Logo Artemidy
Paprociowe Pło
Nie był dla niej dobrym kotem i chyba nie potrafił takim być dla nikogo.
Żałował swoich słów. Żałował tego, co wówczas jej powiedział. Żałował, że pozwolił sobie poczuć coś więcej, doskonale wiedząc, że nie mogło mieć to dobrego zakończenia.
Chciałby innego finału. Dla siebie, przede wszystkim - dla niej. Być może przyszło kochać im w inny sposób. Osadzać swą miłość w sprzeczne obiekty.
Mimo wszystko nie było w nim wielu wątpliwości co do tego, czy wciąż było warto.
- Czy chciałabyś się przejść...?
Gdziekolwiek, rozmawiając o czymkolwiek. Jeśli tylko wciąż potrafili.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I ona żałowała, że pozwoliła sobie poczuć coś więcej. Nie wiedziała tylko do końca co – czy to była miłość…? Nie, nie mogła być. To było przywiązanie. Troska. Sympatia. Coś, co sprawiało, że czuła motyle w brzuchu, ilekroć przy nim była. Że czuła niezrozumiałą dla niej potrzebę otoczenia go opieką. Że topił jej serce, ilekroć go widziała, rozmawiała z nim, że nie potrafiła się na niego gniewać, niecierpliwić. Że nie potrafiła go nienawidzić, choć czuła się tak pusto. Że nadal był dla niej najważniejszy.
– Pewnie – rzuciła głucho. W środku czuła obawę. Ale co mogła zrobić? Tak po prawdzie to… niewiele. Zawsze działał na nią inaczej niż wszyscy, nie potrafiła mu odmówić.
Tak jak on odmówił jej.
LVL 7 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie było tak samo.
Błędem byłoby pomyśleć, że tamta chwila niczego nie zmieniła. Pozbawiła sensu wszystko, co jak dotąd miało dla niego największe znaczenie. Wielka ulga. Wielką ulgą było to, iż wciąż próbowała - chciała z nim rozmawiać.
Chciałby odwdzięczyć się jej czymś podobnym. Powiedzieć o wszystkim, co czuł. O tym, co wciąż zadręczało go w myślach, o lękach. O tym dlaczego. Dlaczego tak postąpił, dlaczego tak powiedział, dlaczego taki był.
Ale nie potrafił.
- Żałuję. - odezwał się w końcu - Żałuję tego, co... co wtedy powiedziałem.
Wszak chciał, by choć o tym wiedziała. O tym, jak wiele odbierał mu strach.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy cokolwiek to zmieniało? Niezupełnie. Nie rozumiała, po co jej to mówił, czy sądził, że to mogło cokolwiek zmienić. Szczerze mówiąc, wcale nie chciała wracać do tego tematu. Bycie w jego towarzystwie było trudne, ale chciała w nim być. Po prostu… udawać, że nic się nie wydarzyło. Tak byłoby najprościej.
– To już nieważne, dobrze? Nie musimy do tego wracać. Tak naprawdę to nawet wolałabym, żebyśmy do tego nie wracali. Miejmy to za sobą – mruknęła. – To nie był odpowiedni moment. Nie powinnam nawet była rozpoczynać tej rozmowy w tamtym momencie – dodała jeszcze cicho, przegryzając wargę. Miejmy to za sobą, a jednak się tłumaczysz. Czasami siebie nie rozumiała.
Przyspieszyła lekko kroku, unikając kontaktu wzrokowego. Może dobrze, że nie odwzajemnił wówczas jej uczuć. Skoro teraz nie potrafiła normalnie się przy nim zachowywać, czy powinni w ogóle zostawać partnerami?
LVL 7 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niekiedy chciał, by było inaczej.
Niekiedy nachodziły go myśli, iż wcale nie był taki, jak ona. Myśli o tym, że być może mogło być lepiej, że... on sam był lepszym kotem. Czasem chciał, by słowo złożone Lisiemu Ogniowi nie zostało dotrzymane. Chciał wyrwać się ze wszystkich wspomnień - wyjść z jej cienia.
Nie wiedział, czy były to momenty prawdziwe. W końcu nigdy nie trwały dłużej od krótkiej chwili.
A może jednak warto było spróbować.
- To... to jest ważne. - powiedział w końcu - I ja chciałbym do tego wrócić. Bardzo bym chciał. Ja... chciałbym tego, o czym wtedy mówiłaś. Chciałbym... być przy tobie.
Dopiero po chwili zadarł pysk, by w końcu odważyć się na spojrzenie jej pysk. Zatrzymał się.
- Po prostu... wszystko, na czym kiedykolwiek mi zależało, w końcu musiało minąć. Opuścić mnie.
I dałby wiele, by nie było tak i tym razem. By samemu przestać ciągle uciekać.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z jednej strony nie chciała wracać do tego tematu… z drugiej – czuła w pewien sposób ciepło, kiedy kocur go nie ignorował, wykazywał zainteresowanie i pokazywał, że mu na niej zależy. Od razu przypomniała sobie jego słowa, które obijały jej się o czaszkę i przyprawiały ją o dreszcze. Wiem, że cię kocham. Chyba… chyba nie chciała o nich pamiętać. A jednak – nie potrafiła tak po prostu zapomnieć.
– Zawsze będziemy przy sobie. Obiecuję. Te słowa… nie zmieniły nijak tego, że chcę być przy tobie i zawsze będę. Jako partnerzy, czy też nie… Zależy mi na tobie, Zimno. I to, co się wydarzyło, nigdy tego nie zmieni. Obiecuję.
I ona przystanęła, również znajdując w sobie siłę, by spojrzeć w jego oczy. Na jej pyszczek wkradł się niewyraźny uśmiech. Nie zamierzała z niego rezygnować tylko dlatego, że nie zostali partnerami. W dalszym ciągu był dla niej najważniejszym kotem – jej najdroższym przyjacielem.
LVL 7 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niekiedy potrafił.
Nie miało większego znaczenia, co miał usłyszeć. W końcu wyrzucił z siebie wszystko to, co każdego dnia zżerało go od środka. Napawało wyrzutami, gniewem i lękiem, podłą niepewnością... W końcu miał to za sobą. Powiedział o wszystkim tym, co czuł. I co było prawdą.
Być może był to jakiś rodzaj ulgi, choć tak właściwie po chwili przemieniła się we wiecznie powracającą wątpliwość... Czy bowiem postąpił dobrze?
Czy i jej nie utraci?
- W takim razie... jak to nazwiemy? To, co sobie obiecujemy?
Wszak być może w końcu należało to zrobić. Rozpoznać wszystko, co zaszło między nimi. Nadać temu nazwę. Dostrzec, iż dla nich dwoje było to zdecydowanie więcej, niż ważne.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Nie musimy tego nazywać, prawda…? To zbędne – najważniejsza jest obietnica. – Przyjaźń. To chciała powiedzieć. A jednak: nie przeszłoby jej to przez gardło, z jakiegoś dziwnego, niezrozumiałego powodu. Dziwnego, niezrozumiałego. Na dobrą sprawę, powód był oczywisty. Chciała czegoś więcej. Chciała być przy nim, jako partnerka, jako jego druga połowa, chciała otoczyć go opieką… i miłością. Ale bała się, najzwyczajniej się bała. Nie chciała drugi raz spotkać się z odrzuceniem; świadomość, że mógłby znowu ją odepchnąć, przyprawiała ją o nieprzyjemne, drażniące dreszcze. Nie chciała do tego wracać.
Odwróciła pysk ponownie. Stała w tym samym miejscu, nie potrafiąc się ruszyć, ale jej wzrok nie był dłużej skupiony na jego mordce.
LVL 7 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oboje wiedzieli, że póki tego nie nazwą, to wciąż będzie wisieć między nimi.
Niewygodne niedopowiedzenie. Coś, co nie mogło zaistnieć bez nazwy, a jednak bezustannie ich uwierało. Na kilka chwil zawahał się, nie wiedząc, czy to, co zamierzał, było jakkolwiek dobre. Być może lepiej byłoby się wycofać - czy choć wtedy nie okazałby się słaby...? A czy nie tego pragnął udowodnić całe swe życie - iż w istocie wcale taki nie był?
- Chciałbym.... - przerwał - Chciałbym... chciałbym spróbować. Być twoim partnerem. Tylko jeśli ty wciąż tego chcesz.
Jeśli jedna niefortunna chwila nie przekreśliła ich na dobre. Wciąż miał bowiem nadzieję na jeden finał. Ruszył o kilka kroków w jej kierunku. Wciąż miało to sens.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zamarła, gdy się odezwał. Patrzyła cały czas w swoje łapy, bojąc się tego, co mogło nadejść. Sama nie wiedziała, czego oczekiwała w tym momencie. To było proste – chciała jednej rzeczy. Mimo wszystko… nie wiedziała, czy to był dobry moment, czy, jeśli te słowa nadejdą, nie będzie się czuła, jakby były wymuszone. Jakby to nie był odpowiedni czas.
Spojrzała na niego spokojnie oczami, które, zdawać by się mogło, na moment rozbłysły, a na pyszczek prawie wkradł się uśmiech. Prawie, bo pomimo wrzących wewnątrz emocji, nie potrafiła pozbyć się uczucia melancholii, które jej właśnie towarzyszyło. I ona postąpiła krok w przód.
– Ja… – Wdech i wydech. – Oczywiście, że nadal tego chcę. Spróbujmy. – Spróbujmy. Tego słowa mogła żałować. Ale skoro i on chciał spróbować, cóż, niech tak będzie.
LVL 7 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Spróbujmy.
Czy nie tego właśnie pragnął? Był, po raz pierwszy od tak wielu księżyców, prawdziwie szczęśliwy, a jakby przerażenie nie zdawało się go opuszczać. Wiedział, że to, co dobre nie mogło trwać zbyt długo. W szczególności nie w jego przypadku. Czy i to będzie musiało się tak skończyć? Tak, jak miało to miejsce z każdym jakkolwiek szczerze bliskim mu kotem.
- Bałem się, bo... kiedyś obiecałem komuś, że zniknę. Że zniknę wraz z nim, jeśli wciąż będzie nam tu tak źle. - wyznał w końcu - Ale teraz... teraz nie mógłbym nigdzie odejść. Zrobię wszystko, by... by w końcu było nam tu dobrze. Nie byłbym w stanie cię opuścić... obiecuję.
Jednak czy nie równie wiele obiecał Lisiemu Ogniowi? O tym nie był w stanie myśleć w tej chwili.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I ona była szczęśliwa, choć nie mogła oprzeć się negatywnemu wrażeniu, wątpliwościom, które z całej siły próbowały wedrzeć się jej pod skórę, zaprzepaścić wszystko, co miało teraz miejsce. Bała się. Bała się, że to nie był odpowiedni moment, że nie byli gotowi. W dalszym ciągu nie potrafiła określić, co do niego czuła. Czy mogła to nazwać zakochaniem? Miłością? Nie miała pewności.
Była pewna jednego: był dla niej najważniejszym kotem w całym klanie i poza nim. Nie chciała go stracić.
– Wiem, że jest ci ciężko, Zimno. Nawet nie próbuję wyobrażać sobie jak bardzo. Ale przetrwaliśmy tak wiele w tym paskudnym, fałszywym klanie. Teraz będzie lepiej. Będzie dobrze. – Nie wiedziała, jak mogła podejść do tego tematu. Stracił matkę i ojca, obojga wpatrzonych ślepo w Psią Gwiazdę. W wyniku zatrucia stracił siostrę. Nie była dla niego wystarczająco w tym okresie, podobnie jak dla Siwego Mrozu, z którym w ogóle rozmawiała coraz rzadziej, a po dzisiejszym dniu… ten kontakt w ogóle mógł się urwać. – Już nigdy nie dopuścimy do sytuacji, byś ty, ten kot, ktokolwiek w tym klanie czuł, że powinien zniknąć.
I ona chyba nie potrafiłaby odejść wraz z nim.
LVL 7 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy istniał dobry moment?
Często miał wrażenie, że jego życie składało się z pasma niepowodzeń. Nigdy nie potrafił stać się tym, kim chciał być, choć już od księżyców nie miał większych ambicji. Nie wiedział, kim jest, nie wiedział, jaki był. Od zawsze poszukiwał potwierdzenia swego istnienia, swego odbicia w innych kotach.
Nigdy - nigdzie nie potrafił się odnaleźć.
- Dlaczego... dlaczego ja? - zapytał w końcu.
Tu, gdzie otaczało ją tak wiele lepszych kotów. Nie potrafił zrozumieć, choć sam nie był pewien, czy wiedza dałaby mu jakąkolwiek ulgę.
Nigdy nie oczekiwał, iż odeszłaby wraz z nim. Tę obietnicę złożył komuś innemu.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
[Dlaczego ja? Nie chciała usłyszeć tego pytania. Sama nie do końca wiedziała, jak to działało, dlaczego ze wszystkich kotów, to akurat Zimna Krew wzbudzał w niej takie emocje… podobał jej się od początku, podobnie jak Siwy Mróz, który również miał miejsce w jej sercu, ale nie spodziewała się, że skończą w tym miejscu, że będzie tak bardzo chciała zostać jego partnerką.
Milczała przez dłuższy moment, odwracając wzrok.
– Krótko po swojej śmierci, w śnie nawiedził mnie Szumiący Wodospad. Ja… zapytałam go wtedy o jego partnerkę. O emocje, które towarzyszyły mu, gdy była obok. On tak pięknie o niej mówił. Nazwał ją swoim kątkiem ciszy w tym głośnym świecie. Uświadomiłam sobie wtedy, że czuję to samo, gdy jesteś obok. Że gdybym ja miałam tak mówić o drugim kocie, mówiłabym właśnie o tobie.
Nie wiedziała, czy Zimno usatysfakcjonuje taka odpowiedź. Patrzyła mu jednak prosto w pysk, nie pokazując po sobie stresu, jaki właśnie czuła.
LVL 7 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie sądził, iż kiedykolwiek usłyszy coś podobnego.
Nie podejrzewał, by kiedykolwiek mógł zostać dla kogoś ważnym kotem. Najważniejszym kotem. Nie wierzył, by mógłby stać się czymkolwiek więcej od jej największego błędu.
A jednak to on stał tu dziś przed nią. To właśnie jego wybrała.
- Ja... mógłbym powiedzieć to samo. - odpowiedział - Kocham cię, Złocisty Nektarze. Chciałbym, byś była co do tego pewna.
Jednak czy on miał w sobie taką pewność?
- Po prostu bałbym się ciebie stracić. Nie chciałbym sprawić, byś kiedykolwiek odeszła.
Jak wszyscy, mający dla niego znaczenie. Nigdy nie potrafił zachować ich przy sobie - szczególnie tych, na których najmocniej mu zależało. Odwzajemnił jej spojrzenie. Tak, jak gdyby doszukiwał się w nich zaprzeczenia własnych obaw.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości