Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
Optymizm? Pozytywne nastawienie do życia i kotów? Uśmiech i iskierki w zielonych oczach? Gdzie się to podziało... Dynia już nie był i na pewno nie będzie tym samym kocurkiem jakiego znał Klan Wichru. W dalszym ciągu jego upośledzenie nie zniknęło i nigdy już nie zniknie, jednak przez brak dojrzałości i rozumowanie jak kocię, Dyniowej Łapie bardzo ciężko jest poradzić sobie z rzucanymi pod jego łapy kłodami. Sama trudność z utrzymaniem koncentracji, odczytaniem kocich emocji, podejmowaniem odpowiedzialnych decyzji czy po prostu kontroli własnych uczuć; spowodowała okropny stan psychiczny w jakim syn Pomarańczowej Skórki aktualnie się znajduje. Zamknął się w sobie, do nikogo się nie odzywa (chyba, że jest zmuszony), unika kontaktu z innymi kotami i pogrąża się w coraz okropniejszych myślach. Po rozmowie z medyczką i prawie śmiertelnej walce z psem - kompletnie się podłamał. Stał się w swoim mniemaniu niepotrzebny.
Kotka szła raptem pare uderzeń serca a do jej oczu wpadł jakiś ruch w oddali. Spomiędzy trawy wysunęła się samiczka bażanta, która czujnie rozglądała się i co jakiś czas trzepotała skrzydłami wydając ciche dźwięki jakby była czymś się niepokoiła i chyba miała czym - Jasna Kropla miała ją w zasięgu wzroku.
A jak tam u Mlecznej Strugi? - świeża wojowniczka nie miała tyle szczęścia co jej starsza koleżanka, bowiem na razie nie znalazła ani nie zauważyła niczego szczególnie zachęcającego. Trawiaste Grzbiety dla białej kotki na razie nie przygotowały nic ciekawego.
Kocica przede wszystkim schudła. Jest absolutnie przeciętnej sylwetki na ten moment. Jej łapy nadal są masywne i dosyć umięśnione. Ogon kocicy nie urósł od jej terminatorskiego życia i nie stał się nagle długi. Nadal jest dosyć krótki, lecz nikt jej go nie odgryzł, więc jego długość jest dosyć rozsądna. Głowę ma okrągłą i pełną. Tak samo miłą dla oka jak wiele księżycy temu. Pysk za to ma dosyć drobny z różowym noskiem niczym guzikiem. Oczy są w głębokiej i ciepłej barwie zieleni, które przybierają jeszcze cieplejszy ton dzięki charakterowi kocicy. Uszy stojące zawsze do góry są raczej niewielkie. Jej futro nie odstaje już jak w przeszłości. Dalej gęste i krótkie, zawsze przylega do ciała ułożone. Może czasem w niektórych miejscach gdzie nie domyje się Kropelka lekko odstaje. Barwę dalej ma niebieską rozjaśnioną na lekko kremowy odcień na brzuchu, szyi, łapach ogonie i pysku oraz przeplataną tygrysimi pręgami a jakże niebieskimi. Na dolnej wardze posiada bliznę.
Jasna Kropla jest niczym oaza spokoju. Zawsze spokojna, pogodna. Po obozie chodzi zawsze z wysoko uniesionym ogonem i pogodnym uśmiechem. Podczas rozmów zachowuje opanowany ton głosu. Samo wymienianie zdań z innymi jest czymś co bardzo lubi. Nie przepada za byciem samemu. Bez przyjaciół czułaby się bardzo szybko samotna i przybita. Jej życiowym mottem jest nie martwić się. Kropelka słynie z szybkim radzeniem sobie z przykrymi wydarzeniami w jej życiu. Owszem na początku będzie mieć parę nieprzespanych nosy, ale nie wiele księżycy później wraca do normalności. Klan Cienia jest dla niej ważny, wypełnia swoje obowiązki jak najbardziej przykładnie. Uwielbia polować, co często widać po tym, że w tym celu potrafi w ciągu dnia wyjść parę razy. Nie przesadza już z tym jednak, bo kiedyś była niemożliwą pracoholiczką. Nie jest za bardzo ambitna, nie marzy jej się być podziwianą czy posiadać wysoką rangę. Od młodych lat uwielbiała być w cieniu i nie wystawać z szeregu. Jej największym marzeniem od księżycy terminatroskich jest po prostu założyć kochającą się rodzinę. Tyle jej do życia potrzeba. Bliscy, których może kochać.
Szła przez Trawiaste Grzbiety gdy do jej nosa z podmuchem wiatru wpadła woń. Pyszna woń bażanta. Upewniając się, że dalej jest pod wiatr ugięła łapy zniżając swe ciało do pozycji, w której brzuch znajdywał się nad ziemią, a łeb i ogon były niczym linia z kręgosłupem. Ujrzała gdzie znajduje się jej cel bez problemu. Bażantka trzepiąca piórami wysunęła się spomiędzy trawy. Niebieska wojowniczka chciała skryć się za drzewem, krzewem czy generalnie użyć otoczenia jako kamuflaż i zbliżyć się do zdobyczy bez zauważenia, uważając pod łapy. Jeśli by jej się to udało wyskoczyłaby na ptaka łapiąc za skrzydło by pozbawić go zdolności lotu, a następnie dokończyłaby go sięgając po szyję i gardło.
Mleko to kotka o błękitnych jak niebo oczkach i mlecznym, białym futerku. Jest ona dość normalnych gabarytów, taki na Klan Cienia, posiada mocne łapy oraz długi ogon. Jej futerko jest krótkie, dosyć puszyste i miłe w dotyku. Jej pyszczek zdobią długie, białe wibrysy. Ważne w wyglądzie mleka jest fakt, że ma ona naderwane lewe ucho.
Mleko można opisać wieloma epitetami. Na pewno jest miła oraz spokojna, jednak na pewno nie cicha. Mimo tego, że siedzi na uboczu obserwując, to głośno wyraża swoje zdanie oraz nie boi się sprzeciwu. Broń Klanie Gwiazdy, uległa to ona nie jest. Mleczna Łapa jest asertywna, jednak zawsze stroniła od przemocy. Nie jest agresywna, jest elokwentna oraz uprzejma. Kotka jest bardzo ciepło nastawiona do wszystkich i wszystkiego. Byłaby dobrym przywódcą, jednak życie w Klanie ją cieszy, nie ważne na jakim stopniu. Nie lubi patrzeć na bezczynność, często więc się wyrywa z tłumu gapiów z pomocą.
Rysi Pomruk (KW), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Mleko natomiast znalazła wielkie nic. Zmarszczyła lekko nos, ale cóż, trzeba szukać dalej. Położyła po sobie uszy i westchnęła ciężko. Cóż, dalej szła pod wiatr, rozglądając się po Trawiastych Grzbietach, czy może czasami nie ma nigdzie jakiegoś tropu, zapachu, czy czegokolwiek. Miała nadzieję, na chociaż drobną myszkę - zawsze to było coś.
tell me did you sail acrossthe sun did you make it tothemilkyway to seethe lights all faded and that heaven is overrated
Księżyce: 154 Mistrz: Kuni Syk Płeć: kocur Matka: Białowąsa Ojciec: Dębowy Pień Trwałe urazy: Oderwane 2/3 lewej małżowiny usznej.
Szeroki, ciężki kocur o długiej, złotej sierści z pręgowaniem tygrysim. Ma białe znaczenia, które ciągną się od żuchwy, poprzez pierś i brzuch, aż do końca ogona. Biel rozjaśnia również końce wszystkich jego łap oraz wnętrze ud. Jego ślepia są ciemnozielone, lekko szarawe.
Jasna Kropla zręcznie podkradła się do bażanta, który przez długi czas pozostawał nieświadomy jej obecności. Pech chciał, że postanowił zamachać skrzydłami akurat wtedy, gdy niebieska kotka wyskoczyła w jego kierunku. Jej łapy ześlizgnęły się po poruszających się piórach a dotyk ten zaalarmował ptaka, który natychmiast wystrzelił przed siebie. Pół biegiem, pół lotem pognał przez Trawiaste Grzbiety, ginąc z zasięgu wzroku. Jasna Kropla: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55
Zmarzłe łąki wydawały się zupełnie puste. Mleczna Struga po raz kolejny nie dojrzała żadnej zwierzyny, ni niebezpieczeństwa. Mleczna Struga: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60
his face lit up under yellow street light
with eyes of fear as he caught me in sight
i won't hurt him but he knows that i might
Kocica przede wszystkim schudła. Jest absolutnie przeciętnej sylwetki na ten moment. Jej łapy nadal są masywne i dosyć umięśnione. Ogon kocicy nie urósł od jej terminatorskiego życia i nie stał się nagle długi. Nadal jest dosyć krótki, lecz nikt jej go nie odgryzł, więc jego długość jest dosyć rozsądna. Głowę ma okrągłą i pełną. Tak samo miłą dla oka jak wiele księżycy temu. Pysk za to ma dosyć drobny z różowym noskiem niczym guzikiem. Oczy są w głębokiej i ciepłej barwie zieleni, które przybierają jeszcze cieplejszy ton dzięki charakterowi kocicy. Uszy stojące zawsze do góry są raczej niewielkie. Jej futro nie odstaje już jak w przeszłości. Dalej gęste i krótkie, zawsze przylega do ciała ułożone. Może czasem w niektórych miejscach gdzie nie domyje się Kropelka lekko odstaje. Barwę dalej ma niebieską rozjaśnioną na lekko kremowy odcień na brzuchu, szyi, łapach ogonie i pysku oraz przeplataną tygrysimi pręgami a jakże niebieskimi. Na dolnej wardze posiada bliznę.
Jasna Kropla jest niczym oaza spokoju. Zawsze spokojna, pogodna. Po obozie chodzi zawsze z wysoko uniesionym ogonem i pogodnym uśmiechem. Podczas rozmów zachowuje opanowany ton głosu. Samo wymienianie zdań z innymi jest czymś co bardzo lubi. Nie przepada za byciem samemu. Bez przyjaciół czułaby się bardzo szybko samotna i przybita. Jej życiowym mottem jest nie martwić się. Kropelka słynie z szybkim radzeniem sobie z przykrymi wydarzeniami w jej życiu. Owszem na początku będzie mieć parę nieprzespanych nosy, ale nie wiele księżycy później wraca do normalności. Klan Cienia jest dla niej ważny, wypełnia swoje obowiązki jak najbardziej przykładnie. Uwielbia polować, co często widać po tym, że w tym celu potrafi w ciągu dnia wyjść parę razy. Nie przesadza już z tym jednak, bo kiedyś była niemożliwą pracoholiczką. Nie jest za bardzo ambitna, nie marzy jej się być podziwianą czy posiadać wysoką rangę. Od młodych lat uwielbiała być w cieniu i nie wystawać z szeregu. Jej największym marzeniem od księżycy terminatroskich jest po prostu założyć kochającą się rodzinę. Tyle jej do życia potrzeba. Bliscy, których może kochać.
Było tak blisko, a jednak dużo brakowało. Bażant zatrzepotał skrzydłami i chwilę później uciekł jej sprawnie. Nie miała już nawet szansy by go dogonić. Nie pozostało jej nic innego jak szukać dalej! Łapiąc więc kierunek wiatru, ustawiła się pod prąd. Szła cicho i spokojnie uważając pod łapy, szukając nowego celu. Miejmy nadzieję, że już takich ucieczek zwierzyny nie doświadczy dzisiejszego dnia.
Mleko to kotka o błękitnych jak niebo oczkach i mlecznym, białym futerku. Jest ona dość normalnych gabarytów, taki na Klan Cienia, posiada mocne łapy oraz długi ogon. Jej futerko jest krótkie, dosyć puszyste i miłe w dotyku. Jej pyszczek zdobią długie, białe wibrysy. Ważne w wyglądzie mleka jest fakt, że ma ona naderwane lewe ucho.
Mleko można opisać wieloma epitetami. Na pewno jest miła oraz spokojna, jednak na pewno nie cicha. Mimo tego, że siedzi na uboczu obserwując, to głośno wyraża swoje zdanie oraz nie boi się sprzeciwu. Broń Klanie Gwiazdy, uległa to ona nie jest. Mleczna Łapa jest asertywna, jednak zawsze stroniła od przemocy. Nie jest agresywna, jest elokwentna oraz uprzejma. Kotka jest bardzo ciepło nastawiona do wszystkich i wszystkiego. Byłaby dobrym przywódcą, jednak życie w Klanie ją cieszy, nie ważne na jakim stopniu. Nie lubi patrzeć na bezczynność, często więc się wyrywa z tłumu gapiów z pomocą.
Rysi Pomruk (KW), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Mleko zmarszczyła niechętnie pysk oraz brwi, widząc i czując... no właśnie nic. Westchnęła ciężko. No cóż. Do trzech razy sztuka? Wojowniczka prychnęła tylko. Ustawiła się pod wiatr, aby dalej szukać ofiary, którą będzie mogła przywlec do obozu i rzucić na stos zwierzyny. Chciała poćwiczyć polowanie, a tak ją los zaskakuje... eh.
tell me did you sail acrossthe sun did you make it tothemilkyway to seethe lights all faded and that heaven is overrated
Księżyce: 154 Mistrz: Kuni Syk Płeć: kocur Matka: Białowąsa Ojciec: Dębowy Pień Trwałe urazy: Oderwane 2/3 lewej małżowiny usznej.
Szeroki, ciężki kocur o długiej, złotej sierści z pręgowaniem tygrysim. Ma białe znaczenia, które ciągną się od żuchwy, poprzez pierś i brzuch, aż do końca ogona. Biel rozjaśnia również końce wszystkich jego łap oraz wnętrze ud. Jego ślepia są ciemnozielone, lekko szarawe.
Oczy Jasnej Kropli taksowały poskręcane źdźbła trawy bardzo uważnie, więc prędko wyłapały nietypowy błysk. Coś koloru intensywnego różu i wielkości tłustej myszy leżało ukryte między roślinami. Żeby dostrzec więcej detali, musiałby się zbliżyć, wystawiając się na potencjalne niebezpieczeństwo. Jasna Kropla: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55
Mleczna Struga niestrudzenie (hehe) przeszukiwała kolejne połacie terenu. Spomiędzy suchej trawy wychylało się coś, czego na pierwszy rzut ślepia nie mogła zidentyfikować. Dopiero po chwili rozpoznała w nieruchomym przedmiocie kształt żaby - była ona martwa i wyschnięta, prawdopodobnie nie nadawała się do spożycia. Mleczna Struga: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60
his face lit up under yellow street light
with eyes of fear as he caught me in sight
i won't hurt him but he knows that i might
Mleko to kotka o błękitnych jak niebo oczkach i mlecznym, białym futerku. Jest ona dość normalnych gabarytów, taki na Klan Cienia, posiada mocne łapy oraz długi ogon. Jej futerko jest krótkie, dosyć puszyste i miłe w dotyku. Jej pyszczek zdobią długie, białe wibrysy. Ważne w wyglądzie mleka jest fakt, że ma ona naderwane lewe ucho.
Mleko można opisać wieloma epitetami. Na pewno jest miła oraz spokojna, jednak na pewno nie cicha. Mimo tego, że siedzi na uboczu obserwując, to głośno wyraża swoje zdanie oraz nie boi się sprzeciwu. Broń Klanie Gwiazdy, uległa to ona nie jest. Mleczna Łapa jest asertywna, jednak zawsze stroniła od przemocy. Nie jest agresywna, jest elokwentna oraz uprzejma. Kotka jest bardzo ciepło nastawiona do wszystkich i wszystkiego. Byłaby dobrym przywódcą, jednak życie w Klanie ją cieszy, nie ważne na jakim stopniu. Nie lubi patrzeć na bezczynność, często więc się wyrywa z tłumu gapiów z pomocą.
Rysi Pomruk (KW), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Idąc powoli przed siebie zobaczyła nic innego, jak już zdechłą żabę. Cała wyschnięta. Kocica zmarszczyła brwi niezadowolona i niedaleko miejsca, gdzie leżał płaz wykopała dziurę. Tą wronią karmę wrzuciła do dziury, a później zakopała, aby nikt inny nie natknął się na taką niespodziankę, tym bardziej jakiś niesforny kociak czy terminator.
Idąc dalej rozglądała się po prostu za jakimiś śladami zwierzyny, bo na razie to ona szczęścia nie miała. Może coś się działo w lesie, że było tak... cicho? Albo ona po prostu nie miała szczęścia i Gwiezdni chcieli się z niej znowu pośmiać.
tell me did you sail acrossthe sun did you make it tothemilkyway to seethe lights all faded and that heaven is overrated
Kocica przede wszystkim schudła. Jest absolutnie przeciętnej sylwetki na ten moment. Jej łapy nadal są masywne i dosyć umięśnione. Ogon kocicy nie urósł od jej terminatorskiego życia i nie stał się nagle długi. Nadal jest dosyć krótki, lecz nikt jej go nie odgryzł, więc jego długość jest dosyć rozsądna. Głowę ma okrągłą i pełną. Tak samo miłą dla oka jak wiele księżycy temu. Pysk za to ma dosyć drobny z różowym noskiem niczym guzikiem. Oczy są w głębokiej i ciepłej barwie zieleni, które przybierają jeszcze cieplejszy ton dzięki charakterowi kocicy. Uszy stojące zawsze do góry są raczej niewielkie. Jej futro nie odstaje już jak w przeszłości. Dalej gęste i krótkie, zawsze przylega do ciała ułożone. Może czasem w niektórych miejscach gdzie nie domyje się Kropelka lekko odstaje. Barwę dalej ma niebieską rozjaśnioną na lekko kremowy odcień na brzuchu, szyi, łapach ogonie i pysku oraz przeplataną tygrysimi pręgami a jakże niebieskimi. Na dolnej wardze posiada bliznę.
Jasna Kropla jest niczym oaza spokoju. Zawsze spokojna, pogodna. Po obozie chodzi zawsze z wysoko uniesionym ogonem i pogodnym uśmiechem. Podczas rozmów zachowuje opanowany ton głosu. Samo wymienianie zdań z innymi jest czymś co bardzo lubi. Nie przepada za byciem samemu. Bez przyjaciół czułaby się bardzo szybko samotna i przybita. Jej życiowym mottem jest nie martwić się. Kropelka słynie z szybkim radzeniem sobie z przykrymi wydarzeniami w jej życiu. Owszem na początku będzie mieć parę nieprzespanych nosy, ale nie wiele księżycy później wraca do normalności. Klan Cienia jest dla niej ważny, wypełnia swoje obowiązki jak najbardziej przykładnie. Uwielbia polować, co często widać po tym, że w tym celu potrafi w ciągu dnia wyjść parę razy. Nie przesadza już z tym jednak, bo kiedyś była niemożliwą pracoholiczką. Nie jest za bardzo ambitna, nie marzy jej się być podziwianą czy posiadać wysoką rangę. Od młodych lat uwielbiała być w cieniu i nie wystawać z szeregu. Jej największym marzeniem od księżycy terminatroskich jest po prostu założyć kochającą się rodzinę. Tyle jej do życia potrzeba. Bliscy, których może kochać.
Jasna Kropla bez dwóch zdań zainteresowała się tak krzykliwym kolorem wśród trawy. Nigdy nie widziała czegoś takiego. Jedyny róż z jakim miała do czynienia to ten na nosach innych, na pewno nie było to takie. Trochę się tego obawiała, ale postanowiła podejść przyjrzeć się bliżej. W końcu może to coś zagrażającego innym? Woli działać niżeli to zignorować. Skierowała się więc bliżej, ostrożnie zachowując ciszę. Skradała się na ugiętych łapach w nadziei, że to coś w trawie jej nie zauważy.
Księżyce: 154 Mistrz: Kuni Syk Płeć: kocur Matka: Białowąsa Ojciec: Dębowy Pień Trwałe urazy: Oderwane 2/3 lewej małżowiny usznej.
Szeroki, ciężki kocur o długiej, złotej sierści z pręgowaniem tygrysim. Ma białe znaczenia, które ciągną się od żuchwy, poprzez pierś i brzuch, aż do końca ogona. Biel rozjaśnia również końce wszystkich jego łap oraz wnętrze ud. Jego ślepia są ciemnozielone, lekko szarawe.
Czymkolwiek było jej jaskrawe znalezisko, nie rzuciło się to do ucieczki przed stąpającą ostrożnie Jasną Kroplą. Wojowniczka mogła przyjrzeć się symetrycznemu, prostokątnemu kształtowi porzuconego przedmiotu oraz kolorowemu znaczeniu występującemu w centrum jego wierzchniej części. Znaczenie to przypominało trochę spłaszczone kwiaty, które podczas cieplejszych pór porastały tę część cienistych terenów.
Wtem!, fragment nieznanego przedmiotu zamigał światłem jasnym jak kocie ślepie podczas nocy. Rozległ się szorstki, buczący dźwięk, przypominający szczekanie psa. Kanciasty obiekt nie zamierzał jednak zamilknąć - kolejny, zgoła inny odgłos zadźwięczał w uszach kocicy. Ten wydawał się być mocno zniekształconą... mową? Jasna Kropla: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55
Mleczna Struga przemierzała Trawiaste Grzbiety, bezowocnie starając się odszukać jakiekolwiek świeże tropy. Jedynym, co rzuciło jej się w oczy, były lśniące od lodu brązowe kuleczki. Niestety jednak wyglądało na to, że odchody królika musiały leżeć tutaj od dawna, pewnie od poprzedniego wschodu słońca. Mleczna Struga: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60
his face lit up under yellow street light
with eyes of fear as he caught me in sight
i won't hurt him but he knows that i might
Kocica przede wszystkim schudła. Jest absolutnie przeciętnej sylwetki na ten moment. Jej łapy nadal są masywne i dosyć umięśnione. Ogon kocicy nie urósł od jej terminatorskiego życia i nie stał się nagle długi. Nadal jest dosyć krótki, lecz nikt jej go nie odgryzł, więc jego długość jest dosyć rozsądna. Głowę ma okrągłą i pełną. Tak samo miłą dla oka jak wiele księżycy temu. Pysk za to ma dosyć drobny z różowym noskiem niczym guzikiem. Oczy są w głębokiej i ciepłej barwie zieleni, które przybierają jeszcze cieplejszy ton dzięki charakterowi kocicy. Uszy stojące zawsze do góry są raczej niewielkie. Jej futro nie odstaje już jak w przeszłości. Dalej gęste i krótkie, zawsze przylega do ciała ułożone. Może czasem w niektórych miejscach gdzie nie domyje się Kropelka lekko odstaje. Barwę dalej ma niebieską rozjaśnioną na lekko kremowy odcień na brzuchu, szyi, łapach ogonie i pysku oraz przeplataną tygrysimi pręgami a jakże niebieskimi. Na dolnej wardze posiada bliznę.
Jasna Kropla jest niczym oaza spokoju. Zawsze spokojna, pogodna. Po obozie chodzi zawsze z wysoko uniesionym ogonem i pogodnym uśmiechem. Podczas rozmów zachowuje opanowany ton głosu. Samo wymienianie zdań z innymi jest czymś co bardzo lubi. Nie przepada za byciem samemu. Bez przyjaciół czułaby się bardzo szybko samotna i przybita. Jej życiowym mottem jest nie martwić się. Kropelka słynie z szybkim radzeniem sobie z przykrymi wydarzeniami w jej życiu. Owszem na początku będzie mieć parę nieprzespanych nosy, ale nie wiele księżycy później wraca do normalności. Klan Cienia jest dla niej ważny, wypełnia swoje obowiązki jak najbardziej przykładnie. Uwielbia polować, co często widać po tym, że w tym celu potrafi w ciągu dnia wyjść parę razy. Nie przesadza już z tym jednak, bo kiedyś była niemożliwą pracoholiczką. Nie jest za bardzo ambitna, nie marzy jej się być podziwianą czy posiadać wysoką rangę. Od młodych lat uwielbiała być w cieniu i nie wystawać z szeregu. Jej największym marzeniem od księżycy terminatroskich jest po prostu założyć kochającą się rodzinę. Tyle jej do życia potrzeba. Bliscy, których może kochać.
Gdy podeszła bliżej jaskrawego przedmiotu ukazały jej się kwiaty. Lecz przecież w Porę Nagich Drzew nie powinno ich być? Tak jej się wydaje? W dodatku nie wyglądały... tak bardzo jak kwiaty. Jakby zostały zamknięte w tym czymś, nie odstawały. Pogładziła łapą powierzchnię przedmiotu, lecz wtedy światło zaczęło bić niesamowicie jasno z jego strony. Była w szoku. Czym to właściwie było? Jaskrawe, w kwiaty, świecące niczym słońce i w dodatku zaczęło się odzywać! Nie podobało jej się. Zdawało jej się, że to do niej mówi, ale była absolutnie przerażona. Szybko wykopała dół w ziemi by wrzucić ten twór z najgorszych koszmarów i zakopać. Otrzepała swe futro po czym zaczęła sprawdzać w jakim kierunku wieje wiatr. Zamierzała udać się pod prąd by po cichu poszukiwać zwierzyny dalej. Chcę zapomnieć o tym dziwactwie.
Mleko to kotka o błękitnych jak niebo oczkach i mlecznym, białym futerku. Jest ona dość normalnych gabarytów, taki na Klan Cienia, posiada mocne łapy oraz długi ogon. Jej futerko jest krótkie, dosyć puszyste i miłe w dotyku. Jej pyszczek zdobią długie, białe wibrysy. Ważne w wyglądzie mleka jest fakt, że ma ona naderwane lewe ucho.
Mleko można opisać wieloma epitetami. Na pewno jest miła oraz spokojna, jednak na pewno nie cicha. Mimo tego, że siedzi na uboczu obserwując, to głośno wyraża swoje zdanie oraz nie boi się sprzeciwu. Broń Klanie Gwiazdy, uległa to ona nie jest. Mleczna Łapa jest asertywna, jednak zawsze stroniła od przemocy. Nie jest agresywna, jest elokwentna oraz uprzejma. Kotka jest bardzo ciepło nastawiona do wszystkich i wszystkiego. Byłaby dobrym przywódcą, jednak życie w Klanie ją cieszy, nie ważne na jakim stopniu. Nie lubi patrzeć na bezczynność, często więc się wyrywa z tłumu gapiów z pomocą.
Rysi Pomruk (KW), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Strzepnęła delikatnie uchem, znowu znajdując... nic. Westchnęła cicho i zaczęła iść szukać Jasnej Kropli. Jej nie znalazła, dlatego też po prostu postała chwilę w miejscu. Po tym odwróciła się na pięcie i zaczęła iść powoli w stronę obozu, aby tam ostrzec Polnego Chwasta przed śmierdzącą żabą którą znalazła, tak w razie wypadku.
[zt, nie chce zatrzymywać akcji, a się czuję zbyt okropnie na posty :ohnie: ]
tell me did you sail acrossthe sun did you make it tothemilkyway to seethe lights all faded and that heaven is overrated
Księżyce: 154 Mistrz: Kuni Syk Płeć: kocur Matka: Białowąsa Ojciec: Dębowy Pień Trwałe urazy: Oderwane 2/3 lewej małżowiny usznej.
Szeroki, ciężki kocur o długiej, złotej sierści z pręgowaniem tygrysim. Ma białe znaczenia, które ciągną się od żuchwy, poprzez pierś i brzuch, aż do końca ogona. Biel rozjaśnia również końce wszystkich jego łap oraz wnętrze ud. Jego ślepia są ciemnozielone, lekko szarawe.
Zakopany przez wojowniczkę przedmiot nie zamierzał cichnąć - mogła czuć wibracje jego chrapliwych krzyków pod swoimi łapami, nawet pomimo warstwy ziemi dzielącej ją od niego.
Gdy ostrożnie przemierzała przysypane śniegiem łąki, jej nos wyłapał woń typową dla ptaka i to raczej niezbyt czystego. Ruszyła tym tropem, po dłuższym marszu dostrzegając przed sobą grupkę gołębi, która walczyła właśnie ze sobą o kąsek pożywienia niezidentyfikowanego typu. Jasna Kropla: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55
his face lit up under yellow street light
with eyes of fear as he caught me in sight
i won't hurt him but he knows that i might
Kocica przede wszystkim schudła. Jest absolutnie przeciętnej sylwetki na ten moment. Jej łapy nadal są masywne i dosyć umięśnione. Ogon kocicy nie urósł od jej terminatorskiego życia i nie stał się nagle długi. Nadal jest dosyć krótki, lecz nikt jej go nie odgryzł, więc jego długość jest dosyć rozsądna. Głowę ma okrągłą i pełną. Tak samo miłą dla oka jak wiele księżycy temu. Pysk za to ma dosyć drobny z różowym noskiem niczym guzikiem. Oczy są w głębokiej i ciepłej barwie zieleni, które przybierają jeszcze cieplejszy ton dzięki charakterowi kocicy. Uszy stojące zawsze do góry są raczej niewielkie. Jej futro nie odstaje już jak w przeszłości. Dalej gęste i krótkie, zawsze przylega do ciała ułożone. Może czasem w niektórych miejscach gdzie nie domyje się Kropelka lekko odstaje. Barwę dalej ma niebieską rozjaśnioną na lekko kremowy odcień na brzuchu, szyi, łapach ogonie i pysku oraz przeplataną tygrysimi pręgami a jakże niebieskimi. Na dolnej wardze posiada bliznę.
Jasna Kropla jest niczym oaza spokoju. Zawsze spokojna, pogodna. Po obozie chodzi zawsze z wysoko uniesionym ogonem i pogodnym uśmiechem. Podczas rozmów zachowuje opanowany ton głosu. Samo wymienianie zdań z innymi jest czymś co bardzo lubi. Nie przepada za byciem samemu. Bez przyjaciół czułaby się bardzo szybko samotna i przybita. Jej życiowym mottem jest nie martwić się. Kropelka słynie z szybkim radzeniem sobie z przykrymi wydarzeniami w jej życiu. Owszem na początku będzie mieć parę nieprzespanych nosy, ale nie wiele księżycy później wraca do normalności. Klan Cienia jest dla niej ważny, wypełnia swoje obowiązki jak najbardziej przykładnie. Uwielbia polować, co często widać po tym, że w tym celu potrafi w ciągu dnia wyjść parę razy. Nie przesadza już z tym jednak, bo kiedyś była niemożliwą pracoholiczką. Nie jest za bardzo ambitna, nie marzy jej się być podziwianą czy posiadać wysoką rangę. Od młodych lat uwielbiała być w cieniu i nie wystawać z szeregu. Jej największym marzeniem od księżycy terminatroskich jest po prostu założyć kochającą się rodzinę. Tyle jej do życia potrzeba. Bliscy, których może kochać.
To co posiadali czasem dwunożni niesamowicie ją przerażało. Żyjące nawet pod ziemią krzyczące coś. Paskudztwo. Nigdy nie chciałby mieć do czynienia z tymi stworzeniami chodzącymi na dwóch łapach. Jak straszne one muszą być jak potrafią tolerować to coś. W każdym bądź razie ujrzała grupę gołębi. Była lekko niepewna co do tego czy uda jej się jakiegoś dorwać. W końcu jeden zaalarmuje i już nie ma żadnego. Chociaż zdawały się być zajęte jakimś jedzeniem więc można spróbować. Wiatr dalej wiał jej w pysk gdy na ugiętych łapach szła bliżej. Miała łeb i ogon na linii z kręgosłupem, uważała bardzo pod łapy. Starała się ukryć za krzewami czy drzewami by podejść nie zauważona do ptaków. Gdy udało się jej dojść dosyć blisko, wyskoczyła w stronę gołębia przed nią z nadzieją, że nie odwróci się by jej zobaczyć. Bo chciała złapać go od tyłu.
Księżyce: 154 Mistrz: Kuni Syk Płeć: kocur Matka: Białowąsa Ojciec: Dębowy Pień Trwałe urazy: Oderwane 2/3 lewej małżowiny usznej.
Szeroki, ciężki kocur o długiej, złotej sierści z pręgowaniem tygrysim. Ma białe znaczenia, które ciągną się od żuchwy, poprzez pierś i brzuch, aż do końca ogona. Biel rozjaśnia również końce wszystkich jego łap oraz wnętrze ud. Jego ślepia są ciemnozielone, lekko szarawe.
Jasna Kropla bez problemu podkradła się do zajętych sobą gołębi na odległość około trzech króliczych susów. Teraz była w stanie rozpoznać jedzenie, które wyrywały sobie ptaki - była to ryjówka o rozdziobanej na miazgę głowie. Ta zima musiała być bardzo uboga w pożywienie.
Skok wojowniczki był prędki i celny, lecz niestety zbyt hałaśliwy - trzask śniegu gniecionego przez jej uginane do skoku tylne łapy przyciągnęły uwagę gołębi. Żaden z nich nie chciał jednak przegrać walki o ochłap mięsa, dlatego nie odleciały natychmiast, lecz poodskakiwały na boki, gruchając wrogo i trzepocząc skrzydłami. O ile ptaki najbliższe kotce łypały na nią i starały się wymijać jej ataki, o tyle te dalsze zajęte były skakaniu na nakrapianego czernią samca, który dzierżył w dziobie martwego gryzonia i próbował wzbić się w powietrze. Jasna Kropla: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55
his face lit up under yellow street light
with eyes of fear as he caught me in sight
i won't hurt him but he knows that i might