Logo Artemidy
Bobrowa Tama
Słuchała, również udając super poważną, kiwając jej poważnie ™ głową, aż w końcu również zaczęła się śmiać. Moczenie łap dla jakiejś śmierdzącej, obślizgłej ryby? Fe. Sucha zwierzyna w zupełności jej wystarczała i na pewno łapanie jej dawało większą satysfakcję i rozrywkę niż stanie nad wodą. To nawet kondycji nie polepszało, bo tylko tą łapą machasz. Może i był to jakiś test cierpliwości i spokoju, ale nawet jeżeli Pąk umiała takowy utrzymać, nie znaczyło to, że lubiła siedzieć tak o w miejscu i czekać aż jej jakiś głupi pstrąg podpłynie. Brzmiało to głupio, bo przecież zawsze leżała czy siedziała gdzieś i nie chciała z Chaber nigdzie wychodzić ani się bawić. Czerpała jednak jakąś przyjemność z powolnych spacerków jak te, no i wolała spędzać swój czas jakoś lepiej niż patrząc w taflę wody dla jakiejś durnej ryby.
— Ło. Co za debil. — stwierdziła na początku. Zrobić komuś awanturę, bo rozmawia z kimś z innego klanu? Może by jeszcze zrozumiała, jakby ta Śliwka z nim romansowała czy Gwiezdny Klan wie co, ale jeżeli po prostu sobie gadała, to Sokoli rzeczywiście był jakimś mysim móżdżkiem o ego ponad egometrem. Bratek aż przypomniała sobie tego pręgowanego gbura z Cienia, brr. Na początku myślała że jest spoko, potem okazał się być strasznie dumny i denerwujący, toteż Bratek sobie od niego poszła. Słuchała dalej, a gdy ta przeszła do części o Skrzącej Łapie, przez chwilę milczała, by przetworzyć sobie tą informację. Po chwili zaś parsknęła, a na jej twarzy malowała się ekspresja "XD" bo userka nie wie jak inaczej to nazwać.
— Ech...a jak tam ci idzie trening twoich terminatorów? Masz chyba tą córkę Świetlik, Czereśnię?
[Obrazek: 20051648_VWRqemYa7hggJ7L.png]
LVL 3 180 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Parsknęła śmiechem, słysząc komentarz siostry.
– Co nie? Też tak myślę. Ale jak Śliwka chce tak wokół niego latać, to... niech se lata. Najwyżej potem pożałuje i znowu będzie się smutno snuć po obozie – mruknęła i przewróciła oczami. Nie była jakąś SWATKĄ, żeby szukać Śliweczce lepszego chłopaka czy na siłę odwodzić ją od tego obecnego, ale ani trochę nie kryła się z tym, co o Sokolim Móżdżku uważała. Był GŁUPI, egoistyczny i miał jakieś problemy z interpretowaniem banalnych stwierdzeń. Skoro jednak taki był typ Śliwki, to niech będzie. Najwyżej Chaber znów ściągnie ją na motywacyjną pogawędkę, którą zacznie od głośnego A NIE MÓWIŁAM?
– Z Czerrreśnią idzie superrr. W ogóle Czerrreśnia jest superrr, mówię ci, najlepsza siostrzenica. Ee, nie żebym rresztę znała dobrze, ale tak jest. Szybko się uczy, jest mądrra i się dogadujemy. Nie to, co ta Jaszczurrrka, ugh. Zniknęła zanim na dobrre w ogóle zaczęłyśmy, a terrraz mnie ignorrruje. Nie pojawiała się wtedy, kiedy chciałam, żeby przyłaziła, więc łaski jej rrobić nie będę. Niech mnie BŁAGA, to może wznowię jej trrening – prychnęła, ale po chwili parsknęła śmiechem. Już się trochę powyżywała, a więc teraz w sumie jej to nie robiło. Była po prostu trochę zirytowana, kiedy o niej pomyślała, bo zapowiadała się na kogoś INTELIGENTNEGO, a skończyła jak głupi szczur typu Białego, ech. – A tobie jak idzie trrening? – spytała. Porozmawiały tak sobie jeszcze trochę, aż w końcu zdecydowały się skończyć spacerek i wrócić do obozu.

/zt uwu
before I die, I'm gonna
see something through
[Obrazek: dac0409-7119042b-f648-4380-b8c3-dcb3f936...rde8A2od4Q]
standing tall, the place I grew up
★ I BLOW A KISS ★
'cuz soon they'll see a "me"
that they never knew
LVL 4 285 / 300
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
l za pozwoleniem Bratek :)

***

Dzień był piękny. Pora Młodych Liści zawitała do klanu Rzeki pełną gębą, zazieleniając pierwsze trawki i otwierając ptasie dzioby, z których teraz jak na komendę wylewał się ochoczy trel. Na Kałużę takie okoliczności przyrody działały jak magnes; bardzo lubił, gdy coraz to częściej pojawiało się słońce, bo wówczas nawet największe zmartwienia bladły. Nie, żeby je miał. Za chwilę zostanie wojownikiem, Pajączek nie twierdziła kategorycznie, że nie jest uroczy, a zdecydowanie uważała go za miłego gościa, do klanu wróciła Kasztan, czegóż chcieć więcej? Rudzielec nie zamierzał wybrzydzać i na siłę doszukiwać się deszczowych chmur na przejrzystym błękitnym niebie. Był bardzo zadowolony ze swojego życia. Dziarsko wyrzucając łapy na przód i wywijając w powietrzu uniesionym wysoko ogonem dotarł wkrótce nad brzeg rzeki, gdzie też od razu zasiadł, upewniając się jeszcze, że jego cień nie pada na wodę. Starał się zachowywać cicho, obejmując tą dyspozycją również swój wyregulowany na potrzeby chwili, a zwykle głośny oddech. No dobrze, czas na rybki! Z tą myślą zarzucił wędkę, którą stanowił jego ogon i tak oto rozpoczął najgorszy z możliwych etapów połowu, mianowicie czekanie w bezruchu, aż kogoś zainteresuje jaskrawa przynęta. Oby nastąpiło to szybko.
<table><tr><td>[Obrazek: BSznWcn.png]</td> <td>
___________________ _ __ _ ____

Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
LVL 3 175 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wszyscy, którzy próbowali, zapewne zgodzą się jednogłośnie, że czekanie to najgorszy moment łowienia. Ciekawe czy ktoś kiedyś zasnął przy tej czynności? Kałuży się to jednak - póki co - nie zdarzyło i dzielnie trwał z ogonem w wodzie, oczekując na zainteresowanie rybek. Żadna jednak nie napływała, choć cień terminatora wcale nie odstraszał, bo zwyczajnie nie padał na taflę wody... najwyraźniej jeszcze żadna z rybek nie zwróciła uwagi na rudy ogon Kałuży. Trzeba czekać, tylko jak długo?

Kałuża: lvl: 2 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35
• przerzuty 0/1
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Co to, to nie. Powieki rudzielca pozostawały szeroko otwarte; nawet mruganie ograniczył do minimum, aby nie zaprzepaścić szansy na zobaczenie lśniącej łuski pod wodą. Gapił się na rzekę natarczywie, pozwalając sobie w pewnym momencie na zgłodniałe oblizanie pyska. No tak. Kałuża nie zjadł niczego przed wyprawą na rybki, a to chyba nienajlepsze rozwiązanie, kiedy istniało ryzyko, że sobie tak poczeka, aż coś zacznie brać. Prawo nowicjusza to prawo do pomyłek, czyż nie? Na pierwsze ssanie w żołądku nieco zgnił w środeczku, wydymając wargi jak niepocieszone kocię, ale optymizm i nadzieja jeszcze się go trzymały, niemal jak rzep psiego ogona. Ech. Gdyby tak coś się chwyciło JEGO ogona...
<table><tr><td>[Obrazek: BSznWcn.png]</td> <td>
___________________ _ __ _ ____

Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
LVL 3 175 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Halo rybki! Czemu żadna z was nie zainteresowała się tym smakowitym ogonem! Albo wszystkie się pochowały, albo wciąż żadna nie dostrzegła rudego kikuta, który aż się prosi o poskubanie! Kałuża został wiec zmuszony do jeszcze dłuższego czekania, jeśli chce złapać dziś jakąś rybkę.

Kałuża: lvl: 2 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35
• przerzuty 0/1
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na treningu to szło jakoś łatwiej, rybka za rybką, szast prast, a tu taka posucha, choć wszędzie wokół mokro. To zdecydowanie nie było na nerwy Kałuży, ale zaparł się jak osioł, więc jeżeli miał tu czekać i zarosnąć mchem, proszę bardzo, zarośnie, skoro taka wola umiłowanego (Mistrza Gry) Gwiezdnego Klanu... Odruchowo poruszył ogonem, dając upust żywemu usposobieniu i już miał się zgnoić w myślach za tę niesubordynację, gdy stwierdził, że może to nie był taki głupi pomysł, by końcówka ogona lekko zafalowała. Może tak przyciągnie większą uwagę rzecznych stworzonek? Oczywiście nie majtał kitą cały czas, ot, po prostu rudy strzępek zadrgał z raz, czy dwa i się uspokoił. W przeciwieństwie do coraz bardziej poddenerwowanego kocura.
<table><tr><td>[Obrazek: BSznWcn.png]</td> <td>
___________________ _ __ _ ____

Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
LVL 3 175 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
[color=#96ce8c][size=67]//kostki się buntują, sori
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
:')

Pewnie rybki też go dyskryminowały, bo był rudy. Standard. Przywykł do szykany i nawet już jej nie zauważał. Najpewniej pierwszy i ostatni raz wybrał się na wędkowanie, ale skoro już przyszedł, nie odejdzie bez chociaż jednej zdobyczy! Wysunął pazury z pochewek i je schował, podczas gdy jego morda nienaturalnie się zachmurzyła. Obraz nędzy i rozpaczy. Turkusowe oczy gnały za przemykającymi z daleka rybkami, a im dłużej to trwało, tym kocur miał coraz większą ochotę wskoczyć do wody, by spróbować oryginalnej metody łowieckiej - na niedźwiedzia. Trwał dzielnie na swoim miejscu, z posadzonym zadkiem i jedynym jego ruchem był ruch gałek...
<table><tr><td>[Obrazek: BSznWcn.png]</td> <td>
___________________ _ __ _ ____

Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
LVL 3 175 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
[color=#96ce8c][size=67]//jeżu!!
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kałuża wybałuszył oczy na to coś, co miało szczypce i ani trochę nie przypominało poczciwego karpia, czy płotki. Dawny Pieszczoszek nigdy czegoś takiego nie widział, również na Stosie Zwierzyny, więc po chwili nie lada konsternacji wyciągnął ogon z wody nagłym, desperackim ruchem, mając nadzieję, że zdąży przed tym potworkiem, który chyba usiłował się zaprzyjaźnić. Bez wzajemności. Bursztynowy Wschód nie pisnął na treningu słówka o rakach, w związku z czym odchowany przez Dwunogów syn Ognistopręgiej aż do teraz żył w błogiej nieświadomości co do ich istnienia. Będzie trzeba kogoś zapytać o to dziwne, niebudzące zaufania stworzenie, może Śliweczki...
<table><tr><td>[Obrazek: BSznWcn.png]</td> <td>
___________________ _ __ _ ____

Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
LVL 3 175 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A gdy szczypce pana raka miały już złapać za ogon wojownika... on nagle go zabrał! Krab cofnął się gwałtownie, by następnie zniknąć z pola widzenia Kałuży, pozostawiając rudzielca bez niczego, nawet bez żadnego uszczypnięcia ogona! Cóż, chyba trzeba czekać dalej..

Kałuża: lvl: 2 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35
• przerzuty 0/1
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ufff. Wzburzone futro na karku opadło gładko, gdy niebieskawa poczwara się oddaliła. Koszmar! Jak nic będzie dzisiaj śnił o przerośniętych, ganiających go po lądzie szczypcach. Potrzepał pyskiem gwałtownie, zebrał swoje cztery litery z ziemi i... Czyżby rezygnacja? Niedoczekanie! Kocur postanowił zwyczajnie zmienić łowisko i w tym celu podreptał nieco dalej, w przeciwną do raka stronę, rzecz jasna. Na ile trzymał się jakiejś strategii, a na ile szukał pretekstu do rozprostowania łap - to oczywiście łatwo zgadnąć temu, kto znał Kałużę i jego temperament.
W końcu kocur klapnął na powrót przy wodzie, korygując swoją postawę tak, aby nie rzucać na taflę zdradzieckiego cienia. W chwilę później, gdy zapanowała idealna cisza, zamoczył ostrożnie ogon, rozpoczynając drugie podejście do wędkarskich zmagań.
<table><tr><td>[Obrazek: BSznWcn.png]</td> <td>
___________________ _ __ _ ____

Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
LVL 3 175 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A może winą tak długiego czekania było miejsce? Kałuża mógł tak pomyśleć, bo gdy przysiadł w zupełnie innym miejscu i zamoczył ogon, od razu dostrzegł ruch. Rudym kikutem zainteresowała się ryba dość duża z małymi wąsikami tuż przy kącikach jamy gębowej. Zapewne zdarzało mu się już widzieć lina na stosie, jednak żywy okaz to zupełnie inna bajka! Teraz liczyło się głównie to, że rybcia zaczęła ochoczo skubać ogon wojownika.

Kałuża: lvl: 2 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35
• przerzuty 0/1
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
HA.
Ruda morda wydłużyła się od gigantycznego uśmiechu na widok podpływającego lina. Późniejsze wydarzenia potoczyły się już tak, jak lubił najbardziej, czyli błyskawicznie. Po pierwszym łagodnym skubnięciu przynęty uzbrojona w pazury łapa zanurkowała w rzece, uderzając z impetem w pokryty łuskami bok. Oczywiście to, czy w niego trafił, czy nie, zależało już od wielu różnych czynników - między innymi refleksu ofiary i drapieżnika, losu, zafałszowanych odległości... kostek. W każdym razie następnym krokiem Kałuży (pod warunkiem powodzenia kroku pierwszego) byłoby podrzucenie ryby do góry, na ląd, a tam szybkie wykończenie jej zębami, zanim w spanikowanych podskokach ucieknie do Grzmiącej Rzeki.
<table><tr><td>[Obrazek: BSznWcn.png]</td> <td>
___________________ _ __ _ ____

Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być

¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
LVL 3 175 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości