Logo Artemidy
Jeżynowe Chaszcze
Atak Ciemnej Toni: udany (100%) → (16+9)-(3+6)=16

Tym razem ciemnofutra wojowniczka uderzyła w łasicę z taką siłą, że po pierwsze ją przewróciła, a po drugie przejechała mocno pazurami po jej brzuchu – tam bowiem sięgnęła, zamiast jej boku. Łasica nie była w stanie się podnieść, zamiast tego… straciła przytomność w wyniku siły otrzymanego ciosu, wyczerpania i krwawiących ran.

Ciemna Toń: S: 9 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | 54-2=52/75 | W: 13-5=8/45
» rana 0. stopnia: potargane futerko na braku
» rana 2. stopnia: dość głębokie ugryzienia na przednich łapach, krwawi (po -2 HP)
» celność jeszcze bardziej obniżona w związku ze spadkiem W
» wykorzystane przerzuty: 2/2

Łasica: S: 3 (5) | Zr: 6 (9) | Sz: 3 (5) | HP: 20-16-2=2/40 | W: 16/35
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na boku policzka
» rana 2. stopnia: głębokie ślady po pazurach na grzbiecie, krwawi (po -2 HP)
» rana 2. stopnia: głębokie, długie zadrapania na brzuchu, krwawi (w następnej kolejce -3 HP, w kolejnych po -2 HP)
» celność obniżona w związku ze spadkiem W
» statystyki obniżone o ¼ w związku ze spadkiem HP
» od następnej kolejki statystyki spadają o połowę w związku ze spadkiem HP
» OMDLENIE
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No proszę. Wreszcie udało się zadać małemu drapieżcy jakiś porządny atak. Zebrała ostatki swojej pozostałej siły i wymierzyła jeden potężny cios w jej stronę, który miał ją wykończyć. I udało się! Faktycznie, włożenie w ten atak całej swej siły zadziałał, bo łasica z tego wszystkiego przewróciła się, a dodatkowo jeszcze porządnie została poharatana na brzuchu. Dobrze, jej tak. To wszystko za te pogryzione łapy! Teraz czekała ją tylko formalność. Podeszła lekko chwiejnym krokiem do jasnobrązowego zwierzaka, po czym złapała za jej szyje i zacisnęła, jak najmocniej tylko potrafiła swe szczęki. Gdy zwierze faktycznie już padło na amen, Ciemna Toń chwyciła ją w pysk, w duchu podziękowała Gwiezdnemu Klanowi za to, że udało się nareszcie zabić łasice i ruszyła. Powróciła do wcześniej zakopanego gołębia i razem z tym wróciła do obozu, na całych zakrwawionych i obolałych łapach chwiejnym krokiem. Uh...to było ciężkie polowanie.

[zt] Dziękuje mg
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Ciemnej Toni: udany (100%) → (14+9)-(10+4)=9

Ciemnej Toni nie pozostawało nic innego, jak dobić nieruchomy już cel, co też zrobiła szybko i sprawnie. Łasica zresztą traciła coraz więcej krwi, więc śmierć była w jej przypadku nieunikniona.

Ciemna Toń: S: 9 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | 52-2=50/75 | W: 8-3=5/45
» rana 0. stopnia: potargane futerko na braku
» rana 2. stopnia: dość głębokie ugryzienia na przednich łapach, krwawi (po -2 HP)
» celność jeszcze bardziej obniżona w związku ze spadkiem W
» wykorzystane przerzuty: 2/2

+30 exp

Łasica: S: 2 (5) | Zr: 4 (9) | Sz: 2 (5) | HP: 2-9-2-3=ŚMIERĆ/40 | W: 16/35
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na boku policzka
» rana 2. stopnia: głębokie ślady po pazurach na grzbiecie, krwawi (po -2 HP)
» rana 2. stopnia: głębokie, długie zadrapania na brzuchu, krwawi (w tej kolejce -3 HP, w kolejnych po -2 HP)
» rana 1. stopnia: rana na szyi, krwawi
» celność obniżona w związku ze spadkiem W
» statystyki obniżone o połowę w związku ze spadkiem HP
» OMDLENIE
» ŚMIERĆ
i don't wanna be any part of your scene
i don't believe what you believe
i'd rather be faceless in the dark
than be so
F A K E................
.................
like the way you are


:pustka:
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bezsenna Noc brodziła w śniegu wyraźnie niezadowolona. Ostatniej nocy patrolowała tereny klanu i polowała, co było rzeczą raczej oczywistą - kiedy jednak wróciła po swoją zwierzynę, znalazła tylko rozkopaną, zmarzniętą ziemię i ani śladu czy to zwierzyny czy to złodzieja. Przez dłuższą chwilę kocica po prostu myślała, że coś jej się pomyliło, co poskutkowało zryciem ziemi na dość pokaźnym kawałku i zmiecenia jej razem ze śniegiem w dość długą hałdę. Srebrzysty ogon wojowniczki obijał się o jej boki, kiedy to chodziła to w jedną, to w drugą stronę, szukając jakichkolwiek oznak i poszlak, kim też był rzekomy sprawca całego zajścia. Tropy jednak zostały zatarte - zawiane przez silny, nocny wiatr i przykryte nową warstwą śniegu, który też wtedy napadał. W tym wszystkim srebrzysta córka Piorunopręgiej zdawała się nie zauważać, że słońce powoli zbliżało się do najwyższego punktu, co znaczyło mniej więcej tyle, że aktualnie więcej nie spała, jak spała w przeciągu ostatnich 24 godzin, co oznaczało coraz większe poddenerwowanie.

[Barszcz]
.*・。゚★
Ja, cóż -
Włóczęga, niespokojny d u c h,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko...
✧・゚: *✧


LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ziuuum!
Buro-ruda kula przejechała tuż przed nosem Bezsennej Nocy i wpadła w pobliską zaspę, rozsypując grudki śniegu dookoła, które dodatkowo wzbiły się w powietrze i opadły miękko na śnieg oraz być może i na samą srebrzystą kocicę.
A wszystko dlatego, że terminatorka pozbawiona treningu nudziła się od czasu do czasu, gdy jej koledzy biegali na treningi. Ona, żeby rodzice się nie martwili, wychodziła z obozu razem z nimi, udając, że jej szkolenie z rudym również się odbywało, ale zamiast tego szalała po lesie. Tym razem wpadła na świetny pomysł testowania tego jak szybka może być! Krótko mówiąc... rozbiegła się, poślizgnęła aż usiadła i przejechała po białym puchu parę lisich długości, przelatując tuż przed nosem córki cienistego przywódcy. Wydostając się z zaspy odchrząknęła, wypluła z pyska kulę śniegu i miauknęła głośno:
- Ale super! Jeszcze raz! - Ale zamiast rozpędzić się po raz kolejny podbiegła do Bezsennej i stanęła przed nią, patrząc jej głęboko w niebieskie oczy z szerokim uśmiechem na pysku.
- Chcesz się pobawić? - zapytała w końcu. Nie znała jej, ale pachniała swojsko, więc w sumie czemu nie, prawda?
[Obrazek: XlreSVu.png]
i'm busy, busy, B U S Y doing nothing
doing nothing, that's the life f o r  m e
for when i'm doing nothing, i'm busy doing something
s o m e t h i n g that suits me to a tee
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bezsen była zbyt przejęta całym zniknięciem zwierzyny, by zwracać uwagę na swoje otoczenie - nic więc też dziwnego, że uwadze umknęła jej nadciągająca obecność Barszczowej łapy, która w końcu rozpędzona, przemknęła tuż przed samym jej nosem. Futro na grzbiecie srebrzystej wojowniczki zjeżyło się, a ona sama podskoczyła, odbijając się ku tyłowi, by umknąć przed ewentualnym niebezpieczeństwem. Był to odruch, jednak szybko stwierdziła, że był on niepotrzebny, kiedy tylko uważniej przyjrzała się burej kotce, która znalazła się obok niej. Kocie brwi Sen zmarszczyły się, a uszy ściągnęły się nieco ku tyłowi.
- Nie. - odburknęła lakonicznie, z wyrzutem patrząc na terminatorkę Wiewiórczego Ogona. Szybko jednak jej chłodne, błękitne spojrzenie oderwało się od młodej i powędrowało nieco w dół, na zmarzniętą, gołą ziemię. W sumie nie było sensu dalej tego wszystkie roztrząsać, ale... - Ktoś, albo coś.... - sarknęła wreszcie, strzepując ogonem, wyraźnie nadąsana. - Zabrał MOJĄ zdobycz, którą schowałam tutaj w nocy. To na pewno nie byłaś ty, Barszczowa Łapo, mam rację?
.*・。゚★
Ja, cóż -
Włóczęga, niespokojny d u c h,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko...
✧・゚: *✧


LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Radość na moment ustąpiła, a różowy nosek terminatorki uległ zniekształceniu pod wpływem niezadowolenia związanego z odmową, jakiej udzieliła jej Bezsenna. Ale jak to nie chciała się z nią pobawić? Już miała otworzyć pyszczek i trochę na nią ponaciskać, ale później stwierdziła, że w sumie to mogłaby tym sprawić przykrość srebrzystej kocicy, bo przecież musiała mieć jakiś powód, dla którego nie chciała z nią pobiegać, prawda? Kiwnęła więc kolorowym pyszczkiem i wzruszyła chudymi barkami. Chciała wrócić do swojej tyciej rozrywki i zabrać się sprzed oczu kocicy, gdy ta zaczepiła ją... w wyjątkowo dziwny sposób.
- Hmmm? - zadumała się chwilę, jakby pytająco, zwracając żółtozielone spojrzenie ku Bezsennej, a potem mrugając parokrotnie. Cienki ogonek przeciął powietrze.
- Nieee, to nie ja. Masz rację. A co schowałaś? Może źle to... e, hm, ukryłaś? - Nie wiedziała, czy mówi z sensem, bo nie potrafiła polować i nie wiedziała nic na ten temat. Była kompletnie zielona w łowiectwie i chyba pierwszy raz tego pożałowała, bo nie mogła pomóc kocicy, która najwyraźniej ją kojarzyła.
- Znasz moje imię, ale ja nie znam twojego. Nigdy wcześniej cię nie widziałam. Chyba? Kim jesteś? - miauknęła z uśmiechem na pysku do wojowniczki. Skoro jej nie znała, to bardzo chciała poznać, o!
[Obrazek: XlreSVu.png]
i'm busy, busy, B U S Y doing nothing
doing nothing, that's the life f o r  m e
for when i'm doing nothing, i'm busy doing something
s o m e t h i n g that suits me to a tee
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sen nie była skora do zabaw i sama osoba Barszczowej Łapy, ani też sytuacja, nie miały wiele z tym wspólnego - kocica po prostu nigdy nie przejawiała tego typu zapędów, stawiając na stare, porządne, unikanie kontaktów z innymi. W sumie jej pytanie było całkiem niezobowiązujące, mimo że zadane mało zachęcającym tonem. Kiedy jednak Barszcz jej odpowiedziała, wojowniczka nastroszyła wąsy, wyraźnie oburzona, wwiercając w terminatorkę spojrzenie tak intensywne w swym wyrazie, jakby miała i chciała ją przeszyć właśnie na wylot. Jakby słowa, które wypowiedziała, były najbardziej bluźniercze w jej życiu. Smarkula chyba sobie żartowała.
- Wiewiórkę. - odpowiedziała powoli, czując jak w piersi coś jej się gotuje i niedługo będzie chciało wyrwać się na zewnątrz. - Nie gadaj bzdur, Barszczowa Łapo. Polowanie i ukrywanie zdobyczy to jedne z pierwszych rzeczy jakich uczy się kot na treningu. - rzuciła w jej kierunku, wyraźnie nieświadoma ułomności kotki w tym względzie. Ale brak jej edukacji nie był niczym, czym Sen chciałaby się interesować sama z siebie. No chyba, że w jakiś jej to szkodziło.
- Bezsenna Noc. Trenowałam Pluskający Potok, Pustułczą Pieśń i Olchowy Szept. - rzuciła, wymieniając tylko tych, którzy dotrwali wojowniczych imion, resztę najwyraźniej uważając za mało ważną.
.*・。゚★
Ja, cóż -
Włóczęga, niespokojny d u c h,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko...
✧・゚: *✧


LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Aha, wiewiórkę! Teraz wiedziała za czym ma się rozglądać. Kiwnęła energicznie głową i uśmiechnęła się do Bezsennej. Sęk w tym, że ten uśmiech długo nie potrwał. Barszcz zmarszczyła różowy nosek i spojrzała na wojowniczkę, przekręcając nieco głowę na bok, po czym westchnęła cichutko pod noskiem i poruszyła białymi wąsikami. Pewnie gdyby miała trening, to by się tego prędzej, czy później nauczyła. Teraz trochę żałowała, że swoją niewiedzą zdenerwowała srebrzystą wojowniczkę.
- Huh, nie wiedziałam. Wiesz, ja jeszcze nie umiem polować, bo mój trening... - W porę ugryzła się w język. Przecież gdyby powiedziała o tym komuś z klanu, to rodzice na pewno by się dowiedzieli i byłoby im okropnie przykro, że ich córka nie dogadała się z klanowym zastępcą, a tego nie chciała, bo przecież byli tacy szczęśliwi i dumni, kiedy Wężowa Gwiazda przydzielił jej Wiewiórkowy Ogon.
- Ooo, Olchowy Szept uczy teraz moja siostrę! Jest zadowolona i go chyba lubi. Mówiła... że to dobry wojownik, czy coś tam. Pluska też znam, przyjaźnimy się we trójkę, a Pustułka to taka jego siostra z mordką przedzieloną na pół różnymi kolorami. Tak, tak, kojarzę! Nie wiedziałam, że to ty ich wszystkich wytrenowałaś, ale ja w sumie nie za bardzo chodzę na ceremonie - miauczała radośnie do kocicy, opowiadając jej historie swojego życia. Bezsenna niby była najeżona i dziubnąć potrafiła, ale Barszcz jakoś się do niej na razie nie zraziła.
- Chętnie ci pomogę w poszukiwaniach tej wiewiórki - dodała na koniec, stając obok srebrzystej kocicy. To co? Od czego ma zacząć? Jak to się robi?
[Obrazek: XlreSVu.png]
i'm busy, busy, B U S Y doing nothing
doing nothing, that's the life f o r  m e
for when i'm doing nothing, i'm busy doing something
s o m e t h i n g that suits me to a tee
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dała znak ogonem aby Źródlana Łapa poszedł za nią. - Najpierw... Może... - córka Jesionowej Kory nie wiedziała jak by tu zacząć. Ach, no tak! Teoria zawsze jest pierwsza. - Najpierw teoria. Wiesz może jak się poluje? Znasz jakieś pozy łowieckie? Albo jakieś gatunki zwierząt? - zadała kilka pytań na raz. Tylko takie pytania kojarzyła z treningu. Może inne później jej się przypomną?
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kocur szedł lekkim krokiem za znajomą szylkretką. Gdy zaczęła mówić spojrzał ukradkiem w ciemniejące niebo, po czym dosłyszał słowa młodej kotki.
-Pokazywałaś mi dziś pozy łowieckie. To było tak: ciężar na tylne łapy i ogon równy z linią grzbietu. Ogólny spokój i cisza. I skaczesz.- miauknął, już lekko węsząc. Ogon bujał mu się między nogami, jednakże w powietrzu nie było zapachu strachu. Na kolejne pytanie skinął łbem twierdząco.
-A no, znam. Myszaa, ptaki jakieś, i ryby. Ale ryb nie mamy.-mruknął przewracając żartobliwie oczami.-I Fale to też fajne zdobycze.- zaśmiał się, i szturchnął szylkretkę w bok biczowatym ogonem. Cóż, on bynajmniej nie odczuwał "tego czegoś" do Wzbierającej, ale czy nie mogą od czasu do czasu pożartować? Huh, zapewne gdyby wiedział że Fala chcę czegoś ponad najlepszą przyjaźnią, to by tak z tego nie żartował. No ale on o tym nie wie, a na pewno nie teraz, gdy jest zauroczony w Miodowej Dziupli, i nawet przez łeb mu nie przeszło że Fala może być w nim zauroczona. No bo jak? Taka miła kotka i taki gbur jak on? To nie szło w parze.
A on nie chce rozwalić życia tricolorce.
[Obrazek: dc6lxkb-ccc8bd5d-668f-43a1-9e23-c936c0e6...93pVydQ%20]-----≡ Jestem znakiem b u n t u ≡
Jestem dzieckiem mroku i światła----------
------------------Jestem n ę d z n y m wysłannikiem diabła
I w całym kubłu z ł a i ironii--------------
----------Szukam przed emocjami zbroi
--------═ Zniszczmy nasze ż y c i a i odejdźmy j a k partnerzy zbrodni ═
LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- prawie dobrze. Głowa na równej linii z grzbietem. I patrz pod łapy, bo jak moja mama, stracisz kawałek ucha. - na wspomnienie o matce automatycznie spojrzała na srebrną skórę. Wiem, że gdzieś tam jesteś.. - Strugi też są bardzo smaczne. - odparła zadziornie. - To chyba tyle, rozdzielamy się. W razie problemów krzycz. Uważaj na borsuki, lisy, psy, dwunożnych, łasice. No, ogólnie na zwierzęta groźne. - powiedziała i odbiegła w swoim kierunku. - A, i najważniejsza zasada. Nie daj się zabić. - Trochę poczucia humoru chyba nikomu nie zaszkodzi, nie?
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No, tylko jeden błąd popełni, a o jednej rzeczy nie miał zielonego pojęcia. Dobry wynik, no nie? I głowa na łapy. Oukej. To ruszamy dalej, ale możliwe że w innym kierunku niż powinnośmy.
-E, tam mnie nic nie zje. Zbyt dawno się myłem.-zaśmiał się żywo, i zgiął łapy w łokciach, przygotowując się do polowania. Na kolejne słowa kotki spojrzał na nią wyzywająco zgniłymi oczami. Przebiegł mu po łbie fantastyczny pomysł, który może wykorzystać nawet teraz.
-A może- wymruczał i dotknął bok kotki własnym-Sprawdzimy się w walce?-i gdy to powiedział uśmiechnął się, obnażając kły. Oczywiście nie chciał zrobić niczego szylkretce, chciał tylko poprowadzić mały sparing. Bo nowemu Strudze walka się bardzo podoba. Odskoczył lekko od kotki, i postawił uszy na stroc.
[Obrazek: dc6lxkb-ccc8bd5d-668f-43a1-9e23-c936c0e6...93pVydQ%20]-----≡ Jestem znakiem b u n t u ≡
Jestem dzieckiem mroku i światła----------
------------------Jestem n ę d z n y m wysłannikiem diabła
I w całym kubłu z ł a i ironii--------------
----------Szukam przed emocjami zbroi
--------═ Zniszczmy nasze ż y c i a i odejdźmy j a k partnerzy zbrodni ═
LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Po ciemku? Czemu nie? - wymruczała ze śmiechem. Orginalnie. Struga był od niej starszy. Więc na pewno wygra. Ale cóż nie ujdzie za tchórza. Co to to nie. Odeszła powoli w tył, spoglądając pod siebie. Nie chciiała gdzieś się podknąć o wystający korzeń. Lub co gorsza, wpaść do jakiegoś bagna. Wtedy i Strużka by jej nie uratował. - W takim razie zaczynajmy. - zaśmiała się głośno.

//Można wzywać MG
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To potwierdzenie mu wystarczało. Zaczął okrążać kotkę, aż w końcu spróbował rzucić się na czarno rudą szylkretkę. Wysunął pazury, obnażył kły- jednak nadal uśmiechał się do kocicy. Jego ogon bujał się w locie. Czy uda mu się ją trafić? Miał nadzieję. W końcu był od niej starszy, ale jednocześnie mniejnie wykształcony. Jego wiedza była zapewne kilkukrotnie mniejsza od wiedzy młodej, bo na przykład taki kodeks był czarną magią, sekretem.
Cełował w jej grzbiet, bo takie odpowiednio mocne uderzenie, skutkuje czasem nawet przewróceniem przeciwnika, co zwyklechce daje wielką przewagę w walce. Znany jest też chwyt za kark, jednak jest on mocno kojarzony z kopulacją, więc Struga nie chciał go używać na przyjaciółce. Nie wiadomo co by pomyślała. A jej opinia była dla niego bardzo ważna- była przecież jedynym kotem który go tolerował.
[Obrazek: dc6lxkb-ccc8bd5d-668f-43a1-9e23-c936c0e6...93pVydQ%20]-----≡ Jestem znakiem b u n t u ≡
Jestem dzieckiem mroku i światła----------
------------------Jestem n ę d z n y m wysłannikiem diabła
I w całym kubłu z ł a i ironii--------------
----------Szukam przed emocjami zbroi
--------═ Zniszczmy nasze ż y c i a i odejdźmy j a k partnerzy zbrodni ═
LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości