Mistrz: Jaskółczy Śpiew Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Śpiew Partner: słodka jak agrest, cierpka jak bez
Te czasy gdy Pustułka była malutką minęły. Stała się wielką, umięśnioną kocią, o średniej wielkości szaro niebieskich oczach o kształcie migdałów. Jest wysoka, ma krępa łapy. Cały efekt masywności dopełnia kupa jedwabistego, bardzo długiego futra, które otula jej ciało. Owa sierść ma rudoczarny kolor, który dopełnia sporej wielkości biały pysk.
Towarzysz do browara
Źródlana Łapa [KC] Modliszka [KW] Ryk [KG]
Nicnicnicnicnic. Niczego nie czuła. I się wkurzyła, bo poluje już dość długo, a nadal nie wyczuła nawet najmniejszej myszki, czy ryjówki. Podpełzła powoli do miejsca gdzie się z Brzozą spotkała, i poszła powolnie, wpierw śladem jej zapachu, potem zmieniła kierunek, w nadzieji że jakiś najmniejszy okaz pokaże się jej zmysłom.
Na wszelki wypadek ustawiła się pod wiatr, uciszyła oddech, obarczyła przednie łapy ciężarem całego, masywnego cielska. Wyostrzyła wszystkie zmysły, swęrzyła źrenice w malutkie szparki, wysunęła pazury. Kroczyła powoli, z ledwo widoczną gracją, kontrolując każdy ruch. Byleby nie nadepnęła na jakiś badyl suchy, to by zaalarmowało zwierzynę. Ogon miała uniesiony wysoko, by nie posmyrać nim traw. No, ogółem mocno się postarała, i była niemal pewna że coś upoluje! Ha, już się zaczęła skradać do burej myszy, która ostatecznie okazała się grudą brązowej ziemi, i z zawiedzeniem ruszyła dalej, a nusz coś znajdzie.
»Dziejesięzem n ącośbardzop i ę k n e g o«
≡
Śnimisięzamieć
Kotka ma krótką sierść w kolorze intensywnie rudym, pokrytą nieco ciemniejszymi pręgami (pręgowanie tygrysie). Charakterystycznego wyglądu dodaje jej biały pyszczek oraz ciemniejszy kolor końcówek uszu. Jest nieco większa i mocniej zbudowana niż przeciętne kotki w jej wieku. Oczy ma koloru bursztynowego. Od innych kotów łatwo można ją rozpoznać patrząc na jej puchaty ogon, który nienaturalnie przekrzywia się w lewo. Od urodzenia przeszkadzał on kotce w swobodnym poruszaniu się - został jednak naprawiony przez medyka i od tego czasu funkcjonuje prawidłowo, jednak wygląda nieco inaczej niż ogony innych kotów. W dodatku zdarza się jej być nieco niezdarną, ponieważ jej rozwój przebiegał inaczej niż u przeciętnego kociaka.
Z nieco wycofanej, nieśmiałej kotki przeistoczyła się w jedną z najodważniejszych kocic w Klanie Rzeki - o ile nie w całym lesie. Nie jest może zbyt wygadana czy charyzmatyczna, ale zdecydowanie nie boi się wyrażać swojej opinii, a jej wypowiedzi są zawsze przemyślane. Przez zdecydowaną większość swojego życia na pierwszym miejscu stawiała sprawy Klanu Rzeki i jest gotowa do poświęceń, co niejednokrotnie udowodniła ratując życia współklanowiczom. Po przejściu do Starszyzny jednak przestała być na bieżąco ze sprawami Klanu, skupiając się bardziej na swojej rodzinie.
Gradowy Podmuch (KW), Bagienna Trzcina (KC), Dymne Niebo (KC), Kamienny Potok (KG), Niski Krok (GK), Lady (P/Z), Kacza Łapa (KR)
Tym razem to Brzozowa Łapa znalazła... nic. Może to przez swoją frustrację była za mało uważna? A może miała po prostu pecha? W każdym razie nie udało jej się wyczuć żadnego tropu, którym mogłaby podążyć w celu zlokalizowania zwierzyny.
Mówiłam o tym, że Brzozowej nie udało się nic znaleźć? No cóż... Pustułcza Łapa, jak się okazało, wcale nie była w lepszej sytuacji. Pamiętała o wszystkich zasadach, wytężała zmysły, starała się... ale dalej nic się jej nie trafiało. Cóż.
Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Nosiłam wdechy takich, wdechy takich, wdechy takich cnych
Nosiłam gnojów jak but głupich, tych do cna, tych do cna złych.
Dawniej jej wielkość można było porównać do wysokości jakiegoś zająca, ale z wiekiem zdołała osiągnąć chociaż tę średnią wielkość przeciętnego kota. Po swojej ucieczce z Klanu Rzeki sporo schudła, choć nadal jest dość krągła(choć w większej części to wina genów i budowy). Posiada srebrną sierść poprzecinaną czarnym cętkowaniem. Na pysku, klatce piersiowej i brzuchu można dostrzec białe znaczenia, które nie wiedzieć czemu zawsze są brudne i mają lekko żółtawy kolor. Ślepia mienią się w zielonych, oliwkowych odcieniach w jaśniejszych miejscach przechodzącą w żółć. Pysk jest wyjątkowo okrągły i pucołowaty, ogon średniej długości, a łapy stosunkowo krótkie. Szczyci się długimi, wprost ptasimi pazurami, które częściowo ułatwiają jej jakość ciosów.
Niewiele zmieniło się po jej ucieczce z Klanu Rzeki. Nadal jest oschła, zimna i szorstka, a także nadal ma skłonności do agresji i bicia nieważnych kłaków, którzy myślą, że będą sobie spokojnie chodzić po jej terytorium i łapać jej zwierzynę. Jednak zmieniło się jej samopoczucie względem innych kotów. Chodzi głównie o jej wcześniejszy lęk przed innymi. Teraz zdążyła przyzwyczaić się do obecności większej liczby współplemieńców, z którymi musi rywalizować o każdy kawałek jedzenia czy terytorium, które wiecznie należy patrolować, bo wszyscy czuwają tylko na jej nieuwagę. Nie jest już tak roztrzepana jak kiedyś i łatwiej przychodzi jej skupienie. O Gwiezdnyn Klanie zapomniała zupełnie, podobnie o Kodeksie Wojownika. Jak przewidywała, nie przydał jej się w późniejszym życiu. To oczywiście nie oznacza, że jest niemoralną kupą futra, o nie. Szanuje kocie zasady, jednak nie całkiem te Klanowe. Za Klanem Rzeki nie tęskni, nie hamuje się również, kiedy niechciany gość wejdzie na jej rewir, bez wahania przegryzie mu kark, jeśli będzie mieć okazję. Ha, srebrnej również zmieniło się lekko poczucie humoru, teraz potrafi używać żartów, choć niekoniecznie w dobrych sytuacjach. Dawniej tępy wyraz pyska przypomina teraz krzywy, głupi uśmiech, który tak często prezentuje swoim gościom
Grzmiąca Łapa[KG], Czermieniowa Łapa[KW], Tomasz [P]
No nic. Tym razem nawet głupiego dzięcioła nie było, ale może to i lepiej, bo tego ptaszyska miała już serdecznie dość. Skoro tu nic nie ma to trzeba skręcić. Pokierowała się w przeciwną stronę mając nadzieję, że może tam znajdzie chociaż chudą mysz. Nie zamierzała przeżywać wstydu przed Pustułczą Łapą z powodu swoich umiejętności, a raczej ich braku. To wstyd dla kota nie złapać niczego. Dalej dreptała pod wiatr stawiając uważnie ugięte łapy z przeniesionym ciężarem na te tylne, na podłożu. Oddech miała ściszony, ogon ułożony z linią grzbietu, a wszystkie zmysły wyostrzone. Ha, ciekawe czy tym razem również się jej nie poszczęści. Czyżby ktoś się na nią uwziął? Kto to wie. Starała się również kryć za każdą możliwą rośliną, gałęzią czy pniem, aby potencjalna ofiara jej nie dostrzegła.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Średniego wzrostu, czarnofutra kotka. Zadbana, pełna gracji. Ma piękne, okrągłe ślepia o szmaragdowej barwie. Na pyszczku i na szyi znajdują się pojedyncze białe włoski. Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę, pamiątkę po dwunogach.
Pełna ciepła i miłości i w końcu z ułożonymi rzeczami w głowie. Ma serce po dobrej stronie, jest lojalna, obowiązkowa. Łatwo stracić jej zaufanie, nie ma już w niej tak wiele naiwności jak kiedyś. [WIP]
- Cieszę się, że ci się podoba. I może pozwoli ci to trochę wyładować tą twoją energię co? Nie możesz usiedzieć w obozie i to widać - uśmiechnęła się wesoło, trochę w stylu dobrej ciotki, czy miłej sąsiadki. Po tym jak dokończyła trening Ćmy, nie mogła oprzeć się wrażeniu, że nie są kuzynkami, a raczej dzieli je pokolenie. Cały czas widziała w drobnej koteczce "podopiecznego", mimo równej rangi i niemal równego wieku. Może po prostu trening Ćmy za bardzo nałożył się na hormony buzujące w jej ciele podczas ciąży i nieświadomie adoptowała żółtooką na swoje dziecko. Tak jak Burzyka. I Ważkę. I Wichurkę. A zresztą, w pewnym momencie ciąży była matką całej Rzeki i nie przeszkadzało jej to w żadnym stopniu. Tyle tylko, że patrzyła inaczej na "swoje dzieci". I czuła się staro. Ale kto by się tam przejmował.
Właściwie propozycja sparingu nie była czymś normalnym ze strony Kos, która ćwiczyła walkę kilka razy podczas czasów terminatorskich no i z terminatorkami - z Ćmą i trochę z Koniczyną, nim ta zdążyła zniknąć. Ale patrząc na drobną kuzyneczkę, sama czuła jakąś chęć działania i pośród patroli, biegów i polowań, tylko walka została nienaruszonym elementem. Dlaczego więc miałaby się ograniczać?
Z uroczym uśmiechem cofnęła się kilka kroków, robiąc miejsce między nimi i okrągłymi oczami posłała Ciemce rozpromienione spojrzenie.
- Jestem ciekawa, czy dobrze cię nauczyłam - powiedziała jeszcze śpiewnym głosem i ogonem dała znać, że jest gotowa i mogą zaczynać.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Średniego wzrostu, czarnofutra kotka. Zadbana, pełna gracji. Ma piękne, okrągłe ślepia o szmaragdowej barwie. Na pyszczku i na szyi znajdują się pojedyncze białe włoski. Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę, pamiątkę po dwunogach.
Pełna ciepła i miłości i w końcu z ułożonymi rzeczami w głowie. Ma serce po dobrej stronie, jest lojalna, obowiązkowa. Łatwo stracić jej zaufanie, nie ma już w niej tak wiele naiwności jak kiedyś. [WIP]
- Wiesz, mając kocięta zaczynasz zauważać te drobne sygnały mówiące "skończ już gadać, mamo, chcę biegać!" - wyjaśniła ze śmiechem, nieświadomie tekst kocięcia mówiąc głosem Chaberki. Nie było jednak czasu się nad tym rozwodzić, kiedy nadchodził czas ćwiczeń.
Wykorzystując pauzę w rozmowie i szykowanie się Ćmy, ruszyła ziemią i spróbowała wycelować w oczy kuzynki, by oślepić ją na chwilę. Widząc jej ruch, nietypowo dla siebie, zamiast robić unik postanowiła bronić się atakiem i również wyskoczyła, celując łapami w wąską pierś młodszej kotki. A nóż widelec się uda?
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Atak Ćmy: krytyczny! (150%) → (17+8)-(11+8)=6 → 6x1.5=9
Kos - rzut na oślepienie: 1k6, parzyste – udane, celność Ćmy obniżona o 2 na dwie tury; nieparzyste – nieudane. Wypada 3 – nieudane. Atak Kos: krytyczny! (150%) → (16+9)-(10+11)=4 → 4x1.5=6
Ćmi Zmierzch miała zamiar przewrócić starszą od siebie kocicę na trawę… i pewnie by nawet wyszło, gdyby nie fakt, że Kosowa Pieśń także wyskoczyła w jej stronę. Machnęła jeszcze wcześniej łapą w kierunku ziemi, ale ta nawet nie doleciała do oczu córki Czerwonej Gwiazdy, więc nie miało to znaczenia. Efekt był taki, że kocice zderzyły się ze sobą łapami, przodem ciała i barkami, po czym obie wylądowały na podłożu w jednej dużej nieskoordynowanej kupie futra. Żadna z nich jednak nie przygniotła drugiej do ziemi: leżały obok siebie, każda zwrócona przodem do tej drugiej.
/ Kos, usuń „tak” w polu profilu „Ciąża”. Dla przyspieszenia mistrzowania będę pisała tak krótko i na temat, jak to możliwe, ale jak coś będzie w tym albo kolejnych postach niejasne, jeżeli chodzi o np. położenie postaci względem siebie, to proszę o PW.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Średniego wzrostu, czarnofutra kotka. Zadbana, pełna gracji. Ma piękne, okrągłe ślepia o szmaragdowej barwie. Na pyszczku i na szyi znajdują się pojedyncze białe włoski. Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę, pamiątkę po dwunogach.
Pełna ciepła i miłości i w końcu z ułożonymi rzeczami w głowie. Ma serce po dobrej stronie, jest lojalna, obowiązkowa. Łatwo stracić jej zaufanie, nie ma już w niej tak wiele naiwności jak kiedyś. [WIP]
Ćma była cudowną podopieczną. Uczyła się szybko i Kos z przyjemnością obserwowała każde napięcie mięśni i każdy szybszy ruch kuzynki. Było w tym coś wyjątkowego, jakaś... duma z własnego dzieła, które teraz pokazywało swoje wszelkie możliwości.
Nie przejęła się zbytnio nieudolnością trafienia ziemią w oczy Ćmy, ważne było to, że młodsza wojowniczka podniosła się od razu po odbiciu i już próbowała kolejnego ataku. Kos w tym samym czasie spróbowała złapać prawą przednią łapę żółtookiej w zęby, by uniemożliwić jej wykorzystanie swojego atutu jakim była zręczność, z kolei Kosiczka miała jakieś pole do popisu przy sile i wadze, choć jedynie przy Ciemce. Więc najpierw musiała ją na trochę unieruchomić.
Mistrz: Węglowe Gardło Płeć: kotka Matka: kto Ojciec: nie znam
Spora, jednolicie czarna, złotooka kotka. Przeważnie ma obojętny lub niezadowolony wyraz pyska, niemal zawsze jest w ruchu - jeżeli się nie przemieszcza, to na pewno będzie tłukła ogonem o podłoże albo przebierała łapami.
Kim ona właściwie jest? Czy tą pewną siebie kotką, żądną przygód i beztroską, nieprzyjemną w obyciu i gniewną, którą eksponuje na codzień... czy może raczej tym niekochanym kociakiem, który siedzi gdzieś w środku? Jedno jest pewne. Szerszeń jest spragniona uwagi innych, chce podziwu i akceptacji, życzy sobie, by ktoś ją doceniał i w nią wierzył, bowiem tego wszystkiego nie dostała nigdy od rodziców. Bywa w tym roszczeniowa. Nigdy nie miała żadnego autorytetu, jeżeli chodzi o inteligencję emocjonalną, więc łatwo wytrącić ją z równowagi, a okazywane przez nią emocje sprowadzają się do gniewu i frustracji. Nie jest zbyt bystra, zawsze szybciej zrobi, niż pomyśli, jest skora do bójek, co widać było już od pierwszych księżyców jej życia. Nieco burkliwa i szorstka. Powoli uświadamia sobie, jak ważny jest Klan i bycie dobrym wojownikiem, a jednocześnie oddala się od rodziny - więzy krwi to za mało, by uznać kogoś za godnego jej uwagi. Najczęściej myśli o sobie, tylko za Trzmiela gotowa by była oddać życie. Już teraz niechęcią darzy inne klany, mimo iż jej własny nie ma wiele do zaoferowania.
Atak Ćmy: krytyczny! (150%) → (22+8)-(13+8)=9 → 9x1.5=14 Atak Kos: krytyczny! (150%) → (19+9)-(15+11)=2 → 2x1.5=3
O ile wcześniej kocice pozostawały sobie mniej więcej równe, tak teraz Ćmi Zmierzch poruszyła się tak szybko i tak sprytnie, że Kos praktycznie nie była w stanie nic zrobić. Córka Czerwonej Gwiazdy nie zwlekała, po prostu rzuciła się w stronę starszej kocicy, by chwycić ją nad barkiem. Nie polała się krew, jednak bolało: zwłaszcza, że przy okazji Ćma napierała swoim ciałem na przeciwniczkę. Kos tymczasem wyrwała parę włosów drugiej kotce, ale nie z łapy, jak zamierzała, a z jej szyi, bo to było akurat bliżej, a do łapy nie miała za bardzo dostępu w obecnej sytuacji.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Średniego wzrostu, czarnofutra kotka. Zadbana, pełna gracji. Ma piękne, okrągłe ślepia o szmaragdowej barwie. Na pyszczku i na szyi znajdują się pojedyncze białe włoski. Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę, pamiątkę po dwunogach.
Pełna ciepła i miłości i w końcu z ułożonymi rzeczami w głowie. Ma serce po dobrej stronie, jest lojalna, obowiązkowa. Łatwo stracić jej zaufanie, nie ma już w niej tak wiele naiwności jak kiedyś. [WIP]
Zielonooka wypluła szybko kępkę sierści Ćmy i starała się nie myśleć o bolącym barku, by działać jaśniej i szybciej. Czuła, że kuzynka da z siebie wszystko dopóki ona nie stwierdzi, że się poddaje, ale Kos nie chciała dać jej tej satysfakcji tak szybko. Postanowiła udać, że chce ją uderzyć łapą, po czym szarpnęła się, by wyrwać bark z zębów czarnego robaczka. Wyjdzie jak wyjdzie, na szczęście nie była to prawdziwa walka, bo podczas takiej byłaby już na straconej pozycji... a przecież miała dzieci i siostrzeńców! Nie mogłaby tak po prostu sobie umierać! Więc cieszmy się, że to tylko sparing.
Mistrz: Węglowe Gardło Płeć: kotka Matka: kto Ojciec: nie znam
Spora, jednolicie czarna, złotooka kotka. Przeważnie ma obojętny lub niezadowolony wyraz pyska, niemal zawsze jest w ruchu - jeżeli się nie przemieszcza, to na pewno będzie tłukła ogonem o podłoże albo przebierała łapami.
Kim ona właściwie jest? Czy tą pewną siebie kotką, żądną przygód i beztroską, nieprzyjemną w obyciu i gniewną, którą eksponuje na codzień... czy może raczej tym niekochanym kociakiem, który siedzi gdzieś w środku? Jedno jest pewne. Szerszeń jest spragniona uwagi innych, chce podziwu i akceptacji, życzy sobie, by ktoś ją doceniał i w nią wierzył, bowiem tego wszystkiego nie dostała nigdy od rodziców. Bywa w tym roszczeniowa. Nigdy nie miała żadnego autorytetu, jeżeli chodzi o inteligencję emocjonalną, więc łatwo wytrącić ją z równowagi, a okazywane przez nią emocje sprowadzają się do gniewu i frustracji. Nie jest zbyt bystra, zawsze szybciej zrobi, niż pomyśli, jest skora do bójek, co widać było już od pierwszych księżyców jej życia. Nieco burkliwa i szorstka. Powoli uświadamia sobie, jak ważny jest Klan i bycie dobrym wojownikiem, a jednocześnie oddala się od rodziny - więzy krwi to za mało, by uznać kogoś za godnego jej uwagi. Najczęściej myśli o sobie, tylko za Trzmiela gotowa by była oddać życie. Już teraz niechęcią darzy inne klany, mimo iż jej własny nie ma wiele do zaoferowania.
Ćmi Zmierzch, unosząc się na łapach i odsuwając się z zasięgu Kos, jednocześnie wypuściła z zębów bark starszej kocicy. O ile Kosowa Pieśń się szarpnęła, tak nie musiała uwalniać swojego barku – po prostu się rzuciła mniej więcej w miejscu, z córką Czerwonej Gwiazdy stojącą nad nią.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Średniego wzrostu, czarnofutra kotka. Zadbana, pełna gracji. Ma piękne, okrągłe ślepia o szmaragdowej barwie. Na pyszczku i na szyi znajdują się pojedyncze białe włoski. Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę, pamiątkę po dwunogach.
Pełna ciepła i miłości i w końcu z ułożonymi rzeczami w głowie. Ma serce po dobrej stronie, jest lojalna, obowiązkowa. Łatwo stracić jej zaufanie, nie ma już w niej tak wiele naiwności jak kiedyś. [WIP]
Kosowa Pieśń z kolei, jeszcze nie chciała kończyć, nie dopóki, któraś z nich nie znajdzie się w sytuacji patowej. Poza tym, podobało jej się to, taka rozrywka w dobrym towarzystwie, może niewiele było słów i niewiele się dowiadywała, ale przynajmniej użyła innych mięśni niż zazwyczaj, a to samo w sobie było jej potrzebne od jakiegoś czasu, choć nawet nie wiedziała tego, dopóki tego nie zrobiła.
Widząc, że Ćma chce powtórzyć swój ruch - Kos postanowiła po prostu odskoczyć. Najprostsza w świecie rzecz, unik, mogła dać trochę dystansu i więcej światła. I w przenośni i dosłownie. Więc czemu miałaby zrobić coś innego?
Mistrz: Węglowe Gardło Płeć: kotka Matka: kto Ojciec: nie znam
Spora, jednolicie czarna, złotooka kotka. Przeważnie ma obojętny lub niezadowolony wyraz pyska, niemal zawsze jest w ruchu - jeżeli się nie przemieszcza, to na pewno będzie tłukła ogonem o podłoże albo przebierała łapami.
Kim ona właściwie jest? Czy tą pewną siebie kotką, żądną przygód i beztroską, nieprzyjemną w obyciu i gniewną, którą eksponuje na codzień... czy może raczej tym niekochanym kociakiem, który siedzi gdzieś w środku? Jedno jest pewne. Szerszeń jest spragniona uwagi innych, chce podziwu i akceptacji, życzy sobie, by ktoś ją doceniał i w nią wierzył, bowiem tego wszystkiego nie dostała nigdy od rodziców. Bywa w tym roszczeniowa. Nigdy nie miała żadnego autorytetu, jeżeli chodzi o inteligencję emocjonalną, więc łatwo wytrącić ją z równowagi, a okazywane przez nią emocje sprowadzają się do gniewu i frustracji. Nie jest zbyt bystra, zawsze szybciej zrobi, niż pomyśli, jest skora do bójek, co widać było już od pierwszych księżyców jej życia. Nieco burkliwa i szorstka. Powoli uświadamia sobie, jak ważny jest Klan i bycie dobrym wojownikiem, a jednocześnie oddala się od rodziny - więzy krwi to za mało, by uznać kogoś za godnego jej uwagi. Najczęściej myśli o sobie, tylko za Trzmiela gotowa by była oddać życie. Już teraz niechęcią darzy inne klany, mimo iż jej własny nie ma wiele do zaoferowania.
Atak Ćmy: krytyczny! (150%) Unik Kos: krytyczny! (150%)
Jedynym ograniczeniem dla Kos był fakt, że młodsza kotka stała nad nią, jednak nie trzymała jej za nic – więc, o ile zakres ruchów córki Pierzastego Serca był nieco ograniczony, tak wciąż mogła się szarpnąć i spod niej wydostać, uniemożliwiając Ćmie trafienie.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Średniego wzrostu, czarnofutra kotka. Zadbana, pełna gracji. Ma piękne, okrągłe ślepia o szmaragdowej barwie. Na pyszczku i na szyi znajdują się pojedyncze białe włoski. Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę, pamiątkę po dwunogach.
Pełna ciepła i miłości i w końcu z ułożonymi rzeczami w głowie. Ma serce po dobrej stronie, jest lojalna, obowiązkowa. Łatwo stracić jej zaufanie, nie ma już w niej tak wiele naiwności jak kiedyś. [WIP]
Z kolei Kos postanowiła się odwinąć i jeszcze raz spróbować zaatakować łapę kuzynki. Nie, żeby była to przemyślana decyzja... po prostu na nic lepszego nie mogła w tej sytuacji wpaść, gdy była już troszeczkę zmęczona, gdy do myśli zaczęły się wkradać rosnące za szybko dzieciaki, gdy jakaś część mózgu mówiła coś o tym, że powinna mieć jeszcze czas, żeby odpocząć przed patrolem. W każdym razie mięśnie szykowały się na atak na którąś z przednich łap. Jakkolwiek zgrabne by nie były, kuzyneczko.
Mistrz: Węglowe Gardło Płeć: kotka Matka: kto Ojciec: nie znam
Spora, jednolicie czarna, złotooka kotka. Przeważnie ma obojętny lub niezadowolony wyraz pyska, niemal zawsze jest w ruchu - jeżeli się nie przemieszcza, to na pewno będzie tłukła ogonem o podłoże albo przebierała łapami.
Kim ona właściwie jest? Czy tą pewną siebie kotką, żądną przygód i beztroską, nieprzyjemną w obyciu i gniewną, którą eksponuje na codzień... czy może raczej tym niekochanym kociakiem, który siedzi gdzieś w środku? Jedno jest pewne. Szerszeń jest spragniona uwagi innych, chce podziwu i akceptacji, życzy sobie, by ktoś ją doceniał i w nią wierzył, bowiem tego wszystkiego nie dostała nigdy od rodziców. Bywa w tym roszczeniowa. Nigdy nie miała żadnego autorytetu, jeżeli chodzi o inteligencję emocjonalną, więc łatwo wytrącić ją z równowagi, a okazywane przez nią emocje sprowadzają się do gniewu i frustracji. Nie jest zbyt bystra, zawsze szybciej zrobi, niż pomyśli, jest skora do bójek, co widać było już od pierwszych księżyców jej życia. Nieco burkliwa i szorstka. Powoli uświadamia sobie, jak ważny jest Klan i bycie dobrym wojownikiem, a jednocześnie oddala się od rodziny - więzy krwi to za mało, by uznać kogoś za godnego jej uwagi. Najczęściej myśli o sobie, tylko za Trzmiela gotowa by była oddać życie. Już teraz niechęcią darzy inne klany, mimo iż jej własny nie ma wiele do zaoferowania.
Atak Ćmy: słaby (50%) → (11+8)-(11+8)=0 Atak Kos: udany (100%) → (19+9)-(10+11)=7
Kosowej Pieśni udało się wydostać spod Ćmy, jednak wciąż była odsłonięta i narażona na atak. Tym razem jednak czarna kocica tylko chwyciła zębami za końcówki włosów córki Pierzastego Serca, która to tym razem wyprowadziła bardziej poważny cios, uderzając w przednią łapę młodszej.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Księżyce: 151 Mistrz: Czaple Skrzydło[*] Płeć: kotka Matka: Pierzaste Serce[*] Ojciec: Trawiastooki[*] Partner: ... Trwałe urazy: Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę.
Średniego wzrostu, czarnofutra kotka. Zadbana, pełna gracji. Ma piękne, okrągłe ślepia o szmaragdowej barwie. Na pyszczku i na szyi znajdują się pojedyncze białe włoski. Na grzbiecie nosa ma trzy cienkie blizny po pazurach, a na prawym boku, dużą, nieregularną szramę, pamiątkę po dwunogach.
Pełna ciepła i miłości i w końcu z ułożonymi rzeczami w głowie. Ma serce po dobrej stronie, jest lojalna, obowiązkowa. Łatwo stracić jej zaufanie, nie ma już w niej tak wiele naiwności jak kiedyś. [WIP]
Z kolei Kos, też już powoli znużona, zamiast wyprowadzić atak, stwierdziła, że odskoczy od kuzynki, robiąc nic innego jak unik, na tyle na ile będzie mogła.
Niezależnie od tego, co się stało i jak się to wszystko potoczyło, rzuciła pytanie między jednym wdechem, a drugim:
- I co? Jeszcze się nie zmęczyłaś?