Logo Artemidy
Świerczyna
Panie i panowie, czyżby to miała być wielka szansa dla Gorącej Łapy? Podchodzenie do szczura podchodziło mu całkiem nieźle, jednak nagle… wiatr zmienił kierunek i zaniósł woń Cienistego terminatora do nozdrzy dużego gryzonia, niwecząc wysiłki syna Chmurki. Jednak nie wszystko było stracone! Dąb znajdował się jeszcze parę lisich długości od szczura, gdy ten rzucił się do ucieczki, i może miał jeszcze szansę go dogonić.

Gorąca Łapa: S: 5 | Zr: 12 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 42-2=40/45
» wykorzystane przerzuty: 0/1
i don't wanna be any part of your scene
i don't believe what you believe
i'd rather be faceless in the dark
than be so
F A K E................
.................
like the way you are


:pustka:
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Widząc, jak mija się z celem, a szczur rzuca się do ucieczki, odbił się od ziemi i ruszył pędem za stworzeniem. Nie mógł mu pozwolić, aby ot tak sobie uciekł! Oj nie! Niebieski kocurek starał się w jak najkrótszym czasie rozwinąć pełnię swoich możliwości, jeśli chodzi o bieganie, ale był w tym, niestety, przeciętny. Ba, można powiedzieć, że nawet gorszy od niektórych kotów w jego wieku. Od takiej Popiel na pewno był wolniejszy, ale ona była stworzona do biegania! A on był stworzony do tego, aby być wiecznym terminatorem. Gdyby udało mu się zmniejszyć wystarczająco odległość od zwierzaka, odbiłby się mocniej tylnymi łapami od podłoża w płaskim skoku, skupiając się w pełni na gryzoniu i chęci wbicia w niego pazurów, a następnie szybkiego pozbawienia życia zębami wtopionymi w szyję.
LVL 3 160 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pełnia możliwości nie była wystarczająca w obliczu faktu, iż szczur… znalazł podziemną kryjówkę i na oczach Gorącej Łapy zanurkował pomiędzy leśne poszycie prosto do jakiejś dość sporej, ale i głębokiej norki, biorąc pod uwagę fakt, że schował się tam cały i kocur nie mógł go już zobaczyć. No cóż. You tried.

Gorąca Łapa: S: 5 | Zr: 12 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 40-4=36/45
» wykorzystane przerzuty: 0/1
i don't wanna be any part of your scene
i don't believe what you believe
i'd rather be faceless in the dark
than be so
F A K E................
.................
like the way you are


:pustka:
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Parsknął rozwścieczony, gdy kolejny zwierzak mu uciekł. Machnął agresywnie ogonem, uderzając łapą w ziemię tuż przy norce, gdzie się schował gryzoń. To wszystko było bez sensu! Nawet, jak udaje mu się wytropić zwierzynę, nie potrafił jej dogonić czy złapać za pierwszym razem. Nie ma sensu nawet tego kontynuować, dlatego odwrócił się w, chyba, kierunku obozu, zaczynając ciężkim, krokiem kierować się w jego stronę. Bluszczowemu Wąsowi powiedział, że zwierzyna jest głupia i ciągle mu ucieka, chociaż wszystko robił dobrze, ale nie chciało mu już się dzisiaj kolejny raz denerwować. Chciał po prostu pójść do legowiska i uwalić się na swoim mchu, by w złym humorze, plecami do reszty świata, spędzić resztę dnia. I tyle z produktywności Dęba w klanie.


zt
LVL 3 160 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ospałym krokiem kocur ruszył w stronę wyjścia z obozu. Właściwie to nawet nie fatygował się, żeby się umyć - niektóre miejsca na futrze odstawały sobie w najlepsze. Albo sklejały się ze sobą. Ta, to zdecydowanie nie był jego dzień, ale obowiązki są jakie są i na polowanie musi pójść. Ziewnął w drodze. Był zmęczony. Czym? Nie wiedział. Może samym życiem. Rutyną. Ale co miał robić, by ją przerwać? Nic nie przychodziło mu do głowy.
A na ofiarę dzisiejszych polowań wybrał Świerczynę, pełną igieł i szyszek. Rozciągnął się, czego nie miał okazji zrobić przed wyjściem i przybrał pozycję do szukania zwierzyny, wytężając zmysły i uważając, by nie wdepnąć w patyk czy inną ostrą igiełkę. Może znajdzie coś więcej niż wiewiórkę.

/rzo mg!!
<div class='chrzo'>
<span class='tekst1'>s i t b a c k , r e l a x , e v e r y t h i n g a t t a c k s</span>
<span class='tekst2'>anxious, your heart rate is in a state</span>
sunshine is too bright for your eyes
you lay wide awake 'cause sleep never came

<span class='tekst3'>there's a panic in you</span>
there's a panic in myself
talkin' heads, inside our heads
and they try to bring me

<span class='tekst3'>DOWN</span>

</div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&family=Kaushan+Script&family=Open+Sans+Condensed:wght@300&display=swap" rel="stylesheet">
<style> .chrzo { width: 500px; height: 185px; background: url('https://38.media.tumblr.com/018779a9e32daead1a9f245c2fdea6e7/tumblr_nu28mt4GCd1tf5enfo1_500.gif'); border: solid 1px black; box-shadow: 0 0 6px black;} .tekst1 { font-family: 'Open Sans Condensed';} .tekst2 {font-family: 'kaushan script'; text-shadow: 0 0 3px white;} .tekst3 {font-family: 'cinzel';} </style>
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A i owszem, w gruncie rzeczy znalazł coś więcej niż wiewiórkę... albo może po prostu coś innego niż wiewiórkę, biorąc pod uwagę to, że jak na razie to nawet wiewiórki nie miał. Poszło zaskakująco szybko, bo już po chwili łażenia wokół i rozglądania się, do nozdrzy wojownika doszedł świeży zapach zwierzyny. Gdyby się dokładnie rozejrzał, zauważyłby młodego królika, który siedział pod drzewem kilkanaście lisich długości od niego i mył się w spokoju. Najwyraźniej niedawno tędy przebiegał i akurat robił sobie chwilę przerwy.

Chrząszcz: S: 11 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 65
» przerzuty: 0/2
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
O. Po chwili spaceru, poczuł woń czegoś, co na pewno było zwierzyną - pachniało jak stos, który miał na wierzchu...królika? Najwyżej tak stawiał Chrząszcz, w końcu nigdy nie można być pewnym. Ale miał rację, po chwili ukazał mu się długouchy gryzoń myjący szare futerko. Dobra, marchewkojad zawsze lepszy i większy niż wiewióry, nie? Skupił się jeszcze bardziej, przechodząc do odpowiedniej pozycji - ugiął łapy, wyrównał głowę i ogon z grzbietem, zwrócił większą uwagę na to, jak chodził, wyciszył oddech i ewentualnie zmienił kierunek, żeby wiatr mu pasował. A gdy był już blisko, to spróbował naskoczyć na długouchego - pytanie, czy go nie zauważył.
<div class='chrzo'>
<span class='tekst1'>s i t b a c k , r e l a x , e v e r y t h i n g a t t a c k s</span>
<span class='tekst2'>anxious, your heart rate is in a state</span>
sunshine is too bright for your eyes
you lay wide awake 'cause sleep never came

<span class='tekst3'>there's a panic in you</span>
there's a panic in myself
talkin' heads, inside our heads
and they try to bring me

<span class='tekst3'>DOWN</span>

</div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&family=Kaushan+Script&family=Open+Sans+Condensed:wght@300&display=swap" rel="stylesheet">
<style> .chrzo { width: 500px; height: 185px; background: url('https://38.media.tumblr.com/018779a9e32daead1a9f245c2fdea6e7/tumblr_nu28mt4GCd1tf5enfo1_500.gif'); border: solid 1px black; box-shadow: 0 0 6px black;} .tekst1 { font-family: 'Open Sans Condensed';} .tekst2 {font-family: 'kaushan script'; text-shadow: 0 0 3px white;} .tekst3 {font-family: 'cinzel';} </style>
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie tak szybko – żeby ten większy i lepszy od wiewiórki królik mu się na coś przydał, najpierw musiał go jeszcze złapać, a to, cóż, troszkę mu nie wyszło. Kiedy był jakoś w połowie drogi, wiatr nagle zmienił kierunek i powiał jego zapach prosto do uszaka, który rozejrzał się szybko dookoła i jak najprędzej rzucił się do ucieczki. Nie było nawet sensu go gonić, bo był za daleko, a chociaż był młody, to kicał całkiem prędko i błyskawicznie oddalił się poza zasięg wojownika.

Chrząszcz: S: 11 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 65-2=63/65
» przerzuty: 0/2
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No, skradał się, skradał, w myślach już dobijał zdobycz, a tu...kapryśny wiatr się przesunął, zmienił kierunek, króliczek wyczuł srebrnego i zanim Chrząszcz zrozumiał o co chodzi, gryzoń znikł z jego pola widzenia kilkoma szybkimi susami. Mruknął niezadowolony. Może następnym razem będzie lepiej.
Zawrócił i udał się w inną część Świerczyny, bo króliczy bieg pewnie zaalarmował tamtejszą zwierzynę. Przyjął odpowiednią pozycję i znów wytężył zmysły, szukając innej ofiary.
<div class='chrzo'>
<span class='tekst1'>s i t b a c k , r e l a x , e v e r y t h i n g a t t a c k s</span>
<span class='tekst2'>anxious, your heart rate is in a state</span>
sunshine is too bright for your eyes
you lay wide awake 'cause sleep never came

<span class='tekst3'>there's a panic in you</span>
there's a panic in myself
talkin' heads, inside our heads
and they try to bring me

<span class='tekst3'>DOWN</span>

</div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&family=Kaushan+Script&family=Open+Sans+Condensed:wght@300&display=swap" rel="stylesheet">
<style> .chrzo { width: 500px; height: 185px; background: url('https://38.media.tumblr.com/018779a9e32daead1a9f245c2fdea6e7/tumblr_nu28mt4GCd1tf5enfo1_500.gif'); border: solid 1px black; box-shadow: 0 0 6px black;} .tekst1 { font-family: 'Open Sans Condensed';} .tekst2 {font-family: 'kaushan script'; text-shadow: 0 0 3px white;} .tekst3 {font-family: 'cinzel';} </style>
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Miał pecha, bo nie dość, że zwierzyna mu uciekła, to jeszcze nie mógł znaleźć żadnego świeżego tropu. Mało tego, kiedy w końcu udało mu się coś wywietrzyć, był to zapach... dwunogów. Na jego szczęście stary i zwietrzały, ledwo już wyczuwalny, jednak wciąż obecny. Co dalej? Czy Chrząszcz chciał ryzykować i podążać za słabą wonią, czy może dla własnego bezpieczeństwa się oddalić?

Chrząszcz: S: 11 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 63/65
» przerzuty: 0/2
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ugh. Kolejna minuta tego polowania, a w okolicy nie czuł żadnego zwierzęcia. Może węch mu się popsuł? Nie, przecież bardzo mocno czuje zapach drzew, ziemi. Najwyraźniej nie miał dziś do tego takiego szczęścia...aż w końcu do jego nozdrzy dotarł nowy zapach. Ale...nie była to mysz czy ptak. Zresztą był słaby i stary. To byli dwunodzy! Skrzywił się. Niby woń zwietrzała, ale...nadal się bał. Wiadomo, że te łyse potworki na dwóch nogach są od niego silniejsze i mogą go zabrać. W związku z tym zawrócił i ruszył w inną stronę szukać żarcia, a nie jakichś dwunożnych. Fe!
<div class='chrzo'>
<span class='tekst1'>s i t b a c k , r e l a x , e v e r y t h i n g a t t a c k s</span>
<span class='tekst2'>anxious, your heart rate is in a state</span>
sunshine is too bright for your eyes
you lay wide awake 'cause sleep never came

<span class='tekst3'>there's a panic in you</span>
there's a panic in myself
talkin' heads, inside our heads
and they try to bring me

<span class='tekst3'>DOWN</span>

</div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&family=Kaushan+Script&family=Open+Sans+Condensed:wght@300&display=swap" rel="stylesheet">
<style> .chrzo { width: 500px; height: 185px; background: url('https://38.media.tumblr.com/018779a9e32daead1a9f245c2fdea6e7/tumblr_nu28mt4GCd1tf5enfo1_500.gif'); border: solid 1px black; box-shadow: 0 0 6px black;} .tekst1 { font-family: 'Open Sans Condensed';} .tekst2 {font-family: 'kaushan script'; text-shadow: 0 0 3px white;} .tekst3 {font-family: 'cinzel';} </style>
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Stary zapach dwunogów nie był szczególnie groźny, ale może nawet i lepiej, że Chrząszczowy Brzuch postanowił nie ruszać jego śladem. Kto wie, co mogłoby go czekać na końcu, zważywszy na to, że dwużni czasem zostawiali różne śmieszne rzeczy w lesie. Zostawienie woni w spokoju dało mu jeszcze jedną korzyść: kiedy znów zaczął rozglądać się za zwierzyną, dość szybko usłyszał głośne krakanie, a po chwili na ziemi kilka lisich długości dalej wylądowała wrona, która jednak rozglądała się wokoło i nie wyglądała tak, jakby miała tam zostać na długo. Chrząszczowy Brzuch chyba musiał się pospieszyć, jeśli chciał ją złapać.

Chrząszcz: S: 11 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 63/65
» przerzuty: 0/2
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Obóz bywa utrapieniem. Miejscem gdzie siedzisz pół życia, przetrzymaniem, pułapką. "Bezpiecznym" miejscem, w którym wcale nie jest się aż tak bezpiecznym i pewnym. Nie na tyle, by móc żyć w spokoju i cieszyć się życiem. W żadnym wypadku. Przynajmniej... nie ten cienisty. On zapewnia gorycz, problemy, poczucie odmienności lub ogólnie samotności. Cisowa nie potrafiła odnaleźć się w nim przez całe te 10 księżyców i na pewno dalej będzie miała problem. Teraz jednak, kiedy stała się Terminatorem, mogła odejść na jakiś kawałek od niego. Czy też znała podstawy walki czy nie. W jej głowie to nie miało znaczenia, chciała tylko spokoju i ucieczki od tej klanowej, obozowej atmosfery, która ją dołowała. Skierowała się w jakieś pierwsze, lepsze miejsce, chcąc odpocząć od kotów. Po niedługiej więc trasie znalazła się w miejscu, gdzie po drzewach biegały wiewiórki. Dały jej one chwile zaciekawienie, jednak już po chwili zostały odrzucone gdzieś na koniec myśli i zapomniane. Kotka ułożyła się pod drzewem, rozpamiętując słowa Jasnej Kropli. Czy na pewno da radę podołać obietnicy jej złożonej? Przymknęła lekko oczy, spoglądając na falującą trawę. Była tak cienka i krucha, jak sama kotka. Może powinna była nazywać się źdźbło? Czy aktualne imię do niej pasowało? Potrafiła być iście "trująca" słownie jak owoce owego drzewa, jednak czy to na tym jej zależało? I z tym chciałaby być kojarzona? Lub czy chciała by to właśnie znaczenie przyjmowało jej imię? Tyle pytań. Tyle niewyjaśnionych spraw, przemyśleń, a odpowiedzi i kotów do pomocy tak mało. Zawsze jednak miała po swojej stronie Kroplę, co jako jedyne trzymało ją na duchu. Jakimkolwiek.


//Szroneł


= 'Cause all of my demons
are my friends, are my friends,
[Obrazek: dcjfhoe-8895f74c-101e-4354-ab19-23a3facb...-oprltsQPk]
And I know
they'll be there


till the end, till the end.
> Best friends forever <
LVL 2 85 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oszroniona Łapa za to bardzo dobrze czuł się w cienistym obozie. Członkowie klanu w większości byli mili dla kocura i duża część obywateli szanowała Szrona choćby za pochodzenie. Był w końcu synem jednego z najzdolniejszych i najlepszych wojowników - Olchowego Szeptu. Miał w klanie swoje miejsce, na które w pełni zasługiwał i po cichu kombinował w głowie jak można wspiąć się wyżej i wyżej. Na pierwszy ogień jednak, buras musi zostać wojownikiem, bo bez tego ani rusz.
Dzisiejszy dzień był dosyć dla Szrona nudny. Treningu nie było, ponieważ umawiał się z Wirującym Piórem co dwa dni, a w obozie nawet żadnych ciekawych wydarzeń nie można było ujrzeć, posłuchać. Jednymi słowy, żadnych nowinek i nuda.
Z tegoż też powodu czwarty syn Olchy postanowił wybrać się na krótki spacerek poza obóz. W końcu mógł go opuszczać, ale tylko jeśli będzie się pilnował i nie oddalał za bardzo. Tak przynajmniej informował go mistrz.
Długofutry, jak zwykle parł przed siebie dumnym, pełnym elegancji krokiem z uniesionym wysoko podbródkiem i ogonem. Przechadzał się przez lasek - dokładniej Świerszczyznę, dopóki dopóty nie zauważył młodej Modliszki - Cisowej Łapy, o równie brudnym futrze co charakterze. Jednakże tym razem kocur nie planował zaczepiać starszej terminatorki, a po prostu przysiadł niedaleko jednego z drzew i zaczął starannie układać kosmyki na swojej klatce piersiowej, od czasu do czasu przeszywając kocicę spojrzeniem miętowo-zielonych ślepi.

wybacz za ewentualne błędy, ale pisałam z telefonu
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kotka skupiła przez chwilę, zamiast to na źdźbłach, to na silnych trzonach drzew. Grube kolumny, pokryte szorstką korą, stojące przez wiele, wiele księżyców i tak samo długo wyrastające. Może to do nich powinna się porównywać? Za młodu są wiotkie, łamliwe i cienkie. Potem dopiero nabierają wytrzymałości, grubości i pewnej siły. Może... nie. Pokręciła głową i wyrzuciła taką myśl z głowy, a wtedy przed jej pyskiem mignęła sylwetka jakiegoś kota. Nie przejęła się tym, bo przecież logicznym było, że będąc blisko obozu mogła napotkać jakiegoś cieniasa. To znaczy, kota z Klanu Cienia.
Jakim jednak było dla niej zdziwieniem, że po raz kolejny napotyka Szrona. Gwiezdny Klanie, do reszty zmysły postradałeś? Widać, że nie istniejesz, bo nikt normalny by tak nie robił. Cis jednak nie zaczepiała kocura i tylko przyglądała się spokojnie temu, co ten robi.
Położył się.
Tak po prostu.
Dalej na nią jednak patrzył.
Cisowa Łapa strzepnęła uchem, machnęła raz ogonem i odwróciła wzrok od nowo przybyłego. Czy był sens próbować rozpoczynać z nim rozmowę? Nie miała ochoty. Szron nadal był Szronem. Synem tej chorej dwójki, ale czy próba dogadania się z nim po tym, jak ta próbuje się zmienić będzie dobrym wyjściem? OCZYWIŚCIE, ŻE NIE. Dlatego właśnie to zrobi. Patrzyła znów na źdźbła przed sobą, a jej ogon nieznacznie poruszał się na małym obszarze na zmianę w prawo i lewo. Kocur w tym czasie zaciągał językiem po klatce, tak jakby to miało mu coś dać. - A więc Wężowej Gwiazdy już nie ma. Sądzisz, że nowa Przywódczyni sobie poradzi? - Spytała, nie kierując w jego stronę oczu, a tylko trzymając wysoko pysk i patrząc na blisko, nisko położone kosmyki trawy. Pewną ich garstkę przypucnęła łapą, kładąc je na ziemi i łamiąc niektóre z nich. Żałosne.


= 'Cause all of my demons
are my friends, are my friends,
[Obrazek: dcjfhoe-8895f74c-101e-4354-ab19-23a3facb...-oprltsQPk]
And I know
they'll be there


till the end, till the end.
> Best friends forever <
LVL 2 85 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości