Logo Artemidy
Grzmiąca Ścieżka
Jak można było pokonywać ciepłą pogodę? Czy Świt chciała, żeby jego mózg przegrzał się od prób zrozumienia tych bredni? Była to zasadzka, jak z tymi białymi liśćmi? Czy może tylko bredziła? Kura nie mógł się zdecydować, ale był za to pewny, że z każdym kolejny słowem miał coraz bardziej ochotę trzepnąć jego, znaczy ją w pysk! Miała szczęście, że był zbyt zajęty spinaniem mięśni w kończynach, żeby te nie zacząć przypadkiem dygotać i próbą złapania ostrości, kiedy patrzył na kręcone futro. Nie mógł przestać przy tym myśleć o dwóch księżycach, które spędził z Owcą. Był to tak śmiesznie krótki czas i nie było w ich związku, żadnych romantycznych uczuć, więc zupełnie nie rozumiał, czemu było mu jej tak żal. Może był to syndrom Sztokholmski? A może po prostu tak naprawdę żal było mu smrodów, które straciły matkę? Niezależnie od przyczyny, której nie potrafił do końca pojąć, łzy zaczęły płynąć po jego policzkach, pierwszy raz od kiedy przestał sam być małym kocięciem. Była to słabość, której nigdy nie chciał okazywać i teraz potrzebował ukryć ją przed światem. Mógł zrobić to tylko w jeden sposób. Wtulił kanciasty pysk w bok szyi Świt. Miał przy tym wrażenie, że Gwiezdni postanowili zrobić sobie z jego życia jakieś żałosne przedstawienie. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że czując jej zapach łaskoczący nos i miękkie kosmyki na policzkach, odnalazł w tym geście ukojenie? Nawet, kiedy ta zaczęła rozdzierać japę, fałszując tak głośno, że najpewniej nawet w Gromie, koty chowały się właśnie do legowisk w obawie, że jakiś dziwny potwór nawiedził ich okolicę, to przybliżył się nieświadomie nieco bardziej, pozwalając aby rdzawe futro mokło od jego łez.
- Stul pysk Świt... - jęknął niemal błagalnie, nie będąc jednak w stanie zrobić nic więcej.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Starała się nie reagować na przytulenie się Kury do jej szyi. Nie ze względu na to, że się bała czy było jej niekomfortowo, ale znając buraska to łatwo było go spłoszyć reakcjami na chwile bezsilności z jego strony. To też nie tak, że Świt świadomie wiedziała o pewnych jego słabościach, raczej o tym zapomniała, ale zajęcie się pożegnaniem Owcy w pewnym sensie uratowało ich oboje. Przynajmniej na chwilę, póki kocur się nie odezwał w końcu i rdzawy pyszczek zamknął się szczelnie przynajmniej na uderzenie serca lub dwa.

- Może chcesz już wracać? - zapytała po chwili ciszy, instynktownie przejeżdżając językiem po burej głowie. - Możemy po drodze pośpiewać, mi to zawsze poprawia humor. Tobie też by na pewno pomogło! Albo możemy pozbierać kwiatki dla kociąt. Albo możemy od razu wrócić do obozu. Możemy nawet iść spać, pobawię się wtedy w twojego własnego wojownika i będę strzec żeby nikt ci nie przeszkadzał! Co ty na to? - zaproponowała wesoło, spoglądając w dół we wciśnięty w jej sierść pysk.



I could dance, I could dance, I could dance

xxx
watch me dance, dance the night away
my heart could be burnin', but you won't see it on my face
watch me dance, dance the night away

xxx
・*✧・゚:* uh-huh! *:・゚✧*・
I'll still keep the party runnin', not one hair out of place
.・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Słowa Świt sprawiły, że położone po czaszce duże uszy Kury drgnęły, a czując delikatną pieszczotę języka na swoim łbie, mimowolnie przykleił pysk jeszcze szczelniej do puchatego futerka, które dawało ukojenie. Nie chciał przerywać tej bliskości. Ale rdzawa mówiła dalej, swoją bezsensowną gadką skutecznie uświadamiając go, że nie mógł spędzić wieczności ukrywając się przed światem wtulony niczym kociak w ciało rówieśniczki.
Odsunął szyję, a widząc jak rdzawe kłaczki stały się zupełnie mokre od jego łez, przekręcił skrępowany łeb na bok, łapą ocierając policzki.
- Przestań wkładać im do łbów jakieś brednie, jak kwiatki. I kto potrzebuje wojownika, żeby go pilnował? - Mruknął słabym głosem, podnosząc się i zaczynając przysypywać ziemią ciało Owcy. Wiedział, że ta chwila słabości będzie go gorzko kosztowała. Świt na pewno o tym nie zapomni i teraz co prawda może i udawał... udawała miłą, ale na pewno wykorzysta to przeciwko niemu. - To ja mogę pilnować co najwyżej ciebie. Jesteś tak beznadziejna, że nie zauważyłabyś pewnie, gdyby lis wlazł do twojego legowiska - rzucił, kiedy mogiła była gotowa. Bo mimo, że nie chciał się do tego przyznać, chciał mieć tego dnia Świt kogokolwiek blisko siebie.
Rzucił ostatnie spojrzenie na mogiłę Owcy, a następnie na norę ukrytą pod krzakami, w której przyszły na świat jej kocięta i ciężki, drżący oddech opuścił jego nozdrza. Następnie machnął łbem i ruszył na przód w drogę powrotną. Miał nadzieję, że zaraz usłyszy kroki Świt za sobą i nie będzie musiał się odwracać, w obawie, że łzy znowu polecą mu po policzkach.

ztx2
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie miała ochoty wychodzić z Wydrążonego Pnia, co dopiero mówić o Obozie albo dalekich wycieczkach poza nim. Wiedziała jednak, że wkrótce będzie musiała, by później nie wygrzebywać ziół spod głębokiego śniegu, gdy w środku pory nagich drzew zorientuje się, że potrzebują krwiściągu na już. Jałowca też nie zostało zbyt dużo. I kilku innych medykamentów.
Nie wsłuchiwała się w krążące po Klanie plotki, o roślinnym szaleństwie przy Grzmiącej Ścieżce dowiedziała się od Daniela, który przyszedł z tematem do niej i chyba chciał tym jakoś wzbudzić jej ciekawość. No, można powiedzieć, że coś wzbudził, aczkolwiek niekoniecznie ciekawość – odebrała jego słowa jako niezbyt subtelną i z pewnością nie pozytywną aluzję na temat jej pracy jako medyk.
A zatem proszę bardzo, jak na medyka przystało szła właśnie zadbać o gromowy składzik. Jeśli zostanie rozdeptana przez potwora czy napadnięta przez lisa, proszę przekazać reszcie Klanu, że to nie był jej pomysł. Wyjątkowo pomysłodawcą okazał się kto inny.
Czuła się... dziwnie nie na miejscu, wykraczając poza domowe ziemie. Znała drogę prowadzącą do Grzmiącej Ścieżki i normalnie przemierzyłaby ją raźnym krokiem bez większego zmartwienia, dzisiaj jednak czuła się niczym piszczka wystawiona na pożarcie. Wycofanie się nie wchodziło w grę, powrót do Obozu i prośba o asystę tym bardziej, nie pozostawało więc nic innego, jak zacisnąć zęby i iść dalej.
Aż wreszcie do jej nozdrzy dotarł charakterystyczny smród. Wyłoniła się z Kłującego Gąszczu i oczom pręguski ukazała się ciemna nawierzchnia. Nie zamierzała się na nią pchać, liczyła na to, że w ogóle nic nie sprowokuje takiej myśli, dlatego odwróciła wzrok od ścieżki i skoncentrowała się na poboczu, szukając potwierdzenia, że plotki... nie były tylko plotkami. Nie miała dużo czasu. Powinna być w Obozie.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dla gromowej medyczki należały się oklaski odwagi za to, że zdecydowała się opuścić swoje bezpieczne legowisko. Wyprawa w pobliże Grzmiącej Ścieżki brzmiała ryzykownie, jednak poszukiwanie nieokreślonych przedmiotów z plotek dodawało adrenaliny. Pozostawało mieć nadzieję, że Gwiezdny Klan miał ją w swojej opiece i Gwiezdny Nurt wróci równie zdrowa, jak była na początku swoich poszukiwań. Kotka musiała chwilkę poszukać w rowie, by znaleźć ciekawe znalezisko. Ale jak ten trud się opłacił! Ktoś widocznie miał ją w opiece i docenił jej poświęcenie, gdyż tuż po chwili przed jej oczami pojawiło się coś ciekawego, o stosunkowo sporych rozmiarach. Było na równi z kotką jeśli chodzi o wielkość i wyglądało na trwałe; a przede wszystkim pachniało ziołami. Zawiniątko było opatulone klejącymi warstwami tasiemek dwunogów i przezroczystą siateczką przyklejającą się do futra. Miało kwadratowy kształt, wyglądało na dość sztywne, jednak w jednym z rogów zostało spłaszczone. W tym punkcie na dziwnym materiale było widać zmarszczki. Najprawdopodobniej to tam musiała spaść paczka, gdy zlatywała z grzmiącej ścieżki. Przydałoby się użyć pazurów lub kłów, żeby dostać się do środka, jednak czy kotka podejmie ryzyko?

Nurt: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 21 | Sz: 8 | Zm: 23 | HP: 90 | W: 70
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kroczyła ostrożnie i węszyła intensywnie, ale nic nietypowego nie oddziaływało na jej zmysły. Może te plotki to kompletne bzdury? Może szukała w złym miejscu? Ewentualnie dwunożni (chyba po raz pierwszy) postanowili po sobie posprzątać? Podenerwowana Nurt uniosła głowę rozejrzała się wokoło. Dwunożnych zwykle słyszało się z odległości drzewa albo i lepiej, tyle że dziś poprzednie doświadczenia ani wrodzona pewność siebie nie były po jej stronie. Myślała tylko o tym, że jedna głupia pomyłka mogła na zawsze odciągnąć ją od Gromu.
Całe to poszukiwanie i wysłuchiwanie wątpliwości własnego umysłu trwało zaledwie chwilę, tuż po której kotka natknęła się na dziwny pakunek przypominający opisy zaserwowane przez Daniela. Po prawdzie, nie musiał ich nawet przypominać – wydobywający się z niego zapach stanowił jasną informację, i choć ze względu na jego rozmiary i dziwny wygląd w pierwszej chwili sierść na grzbiecie Gromiaczki uniosła się alarmująco, uderzenia serca później zainteresowanie błysnęło w moment wcześniej zlęknionych oczach.
Obejrzała pudełko z każdej strony, potem chwilę poobserwowała okolicę, po czym z determinacją wydmuchała powietrze nosem i zabrała się do dzieła. Delikatnie wgryzła się w spłaszczony róg i po odkryciu, że jej zęby nie zatrzymały się jak na twardym kamieniu, naprzemiennie kłami i pazurami próbowała przedrzeć się przez tasiemki i dorwać się do zawartości.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Obawy kocicy, choć uzasadnione, nie były do końca słuszne. Nurt bez trudu rozerwała pazurami folijkę z zawiniątka - była to cieniutka, przezroczysta błona, która błyskawicznie zsunęła się z rzeczy dwunogich. Później miała lekki element wyzwania. Tasiemka okazała się twarda, jednak nie wystarczająco twarda, by przetrwać kły kotki. Puściła po zaledwie uderzeniu serca mocowania się, ukazując wnętrze osobliwego prezentu.
Zawartość była skromna, ale biorąc pod uwagę, że była medyczką, zadowalająca. Były w niej dwie rozrzucone rośliny, jednak nie rosły w ziemi, ale jednocześnie rosły w ziemi. Był to wycinek ziemi włożony w czarny, lśniący materiał dwunogich. Wyglądał na cienki i niegroźny. Nurt mogła zauważyć w środku pięć nadających się do zebrania liści jeżyny i kolejne pięć liści krwiściągu. Były łatwe w zebraniu, ot, wystarczyło sięgnąć do środka. Dlaczego dwunodzy porzucali zdrowe i nadające się do użycia zioła?


Nurt: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 21 | Sz: 8 | Zm: 23 | HP: 90 | W: 70-4=66

+10EXP
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poszło szybciej i prościej niż się spodziewała, a kiedy spojrzała na swoją nagrodę, zastygła w bezruchu. Pięć liści łopianu to było nic, zniknięcia pięciu liści gwiazdnicy ze składziku nawet by nie odczuła, ale pięć liści krwiściągu sprawiło, że łzy wezbrały w kącikach jej oczu. Była gotowa po prostu siąść i zacząć płakać z niebotycznej ulgi. Księżyce szukania tego zielska skończyły się fiaskiem, skromne zapasy w lecznicy codziennie – zwłaszcza ostatnio – kłuły ją w sumienie... Dziesięć liści w sumie to nadal nie ogromne zasoby, ale ten mały dodatek wystarczył, by przez Nurt spłynęła kojąca fala spokoju. Na moment wszystko znów było pod kontrolą.
Moment, który nie trwał długo, i medyczka zaraz znów poświęciła uwagę okolicy, żeby po upewnieniu się, że teren był czysty, oberwać liście jeżyny i krwiściągu, a następnie ukryć je w bezpiecznym miejscu, jakby były ziołami zebranymi naturalnie. Może i stres szybko wrócił, jednak świeżo zdobyta motywacja do kontynuowania poszukiwań nadal się jej trzymała, toteż pręguska ominęła rozpakowane pudło i poszła dalej rozglądać się za czymś podobnym do niego.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jakaś opatrzność nad kotką musiała czuwać - bez najmniejszego problemu zebrała zioła i mogła bezpiecznie wykorzystać je do pomocy w Klanie Gromu. Dalsze poszukiwanie również brzmiało jak dobry pomysł. Tuż po chwili poszukiwań kotkę natknęła się na kolejne znalezisko, ale tym razem nie było to nic ziołowego.
Była to roślina, dokładniej kwiat. Miała długie i duże jak na roślinę zielone liście z białymi znaczeniami, który kotka nigdy wcześniej nie mogła zobaczyć w lesie. W identycznym czarnym plastiku co wcześniejsze zioła rosły trzy takie kępki, każdy zakończony osobliwymi pałkami przypominającymi młode szyszki, wydłużone i odchudzone. Rozchodziły się od nich zawiłe białe liście. Może nie nada się jako leczenie, a jako dekoracja do lecznicy?


Nurt: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 21 | Sz: 8 | Zm: 23 | HP: 90 | W: 66/70
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nurt zmarszczyła brwi, kiedy ponownie na coś się natknęła. Co prawda oszczędzono jej konieczności mocowania się z kolejnymi warstwami, żeby odnaleźć pudełeczko z ziemią i roślinką, ale... roślinka nie przypominała żadnego medykamentu, z jakim kiedykolwiek się spotkała. Ostrożnie obwąchała duże liście, później przyjrzała się pałkom, a na koniec białym zakończeniom. Może innym razem wykazałaby więcej zachwytu, dzisiaj jednak miała konkretną misję w głowie, a to znalezisko nijak jej nie urządzało. Po chwili zastanowienia chwyciła zębami za ciemne opakowanie i zaciągnęła całą roślinę niedaleko miejsca, w którym schowała medykamenty, po czym prędziutko wróciła tam, gdzie ją znalazła. Tam obniżyła się na łapach i wznowiła rozglądanie się, kroczek po kroczku sunąc przed siebie. Wychodziło na to, że nie tylko paczki powinny ją interesować... I że samo znalezienie czegoś to dopiero połowa sukcesu. Czasami wręcz jedna trzecia.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nurt bez problemu zebrała kwiatka dekoracyjnego i oddaliła się w poszukiwaniu następnych paczek. Szukała, szukała i... Nic! Cóż, może jej szczęście na moment się wyczerpało? Na horyzoncie było pusto; tylko grzmiąca ścieżka w oddali i ziemia. Ani paczek, ani roślinek. Kotka przechodziła przez kolejne tereny, jednak na próżno. Nic nie mogła znaleźć. Znaleziska na pewno musiał się gdzieś czaić, ale na obecną chwilę było pusto.

Nurt: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 21 | Sz: 8 | Zm: 23 | HP: 90 | W: 66/70
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pustka przed oczami oznaczała większy natłok myśli w głowie, większy natłok oznaczał z kolei więcej przystanków i nerwowego błądzenia wzrokiem po okolicy. Okolicy, która, jakby chciała ją obśmiać, była niesamowicie spokojna, nawet pomimo bliskości Grzmiącej Ścieżki. Pręgusce przeszło przez myśl, że może powinna się zrelaksować.
A może właśnie to tylko czekało na taki moment.
Nurt co prawda nie wiedziała, czym było to, ale nie brakowało jej pomysłów, czym mogło być.
Przystanęła, odetchnęła, w kilku dosadnych słowach nakazała sobie się ogarnąć i szła dalej, ciut bardziej wyprostowana, choć z niespokojnie kołyszącym się ogonem. Na kimś z jej wprawą w wędrowaniu w dziwnych miejscach taka drobna wycieczka nie powinna robić wrażenia.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niestety, ponownie nie były to zioła.
Nurt błądziła tym razem o wiele krócej. Dość prędko wyszła z pustego miejsca, trafiającym tym samym na kwiatek ozdobny dwunogich. Tak jak pozostałe rośliny, była zapakowana w czarny plastik i wystawała niewiele nad niego. Była dość niska i w barwie czerwonoróżowej. Liście rośliny były podłużne, w kształcie trójkąta. Po środku przebiegało przez nie zielone pasmo koloru, z boku zaś zdobiły je liczne, malutkie kolce, które zdecydowanie mogły skaleczyć kotkę. Nurt z pewnością wcześniej nie widziała czegoś takiego w lesie i po zapachu czuła, że raczej marne z tego zioła. Ale może się przyda?


Nurt: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 21 | Sz: 8 | Zm: 23 | HP: 90 | W: 66/70
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Napotkała kolejny pojemniczek z ziemią i uwięzioną w nim roślinką, i ponownie nie kojarzyła niczego podobnego. Ale tak jak poprzednia zdobycz cieszyła oko, tak ta sprawiała wrażenie... dziwacznej oraz niebezpiecznej; popielata wolałaby uniknąć spotkania bliskiego stopnia z jej kolcami. One, w połączeniu z kolorem i niepokojącym kształtem liści, sprawiły, że przelotnie zastanowiła się, czy nie miała do czynienia z jakąś obcą trucizną. Nie spodobała jej się ta myśl i nie spodobała się roślina, dlatego dała zgrabnego susa nad nią i żwawym krokiem podreptała dalej. Nawet jeśli właśnie porzuciła zioło, bez wiedzy o nim na nic by się nie zdało. Pozostawało mieć nadzieję, że cokolwiek użytecznego się tutaj jeszcze ostało i nie oddalała się coraz bardziej od Gromu po nic. Gdyby nie pierwsze znalezisko, dawno byłaby w drodze do domu; dzięki niemu (a może przez nie) wypatrywała dalej.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tym razem było o wiele lepiej. Na oczach kotki wreszcie pojawiła się paczka. Gdy podeszła do niej bliżej, zauważyła, że rozmiar był wręcz identyczny co do pierwszej paczki. Był prawie na równi z kotką i pachniał na wypchany ziołami. Ponownie, poza kartonową warstwą, obklejona była jeszcze warstwą taśmy zabezpieczającej i folijką. Była przewrócona do góry nogami, z powygniatanymi rogami z jednej strony. Kotka wokół nie widziała już więcej paczek, a więc ta będzie najprawdopodobniej jej ostatnią na dziś. Czy chciała zajrzeć do środka? Już raz przebiła się przez zabezpieczenia dwunożnych, więc teraz nie mogło być gorzej, prawda?

Nurt: lvl: 7 | S: 17 | Zr: 21 | Sz: 8 | Zm: 23 | HP: 90 | W: 66/70
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości