Logo Artemidy
Samotna Wierzba
#46
Przytaknąłem głową na wiadomości o rodzeństwie. A więc jeszcze Kos i Kruk... Ciekawe. Miała dość małe rodzeństwo, liczebnością miotu ledwo przekraczając miot Zawilcowej Skórki, z którego pochodził. A widząc jej zdezorientowanie lekko zachichotałem, jednak zdecydowanie na tym nie poprzestałem. Lekko naparłem na kocicę, aby przekręcić ją na plecy, a samemu zawisnąć nad nią w dość małej odległości. Mogła poczuć ciepło mojego długiego futra na swoim brzuchu, kiedy zamknąłem ją pomiędzy swoimi przednimi łapami, uśmiechając się szeroko i czułym spojrzeniem odszukując jej wzrok, aby nawiązać z nią kontakt.
- Na pewno? Bo coś ci nie wierzę - odpowiedziałem na jej słowa o niby zagapieniu się, zniżając pyskiem bliżej jej mordki i ponownie lekko przekrzywiając głowę. Chciałem, żeby przyznała się o tym, że to ja jestem panem jej myśli... A w innej wersji planu już czułem zazdrość, kiedy by się okazało, że tak jednak nie było. Ale podświadomie czułem, że bura kotka myślała o mnie... Ale o czym konkretnie? Dodatkowo, aby uspokoić jej prawdopodobny strach zacząłem mruczeć niskimi, gardłowymi drganiami, aby rzeczna terminatorka mogła czuć się w moich ramionach bezpiecznie. Słońce powoli chyliło się ku horyzontowi, zapewniając nam idealny nastrój przez zmieniające kolor na pomarańczowy niebo oraz delikatny szum fal Topiołków. Idealne warunki.
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#47
Serce wywracało fikołki burej kotce. Nie wiedziała co robić. Co powiedzieć. Kukułka była szczęśliwa a zarazem.. Speszona.
Kiedy jednak kocur zaczął mruczeć kotka poczuła się znów dobrze i bezpiecznie. Nie bała się złoto okiego. Ufała mu i wiedziała że nie zrobi krzywdy lub czegoś na co terminatorka nie wyraziła zgody.
Lekko się zastanawiła czy powinna mu powiedzieć. Czy to by był dobry moment?
Raz kozie śmierć!
- O- ostatnio ciągle myślę o t-tobie.. Nie-Nie wiem czemu.. Bardzo dziwne to uczucie..
Popatrzyła się na bok. Teraz bardzo ładny kamień jej się spodobał. Tak! Naprawdę bardzo ciekawy kamień!
Ma tyle ładnych.. Kształtów! Tak kształtów!
Kukułcza Łapa droczyła się w głowie czy dobrze postąpiła mówiąc to.
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#48
Nie było się mnie co obawiać. Jedynie sprawdzałem, na jak wiele mogę sobie pozwolić nim kotce przestanie się to podobać, zwykła ciekawość. Wpatrywałem się w oblicze burej kotki niczym omamiony jej powabami. I pomimo, że jej białe znaczenia zdecydowanie nie dodawały uroku... Byłem skłonny ten fakt zaakceptować. Po chwili wiszenia nad terminatorką zniżyłem się nieco, lekko przygniatając ją do podłoża, ale miała ta sytuacja dla niej plusy - mogła odczuć ciepło oraz drżenie ciała wynikające z mruczenia.
- O mnie? O czym myślisz? - zapytałem zdziwiony nagłym wyznaniem koteczki, delikatnie trącając ją chłodnym nosem o policzek, aby zwrócić na siebie uwagę. Zdawałem się wołać o atencje rzeczniaczki, a dodatkowo mój uśmiech poszerzył się, by potem pysk przybrał zamyślony wyraz. Podniosłem wzrok na jezioro, parę razy biorąc głębszy oddech i otwierając usta, jednak na razie żadne słowo ich nie opuściło. Dopiero, gdy byłem pewny co powiedzieć, spuściłem wzrok ponownie na młodszą kotkę, a dokładniej na oliwkowe oczy.
- Ja mam identycznie. Cały czas myślę o tobie i marzę tylko o tym, aby wyrwać się z wojowniczych obowiązków i spotkać się z tobą. Nigdy nie przeżyłem czegoś takiego... - mruknąłem cicho, przymykając złote ślepia patrzące uważnie, ale dodatkowo z łagodnością i nieokreślonym, zupełnie innym uczuciem. Przesunąłem ogonem po ziemi, a jak natrafiłem na ten należący do młodszej to splotłem je ze sobą w niemal zmysłowym uścisku.
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#49
Serce Kukułki mogło teraz wyskoczyć z jej klatki piersiowej. Iskier zdecydowanie był za blisko. Lecz na razie kotka nie mogła reagować. Czuła ciepło kocura który jeszcze do tego mruczał. Mogła by tak leżeć i uśmiechać się cały czas ale koteczka miała też rozsądek. Na razie jednak starała się odpowiedzieć na pytanie.
- Różnie.. - Nie mogła nic innego odpowiedzieć przez kocura który ją lekko rozpraszał
Lekko odsunęła Iskiera od siebie by zaraz nie zemdleć.
Uśmiechnęła się lekko i przyłożyła głowę do czoła kota w geście czułości.
- Cieszę.. Się że mnie lubisz.. Bardzo mi z tego powodu ciepło na sercu.
Popatrzyła się na kocurka i zastanawiała się przed chwilą że on czuje to samo co bura kotka. Nie wiedzała czy jest jej przyjacielem czy czymś więcej...
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#50
Czułem, jak Kukułka mnie odsuwa, a zamiast naciskać na nią bardziej zdecydowałem się odpuścić. Po paru spotkaniach powinna się przyzwyczaić do mojej bliskości, tak przynajmniej sądziłem.
- Nawet nie wiesz, jak ja też się cieszę… - mruknąłem cicho, przymrużając oczy i wpatrując się głęboko w jej oliwkowe tęczówki, kiedy przyłożyła czoło do mojego. Cieszyłem się, że zaczęła obdarzać mnie takim zaufaniem, że mogłem ją przygniatać do ziemi, a ona czuła z tego powodu przyjemność. Podłożyłem jedną z łap pod głowę rzeczniaczki, opierając się na całej łapie i delikatnym gestem przytrzymałem jej głowę, kiedy wysunąłem język i przejechałem nim czułym gestem po czole koteczki.
- Jesteś niesamowita – mruknąłem cicho, kierując swoje pieszczoty coraz bardziej w kierunku dołu, zjeżdżając powolnymi, kocimi pocałunkami na policzek terminatorki swojego wuja, by zaraz po chwili liznąć ją po brodzie. Uważnie obserwowałem jej reakcje, gotów zahamować kiedy młodsza kotka by zaczęła odczuwać dyskomfort. Nie o to mi chodziło, żeby wypłoszyć ją już przy drugim spotkaniu, prawda?
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#51
Jasny gwint! Kukułcza Łapa nie wiedziała co robić. Iskier coraz bardziej się posuwał do przodu co burej się nie spodobało. Opanowała swoje odruchy na dotyk kocura a kiedy na chwilę przestał pieszczoty, kotka wyślizgnęła się z jego objęć. Musiała to zrobić. Nie wiedziała co Iskierowi przyszło do głowy. Wolała jeszcze trochę bardziej go poznać. Bo nawet nie wiedziała czy naprawdę może mu ufać. Strasznie się zauroczyła i nie widzała problemów. Jednak teraz postanowiła posłuchać się rozsądku. Wolała bardziej skromne gesty które dawał jej kocurek na przykład trzymanie się za ogony.
- Umm.. Tak.. Dzięki za komplement.. - odwróciła się w przeciwnał stronę od kocura
Nie wiedziała co jeszcze powiedzieć co tym bardziej obawiała się reakcji na to jak bura potraktowała biało - czarnego. Poprostu.. Było to zbyt.. Bliskie. Dopiero spotkała go 3 razy co dwa razy z nim dłużej porozmawiała?
Popatrzyła się na łapy i nabrała powietrza by spytać się o coś co nie było zbyt.. Łatwym pytaniem. Lecz Kukułcza Łapa za mało się nad tym zastanowiła i powiedziała od razu.
- Masz.. Kogoś na oku? W końcu.. Jesteś.. Wojownikiem.. Na pewno już wiele osób spotkałeś..
Kukułcza Łapa otworzyła szeroko oczy bo teraz dotarło co właściwie się zapytała.
- T-To Znaczy! Nie - Nie oto mi chodziło! - zaczęła szybko się tłumaczyć
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#52
Spojrzałem jakby nieco zraniony, że Kukułka zdecydowała się na wyślizgnięcie spode mnie, jednak już zaraz to uczucie zastąpiła pogoda ducha. Jednak zadbałem o to, żeby dla burej kotki było to widoczne zanim się odwróciła. Uśmiechnąłem się szarmancko, kiedy zachodziłem ją trochę od tyłu i wsadziłem wilgotny nos w jej krótką sierść na karku, tuż po chwili dmuchając ciepłym powietrzem, po czym na moim pysku pojawiła się lekko zadziorna nuta. Spojrzałem potem bardziej pytająco widząc, że zbiera się do jakiegoś wyznania, a na dźwięk pytania skierowałem wzrok przed siebie, przymykając lekko rozmarzony ślepia, a mój uśmiech się poszerzył.
- A o co w takim razie chodziło? - zapytałem, pozwalając jej najpierw dokończyć, a nim zdołał chociaż pomyśleć nad odpowiedzią na zadane przez nią pytanie... Ale teraz miałem jeszcze więcej czasu na przemyślenie i rozważny dobór słów. Nie chciałem jej przestraszyć swoim nagłym wyznaniem uczuć do niej... No i nie chciałem od razu zwierzać się rzeczniaczce ze swoich problemów romantycznych, dlatego z zaciekawieniem, a nawet z nutką zadziorności obserwowałem reakcje burej kotki, która była czymś zupełnie innym, niż z tym, z czym miałem styczność w klanach.
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#53
Kukułcza Łapa spojrzała na kocura. Nie był zły. To trochę pocieszyło kotkę. Pozwoliła kocurkowi na dalsze czynności. Zobaczyła nagle zadziorny uśmiech na pyszczku kocurka. Kukułka zaśmiała się lekko.
- Głuptas. - polizała go po pyszczku
Spodobał jej się ten uśmiech. A najbardziej jak to Iskier robił. Jednak znowu kocur zaczął specjalnie drążyć. Ehh.. Był taki... Inni niż wszyscy i to się kotce w nim podobało. Miał swój specyficzny charakter.
Miała nadzieję że wszystko co do tej pory powiedział na jej temat było prawdą.
- Noo...Ehh...Poznałeś kogoś kto przypadł ci bardzo do gustu? - była dumna że tak mądrze wykorzystała niektóre słowa
Na pewno były lepsze od ,, Masz kogoś na oku? " Kukułcza Łapa jak wróci do obozu to pierwsze co zrobi to walnie się w głowę za to..
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#54
Zachichotałem cicho niskim głosem, kiedy nazwała mnie głuptasem, jednak nie zaprotestowałem. Tak samo, jak to było przy używaniu lekko zmienionego kocięcego imienia... W końcu również i ja nazywałem ją Kukułką, prawda? Skoro nie miała nic przeciwko to nie sądziłem, aby coś zmieniło to, że bym się odnosił imieniem, którego tak naprawdę nie posiadam. Nad pytaniem zadanym przez burą kotkę zamyśliłem się, wyciągając przy tym wąsy do przodu i marszcząc w zastanowieniu pysk. Przez parę uderzeń serca trwałem w tej pozycji, jakbym przeglądał w myślach wszystkie osoby, które poznałem w ciągu całego swojego życia.
- Spotkałem parę ciekawych osób... Ale tylko jedna sprawiła, że zainteresowałem się nią na dłużej - odpowiedziałem na jej pytanie, powoli kierując wzrok w kierunku jej pyska, aby podświadomie przekazać burej rzeczniaczce, że to właśnie o nią chodzi. Terminatorka była dobra w odczytywaniu gestów i różnych podświadomych sugestii, a jednocześnie czułem dumę, że daję radę w tak czytelny sposób okazywać swoje uczucia drugiej osobie. Wcześniej jedynie powtarzałem, czego bura koteczka była świadkiem, ale tuż potem przestało mnie to bawić i stwierdziłem, że czas się trochę... Uzewnętrznić.
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#55
Kukułcza Łapa wiedziała że chodziło o nią gdy ten spojrzał swoimi złotymi oczami na kotkę. Jednak miała ochotę trochę się podroczyć z Iskrzącą Wodą. Kukułka nie jest tylko milutka. Potrafi czasem się podroczyć. Oczywiście jako miły gest.
Przybliżyła się do pyska Iskra lecz nie dotykała go. Uśmiechnęła się cwaniacko i lekko przechyliła głowę.
- O! Kto to taki? Chciałabym się dowiedzieć kto tak cię zainteresował na dłużej. - powiedziała to udając że wcale nie wie co ma na myśli
Lecz obawiała się że uśmiech może zniszczyć to jej udawanie głupiutkiej koteczki.
O mały włos powstrzymała się by nie parsknąć śmiechem. To by wszystko zepsuło!
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#56
Również się przybliżyłem, jednak na tyle, żeby mogła czuć jedynie mój oddech na swojej skórze. Uśmiechnąłem się zadziornie, podnosząc się z ziemi i ruszając powolnym krokiem w podróż dookoła burej kotki, uważnie jej się przyglądając. Uniosłem przy tym ogon do góry, a końcówka ogona nonszalancko opadła na jeden bok, kiedy wpatrywałem się w nią przenikliwym wzrokiem.
- Ten ktoś jest... Zabawny. Buntowniczy. Zna swoją wartość. I jest bardzo piękny - wymieniłem jedne z licznych jej cech, które zdołałem zarejestrować podczas spotkań. Co prawda, nad pewnością siebie Kukułka musiałaby trochę popracować... Ale nie było tak źle. Była odpowiednią kotką, którą by się normalnie zainteresował, gdyby była w klanie Wichru.
- I bardzo mi przykro, że Gwiezdny Klan splótł nasz los dopiero niedawno - dodałem ze szczerą nutą smutku w głosie, jakbym rzeczywiście żałował, że nie spotkałem burej kotki wcześniej. Dotknąłem końcówką ogona boku młodszej terminatorki, przejeżdżając nim bardzo powoli po całej jego długości, a ja obserwowałem uważnie reakcję koteczki.
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#57
- Widzę że jest godny ten ktoś twojej uwagi - trzymała zwrok w jednym miejscu, nie chodząc wzrokiem za kocurem. Niech wie że tak łatwo nie będzie! Co to to nie. Zamierzała jeszcze trochę się pobawić. Gdyby Kukułka rozpłyneła się pod wpływem jego słów.. A było to całkiem możliwe to by przegrała w tej małej konkurencji.
Koteczka uśmiechnęła się ale tym razem spojrzała na kocura. Dotknął ja ogonem po plecach. Nie przestraszyła się tego ruchu. Przeszły ją przyjemne ciarki lecz postanowiła nie tak łatwo mu się dać. No ale niestety nie mogła powstrzymać ciarek na grzbiecie.
- A może lepiej że dopiero teraz się z tą osobą spotkałeś. Może wcześniej by nie była dla ciebie tak.. Wyjątkowa.
Nie wiedziała jaki był Iskier kiedyś i też na odwrót. Nadal nie wiedzieli o sobie dużo. Dopiero co się poznali a już się polubili. Kukułcza Łapa miała nadzieję że tak jak ona go lubi tak i on lubi ją..
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#58
- Oj taak - odpowiedziałem, specjalnie przeciągając ostatnią samogłoskę, przechodząc powoli w pomruk pełen przyjemności i wesołości. Zrobiłem wokół niej parę okrążeń, aż w końcu zatrzymałem się przy niej, aby usiąść blisko jej boku i rzucić okiem na Topiołki, gdzie słońce zaczęło chylić się mocno ku zachodowi, a barwy nieba przechodziły w coraz intensywniejszy granat. Powoli, stopniowo znikało gdzieś w ogromnej tafli wody.
- Nie dowiem się już tego. Ale za to wiem, jaka ta osoba jest teraz. I że bardzo mi na niej zależy, pomimo że znamy się tak krótko... - powiedziałem, zwieszając nieco głowę i zastanawiając się nad pewnymi aspektami naszego spotkania. Obserwowałem chwilę piękne, naturalne zjawisko zdarzające się codziennie, by po chwili skierować głowę w stronę burej kotki i lekko ją przytulić.
- Lubię zachody słońca - zacząłem swobodniejszy temat, przysuwając ogon do tego należącego do rzecznej terminatorki, smyrając ją delikatnie końcówką po nim, jakby grożąc owinięciem już za chwilę. Co ty na to, Kukułko?
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#59
Kukułcza Łapa cieszyła się że tak o niej mówił. Podobało jej się to. Chciała być dla Iskra kimś wyjątkowym. Co z tego że się mało znali ale Kukułka czuła że coś innego ją przyciąga do Iskrzącej Wody. Było to inne uczucie niż pierwszy raz się spotkała z nim. Chciała kiedyś w przyszłości żeby kocur i ona sama byli przy sobie blisko. Może nawet już są? To uczucie pomiędzy nimi było skomplikowane. Chyba koteczka się w nim zakochała po uszy... Tylko trochę dziwne że tak szybko. A jeżeli kocur tylko gra?
W głowie Kukułki nazbierały się nieprzyjemne myśli. Nie chciała im wierzyć ale..
Poczuła nagle jak kocur chce chwycić kotkę za ogon. Uśmiechnęła się lekko i sama wykonała ten ruch by potem dwa ogony łączyły się w jedno.
Oparła się o kocura i popatrzyła się na widok. Może przyznać że to najlepszy zachód słońca jaki oglądała.
- To jest najlepszy zachód słońca jaki kiedykolwiek widziałam.. - powiedziała szczerze i zamruczała z wygody
Zachód?! O nie! Już tak późno! Jeżeli nie wróci szybko do obozu to będzie miała przechlapane!
Odsunęła się od kocura i podarował mu przepraszający uśmiech.
- Wybacz ale na mnie już czas..
Polizała na pożegnanie kocura po policzku i ruszyła w stronę obozu.
- Pa Iskier!
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#60
- Ja też - dodałem do jej wypowiedzi, wpatrując się w zachodzące słońce... Dopóki kotka nie zareagowała niemal panicznie na tak późną porę. Zdziwiłem się na początku nieco, w końcu nasze spotkanie było naprawdę krótkie, a ja nie nasyciłem się jej obecnością wystarczająco. Cóż, widocznie trzeba będzie iść na spacer jeszcze później.
- Odprowadzę cię. Chcę, żebyś była bezpieczna - wymruczałem cicho, doganiając ją i kierując się w stronę terenów rzeki, rozglądając się przy tym czujnie po okolicy i rzucając jej dodatkowe, ukradkowe spojrzenia, aby nie czuła się przeze mnie zapomniana. Nie reagowałem na żadne bunty czy coś, bo w końcu zatrzymałem się przy granicy, czule liżąc ją po czole, wpatrując się w jej sylwetkę z przymrużonymi ślepiami.
- Do zobaczenia, Kukułko - pożegnałem się z szerokim uśmiechem, po czym ruszyłem w stronę ziem swojego własnego klanu, aby zbytnio się nie martwili, że mnie nie ma. Parsk.


zt
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości