Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
Atak psa:» udany(100%) » (43-32)=11 Atak Psiej Gwiazdy: » słaby(50%) » (43-26)*0.5=8(zaokrąglone w dół)
Psia Gwiazda mógł już odczuwać pierwsze skutki zmęczenia. Poprzednia walka z jastrzębiem, a teraz walka z wielkim kundlem. Oddech miał ciężki, a ruchy nie tak precyzyjne, jak chciałby. Tak też można wytłumaczyć jego niecelność! No i tym, że chwilę wcześniej szczęki psa zacisnęły się na skórze na jego barku, zostawiając po sobie krwawe ślady. Przywódca klanu nie zdołał wczepić się pazurami w futro psa. Udało mu się za to trafić pazurami w bok jego szyi.
Pies: lvl: 9 | S: 27 | Zr: 21 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 78-11-1-1=65/105 | W: 35-4=31/75 » przerzuty: 2/8 » spadek W o ⅓: -1 do celności » rana 0 stopnia: obity nos » rana 1 stopnia: ślady zębów na prawej łapie: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów na barku: -1HP do końca walki
Tosiek: S: 26 | Zr: 15 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 72-8-3-1-3=57/130 | W: 62-4=58/70 » uszkodzenie oka: -2 do celności » spadek HP o połowę: statystyki obniżone o ¼ (od następnej tury) » rana 2 stopnia: ślady pazurów przechodzące przez oko: w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów na policzku: -1HP do końca walki » rana 2 stopnia: ślady pazurów przez całą długość pyska, przechodzące przez nos: w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki » rana 1 stopnia: zadrapanie na szyi: -1HP do końca walki
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Zdecydowanie - nawiedziło go już zmęczenie.
Nie oznaczało to jednak, iż kocur miał zamiar się poddać. Ponownie z wysuniętymi pazurami skoczył na pysk psiska, celując w jego oczy. Pazurami tylnych łap trzymał się nasady pyska i nosa drapieżnika, również i to miejsce zamierzając poranić.
ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx
spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg
nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień
zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
Atak psa:» krytyczny(150%) » (38-31)*1.5=11(zaokrąglone w górę) Atak Psiej Gwiazdy: » krytyczny(150%) » (38-24)*1.5=21
Pies złapał w swój pysk głowę cienistego przywódcy. Zęby psiska wbiły się w delikatną skórę kocura, pozostawiając po sobie kolejne już krwawe ślady. Psia Gwiazda podejmując próbę wyswobodzenia się z owej pozycji, zamachnął się łapą trafiając przeciwnika prosto w zdrowe - jeszcze - oko. Pies zawył z bólu i wyrzucił trzymanego kota na ziemię.
Pies: lvl: 9 | S: 27 | Zr: 21 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 65-11-1-1-1=51/105 | W: 31-3=28/75 » przerzuty: 2/8 » spadek W o ⅓: -1 do celności » spadek HP o połowę: statystyki obniżone o ¼ (od następnej tury) » rana 0 stopnia: obity nos » rana 1 stopnia: ślady zębów na prawej łapie: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów na barku: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów wokół pyska: -1HP do końca walki
Tosiek: S: 20(26) | Zr: 11(15) | Sz: 11(15) | Zm: 6(8) | HP: 57-21-3-1-3-1=28/130 | W: 58-4=54/70 » uszkodzenie oka: -2 do celności » spadek HP o połowę: statystyki obniżone o ¼ » rana 2 stopnia: ślady pazurów przechodzące przez lewe oko: w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów na policzku: -1HP do końca walki » rana 2 stopnia: ślady pazurów przez całą długość pyska, przechodzące przez nos: w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki » rana 1 stopnia: zadrapanie na szyi: -1HP do końca walki » rana 2 stopnia: ślady pazurów przechodzące przez prawe oko: w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Zdołał wydostać się ze szczęk psiska, choć ten solidnie go zranił. Gdy bury odzyskał siły, ponownie skoczył w kierunku pyska zwierzęcia, celując pazurami w jego oczy i nos.
ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx
spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg
nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień
zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Atak psa:» nieudany(0%) Atak Psiej Gwiazdy: » słaby(50%) » (32-25)*0.5=3(zaokrąglone w dół)
Pies również tracił siły. Coraz ciężej mu się oddychało, coraz ciężej było mu się poruszać, tym samym unikać ataków cienistego przywódcy. W przerwach, od łapczywego łapania powietrza, kłapał zębiskami w stronę Psiej Gwiazdy, acz ani razu nie udało mu się kota złapać. Kłapnięcia wielkich szczęk skutecznie odstraszyły cieniasa, bowiem jego atak również pozostawił sobie wiele do życzenia. Psia Gwiazda przeciwnika pacnął poduszkami łapy prosto w nos.
Pies: lvl: 9 | S: 20(27) | Zr: 18(21) | Sz: 8(11) | Zm: 8(10) | HP: 51-1-1-1-1=47/105 | W: 28-3=25/75 » przerzuty: 2/8 » spadek W do ⅓: -3 do celności, od następnej tury » spadek HP o połowę: statystyki obniżone o ¼ » rana 0 stopnia: obity nos » rana 1 stopnia: ślady zębów na prawej łapie: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów na barku: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów wokół pyska: -1HP do końca walki
Tosiek: S: 13(26) | Zr: 7(15) | Sz: 7(15) | Zm: 4(8) | HP: 23-3-3-1-3-1-5=7/130 | W: 54-1=53/70 » uszkodzenie oka: -2 do celności » spadek HP do ¼ : statystyki obniżone o połowę, od następnej tury » rana 2 stopnia: ślady pazurów przechodzące przez lewe oko: w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów na policzku: -1HP do końca walki » rana 2 stopnia: ślady pazurów przez całą długość pyska, przechodzące przez nos: w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki » rana 1 stopnia: zadrapanie na szyi: -1HP do końca walki » rana 2 stopnia: ślady pazurów przechodzące przez prawe oko: w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki » rana 0 stopnia: obity nos
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
Atak Psiej Gwiazdy: » udany(100%) » (32-20)=12) Atak psa:» nieudany(0%)
Pies dyszał, jego łapy drżały, a próby ataków kończyły się niepowodzeniem. Przywódca ostatni już raz zamachnął się łapą, uderzając przeciwnika prosto w policzek. Cios nie był jego najsilniejszym, acz wystarczył, by poraniony kundel stracił równowagę. Już teraz dało się wyczuć nadchodzącą śmierć przeciwnika. Jeszcze przez kilka uderzeń serca leżał na ziemi, dysząc przy tym ciężko. W końcu jednak znieruchomiał… Psia Gwiazda wygrał ową potyczkę!
Pies: lvl: 9 | S: 20(27) | Zr: 18(21) | Sz: 8(11) | Zm: 8(10) | HP: 47-1-1-1=44/105 | W: 25-3=22/75 » przerzuty: 3/8 » spadek W do ⅓: -3 do celności, od następnej tury » spadek HP o połowę: statystyki obniżone o ¼ » rana 0 stopnia: obity nos » rana 1 stopnia: ślady zębów na prawej łapie: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów na barku: -1HP do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów wokół pyska: -1HP do końca walki
Tosiek: S: 13(26) | Zr: 7(15) | Sz: 7(15) | Zm: 4(8) | HP: 23-12-3-1-3-1-3=ŚMIERĆ/130 | W: 53-1=52/70 » uszkodzenie oka: -2 do celności » spadek HP do ¼ : statystyki obniżone o połowę, od następnej tury » rana 2 stopnia: ślady pazurów przechodzące przez lewe oko: w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki » rana 1 stopnia: ślady zębów na policzku: -1HP do końca walki » rana 2 stopnia: ślady pazurów przez całą długość pyska, przechodzące przez nos: w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki » rana 1 stopnia: zadrapanie na szyi: -1HP do końca walki » rana 2 stopnia: ślady pazurów przechodzące przez prawe oko: w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki » rana 0 stopnia: obity nos » rana 1 stopnia: ślady pazurów na policzku: -1HP do końca walki
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Musiała odzyskać kontrolę - nad choćby jednym aspektem swojego życia. Desperacko musiała odzyskać chociaż namiastkę kontroli którą posiadała jeszcze kilka wschodów słońca temu i wiedziała, jak to osiągnąć.
Jeśli była jedna dobra rzecz która wynikła z koszmarnej, feralnej ceremonii było to mianowanie jej terminatorki, jej pierwszej terminatorki i jej legalnej, realnej przepustki która dawała jej szansę na zostanie mianowaną zastępczynią. Szanse te zmalały, wszystko winą chaosu wywołanego na ceremonii, wszystko winą Pająka... ale Skierka pozostała. Skierka pozostała, jej maleńka, zbłąkana Skierka, Błędna Skra - jakże adekwatne, idealne dla niej imię. Wyszkoliła ją tak, jak ją samą szkolił ojciec, wpajając jej najważniejszą wartość ze wszystkich, jakie koty w Klanie Cienia mogły posiadać: lojalność. Lojalność, w przypadku córki Zbutwiałego Pnia, wobec niej, i tylko niej.
Zjawiła się w legowisku wojowników niby cień, pewnej nocy, niedługo po feralnej ceremonii - powiało chłodem od samej jej obecności, chłodem, którego jedna ze świeżo mianowanych wojowniczek pragnęła, chłodem który znała. Niby cień wkradła się do snu swojej uczennicy, stanęła nad nią, jakby kat, jakby śmierć, jakby demon z paraliżu sennego. Czekała, aż Skra wyczuje jej obecność, zawiesiła blade spojrzenie w szarej, łaciatej mordce i gdy tylko nawiązały kontakt wzrokowy, Spopielona Polana wyszła, bez słowa. Wiedziała, iż Skra podąży za nią.
Ruszyły, wyszły z obozu. Bez słowa kroczyły wgłąb lasu, wgłąb gąszczu, z dala od ciekawskich oczu i uszu, Polana bowiem lepiej niż ktokolwiek inny wiedziała, iż ściany w obozie mają uszy. A noc... noc, w istocie, wybaczała więcej. Nie obejrzała się ani razu aż nie dotarły na Paprociowe Pło.
- Błędna Skro - miauknęła, dźwięcznie, melodyjnym, gładkim głosem, ponownie racząc swoją uczennicę spojrzeniem, zawieszając na jej pysku błękitne ślepia. Majaczył na jej pysku... uśmiech, cień uśmiechu. - Skierko, moja droga.
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY
Kuleczka puchu i nieszczęścia, w niebieskim wydaniu. Taka jest właśnie Skra. Puchata i okrągła, niższa od swojego rodzeństwa i od raczej każdego kota w Klanie. Futerko długie i miękkie w dotyku, bardzo mocno zadbane. Niebieskie w kolorze, z delikatnym ciemniejszym nalotem na grzbiecie. Niektóre z niebieskich włosków jest rozjaśnione u nasadzie, co widać najlepiej na piersi, brzuchu oraz spodzie ogona. Niebieska dymna, tak się zwie. Ma również białe łatki, odziedziczone po mamie. Białe skarpetki na łapkach, biała plama pokrywająca pierś, brodę i prawą połowę górnej wargi, pod noskiem. Również na czole ostało się kilka białych włosków, które tworzą smugę. Białe wąsy, gładkie i spokojne. Wiecznie opadłe powieki zdają się jej dawać smutną minę, a oczy, koloru zielono-żółtego (za kociaka to jasnobladoniebieski), tylko dodają tego efektu. Czarny nosek.
Skra jest koteczką cichą, spokojną, dużo się ukrywającą. Dużo również skrywa, niechętnie rozmawia z obcymi. Zdaje się, jakby była przerażona wszystkiego, nawet swojego cienia. Jest delikatna jak płatki kwiatów kiedy nadchodzi szron, jak liść, który ledwo co się trzyma na wietrze. Ma w sobie również dużo uczuć, to dla rodziny i rodzeństwa, to dla innych. Chciałaby nieść pomoc wszystkim i wszystkiemu. Zdaje się, że nawet potrąconego ślimaczka chciałaby uratować i pomóc mu wstać na poziom.
Skra nie spała dobrze. Skra nigdy nie spała dobrze, nieważne od tego, co się wydarzyło w jej życiu. Ostatnio, kiedy miała spokojny sen? Czy to nie byłoby, kiedy ledwo się urodziła? Kiedy spała wraz z Dębem i Zawieruszkiem, razem w legowisku, zapach ziół pięknie ich okalając.
A jednak gdy poczuła chłód na swoim ciele, w nocy... i tak czuła się dobrze. Leniwie otworzyła jedno oko, później kolejne. Jak kocię, które po raz pierwszy otwiera swoje ślepia. Zauważając czarne, smukłe ciało swojej Mistrzyni, otworzyła troszkę szerzej swoje oczy, wbijając je prosto w pysk wojowniczki. A gdy tylko się spotkały, Polana wyszła.
Skra wstała, otrzepała swoje futro i prędko je ułożyła, aby w obecności Spopielonej Polany było... perfekcyjne. Podążyła lojalnie za Mistrzynią, swoje zielone ślepia wbijając w czarną wojowniczkę, i tylko w nią. W końcu Spopielona Polana się odwróciła w jej stronę, a Skra mogła dostrzec niebieskie oczy kotki. Mogła usłyszeć jej melodyjny głos.
- Tak, Spopielona Polano?
Panie losie daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie
Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen gdy ryb w mym stawie zabraknie
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Czy błądziła w krainie koszmarów zanim ona się zjawiła? Cień, źródło chłodu, źródło niepokoju - ona, wysłanniczka Gwiezdnych... ta, która uratowała Błędną Skrę od jej własnych, niespokojnych snów, ta, do której chłodu Skierka wręcz lgnęła, jak ćma do światła. Jak ćma zaczarowana pięknem lśniącej w blasku księżyca pajęczej sieci.
Spopielona Polana milczała, z cieniem uśmiechu, lub też karykatury uśmiechu na pysku. Wyglądał on niepokojąco. Dziwnie, jakby nienaturalnie, a z oczu patrzyło jej niby lis, niby drapieżnik czający się na swoją ofiarę, niby wygłodniały pająk który pochwycił w swoją sieć nierozsądną, zbłąkaną ćmę. Wiedziała jednak, iż ten uśmiech, nawet drapieżny i niepokojący był dla Skry wszystkim, tlenem, sensem. Tak ją w końcu wyszkoliła, tak ją ułożyła, pod siebie. Taka była bowiem jej wola.
Podeszła kilka kroków bliżej, nie odrywając od ślepi Skierki wzroku nawet na chwilę. - Jak ci się podoba twoje wojownicze imię, moja droga? - zaczęła, ostrożnie, badając grunt. Rozpoczęła polowanie. Nie spieszyła się. Noc wybaczała więcej.
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY
Kuleczka puchu i nieszczęścia, w niebieskim wydaniu. Taka jest właśnie Skra. Puchata i okrągła, niższa od swojego rodzeństwa i od raczej każdego kota w Klanie. Futerko długie i miękkie w dotyku, bardzo mocno zadbane. Niebieskie w kolorze, z delikatnym ciemniejszym nalotem na grzbiecie. Niektóre z niebieskich włosków jest rozjaśnione u nasadzie, co widać najlepiej na piersi, brzuchu oraz spodzie ogona. Niebieska dymna, tak się zwie. Ma również białe łatki, odziedziczone po mamie. Białe skarpetki na łapkach, biała plama pokrywająca pierś, brodę i prawą połowę górnej wargi, pod noskiem. Również na czole ostało się kilka białych włosków, które tworzą smugę. Białe wąsy, gładkie i spokojne. Wiecznie opadłe powieki zdają się jej dawać smutną minę, a oczy, koloru zielono-żółtego (za kociaka to jasnobladoniebieski), tylko dodają tego efektu. Czarny nosek.
Skra jest koteczką cichą, spokojną, dużo się ukrywającą. Dużo również skrywa, niechętnie rozmawia z obcymi. Zdaje się, jakby była przerażona wszystkiego, nawet swojego cienia. Jest delikatna jak płatki kwiatów kiedy nadchodzi szron, jak liść, który ledwo co się trzyma na wietrze. Ma w sobie również dużo uczuć, to dla rodziny i rodzeństwa, to dla innych. Chciałaby nieść pomoc wszystkim i wszystkiemu. Zdaje się, że nawet potrąconego ślimaczka chciałaby uratować i pomóc mu wstać na poziom.
Skra patrzyła.
Patrzyła się prosto na Spopieloną Polanę i na jej uśmiech. Na jej uśmiech, obcy, dziwny, krzywy. Ale dla niej miły. Czuła, jakby wzrok Polany ją pożerał, głośno i prędko. Większości sprawiłoby to dyskomfort. Dla niej? Komfort. Miłe uczucie, które rozlewało się od jej piersi do łap.
Odetchnęła.
Wzięła głęboki wdech, szybki i przerywany, kiedy Spopielona Polana podeszła do niej, o kilka kroków bliżej. Ale jednocześnie się nie ruszała, wwiercając swoje niebieskie oczka w te należące do jej Mistrzyni. Była jak zahipnotyzowana. Była tylko ona, Spopielona Polana i potężny, głuchy las.
- Tak... bardzo - oparła.
Panie losie daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie
Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen gdy ryb w mym stawie zabraknie
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Noc wybaczała więcej, a w poszyciu leśnym skryte były nawet od wzroku Gwiezdnego Klanu. Choć ten... ten zdaje się wyrzekł się swojego tworu jakim był Klan Cienia już dawno temu. Nieistotne. Nie o Gwiezdnym Klanie chciała teraz myśleć. Była tylko ona, Błędna Skra i głucha cisza, mgła otulająca ich ciała, osiadająca na ich futrach i wsiąkająca w kości. Chłód - ale nie było strachu, niepokoju. Nie dla Polany i na pewno nie dla Skierki.
Prawda?
- Dobrze - odparła, a jej uśmiech zmalał, nagle, a jednak niezauważenie, bowiem to właśnie wyraz pyska bez uśmiechu był dla Spopielonej Polany tym bardziej naturalnym. Ruszyła się nagle, odrywając wzrok od swojej uczennicy, cofnęła się i zaczęła krążyć wokół Błędnej Skry, wpatrzona w zupełnie inny punkt niż zaplątana, zbłąkana, szara ciemka. - Cieszy mnie to niezmiernie, moja droga. Błędna Skra... tak, błądziłaś całe życie, jak kocię we mgle... ale to już za tobą, prawda? - zatrzymała się u lewego boku młodszej kotki, pochyliła nad jej uchem.
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY
Kuleczka puchu i nieszczęścia, w niebieskim wydaniu. Taka jest właśnie Skra. Puchata i okrągła, niższa od swojego rodzeństwa i od raczej każdego kota w Klanie. Futerko długie i miękkie w dotyku, bardzo mocno zadbane. Niebieskie w kolorze, z delikatnym ciemniejszym nalotem na grzbiecie. Niektóre z niebieskich włosków jest rozjaśnione u nasadzie, co widać najlepiej na piersi, brzuchu oraz spodzie ogona. Niebieska dymna, tak się zwie. Ma również białe łatki, odziedziczone po mamie. Białe skarpetki na łapkach, biała plama pokrywająca pierś, brodę i prawą połowę górnej wargi, pod noskiem. Również na czole ostało się kilka białych włosków, które tworzą smugę. Białe wąsy, gładkie i spokojne. Wiecznie opadłe powieki zdają się jej dawać smutną minę, a oczy, koloru zielono-żółtego (za kociaka to jasnobladoniebieski), tylko dodają tego efektu. Czarny nosek.
Skra jest koteczką cichą, spokojną, dużo się ukrywającą. Dużo również skrywa, niechętnie rozmawia z obcymi. Zdaje się, jakby była przerażona wszystkiego, nawet swojego cienia. Jest delikatna jak płatki kwiatów kiedy nadchodzi szron, jak liść, który ledwo co się trzyma na wietrze. Ma w sobie również dużo uczuć, to dla rodziny i rodzeństwa, to dla innych. Chciałaby nieść pomoc wszystkim i wszystkiemu. Zdaje się, że nawet potrąconego ślimaczka chciałaby uratować i pomóc mu wstać na poziom.
Kiedy uśmiech Spopielonej Polany znikł, Skra sama poczuła smutek. Czymś zawiodła swoją Mistrzynię? Odpowiedziała nie tak, jak powinna? Przekręciła delikatnie łbem na bok, kiedy nagle ruszyła, okrążając jej ciało.
Położyła na uderzenie serca po sobie uszy, nie rozumiejąc... czy czymś zawiodła Spopieloną Polanę? Nie wykonała jej polecenia? Czymś ją zasmuciła? Poczuła, jakby jej serce okalał szlam, lepki i trudno pozbywalny.
- Oczywiście - odparła.
Panie losie daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie
Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen gdy ryb w mym stawie zabraknie
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Kontrola. To było Polanie potrzebne do normalnego, poprawnego funkcjonowania. Traciła tą kontrolę, odkąd tylko na Trzaskającej Gałęzi zamajaczył duch Śpiewającej Kniei, odkąd Martwe Drzewo runęło w drzazgach, od tamtej ceremonii Polana traciła tą kontrolę, kawałek po kawałku - była jednak Błędna Skra. Była Skierka, której kontrolowanie było tak banalnie proste, tak niesamowicie satysfakcjonujące. Wyłapywała jej każdą, choćby najmniejszą reakcję i zmianę w mowie ciała czy mimice.
Jakże niewiele wystarczyło aby wpłynąć na czyjeś życie, aby dyktować nastrojem danego kota zaledwie mięśniami pyska, jednym gestem, zmianą głosu o decybel czy oktawę. Elektryzujące uczucie; Polana poruszyła leniwie pierzastym ogonem, jego końcówka zawirowała niesiona chłodnym, nocnym wiatrem. Stała obok Skierki chwilę, wstrzymując przy tym oddech, spod przymrużonych powiek analizując jej reakcje.
- A mimo to - głos miała tak samo lekki, melodyjny, dźwięczny, przepełniony troską - lepką, sztuczną, przesłodzoną troską. Nie było w nim ani krzty złości, lecz to chyba było najgorsze. - nie odezwałaś się ani słowem na tamtej ceremonii - niby szept, a jednak pośród nocnej ciszy, gdy były tu same, tak niesamowicie głośny. - Mówisz, że błądzenie, bycie strachliwą, tchórzliwą Skrą masz za sobą, a jednak gdy z najciemniejszych zakamarków obozu wypełzły żmije, robactwo, najgorszy sort... ty nie zrobiłaś nic. Stałaś, skamieniała, cała w drzazgach. Nie przyjęłaś żadnej ze stron, nie okazałaś poparcia swojej Gwieździe, czy nawet swojemu ojcu!... ani swojej mistrzyni.
Odsunęła się nagle, ze smutnym, teatralnym westchnięciem. - Nie tak cię wyszkoliłam, Skro. Nie wyszkoliłam kota który boi się zabrać głosu w tak ważnej sprawie...
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY