Logo Artemidy
Samotna Wierzba
Terminatorka Klanu Rzeki postanowiła wybrać obcję dla kotów o nie trzeźwym umyśle. W trakcie jej życia na pewno było dane doświadczyć jej widoku kotów z bliznami czy nawet świeżymi ranami po walkach ze zwierzętami dokładnie takimi jak jenot. Koperek łapy jednak dalej niosły ją w stronę burego zwierzęcia. Zachowywała dystans dając jenotowi wiele przestrzeni, a sam drapieżnik... odsunął się jeszcze bardziej do tyłu. Nie czuł się zaatakowany, ale bardziej zdziwiony aktualną sytuacją. Nie rozumiał nic z tego co miauczała do niego niebieska kocica. Patrzył więc po prostu na nią jakby była chora na jakiś świąd i oszalała na tyle by wydawać z siebie dziwne dzięki. Ruszał uszami słysząc dziwne piski ze strony terminatorki. Chyba ta komunikacja pomiędzy gatunkami średnio wychodzi.

Koperkowa Łapa: lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 40
Jenot: S: 15 | Zr: 8 | Sz: 8 | HP: 45 | W: 30
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Fairy wraz z Tundrą wybrali się na poszukiwanie nory wypełnionej ziołami, o której opowiedziała im Pokrzywa. Niefortunnym było, że musieli wybrać się na wyprawę po medykamenty bez zielarki, jednak ta wciąż dochodziła do siebie po niespodzianym zatruciu. Nie mogli czekać, aż w pełni wyzdrowieje, bo przez ostatnią falę chorób zapasy najprzydatniejszych ziół były doszczętnie wyczerpane.
Minęli właśnie Samotną Wierzbę, której obwisłe gałęzie powiewały leniwie na popołudniowym wietrze. Byli tak blisko Topiołek, że zagadkowa nora powinna być w zasięgu wzroku... albo węchu? Zmrużywszy ślepia, zassał powietrza do płuc, starając się wyłuskać zeń jakiekolwiek przydatne wskazówki.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie mogła powiedzieć, że przywykła już do nowych terenów. Prawdę mówiąc, ledwie do nich dotarła. Ledwie udało jej się zapoznać z tym, jak wygląda obóz i legowiska. Została poproszona o pomoc w szukaniu ziół. Dlaczego właściwie to ona pomagała Fairy’emu w szukaniu ziół a nie Pokrzywa? Ach, tak, Pokrzywa była chora. To nie tak, że Tundra miała coś przeciwko pomaganiu liliowemu kocurowi. Lubiła zdobywać wiedzę i w zasadzie lubiła jego sztywne, oficjalne towarzystwo medyka. Ich relacja była prosta i nie wymagała żadnych wyjaśnień, żadnych domysłów.
Z tego, co Opoka wiedziała, szukali opuszczonej nory po jakiejś zmarłej kocicy, w której można było liczyć na łatwo dostępne zioła. Rozglądała się powoli dookoła i węszyła. Nie wiedziała, czy znalezienie nory będzie dla nich trudne, czy też nie przysporzy im kłopotów.
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tundra wraz z Fairym zrobili sobie wyprawę na norę Krzywuchy, która słynęła ostatnio ze swoich starych zapasów ziół, a koty z tego chętnie korzystały. Niektóre były przed nimi, niektóre prawdopodobnie przybędą tu po nich, ale mieli szczęście, że droga nie była zbytnio trudna. Przeszli się trochę, rozglądając się uważnie i węsząc, najpierw poprowadziła ich delikatna woń ziół, która z każdym krokiem się nasilała, a do tego w ziemi widać było delikatne ślady łap. Skierowali się ku niej. Mogli zacząć swoje poszukiwania, a Krzywucha na pewno miała coś dla nich.
LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uśmiechnął się sam do siebie, kiedy nareszcie stanęli przed norą obiecaną.
- Powoli przestawałem wierzyć, że naprawdę ją znajdziemy... - mruknął do Tundry i, nie tracąc czasu, zajrzał do środka jamy.
Nachylił się w kierunku jej wejścia, starając się wypatrzeć konkretnie pokrzywę, bo to był najbardziej istotny medykament w całej lecznicy a nie posiadali ani jednej jego porcji.
- Wiesz, od dłuższego czasu mam w głowie jeden nietypowy pomysł. Ma związek z tym, że dotąd nie odnaleźliśmy zwłok Kazo i Złoty Język. Bardzo mi się to nie podoba, że zostawiamy za sobą ciała zasłużonych członków stada, porzuconych na pastwę lisów i kruków. Jak zwierzęta - w międzyczasie mówił radnej.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– To prawda - Przyznała czekoladowa, kiwając mu głową. Ona sama nie mogła powiedzieć o sobie tego samego. Że myślała o Kazo i Złoty Język. Od czasu jej śmierci wydarzyło się tak wiele w tak krótkim czasie, że nie znalazła nawet kilku uderzeń serca, by przemyśleć ich los właściwie los ich ciał. Do myślała się jednak, że te koty mogły być dużo bliższe Fairy'emu i dlatego on znalazł chwilę by pomyśleć o zmarłych. - Zasługują na coś o wiele lepszego niż zostanie pożarty przez lisy padlinożerców. Wiesz gdzie są ich ciała? Może gdyby nie było to niebezpieczne dla nikogo z nas, moglibyśmy udać się w to miejsce. I albo pogrzebać ich tam albo sprowadzić kości tutaj, żeby spoczęli blisko nas, blisko Nowego Świtu. - odrzekła Tundra.
Zastrzygła uszami, kiedy znaleźli się przy Norze. Nic szczególnego. Ale dookoła unosił się lekko już zwietrzały, a jednak wciąż charakterystyczny zapach ziół. Ona też rozglądała się w poszukiwaniu pokrzywy mimo, że nie była do końca pewna, jak ta wygląda. Wciąż pamiętała instrukcję Fairy’ego i była gotowa ją zastosować w praktyce.
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dwójka kotów nachyliła się ku wejściu do nory, rozpoczynając rozmowę. Pomarańczowym oczom kocura ukazały się zapasy pokrzywy, dość spore, więc ich wyprawę już można było odhaczyć jako udaną. Fairy znał roślinę, więc powiedział prędko Tundrze, żeby delikatnie zebrała liście i on sam wziął się do roboty. Wyrywał lekko części pokrzywy i łącznie wyszło mu sześć. Szylkretka zaś również zabrałą się do pracy, chwytając w pyszczek liście, co jakiś czas też zerkając na niebieskiego, by upewnić się, że wszystko dobrze robi. Liczba zebranego medykamentu nie różniła się od tego zdobytego przez Fairy'ego, czyli sześć. Łącznie wyszło im dwanaście liści pokrzywy, które leczniczy na pewno przyjmie z uśmiechem. Mogli szukać dalej, iż zapachy w norze Krzywuchy dalej były rozmaite, więc mieli szansę znaleźć coś jeszcze.

+ 36 medexp dla Fairy'ego
+ 24 medexp dla Tundry
LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Odetchnął z ulgą, kiedy rozpoznał kryjące się w norze ziele. Dwanaście porcji pokrzywy wystarczy na dobre kilka tygodni, jeśli wypoczęci świtowcy popiszą się solidniejszą odpornością niż w ostatnich niespokojnych dniach. Zgarnął liście na stertę i pozostawił je przy wyjściu, samemu wznawiając poszukiwania. Miał nadzieję, że natrafi teraz na coś równie użytecznego; miód byłby bardzo przydatny, jeśli naprawdę pomagał na ból gardła i gorączkę, i nie był to tylko dziwaczny ludzki wymysł.
- To jest właśnie nasz problem - nie mamy pojęcia, gdzie znajdują się ich ciała. Ale od Rojsta i od Dyni dowiedziałem się o czymś... naprawdę nieziemskim. I zamierzam to wykorzystać - mówił zadowolony z tego, że radna wydawała się zaaferowana losem zmarłych i zainteresowana jego słowami. - Podobno koty ze starych klanów rozmawiają ze zmarłymi. Według ich opinii wybierają władzę i medyków, którzy w ich społecznościach pełnią funkcję świętą, namaszczoną; stanowią łącznik między żywymi a duchami. Podobno ich zmarli przodkowie zdolni są również do obdarzania żywych darami takimi jak "dodatkowe życia". Nie sądzę, żeby nekromancja była możliwa w przypadku ciał tak starych, ale jeśli udałoby nam się przywołać duchy Złoty Język i Kazo, to byliby w stanie zaprowadzić nas do miejsc ich... zgonu. Co o tym sądzisz?
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rozmowy z duchami, życie po śmierci, przodkowie ingerujący w życie… Tundra już słyszała o tym wszystkim. Nie dość, że w Nowym Świcie było kilka kotów, które pochodziły ze starych klanów, to ona sama miała już kontakt z kilkoma członkami tych grup. Była jako-tako zaznajomiona z ich wiarą ale wciąż patrzyła na to z podobnym nastawieniem, co do bajek, którymi straszy się niegrzeczne kocięta. Wysłuchała jednak Fairy’ego ze spokojem i szacunkiem, jako że uważała go za godnego zaufania, solidnego kota, który z pewnością nie jest łatwowierny, czy naiwny. Był prawdopodobnie jednym z bardzo niewielu kotów, którego wypowiedź na podobny temat potraktowałaby z zupełną powagą.
- Jestem prostą kotką, do niedawna jedyne, co mnie interesowało to upolowanie odpowiedniej ilości zwierzyny by nie umrzeć z głodu, znalezienie miejsca w miarę bezpiecznego na sen. A zmarli… ich życie kończyło się w momencie śmierci i jedyne, o co musiałam zadbać to by zakopać ciało odpowiednio głęboko pod ziemią, by nie wykopały go lisy. Mam nadzieję, że rozumiesz wobec tego, jak daleka jestem do pogodzenia się z faktem, że po śmierci istnieje coś… cokolwiek dalej. - powiedziała Tundra, uważnie obserwując reakcję kocura na te… zapewne szokujące słowa. Nie pozwoliła mu się jednak odezwać i niemal od razu kontynuowała. - Mimo wszystko, niewielu ufam tak, jak tobie, Fairy. Rób, co uważasz za słuszne, a ja z wielką ciekawością usłyszę, co z tego wynikło. - powiedziała, patrząc wprost na niego. Przez chwilę patrzyła jeszcze na jego liliowy pysk, po czym wznowiła poszukiwania ziół, licząc, że uda im się znaleźć jeszcze coś użytecznego.
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Fairy, kontynuując rozmowę z Tundrą, pomaszerował dalej, by znaleźć kolejne medykamenty. Wymawiając kolejne słowa, zauważył roślinę, którą prezentował lekko pomarańczowy kwiat. Miał on charakterystyczny zapach. Łodyga była pokryta małymi, miękkimi włoskami. Płatki, okryte złocistym kolorem, wyróżniały się dość drobną wielkością. Po zebraniu rośliny Fairy zauważył, że wyszło mu łącznie... sześć kwiatów.

Tundra również coś znalazła, co prawda pospolitego, ale zawsze bardzo pomocnego. W rogu nory zauważyła pajęczynę, do której zaraz podeszła, by ją zebrać. Dzieło pająków delikatnie błyszczało przez słońce, które z trudem dostawało się przez wejście. Kotka łącznie zebrała trzy motki.

+ 36 medexp dla Fairy'ego
+ 15 medexp dla Tundry
LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na słowa Tundry zmrużył ślepia w zdziwieniu; na szczęście stał do niej bokiem, kładąc właśnie sześć złocistych kwiatów na stercie uzbieranych pokrzyw, więc nie mogła tego widzieć.
Czyżby czystym przypadkiem odkrył powód, dla którego Rojst nie wybrał kocicy na swoją Prawą Łapę? Jego były... autorytet odznaczał się bardzo silną wiarą w zaświaty i w swoją władzę nad nimi. Miał rozwinięty system moralny, pielęgnował swoją duchowość, potrafiąc dziesiątki godzin spędzać w głuchej ciszy ciemnicy na kontemplacji najskrytszych mistycznych arkan. Nie wyobrażał sobie, żeby Rojst był w stanie współpracować ze sceptykiem. Mimowolnie poczuł przyjemne mrowienie, orientując się, że lepiej dogadywał się z byłym Przywódcą niż obecna liderka stada.
To było takie głupie. Od jego odejścia minęły miesiące.

Odetchnął, podejmując szukanie po raz trzeci i postarał się skupić na mówieniu:
- Dziękuję ci bardzo za zaufanie, Tundro. Ze Słonecznej Skały ogłoszę, że poszukuję ochotników na Seans. - Nie mógł się nie uśmiechnąć, kiedy wymawiał to słowo. - Czy słyszałaś kiedyś coś może o technikach przywoływania duchów? Albo czy ktoś z naszych mógłby posiadać takie informacje? Nigdy wcześniej nie próbowałem czegoś takiego.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przyczyną, dla której Rojst ogłosił swoim Prawą Łapą Kazo, a nie Tundrę, mogło być również to, że tego pierwszego znał dużo dłużej. Dużo lepiej go rozumiał i prawdopodobnie bardziej mu ufał. Nigdy tematu duchowości z Tundrą nie poruszył, nie zadawał pytań w tej kwestii. Być może wiedział swoje i zdawał sobie sprawę ze słabego… uduchowienia czekoladowej. Nigdy nie poznają odpowiedzi na to pytanie. I nawet, gdyby mieli okazję, Opoka nie byłaby zainteresowana poznaniem odpowiedzi. Dlaczego kot, który ostatecznie tak ich zawiódł nie ogłosił jej Prawą Łapą? Jakie to mogło mieć teraz znaczenie?
- Nie. Chociaż znałam kocura, który wąchał dużo kocimiętki i układał z szyszek dziwaczne wzory. O takie. - tu namazała szybki, prowizoryczny pentagram. Pięcioramienną gwiazdę w okręgu. - Mówił, że podpatrzył to u dwunogów i w ten sposób rozmawia ze swoją matką, która zdradza mu, jaka jaka będzie pogoda i gdzie najlepiej szukać najtłustszych myszy. Ale wątpię żeby to była przydatna wskazówka. - opowiedziała krótko, a w jej głosie pojawiły się nuty rozbawienia.
Ona również spróbowała coś znaleźć po raz kolejny. Wyszukiwała roślin, które mogły być ziołami.
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Liliowy kocur szybko wygrzebał kolejny, znajomo wyglądający kwiatek. Miał jaskrawopomarańczowe płatki, choć teraz wyglądały słabo, wyblakłe i suche przez czas jaki tutaj przeleżały. Jeśli Fairy dotknął znaleziska, mógł poczuć miękkie, przyjemne włoski pokrywające łodygę. Wyglądało charakterystycznie, ale czy kocur rozpozna znalezione zioło?

Fairy: Med. lvl: 3 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 2 | Zm: 7 | HP: 50 | W: 60

Tundra nie zostawała wcale w tyle! Szybko odnajdywała rzeczy, które było ziołopodobne, tak jak i tym razem. W jej łapy trafiły gęste kępy różowych, pięknych kwiatów - teraz suchych jak jesienne liście, ale hej, na pewno żywe wyglądały cudownie! Kto wie, czy to przydatne, lecznicze zioło, czy po prostu piękny podarunek dla pięknej pani?

Tundra: S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 85 | W: 45
I live by a hospital
☆ And every day, I go out walking past its sickly windows ☆
I see people dying there
But my tender age makes it hard to care

Incinerator and a big [ smoke ] stack
☆ It's a phallic symbol and it makes me laugh ☆
All I need is a [ heart attack ], C'mon, humble my bones with a Cardiac
LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niestety genialny system wiedzy medycznej dla samotników ograbił Fairyego z najbledszego cienia inteligencji, więc nie był w stanie rozpoznać tego podstawowego zioła. Ale je zebrał. Nie miał pojęcia, dlaczego musiał poświęcić na to zebranie go dodatkowy post, jednak nawet mimo to wytrwale wygrzebywał kwiatuszki ze składziku martwej znachorki. Miał tylko nadzieję, że ciułał medykamenty przydatne do leczenia upierdliwych choróbek świtowej dziatwy, bo biedactwa czekały na wyzdrowienie od miesięcy już.
Uśmiechnął się z przekąsem, słuchając prześmiewczej anegdotki Tundry.
- Może i konkretne wzory naprawdę przyciągają duchy. Jeśli ludzie potrafią zakląć informacje w znaki na ścianach, to koty zapewne również..
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Różowe kwiaty. Nic dotąd nie słyszała o cudownych właściwościach takowych, choć skoro była to nora starej zielarki, prawdopodobnie nie znalazły się w tym miejscu wyłącznie przez swoje piękno, prawda? Zebrała je równie pospiesznie, co ostrożnie. Nie chciała jeszcze bardziej uszkodzić ich delikatnych, kruchych struktur. Po tej czynności spojrzała pytająco na liliowego kocura, a na jej pysku malował się wyraz "Idziemy?"
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości