No i w takim momentach widać, kto ma więcej doświadczenia. Wiewiórczy Skok od razu zdołała schwytać swoją zdobycz, nie mając z tym najmniejszego problemu, podczas gdy Ruda Łapa był o wiele mniej uważny i jego rybka się wystraszyła, odpływając kawałek dalej. Po chwili jednak podpłynęła znowu, jakby zupełnie zapomniała o tym, że przed chwilą się spłoszyła. To się nazywa pamięć złotej rybki, huh.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
Udało jej się sprawnie wyrzucić rybę na brzeg, a następnie pozbawić ją szybko życia. Z zadowoleniem ułożyła martwego karasia obok siebie, po czym znów przysiadła na brzegu rzeki, rzucając tylko szybkie spojrzenie towarzyszącemu jej Rudej Łapie, i wsadziła powoli łapę do wody, upewniając się, że nie rzuca cienia na taflę, by z góry przestraszyć wszystkie ryby. I czekała, aż znów coś podpłynie.
Mistrz: Sensei Szkarłatka Forewa! :'( (Szkarłatny Zachód) -> Sensei Ćma... (Ćmi Zmierzch) Płeć: kocur Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Partner: Już się nie spełni...
Urósł? To na pewno! Tygrysiopręgi terminator o krótkim kremowym futrze stał się dość duży, mimo iż jak się urodził to wszyscy go przewyższali. Ba! Nawet jest praktycznie we wzroście swojego nienawidzącego go brata, Burzowej Łapy! Jego oczy stały się dość duże i przybrały intensywną barwę mieszaniny żółto-zieleni. Jego łapy stały się grubsze, ale nie oznacza to, że przybrał na wadze. Wręcz przeciwnie! Właściwie, to zrobił się dość chudy, ale również stał się bardziej masywny, niż ktokolwiek by przypuszczał.
Czy z charakteru się zmienił? Nie za bardzo... dalej jest tym nieśmiałym i strachliwym kotem, jakim był podczas ostatnich, minionych księżyców. Jego osobowość na pewno się jeszcze kształtuje, a z pomocą jego mentorki, Szkarłatnego Zachodu, na pewno uda mu się zmienić w odważniejszego, dumnego członka Klanu Rzeki. Jednak co z niego wyrośnie? Tylko Gwiezdny Klan o tym wie...
Aj, nie udało mu się. Ugryzł się delikatnie w język jednym kłem, a następnie nie wyciągając łapy z rzeki poczekał, aż ryba postanowi wrócić. Hm, dobra, teraz musi się postarać. Cały czas starał się nie rzucać cienia na taflę, a sam ani drgnął. Gdy rybka podpłynęła do jego łapy ponownie, ten poczekał na odpowiedni moment, aby spróbować ponownie wbić w nią pazury i zabić, wyciągając ją na brzeg. Oby teraz się udało....
I z dobrej passy to by było na tyle. Przynajmniej na razie. Wiewiórczy Skok nie była w stanie zaobserwować żadnej zwierzyny zainteresowanej jej łapą, natomiast Ruda Łapa... cóż, mógł zauważyć jak jego zdobycz traci zainteresowanie jego łapą i powoli odpływa w siną dal, gdzie prawdopodobnie już nigdy się nie spotkają. Szkoda.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
No cóż, co prawda dłuższy czas nic nie przypływało, co nie rokowało dobrze na cierpliwość Wiewiórki, ale miała ją o dziwo większą do łowienia, aniżeli do polowania. Łowienie zawsze szło jej nieco lepiej, od kiedy pamiętała, więc cóż, nie niecierpliwiła się tak szybko, więc odetchnęła tylko prawie bezgłośnie i nie zmieniając swojej pozycji, by przypadkiem nie rzucić cienia na wodę, nadal trzymała w niej łapę, starając się nią nie ruszać by nie spłoszyć ryb w okolicy.
Mistrz: Sensei Szkarłatka Forewa! :'( (Szkarłatny Zachód) -> Sensei Ćma... (Ćmi Zmierzch) Płeć: kocur Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Partner: Już się nie spełni...
Urósł? To na pewno! Tygrysiopręgi terminator o krótkim kremowym futrze stał się dość duży, mimo iż jak się urodził to wszyscy go przewyższali. Ba! Nawet jest praktycznie we wzroście swojego nienawidzącego go brata, Burzowej Łapy! Jego oczy stały się dość duże i przybrały intensywną barwę mieszaniny żółto-zieleni. Jego łapy stały się grubsze, ale nie oznacza to, że przybrał na wadze. Wręcz przeciwnie! Właściwie, to zrobił się dość chudy, ale również stał się bardziej masywny, niż ktokolwiek by przypuszczał.
Czy z charakteru się zmienił? Nie za bardzo... dalej jest tym nieśmiałym i strachliwym kotem, jakim był podczas ostatnich, minionych księżyców. Jego osobowość na pewno się jeszcze kształtuje, a z pomocą jego mentorki, Szkarłatnego Zachodu, na pewno uda mu się zmienić w odważniejszego, dumnego członka Klanu Rzeki. Jednak co z niego wyrośnie? Tylko Gwiezdny Klan o tym wie...
Jeju, przepraszam, że ciągle odpisuję ostatnia ;-; Nie mogę nigdy zauważyć odpisu Łatki...
A jednak. Nie udało mu się złapać ryby. Jak widać, Wiewiórczy Skok ma więcej szczęścia. No i oczywiście doświadczenia. Poruszył delikatnie końcówką ogona, a następnie przełknął cicho ślinę i czekał dalej. Oczywiście, wciąż nie rzucając na wodę cienia. Może akurat mu się powiedzie przy następnej rybie? Spłaszczył uszy po głowie i zaczął wyczekiwać w bezruchu. No dalej... Nie może wrócić z pustymi łapami...
Wiewiórczy Skok z Kamienną Miną wpatrywała się w taflę wody, czekając z zapartym tchem na pojawienie się jakiejś ryby, ale zamiast zdobyczy... dostrzegła motylka który na moment usiadł na jej nosku, po czym odfrunął jakby nigdy nic. Uroczo.
Ruda Łapa natomiast dostał kolejną szansę od losu, zaraz po tym jak uciekła poprzednia zdobycz. Nie zdołał nawet zapomnieć o nieudanej próbie schwytania poprzedniej rybki, a przy jego łapie zaczęła pływać brzana. Nie należała do tych największych, ale jak na Porę Nagich Drzew, była niczego sobie. Opłacało się ją schwytać, w każdym razie.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Mistrz: Sensei Szkarłatka Forewa! :'( (Szkarłatny Zachód) -> Sensei Ćma... (Ćmi Zmierzch) Płeć: kocur Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Partner: Już się nie spełni...
Urósł? To na pewno! Tygrysiopręgi terminator o krótkim kremowym futrze stał się dość duży, mimo iż jak się urodził to wszyscy go przewyższali. Ba! Nawet jest praktycznie we wzroście swojego nienawidzącego go brata, Burzowej Łapy! Jego oczy stały się dość duże i przybrały intensywną barwę mieszaniny żółto-zieleni. Jego łapy stały się grubsze, ale nie oznacza to, że przybrał na wadze. Wręcz przeciwnie! Właściwie, to zrobił się dość chudy, ale również stał się bardziej masywny, niż ktokolwiek by przypuszczał.
Czy z charakteru się zmienił? Nie za bardzo... dalej jest tym nieśmiałym i strachliwym kotem, jakim był podczas ostatnich, minionych księżyców. Jego osobowość na pewno się jeszcze kształtuje, a z pomocą jego mentorki, Szkarłatnego Zachodu, na pewno uda mu się zmienić w odważniejszego, dumnego członka Klanu Rzeki. Jednak co z niego wyrośnie? Tylko Gwiezdny Klan o tym wie...
"Nie schrzań tego, nie schrzań tego, nie schrzań tego..." Powtarzał w myślach kremus. Nawet nie śmiał drgnąć, a jego oddech płynął teraz najcichszą nutą jaką się dało. Uważał, aby cień dalej nie trafiał na rzekę, podczas gdy sam postanowił po raz kolejny spróbować złapać rybę pazurami i wyciągnąć na brzeg. "Gwiezdny Klanie, błagam, niech teraz mi się uda..."
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
Co prawda nic nie podpłynęło do niej, nie zdając sobie sprawy z niechybnej śmierci, gdyby otarło się o jej łapę o uderzenie serca za długo, ale za to kątem oka dostrzegła motylka. Zapatrzyła się na niego, albowiem uwielbiała obserwować różnokolorowe motylki, latające z kwiatka na kwiatek, a ten wyjątkowo się zbliżył. I wtedy... Usiadł na jej nosie! Zamrugała z zaskoczeniem, zamierając w bezruchu, jakby bojąc się go spłoszyć, ale ten już po chwili sam odfrunął. Uśmiechnęła się delikatnie, odprowadzając owada wzrokiem, by po chwili znów skupić się na tym, żeby nie rzucać cienia na taflę, i postarać się nie ruszyć łapą ani trochę.
Motylek zwiastował nadchodzące szczęście, zdecydowanie! Gdy tylko odleciał a Wiewiórczy Skok wróciła do łowienia, natychmiast zainteresowała się nią... coś. I to nie byle co, bo rak. Maszerował sobie po dnie rzeki i nieśmiało zerkał na jej łapę.
Tę szansę terminator wykorzystał, bez dwóch zdań. Kocur poradził sobie z wyłowieniem ryby zawodowo i pomimo tego, że ta po wyjęciu na brzeg wyrywała się i walczyła o życie, to ostatecznie poległa, by niedługo zasilić rzeczny stos zwierzyny.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Mistrz: Sensei Szkarłatka Forewa! :'( (Szkarłatny Zachód) -> Sensei Ćma... (Ćmi Zmierzch) Płeć: kocur Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Partner: Już się nie spełni...
Urósł? To na pewno! Tygrysiopręgi terminator o krótkim kremowym futrze stał się dość duży, mimo iż jak się urodził to wszyscy go przewyższali. Ba! Nawet jest praktycznie we wzroście swojego nienawidzącego go brata, Burzowej Łapy! Jego oczy stały się dość duże i przybrały intensywną barwę mieszaniny żółto-zieleni. Jego łapy stały się grubsze, ale nie oznacza to, że przybrał na wadze. Wręcz przeciwnie! Właściwie, to zrobił się dość chudy, ale również stał się bardziej masywny, niż ktokolwiek by przypuszczał.
Czy z charakteru się zmienił? Nie za bardzo... dalej jest tym nieśmiałym i strachliwym kotem, jakim był podczas ostatnich, minionych księżyców. Jego osobowość na pewno się jeszcze kształtuje, a z pomocą jego mentorki, Szkarłatnego Zachodu, na pewno uda mu się zmienić w odważniejszego, dumnego członka Klanu Rzeki. Jednak co z niego wyrośnie? Tylko Gwiezdny Klan o tym wie...
Udało się? Zamrugał kilka razy, widząc martwą rybę, leżącą na brzegu. Złapał ją? Jego kąciki pyska momentalnie się uniosły. Oh, Szkarłatny Zachodzie, żebyś Ty to widziała!
Owinął ogon wokół łap, a następnie położył brzana obok karasia złapanego chwilę temu przez Wiewiórczy Skok. Uśmiechnął się szeroko do Wojowniczki i włożył koniuszek łapy ponownie do wody, uważając, aby nie rzucać cienia na taflę. Jego pierwsza zdobycz... Oj, poczuł satysfakcję nie do opisania.
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
Zauważyła raka natychmiast i nawet zwiesiła na nim wzrok na dłuższą chwilę. Znieruchomiała, niepewna tego, co powinna teraz zrobić. Nigdy nie polowała na raki, zazwyczaj jak już, to łapała same ryby, a te były raczej... Gdzieś w tle, przechadzały się po dnie, chociaż w większym oddaleniu, a ten niebezpiecznie obserwował jej łapę. Nie wiedziała jak takiego zabić, ich pancerze wyglądały na dość twarde, więc przegryzienie takiego raczej nie wchodziło w grę. Delikatnie cofnęła uszy, widząc jak ten wydaje się zainteresowany jej łapą. Miała nadzieję, że nie zainteresuje się wystarczająco, by się na nią rzucić; jednak jeśli tak, gotowa była wziąć zamach i wyrzucić go z wody.
Na szczęście dla spanikowanej ewentualną ofensywą ze strony raka Wiewiórki, żyjątko jednak się rozmyśliło i poszło w swoją stronę. Może nie mogło dosięgnąć i nawet nie próbowało, a może po prostu stracił zainteresowanie. Teraz już nie wiadomo.
Ruda Łapa natomiast miał szczęście jak nigdy dotąd! Ledwie zdołała złapać jedną rybę, a do niego już przymierzała się kolejna! Tym razem jednakże był to Lin. Taki całkiem pokaźny.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
Odetchnęła cicho, widząc że rak jest kompletnie niezainteresowany. Gdyby był - pewnie jakoś by sobie z nim poradziła, może zadziałała instynktownie, ale wolała z nim nie zaczynać bez powodu. W końcu - miał mocny pancerz, który ciężko byłoby przegryźć, a... A te skrzypce. Brr, wolała nie myśleć o tym, co by się stało, gdyby ją nimi złapał. Odchyliła się delikatnie do tyłu, uważając by mimo zmiany pozycji nie rzucić cienia na taflę i nie poruszyć łapą, żeby ryby nie wyczuły tego delikatnego ruchu. One miały niesamowitą zdolność do wyczuwania takich rzeczy, huh.
Mistrz: Sensei Szkarłatka Forewa! :'( (Szkarłatny Zachód) -> Sensei Ćma... (Ćmi Zmierzch) Płeć: kocur Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Partner: Już się nie spełni...
Urósł? To na pewno! Tygrysiopręgi terminator o krótkim kremowym futrze stał się dość duży, mimo iż jak się urodził to wszyscy go przewyższali. Ba! Nawet jest praktycznie we wzroście swojego nienawidzącego go brata, Burzowej Łapy! Jego oczy stały się dość duże i przybrały intensywną barwę mieszaniny żółto-zieleni. Jego łapy stały się grubsze, ale nie oznacza to, że przybrał na wadze. Wręcz przeciwnie! Właściwie, to zrobił się dość chudy, ale również stał się bardziej masywny, niż ktokolwiek by przypuszczał.
Czy z charakteru się zmienił? Nie za bardzo... dalej jest tym nieśmiałym i strachliwym kotem, jakim był podczas ostatnich, minionych księżyców. Jego osobowość na pewno się jeszcze kształtuje, a z pomocą jego mentorki, Szkarłatnego Zachodu, na pewno uda mu się zmienić w odważniejszego, dumnego członka Klanu Rzeki. Jednak co z niego wyrośnie? Tylko Gwiezdny Klan o tym wie...
Jak na początku szło mu źle, tak teraz spotykało go szczęście. Kocurek przełknął cicho ślinę, widząc kolejną rybę. Jakby jeszcze złapał tą, to byłoby świetnie! Ale tego nie wiadomo.
No i ten sam scenariusz. Kremus uważał, aby nie rzucał cienia na rzekę, ani śmiał się drgnąć, jego oddech był spłycony, a wzrok wbity w wodne zwierzę. Znów spróbował zamachnąć się łapą, wbijając pazury w rybę, a następnie wyciągając ją z wody. Ukradkiem zerknął jak idzie Wojowniczce. No, jak dotąd obaj złapali po jednej zdobyczy... A rak, którego również zauważył, najwyraźniej stracił zainteresowanie łapą Wiewiórczego Skoku. Ale na pewno znajdzie coś jeszcze lepszego. A teraz, czas skupić się na tym Linie...