Logo Artemidy
Ptasie Krzewy - zachód
Ani widu, ani słychu po jakiejkolwiek zwierzynie, więc nie pozostało mi nic innego, jak tylko szukać dalej. Szczęście musiało się kiedyś skończyć, byłoby przecież za dobrze. Nie zniechęcałem się jednak i dalej tropiłem, licząc na jakąś miłą niespodziankę od losu.

Grzybowa Łapa, po morderstwie dwóch zakochanych, zdecydował się ruszyć dalej, nie opłakując ich specjalnie długo. Niestety, szczęście co do zwierzyny przestało mu dopisywać, a na swojej drodze spotkał... gronostaja. Zajmował się on swoimi sprawami, nie był szczególnie groźny, prawdopodobnie nie zdawał sobie nawet sprawy z obecności terminatora, ale był. I to Grzybowej Łapie mogło już przeszkadzać.

Gronostaj Grzesiu
S: 6 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 40 | W: 35

Grzyb lvl: 3
S: 13 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 72/80| W: 20/40
⚬ przerzuty: 2/2
⚬ celność obniżona o 2
• rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z karku
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
... to był chory żart od Gwiezdnego Klanu. Nawet Huba ten podły żart docenił. Tak, to było śmieszne. Zabił dwie kuny i trafił na coś łudząco do kuny podobnego, ale mniejszego. Nigdy nie widział gronostaja na oczy, no ale dobra, niech będzie, jak już ma się zająć pozbywaniem się szkodników z Ptasich Krzewów... to niech tak będzie.

Przypadł do ziemi i zaczął skradać się do zwierzęcia jakby to było zwierzyną. Powoli, pod wiatr, śledząc każdy ruch gronostaja. Gdy był już nieco bliżej wystrzelił ku niemu jak z procy, chcąc pochwycić go w łapy, przewrócić i wgryźć się w jego kark z całą siłą, jaką miał w szczękach. Skoro poradził sobie z parą kun, to z tym też sobie poradzi.

Chciał walki? Miał okazję. Okolice Ptasich Krzewów aż roiły się od drapieżników, na to wygląda. Może sezon lęgowy ptaków kusił kuny i gronostaje do wykradania jaj, żerowania w tej okolicy? Może. Co tu robił jenot? Może też szukał niestrzeżonego gniazda? Kto wie. Zwierzę zajmowało się samo sobą, z nosem nisko przy ziemi, w całkiem sporej odległości od Nocnego Szkwału. Jeszcze go nie zauważyło.

noc | lvl: 6 | S: 21 | Zr: 16 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 (85) | W: 52 (65) | prz: 5/5

jenot józek | S: 15 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 30
what could he do? should have been a rock star, but he didn't have the money for a guitar. what could he do? should have been a politician, but he never had a proper education. what could he do? should have been a father, but he never even made it to his twenties, what a waste, army dreamers, oh, what a waste of army dreamers
LVL 5 95 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zwierzyny brak, a na horyzoncie pojawił się... jenot. W teorii nie były groźne i nie kwapiły się do walki, o ile ktoś ich nie zaczepił, ale świerzbiły mnie łapy. Poza tym, zbliżała się ceremonia i kto wie, co młodym terminatorom może przyjść do głowy, jeśli go zobaczą, prawda? Lepiej nie ryzykować i pozbyć się zagrożenia teraz, niż potem opłakiwać. W związku z podjętą decyzją, ustawiłem się więc pod wiatr i spróbowałem do niego zakraść. Plan był prosty: atak z zaskoczenia. Chciałem znienacka na niego skoczyć i wbić kły prosto w jego kark, mocno szarpiąc, żeby wyrządzić jak największą krzywdę. Jak wyjdzie w praktyce to się okaże.

Atak Grzybowej Łapy z zaskoczenia:
parzyste - udany
nieparzyste - nieudany
Wypada 6

Atak Grzybowej Łapy - nieudany :(

Plan, co by nie mówić, był dobry. W praktyce niestety już tak dobrze nie było, albowiem zmęczenie zaczęło kocurowi już doskwierać i pomimo tego, że gronostaj go nie zauważył, to Grzybowa Łapa po prostu źle wymierzył atak i nie trafił. Szansa zmarnowana, niestety. Nie przekreśla to jednak całej walki, prawda?

Gronostaj Grzesiu
S: 6 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 40 | W: 35

Grzyb lvl: 3
S: 13 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 72/80| W: 20 - 2 = 18/40
⚬ przerzuty: 2/2
⚬ celność obniżona o 2
• rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z karku
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ach, na osty i ciernie, a to śliski drań. Trudno, zdarza się i tak - Huba czuł, że i tak ma przewagę nad gronostajem.

Grzybowa Łapa warknął gardłowo i rzucił się ku zwierzęciu, tym razem z pazurami. Jeśli przeora pysk drapieżnika, to tym bardziej przechyli szalę zwycięstwa w jego stronę, tak też spróbował zrobić.

atak nocy z zaskoczenia: parzyste; udany, nieparzyste; nieudany. wypada » 6, zasadzka udana, brak reakcji józka w tej turze
atak nocy: udany [100%] » 18hp

Jenot nie spodziewał się, że zostanie dziś zaatakowany przez wściekłego kota. Nie spodziewał się ataku w ogóle, co dopiero ataku z zaskoczenia - bura kryza była bujna, gęsta, futro miał zadbane i na pewno dobrze go broniło... ale nie przed Nocnym Szkwałem. Ten był zbyt celny, zbyt mocno chwycił się jenota i zbyt głęboko wbił kły. Zwierzę wrzasnęło przeraźliwie, zdezorientowane nawet nie wykonało żadnego kontrataku.

noc | lvl: 6 | S: 21 | Zr: 16 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 (85) | W: 52-2=50 (65) | prz: 5/5

jenot józek | S: 15 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 50-18=32 (50) | W: 30
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie z boku szyi, uszkodzona tkanka mięśniowa; krwawienie (-3hp w pierwszej turze, w kolejnych po -2hp co turę do końca walki)
what could he do? should have been a rock star, but he didn't have the money for a guitar. what could he do? should have been a politician, but he never had a proper education. what could he do? should have been a father, but he never even made it to his twenties, what a waste, army dreamers, oh, what a waste of army dreamers
LVL 5 95 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wszystko poszło zgodnie z planem. Jenot w ogóle nie spodziewał się ataku, a zaatakowany, nawet nie odpowiedział. Udało mi się wbić w jego kark na tyle, że polała się krew, a to było najwazniejsze. Teraz trzeba było objąć nieco inną strategię. Żeby ułatwić sobie to starcie jak najbardziej to było możliwe, wysunąłem pazury i spróbowałem przeorać nimi pysk przeciwnika. Konkretnie celowałem w oczy. Jeśli uda mi się je uszkodzić, to pójdzie już z górki.



Atak Grzybowej Łapy - 50% 「 słaby」→ (29 - 17) *1,5 = 6
Atak Grzesia - 150% 「 krytyczny!」→ (21 - 20) *1,5 = 2

Grzybowa Łapa, choć widocznie zmęczony, mimo wszystko podjął się walki. Spróbował przeorać pysk drapieżnika, ale poza powierzchownym zadrapaniem, nie udało mu się wiele wskórać. Gronostajowi poszło równie dobrze i również jedynie przeczesał kocurowi kilka włosków. No cóż, ta walka będzie cięższa.

Gronostaj Grzesiu
S: 6 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 40 - 6 = 34/40 | W: 35 - 2 = 33/35
• rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na pysku

Grzyb lvl: 3
S: 13 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 72 - 2 = 70/80| W: 18 - 2 = 16/40
⚬ przerzuty: 2/2
⚬ celność obniżona o 2
• rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z karku
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Głupie zwierzę. Huba warknął ponownie, zirytowany tym, jak... jak dziwnie zwinny ten zwierzak był. Nie zamierzał wołać Nocnego Szkwału o pomoc, nie przy czymś tak mizernym jak ten łasicowaty pomiot.

W rzadkim przypływie geniuszu, Grzybowa Łapa uderzył łapą o ziemię, próbując wzniecić grudki gruntu i piachu w powietrze, w pysk gronostaja, aby chociaż tymczasowo go oślepić. Niezależnie od tego, czy mu to wyszło, czy nie, rzucił się na zwierzę ponownie, tym razem chcąc pochwycić jego kark w szczęki i szarpnąć. Może uszkodzi któryś z kręgów, gdyby miał nieco szczęścia.


atak nocy: udany [100%] » 11hp
atak józka: słaby [50%] » 4 x 0,5 = 2hp

Może nie było to uszkodzenie oczu, jednak pazury Nocnego Szkwału rozorały pysk jenota. Zwierzę pisnęło i w swoim szale, zdezorientowaniu i strachu niemal na oślep rzuciło się z zębami ku srebrnemu pyskowi zastępcy. Było blisko, zęby zwierzęcia kłapnęły niebezpiecznie blisko pyska Nocy. Skończyło się jednak tylko na wyrwanym wąsie.

noc | lvl: 6 | S: 21 | Zr: 16 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80-2=78 (85) | W: 50-2=48 (65) | prz: 5/5
» rana 0. stopnia: wyrwany wąs

jenot józek | S: 12 (15) | Zr: 7 (9) | Sz: 6 (8) | Zm: 5 (6) | HP: 32-11-3=18 (50) | W: 30-2=28 (30)
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie z boku szyi, uszkodzona tkanka mięśniowa; krwawienie (-3hp w pierwszej turze, w kolejnych po -2hp co turę do końca walki)
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na pysku; krwawią (po -1hp co turę do końca walki)
» od następnej tury spadek statystyk z racji spadku hp do połowy
what could he do? should have been a rock star, but he didn't have the money for a guitar. what could he do? should have been a politician, but he never had a proper education. what could he do? should have been a father, but he never even made it to his twenties, what a waste, army dreamers, oh, what a waste of army dreamers
LVL 5 95 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie poszło dokładnie tak, jak mógłbym tego chcieć, ale to nie był powód, żeby się poddawać. Wręcz przeciwnie, jenot wydawał się być widocznie osłabiony, więc jeszcze raz zdecydowałem się przeorać mu oczy pazurami. Jeśli atak będzie dostatecznie silny, to może ubiję go na miejscu. Jeśli nie, łatwiej będzie go dokończyć.


Próba oślepienia gronostaja: wypada 6
udana
Atak Grzybowej Łapy - 100% 「 udany」→ 23 - 14 = 9
Atak Grzesia - 150% 「 krytyczny!」→ (28 - 24)*1,5 = 6

Terminatorowi w końcu udało się zaatakować tak, jak planował. Złapał zwierzę za kark, ale nie wyrządził mu takiej krzywdy, jaką zapewne by chciał. Nie było mowy o uszkodzeniu kręgów, ale za to zostawił po sobie krwawiąca ranę szarpaną, co było jakimś przełomem w sprawie. Gronostaj za to spróbował ugryźć go w łapę, ale poza powierzchownym ugryzieniem, niewiele zdziałał.

Gronostaj Grzesiu
S: 6 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 34 - 9 = 25/40 | W: 33 - 3 = 30/35
⚬ celność obniżona o 2 na dwie tury z powodu oślepienia
• rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na pysku
• rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie na karku; krwawi (-1HP do końca walki)
Grzyb lvl: 3
S: 13 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 70 - 6 = 64/80| W: 16 - 3 = 13/40
⚬ przerzuty: 2/2
⚬ celność obniżona o 2
⚬ celność obniżona o 3 od kolejnej tury
• rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z karku
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Adrenalina napędzała jego organizm tak, że nie odczuwał zmęczenia... aż do teraz. Poczuł, że łapy mu nieco drżą, ale to nie był powód, aby tak źle mu szło w walce z czymś takim. Czymś, co było przerośniętą łasicą. Rozwalił dwie kuny, czemu teraz szło mu tak źle? Zirytowany Huba warknął ponownie, niezadowolony z tego, że gronostaj się do niego przyczepił, że tak fikał.

Przynajmniej go oślepił, tymczasowo. To już coś. Będzie dobrze. Nie będzie wołał o wsparcie do czegoś takiego.

Ponowił swój atak, korzystając z okazji, że gronostaj był zdezorientowany, oślepiony. On zamierzał go oślepić już permanentnie - zamachnął się pazurami ku pyskowi zwierzęcia, celując w oczy.


atak nocy: krytyczny [150%] » 14 x 1,5 = 21hp

I to by było na tyle. Krew trysnęła obficie na pysk Nocnego Szkwału a jenot padł u jego łap niemal natychmiast. Nie było co zbierać, pysk zwierzęcia wyglądał tragicznie źle. Szkoda. Nikomu nie wadził.
Kurtyna dla Józefa.

noc | lvl: 6 | S: 21 | Zr: 16 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 78 (85) | W: 48-2=46 (65) | prz: 5/5
» rana 0. stopnia: wyrwany wąs

jenot józek | S: 12 (15) | Zr: 7 (9) | Sz: 6 (8) | Zm: 5 (6) | HP: 18-21-3-1=
ŚMIERĆ | W: 30-2=28 (30)
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie z boku szyi, uszkodzona tkanka mięśniowa; krwawienie (-3hp w pierwszej turze, w kolejnych po -2hp co turę do końca walki)
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na pysku; krwawią (po -1hp co turę do końca walki)
» od następnej tury spadek statystyk z racji spadku hp do połowy

+ 75exp
what could he do? should have been a rock star, but he didn't have the money for a guitar. what could he do? should have been a politician, but he never had a proper education. what could he do? should have been a father, but he never even made it to his twenties, what a waste, army dreamers, oh, what a waste of army dreamers
LVL 5 95 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szybko poszło. Dziś zdecydowanie był dobry dzień i choć zmęczenie trochę dawało się we znaki to ciężko było na tym poprzestać. Zakopałem więc jenota i pognałem dalej, licząc tym razem na jakąś zwierzynę. Emocji na dziś już starczy.


Próba oślepienia gronostaja: wypada 6
udana
Atak Grzybowej Łapy - 50% 「 słabyy」→ (25 - 20)*0,5 = 2
Atak Grzesia - nieudany :)

Walka była... iście emocjonująca. Celowanie w oczy było mądre, ale niestety nie wyszło. Grzybowy Grzbiet jedynie przeczesał krótkie futerko na policzku, a gronostaj... ciężko stwierdzić co chciał zrobić, ale mu nie wyszło. Po prostu rzucił się na powietrze.

Gronostaj Grzesiu
S: 6 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 25 - 2 - 1 = 22/40 | W: 30 - 1 = 29/35
⚬ celność obniżona o 2 na dwie tury z powodu oślepienia
• rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na pysku
• rana 0. stopnia: przeczesana sierść na policzku
• rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie na karku; krwawi (-1HP do końca walki)

Grzyb lvl: 3
S: 13 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 64/80| W: 13 - 2 = 11/40
⚬ przerzuty: 2/2
⚬ celność obniżona o 2
⚬ celność obniżona o 3 od kolejnej tury
• rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z karku
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To nie tak, że sobie nie radził. Był wykończony. Nie zarejestrował, jak bardzo, aż do teraz. Nie zamierzał jednak jeszcze wołać o pomoc. Nie umierał, nie będzie się kompromitował przed teściem.

Będzie walczył do samego końca, dopóki nie padnie na pysk ze zmęczenia, tak. Ponowił atak, celując pazurami gdziekolwiek w pysk gronostaja, próbując trafić w oczy. Czy się uda - nie wiedział. Chciał trafić, na tym etapie, gdziekolwiek aby rozerwać skórę. Krwawienie osłabiłoby przeciwnika.


Po pozbyciu się jenota, zdaje się dobra passa Nocnego Szkwału ciągnęła się w nieskończoność. Nie szukał długo, wpadł na kolejną równie ospałą popielicę. Może kuzynka tamtej, którą złapał wcześniej? Siedziała pod jedną z bylin nieopodal, pytanie tylko... czy zdecyduje się zapolować, czy pobiegnie ku odsieczy Hubie.

noc | lvl: 6 | S: 21 | Zr: 16 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 78 (85) | W: 46 (65) | prz: 5/5
» rana 0. stopnia: wyrwany wąs
what could he do? should have been a rock star, but he didn't have the money for a guitar. what could he do? should have been a politician, but he never had a proper education. what could he do? should have been a father, but he never even made it to his twenties, what a waste, army dreamers, oh, what a waste of army dreamers
LVL 5 95 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jenot zakopany, to można szukać dalej. A o dziwo nie było wcale tak ciężko, bo dość szybko natknąłem się na kolejną popielicę. Ospałą, więc podejście jej powinno być łatwe. Przystąpiłem do pozycji łowieckiej, upewniłem się, że wiatr wieje mi w pysk, ciężar ciała przeniosłem na tylne łapy i maszerowałem, ostrożnie stawiając każdy krok. To co zawsze, podejść, skoczyć, zabić szybko i bezboleśnie.


Atak Grzybowej Łapy - 100% 「 udany」→ 23 - 17 = 6
Atak Grzesia - 100% 「 udany」→ 24 - 21 = 3

Emocje, adrenalina. To idealne słowa żeby opisać walkę, tylko nie tę konkretną akurat. Zadyszany Grzybowa Łapa atakował już w zasadzie na ślepo, i drapnął gronostaja w bok, jednak nie zdołał rozciąć skóry. Ten za to ugryzł go w łapę, ale też niewiele tym wskórał, co najwyżej kocura połaskotał. Pościgi, wybuchy, nie ma co.

Gronostaj Grzesiu
S: 6 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 22 - 6 - 1 = 15/40 | W: 29 - 2 = 27/35
⚬ celność obniżona o 2 na dwie tury z powodu oślepienia 1/2
⚬ od następnej tury statystyki obniżone o 1/4 z powodu spadku HP
• rana 0. stopnia: lekkie zadrapanie na boku
• rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na pysku
• rana 0. stopnia: przeczesana sierść na policzku
• rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie na karku; krwawi (-1HP do końca walki)

Grzyb lvl: 3
S: 13 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 64 - 3 = 61/80| W: 11 - 2 = 9/40
⚬ przerzuty: 2/2
⚬ celność obniżona o 3
• rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z karku
• rana 0. stopnia: delikatnie ukąszenie na łapie
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Ty paskudny, zawszony- - wiązankę kierowaną ku gronostajowi przerwał wściekły warkot, gdy Huba ponownie atakował. Co mu zostało? Nic. Dopóki nie padnie zmęczony na pysk, będzie walczył. Nie będzie nim pomiatała przerośnięta łasica, co to, to nie.

Korzystając z tego, że gronostaj przybliżył się do niego, spróbował ugryźć go w łapę, Huba rzucił się z kłami ku karkowi zwierzęcia. Chciał chwycić i zacisnąć tam kły jak najmocniej, szarpnąć, najlepiej coś skręcić. Przebić skórę. Cokolwiek. Na Gwiezdny Klan, ale był zmęczony.


Nieświadom tego, z czym boryka się jego zięć, Nocny Szkwał dalej triumfował w tym polowaniu. Kolejną popielicę pochwycił równie szybko i bezproblemowo, co poprzednią.

noc | lvl: 6 | S: 21 | Zr: 16 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 78 (85) | W: 46-2=44 (65) | prz: 5/5
» rana 0. stopnia: wyrwany wąs

+ 10exp
what could he do? should have been a rock star, but he didn't have the money for a guitar. what could he do? should have been a politician, but he never had a proper education. what could he do? should have been a father, but he never even made it to his twenties, what a waste, army dreamers, oh, what a waste of army dreamers
LVL 5 95 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie było większego problemu ze schwytaniem i tego maleństwa, więc, cóż, być może wiedziony przez chciwość zakopałem go i ruszyłem dalej pod wiatr, licząc na coś jeszcze. Ze szczęścia trzeba korzystać.


Atak Grzybowej Łapy - 100% 「 udany」→ 20 - 17 = 3
Atak Grzesia - nieudany :)

Hm. Ciężko to, co tutaj się działo nazwać walką, ale Grzybowa Łapa spróbował złapać gronostaja za kark i zadać poważne obrażenia, a w praktyce, cóż. Źle wymierzył i Grzesiu mu się wyślizgnął, przez co finalnie jedynie go posmyrał. Żeby jednak nie było, że jest fatalnie - stworzonko tak się wiło, że nie zdołało w żaden sposób kocurowi oddać. Zawsze to jakiś plus.

Gronostaj Grzesiu
S: 5(6) | Zr: 7(9) | Sz: (6)7 | Zm: 3(4) | HP: 15 - 3 - 1 = 11/40 | W: 27 - 1 = 26/35
⚬ celność obniżona o 2 na dwie tury z powodu oślepienia 2/2
⚬ statystyki obniżone o 1/4 z powodu spadku HP
• rana 0. stopnia: lekkie zadrapanie na boku
• rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na pysku
• rana 0. stopnia: przeczesana sierść na policzku
• rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie na karku; krwawi (-1HP do końca walki)

Grzyb lvl: 3
S: 13 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 61/80| W: 9 - 2 = 7/40
⚬ przerzuty: 2/2
⚬ celność obniżona o 3
• rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z karku
• rana 0. stopnia: delikatnie ukąszenie na łapie
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie mógł zawołać Nocnego Szkwału, nie mógł wołać o pomoc kiedy bił się z takim... czymś, jak to. Czuł się skompromitowany. Musiał tylko raz dobrze trafić i wszystko byłoby okej, ale nie - bo po co. Gronostaj był zbyt śliski, zbyt gibki, zbyt szybki, a Grzyb był zbyt zmęczony. Warknął znowu.

Kolejna próba ugryzienia karku gronostaja. Czuł, że słabnie, ale nie mógł... nie. Kapitulacja nie wchodziła w grę, dopóki Huba nie padnie na pysk ze zmęczenia.


Gdzieś nad głową Nocnego Szkwału rozległo się krakanie, głębokie - ale nie tak, jak kruka. Nie była to też wrona, to było coś nieco większego. Zaraz nieopodal wylądował charakterystyczny czarny ptak. Gawron. Tłusty gawron z orzechem w dziobie, nieświadom obecności zastępcy.

noc | lvl: 6 | S: 21 | Zr: 16 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 78 (85) | W: 44 (65) | prz: 5/5
» rana 0. stopnia: wyrwany wąs
what could he do? should have been a rock star, but he didn't have the money for a guitar. what could he do? should have been a politician, but he never had a proper education. what could he do? should have been a father, but he never even made it to his twenties, what a waste, army dreamers, oh, what a waste of army dreamers
LVL 5 95 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Widać, że pora nagich drzew już odeszła w niepamięć, bo tereny tętniły życiem. Można by rzec, że nie mogłem się od zwierzyny odgonić. Ledwie zakopałem popielicę, a tutaj, tak jak cały czas w trakcie tego polowania, pojawiła się następna ofiara. Tym razem jednak był to gawron. Przystałem do pozycji łowieckiej i z idąc pod wiatr oraz patrząc pod wiatr, ruszyłem przed siebie. Po drodze zastygałem w bezruchu i kryłem się za elementami otoczenia, gdy było to możliwe, by skoczyć na ptaszysko, celując oczywiście w skrzydła i jednym kłapnięciem zębów pozbawić go życia. Czy jednak wszystko pójdzie tak sprawnie, to się okaże.


Atak Grzybowej Łapy - 100% 「 udany」→ 35 - 16 = 19


Panie i panowie, mamy niesamowity zwrot akcji. Grzybowa Łapa nie dość, że trafił, to jeszcze niebywale celnie! Wbił się w kark gronostaja tak mocno, że przebił skórę i momentalnie poczuł, jak zwierzę wiotczeje w jego pysku. Wystarczył tylko jeden skuteczny atak.

Gronostaj Grzesiu
S: 5(6) | Zr: 7(9) | Sz: (6)7 | Zm: 3(4) | HP: 11 - 19 - 1= ŚMIERĆ| W: 26/35
⚬ celność obniżona o 2 na dwie tury z powodu oślepienia 2/2
⚬ statystyki obniżone o 1/4 z powodu spadku HP
• rana 0. stopnia: lekkie zadrapanie na boku
• rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na pysku
• rana 0. stopnia: przeczesana sierść na policzku
• rana 0. stopnia: płytkie ugryzienie na karku; krwawi (-1HP do końca walki)

Grzyb lvl: 3
S: 13 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 61/80| W: 7 - 3 = 4/40
⚬ przerzuty: 2/2
⚬ celność obniżona o 3
• rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z karku
• rana 0. stopnia: delikatnie ukąszenie na łapie

+25ex
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości