Logo Artemidy
Łęgi - wschód
Chwilę milczał, oczami błądząc gdzieś po niebie i robiąc różne miny, po czym machnął nieco mocniej głową.
- Wiem, że Szczerbatek żyje - czyli tak, było to tego warte. Chyba każdy wiedział, że się lubili, a Szpon na dobrą sprawę oddałby za przyjaciela życie. Jeśli wiedział, że gdzieś jest i jest żywy, to mu wystarczało by mieć pewność, że cała wyprawa miała sens. Poza tym, jeśliby poza obozem rozglądał się tu i tam... być może nawet by go gdzieś znalazł w okolicy? Wtedy to chyba wszystko byłoby i o niebo lepsze. Szczerze mówiąc, wtedy to chyba nawet by nie musiał do Klanu wracać.
- A... pff! O to, to chyba nieco trudniej. Wiesz jaki jestem - prychnął cichutkim śmiechem, machając łbem na boki. To nieźle!! - Dzięki w sumie, że jesteś. Chyba bym umarł, jakbym nie miał z kim o tym w ogóle teraz pogadać.
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skinęła głową na jego odpowiedź. Przynajmniej tyle. Szkoda jedynie, że to nie dawało żadnej bardziej konkretnej wiedzy, gdzie jej brat był i czy kiedyś jeszcze będą mogli się z nim spotkać. O ile wcześniej jednak się to nie zmieni, bo nawet jeśli teraz był żywy, to czy cokolwiek broniło go przed wszystkimi niebezpieczeństwami tego świata? Wciąż wydawało się to być odpowiedzią niezbyt wymagającą jak na Gwiezdnych, którzy ofiarowywał życia przywódcom.
- Nie wychodzę zbyt często na granice, ale jeśli kiedyś będziesz potrzebował porozmawiać, to powiedz komukolwiek tam spotkasz, a na pewno przyjdę. – Chociaż tyle mogła mu zaoferować. Co więcej mogła zrobić? W sprawie Skalistego Zbocza pewnie nie mogła zrobić nic, szczególnie, że nawet nie miała pojęcia o co w niej chodziło. Mogła jedynie mieć nadzieję, że Szpon sam da radę doprowadzić to wszystko do zakończenia, które naprawdę będzie dla nich wszystkich najlepsze.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe

They will die and be afraid
Mother, tell me so I say

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
21
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Machnął głową raz. Potem drugi. Pierwszy sygnalizujący, że rozumie że ta nie lubi wychodzić tak daleko, drugi - że przekaże innym co i jak. Chwila oddechu, mlasnął cicho pod nosem.
- Chcę znaleźć Szczerbatka - rzucił krótko, łapą nerwowo przyciskając i puszczając swój ogon w szybkim geście, o nierównych odstępach. Stres w tej chwili, chociaż w głosie niewyczuwalny, był chyba na szczycie. - Wiem, gdzie się kiedyś kręcił. Nawet raz mówił, że chciałby iść do tej Sadzawki, ale... zniknął. I nie wiem gdzie jest, ale wiem że żyje i chcę wiedzieć... czy jest okej. Może nie chce być Wojownikiem, może dobrze mu poza Klanami...
Ściema. Wiedział, że to nie jest prawda, a jeśli już, to chyba ktoś zamienił mu Szczerbatka. Nie umiał sobie go wyobrazić jako rasowego samotnika.
- A nie chcę, żeby był sam cały czas. Jak go znajdę, to... chcesz wiedzieć co z nim? Ale innym nie mów, bo on... no... nie chciał, by go znaleźli... - szepnął cicho, odsuwając uszy do tyłu. A może przez to nie przyszedł? Bo wiedział, że będzie Skała?...
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Co jeszcze ci mówił? – Chciała dowiedzieć się wszystkiego o sytuacji, w której znalazł się jej brat. Jedno stwierdzenie od Gwiezdnych nie było wystarczające, chciała poznać więcej, szczególnie rzeczy, które powiedział on sam, a nie jedynie ktoś inny stwierdził na jego temat. A wiadomość o tym, że początkowo również chciał wybrać się do Szepczącej Sadzawki, jednak ostatecznie się tam nie znalazł, nie brzmiała zbyt uspokajająco.
- Tak, jeśli ci się uda to powiedz mu, że… ja też za nim tęsknię i chciałabym go spotkać. Nawet jeśli nie będzie chciał wrócić do klanu. – Razem ze Szponem mogłaby nawet podejść kawałek dalej, by spotkać brata, jeśli nie będzie chciał się zbliżać do granic. Jednak czy rzeczywiście miałby powody, by tego nie robić? Niektórzy (jak chociażby Śnieżny Płatek i te z dzieci, które zdołała do tego przekonać) z pewnością cieszyli się z braku Szczerbatka w ich klanie, ale czy takie zdanie podzielała większość kotów? To nie wydawało jej się być czymś prawdopodobnym, nawet jeśli popełnił parę błędów, to wciąż był członkiem ich klanu, takim samym jak wszyscy inni. I co do tego, że Łabędzia Gwiazda przyjąłby go z powrotem, była akurat pewna.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe

They will die and be afraid
Mother, tell me so I say

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
21
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Właściwie, to nic takiego - wzruszył barkami. Właściwie, to kogoś zabił brzmiałoby nieco gorzej, więc wiadomo - wolał nie posuwać się do takiej odpowiedzi. - Znalazł sobie jakąś miejscówkę i mówił, że tam przeczeka zimę. Jedzenie ma tam być i w ogóle... i tam też zamierzam iść zobaczyć, czy jest. A jak go nie ma... to będę szukał dalej.
Dodał, przytakując samemu sobie głową. To było więcej niż pewne, że by to zrobił. Na kolejne zaś lekko się uśmiechnął.
- Pewnie... chociaż na pewno się nasłuchasz za te kocięta. Nie wydawał się być zadowolony z tego - co było do przewidzenia i chyba każdy, z Siniak na czele, wiedzieli że Szczerbatek nie poprze tego wyboru. Nie ma co się dziwić, Szpon też tego nie popierał, nadal. I chyba nigdy w stu procentach nie będzie mógł spać spokojnie, myśląc o nich. Ale to nic, na co ma wpływ. Niestety.
- Skoro... ogadaliśmy, chcesz się jeszcze gdzieś przejść po okolicy? Potem miałem gadać z Topik, to wiesz... żeby nie trzymać jej w niepewności.
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pokiwała głową. Nie mówiło to może i zbyt wiele, ale przynajmniej dawało poczucie, że Szpon rzeczywiście ma jakieś szanse na znalezienie Szczerbatka, jeśli zrobił to już raz.
- Może zmieni zdanie, jeśli będzie miał szansę je poznać. – O ile była jakoś w stanie zrozumieć nielubienie Nocy (chociaż i tak uznawała, że Szpon i Szczerbatek źle go oceniali), to jej dzieci? Jej kochanych, idealnych dzieci? To, żeby ktokolwiek rzeczywiście miał jakiś problem z nimi wydawało się być zupełnie niemożliwe, a jej brat z pewnością również się o tym przekona, jeśli tylko się kiedyś spotkają.
- Jasne, chętnie się z tobą przejdę. – zgodziła się od razu. Rozumiała, że miał do wykonania też inne zadania, chociażby takie jak właśnie trening z Topik, jednak póki sam to proponował, czemu miałaby nie skorzystać? Chciała spędzić jeszcze trochę czasu ze swoim przyjacielem, szczególnie teraz, gdy całkiem niedługo będzie to mogło być znów zdecydowanie bardziej utrudnione.

// zt
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe

They will die and be afraid
Mother, tell me so I say

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
21
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Może!! Na pewno, jak się dowie, że nie są źli. Wiesz jaki on był, niegłupi. Po swojemu. Generalnie głupi - zaśmiał się do samego siebie, łbem machając na boki. Niech nikt nigdy się nawet nie waży nazwać go głupim w obecności Szpona. Oni mieli przyzwolenie do takich obelg tylko dlatego, że byli przyjaciółmi. Każdy inny byłby chyba przesadnie szczery w swoich słowach.
Słysząc jej zgodę, uśmiechnął się nieco szerzej w jej stronę. Miło. Może to ich ostatni wspólny spacer.

[zt <3]
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W ostatnim czasie polowania Kałuży obfitowały w niespodziewane wydarzenia. Najpierw spotkanie z agresywnym samotnikiem, a zaraz po wyjściu z lecznicy natrafienie na lisa walczącego z dwoma wojowniczkami. Oby tym razem udało się ominąć wszystkie nieprzyjemności i zdobyć pożywienie dla klanu jakoś spokojniej (czy może raczej nie tyle ominąć, co w ogóle nic takiego nie istniało na ich terenach, aby i nikt inny nie musiał ich tu spotykać).
Póki co jednak polowanie terminatora dopiero się rozpoczynało, więc ewentualne przeszkody miały się dopiero pojawić, jednak to nie za nimi rozglądała się Kałużowa Łapa. Zwracał uwagę głównie na znaki, które mogłyby świadczyć o obecności w pobliżu takich zwierząt, które nadawałyby się do upolowania.

Staty z poprzedniej akcji:
lvl: 3 | S: 13 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 47 (50)

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kałużowa Łapa, póki co, mógł czuć się bezpieczny. We wschodniej części Łęgów, aż świeciło absolutną pustką! Jedynie wiatr starał się jakoś wypełnić tą ciszę, delikatnie poruszając świeżymi liśćmi. Nic, poza szelestem w koronach drzew, nie dawało znaków życia. Kocur musiał więc iść dalej.


lvl: 3 | S: 13 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 47 (50)
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czyli i tym razem zaczynało się tak jak poprzednio. Byle nie oznaczało to, że rozwinie się również tak samo i zaraz będzie musiał znów walczyć z jakimś nieprzyjemnym samotnikiem na ich terenach, tej części najlepiej było nie powtarzać.
Może więc jednak to polowanie mogło należeć do bardziej udanych? Byłoby miło. I póki co Kałuża miała nadzieję, że tak właśnie mogło się jeszcze wydarzyć, wystarczy przejść tylko kolejny kawałek i poszukiwana zwierzyna pojawi się w zasięgu wzroku lub innych zmysłów, a następnie pozwoli się bez żadnych przeszkód złapać.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na nieszczęście kocura, żadna zwierzyna nie pojawiła się w jego okolicy. Jedynie para ptaków przeleciała nad jego głową, przerywając dziwną, leśną ciszę. Dwa skowronki usiadły gdzieś w wyższych partiach drzew, rozpoczynając swój wesoły ćwierkot.
Natomiast terminatorowi mogło rzucić się w oczy coś połyskującego w trawie. Jeśli zdecydował się podejść bliżej, mógł zobaczyć złotawe, małe rybki. Nie były one żywe, ewidentnie zostały stworzone przez Dwunożnych - leżały po prostu na ziemi, rozsypane i bez właściciela. Na pewno nikt by się nie obraził, gdyby Kałuża zdecydował się zabrać chociaż jedną ze sobą.


klik

lvl: 3 | S: 13 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 47 (50)
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy jakikolwiek kot pochodzący z klanu Rzeki mógłby nie skorzystać z okazji na złapanie ryby? Chyba nie i dlatego również terminator bez większego zastanowienia zbliżył się do zabawek dwunogów, by następnie dotknąć ich łapą, powąchać, a ostatecznie i polizać. Uh. Do jedzenia się raczej nie nadawały. Mimo to były niezwykłym znaleziskiem, którego nie można było tak po prostu zostawić leżącego na terenach. Może nawet podaruje je swoim siostrzeńcom? To był dobry pomysł, wyglądały na całkiem niezłą zabawkę. Na razie jednak zdecydował się na zakopanie ich w ziemi, tak jak robiło się ze zwykłymi zdobyczami, by móc wrócić po nie później, gdy już będzie kierować się do Obozu.
Niestety, skoro nawet jeśli ładne i ciekawe, rybki nie były w stanie wykarmić żadnego kota, a to oznaczało, że Kałuża musiała kontynuować swoją podróż po terenach w poszukiwaniu tym razem już całkiem prawdziwej zwierzyny.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szczęście wreszcie uśmiechnęło się do Kałuży! Rybki były fajne, jeśli chodzi o ozdobę, ale nie nadawały się do jedzenia. Za to ptak o czerwonym brzuszku, który dziobał w ziemi cztery duże skoki dalej, mógł się nadawać na stos. Rudzik był ustawiony tyłem do terminatora, więc nawet nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia.

lvl: 3 | S: 13 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 47 (50)
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Takiej okazji nie można było zmarnować, przecież dokładnie po to Kałuża wybrał się na polowanie. Zacząć należało, tak jak zwykle od przyjęcia odpowiedniej pozycji łowieckiej – łapy lekko ugięte, głowa na wysokości z grzbietem i ogonem. Poza tym sprawdzenie kierunku wiatru, by móc poruszać się pod niego, uważanie na to co miało się pod łapami oraz chowanie się za okolicznymi kryjówkami lub przynajmniej stawanie w miejscu, by rudzik na pewno go nie zauważył.
Jeśli to wszystko działało, powinna zdołać podejść całkiem blisko ptaka, a wtedy powinien wystarczyć już tylko jeden skok, by zatopić w nim swoje zęby. Lub przynajmniej taki był plan.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Co tu dużo mówić - Rzeczny terminator zdecydowanie wiedział, co robi. Szybko podkradł się do ptaka. Rudzik nawet nie wiedział, kiedy padł martwy w szczękach Kałużowej Łapy.

+10exp

lvl: 3 | S: 13 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 47 - 3 = 44 (50)

akcja zakończona po uzgodnieniu z graczem
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości