Logo Artemidy
Nora Krzywuchy
#46
Nie pozostało mu nic innego jak iść dalej. Każdy kolejny krok stawiał cicho i ostrożnie, patrząc pod łapy. Jego oddech pozostawał wyciszony, a ciężar ciała przeniesiony na tył. Dostosowywał się też do kierunku wiatru. Ogon był na równi z grzbietem, a zmysły wyczulone, gotowe zlokalizować każdego napotkanego piszczka. Coś przecież musiało mieszkać w okolicy. Samym skowronkiem i popielicą dwa koty się nie najedzą, nie wspominając już o opłacie. Coś pechowe te tereny, mało zwierzyny, a nawet jak się jakąś znajdzie to sama drobnica, ale wojownik nie zamierzał się poddawać. Teraz już nie mógł się wycofać.
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#47
Nawet jemu, istocie obdarowanej ogromną fantazją, z wielkim trudem było wyobrazić sobie różne fragmenty dwunogów bez odpowiedniego odniesienia. Jednakże w czasie dostrzeżenia ran znajdujących się na łapie poszkodowanego białasa, bardzo szybko wydedukował – Są to jakby pazury? – Odrzekł tonem jeszcze bardziej zaintrygowanej istoty owym jakże misternym dla niej przedmiotem. Aby następnie zorientować się w tym, iż ranny kocur zadał mu niecodzienne pytanie – A co takiego w nich dziwnego? – Imiona jak każde inne, nawet obecnego tutaj samotnika, które w przypadku piastującego stanowiska przez złotookiego, zwałby się Orzechową Łapą aby znacznie później przeistoczyć się w Orzechowego wojownika.
– Masz rację, ale nie powiedział kiedy dokładnie mam zacząć. – Skwitował nieco pogodniejszym tonem na sam koniec, po czym jeszcze dodał – A ty Orzechu miałeś milczeć, a jednak postanowiłeś ze mną porozmawiać.
_Non est ad astra mollis e terris via_
[Obrazek: gW9Bx1V.gif]
Peace is a Lie • There is only Passion
Through Passion • I gain Strength
Through Strength • I gain Power
Through Power • I gain Victory
Through Victory • My chains are Broken
The Dark Forest shall free me
LVL 3 152 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
8
Punkty Życia
HP
4
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#48
– Hmm, no można by tak w sumie powiedzieć – zgodził się z szarym kocurem, najwyraźniej uznawszy, że nie jest w stanie wymyślić lepszego odniesienia do świata dzikich kotów. Dla niego, mimo wszystko, widok szkła, potłuczonych butelek i różnych innych przedmiotów dwunogów był w gruncie rzeczy codziennością i nie zdarzyło mu się nigdy tłumaczyć komuś innemu, co to dokładnie jest. Ale i tak najważniejszą informacją było to, że można było się o te odłamki nieźle pokaleczyć, czego zresztą był żywym przykładem. A mógł bardziej uważać. – No, mają dwa słowa. W mieście większość ma krótkie imiona. Orzech, Iwan, Pleśń, Echo… – wyjaśnił cicho, poruszając przy tym ogonem nieco niespokojnie. – A, no… no, to racja – przyznał zakłopotany i zamilkł, czekając na odpowiedź szarego i trwając chwilowo w ciszy. I być może w lekkim dyskomforcie.

Orzech: S: 7 (10) | Zr: 6 (8) | Sz: 5 (7) | HP: 20/45 | W: 35/50
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść na lewym barku
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na lewym boku
» rana 1. stopnia: poranione fragmentami szkła poduszeczki u prawej tylnej łapy
» rana 1. stopnia: długie ślady po pazurach na szyi
» statystyki obniżone o ¼

Niedźwiedzia Łapa: S: 8 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 2 | HP: 67/70 | W: 21/30
» rana 0. stopnia: lekko obity nos

Być może zwierzyna mimo wszystko słyszała odgłosy rozmowy Niedźwiedziej Łapy z Orzechem, nawet jeśli ściszali oni odpowiednio głos… albo po prostu pochowała się z powodu upalnego słońca, którego promienie nagrzewały ziemię i grzbiet skradającego się Paprociowego Liścia. Wojownik wciąż nie miał szczęścia w odnajdywaniu piszczek, ale to z pewnością nie oznaczało jeszcze, że w ogóle nie miał szans na upolowanie czegoś jeszcze tego dnia.

Paprociowy Liść: S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85/85 | W: 38/45
» wykorzystane przerzuty: 0/3

LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#49
Żar lał się z nieba i wyglądało na to, że cała zwierzyna schowała się do swoich kryjówek z powodu gorąca. Wojownik słyszał jakieś szepty za sobą - czyżby jego terminator ucinał sobie pogawędkę zamiast polować? Jasne, on tu pracuje na posiłek, a młody się zabawia pogawędką. Ale reprymendę dostanie później, jeśli Paprociowy Liść wróci ze zdobyczą, a ten dalej będzie tam stał zamiast robić coś pożytecznego. Właściwie burasa też całkiem interesowało, co samotnik ma do powiedzenia, ale w tym momencie lepiej się zająć ważniejszymi rzeczami . Najwyżej Niedźwiedzia Łapa później mu opowie, co takiego usłyszał.
Wytężał zmysły, stąpając miękko i uważając na gałązki. Jego oddech pozostał przyciszony, a ciężar przeniesiony na tył. Gdzie ta zwierzyna? Wiatr wiejący prosto w pysk mierzwił wąsy burasa. Przecież jakieś piszczki musiały tutaj być.
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#50
W istocie, to co było dla szarego młodzieniaszka oczywistym faktem, dla białofutrego było taką samą zagadką jak postać tajemniczego szkła dla terminatora. Oczywiście samemu nie omieszkał pozostawić szafirookiego bez odpowiedzi, zwłaszcza iż był wobec niego zobowiązany za wcześniejszą informację, a skoro tamten postanowił podzielić się z nim swoją cenną wiedzą, to nie widział żadnego powodu aby jemu się nie odwdzięczyć. Zwłaszcza iż z nieba spływały straszliwe kaskady gorącego żaru, dlatego postanowił jeszcze co nieco odwlec nieuniknione w postaci kontynuacji polowania na cwane piszczki, które zapewne rozumowały w identyczny sposób, aby nie wyściubiać nosa na ognistą pustynię – Ach tak, masz rację. – Zaczął spokojnym, choć bardzo życzliwym tonem – W klanach tylko kocięta otrzymują pojedyncze miano, aby znacznie później, kiedy dojrzeją do wieku aby dostąpić treningu pod okiem mistrza, otrzymują drugi człon w postaci Łapy. A kiedy taki terminator zakończy swoje nauki, wówczas jego imię za sprawą naszych przodków, przyjmuje właściwy przydomek, który w szczególny dla niego sposób określa danego Wojownika. – Po czym zakończył swój jakże skromny wywód, mając nadzieję iż choć w znacznym stopniu rozjaśnił szafirookiemu ową nieścisłość. I byłoby to wszystko co zamierzał z nim omówić gdyby nie jeden drobny szczegół, który od jakieś już czasu rzucał się w złotawe tęczówki, nie dając mu jakby spokoju w tym co właściwie postrzegał, a może tylko się mylił? Wolał jednakże się upewnić – Coś się stało? – aby chwilę później dodać tym samym stoickim tonem – Wybaczy jeżeli wtykam nos nie w swoje sprawy, ale wyglądasz na kogoś czymś bardzo zakłopotanego.
_Non est ad astra mollis e terris via_
[Obrazek: gW9Bx1V.gif]
Peace is a Lie • There is only Passion
Through Passion • I gain Strength
Through Strength • I gain Power
Through Power • I gain Victory
Through Victory • My chains are Broken
The Dark Forest shall free me
LVL 3 152 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
8
Punkty Życia
HP
4
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#51
Samotnik słuchał z zainteresowaniem, jednak również z pewnym zdezorientowaniem. To, o czym mówił mu szary kocur, to był dla niego… całkiem inny świat, świat, którego nie rozumiał. Och, słyszał o klanach – każdy miastowy słyszał, gdy ta hałastra przechodziła przez osiedle, niepokojąc samą swoją obecnością żyjących tam samotników, dwunogów czy ich psy. Ale Orzech nigdy się nie interesował, co w ogóle spaja ze sobą te grupy, co sprawia, że podróżują one razem, zamiast w obliczu niebezpieczeństwa rozpierzchnąć się na cztery strony świata, jak to dokładnie wygląda od środka, i tak dalej.
– A, a, no dobra. Brzmi… fajnie – odparł, nieco niezręcznie maskując słabe kłamstwo. Treningi, jacyś przodkowie, wojownicy… dla niego to wcale nie brzmiało fajnie. Może i był ciekawy, ale nie był w stanie zatrzymać samego siebie przed formowaniem sobie opinii na temat tego, co słyszał. Uniósł lekko łuki brwiowe, słysząc pytanie młodszego. – Nie wiem, może nie zauważyłeś, ale mam rany. Które, ee, no, bolą. Nie mogę stawać na jednej łapie, jest mi gorąco i nie mam pewności, czy koniec końców wy mi pomożecie, albo czy później zrobi to ta starucha. Poza tym od jakiegoś czasu jestem na obcych mi terenach, poza miastem, gdzie czuję się najlepiej – odparł, marszcząc lekko nos. W jego głosie nie było nawet śladu irytacji, nawet jeżeli treść słów mogła świadczyć, że uznał to pytanie za trochę głupie.

Orzech: S: 7 (10) | Zr: 6 (8) | Sz: 5 (7) | HP: 20/45 | W: 35/50
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść na lewym barku
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na lewym boku
» rana 1. stopnia: poranione fragmentami szkła poduszeczki u prawej tylnej łapy
» rana 1. stopnia: długie ślady po pazurach na szyi
» statystyki obniżone o ¼

Niedźwiedzia Łapa: S: 8 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 2 | HP: 67/70 | W: 21/30
» rana 0. stopnia: lekko obity nos

Po przejściu jeszcze kawałka w końcu do nozdrzy burego kocura dotarł zapach zwierzyny. Zaraz do tego dołączyły odgłosy szurania w suchej trawie… i zza znajdującego się jakąś długość drzewa dalej wyłonił się dość chudy, szarobrązowy szczur. Podążał on przed siebie, odwrócony bokiem do Paprociowego Liścia, ale nie był zbyt czujny, całkiem jakby gorąc wyprał go z sił. Być może nie było to najlepsze, co mógł znaleźć – ale przynajmniej cokolwiek.

Paprociowy Liść: S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85/85 | W: 38/45
» wykorzystane przerzuty: 0/3

LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#52
Buras nie był w tym momencie wybredny, pasował mu i szczur. Dobrze, że pałętał się po okolicy samotnie. Stado tych gryzoni stanowiło zagrożenie nawet dla doświadczonych wojowników. Być może chowały się one gdzieś w okolicy, żeby wyskoczyć na kota, który zdecydował się zaatakować ich kompana. Trudno. Paprociowy Liść chciał wreszcie coś zjeść. Upewnił się, że wiatr wieje z przodu, a ogon znajduje się na równi z grzbietem. Stawiał łapy delikatnie, obciążając bardziej tył i omijając przeszkody. Z tego co pamiętał, gryzonie mają niezły słuch, dlatego też oddychał cicho. Kiedy znalazł się wystarczająco blisko, spiął mięśnie i skoczył w kierunku szczura, żeby za pomocą pazurów przyszpilić jego tułów do ziemi i szybko zabić.
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#53
Bez wątpienia w świecie białofutrego samotnika ów zapytanie mogło uchodzić za głupie, jednakże gdyby spojrzeć na to wszystko złotymi oczyma młodego terminatora. Można było mniemać, iż szary głąbek nigdy przedtem nie zasmakował takowej egzystencji poza bezpiecznym obozowiskiem w klanie, w jakim jego myśli nigdy nie musiały skupiać się zanadto na tejże jedynej, czy dzisiejszego dnia nie nastąpi jego koniec?
Dlatego z początku nie odpowiedział, a jego mina przyjęła bardziej skonsternowany wyraz aniżeli znacznie wcześniej, przy kwintesencji omawianej przez nich szklanej osobliwości. Aby po znacznej chwili grobowej ciszy, jaka niewątpliwie pomiędzy nimi zapanowała, z końcem końców wreszcie odpowiedział – Jeżeli mojemu mistrzowi nie uda się niczego upolować, to z miłą chęcią oddam ci moją zdobycz. – A jako przyszły wojownik nie zamierzał rzucać swymi słowami na wiatr, jakimi mógł zapewne zaskoczyć owego nieszczęśnika w potrzebie, ale również swojego mistrza, który zapewne nie byłby z tego faktu zadowolony. Ale skoro słowo się rzekło, to sama sprawa była dla niego już zamknięta. Zwłaszcza iż była to jego zdobycz, więc mógł zrobić z nią co żywnie mu się podoba.
Po tym wszystkim postanowił nieco rozprostować swoje kości, przy czym kiedy już postał na swoje masywne łapki, przystąpił do czynności jaką winien był zrobić krztynę wcześniej. Ale co się odwlecze to nie uciecze, prawda? Dlatego z takim oto nastawieniem ruszył na kolejne łowy w jakich nie omieszkał przyjąć tejże samej pozy, która znacznie wcześniej zagwarantowała mu niewątpliwy sukces. Tym razem zważając na wszelakie przeszkody pod swymi łapami, które mógłby zdradzić jego pozycję, tym samym utrzymując swój ciężar na tylnych łapach. Kierując lekko obity nos w stronę nawietrzną, gdzie wraz ze spokojnym oddechem liczył w głębi jestestwa na szybkie pochwycenie tropu.
_Non est ad astra mollis e terris via_
[Obrazek: gW9Bx1V.gif]
Peace is a Lie • There is only Passion
Through Passion • I gain Strength
Through Strength • I gain Power
Through Power • I gain Victory
Through Victory • My chains are Broken
The Dark Forest shall free me
LVL 3 152 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
8
Punkty Życia
HP
4
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#54
– Och, naprawdę? – spytał kocur, rozszerzając ślepia na taką deklarację. W tym momencie chyba zrobiło mu się nawet odrobinę głupio, że zareagował nieco opryskliwie na poprzednie pytanie Niedźwiedziej Łapy. Kiwnął głową, najwyraźniej w ramach podziękowania, po czym zdecydował się gdzieś ukryć, by nie przeszkadzać już polującym kotom. Może gdyby był w stanie, to sam też by spróbował, ale cóż… poraniona łapa mu na to nie pozwalała. Nie chciał pogorszyć swojej i tak złej sytuacji.
Gdy szary kocur, zgodnie ze słowami swojego mistrza, powrócił do prób szukania zwierzyny, niestety nie miał zbyt wielkiego szczęścia. Może faktycznie wszystkie zwierzęta się pochowały, unikając palącego słońca i duchoty, jaka panowała tego dnia? Ewentualnie mogła być to kwestia braku doświadczenia czy zwykłego pecha.

Orzech: S: 7 (10) | Zr: 6 (8) | Sz: 5 (7) | HP: 20/45 | W: 35/50
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść na lewym barku
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na lewym boku
» rana 1. stopnia: poranione fragmentami szkła poduszeczki u prawej tylnej łapy
» rana 1. stopnia: długie ślady po pazurach na szyi
» statystyki obniżone o ¼

Niedźwiedzia Łapa: S: 8 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 2 | HP: 67/70 | W: 21/30
» rana 0. stopnia: lekko obity nos

Wszystko szło dobrze i Paproć podchodził coraz bliżej do gryzonia, który najwyraźniej był sam – na szczęście dla kocura. Szczur jednak w ostatnim momencie poderwał głowę i spojrzał prosto na burego wojownika, skradającego się w jego kierunku. Zwierzątko wtedy zerwało się do biegu i, niestety, kocur nie dostał żadnej szansy, bowiem ogon szczura praktycznie od razu zniknął, gdy ten schował się w norze przy kamieniu.

Paprociowy Liść: S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85/85 | W: 38-2=36/45
» wykorzystane przerzuty: 0/3
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#55
Wymamrotał pod nosem przekleństwo. Cała ta wyprawa miała być szybką akcją, a tymczasem ciągnęła się bardziej niż by chciał. Zwłaszcza, że jego niedoszły posiłek właśnie umknął mu tuż sprzed nosa i schował się w jakiejś niedostępnej dziurze. Świetnie. Wspaniale. Bury ogon ze złością obił się o ciemne pięty, a wojownik postanowił spróbować szczęścia po raz kolejny. Oddychał głęboko, żeby trochę się uspokoić, po czym wyciszył wdychanie i wydychanie powietrza. Delikatnie stawiał łapy, omijając różne przeszkody. Teraz skupiony był tylko na poszukiwaniu zwierzyny. Kiedyś musiało się udać. Kiedyś. Jeśli zaraz czegoś nie znajdzie to chyba zje tego samotnika, którego napotkał.
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#56
Wcale nazbyt mocno to go nie zdziwiło, albowiem samemu miał wielką ochotę skryć się w chłodnym oraz przyjemnym zacienionym miejscu. Aniżeli uganiać się na palącym słońcu za własnym cieniem oraz wyimaginowanymi piszczkami, które być może niebawem poczną od tego nieznośnego skwaru dostrzegać. W każdym razie wciąż zawzięcie kontynuował swoje poszukiwania, choć w tym samym czasie począł zastanawiać się tuż nad tym, dlaczego czynili ową czynność w pojedynkę zamiast we dwójkę, gdzie oboje mieliby zapewne znacznie większe szanse. Oczywiście zamierzał o to wypytać swojego mistrza kiedy ponownie się spotkają, a może była to właśnie najlepsza pora, aby czym prędzej go odszukać oraz połączyć siły, zanim całkowicie ich im zabraknie?
_Non est ad astra mollis e terris via_
[Obrazek: gW9Bx1V.gif]
Peace is a Lie • There is only Passion
Through Passion • I gain Strength
Through Strength • I gain Power
Through Power • I gain Victory
Through Victory • My chains are Broken
The Dark Forest shall free me
LVL 3 152 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
8
Punkty Życia
HP
4
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#57
Piszczki, niestety, wciąż były wyimaginowane. Niedźwiedziej Łapie wydawać się mogło, że wokół wszystko zamarło, coś jednak poruszyło się kawałek dalej… niestety, to tylko gwałtowniejszy podmuch wiatru poderwał parę leżących na ziemi liści, które zatańczyły krótko, by ponownie opaść na podłoże. I znowu cisza, spokój i niepokojący brak czegokolwiek, co można by upolować.

Niedźwiedzia Łapa: S: 8 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 2 | HP: 67/70 | W: 21/30
» rana 0. stopnia: lekko obity nos

Zjedzenie samotnika nie było takim głupim pomysłem, o ile oczywiście gustowało się w mięsie kotów… ale cóż to? Do uszu burego dotarł trzepot skrzydeł lądującego ptaka. Jak się okazało, coś przyleciało i, pomimo tego gorąca, zdecydowało się usiąść na ziemi jakąś długość drzewa dalej. Tyle tylko, że z obecnej pozycji widok Paprociowi zasłaniało parę drzew, znajdujących się pomiędzy nim, a ptakiem. Może jednak pożeranie samotnika nie było jedynym wyjściem z tej sytuacji.

Paprociowy Liść: S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85/85 | W: 36/45
» wykorzystane przerzuty: 0/3
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#58
Wojownik nigdy nie próbował mięsa kotów, lecz wyglądało na to, że nie będzie musiał się do tego uciekać. Jakiś ptak wylądował nieopodal, lecz drzewa i inne chaszczory kryły go przed wzrokiem drapieżnika. Ten oddychał cicho, obciążył tylne łapy i stąpał delikatnie, uważnie. Ptak też jeszcze go nie widział i lepiej, żeby w ogóle nie zobaczył. Szedł pod wiatr, a bury ogon unosił się nieco nad ziemią. Paproć starał się, żeby ptak go nie zauważył, kryjąc się za gęstwiną roślin i przystając co jakiś czas. Byle tylko nie zmarnować kolejnej okazji. Jeśli udało mu się podejść wystarczająco blisko, skoczył z pazurami na skrzydła ptaka, czymkolwiek by nie był, mając zamiar je połamać.
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#59
Bogatszy o wcześniejsze doświadczenie, szary terminator bardzo dobrze wiedział iż nie była to najlepsza pora na zniecierpliwienie, w którym całkowicie zatraciłby swoje skupienie. Dlatego wciąż starał się, pomimo straszliwego gorąca, utrzymać spokojny umiarkowany oddech, stawiając przy tym bezszelestnie masywne łapy, zważając równocześnie na to po czym stąpały. Przy okazji nie zapomniał tuż o tym, aby jego lekko obolały węgielny nosek, był skierowany w kierunku wiejącego wiatru z jakiego mógłby łatwo pochwycić jakikolwiek trop, byle czego co by nadawało się na posiłek. Licząc w głębi jestestwa na to, iż w końcu jego wielka determinacja przyniesie jakąkolwiek korzyść i wreszcie coś znajdzie się na ząb dla Orzecha w wielkiej potrzebie, któremu pragnął tak bardzo pomóc.
_Non est ad astra mollis e terris via_
[Obrazek: gW9Bx1V.gif]
Peace is a Lie • There is only Passion
Through Passion • I gain Strength
Through Strength • I gain Power
Through Power • I gain Victory
Through Victory • My chains are Broken
The Dark Forest shall free me
LVL 3 152 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
8
Punkty Życia
HP
4
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#60
Niestety, ale Orzech chyba będzie jeszcze dość długo czekał, nim Niedźwiedzia Łapa coś upoluje. Zwierzyna chyba naprawdę się pochowała przed tym upałem, bo terminator wciąż nie wpadł na żaden świeży ślad, trop, zapach, cokolwiek, co by mogło go nakierować.

Niedźwiedzia Łapa: S: 8 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 2 | HP: 67/70 | W: 21/30
» rana 0. stopnia: lekko obity nos

Paprociowi szło całkiem nieźle. Dzięki temu, że zachował ostrożność i się krył za krzewami czy drzewami, udało mu się zbliżyć do ptaka na niewielką odległość. Zorientował się wtedy, że ma do czynienia z rudzikiem – był krępy, o dużej głowie i rudym upierzeniu, rozciągającym się od głowy i jej boków, aż po gardło i brzuch. W sumie i tak to nie miało większego znaczenia, gdy wojownik skoczył w jego stronę i przygniótł go do ziemi, przy okazji miażdżąc kruche kości skrzydła ptaka.

Paprociowy Liść: S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85/85 | W: 36/45
» wykorzystane przerzuty: 0/3

+5 exp
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości