Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Czarna Wrona nie był skory do pośpiechu, a słodycz krwi zabitej przez niego bażancicy prędko została rozniesiona przez wiatr po okolicy. Gdy kocur kończył się posilać, przyjemna woń zdążyła zwabić pierwszego drapieżnika - rosłą, wychudzoną kunę. Mokre, nastroszone zwierzę zagrodziło mu ścieżkę, sycząc groźnie i szczerząc zęby. Czarne ślepia kuny łypały na lewo i prawo, starając się odszukać szczątki krwawiącego ptaka.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Poczuł podziw wobec poczynań kuny. Była taka odważna. Zagrozić drogę jemu, zwierzęciu kilka razy od niej większego musiało być wyrazem odwagi... lub desperacji. Kuna wyglądała mizernie, naprawdę mizernie. Głód, domagając się zaspokojenia, mógł pchać ją do czynów niezbyt rozsądnych. Lepiej było po prostu ukrócić jej męki. Kilka chwil i już nigdy więcej nie będzie musiała czuć głodu.
Czarna Wrona skoczył prosto na kunę, od frontu, zamierzając pazury wbić mocno w skórę kuny, szarpnąć i trzasnąć jej łbem o ziemię.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Atak Czarna Wrona (na Kunę): 1d10+3 = 7 -> udany (100%) Unik Kuna: 1d10+2 = 11 -> krytyczny (150%)
Być może kuna wyglądała na zmaltretowaną życiem, ale jej refleksy wciąż pozostawały godne podziwu - zwierzę uchyliło się przed ciosem kocura i, zupełnie wymijając go, wykonało dodatkowy skok w kierunku ukrytych przez niego resztek martwego bażanta.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Mała, chuda suka była zwinniejsza niż myślał. Przypominała mu Ćmią Gwiazdę. I w chwili gdy tylko jego głowę nawiedziło to skojarzenie, poczuł jak zalewa go fala gniewu. Owładnęła jego ciałem, rozlewając po nim uczucie gorąca, napinając mięśnie i przynosząc poczucie zdwojonej siły fizycznej. Nie będzie z nim igrać. Nie będzie z nim tańczyć, unikać, odskakiwać, bawić się z nim. Nie ona.
Ciekawe jak tańczyłaby bez łapy?
Czarna Wrona odbił się od podłoża i skoczył w stronę kuny, wyciągając szyję w kierunku jednej z kończyn zwierzęcia. Chciał poczuć, jak miażdży w szczękach jej kości.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Okrągłe uszko kuny drgnęło, gdy usłyszała, że kocur skoczył w jej kierunku. Spróbowała czmychnąć wprzód, aby uniknąć jego ataku, ale nie tracić szansy na obiad, jednak czarny młodzik zacisnął zęby na jej prawej kostce nawet pomimo jej starań. Udało jej się częściowo zminimalizować obrażenia, bo lekka zmiana położenia kończyny nie pozwoliła przeciwnikowi na pogruchotanie jej stawu, ale tak czy siak... rana krwawiła.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Musiał się dla niej starać, skupić się całym sobą na najdrobniejszej możliwości. Będzie się starał. Będzie się starał o jej ciało. Było bardzo wiele rzeczy, które chciałby zrobić Ćmiej Gwieździe. Tak wiele, że ciężko było o decyzję.
Nie puszczał. Zacisnął szczęki raz jeszcze, z całych sił, tak, jakby chciał połamać własne zęby. Niech chrupną drobne kości. Zarzucił łbem, jak gdyby w rzucie, ale nie wypuścił łapy kuny z pyska. Po drugiej stronie będzie na nią czekała twarda gleba. Jaki ciężar może wytrzymać staw?
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Atak Czarna Wrona (na Kunę): 1d10+3 = 13 -> krytyczny (150%) Obrażenia: (4d6+17)-(3d6+7)*1.5 = 21 Atak Kuna (na Czarna Wrona): 1d10+1 = 2 -> nieudany
Czarna Wrona zdołał pogłębić ranę na kostce kuny, siłą ugryzienia niszcząc jej staw. Kuna zapiszczała, w pierwszym odruchu próbując się wyrwać, ale bezskutecznie. Wygięła się w desperacji, próbując szarpnąć zębami za ucho kocura. Wtedy ból zginanej łapy zamroczył ją i chybiła.
Kuna - S: 7 (3) | Zr: 7 (3) | Sz: 8 (4) | HP: 32-21-1=10/40 | W: 36/40
> rana 2. stonia - ugryzienie na prawej kostce pogłębione w uszkodzenie stawu (-1HP w tej turze; po pogłębieniu: -3HP w następnej turze, później -2HP co turę)
_______
Spadek HP o 3/4 - obniżenie statystyk o 1/2.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Poczuł w mięśniach zaciśniętych szczęk, że był już bardzo blisko celu, który sobie wyznaczył. Krok po kroku. Cierpliwie. Bez złości. Tak, jak radziła Ćmia Gwiazda.
Zaczął błyskawicznie puszczać lekko chwyt, by zaraz na powrót wgryzać się w kończynę kuny. Niech zostanie z niej krwawa miazga, niech zamieni się w płyn, uwalniając w ten sposób zwierzę z jego uchwytu. Być może wtedy pozwoliłby jej przeżyć.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Atak Czarna Wrona (na Kunę): 1d10+3 = 7 -> udany (100%) Obrażenia: (4d6+17)-(3d6+3) = 11 Atak Kuna (na Czarna Wrona): 1d10+1 = 2 -> nieudany
Kocur żuł rozpadającą się kostkę kuny, która wykrwawiała się na śmierć i z każdym uderzeniem serca walczyła coraz mniej. Z początku tarzała się po ziemi, starając się wygiąć tak, aby ugodzić pazurami gryzącego ją przeciwnika, później popiskiwała już tylko, ostatecznie zamierając w niemym bezruchu. I wtedy, nagle, stało się coś nowego - bezwładnym ciałem zwierzęcia wstrząsnął niezdrowy dreszcz. Dreszcz pośmiertny, jak po chwili zrozumiał Czarna Wrona.
Kuna - S: 7 (3) | Zr: 7 (3) | Sz: 8 (4) | HP: 10-3-11=-4/40 | W: 36/40
> rana 2. stonia - ugryzienie na prawej kostce pogłębione w uszkodzenie stawu (-3HP w tej turze, później -2HP co turę)
_______
Śmierć - nie żyje.
Spadek HP o 3/4 - obniżenie statystyk o 1/2.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Kuna była słaba, zbyt słaba. Nie zasługiwała na to, by żyć. Wyręczyła go w podejmowaniu decyzji, nie będąc w stanie znieść cierpienia, jakie jej zadał. Puścił to, co zostało z kończyny zwierzęcia. Delikatnie zamknął pysk, próbując smaku resztek po swoim zwycięstwie. Przełknął. Właśnie to chciałby zrobić ze śliczną, delikatną łapką Ćmiej Gwiazdy.
Sam wzdrygnął się, gdy poczuł jak nieruchome ciało przeszywa nagły dreszcz. Martwe ciało. Zapatrzył się w zwłoki, które upuścił na ziemię. Musi zobaczyć to jeszcze raz.
Odwrócił się w stronę, z której przyszedł i powoli zaczął wracać, węsząc, nasłuchując i uważnie obserwując otoczenie. Mało mu było.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
W poszukiwaniu bitki Czarna Wrona zapuszczał się coraz bliżej grząskiego miejsca, gdzie Grzmiąca Rzeka spotykała się z Topiołkami. Nie udało mu się znaleźć żadnego lisa, żadnego psa, z którym mógłby zawalczyć, ale usłyszał coś, co zmusiło go do zatrzymania się chociaż na chwilę. Parę głuchych huków, coś jakby ciężkie, bezwładne ciało martwego kota raz po raz uderzało o ziemię. Później trzaski łamanego drewna. W zasięgu jego wzroku jeden z wątłych pni brzozowych zwalił się właśnie na ziemię. Wspiął się nań wielki, ociężały bóbr i natychmiast przystąpił do cięcia brzózki na części tymi swoimi potężnymi, paskudnie różowymi siekaczami.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Zatrzymał się na chwilę tylko po to, by obejrzeć to cudowne zwierzę o wyjątkowych umiejętnościach. Nie chciał jednak przeszkadzać mu w pracy, wgapiając się weń jak sroka w kość. Z pewnością po jakimś czasie zorientowałby się, że jest obserwowany.
Ruszył więc znów do marszu, zbliżając się tym razem do brzegu wody. Zatrzymał się i ostrożnie spojrzał w toń, poszukując obecności ryb.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Woda, w którą wpatrywał się Czarna Wrona, okazała się niespodziewanie głęboka. Musiała taka być, jeśli miała pomieścić w sobie takiego rybiego potwora, jakim był dorosły szczupak. Jego zgniłozielony grzbiet i niemal wklęsły łeb jawił się kocurowi pod taflą Topiołek, gdy ryba przepływała pod jego nosem.
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Chciał ryby, ale... nie takiej. Ta była zbyt wielka. Nie dałby jej rady w pojedynkę, a nie miał ochoty ryzykować dzisiaj życiem.
Odsunął się szybko od wody i pokonał truchtem dość sporą odległość wzdłuż brzegu jeziora. Chciał znaleźć się jak najdalej od miejsca, gdzie pływał szczupak. Zeżarłby on zapewne mniejsze rybki, które były celem Czarnej Wrony.
Gdy w końcu uznał, że znajduje się wystarczająco daleko, przysiadł ostrożnie na brzegu i ponownie zapatrzył się w wodę szukając ryb.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Fairy [NŚ]; Gryząca Łapa [Z]
Po pewnym czasie kocur zauważył długie, walcowate ciało z ciemnoszarymi pasami ciągnącymi się wzdłuż, od łba aż do ogona. Piskorz wychynął spomiędzy kilku zamulonych kamieni, czułymi wąsami badając podłoże.