Mistrz: Węglowe Gardło Płeć: kotka Matka: kto Ojciec: nie znam
Spora, jednolicie czarna, złotooka kotka. Przeważnie ma obojętny lub niezadowolony wyraz pyska, niemal zawsze jest w ruchu - jeżeli się nie przemieszcza, to na pewno będzie tłukła ogonem o podłoże albo przebierała łapami.
Kim ona właściwie jest? Czy tą pewną siebie kotką, żądną przygód i beztroską, nieprzyjemną w obyciu i gniewną, którą eksponuje na codzień... czy może raczej tym niekochanym kociakiem, który siedzi gdzieś w środku? Jedno jest pewne. Szerszeń jest spragniona uwagi innych, chce podziwu i akceptacji, życzy sobie, by ktoś ją doceniał i w nią wierzył, bowiem tego wszystkiego nie dostała nigdy od rodziców. Bywa w tym roszczeniowa. Nigdy nie miała żadnego autorytetu, jeżeli chodzi o inteligencję emocjonalną, więc łatwo wytrącić ją z równowagi, a okazywane przez nią emocje sprowadzają się do gniewu i frustracji. Nie jest zbyt bystra, zawsze szybciej zrobi, niż pomyśli, jest skora do bójek, co widać było już od pierwszych księżyców jej życia. Nieco burkliwa i szorstka. Powoli uświadamia sobie, jak ważny jest Klan i bycie dobrym wojownikiem, a jednocześnie oddala się od rodziny - więzy krwi to za mało, by uznać kogoś za godnego jej uwagi. Najczęściej myśli o sobie, tylko za Trzmiela gotowa by była oddać życie. Już teraz niechęcią darzy inne klany, mimo iż jej własny nie ma wiele do zaoferowania.
W końcu Leszczynowej Łapie udało się coś znaleźć, jednak nie zapowiadało się to na łatwe polowanie, nawet jeżeli faktycznie kocur wyczuł zwierzynę. Zwierzę łatwo było zlokalizować, bowiem zaraz kątem oka kocur dostrzegł ruch na niskiej, chociaż stosunkowo grubej gałęzi drzewa: był to duży, popielatoszary gryzoń z puszystym ogonem, czyszczący sobie pyszczek mniej więcej w połowie gałęzi.
Mistrz: Ciemna Toń, Puchaaaaaacz Płeć: kocur Matka: Trzcinowa Sadzawka Ojciec: Miękki Obłok Partner: Każdego już zaliczyłem, co nie?
W sumie, to przez kilkuksiężycowy okres czasu stał się taką... galaretą, lekko przytył, A tak to bury 11/10 co nie | Średniej budowy długowłosy kocur. sierść jest w burym, kasztanowatym odcieniu, pokrytym przez nieco ciemniejsze tygrysie pręgi. Pyszczek, brzuch oraz przednie łapy miejscami są jaśniejsze, a na czole znajduje się wielka litera "M". Duże oczy w odcieniu oliwkowym często mogą zadziwić innych swoją atrakcyjnością. Jasno różowe poduszki łap niekiedy obcierają się, kiedy terminator wybiera się na skałki. Nos w odcieniu łososiowym, trochę podchodzący pod pomarańcz. Sterczące uszka dodają uroku całemu wyglądu burasowi. Posiada również średniej długości biczowaty ogon, którym często wymachuje na lewo i prawo.
Leszczyna to leniwy kot, który uwielbia dużo jeść i spać. Nie dla niego bieganie i spacery - często łapią go zadyszki i szybko się męczy. Tylko czasami skacze po drzewach...
Mimo to, że czasami zachowuje się głupkowato i ma się go dość, to można znaleźć w nim przyjaciela. Obdarzy zaufaniem nie jednego, jednak... jest taką przyczepą, że jeśli przypadłeś mu do gustu, on będzie ciągle o tobie myślał i umierał z niecierpliwości, kiedy znowu cię spotka.
Niekiedy zdarza mu się podkoloryzować coś, by to on wyszedł na grzeczne niewiniątko.
Żbikowa Łapa [KW], Aronia [KR]
O, no i proszę, wreszcie poczuł jakiś zapach, zapowiadało się chyba na wiewiórkę. No dobra, spróbuje. Od razu przybrał postawę łowiecką, to znaczy - zgiął tylne łapy i przeniósł na nie ciężar ciała, ogon zrównał z linią grzbietu. W takiej pozycji też zaczął skradać się w stronę drzewa, na którym siedział gryzoń i zaczął się wdrapywać, co jakiś czas zerkał do góry, czy zwierzę go nie zobaczyło. Gdy był już na gałęzi, zbliżył się szybko do wiewiórki, po czym wykonał szybki ruch łapą chcąc zrzucić gryzonia na ziemię. Ale... czy to mu się uda?
Mistrz: Węglowe Gardło Płeć: kotka Matka: kto Ojciec: nie znam
Spora, jednolicie czarna, złotooka kotka. Przeważnie ma obojętny lub niezadowolony wyraz pyska, niemal zawsze jest w ruchu - jeżeli się nie przemieszcza, to na pewno będzie tłukła ogonem o podłoże albo przebierała łapami.
Kim ona właściwie jest? Czy tą pewną siebie kotką, żądną przygód i beztroską, nieprzyjemną w obyciu i gniewną, którą eksponuje na codzień... czy może raczej tym niekochanym kociakiem, który siedzi gdzieś w środku? Jedno jest pewne. Szerszeń jest spragniona uwagi innych, chce podziwu i akceptacji, życzy sobie, by ktoś ją doceniał i w nią wierzył, bowiem tego wszystkiego nie dostała nigdy od rodziców. Bywa w tym roszczeniowa. Nigdy nie miała żadnego autorytetu, jeżeli chodzi o inteligencję emocjonalną, więc łatwo wytrącić ją z równowagi, a okazywane przez nią emocje sprowadzają się do gniewu i frustracji. Nie jest zbyt bystra, zawsze szybciej zrobi, niż pomyśli, jest skora do bójek, co widać było już od pierwszych księżyców jej życia. Nieco burkliwa i szorstka. Powoli uświadamia sobie, jak ważny jest Klan i bycie dobrym wojownikiem, a jednocześnie oddala się od rodziny - więzy krwi to za mało, by uznać kogoś za godnego jej uwagi. Najczęściej myśli o sobie, tylko za Trzmiela gotowa by była oddać życie. Już teraz niechęcią darzy inne klany, mimo iż jej własny nie ma wiele do zaoferowania.
Leszczynowa Łapa nie zachował odpowiednich środków ostrożności i co najmniej dwa elementy złożyły się na jego niepowodzenie: jednym z nich były pękające pod jego łapami suche gałązki. Nim kocur zbliżył się do drzewa, popielica sprawnie wdrapała się na wyższe gałęzie drzewa, by zacząć przeskakiwać na kolejne drzewa i kocur widział jedynie, jak uginają się kolejne gałęzie. W końcu jednak szare futro mu mignęło dwie długości drzewa dalej na innej, dość niskiej gałęzi.
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
Polowanie było jedną z przyjemnych czynności, jakie można było wykonywać, dlatego też nie dziwne, że Ciemna Toń postanowiła wybrać się na jedno z nich. Zmiany pór nie rozpieszczały. Geste listowie, zaczynały być przerzedzone, a liście w barwach złotych, pomarańczowych, brązowych czy czerwonym, powoli, powoli opadały, pokrywając ściółkę mieniącym się wieloma barwami dywanem. Pora Opadających Liści, miała swój urok. Ciemna Toń uwielbiała oglądać przemianę pór w szczególność z lata na jesień, jednak miała ona też kilka swoich minusów. W szczególności, jeśli chodzi o koty długowłose. Liście, przez dłuższy włos mogły poprzyczepiać się do brzucha, w czego konsekwencji łatwiej było zwierzyny zlokalizować zbliżające się zagrożenie, a drugim wyodrębnionym minusem była Pora Nagich Drzew, której długowłosa kocica szczerze nienawidziła, lecz na narzekanie dopiero będzie czas. Wojowniczka obniżyła się na łapach, przybierając pozycję łowiecką. Ustawiła się pod wiatr, czujnie nastawiając uszy i ruszyła. Była przygotowana na ewentualne zmiany kierunku wiatru. Tego dnia miała nadzieję, że z czymkolwiek przywędruje do obozu, bo bez nawet marnej myszki to tak średnio jej się widziało powracać.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Ciemna Toń była doświadczoną wojowniczką, a dodając do tego odrobinę szczęścia uzyskujemy rezultat w postaci… pierwszej przyuważonej zwierzyny. Konkretniej zaś był to spory ptak, popielaty z czarnym upierzeniem na górnej części piersi, głowie, skrzydłach i ogonie, o masywnym, czarnym dziobie. Wrona. Przechadzała się po okolicy jakąś długość drzewa od kocicy.
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
Długo szukać nie musiała, wręcz od razu przyuważyła ciemne ptaszysko zwane także wroną. Widać albo Gwiezdny Klan towarzyszył jej przy dzisiejszych łowach, albo po prostu to za sprawą szczęścia. Nie marnując ani chwili dłużej, ruszyła po łuku, chowając się za wszelakimi wystającymi obiektami, które umożliwiłyby jej schronienie się przed czujnym wzrokiem spacerującej wrony. Oczywiście, szła zgodnie z kierunkiem wiania wiatru, ażeby ten okalał jej pysk. Stąpała lekko, patrząc pod łapy i uważając, na co i gdzie stawia swoje cztery kończyny, nie chcąc przypadkowo odstraszyć potencjalną ofiarę. Obniżona na łapach i z przeniesionym ciężarem na te tylną partię, ruszyła, oczywiście uważając, żeby przypadkiem nie szurać brzuchem po ziemi, a także, aby ogon wraz z głową był na równi z grzbietem. Kiedy udało jej się podejść wystarczającą blisko ptaszyska, wyskoczyła ze swojego ukrycia z wyciągniętymi pazurami. A za swój cel obrała skrzydła ptaszyska, zamierzając je połamać.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Niestety, nawet najbardziej doświadczony łowca jest podatny na nieprzewidziany wpływ czynników zewnętrznych – i właśnie tak się stało teraz. Kapryśny wiatr nagle postanowił zmienić kierunek, niosąc zapach wojowniczki prosto do wrony, która po prostu poderwała się do lotu i tyle ją widzieli. Ciemna Toń nie miała nawet szansy na wybicie się z tylnych łap, bowiem ptak odleciał, gdy znajdowała się jeszcze parę lisich długości od niego.
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
Niestety. Jak bardzo Ciemna Toń chciałaby złapać wronę i dbała o wszystko...tak niestety niektórych czynników nie dało się przewidzieć, a w szczególności zmian kierunku wiatru. Gdy długowłosa kocica podchodziła do ptaszyska, nagle zawiał wiatr, roztargając futro ciemnej wojowniczki, a oprócz tego, co ważniejsze dostarczając ptaku sygnał, o zagrożeniu. Przeklęła wietrzysko w głowie i wzdychając ciężko, usłyszała trzepot skrzydeł unoszącej się w górę wrony. Jedna porażka przecież jeszcze o niczym nie świadczy! Prychnęła cicho, wyskakując z kryjówki i ponownie ruszyła przed siebie. Pilnując kierunek wiatru, obniżyła się na łapach, a czujnie nastawione uszy, starały się przechwycić jakiś dźwięk, sygnalizujący o możliwym posiłku.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Zwykły pech i niesprzyjające warunki pogodowe zadecydowały o pierwszym niepowodzeniu Ciemnej Toni, jednak nie wszystko było stracone. W końcu Cieniste lasy obfitowały w zwierzynę, a wojowniczka nie dość, że dobrze je znała, to była doświadczonym łowcą. Nie musiała długo czekać, aż na jej horyzoncie pojawiła się kolejna zwierzyna… w zasadzie to najpierw ją usłyszała. Miękka trawa przed nią, zaledwie parę lisich długości od niej, szeleściła, gdy przesuwało się po niej jakieś długie, pokryte łuskami ciało.
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
Długo nie trzeba było czekać, a szczęście ponownie spotkało Ciemną Toń. Poruszając się wśród traw jak najbardziej bezszelestnie, okazało się, że...dosłyszała cichy szelest, szelest traw, wśród których poruszało się coś. Trawa ruszała się wte i wewte, więc nie marnując okazji, Ciemna jeszcze bardziej obniżyła się na swych łapach, brzuchem nie dotykając ziemi. Potencjalna ofiara wcale tak daleko niej niebyła, toteż długowłosa kocica postanowiła zaczekać, aż wijące się, pokryty łuskami gad, prawdopodobnie wąż przybliży się do niej jeszcze bardziej, zmniejszając między nimi dystans. Oczywiście kontrolowała wiatr, z którym jak wiemy, bywało różnie, dlatego jak najskuteczniej starała się go pilnować, aby w razie czego zmienić swoje położenie. Mimo wszystko zrównała ogon z resztą ciała i czekała. Gdy czarna kocica uznała, że jest to odpowiedni moment do zaatakowania, wyskoczyła, mając wysunięte pazury i chcąc przygwoździć pokryte łuskami ciało do ziemi, aby później jednym szybkim ruchem je uśmiercić, mocno zaciskając szczęki tuż przy jego głowie.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Rzecz w tym, że wąż wcale nie zbliżał się do kocicy, a raczej się od niej oddalał. W ten sposób Ciemna Toń straciła czas, bo gad popełznął dalej, nic sobie nie robiąc ze stojącej w bezruchu kocicy – chociaż tyle, że w ten sposób nie mogła go czymkolwiek zaniepokoić i wystraszyć, więc może jeszcze miała szansę.
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
Rzecz w tym, że wąż się do niej nie zbliżał. Ciemna czekała i czekała, ale gad nie miał zamiaru się do niej przybliżyć. Tyle dobrego, że nie zdradziła swojej obecności, więc może miała jeszcze szansę aby utłuc wijące się stworzenie. Zrównała ogon z resztą ciała, a także upewnila się że jej łapy są ugięte, a ciało obniżone, na tyle aby nie szurać brzuchem po ziemi. Z przeniesiony ciężarem na tylną partie, ruszyła za tropem węża, oczywiście pilnując kierunku wiatru, a także wszelakich gałązek, które omijała. Kiedy udało jej by się jej wpaść na węża i podejść wystarczająco blisko, zamierzała wyskoczyć, a ostrymi jak szpileczki pazurami, przyszpilić gada do ziemi. Celowała w miejsce tuż pod jego głową.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Tym razem poszło lepiej, biorąc pod uwagę, że kocica zaczęła faktycznie się poruszać w stronę węża. Ten jednak miał pewną przewagę i przemieszczał się dość sprawnie… a pewnym momencie wiatr nagle zmienił kierunek i zaniósł zapach Ciemnej Toni do zaskrońca. Ten zaczął nadzwyczaj szybko pełznąć po trawie, ale kocica zapewne jeszcze miała szansę.
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
Tym razem faktycznie szło jej lepiej, jednakże zawsze przeklęty na osty i ciernie wiatr musiał zmienić kierunku, przez co gad zaalarmowany począł pełznąć jeszcze szybciej. W tym momencie, skoro jej pozycja została zdradzona, nie było czasu na zachowywanie ciszy, specjalne podkradanie się czy uważanie na spłoszenie okolicznej zwierzyny. Teraz jedynie mogła liczyć na szczęście dogonienia zaskrońca i chwycenia go w ostre zębiska. Dlatego nie zwlekając ani chwili dłużej, jak najszybciej zaczęła biec za ofiarą, mając nadzieję, że uda jej się go dogonić. Chciała zatopić kły, tuż u nasady jego głowy.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Ciemna Toń zerwała się do pogoni za zwierzęciem, to jednak miało przewagę, a za pomocą niezwykle szybkiego slalomu… po prostu uciekło, schowało się między trawami i roślinami. Wojowniczka nie była w stanie dostrzec węża, a brzęczenie okolicznych owadów utrudniało jej usłyszenie czegokolwiek.