Logo Artemidy
Kwiecista Łąka
Nie wiedziała co chciała osiągnąć ale słysząc swojego partnera czuła się... Mało usatysfakcjonowana. Nie wiedziała nawet czemu. Nie chciała być matką a na pewno nie w najbliższej przyszłości ale... Gdzieś w środku tęskniła za tymi małymi stópkami i mruczeniem małych kociąt, które leżą przy tobie bezpieczne. Ten widok małych pociech, które uśmiechają się szeroko do ciebie i biegną w twoim kierunku... Kukułka nigdy nie żałowała, że została matką. Żałowała, że stała się matką przez gwałt a nie przez miłość partnera. Chciała zawsze poczuć jak to jest mieć z kimś rodzinę. Taką prawdziwą. Zawsze marzyła o takiej. Chciała poczuć to ciepło i ogromna miłość. Jednak najwidoczniej nie będzie mogła tego poczuć jak jej mama kiedyś. Głównie przez Kukułkę, która bała się bliższego dotyku.
O czym ona w ogóle myśli! Nie wystarcza jej to co ma?!
Poczuła się źle w środku, że mogła chcieć czegoś więcej od życia. Wzdychnęła jedynie i trwała w milczeniu, przytulna do Wschoda. On ją kocha. Nic więcej nie potrzebuje...
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mało czy nie, Wschód wiedział swoje. Pamiętał, jak bura zareagowała na jego głupią zaczepkę pewnego dnia nad brzegiem rzeki. W sumie za nimi obojga ciągnął się cień pewnego kocura i krzywdy, jakie swego dnia wyrządził. A jednak, mimo wszystko, rudy kocur w tym trwał i ani myślał zostawiać Kukułki. Może i dobrze się dobrali - on, który byłby beznadziejnym ojcem, bo to miał w genach i ona, która dzieci już raczej mieć nie chce, a przynajmniej tak się rudzielcowi wydawało.
Nie odsunął się. Gdzieżby, przecież sam wyciągnął wojowniczkę na spacer. Przytulał ją cały czas, nawet objął swoim długim ogonem, a w pewnym momencie zaczął rytmicznie lizać jej szyję, w spokojnym tempie, by w ten sposób dać kotce choć odrobinę ukojenia.
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Trwała tak przytulona do wojownika. Na chwilę zamknęła oczy czując przyjemną czułość ze strony wojownika. Zamruczała szczęśliwa i postanowiła już nie męczyć oboje tym dla nich ciężkim tematem. Zobaczymy co przyniesie czas. Jak na razie jest dobrze tak jak jest i Kukułka powinna się cieszyć z tego co pozyskała od losu. - Chodźmy się jeszcze przejść. Wkrótce mam patrol więc lepiej wykorzystać jeszcze ten czas. - uśmiechnęła się do wojownika a następnie wstała i chwyciła swoim ogonem jego ogon i tak razem ruszyli dalej oglądając piękny zimowy krajobraz, który był dookoła. Lepiej jeszcze coś zobaczyć niż tak siedzieć na mrozie prawda? Poza tym Kukułka chętnie jeszcze sobie pochodzi po terenach. Dawno nie widziała takiego śniegu i chciała sobie znów zobaczyć śnieżne widoki. Kto wie czy za kilka księżyców znów zagości śnieg. Trzeba korzystać póki jest!
/z.t :3
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dla niego takie tulaski to też było odprężenie. Wiecznie łaził jakiś spięty, a tutaj nie myślał o problemach. Był tylko on, Kukułka, i delikatnie padający z nieba śnieg. Zwykle rozgadany kocur korzystał teraz po prostu z ciszy i chwili fizycznej bliskości z burą wojowniczką.
- No dobrze. - westchnął, gdy kotka się odezwała, i niechętnie się odsunął się od niej, by oboje mogli ruszyć dalej. Jednak trzymał się blisko kocicy, co jakiś czas niby przypadkowo ocierając się o jej bark czy przyciskając do niej swój bok. A bardziej, niż krajobrazem, był zainteresowany obserwowaniem kukułczego wyrazu pyszczka.

zt ♥
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wysoka wypełniała sumiennie swoje obowiązki wojownicze, pomimo że często nie miała sił, by przetrwać napływ swoich negatywnych myśli, jednak musiała cały czas działać. Nie mogła się ponownie zatrzymać w miejscu, dlatego też z legowiska zwlekła się w stronę Kwiecistej Łąki. Były to tereny przy granicy, jednak wybrała ich środkową część, by nikt przypadkiem jej nie przeszkadzał ani by ona nie przeszkadzała nikomu. Po znalezieniu się na zgniłozielonej trawie, ugięła łapy i ruszyła pod wiatr, rozglądając się za potencjalną zwierzyną, którą by mogła upolować i zanieść na stos. Starała się przy tym nie robić zbędnych hałasów, pomimo że najpierw skupiła się na tym, by rozróżnić od siebie tropy zwierzyny starej od świeżej, by mogła pójść ich śladem i znaleźć ukrywającą się zwierzynę. Przeczesywała również wzrokiem teren, by wykryć wszystko to, co mogło się znaleźć w zasięgu wzroku rudej wojowniczki.
[Obrazek: 67indML.png]
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wysoka Fala miała dziś wyjątkowego wręcz pecha, bo ledwo zaczęła się rozglądać za zwierzyną, a tu nagle silny powiew wiatru przywiał w jej stronę wyjątkowo okropny i niepokojący zapach. Jeśli tylko odwróciła się w stronę, z której dobiegał, szybko zobaczyła, co było jego źródłem. Lis. Młody lis, który zmierzał w jej stronę. Niedobrze. Sądząc po odległości, miała jeszcze trochę czasu, żeby ewentualnie przed nim uciec, ale z każdą chwilą robiło się go coraz mniej. Musiała szybko podjąć decyzję.

Wysoka: S: 5 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60
» przerzuty: 0/3

Młody lis: S: 14 | Zr: 9 | Sz: 8 | HP: 65 | W: 40
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rozglądała się za zwierzyną dosłownie chwilę. Prędko ujrzała rude futro, którego właściciel bystro wpatrywał się w rudą jak na smaczny kąsek. Ułamek sekundy, jej mięśnie stężały, a sierść na grzbiecie karku i ogonie się podniosła ostrzegawczo, gdy przez moment mierzyli się spojrzeniami. Drapieżnik ruszył w jej stronę. Była pewna, że by mu bez problemu uciekła, gdyby rozpoczął pogoń. Jednak czy było to zachowanie godne wojowniczki? Tej, która przysięgała bronić klan, ta która ma mnóstwo księżyców na karku i to ona powinna bronić młodszych przed takim zagrożeniem? Właśnie, powinna. Pomimo że nie miała dużo sił w łapach. Musiała chociaż spróbować, a gdy nie wyjdzie... Wtedy ucieknie. Ufała swoim łapom na tyle, że wiedziała, że nie zawiodą jej podczas biegu. Spięła więc mięśnie, ruszając naprzeciwko rudego drapieżnika, obniżając się na łapach i cofając głowę do klatki piersiowej, chcąc chronić najczulsze i najbardziej wystawione na atak miejsca, po czym wyciągnęła łapę, starając się uderzyć lisa w pysk, by w jego lewy policzek zanurzyć pazury. Miała nadzieję, że jej umiejętności jej nie zawiodą. Oby jej nie zawiodły.
[Obrazek: 67indML.png]
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak lisa: udany (100%) » (14+14)-(9+13) = 6
Atak Wysokiej: nieudany (0%) » krytyczny! (150%) » 1,5[(15+5)-(5+9)] = 1,5 * 6 = 9

Wysoka Fala rzuciła się na lisa, a lis – na Wysoką Falę, jednak to wojowniczce jak na razie szło w tym starciu lepiej. Być może była to kwestia tego, że drapieżnik był jeszcze młody i nieszczególnie wyćwiczony, ale nie udało mu się narobić żadnych większych szkód. Korzystając z tego, że ruda kocica znajdowała się blisko niego, spróbował złapać ją za szyję, ale ostatecznie chwycił jedynie kępkę rudego futerka, którą wściekle wyrwał. Kocicy udało się natomiast z łatwością podrapać jego policzek. Rana nie była może duża i imponująca, ale krwawiła. A to już coś, prawda?

Wysoka: S: 5 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 70-6=64 | W: 60-3=57/60
» przerzuty: 1/3
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka futerka na szyi

Młody lis: S: 14 | Zr: 9 | Sz: 8 | HP: 65-9=56 | W: 40-3=37/40
» rana 1. stopnia: zadrapanie na lewym policzku, krwawi (od następnej tury po -1 HP na turę)
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z wyniku tej tury zdziwiła się Wysoka, zdziwił się pewno też lis i sam Mistrz Gry. Na szczęście dla rudej kotki, drapieżnik nie zdołał chwycić jej za szyję, co mogłoby się równać z naprawdę poważnymi ranami, a jedynie wyrwać jej kępkę futra. Gołe miejsce zostało prędko przykryte masą pozostałych w okolicach włosów, jednak bezduszny gest ze strony przeciwnika powodował lekkie szczypanie i pieczenie w okolicach odsłoniętej skóry. Nie było to jednak na szczęście nic groźnego, dlatego mogła swobodnie kontynuować walkę. Z racji tego, że lis zbliżył się do kocicy, ta spróbowała objąć jego szyję przednimi łapami, by pyskiem zanurkować w gęstej sierści na gardzieli młodego osobnika i postawić przed sobą zadanie wgryzienia się w szyję. Wiedziała, że nie miała zbyt dużo sił, ale była dobrej myśli, że uda jej się chociaż zadać krwawiącą ranę, dzięki której będzie z lisa ubywać coraz więcej jego energii. Aż w końcu wygra. Być może.
[Obrazek: 67indML.png]
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak lisa: nieudany (0%)
Atak Wysokiej: udany (100%) » (15+5)-(13+9) = -2

Tym razem już tak dobrze nie poszło. Ani lisowi, ani Wysokiej Fali nie udało się wyprowadzić celnych ataków. Drapieżnik kłapnął zębami gdzieś w okolicy jej ucha, ale tyle by z tego było. Ona sama natomiast spróbowała chwycić go za szyję, jednak przez to, że lis gwałtowniej się szarpnął, nie wycelowała dobrze i pochwyciła jedynie powietrze. Ups.

Wysoka: S: 5 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 64/70 | W: 57-2=55/60
» przerzuty: 1/3
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka futerka na szyi

Młody lis: S: 14 | Zr: 9 | Sz: 8 | HP: 56-1=55/65 | W: 37-2=35/40
» rana 1. stopnia: zadrapanie na lewym policzku, krwawi (po -1 HP na turę)
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No, tym razem się nie udało, jednak ruda kotka nie traciła nadziei, że jeszcze w tej walce jej coś wyjdzie i nie będzie musiała czekać, aż lis opadnie z sił. Szczególnie że widocznie nie bardzo miał ochotę na przegrywanie. Jednak drapieżnik również nie trafił, co pocieszało lekko Wysoką, która by pewno była bez kawałka ucha, gdyby stało się inaczej. Korzystając z tego, że ponownie byli naprzeciwko siebie w dość bliskiej odległości, pokonała prędko dzielącą ich odległość, by mocno obniżyć się na łapach, aby wyskoczyć w stronę gardzieli młodzika i wgryźć się zębami w miękką tkankę. Chciała zrobić jak najwięcej szkód, a raz jej się udało zadać niewielką ranę. Miała nadzieję, że i tym razem się uda. Może nie była dobra w pokonywaniu przeszkód na dwa strzały, ale miała w sobie cierpliwość i wytrzymałość, które pozwalały jej na długie i wyczerpujące walki.
[Obrazek: 67indML.png]
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak lisa: udany (100%) » (15+14)-(7+13) = 9
Atak Wysokiej: słaby (50%) » 0,5[(10+5)-(3+9)] = 0,5 * 3 = 1

Wysoka Fala wciąż miała nadzieję, jednak nie udało jej się tak, jakby tego chciała. Ale najgorszą wieścią było to, że udało się lisowi, który złapał w zęby skórę na szyi wojowniczki. Drapieżnik był młody, toteż jego atak nie był zbyt silny. Ugryzienie było płytkie, ale krwawiło. Tymczasem jej samej udało się jedynie wyrwać kępkę futerka z gardła lisa.

Wysoka: S: 5 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 64-9=55/70 | W: 55-3=52/60
» przerzuty: 1/3
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka futerka na szyi
» rana 1. stopnia: bardzo płytkie ugryzienie na szyi, krwawi (od następnej tury po -1 HP na turę)

Młody lis: S: 14 | Zr: 9 | Sz: 8 | HP: 55-1-1=53/65 | W: 35-3=32/40
» rana 1. stopnia: zadrapanie na lewym policzku, krwawi (po -1 HP na turę)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na gardle
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Coś za coś... Wcześniej udało jej się zranić lisa, to teraz ten zranił ją. Poczuła, jak strach zaciska gardziel, gdy drapieżnik chwycił za jej szyję, przez moment będąc sparaliżowana nagłym spięciem mięśni, które opanowało całe ciało wojowniczki. Rozszerzyła oczy, patrząc chwilę w przestrzeń, jednak niemoc rudej trwała jedynie parę uderzeń szybko bijącego serca. Po chwili zmarszczyła pysk, zaciskając szczęki, a przez ten gest była ponownie zmuszona użyć pazurów. Wycelowała prawą łapą w oczy drapieżnika. To miejsce na pysku było bardzo wrażliwe, jednak było też duże prawdopodobieństwo, że nie uda jej się trafić lub też włoży w cios zbyt mało siły, by zrobić poważniejszą szkodę lisowi. Jednak warto próbować, prawda?
[Obrazek: 67indML.png]
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak lisa: nieudany (0%)
Atak Wysokiej: krytyczny! (150%) » 1,5[(15+5)-(7+9)] = 1,5 * 4 = 6

I szczęście znowu obróciło się do wojowniczki. Choć Wysoka Fala zdecydowanie nie trafiła w oko lisa i udało jej się jedynie zadrapać leciutko jego policzek, nawet nie na tyle mocno, aby krwawił, to przynajmniej lisowi tym razem nie powiódł się atak. Chwycił powietrze niebezpiecznie blisko ucha kocicy, ale wciąż było to jedynie powietrze i daleko mu było do poranienia rudo-białej.

Wysoka: S: 5 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 55-1=54/70 | W: 52-3=49/60
» przerzuty: 1/3
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka futerka na szyi
» rana 1. stopnia: bardzo płytkie ugryzienie na szyi, krwawi (od następnej tury po -1 HP na turę)

Młody lis: S: 14 | Zr: 9 | Sz: 8 | HP: 53-6-1=46/65 | W: 32-3=29/40
» rana 1. stopnia: zadrapanie na lewym policzku, krwawi (po -1 HP na turę)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko na gardle
» rana 0. stopnia: bardzo, bardzo płytkie zadrapanie na prawym policzku
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Lis nie trafił, całe szczęście. Może i nie trafiła centralnie w oko, by móc widowiskowo pozbawić rudego drapieżnika wzroku, to zadała mu jakieś obrażenia, bo poczuła, jak pazury zatapiają się w skórę. Co prawda, zdarła praktycznie jedynie naskórek i trochę sierści z policzka lisa, jednak zawsze to coś! Z tego, co zdążyła zauważyć... Stała się silniejsza. Szczególnie w porównaniu do walki z łasicą czy innym podobnym drapieżnikiem, z który walka trwała bardzo długo i była bardzo męcząca. A tutaj? Tutaj... Miała bardzo dużo szczęścia. Nie dała jednak drapieżnikowi odpocząć od napływu ciosów, dlatego też zaraz po tym, jak jej łapa wylądowała na ziemi, odbiła się od niej tylko przodem, unosząc drugą łapę i atakując drugie oko lisa z wyciągniętymi pazurami, chcąc je zranić. I tak prawdopodobnie nie trafi w oko, bo rudy się ruszy, dlatego też celowała w miejsce na środku pyska, chcąc przytłoczyć drapieżnika atakiem z góry. Odsłaniała w ten sposób część wrażliwych punktów, jednak robiła się coraz pewniejsza w boju. Czy ten błąd spowoduje, że gorzko tej swobody pożałuje?
[Obrazek: 67indML.png]
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości