Logo Artemidy
Grzmiąca Rzeka - Kamienisty Brzeg
- W porządku. - odparł bez większego namysłu. I nie było to jedynie puste zapewnienie, które miało uspokoić wujka, żeby nie zamartwiał się jednym, burym kamyczkiem. Szafirek rzeczywiście uważał, że było w porządku. Ni mniej ni więcej. Nie zdążył w pełni odczuć przywróconej wolności, w każdym kaszlnięciu czaiła się groźba powrotu do Królikarni, więc ciężko było skakać z radości już teraz. Jednocześnie... wcale nie czuł się źle, nie sądził by choroba miała wrócić.
- Trochę dziwnie. - przyznał chwilę później, gdy się jednak zastanowił nad tematem. - Ale w porządku.
Szli wzdłuż rzeki, w kierunku bobrowej tamy, żeby to właśnie po niej przeprawić się na drugi brzeg. Oczywiście było to nadkładanie drogi, bo starczyłoby pokonać nurt zaraz po wyjściu z obozu, żeby być na miejscu, ale Szafirek nic nie miał przeciwko takiej wyprawie. I miał nadzieję, że wujek również nie, chociaż jeszcze nie spytał go o zdanie. I nie do końca chciał, bo zależało mu na tym by jak najpóźniej wrócić do obozu.
- Jest po drugiej stronie. - oznajmił, wskazując mordką na błyszczące kamienie na przeciwnym brzegu. A następnie ruszył dalej, w stronę tamy, licząc na to, że Łabędzia Szyja po prostu za nim pójdzie i nie będzie zastanawiać dlaczego taka trasa.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie miał nic przeciwko nadkładaniu drogi, bo przecież nie tyle zależało mu na dojściu do miejsca, w którym Szafirek zaopatrywał się w ładne kamyczki, co na spędzeniu z nim czasu. A im dłużej szli, tym dłużej byli na siebie skazani, prawda? W całej swojej naiwności Łabędź myślał, że siostrzeniec wybierając trasę kierował się chęcią zacieśniania więzi. Ewentualnie odrzucił Wilgotne Skałki z obawy o poślizgnięcie się i wpadnięcie do wody. Szczerze powiedziawszy, wojownik docenił planowanie Szafirka, bo sam nieszczególnie pałał sympatią do śliskich skał, co dopiero gdy miał przy sobie młodego członka rodziny. Tylko tu pojawiało się pytanie - jak często kocurek zapuszczał się tak daleko w klanowe tereny? Czy zawsze wybierał drogę dookoła? Być może nie powinien interesować się poczynaniami, bądź co bądź, terminatora i to nie własnego, ale... Ale się martwił. Skoro Cietrzewia Łapa pewnego dnia zniknął, to Szafirowa Łapa, który był mniej wylewny i żył w swoim świecie, mógł zabłądzić w tym wielkim, realnym świecie nie mówiąc wcześniej nikomu, dokąd się wybiera.
- Pewnie w Zrośniętych Drzewach za tobą tęsknili? - dopytał. Siostrzeniec nie zwykł wspominać o innych kotach, nie w kontekście znajomych czy przyjaciół, ale to nie było zaskakujące. Bo Łabędź nie wypytywał, a o wiele łatwiej uzyskać informacje, kiedy się... pyta. Cóż, oczywistość, która w kontekście tego kocurka nabierała mocniejszego znaczenia.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Obawy Łabędziej Szyi były poniekąd słuszne. Szafirek nie miał w zwyczaju nikogo informować o swoich planach na wyprawy, po prostu znikał z obozu, kiedy akurat mu to pasowało i wracał. No, dotychczas miał to szczęście, że z każdego wyjścia wracał w jednym kawałku (albo że w ogóle będzie zawsze wracał). Nie miał gwarancji, że tak będzie zawsze, ale nie przeszło mu przez głowę, że mógłby po prostu kogoś ze sobą zabierać. Albo raczej - rozważył tę myśl i odrzucił, bo jakkolwiek nie unikał towarzystwa, tak wygodniej było po prostu opuszczać obóz samemu kiedy akurat miał ochotę znaleźć nowe piórka do kolekcji.
Zmarszczył brwi na kolejne pytanie, głowiąc się nad odpowiedzią. W sumie niepotrzebnie, jak po chwili ustalił, sprawa była prosta.
- Raczej nie. Mało rozmawiamy. Nie mieli za czym tęsknić. - podzielił się z drugim pointem swoimi wnioskami. Nie pamiętał żadnych okrzyków radości, gdy wyszedł z lecznicy, nikt mu też nie powiedział wprost, że tęsknił. Jasne, chyba padły jakieś spoko, że jesteś zdrowy, gdy sprawdzał stan swoich znalezisk schowanych w legowisku, ale chyba były grzecznościowe, a nie jako wyraz tęsknoty za burasem. Ale no właśnie - zrozumiałe, bo przecież nie rozmawiał z nikim wybitnie często, nikt nie odczuł dużej różnicy w życiu w związku z jego przedłużającą się chorobą.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Naprawdę nie chciał wtrącać się w życie towarzyskie siostrzeńca. Nie jemu oceniać, co dla kogo jest dobre i może Szafirkowi wcale nie doskwierała samotność, choćby spędzał całe dnie samotnie... A tak nie było. Miał Bawełnianą Nić, z którą normalnie wychodził na treningi (o ile akurat nie chorował, znaczy się), byli też Ciemna Mordka i Potężny Strumień, a oni raczej nie puszczali syna samopas i niech robi, co mu się żywnie podoba. Natomiast nie potrafił nie wątpić i się nie zamartwiać. Sam nigdy nie robił za duszę towarzystwa, ale gdyby chorował, to ktoś chyba by się przejął...? Ość przejęła się, gdy po śmierci Lodowego Kła odsunął się od życia klanowego jeszcze drastyczniej, a Mętlik regularnie sprawdzała, co tam u niego, zarówno w te dobre, jak i złe czasy. Po prostu, jak to przyjaciele mieli w zwyczaju. Co by zrobił wtedy bez nich? Gdy z klanu znikało rodzeństwo, kiedy zaginęła Przepiórcze Piórko, a księżyce później jej los podzielił Kałużowy Krok? Czy dźwignąłby się po śmierci ojca wyłącznie z nieśmiertelną myślą o dobru matki i siostry? Może. A może nie. Rodzina rodziną, była ważna, ale przyjaciele pełnili specjalną rolę w życiu chyba każdego kota. I Łabędź liczył na to, że Szafirek mógł liczyć na wsparcie kogoś spoza ich rodzinnego grona. Że czuł przynależność do klanu, bo nie żyli obok siebie, a razem.
- Mało rozmawiacie? - powtórzył delikatnie poruszając uszami. Spojrzał na swoje łapy, stąpające niespiesznie wzdłuż rzeki. - Nie lubisz?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy Szafirek nie lubił rozmawiać?
- To nie tak. - odparł, kręcąc łbem. - Po prostu... nie wychodzi. - dodał zerkając w stronę wujka. Rozumiał co bury chciał przekazać? Potrzebował więcej tłumaczeń? W sumie czy sam bury rozumiał co miał na myśli? Chyba nie do końca, nie zastanawiał się nad swoją odpowiedzią, nie wychodzi było pierwszym co przyszło mu do głowy. Ale dlaczego nie wychodziło?
- Nie ma o czym. Jest dziwnie. Nie umiem. - zaczął wyliczać. - Ale w porządku. Mam co robić. - zapewnił jeszcze, bo w zasadzie wielkiej szkody w tym nie było.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wnioskowanie po tak ubogich wyjaśnieniach mogło tylko zaszkodzić, ale jako że kocurek nie roztkliwiał się nad tematem i raczej nie było co liczyć na rozbudowaną wypowiedź, mózg Łabędzia zaczął podsuwać różne możliwe przyczyny szafirkowego odsunięcia od społeczeństwa. To działo się samoistnie i wojownik nie mógł postawić mentalnej tamy przed napływem różnorakich scenariuszy. Jest dziwnie. Nie umiem. Och, tak, z tym mógł się utożsamić. Swego czasu interakcja z klanowiczami, których przecież mniej lub bardziej znał i na których towarzystwo był skazany, przynosiła więcej skrępowania niż radości. Co nie znaczyło braku potrzeby bliskości. Mijające księżyce pokazały, że w niektórych przypadkach lepiej się zmusić, wyjść ze swojej strefy komfortu i wrócić do niej z materiałami potrzebnymi do rozbudowy. Przecież większość przyjaźni zawarł przypadkiem i ostatecznie niczego nie żałował.
- A nie brakuje ci przyjaciół? Kogoś, z kim mógłbyś coś porobić? - Przechylił pytająco łeb do boku. Końcówka ogona drgnęła mu niespokojnie; siostrzeniec nie wyglądał jakby uważał, że ktoś tu próbuje wpychać się z łapami w jego życie, ale Łabędzia Szyja obawiał się, że z każdym kolejnym pytaniem brzmi bardziej natarczywie. Jak na przesłuchaniu. Insynuowanie jakiegoś braku również nie leżało w jego intencjach, co niekoniecznie przekładało się na rzeczywistość.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szafirek był prostym dzieckiem i nie poświęcał czasu na myślenie o rzeczach, których nie miał. Albo, jak w tym przypadku, o osobach. Nie brakowało mu przyjaciół, bo skoro dotychczas dobrze mu się żyło w taki, a nie inny sposób to nie rozważał, czy mógłby coś zrobić żeby było lepiej. Przyjaźnie też nie do końca brzmiały jak lepsze życie, bo przecież o relacje trzeba dbać, trzeba z drugim kotem się kontaktować nie tylko, gdy czegoś się od niego chce. Ogólnie dużo roboty. Ale teraz, naprowadzony pytaniem o robienie rzeczy z innymi, Szafirek mógł się zastanowić. Dotychczas mu nie brakowało towarzystwa, jeśli akurat go potrzebował do robienia rzeczy. Miał od tego siódemkę rodzeństwa. No właśnie. Miał. Bo kot po kocie, jego bracia i siostry wykruszali się, znikali z Klanu Rzeki, a od wyjścia z lecznicy bury point nawet nie był pewny kto został. Chyba Ziółko? Szczaw? Nie, Szczaw nie.
Więc może rzeczywiście miło by było mieć jakieś zapasowe koty do robienia z nimi rzeczy.
- Trzeba najpierw zaprzyjaźnić. - przeszedł z miejsca do konkretów, pomijając wszelkie pośrednie no chyba nie brakuje, ale może by było lepiej kogoś mieć. Zatrzymał się na moment by otrzepać sierść w gromadzącej się wilgoci, a potem wrócił do tematu. - Jak?
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- No... rozmową - zaczął powoli przeciągając słowa, co sugerowało, że to tylko początek bardziej złożonej wypowiedzi. Tylko że po tych dwóch słowach zamilkł na dobrą chwilę. Czy rzeczywiście wiedział, jak zdobywać znajomych? Albo czy powinien sugerować siostrzeńcowi jedyną słuszną metodę? Przecież każdy był inny, a Szafirek mógł źle zrozumieć jego luźne sugestie. Do tego dochodził drobny szczegół, jakim był fakt, że Łabędź nigdy specjalnie do nikogo nie zagadywał. Wszystko przychodziło do niego przypadkiem, nieplanowanie, niekiedy rozmowy wynikały z niezręczności. Tak jak wtedy, kiedy wpadł na Ość i głupio było odejść bez słowa, bez jakichś przeprosin. - Nie, głupoty gadam. Są różne sposoby, nie musisz ograniczać się do jednego. Rozmowa jest jednym z nich, tak. Koty zwykle nie mają nic przeciwko, kiedy ktoś do nich podejdzie i zacznie mówić. O czymkolwiek, to może być pochwalenie się ciekawym piórkiem, jakie się znalazło, albo spytanie o coś... Ale jeśli nie masz ochoty dużo gadać, to wystarczy na przykład kogoś prosto z mostu spytać, czy nie zechce z tobą czegoś porobić. Zapolować, obejrzeć zachód słońca... Na co masz ochotę. Istnieje całkiem realna szansa, że reszta już jakoś sama pójdzie. Robienie rzeczy wspólnie łączy koty.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pokiwał głową. Robienie rzeczy wspólnie łączyło koty. Mógł podejść do dowolnego kota w klanie i zaprosić na wspólne szukanie szyszek, albo kolorowych kamieni i to powinno zadziałać. To było wykonalne, bardziej wykonalne niż rozmowy, które nigdy się nie kleiły zbytnio, bo zwykle dotyczyły mało istotnych dla Szafirka tematów. Szybko można było je zakończyć, potem zaczynała się cisza i bury point uznawał, że już nic tu po nim.
- To starczy by zaprzyjaźnić? - spytał dla pewności. - Robienie rzeczy razem?
W międzyczasie dotarli do Bobrowej Tamy i Szafirek łypnął w jej stronę niepewnie. Jakoś księżyce temu, przed chorobą, wydawała się stabilniejsza.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szafirek pokiwał głową. Łabędź nie był w stanie ocenić, czy to było pokiwanie na zasadzie: "Ma sens, tak zrobię", czy bardziej: "Aha, jasne, gadaj zdrów, ja i tak nie planuję niczego zmieniać", ale chyba to nieważne. W końcu nie próbował kocurka do niczego nakłaniać, a raczej rzucić luźną propozycją, otworzyć oczy na możliwości. Wciąż, chciał wierzyć, że siostrzeniec chociaż spróbuje. Bo co będzie jak, nie dajcie Gwiezdni, Ciemnej Mordki zabraknie? I Potężnego Strumienia? I jego? Umysł Łabędzia, skonfrontowany z taką myślą miał ochotę krzyczeć "abstrakcja!", niestety nie było to aż takie nieprawdopodobne. Koty znikały w zatrważających ilościach. W szalonym tempie. Życie klanowych kotów z zasady nie było proste, czego skutków doświadczali codziennie. To zbyt naiwne zakładać długowieczność ich rodziny. Zwłaszcza, że już się rozpadała.
- W zupełności wystarczy - przytaknął i posłał młodemu ciepły uśmiech.
Sielanka szybko się skończyła, oto dotarli do Bobrowej Tamy. Relatywnie bezpiecznej. Każdemu rzeczniakowi doskonale znanej. Ale jednak powodującej gulę w gardle niebieskiego, gdy przechodzić miał wraz z synem Ciemnej Mordki. Nic nie mógł na to poradzić.
- To tędy, zgadza się? - Mimo obaw powiedział te słowa optymistycznie, zachęcająco. Jak pokaże, że się stresuje, to i Szafirek się zestresuje, tak to działa.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uśmiechnął się zadowolony na potwierdzenie, że tyle w zupełności wystarczy do zaprzyjaźniania innych kotów. To było osiągalne, mógł to wypróbować, gdy już wróci do obozu i nikt nie będzie akurat od niego niczego wymagać. Albo jak kolejny raz pójdzie polować na kolorowe piórka, poszuka kogoś chętnego na wspólną wyprawę, ktoś na pewno się zgodzi i będzie miał przyjaciela, prosta sprawa.
- Tędy. - potwierdził, nie odrywając spojrzenia od wody chlupoczącej przy wystających gałęziach. Wujek nie brzmiał na zniechęconego przeprawą przez bobrowe konstrukcje, więc mimo osobistej niechęci, bury point zaczął się wdrapywać na tamę. Zresztą nie bał się wpadnięcia do wody, przecież był z Klanu Rzeki, potrafił pływać równie dobrze co raki. To co zniechęcało to możliwość szybkiego powrotu do lecznicy, gdyby okazało się, że zimne kąpiele zaraz po wyleczeniu są niewskazane.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Łabędź przypomniał sobie, jak pierwszy raz przechodził przez Wilgotne Skałki; to wspomnienie było o wiele wyraźniejsze od początkowych prób przy Bobrowej Tamie. Wtedy już mniej się bał. Ale wcześniej, podczas treningu z Kałużowym Krokiem, gdy stawiał łapy na śliskich kamieniach, spodziewał się najgorszego. Obecnie, obserwując Szafirową Łapę odniósł wrażenie, że siostrzeniec był dużo odważniejszy od niego w tym samym wieku. No cóż, to nie było trudne. A z Bawełnianą Nicią jako mistrzynią tym bardziej trzeba było mieć twardy charakter. Myśl o kremowej wojowniczce sprowokowała kolejne pytania.
- A jak ci się podoba trening? Tyle czasu minęło od twojej ceremonii, a ja jakoś nie miałem okazji spytać - zagadnął podążając z wolna za burym. - Ty też się nie chwaliłeś. Wszystko w porządku?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Prawie się zatrzymał by się porządnie zastanowić słysząc pytanie, ale ostatecznie nim oparł wszystkie cztery łapy o gałązki, machnął ogonem i kontynuował przeprawę. To mogło poczekać aż przejdą na drugi brzeg. Bo prawdę mówiąc... nie był pewny. Nie potrafiłby nawet ocenić, które treningi podobały mu się bardziej. Z Rabarbarowym Korzeniem było zdecydowanie milej, był dużo cieplejszy, radośniejszy i Szafirek mimo siniaków, radośnie chodził na treningi. Ale ciągłe wałkowanie walk było nudne. Z Bawełnianą Nicią była większa różnorodność, na treningu nawet pokazała się z lepszej strony niż podczas ich pierwszego spotkania, ale...
Pozostawała kwestia ostatniego polowania, sprzed pasma chorób. Ona zaburzała cały szafirkowy pogląd na zmianę mistrza.
- W porządku. - potwierdził ostatecznie, chociaż wkrótce po wypowiedzeniu tych słów w jego myśli wkradły się wątpliwości. Czy rzeczywiście było w porządku? Wciąż był zdezorientowany ostatnim treningiem, nawet mając tyle czasu w lecznicy nie potrafił zrozumieć o co Bawełnie w ogóle chodziło. Więc kontynuując marsz po drugiej stronie rzeki, przyznał. - Ostatnio krzyczała. Trochę. Nie rozumiem czemu. - na samo wspomnienie tamtej sytuacji czuł ucisk w żołądku. Prawdę mówiąc bał się najbliższej rozmowy z mistrzynią, nie wiedział czego się powinien spodziewać. Ale to przypomniało mu o innej rzeczy, więc oderwał spojrzenie od gruntu przed swoimi łapami i spojrzał na wujka. - Pozycja łowiecka, jak wygląda?
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie zauważył w milczeniu siostrzeńca potrzeby namysłu. Łabędź uznał po prostu, że bury wolał wpierw skupić się na przejściu na drugą stronę rzeki - bardzo słusznie zresztą - a później kontynuować rozmowę, tak żeby nic go nie rozproszyło. Minimalizowali dość niewielkie, ale istniejące ryzyko wpadnięcia do wody, więc wojownik nie narzekał. Ani trochę.
Niedługo później byli po drugiej stronie i kolejne słowa siostrzeńca wdarły się w ciszę przerywaną tylko rytmicznym szumem wody oraz okazjonalnymi skrzekami ptactwa; tymi z rodzaju standardowego dla pory nagich drzew zawodzenia. Na szczęście kolorowe liście wokół skutecznie walczyły z - w przeciwnym razie - ponurą atmosferą. "W porządku" brzmiało jak typowa odpowiedź, taka na zasadzie nie jest źle, ale też bez fajerwerków. Czyli chyba norma w szafirkowej narracji. Uzupełnienie wypowiedzi to wrażenie rozmyło. Łabędź spojrzał czujnie na mordkę, która aktualnie patrzyła gdzie indziej.
- Krzyczała? Co takiego? - spytał zatroskany. Bawełniana Nić miała ognisty temperament, tak mu się zawsze wydawało. I gdyby nakrzyczała na kogokolwiek, to nie byłby zdziwiony. Na każdego, ale Szafirka? Przecież to oaza spokoju i łagodności. Po tym, jak młodziak wyskoczył z pytaniem o pozycję łowiecką, niebieski wysunął supozycję, że złość wynikła z niewystarczająco szybkiego przyswajania wiedzy. No bo na pewno nie braku wiedzy jako takiej; to mistrzowie mieli za zadanie dzielić się potrzebnymi terminatorom informacjami. Być może Szafirek zamyślił się i przegapił część wykładu o polowaniu?
Stanął w miejscu i poczekał, aż siostrzeniec uczyni to samo. Wtedy przybrał pozycję łowiecką i zrobił w niej kilka kroków dla prezentacji.
- O tak - powiedział nadal zgięty, aby kocurek mógł się dokładniej przyjrzeć i zapamiętać ten obraz. - Musisz ugiąć łapy, żeby brzuch był blisko ziemi, ale po niej nie jeździł. Następnie równasz głowę oraz ogon z linią grzbietu. I to tyle. W tej pozie podchodzisz do zwierzyny, pamiętaj jednak o tym, by poruszać się pod wiatr, inaczej twój zapach do niej dotrze i ci ucieknie, nim zdołasz zaatakować. Prócz tego - regularnie patrz pod łapy. Na nic zdadzą się wszelkie próby zachowania ciszy, jeśli wpadniesz w gałązkę i narobisz hałasu.
W teorii pytanie dotyczyło wyłącznie pozycji, nie dodatkowych aspektów, ale jako iż Łabędź nie wiedział, skąd dokładnie to pytanie pochodziło, wolał rozszerzyć odpowiedź. Na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Położył uszy po sobie zamiast odpowiedzieć na pytanie. Nie dlatego że przywołało w nim traumatyczne wspomnienia, a dlatego że równie ciężko co pojąć sytuację, problematyczne było wyjaśnienie jej. Szczególnie po takim czasie, gdzie większość szczegółów zacierała się w szafirkowej głowie, tworząc jednolitą masę, z której nie potrafił teraz niczego wyciągnąć.
- Dawno już, mało pamiętam. - zastrzegł więc na samym początku, nim przeszedł do właściwej części zapamiętanej historii. Jej bardzo uproszczonej wersji zresztą. - Polowałem na jaszczurkę. Nie wyszło. Spytałem i nakrzyczała. - zrelacjonował ile kojarzył, z czołem zmarszczonym niczym powierzchnia rodzynki. Czuł, że to zupełnie nie chodziło o fakt zadania pytania, jednak nie wiedział w czym dokładnie była rzecz. Wyrzucenie z pamięci większości szczegółow wcale nie pomagało w lepszym zrozumieniu tamtej sytuacji, po której powoli zostawał drażniący niepokój.
A bury point rzeczywiście z żywym zainteresowaniem przyglądał się prezentacji pozycji łowieckiej. Starał się zapamiętać jak ona wyglądała poprzez naśladowanie wujka, po ugięciu łap zaczął przypominać puchatą gąsienicę powoli sunącą wzdłuż brzegu rzeki. Tylko mięśnie w łapkach zaczynały szybko boleć od tak mocnego zginania, więc prędko powrócił do pozycji wyjściowej.
- To wszystko? - spytał na wszelki wypadek, chociaż był pewny, że Łabędź nie ukrywałby przed nim części wiedzy. Nie, gdy tak bezproblemowo podzielił resztą. - Wtedy uda złapać?
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości