Już na etapie kociaka po Maślaku widać było, że wyrośnie z niego dobrze zbudowany kocur. Jest postawny i dobrze umięśniony, choć niezbyt wysoki - raczej przeciętnego wzrostu. Po matce odziedziczył charakterystyczny, krótki pysk, przez który jego jasnożółte oczy rzucają się na pierwszy plan - są duże i okrągłe. Ma krótką sierść w bladym odcieniu - malują się na niej delikatne liliowe pręgi tygrysie. Ma zwykle ciekawski wyraz pyska.
Maślak jest bardzo energiczny i żywo zainteresowany otaczającym go światem. Jest pewny siebie i odważny - lubi nowe wyzwania i przygody. Chętnie poznaje nowe koty i jest towarzyski, ale ma słabe poczucie humoru, brakuje mu też czasami dystansu do siebie - przez co nie do końca dogaduje się z ojcem i zdecydowanie woli towarzystwo Cichej Nocy. Lubi rywalizację, dla niego wszystko może być wyścigiem i konkursem, jest ambitny - ale problemy zaczynają się kiedy ktos jest od niego lepszy, bo Maślak nie do końca potrafi przegrywać.
Jego plan się powiódł tylko połowicznie. Rzeczniaczka oberwała, ale nie tak mocno, jakby tego chciał. Nie straciła też równowagi - no może na sekundę łapa jej się potknęła, ale szybko wybrnęła z tej sytuacji. Szkoda, że się nie udało, ale nie było czasu teraz nad tym rozważać. Ze strony Terminatorki leciał właśnie kolejny cios. Był skierowany w jego głowę, i tutaj ciało Maślaka zareagowało szybciej, niż jego mózg. Gwałtownie i szybko (przynajmniej w jego odczuciu) odsunął głowę w bok, aby spróbować uniknąć ciosu zadanego przez kotkę.
(Sparing zaczął się przed awansem, więc używam starych stat Maślaka jbc.)
Jej łapa już wydawała się trafiać w cel, ale... chybiła dość spektakularnie, gdy Maślak odsunął głowę w bok, faktycznie szybko, odczytując widocznie jej ruch. A ona, cóż, dopiero teraz porządnie straciła równowagę, kiedy jej łapa trafiła w próżnię, czego kompletnie się nie spodziewała. W końcu poprzednie ataki tak jej powychodziły, a tu... no. Machnęła ogonem, z poirytowania, a następnie podskoczyła do kocura, by uderzyć go łapami w bark i może zachwiać jego równowagę, albo, kto wie, wywrócić go.
Już na etapie kociaka po Maślaku widać było, że wyrośnie z niego dobrze zbudowany kocur. Jest postawny i dobrze umięśniony, choć niezbyt wysoki - raczej przeciętnego wzrostu. Po matce odziedziczył charakterystyczny, krótki pysk, przez który jego jasnożółte oczy rzucają się na pierwszy plan - są duże i okrągłe. Ma krótką sierść w bladym odcieniu - malują się na niej delikatne liliowe pręgi tygrysie. Ma zwykle ciekawski wyraz pyska.
Maślak jest bardzo energiczny i żywo zainteresowany otaczającym go światem. Jest pewny siebie i odważny - lubi nowe wyzwania i przygody. Chętnie poznaje nowe koty i jest towarzyski, ale ma słabe poczucie humoru, brakuje mu też czasami dystansu do siebie - przez co nie do końca dogaduje się z ojcem i zdecydowanie woli towarzystwo Cichej Nocy. Lubi rywalizację, dla niego wszystko może być wyścigiem i konkursem, jest ambitny - ale problemy zaczynają się kiedy ktos jest od niego lepszy, bo Maślak nie do końca potrafi przegrywać.
Unik mu się udał, i chociaż unikanie w walce zwykle uważał za tchórzostwo, to teraz będzie musiał ponownie przemyśleć tą kwestię. Terminatorka bowiem przez uderzenie w powietrze zamiast w jego głowę trochę straciła równowagę - takie zagranie mogło być zatem równie korzystne co atak. Liściasta Łapa jednak nie poddawała się i chwilę potem uderzyła go w bok - cios należał jednak do tych słabych, więc poza lekkim ukłuciem bólu - nic się nie stało. Maślak tym razem nie próbował już uniku, a mocnym, gwałtownym ruchem spróbował barkiem uderzyć w bark kotki, wkładając w cios dużo siły - liczył, że może kotka pod wpływem jego działania się zachwieje lub przynajmniej na chwilę ją to zdezorientuje.
Jej atak na niewiele się zdał, bowiem Maślak zdawał się ledwo go zarejestrować, a w dodatku po chwili sam wykonał swój, już nieco bardziej spektakularny, bo Listek poczuła podobny ból, jak wtedy, gdy obiła sobie bark o zamarzniętą ziemię, więc skrzywiła się widocznie, i faktycznie na chwilę zastygła, unosząc lekko łapę, by nieco ją odciążyć, na uderzenie serca chociaż, ale po chwili zdecydowała się na ostateczny atak; skoczyła do przodu, celując przednimi łapami trochę na oślep, by wywrócić kocura i mając nadzieję, że to się uda, a ból barku za chwilę zniknie, tak.
Już na etapie kociaka po Maślaku widać było, że wyrośnie z niego dobrze zbudowany kocur. Jest postawny i dobrze umięśniony, choć niezbyt wysoki - raczej przeciętnego wzrostu. Po matce odziedziczył charakterystyczny, krótki pysk, przez który jego jasnożółte oczy rzucają się na pierwszy plan - są duże i okrągłe. Ma krótką sierść w bladym odcieniu - malują się na niej delikatne liliowe pręgi tygrysie. Ma zwykle ciekawski wyraz pyska.
Maślak jest bardzo energiczny i żywo zainteresowany otaczającym go światem. Jest pewny siebie i odważny - lubi nowe wyzwania i przygody. Chętnie poznaje nowe koty i jest towarzyski, ale ma słabe poczucie humoru, brakuje mu też czasami dystansu do siebie - przez co nie do końca dogaduje się z ojcem i zdecydowanie woli towarzystwo Cichej Nocy. Lubi rywalizację, dla niego wszystko może być wyścigiem i konkursem, jest ambitny - ale problemy zaczynają się kiedy ktos jest od niego lepszy, bo Maślak nie do końca potrafi przegrywać.
Ha, udało się! Patząc po reakcji Liściastej jego cios był zdecydowanie celny. Rzeczniaczka spróbowała znowu go uderzyć, i trafiła gdzieś w bok, ale znowu jej uderzenie było na tyle słabe, że Maślak ledwo je poczuł i na pewno nie wytrąciły go z równowagi czy skupienia. Skoro poprzedni atak był tak skuteczny, to liliowy kocur postanowił go powtórzyć - ponownie spróbował uderzyć barkiem w bok swojej przeciwniczki, mając nadzieję, że i tym razem zyska na tym przewagę.
Może to przez ból barku, może to przez szczęście Maślaka, który wydawał się mieć je większe, niż rzeczniaczka w tym sparingu, ale jej kolejny atak nie powiódł się tak, jak sobie to zaplanowała. Na szczęście jednak cios barkiem od strony kocura też nie należał do mocnych, więc ledwie go odczuła, szykując się już na kolejny atak; podskoczenie tak, by wylądować na plecach kocura, może zaburzyć jego równowagę, może po prostu zdezorientować.
Już na etapie kociaka po Maślaku widać było, że wyrośnie z niego dobrze zbudowany kocur. Jest postawny i dobrze umięśniony, choć niezbyt wysoki - raczej przeciętnego wzrostu. Po matce odziedziczył charakterystyczny, krótki pysk, przez który jego jasnożółte oczy rzucają się na pierwszy plan - są duże i okrągłe. Ma krótką sierść w bladym odcieniu - malują się na niej delikatne liliowe pręgi tygrysie. Ma zwykle ciekawski wyraz pyska.
Maślak jest bardzo energiczny i żywo zainteresowany otaczającym go światem. Jest pewny siebie i odważny - lubi nowe wyzwania i przygody. Chętnie poznaje nowe koty i jest towarzyski, ale ma słabe poczucie humoru, brakuje mu też czasami dystansu do siebie - przez co nie do końca dogaduje się z ojcem i zdecydowanie woli towarzystwo Cichej Nocy. Lubi rywalizację, dla niego wszystko może być wyścigiem i konkursem, jest ambitny - ale problemy zaczynają się kiedy ktos jest od niego lepszy, bo Maślak nie do końca potrafi przegrywać.
Kątem oka dostrzegł co się kroi - widział, jak kotka wybija się do skoku. Na decyzję miał mniej czasu niż czas trwania mrugnięcia oka. Jego instynkt odpowiedział mu uciekaj. Szybkim (ale czy wstarczająco szybkim? To się okaże) ruchem spróbował odskoczyć w bok, tak aby Liściasta Łapa zamiast na nim wylądowała na ziemi; lub by przynajmniej jej pozycja była nieco gorsza, niż zakładała.
Na jej szczęście tym razem atak udał jej się idealnie; choć Maślak próbował uniknąć jej ataku, to niespecjalnie mu to wyszło, zdołał wykonać mikro ruch nim łapy sprawiedliwości go dosięgły i kotka uwiesiła się na nim. Ha! Żeby jeszcze dodatkowo podkreślić, jaka była super i że ma przewagę, to będąc na jego plecach spróbowała wyciągnąć łeb, by kłami delikatnie ugryźć go w ucho.
Już na etapie kociaka po Maślaku widać było, że wyrośnie z niego dobrze zbudowany kocur. Jest postawny i dobrze umięśniony, choć niezbyt wysoki - raczej przeciętnego wzrostu. Po matce odziedziczył charakterystyczny, krótki pysk, przez który jego jasnożółte oczy rzucają się na pierwszy plan - są duże i okrągłe. Ma krótką sierść w bladym odcieniu - malują się na niej delikatne liliowe pręgi tygrysie. Ma zwykle ciekawski wyraz pyska.
Maślak jest bardzo energiczny i żywo zainteresowany otaczającym go światem. Jest pewny siebie i odważny - lubi nowe wyzwania i przygody. Chętnie poznaje nowe koty i jest towarzyski, ale ma słabe poczucie humoru, brakuje mu też czasami dystansu do siebie - przez co nie do końca dogaduje się z ojcem i zdecydowanie woli towarzystwo Cichej Nocy. Lubi rywalizację, dla niego wszystko może być wyścigiem i konkursem, jest ambitny - ale problemy zaczynają się kiedy ktos jest od niego lepszy, bo Maślak nie do końca potrafi przegrywać.
Ugryzienie nie udało się Liściastej Łapie, ale to niewiele zmieniło w sytuacji, w jakiej się znalazł. Kotka trafiła ze skokiem niemalże idealnie, i teraz czuł, jak ciężar jej ciała przyciska go do ziemi. Do tego doszło jeszcze zmęczenie - trochę się już bili, i chociaż adrenalina zaburzała poczucie zmęczenia, to jednak niektórych reakcji ciała nie dało się oszukać - i liliowy czuł się tak, jakby ktoś mu do ciała przyczepił dziesiątki ciężkich kamieni. Jedno było pewne - w stej pozycji za wiele nie zdziała. Wziął wdech i zmuszając się do wysiłku mimo ciążacej mu Liściastej Łapie - zaczął się mocno i intesywnie otrzepywać, mając nadzieję, że kotka po prostu go puści. Nie był zbyt wysoki, ale liczył, że przy odrobinie szczęścia Terminatorka poobija się przy tym manewrze, i że będzie miał szansę wykorzystać to na swoją korzyść przy kolejnym ataku.
Widocznie Liściastej Łapie, mimo wszystko, też zaczęło doskwierać zmęczenie, mimo że nie odczuwała go za mocno, gdy wchodziła w grę dobra zabawa. Ignorowała wtedy ból łap, mięśni, zmęczenie, szybszy oddech, czy dyszenie, czerpiąc ze sparingu w stu procentach. Ale, mimo wszystko, ciała oszukać nie mogła, i nie złapała się zbyt dobrze, może mimowolnie, nieświadomie, zmniejszając chwyt, którym trzymała się Maślakowego grzbietu i gdy zaczął się trząchać na boki, to ona zsunęła się z niego w pewnym momencie, z cichym piśnięciem zaskoczenia, nim nie upadła na plecy obok. Jęknęła cicho, bo jednak zabolało trochę, ale nie na tyle, by od razu się poddać. Właściwie, od razu zdecydowała się zarzucić przednie łapy w stronę kocura, mając zamiar owinąć je dookoła jego szyi i też sprowadzić go do parteru, skoro ona już tu była.
Już na etapie kociaka po Maślaku widać było, że wyrośnie z niego dobrze zbudowany kocur. Jest postawny i dobrze umięśniony, choć niezbyt wysoki - raczej przeciętnego wzrostu. Po matce odziedziczył charakterystyczny, krótki pysk, przez który jego jasnożółte oczy rzucają się na pierwszy plan - są duże i okrągłe. Ma krótką sierść w bladym odcieniu - malują się na niej delikatne liliowe pręgi tygrysie. Ma zwykle ciekawski wyraz pyska.
Maślak jest bardzo energiczny i żywo zainteresowany otaczającym go światem. Jest pewny siebie i odważny - lubi nowe wyzwania i przygody. Chętnie poznaje nowe koty i jest towarzyski, ale ma słabe poczucie humoru, brakuje mu też czasami dystansu do siebie - przez co nie do końca dogaduje się z ojcem i zdecydowanie woli towarzystwo Cichej Nocy. Lubi rywalizację, dla niego wszystko może być wyścigiem i konkursem, jest ambitny - ale problemy zaczynają się kiedy ktos jest od niego lepszy, bo Maślak nie do końca potrafi przegrywać.
Wszystko zadziało się bardzo szybko - kotka odczepiła się od jego ciała i wylądowała na ziemi, a potem jej łapy znalazły się na jego szyi i bach, leżał koło niej, jeszcze bardziej poobijany niż przed chwilą. Mimo wszystko duch walki go nie opuszczał i - próbując wykorzystać niezbyt dobrą sytuację - zrobił mocny ruch tylnymi łapami, próbując z całej siły kopnąć lezącą obok Liściastą Łapę.
Na szczęście, być może przez to, że był już zmęczony, jego atak niekoniecznie trafił Liściastą Łapę, która po prostu zdecydowała się podnieść na łapy jak tylko szybko mogła, by stanąć nad kocurem, przyciskając go łapami do ziemi, żeby go tam przydusić.
- Poddaj się już! - zakomenderowała, niezależnie od tego, czy się jej jakoś wywinął, czy nie, bo sama była już zmęczona i miała wrażenie, że ta próba, to będzie ostatnie co zrobi, nim łapy się pod nią nie ugną. Albo po prostu nie będzie już miała sił, by wykonywać więcej takich ataków, jak ten przed chwilą, gdy oboje zwalili się na ziemię.
Już na etapie kociaka po Maślaku widać było, że wyrośnie z niego dobrze zbudowany kocur. Jest postawny i dobrze umięśniony, choć niezbyt wysoki - raczej przeciętnego wzrostu. Po matce odziedziczył charakterystyczny, krótki pysk, przez który jego jasnożółte oczy rzucają się na pierwszy plan - są duże i okrągłe. Ma krótką sierść w bladym odcieniu - malują się na niej delikatne liliowe pręgi tygrysie. Ma zwykle ciekawski wyraz pyska.
Maślak jest bardzo energiczny i żywo zainteresowany otaczającym go światem. Jest pewny siebie i odważny - lubi nowe wyzwania i przygody. Chętnie poznaje nowe koty i jest towarzyski, ale ma słabe poczucie humoru, brakuje mu też czasami dystansu do siebie - przez co nie do końca dogaduje się z ojcem i zdecydowanie woli towarzystwo Cichej Nocy. Lubi rywalizację, dla niego wszystko może być wyścigiem i konkursem, jest ambitny - ale problemy zaczynają się kiedy ktos jest od niego lepszy, bo Maślak nie do końca potrafi przegrywać.
Liściasta Łapa nie trafiła, bo w ostatniej chwili odsunął się na bok dalej leżąc - na chwilę zabrakło mu sił żeby szybko i sprawnie się podnieść.
- To co, uznajemy remis? - zapytał, gdy cios kotki się nie udał. Podniósł się też w końcu do stojącej pozycji. - Ale następnym razem cię pokonam, na dwieście procent! - rzucił jeszcze do kotki. Zrobiło się już trochę późno, więc pożegnał się i ruszył w stronę terenów Klanu Gromu. Ze względu na zmęczenie intesywną walką - droga powrotna wydała mu się okropnie męcząca.
Ostatni atak się nie udał, bowiem kocur się szybko podniósł, a ona ewentualnie zawisła nad... niczym właściwie. Parsknęła wesoło, robiąc kręćka ogonem.
- No, skoro tak ładnie prosisz, to możemy uznać, że jest remis, ale to ja cię wywróciłam, bardzo spektakularnie! - poinformowała go, ignorując, że to ona pierwsza znalazła się na ziemi. Następnie zaś poruszyła wąsami w jeszcze większym rozbawieniu. - Zobaczymy!
Sama Liściasta Łapa miała chyba jakieś nadwyżki energii, bowiem po krótkiej chwili regeneracji droga do obozu minęła jej ekspresowo, a połowę właściwie przebiegła.
Już na etapie kociaka po Maślaku widać było, że wyrośnie z niego dobrze zbudowany kocur. Jest postawny i dobrze umięśniony, choć niezbyt wysoki - raczej przeciętnego wzrostu. Po matce odziedziczył charakterystyczny, krótki pysk, przez który jego jasnożółte oczy rzucają się na pierwszy plan - są duże i okrągłe. Ma krótką sierść w bladym odcieniu - malują się na niej delikatne liliowe pręgi tygrysie. Ma zwykle ciekawski wyraz pyska.
Maślak jest bardzo energiczny i żywo zainteresowany otaczającym go światem. Jest pewny siebie i odważny - lubi nowe wyzwania i przygody. Chętnie poznaje nowe koty i jest towarzyski, ale ma słabe poczucie humoru, brakuje mu też czasami dystansu do siebie - przez co nie do końca dogaduje się z ojcem i zdecydowanie woli towarzystwo Cichej Nocy. Lubi rywalizację, dla niego wszystko może być wyścigiem i konkursem, jest ambitny - ale problemy zaczynają się kiedy ktos jest od niego lepszy, bo Maślak nie do końca potrafi przegrywać.
***
Gdy ostatni raz widział się z Liściastą Łapą, był jeszcze terminatorem. Och, jak wiele zmieniło się od tamtego czasu i jak chętnie by o tym opowiedział kotce! Ostatnimi czasy jednak nie spotkał jej na żadnym z Patroli. Stwierdził więc, że uda się w miejsce, gdzie już kiedys się spotkali - może akurat Rzeczniaczka pomyśli o nim w tym samym momencie i również tam przyjdzie? Oby! Z myślami o Liściastej Łapie przyszedł więc nad Grzmiącą Rzekę i zatrzymał się w okolicy Śliskich Skałek. Intesywnie wytężał wzrok, węch i słuch, wypatrując obecności znajomej.