się za jej plecami, napięła mięśnie tylnych łap, żeby tym samym przygotować się do skoku. Po chwili zastanowienia skoczyła w stronę kotki. Planowała uderzyć łapami w jej grzbiet i tym samym przyszpilić ją do ziemii. Póki co nie planowała też robić jej za dużej krzywdy, z tego też powodu miała schowane pazury. Chciała ją tylko unieruchomić.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
atak Donośnego Krzyku: nieudany -> słaby atak Drzazgi: krytyczny
Wojowniczka rzeczywiście spróbowała skoczyć na Drzazgę, by ją przygwoździć do ziemi, unieruchomić. Spróbowała to bardzo dobre słowo w tym przypadku, nie wylądowała bowiem tak, jak chciała. Nie starała się być cicho, podchodząc do kotki, dlatego też ta zdała sobie sprawę z jej obecności dość szybko i w rezultacie nie dość, że Zastępczyni ledwie utrzymała równowagę po wylądowaniu, to nabiła obcej kotce tylko mały siniak na prawym barku od uderzenia łapą pozbawioną pazurów.
Reakcja Drzazgi była za to wyłącznie odruchowa, kocica nie myślała zupełnie, co robi, z kim ma do czynienia. Machnęła mocno łapą po odwróceniu się i trafiła, prosto w pysk, w nos Donośnego Krzyku, rozrywając miękką skórę i powodując krwawienie. Aż trudno było uwierzyć, że tak chuda kocica może uderzyć z taką siłą!
- Co do $%#@!#!@? - tutaj kocica wykrzyczała słowa, których Donośny Krzyk ani nie zrozumiała, ani nie zapamiętała ale coś podpowiadało jej (z resztą bardzo słusznie), że były to bardzo szpetne wulgaryzmy. - Wiedziałam że tu leziesz, nie dało się nie słyszeć ale nie sądziłam że się na mnie rzucisz głupia krowo! - wściekłość, którą włożyła również w swój niedawny atak była bardzo wyraźnie słyszalna w jej głosie. Wylewała się wręcz z jej wygiętego w łuk chudego grzbietu i zjeżonej sierści.
Donośny Krzyk 4/5 S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 76-12=64/80 | W: 61-4=57/70 |
» 0 stopień: siniak na prawej brwi
» 1 stopień: dwa rozcięcia od pazurów na nosie, krwawi: 2HP do końca walki
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Wszystko zadziało się tak szybko, że nawet nie mogła poprawnie zareagować. Zamiast triumfu poczuła ostry ból w okolicach nosa, a chwilę później dotarła do niej dobrze znana metaliczna woń. Słowa kotki zlały się w jedno, podczas gdy ona myślała tylko o jednym. O tym, że krwawi.
Powinna czuć się świetnie, przecież tego właśnie od pewnego czasu chciała, walki, ale jedyne co teraz czuła to wstyd ze swojej oceny sytuacji. Jej grzbiet wygiął się w łuk, a sierść uniosła, praktycznie kopiując jej przeciwniczkę. W gardle zaczął jej się wzbierać warkot. Błędnie uznała kotkę za nieszkodliwą, równie błędnie okazała jej współczucie. Powinna od razu przejść do poważniejszych rękoczynów, a nie wykazywać się miękkością godną mysiego serca. - Nie powinno cię tutaj być w pierwszej kolejności! To terytorium Klanu Wichru! -Zasyczała w stronę intruza, po czym nie chcąc dawać jej czasu na reakcję, uniosła łapę i zamachnęła się nią w stronę jej pyska, celując w jej nos. Chciała tym samym odpłacić się jej pięknym za nadobne. Tym razem pazury miała przygotowane.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
atak Donośnego Krzyku: krytyczny! atak Drzazgi: krytyczny!
Drzazga nie zamierzała odpuścić, dlaczego jakaś stara typiara miała jej mówić, gdzie może być, a gdzie nie!? Nie z takimi już sobie radziła, poradzi sobie i teraz. Uśmiechnęła się drwiąco, kiedy usłyszała, że była na terytorium jakieś klanu Wiatru. Koło ogona jej to latało.
- No $%#@!#!@?! - znów powtórzyła jakieś słowo, które bardzo nieprzyjemnie wibrowało w uszach. - A skąd miałam to wiedzieć, jasnowidz jestem? - wrzeszczała dalej Drzazga, plując na czarną wojowniczkę śmierdzącą padliną śliną.
Czarna zastępczyni poczuła pod pazurami, jak głęboko rozrywa skórę na pysku samotniczki. Usłyszała wręcz dźwięk, który temu aktowi towarzyszył. Jasne futro samotniczki pobroczyła krew. Już teraz było nie do poznania, a walka dopiero się zaczęła. Kocica zawyła z bólu, próbując ugryźć w odwecie łapę, która zadała jej tak straszne rany. Nie zdołała zatopić w niej zębów by zrobić kocicy coś poważniejszego, drasnęła tylko zębami i wyrwała trochę czarnej sierści.
Drzazga wyglądała na zaskoczoną obrotem spraw. Nie bardzo rozumiała, skąd aż taki gniew czarnej kocicy. Zaatakowała ją bez ostrzeżenia, nie dała szansy na wyjaśnienie, jak ona poradzi sobie sama z taką raną? Od śmierci Bociana ledwie udawało jej się upolować odpowiednio dużo zwierzyny, by się wyżywić, jak będzie funkcjonować z taką szramą na pysku? Przecież bez ziół (na których się nie znała, powinna była słuchać Bociana kiedy próbował jej coś przekazać) to się będzie paprało miesiącami, jasny gwint, w co ona się wpakowała…? Strach zajrzał do jej serca, poczuła prawdziwe zagrożenie, widmo śmierci z rąk tej kocicy. Patrzyła na nią szeroko otwartymi oczyma, lekko kręcąc głową. Krople krwi ściekały na ziemię po jasno-rudej sierści.
Donośny Krzyk 4/5 S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 64-2-5=59/80 | W: 57-3=54/70 |
» 0 stopień: siniak na prawej brwi
» 1 stopień: dwa rozcięcia od pazurów na nosie, krwawi: 2HP do końca walki
» 0 stopień: ugryzienie w łapę
Drzazga: S: 14 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 62-20=42/65/ | W: 57-2=55/60
» 0 stopień: siniak na prawym barku
» 2 stopień: trzy mocne rozcięcia na środku pyska, krwawią: najpierw 5HP, potem 3 do końca walki
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
- Wystarczyło powąchać, czuć nasz zapach na każdym jednym kamieniu! - Prychnęła ze zdenerwowaniem. Przecież czuć silny zapach na granicach, nie trzeba mieć wyczulonego nosa, żeby wyczuć, że terytorium już do kogoś należało.- Zapchlony móżdżku! -Dodała zaraz potem. Wprawdzie nie zrozumiała co kotka do niej powiedziała, ale była pewna, że była to jakaś obelga i nie zamierzała pozostać dłużna.
Ogarnęło ją uczucie satysfakcji, gdy poczuła jak jej pazury rozrywały miękką sierść na pysku przeciwniczki. Zupełnie tak jak planowała, odpłaciła się pięknym za nadobne i była pewna, że zostanie po tym piękna blizna. Kotka zdecydowanie zapamięta ją na długo. Na odwet z jej strony nie zwróciła nawet uwagi, przy wciąż jeszcze piekącym nosie było to zwyczajnie niewyczuwalne.
Nie zamierzając zatrzymywać swojego natarcia ponownie zamachnęła się w stronę kocicy, tym razem celując nieco dalej, a mianowicie w okolice jej policzka. Zamierzała sprawić, że następnym razem dwa razy się zastanowi zanim wkroczy na ich terytorium.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
atak Donośnego Krzyku: udany! atak Drzazgi: brak, próba ucieczki
Problem Donośnego Krzyku polegał na tym, że nie brała pod uwagę, że może mieć do czynienia z kotem, który nie spotkał nigdy żadnej kociej grupy. Jasne, że Drzazga poczuła jakiś zapach, przekraczając granicę, ale nie rozumiała, co może oznaczać. Ot, jakiś bardziej śmierdzący kawałek terenu, ktoś miał niezłą zabawę. Nie wiedziała przecież, że granica tworzy dość regularną linię dookoła jakiegoś obszaru, nie obeszła jej całej bo ów zapach ledwie ją obszedł.
Teraz, kiedy Donośny Krzyk drasnęła jej policzek, nie zastanawiała się dłużej, tylko rzuciła do ucieczki. Miała na tyle rozumu, by rzucić się w kierunku, w którym znajdowała się owa pachnąca intensywnie linia, nie w stronę gdzie (chociaż tego akurat nie wiedziała) znajdował się obóz klanu Wichru. Miała tyle rozumu, lub szczęścia, by wybrać kierunek, w którym zastępczyni nie musiała jej ścigać. Albo mogła ścigać aż do granicy?
Donośny Krzyk 4/5 S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 59-2=57/80 | W: 54-3=51/70
» 0 stopień: siniak na prawej brwi
» 1 stopień: dwa rozcięcia od pazurów na nosie, krwawi: 2HP do końca walki
» 0 stopień: ugryzienie w łapę
» od następnej tury spadek celności o 1 (utrata W)
Drzazga: S: 14 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 42-5-6=31/65/ | W: 55/60
» 0 stopień: siniak na prawym barku
» 2 stopień: trzy mocne rozcięcia na środku pyska, krwawią: najpierw 5HP, potem 3 do końca walki
» 0 stopień: płytkie zadrapanie na lewym policzku
» od następnej tury statystyki spadają o ¼ (utrata HP)
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Może gdyby zastanowiła się chociaż przez chwilę zamiast pozwalać złości na przejście kontroli potraktowałby kocicę łagodniej przez pryzmat jej niewiedzy. Jednak w momencie, gdy krwawiła i nasłuchała się brzydkich słów ze strony kolorowej było to ostatnie czym zamierzała się przejmować.
Gdy przeciwniczka zerwała się do ucieczki, ta pognała za nią. Nie po to, żeby ją dogonić, a żeby przegonić. Może i była rozzłoszczona, ale nie zamierzała mordować przedstawiciela własnego gatunku. Musiała jej po prostu pokazać, że nie powinna tutaj wracać. Starała się utrzymywać stałe tempo za kotką, chcąc się upewnić, że ta zniknie za granicami ich ziem.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
pościg Donośnego Krzyku: udany
Bardzo niewiele brakowało, kocice biegły przez kilka długości lisa. Było bardzo blisko i gdyby tylko Drzazga nie straciła tyle krwi, ile straciła, z pewnością zbiegłaby zastępczyni. Była znacząco osłabiona, dlatego też wichrowa kotka była w stanie dogonić, a nawet nieco przegonić kotkę. Nic jednak nie zrobiła, nie zaatakowała jej, co przerażona już teraz nie na żarty Drzazga przyjęła z widoczną ulgą
- Zostaw mnie - wysapała wyraźnie osłabiona samotniczka. Ciężko dyszała, a z jej poważnie uszkodzonego pyska dalej ciekła krew. Dalej biegła, mając najwyraźniej dużą wolę walki. Opuściły ją jednak wulgaryzmy i harda buta w głosie. Zamiast nich pojawiły się błagalne nuty.
Donośny Krzyk 4/5 S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 57-2=55/80 | W: 51-5=46/70
» 0 stopień: siniak na prawej brwi
» 1 stopień: dwa rozcięcia od pazurów na nosie, krwawi: 2HP do końca walki
» 0 stopień: ugryzienie w łapę
» od następnej tury spadek celności o 1 (utrata W)
Drzazga: S: 10 (14) | Zr: 9(10) | Sz: 7 (10) | Zm: 6 (8) | HP: 31-3=28/65/ | W: 55-5=50/60
» 0 stopień: siniak na prawym barku
» 2 stopień: trzy mocne rozcięcia na środku pyska, krwawią: najpierw 5HP, potem 3 do końca walki
» 0 stopień: płytkie zadrapanie na lewym policzku
» statystyki spadły o ¼ (utrata HP)
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.