No!!!! Nie poszło idealnie, ale mogło być dużo gorzej!!! Jako, że teraz już się z przeciwnikiem widzieli, mógł być mniej skryty w swoich działaniach. Planu niemniej nie zmieniał, ponownie wystrzelił w stronę kuny, starając się poranić jej oczy pazurskami.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
atak szpona: udany [100%] atak kuny: nieudany [0%]
Tym razem poszło dużo lepiej. Zarówno Szpon jak i kuna byli na równym gruncie, oboje w pełni świadomi tego, że teraz się ze sobą biją. Kuna jednak zupełnie nie miała szczęścia i mimo próby ugryzienia kocura jedynie kłapnęła szczękami w powietrzu. Syn Skry natomiast tym razem całkiem celnie trafił - w pysk. Tym razem rozciął skórę. Nie uszkodził oczu jak chciał, jednak rozcięty łuk brwiowy kuny i krew spływająca jej do oczu powinna utrudnić jej dalsze atakowanie.
A to już było coś!! Nadal nie tak idealnie idealne jak sobie wymarzył w głowie, ale bliższe spełnienia celu, niż jak poprzednio. Nie tracąc czasu, spróbował zaatakować teraz ciut niżej, bo pazurami chciał przejechać po szyi kuny.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
atak szpona: krytyczny! [150%] atak kuny: udany [100%]
Kuna rzuciła się na Szponiastą Łapę z kłami. Nawet pochwyciła jego łapę, na krótką, przelotną chwilę, nie przewidziała jednak tego, że drugą łapę kocur ma wolną.
Zamachnął się i trafił tak celnie, jak chciał, orając pazurami po szyi drapieżnika; kuna puściła jego kończynę z zębów natychmiast, odskakując do tyłu z jazgotem. Krew trysnęła na trawę, zwierzę się zachwiało. Dalej stało, chwilę patrzyło na swojego oprawcę...
A potem rzuciło się do ucieczki, chcąc uciec na drzewo z którego schodziło chwilę temu. Tak, jakby to miało je uratować.
kuna | S: 3 (7) | Zr: 3 (6) | Sz: 4 (8) | Zm: 2 (5) | HP: 23-18-1=4/40 | W: 34-3=31/40 :: rana 0. stopnia: wyrwany wąs :: rana 1. stopnia: rozcięcie łuku brwiowego; krwawi (po -1hp co turę do końca walki) :: rana 2. stopnia: rozległe rany po śladach pazurów na szyi; krwawią (-3hp w pierwszej turze, w kolejnych po -2hp do końca walki)
:: obniżenie statystyk z racji spadku hp
okazało się, że jestem pajacem i przez ostatnie poprzednie tury szpon miał inne statystyki bo je źle wpisałxm??? XDDD zmienione od tego postu, wytrzymałość zmieniona, staty zmienione, rzuty na nowych statach. nwm co się stało. mea culpa
No, i tyle by tego było!! Kuna ledwo co się trzymała, więc spróbował zadać jej ostateczny cios - z litości, żeby nie musiała się meczyc. Całował w jej gardło, tak jak wcześniej. I gdyby się udało, zadowolony z siebie Rzeczniak, zakopał ciało zwierza - bo ostatnim czego potrzebował, to żeby zaczęło gnić na tym upale i śmierdzieć.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Kuna ledwie się odwróciła a Szpon już zdążył do niej doskoczyć i ją dobić. Nie musiał robić wiele, bo ledwie ją dotknął a ta zachwiała się na łapach, przewróciła i zaraz wyzionęła ducha, jeszcze chwilę krwawiąc, nasączając ziemię swoją posoką. No cóż, średnio jej się udało to polowanie.
Zaraz wylądowała kilka metrów pod ziemią.
kuna | S: 3 (7) | Zr: 3 (6) | Sz: 4 (8) | Zm: 2 (5) | HP: 4-3-1=ŚMIERĆ/40 | W: 31/40 :: rana 0. stopnia: wyrwany wąs :: rana 1. stopnia: rozcięcie łuku brwiowego; krwawi (po -1hp co turę do końca walki) :: rana 2. stopnia: rozległe rany po śladach pazurów na szyi; krwawią (-3hp w pierwszej turze, w kolejnych po -2hp do końca walki)
:: obniżenie statystyk z racji spadku hp
:: ŚMIERĆ
Nie, to po kłopocie!! Nie, żeby kuna miała jakimś w ogóle być, bo była totalnie bezradna w walce z białym. No cóż!!! Ruszył w dalszą podróż za poszukiwaniem zwierzyny. Nos przy ziemi, uszy wysoko do góry, oczy szeroko otwarte!!
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Kuna dostała wieczny odpoczynek zakopana na terenach Klanu Rzeki, a Szponiasta Łapa ruszył dalej. Nie szukał długo - zaraz coś wytropił. Nie zwierzynę, ślady łap które znalazł i szlak który został przetarty przez wysokie trawy zdecydowanie były sprawką czegoś większego. W powietrzu unosił się nikły, drażniący nos zapach szkodników które od jakiegoś czasu nawiedzały klanowe ziemię.
Był tu pies. A Szpon mógł podążyć za nim.
A to jest... Coś. Coś, z czym zdecydowanie nie powinien walczyć sam, nie ważne co.
No, czyli zaczął iść tropem psiska, bo co tam?? Najwyżej pobiegnie po jakąś pomoc! Pilnował, żeby iść jak najciszej, trzymać się pod wiatr, z ugiętymi łapami i odpowiedniej pozycji. Bo zwyczajnie, lepiej być ostrożnym.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Nie zastanawiając się długo, Szponiasta Łapa ruszył za tropem psa.
I jak się okazuje długo nie musiał szukać. Idąc za smrodem i wytartym w trawie szlakiem kręcił się w kółko przez dłuższą chwilę; kundel biegał jak opętany w te i z powrotem, chyba za czymś goniąc, lub samemu też coś tropiąc. Szpon raz prawie zgubił trop, finalnie jednak, po kilku chwilach dostrzegł przeciwnika.
Kundelek był niewielkich rozmiarów, może i nawet nieco mniejszy od samego Szpona - niski, szary z ciemniejszymi łatami, o brunatnym podpalaniu... i niezwykle krótkich łapach jak i nienaturalnie wydłużonym tułowiu. Wcisnął nos w jakąś dziurę i nie zorientował się, że jest śledzony.
Psiur na pewno. Ale dość... Pokraczny w porównaniu z tym, co wyobrażał sobie Szpon. Był pewien, że zabójca siostry był bestią wielką jak góra, ryczącą jak lew, groźną jak niedźwiedź. A tu, o... Badyl przygruby.
No, to jazda. Łapy ugięte, glowa i ogon na równi z grzbietem, oddech spłycony, ciężar na tył. Zbliżał się kryjąc się co jakiś czas za krzakami, pilnując przy tym żeby nie hałasować jakimiś gałązkami czy listkami i iść pod wiatr. A gdy był blisko, hop - żeby wbić się pazurami w jego grzbiet i rozciąć mu skórę.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
pies nie zauważył szpona; reakcja dopiero w następnej turze
atak szpona: słaby [50%]
Niezgrabnie długi, niski pies był tak zajęty grzebaniem w norze którą znalazł, że nawet nie zorientował się, że jest śledzony. Że jakiś kot chce się na niego rzucić, dopóki nie poczuł, jak coś próbuje wskoczyć mu na grzbiet. Z zaskoczenia pisnął tak głośno, aż uszy krwawiły i wycofał się tak szybko, że Szpon nie zdołał nawet dobrze złapać - nie rozciął skóry a jedynie wyrwał kilka kłaczków i po prostu spadł na ziemię, tracąc równowagę. Na szczęście dla niego, przez chwilę jamnik był w zbyt wielkim szoku, aby zareagować.
A, kurczaki. Mogło być dużo lepiej! Trudno, przynajmniej psisko go nie zauważyło. Co pozostało zrobić, niż jak atakować? Zamachnął się łapą, z nadzieją że oślepi go piachem (czy też bardziej żwirem lub ziemią), a potem drugą wymierzył cios w oczy parówy. Na ślepo zrobi pewno mniej, niż jak widząc wszystko wokół!
Księżyce: 47 Mistrz: Płotkowy Potok, Wiewiórczy Skok Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Ślimacza Muszla* [NPC] Ojciec: Ostowy Kolec* [NPC] Trwałe urazy: brak lewego oka
Kocur ma umaszczenie czarne srebrne pręgowane. Jego futro jest długie jasnoszare z ciemniejszymi pręgami oraz trochę jaśniejszą szyją, pyszczkiem i brzuszkiem. Uszy ma długie, a pozostałe oko złotawe. Kwiat jest duży wzdłuż, wszerz oraz wzwyż, jak taki potężny klocek. Od kiedy zaczął trening jego mięśnie się uwydatniły i syn Ślimaczej Muszli zrobił się silniejszy, a do tego wygląda całkiem pokaźnie już z daleka.
Kwiat w dalszym ciągu jest precyzyjny, punktualny i obowiązkowy, jednak z czasem intensywność tych cech zaczęła opadać i stanęła na chyba całkiem znośnym dla innych poziomie. Po tym co zrobił mu Czarna Łapa, po zaginięciu matki i śmierci ojca, syn Ślimaczej Muszli wyciągnął trochę lekcji z życia po swojemu. Przede wszystkim uznał, że te wszystkie trudności, które los rzucał mu pod nogi miały na celu zahartować jego ducha aby Kwiatka nic nie mogło odciągnąć od celu, który ten sobie postawi. Zaczął też wierzyć, że świat urządzony jest w sposób racjonalny i że z każdej sytuacji można wyjść w jakiś sposób pozytywnie jeśli tylko się o to postara, a on po prostu w przeszłości popełniał błąd za błędem przez swoje narwaństwo i dlatego tak skończył jak skończył. To sprawiło, że się uspokoił i bardziej myśli o swoich słowach, jednak nie sprawiło że stał się milszy niż wcześniej. Jeśli chodzi o intensywność upartości co do jego przekonań to w tym przypadku nic się nie zmieniło, tak samo z jedzeniem.
Walka toczyła się dalej mimo uprzedniego niepowodzenia, jednak tym razem los postanowił zdecydowanie pofaworyzować Szponiastą Łapę. Może i oślepienie jamnika nie wyszło, ale za to atak już tak, i to można powiedzieć że spektakularnie. Biały kocur przejechał serdelkowi pazurami po czole i zostawił na nim dość głęboką ranę, normalnie jakby go czymś naznaczył. Jamnik z kolei chciał się odegrać, jednak jedyne co mu się udało to wyrwać zębami kilka kłaczków futra na łapie rzeczniaka. Nic więcej.
atak Jamnika >>> atak udany (100%) >>> (25-27)*1=-2 >>> przerzut >>> (25-27)*1=-2 >>> atak był trafiony >>> 1HP
rana 0. stopnia: wyrwana sierść z grzbietu
rana 2.stopnia: głęboka rana cięta na czole (od następnej tury krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
✭✭✭✭
Gotta gohard(gotta go hard) I ain't got time to waste(I ain't gottime) I gotta gohigh(gotta go high) I gotta elevate(I gotta elevate)
Aj-aj! Nie było tragedii, szło mu dużo lepiej niż psu!!! Uśmiechnął się pod nosem, gdy to trafił o jego czoło, a pies jedynie wyrwał mu trochę kłaków. Może to lepiej? W tym upale lepiej mieć przerzedzone futro!! Zawsze więcej chłodu!
Kolejny atak był niedużo inny od poprzedniego - wpierw starał się mu sypnąć piachem w oczy, a potem dalej skupiał się na oszpecaniu przodu psa, tym razem celując pazurami o jego szyję. Przy odrobinie szczęścia, trafi w nią i jak to rozetnie to będzie szło mu dużo łatwiej.