Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Fakt, niczym zebranie truchła z ziemi. Polowanie nie było niczym skomplikowanym, a poza tym miała do tego zwyczajnie talent. Zakopała orzesznicę w dołku pod ziemią i ruszyła na dalsze poszukiwania, nie myśląc zbytnio o tym, co zaszło.
Ptaki nie były jego ulubionymi, ale zwierzyna to zwierzyna, prawda? A nuż akurat trafi w gusta jakiegoś Cienistego. Wojownik robił wszystko bezbłędnie, z precyzją; nie było żadnym zaskoczeniem, że rudzik padł zaraz martwy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Szybka, niemal bezbolesna śmierć.
Księżyce: 39 Płeć: Kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: zabliźnione: zerwany fragment skóry po prawej stronie szyi
Przeciętnej wielkości, krótkowłose, liliowe cętkowane kocię z niewielką ilością bieli i jasnoniebieskich oczach
Arogancki i przebiegły. Zdrajca.
Senny Świt [KRz], Alikorn [S]
Na całe szczęście wszystko mu się powiodło. Kocur poczuł, jak bardzo zmęczyło go to działanie i jak naprawdę niewiele był w stanie wytrzymać koci organizm, jeśli chodziło o zwykłe polowania. Martwa Dusza na moment musiał złapać oddech, nim zszedł z drzewa. Na wysokości tereny Klanu wyglądały naprawdę przepięknie; były ogromne i zachwycające było widzieć to, jak ciężka praca ojca przysłużała się wszystkim. Psia Gwiazda poświęcał wiele, by utrzymać Klan Cienia o tak dobrym statucie i w takiej potędze. Ale cel uświęca środki.
Martwa Dusza zdrapał się wreszcie z drzewa i ostrożnie zakopał zdobycz, oznaczając ją sobie na później. Przeskanował las, czy wszystko jest dobrze i czy Złocisty Nektar nie potrzebuje jego pomocy. Gdy uznał, że nikt go nie potrzebuje, ruszył w głąb lasu.
Czas znaleźć coś do jedzenia.
Tym razem, wojowniczka trafiła na bardzo podobną co ostatnio zwierzynę. Kocica musiała dobrze przypatrzyć się, by znaleźć piszczkę w trawie, ale nie, nie pomyliła się. Ponownie była to orzesznica. Maciupka myszkopodobna istota zajadała się następnym ziarenkiem. Była taka błoga i spokojna, zajęta jedzeniem - cóż za zbieg okoliczności, że ponownie trafiła na to samo.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Co to, jakaś miejscówka orzesznic? Ech, raczej nie zamierzała tracić znów energii na coś tak niewielkiego. Niech żyje, przez jakiś czas. Prędzej czy później ktoś inny ją znajdzie. Nektar tymczasem, cóż, postanowiła poszukać czegoś innego.
Czas znaleźć coś do jedzenia? Cóż, czy kuna widniała w klanowym jadłospisie? Bowiem tego zajadającego się myszą drapieżnika mógł zobaczyć Martwa Dusza. Czy zamierzał coś z tym zrobić?
Księżyce: 39 Płeć: Kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: zabliźnione: zerwany fragment skóry po prawej stronie szyi
Przeciętnej wielkości, krótkowłose, liliowe cętkowane kocię z niewielką ilością bieli i jasnoniebieskich oczach
Arogancki i przebiegły. Zdrajca.
Senny Świt [KRz], Alikorn [S]
Kuna.
Kuna była o tyle ciekawym przypadkiem, że, no cóż, była agresywna. Nawet bardzo agresywna. Sama w sobie była w stanie wyżywić mniej kotów niż na przykład królik, którego wystarczyło chwilkę pogonić. Glina zaczął intensywnie myśleć.
Kuna mogła mu zadać obrażenia a szansa na to, że rozwaliłby go w paru obrażeniach była niemożliwa. Nie chciał też wołać młodszej od siebie wojowniczki na pomoc, bo umówmy się, wyglądało to dość żałośnie. W tym wieku powinien móc ją rozwalić na raz, zamiast przejmować się o to, co się stanie i gdzie przyjąć obrażenia.
Nie, gra nie była warta świeczki. Wojownik wyminął kunę szerokim łukiem i szukał czegoś innego.
Nie-wybieranie orzesznicy może nie było takie złe, bo w zasadzie Złocisty Nektar trafiła na dość podobny okaz. Miała przed sobą kolejną martwą zwierzynę. Ciepłą, jakby nie patrzeć. Ponownie brakowało na niej przyczyny śmierci ani informacji, kto ją zabił. Na ścieżce leżał samotny drozd. Łatwy obiad, ale czy go weźmie ze sobą?
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Drozd? Lubiła te ptaki. A skoro nawet nie musiała się wysilać, tym lepiej. Postanowiła go wziąć później do obozu, dlatego zakopała go w charakterystycznym miejscu i ruszyła dalej.
Według wojownika była to gra nie warta świeczki i słusznie. Kuna nawet nie była zainteresowana bójką, po prostu w spokoju konsumując mysz i dając Glinie okazję do wycofania się. A po kilku krokach mógł zauważyć wronę. Wronę, która była martwa – a mimo to ciepła i stosunkowo świeża.
Księżyce: 39 Płeć: Kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: zabliźnione: zerwany fragment skóry po prawej stronie szyi
Przeciętnej wielkości, krótkowłose, liliowe cętkowane kocię z niewielką ilością bieli i jasnoniebieskich oczach
Arogancki i przebiegły. Zdrajca.
Senny Świt [KRz], Alikorn [S]
Nie lubił tego, ile martwych zwierzyn już zobaczył. Nie chodziło o to, że mu się to nie podobało - zawsze był to mniejszy wysiłek i darmowe jedzenie, które mogło zadowolić współklanowiczów, czyli nie tracił na niczym.
Ale coś musiało za tym być. Może faktycznie to była jakaś kara? Albo plaga?
Miał jednak nadzieję, że nie popełniał żadnych błędów. Skoro nie było tu więcej martwej zwierzyny i nie słyszał aż tyle szelestu od strony Złocistego Nektaru, znaczyło, że ona też musiała coś zbierać. Pewnie nawet tego samego.
Przynajmniej w jednej kwestii byli dogadani.
Wojownik bez czekania zabrał ze sobą Wronę i ruszył dalej.
Widocznie oboje mieli niemal identyczne szczęście, bo kotka ponownie trafiła na martwą zwierzynę. Tym razem była to badylarka. Zwierzynka rozłożyła się na środku ścieżki i aż czekała na wzięcie. Głupio byłoby ją przeoczyć, prawda?
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Cóż, to zaczynało robić się dziwne. Co prawda wiedziała, że ostatnio była jakaś plaga z martwą zwierzyną, ale żeby aż tak? Żeby natykać się na nią co krok? Cóż. Badylarka dołączyła do dołku, w którym leżał sobie już drozd, a następnie kotka ruszyła dalej.
Czy mogła to być kara od Gwiezdnego Klanu? Kto to wie. Wojownik wziął ze sobą wronę, a na jego drodze stanął zaraz – niespodzianka – martwy szczur. Chyba szkoda go zostawić, co?
Księżyce: 39 Płeć: Kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: zabliźnione: zerwany fragment skóry po prawej stronie szyi
Przeciętnej wielkości, krótkowłose, liliowe cętkowane kocię z niewielką ilością bieli i jasnoniebieskich oczach
Arogancki i przebiegły. Zdrajca.
Senny Świt [KRz], Alikorn [S]
Cóż. Kto by się tego spodziewał.
Martwy szczur brzmiał jak ryzyko i Glinie nie podobała się wizja widoku szczurów. Zwierzęta nie dość, że były stadne, to przenosiły jeszcze rozmaite paskudztwa i choroby. Potrafiły być naprawdę dużym zagrożeniem. Martwa Dusza słyszał, że na Osiedlu potrafiły zabić dorosłego kota, nawet lepiej, całe stado kotów. Z jednym by sobie poradził, ale z całą grupą?
Nie chciał wołać Złocistego Nektaru. To brzmiało żałośnie.
Mimo wszystko, wziął szczura. Jeśli las tak bardzo obfitował w los, nie miał zamiaru na to narzekać. Wykopał dla szczurka dół i zaznaczył go kamieniem. Miał nadzieję, że jego następna ofiara będzie żywa. On się nawet nie zmęczył, a już miał pełne łapy.
Zaskoczenie! Wreszcie coś żywego. Pod pobliskim krzaczkiem na coś czekała popielica. Zwierzynka nie była jakoś specjalnie wielka. Wyglądała na znudzoną leniwym życiem. Nawet nie skubała niczego, ot, stała i patrzyła w przeciwnym kierunku.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Popielica. Małe zwierzątko, i może również nie marnowałaby na nie energii – szczególnie że, jak widać, można było mieć łapy pełne bez wysiłku – ale rozbawiła ją zupełna nieostrożność gryzonia, który po prostu patrzył w przeciwnym kierunku. Przyjęła pozycję łowiecką, przeniosła ciężar ciała na tylne łapy i ruszyła w kierunku popielicy, w odpowiednim momencie skacząc, by ją złapać i ukatrupić.
Hm, martwy szczur raczej wojownikowi krzywdy nie zrobi, dobrze więc, że postanowił go sobie zabrać. Pod krzaczkiem za chwilę mógł dojrzeć jego kuzynkę. Mała, niepozorna, brązowa mysz. Skubała coś, choć ciężko było stwierdzić, co. Najważniejsze było jednak to, że nie widziała kocura.
Księżyce: 39 Płeć: Kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: zabliźnione: zerwany fragment skóry po prawej stronie szyi
Przeciętnej wielkości, krótkowłose, liliowe cętkowane kocię z niewielką ilością bieli i jasnoniebieskich oczach
Arogancki i przebiegły. Zdrajca.
Senny Świt [KRz], Alikorn [S]
Popielica to popielica. Nie miał zamiaru narzekać. Była dość duża i sycąca. No i żywa. W tych czasach żywa zwierzyna była określana jako atut. Kocur przyjął pozycję łowiecką i przerzucił ciężar ciała na tylne łapy. Gdy był wystarczająco blisko, rzucił się do przodu, chcąc zabić ją jednym kłapnięciem. To nie mogło być takie trudne, prawda?
Bezbłędnie! Kotka wyskoczyła jak z procy i jedno uderzenie w zwierzaka zakończyło się sukcesem. To było dobre. Bardzo dobre. Kotka mogła być z siebie dumna, bo bez problemu rozłożyła właśnie piszczkę.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Bingo. Polowanie, choć przyjemne i satysfakcjonujące, było zwyczajnie proste. Naprawdę nie rozumiała, jak niektórzy mogli mieć z tym problem. Zakopała popielicę w charakterystycznym miejscu i ruszyła dalej, rozglądając się. Dobrze byłoby znaleźć coś większego, coś bardziej sycącego, bo jej… martwe zbiory również takie nie były.
Kocur postanowił zapolować na popielicę, a właściwie mysz. Z tej odległości jednak można było się pomylić, w końcu nie wyglądały aż tak różnie. Kocur zrobił wszystko bezbłędnie, cicho, nie zdradzając swojej obecności. Myszka zaraz padła od jego szczęk.
Księżyce: 39 Płeć: Kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: zabliźnione: zerwany fragment skóry po prawej stronie szyi
Przeciętnej wielkości, krótkowłose, liliowe cętkowane kocię z niewielką ilością bieli i jasnoniebieskich oczach
Arogancki i przebiegły. Zdrajca.
Senny Świt [KRz], Alikorn [S]
No nic. Mysz, popielica, jeden problem. Bardzo bliska rodzina. Co zrobić? Ważne, że ją złowił. Była jego. Cała jego, mógł ją zejść, ale wolał zostawić ją dla Klanu. Zakopał ją więc i rozochocony dobrym początkiem ruszył dalej. Gdzieś tu jeszcze musiało się coś chować.
No no no! Nie mogło być aż tak dobrze, prawda? Coś musiało się popsuć po drodze. Kotka szukała dalej i znalazła - co prawda kolejną martwą piszczkę. Tym razem był to dzięcioł. Znowu, ciepły i bez ran. Grzech nie wziąć.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Ach, mogła sobie chcieć, a los i tak spłatał jej figla. Kolejny trup. To naprawdę było niepokojące, ale co zrobić? Nie mogła marnować okazji, jaką rzucano jej pod łapy. Zgarnęła dzięcioła, zakopała go niedaleko, żeby potem go zabrać i ruszyła dalej.
Tak, coś musiało się chować. I chowało. Daleko było mu jednak do żywego. W większych zaroślach leżał pachnący, ciepły, ale definitywnie sztywny bażant. Nawet coś tak sporego nie zdołało uniknąć tego losu?
Księżyce: 39 Płeć: Kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: zabliźnione: zerwany fragment skóry po prawej stronie szyi
Przeciętnej wielkości, krótkowłose, liliowe cętkowane kocię z niewielką ilością bieli i jasnoniebieskich oczach
Arogancki i przebiegły. Zdrajca.
Senny Świt [KRz], Alikorn [S]
Bażant jak bażant. Duży. Zachwycający. Na pewno wyżywiłby wiele kotów, ale niestety, spotkał go przedwczesny los. Taka była sytuacja i kocur nie miał zamiaru narzekać. Jeśli miał wrócić polowania ze zwierzyną, ale wcześniej martwą zwierzyną, niech tak będzie. Przynajmniej pomyślą, że jest dobrym łowcom.
Tym razem kocica ponownie trafiła na coś martwego. Niezłe zaskoczenie. Tym razem była to ryjówka, już powoli zimniejąca. Ale! Zawsze coś.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Nie, to musiał być żart. Naprawdę. Jak nie zamierzała zamieniać z Gliną słów, tak teraz czuła, potrzebowała później o tym wspomnieć. Spytać, czy on też miał takie atrakcje, czy to ona widzi niestworzone rzeczy. Robiła to już machinalnie, ryjówka poleciała do ziemi, skąd zostanie później zabrana. Gwiezdny Klanie, niech teraz znajdzie coś żywego.
No i proszę, wojownik narzekał wcześniej na ptaki, zdecydowanie bardziej gustując w klanowych specjałach, to mógł się teraz wykazać. Niedaleko w trawie siedziała sobie żabka. Obrzydliwa, oślizgła, ale z całą pewnością Cienista.