Logo Artemidy
Wilgotne Skałki
Nic nie zwiastowało przypłynięcia ryb. Najwyraźniej wcześniejsze potknięcie wykonane przez Sokoła i jej zaskoczony wrzask skutecznie wypłoszyły okoliczne ryby na tyle, by teraz nie podpływały do łapy syna Jastrzębiego Szponu. Kotka wpatrywała się w wodę z nadzieją, że jednak jakaś ryba przypłynie, jednak nic oprócz pędzącego nurtu i lekko kołyszącej się, niebiesko-białej łapy w tafli nie widziała. Westchnęła i słysząc słowa starszego od siebie kocurka zaśmiała się pod nosem
xx-Cierpliwości - zamruczała pod nosem i poprawiła się w pozycji. Łowienie ryb zdawało się być sztuką, gdzie trzeba było ogromu cierpliwości i wytrwałości. Na treningu z Kosową Pieśnią, czarna wojowniczka włożyła do wody ogon, kiedy to jej czarno-biała kopia, tak jak poradziła Sokołowi, włożyła całą łapę do wody. Może w tym istniał błąd? Poruszyła z zaciekawieniem uszami i westchnęła, dodając po cichu - Jak tak nie wyjdzie, włóż sam ogon - po zaproponowaniu, zerknęła na pyszczek kocura, na którym malował się łatwy do rozpoznania grymas niezadowolenia i braku wcześniej wspomnianej cierpliwości. Wyglądał tak, jakby zaraz miał to wszystko rzucić na bok, obrazić się i wyklinać na gwiezdnych za to, że mu się nie udało. Uśmiechnęła się pod nosem nieznacznie

Ta...to całkiem urocze, ale skupmy się na rybach

Owocówka już po chwili odwróciła od niego wzrok i ponownie wbiła go w wodę, wypatrując czegokolwiek - może kolejna kaczka przyleci tu i...to ją upolują? Najwyżej będzie trzeba próbować szczęścia w innego typu polowaniu. Zaraz po tym, jak to Śliweczka spróbuje szczęścia. Na ten moment to własnie niebieski jakkolwiek się starał, złowić pierwszą rybę w życiu.

Och Gwiezdni! Niech coś podpłynie bo zaraz nam tu wybuchnie i biedak do końca życia zrezygnuje z polowania na ryby
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Może zachowanie całkowitej ciszy przyniosłoby kocurowi lepsze efekty? W dalszym ciągu nie czuł jakiejkolwiek ryby, ale z pewnością syczenie do Śliwkowej Łapy nie polepszyło jego sytuacji. Musiał czekać dość długą chwilę, by w końcu wyczuć lekkie skubanie na swojej łapie…

Sokola Łapa: S: 6 | Zr: 5 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cierpliwości
Słysząc słowa Śliwkowej Łapy, wypuściłem ciężko powietrze przez nos, zabiłem ogonem, no i czekałem, czekałem aż wreszcie coś bliżej mnie podpłynie. Żeby cokolwiek, chociaż musnęło moją łapę, musiałem czekać z dobre paręnaście uderzeń serca, aż w końcu miałem ochotę w tym momencie wyciągnąć łapę i stwierdzić w tej rzecze nic kompletnie nie ma, po czym...nagle poczułem dziwne skubanie. Bardzo dziwne, przez co, nawet jeśli nie miałem otwartych oczu, uniosłem wyżej brwi w szoku. No proszę, jednak coś tutaj jest. W duchu uradowałem się z tej wiadomości, a grymas, który jeszcze chwile temu samym widokiem mógłby zniszczyć komuś cudowny dzień, znikł. Napiąłem mięśnie, przypominając sobie słowa czarno-białej terminatorki. "Jak poczujesz, jak najszybciej wywal ją na brzeg". Tak też zrobiłem, czując nadal niewielkie skubanie, wziąłem zamaszysty ruch ta samą łapą z wyciągniętymi pazurami, chcąc jak najszybciej wyrzucić ją na kamienie. Trzeba było przyznać, że woda zahamowała odrobinę mój ruch. Pytanie tylko, czy to przeszkodzi mi w złowieniu ofiary?

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Siedzenie na tym kamieniu nie było najwygodniejsze, jednak, córka Głogowego Cienia sterczała tam wytrwale, oczekując kiedy to Sokołowi w końcu uda się coś wyczuć, a potem wyrzucić na brzeg i dumnie nazwać swoją zwierzyną. Oczywiście nie przyszło to zaraz już, bowiem niebieski nadal tkwił z niezadowoloną miną i łapą w wodzie przez dobre kilkanaście uderzeń serca, bez większych rezultatów, aż tu nagle... Zamrugała zaskoczona, widząc jak jakaś ryba skupie delikatnie sierść na łapie niebieskiego kocura

Gwiezdni wysłuchali!

Uśmiechnęła się pod nosem i długo nie musiała czekać na reakcje kocura co do ryby. No dobrze, podpłynęła i teraz zostało najtrudniejsze - wyłowienie jej i zabicie. Ryby były śliskie i cóż...mogło być to bardzo trudne, bym bardziej, że woda stanowiła pewnego rodzaju opór i ruchy w niej były spowolnione. Wiedziała to, przez fakt iż podczas polowania na kaczkę z Kosową Pieśnią, musiała dopłynąć do brzegu. Nie było to tak łatwe i szybkie jak bieg, ale podobno dopłynęła całkiem sprawnie. Kocur po chwili wykonał ruch, świadczący o tym, że ryba zaraz powinna wyskoczyć z wody, wypchnięta, albo właściwie wyrzucona ponad bezpieczną wodę. Czarno-biała owocówka podniosła zadek i uniosła wysoko ogon, nieznacznie się cofając na kamieniu, by w razie czego złapać i dobić wyrzuconą rybkę - współpraca mogła przynieść więcej korzyści. Chyba...
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Coś skubało zanurzoną łapę terminatora… i nawet zdołał wyczuć obślizgłe łuski jakiejś dużej ryby, gdy się zamachnął. Niestety, nie udało mu się wbić pazurów w ciało ryby i wyrzucić jej na brzeg – i ta odpłynęła.

Sokola Łapa: S: 6 | Zr: 5 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40-2=38/40
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pudło.
I choć udało mi sie wyczuć łuski obślizgłej ryby, moje pazury nie zdążyły się dostatecznie wbić w jej ciało, aby ta wraz z moją poplamioną bielą łapą, wynurzyć się ponad spokojną taflę krystalicznie czystej wody i spaść obok skały na której siedziałem. Tak szybko, jak pojawiła się tuż przy mnie, tak równie szybko odpłynęła, nawet szybciej. Otwarłem oczy, patrząc, że teoretycznie wzburzyłem wodę i wynurzyłem łapę na marnę. Śliwce na pewno nie umknął fakt, że wyszczerzyłem kły ze wściekłości, lecz...nie warknąłem, nie syknąłem czy chrząknąłem. Pozostawiłem to bez komentarza, lecz w środku wręcz eksplodowałem ze złości, która kiedyś może okazać sie moją zgubą. "Przeklęte rybska!". Praktycznie nie wiedziałem, że tak szybkie denerwowanie się z takich błahostek, nie jest codzienne i jakby to powiedzieć, na miejscu? W każdym razie odwróciłem na kilka uderzeń serca pysk w zupełnie innym kierunku. Zawsze tak robiłem, gdy czułem, że za dużo pokazuje siebie. Tego słabeusza Sokoła, który zawsze był szczelnie zamknięty pod kluczem we mnie, choć jak wiadomo nie zawsze to wychodziło.
- Teraz twoja kolej. - mruknąłem, odwracając pysk w kierunku Śliwkowej Łapy i przyglądając się jej zapewne z mniejszą uwagą niż ona mnie podczas mojej próby upolowania czegokolwiek. Miałem tylko nadzieję, że kotce nie pójdzie lepiej ode mnie. Może za drugim razem już tak, ale nie za pierwszym. Pierwsza zdobycz musiała należeć do mnie.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Woda podniosła się, delikatnie ochlapując powierzchnie skały, a łapa kocura wynurzyła się z jasnej tafli jednak...nic poza tym, nie opuściło wody. Czarno-biała zamrugała z lekkim zaskoczeniem i poruszyła koniuszkiem ogona. Czyżby się nie udało? Najpierw uważnie przyjrzała się wzburzonej wodzie, gdzie dojrzała zmykającą rybę, która mogła się pocieszyć jeszcze chwilą życia, a potem jej wzrok padł na Sokoła. Jego wyszczerzone kły i zaciśnięte w złości szczęki. Zdecydowanie mu się to nie spodobało i było to widać gołym okiem. Nie było jednak słychać jego frustracji, za co cicho podziękowała, bo nawet i bez tego wyglądał całkiem strasznie. Wolałaby go nie wkurzać!

Takie rzeczy się zdarzają, nie każdy od razu poluje jak najlepszy myśliwy!

Uśmiechnęła się jednak pogodnie i podeszła nieco bliżej siadając obok niego z rozbawionymi iskierkami w oczach. No cóż, skucha! Jednak nie przyszli tu tylko na jedną próbę, prawda? Nigdy się nie nauczą, jeżeli nie będą próbować. Dowiedziała się coś o tym na treningu, gdzie jej starania nad polowaniem przerwała natrętna kaczka, która potem zajęła honorowe miejsce na stosie. Było tak przeszkadzać?
xx- Następny raz wyjdzie lepiej - zapewniła spokojnie i słysząc, że to teraz jej kolej, skinęła delikatnie łebkiem, powoli się ustawiając na kamieniu. Odczekała kilka uderzeń serca aż tafla zimnej wody wygładzi się i dopiero po upewnieniu się, że nie rzuca cienia, wsunęła łapę już z wysuniętymi delikatnie pazurkami do wody. Przeszły ją zimne dreszcze, przez co nieznacznie nastroszyła sierść. Przymknęła oczy, skupiając całą swoją uwagę na tym, co własnie robiła. Teraz, tylko musiała poczekać cierpliwie, aż jakaś ryba postanowi znów podpłynąć.

Oby wszystkie nie uciekły...
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Podobnie jak wcześniej w przypadku Sokolej Łapy, córka Kosowej Pieśni na samym początku nie mogła nic wyczuć. Woda w Grzmiącej Rzece przepływała szybko, szarpiąc łapą terminatorki, ale poza tym nie było żadnego ruchu czy żadnych innych odczuć zmysłowych.


Śliwkowa Łapa: S: 5 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40
Sokola Łapa: S: 6 | Zr: 5 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 38/40
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Początek.
przybliżyła się do mnie jeszcze bardziej. Miałem wrażenie, że kotka zapomina o czymś takim jak przestrzeń osobista. Nie byliśmy przecież w tak bliskiej relacji, ażeby siedzieć tak blisko siebie. Chrząknąłem cos niezrozumiałego pod nosem, po czym ponownie przesunąłem się kawałek dalej, tak aby nie spaść ze skały, oczywiście. Nic nie odpowiedziałem natomiast, gdy stwierdziła, że kolejna próba na pewno pójdzie lepiej. "Na to właśnie liczyłem" - rzekłem w myślach, po czym wbiłem we wzrok w tafle wody.
Polowanie Śliwki zaczynało się zupełnie tak jak moje. Nie mogę przyznać, że nie zadowolił mnie ten fakt, bo to oznaczało, że czarno-biała terminatorka, może poddać się szybciej, albo przynajmniej mieć mniejsze szanse na złapanie czegokolwiek. W mych oczach zabłysły dwie iskierki radości? Być może, w każdym jednak razie, czekałem na dalszy rozwój sytuacji, kołysając leciutko puszystym ogonem.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaczęło się podobnie co do Sokolej Łapy, jednak Śliwka miała coś, czego najwyraźniej syn Jastrzębiego Szponu posiadał w małej ilości - cierpliwość. Więc mimo braków rezultatów na samym początku, dalej niewzruszona oczekiwała w bezruchu na przypłynięcie ryby. Wiedziała, że nie będzie miała od razu zdobyczy, przecież kilka uderzeń serca próbował Sokół, co musiało nieco spłoszyć zwierzynę. Więc siedziała z łapą w wodzie z przymkniętymi delikatnie oczami dalej czekając. Co do rzekomego przysuwania się, czarno-biała, trzecia córka Głogowego Cienia nawet tego nie zauważała. To było dla niej normalne przebywać obok kogoś tak blisko, by stykać się z nim futerkami. Miała przecież obok taką przylepę jak Nurt, czy chociażby Mrozika z Łabędziem. Najwyraźniej jednak niebieski tego nie lubił. Poruszyła koniuszkiem ogona i wypuściła powoli powietrze z nozdrzy.

Powinno coś podpłynąć, rzeka nie może przecież nie posiadać w sobie żadnych ryb! Nie mogą być takie trudne do złapania, jest ich od diabła na stosie
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wciąż nic. Może dzisiaj nie był najlepszy dzień na łowy? Jedynie wiatr zawiał mocniej, jednak ten też nie sprzyjał i nie przyniósł żadnej woni.


Śliwkowa Łapa: S: 5 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40
Sokola Łapa: S: 6 | Zr: 5 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 38/40
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czyżby polowanie Śliweczki, miało zakończyć się fiaskiem?
Dalej nic, żadnej ryby, nawet odbicia gdzieś w dali nie było widać. Czyżby za sprawką mnie, wszystkie te łuskowate stworzenia, wyparowały? Cóż, na razie nie działo się nic szczególnego, jedynie mocniejszy powiew wiatru musnął moje gęste futro, na co delikatnie przymrużyłem oczy. Zobaczymy, jaka czarno-biała terminatorka jest cierpliwa i jak długo zajmie jej czekanie, aż cos do jej poplamionej bielą łapy podpłynie. Tymczasem ja, skoro nic specjalnego się nie działo i faktycznie nie miałem, na co przekierować swojej uwagi, spojrzałem na łapę, z której po niejakiej chwili wysunąłem pazury. Nic tylko...czekać.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nic a nic. Totalna pustka, nawet nie wyczuła delikatnego muskania na wsuniętej w wodę łapie. Czyżby Sokół wypłoszył je wszystkie, podczas pierwszej próby? Nie było to takie niemożliwe, jednak nie mogła się poddać. Zacisnęła szczęki i otworzyła zielonkawe ślepia. Mimo, że za kociaka była bardzo leniwa, jak tylko dostała rangę terminatora stała się wyjątkowo podobna do matki pod względem organizacji - można rzec, że pod pewnymi względami stała się pedantyczna w swoim kierunku. Dlatego nie mogła pozwolić sobie zrezygnować w środku polowania! Zawsze istniała szansa, że coś upoluje i nie chciała tego zmarnować. Kiedy wiatr nieznacznie poruszył jej futerkiem, przeszedł ją delikatny dreszcz.

Nie ma sensu, przecież nic nie przypłynie...
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Śliwkowa Łapa nagle poczuła coś jakby skubnięcie przy swojej łapie, ale… zgadnijcie co. Było to albo złudne wrażenie, albo ryba, która zorientowała się, że to jakieś zagrożenie, i czym prędzej odpłynęła, bowiem po chwili już nic nie dotykało łapy córki Kosowej Pieśni.

Śliwkowa Łapa: S: 5 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40
Sokola Łapa: S: 6 | Zr: 5 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 38/40
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ryba?
Nagle coś podpłynęło do łapy Śliwkowej Łapy albo przynajmniej tak właśnie mi się zdawało. Może to moja wyobraźnia wykreowała sobie cos na wzór oślizgłego rybska? Być może. W każdym razie widziałem jakiś kształt przy poplamionej bielą łapie kotki. Zlustrowałem go spojrzeniem, po czym nagle w mgnieniu okaowy kształt w tafli wody... zniknął, jakby czegoś się przestraszył? A przecież, oboje byliśmy cicho, nikt się nie ruszał...więc czego się przestraszyło to coś? Może faktycznie mój wzrok zaczął fiksować i wyobrażać sobie cos czego nie było? Jeśli natomiast była to ta ryba, dobrze dla mnie. Przynajmniej miałem pewność, że na razie Śliwka nic nie złapała i miałem nadzieje, że nie złapie.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości