Logo Artemidy
Rząd Drzew
— Ty jesteś wojowniczką? — kojarzył zasady klanowe. Ci co prosili o pomoc byli wylewni, opowiadali, opisywali, dzielili się dużą dozą informacji — zresztą, po co pytam… na pewno jesteś — zaśmiał się. Krótko, z lekką chrypką.
Czapla miała ewidentnie więcej za uszami, aniżeli się z nimi podzieliła. Oczywiście, że Lucyfer nie zamierzał owych informacji zachować tylko i wyłącznie dla siebie… no chyba, że świeża członkini gangu zadba, by ten nie miał potrzeby rozprzestrzeniać dalej owych informacji.
— Kotkę tę często widuję… — zaczął, w głowie układając co dokładnie chciałby powiedzieć. Poruszył wąsami podejmując decyzję… — …chyba należy do jakiegoś… gangu — czy był to strzał w kolano? Zważywszy iż nie mieli kontaktu z Wiewiórem, Łom również się nie odzywał, a on zaczynał odczuwać jak jego autorytet podupada. Odkrycie gangu mogło być więc ryzykowne… acz była szansa na jakieś korzyści… nie?
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Już miała mu odpowiadać, ale wtedy dokończył zdanie, trafnie zresztą. Na pewno była wojowniczką. W rzeczy samej. I to najlepszą, jakiej mógł doświadczyć ten las. Nie wiedziała, czy to było szczere z jego strony, czy po prostu chciał jej się przypodobać, natomiast nie było to w tym momencie ważne, bo akurat pod tym względem nie potrzebowała komplementów, rzeczywistość była oczywista.
– Gangu? Co to jest? – spytała, wyraźnie zmieszana. To jedno z tych słów, którego nie słyszała wcześniej. Ale skoro chodziło o Chlapkę, musiała się dowiedzieć.
LVL 7 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Nie wiesz co to gang? — jego brwi drgnęły, a on rzeczywiście się zmieszał. Czyżby koty, którym pomagali wrócić do klanów, aż tak nie dzielili się kto i jak im pomógł uciec od ludzi? Zabawne, bardzo zabawne.
Lucyfer aż wstał, spojrzał w lewo, potem w prawo, a potem nieco się nachylił, jakoby właśnie dzielił się informacją ważną, może i niebezpieczną.
— Niebezpieczna grupa kotów… — głos odrobinę ściszył — mają swoich członków niemal wszędzie — wyprostował się, po czym zaśmiał się krótko, byle tylko podkreślić jak wielki stres go aktualnie ogarnął — taki kot jak ja musi uważać — delikatny, niegroźny…
— Potrafią napaść kota w biały dzień, okraść, pobić… nie patrzą nawet czy to niewinne, małe kociątko… —
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Słuchała jego słów z pewnym dystansem. Może i miał rację, może była to niebezpieczna grupa kotów, ale z drugiej strony – istniała również możliwość, że wyolbrzymiał. Zresztą, w jaki sposób ze wszystkich kotów to właśnie Chlapka wkupiłaby się w łaski tak groźnej grupy? W sumie mogła to sobie wyobrazić.
– W co ona się wpakowała – skomentowała cicho. Ciężko powiedzieć, czy mówiła to z pogardą czy może jakimś głęboko schowanym współczuciem. – Ale nie dziwi mnie jej wybór. Zawsze chciała pokazać, jaka to nie jest groźna… ale nigdy skutecznie.
LVL 7 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gang był znany na osiedlu… pora i by w lesie ziarenko zostało zasiane. Kto wie… może ta kotka przekaże wiadomość dalej, poczta pantoflowa zrobi swoje i więcej kotów dowie się o grupie kotów z osiedla.
— Może jest im coś winna? Może moja pomoc w ucieczce sprowadziła ją na złą drogę… Och… może gdybym jej nie pomagał, nie zaczęłaby się z nimi zadawać — gdybanie, gdybanie… Jak bardzo szczere? A jak bardzo fałszywe? — …a może opuściła Klan by do nich dołączyć? Nic u was nie mówią? Nic nie wiedzą? — logiczne było czemu się interesował. Mieszkał w końcu na osiedlu! Wiadomym było, iż się martwił.
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Kolejny dzień, kolejna wędrówka za miasto, tym razem bez towarzystwa rodzeństwa, które skupiało się na poszukiwaniu roślin w mieście. Bury kierował się w stronę pszczelich domków, idąc wzdłuż całego szeregu rosnących tu drzew iglastych o nieznanej mu nazwie. Widział już wcześniej takie, ale nikt kogo spotkał na swojej drodze nie potrafił mu odpowiedzieć na pytanie o ich imię. Może jeszcze kiedyś trafi na kogoś takiego.
  Nie do końca trzymał nos przy ziemi, ale przesuwał się po cichu i rozglądał czujnie na boki w poszukiwaniu zwierzyny lub potencjalnych zagrożeń. Zanim dotrze do pszczół mógłby coś przegryźć, został mu jeszcze kawałek drogi, a potem cała droga z powrotem. Eh, niezłe mięśnie sobie wyrobią przez to przechodzenie przez most za ziołami. Czemu ludzie nie mogą po prostu wszystkiego hodować u siebie w ogródkach?
LVL 5 395 / 400
MedLVL 5 205 / 700
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dla Jamesa spacery były chyba już zupełną normą. Nie pamiętał kiedy ostatnio został w jakimkolwiek miejscu na dłużej, niż ledwo pół dnia... Rzecz jasna, jeśli pogoda dopisywała i sam czuł się dobrze. Jakiś czas temu łapy tak go bolały od chodzenia, że musiał zrobić sobie kilkudniową przerwę od dłuższych spacerów. Akurat jak było ciepło! Okropne!
Być może było lepiej być chorym wtedy, niż teraz. W innym wypadku - kto wie - może nie trafiłby na Babie Lato? Wpierw chwilę się mu przyglądał, nim uśmiechnął się lekko.
- Proszę, proszę! Kogo łapy przyniosły? - zagadał wesoło po upewnieniu się, że to znajomy mu kocur. - Wszystko w porządku? Jak tam się trzymasz?
Dopytał chwilę później. Nie sądził, żeby coś mu było, ale uprzejmie było spytać.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  — Żejms! — Odpowiedział na przywitanie i wyprostował się, wyszukiwanie zwierzyny porzucone na rzecz pogawędki. No tak, w tej właśnie okolicy spotkał go jakiś czas temu. Pewnie został tu na dłużej, kawałek od granicy Cienia, żeby nie ryzykować kolejnej potyczki. Na pierwszy rzut oka wyglądał dokładnie tak, jakiego go zapamiętał. Dla ich stylu życia to bardzo dobra informacja. — Tylko jednego starego kocura. Jakoś się żyje, dziękuję. A ty? Jak tam twoje poszukiwania mysiej żółci?
  W życiu by się do tego nie przyznał, ale zżerała go ciekawość, czy pospieszne lekcje na coś się kocurowi przydały. Ewidentnie nie pomylił pokrzywy z czymś trującym, skoro właśnie tu stał – a może po prostu nie próbował, to właściwie też dobrze dla niego – a więc czy niepotrzebnie się martwił? W praktyce nigdy wcześniej, przed dotarciem do miasta, nie uczył nikogo o roślinach, bo nie miał kogo; a w mieście nie trafił jeszcze drugi raz na kota któremu coś powiedział. Może poza Pisklęciem, ale to nie była idealna okazja do pogaduszek. Jego kolega z różową obrożą przepadł jak kamień w wodę, kolorowej chustki też jak dotąd nie widział. Co gorsza, Ślimaczek też nie, i to od dłuższego czasu (to mu przypomniało, że miał się wybrać na poszukiwanie tego jeziora). Padło na Żejmsa.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 5 205 / 700
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Dość... nijak. Nie miałem czasu się tym zająć - uśmiechnął się przepraszająco. Faktycznie - uciekło mu to z głowy! Ale to nie szkodzi, do tej pory nie złapał ani jednego kleszcza... ani też nie miał żadnego powodu, by specjalnie skupiać się na poszukiwaniach. Chociaż, w sumie może powinien był? Lepsze to niż gnicie gdzieś w legowisku. Głównie tym właśnie był tak piekielnie bardzo zajęty... - ...Ale pamiętam co i jak, w razie czego.
Zapewnił zaraz z lekkim uśmiechem. Nie myślał o tym, że miałby się pomylić, czy że starszy się obawiał - bardziej się martwił, że jego robienie zupełnie niczego mogłoby kolegę jakoś urazić! W końcu skoro poświęcił mu czas i go uczył, to nieco niemiłym byłoby mieć to gdzieś... no nie?
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Odwzajemnił delikatny uśmiech i otrzepał futro, siadając przed swoim rozmówcą na miękkiej trawie.
  — Mam nadzieję! To cenna wiedza, za powtarzanie się musiałbym zażądać od ciebie opłat w liściach jeżyn. — Mrugnął jednym okiem i uniósł kąciki pyska wyżej. Ładna pogoda i lepsza sytuacja życiowa zrobiły z niego mniejszego gbura niż jeszcze kilka księżycy temu. To, a zapewne i jedna kotka... której dawno nie widział.
  — Jak tam ciebie życie traktuje? Nie spodziewałem się na ciebie trafić drugi raz. Mieszkasz w tej okolicy? Jak mówiłeś to przepraszam, zupełnie wypadło mi z głowy... Poza miastem dużo kotów przechodzi z miejsca na miejsce, rozumiesz.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 5 205 / 700
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Ha! Mógłbym je załatwić - o ile w ogóle by wiedział gdzie ich szukać. I jak dokładnie wyglądają. I że w ogóle o tej porze roku są gdziekolwiek! No, ale... nie sądził, że Babie Lato będzie mu kazał ich szukać teraz tak po prostu, tylko za odpowiedź że w razie czego by się postarał je znaleźć. Jeśli jednak będzie musiał, to... poszuka. Nie miał nic lepszego do roboty i tak w ciągu dni.
- Nieopodal - łypnął na boki. Chyba sam nie wiedział gdzie mieszka?! - Nie przejmuj się. Na dobrą sprawę, śpię gdzie mi się zachce. Jakoś... nie czuję przywiązania do swojego miejsca.
Uśmiechnął się krzywo. Sam był mieszczuchem nie tak dawno temu. Tych kilka księżyców nie sprawiało, że był nagle innym kotem. Może jedynie odrobinę mniej smutnym.
- Nie ma mi źle - rzucił zaraz w odpowiedzi. - Jedynie kości dobrze byłoby rozprostować czasem w inny sposób, niż chodząc. Nie, żebym narzekał na brak...nagłych treningów.
Bo nadal pamiętał starcie z Senną Marą, brr!
- Ale rozumiesz. Czasem się kotu chce poprzepychać - a James, akurat, nie miał chyba na to szans niemal nigdy. Jego krąg znajomych był ograniczony i z reguły ciągnął do Klanów - nie było szans tam z nikim się nagle spotkać!
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  — Widziałeś je gdzieś w pobliżu? — Zastrzygł uchem i obrócił je w stronę kocura. Jedyne jeżyny które widział od przeprowadzki to były te, które podrapały go na cmentarzu, a tam nie zamierzał wracać. Na litość, musiały tu rosnąć jeszcze jakieś. Jeżeli piaskowy na nie trafił, to mogło by rozwiązać ich predykament z medykamentem.
  — A myślałem, że nie lubisz walczyć? — Po jego zdegustowaniu atakiem Cienia wziął go za pacyfistę, najwyraźniej jednak się mylił. — Rozumiem. Nie tak dawno mieszkałem z daleka od rodzeństwa, bardzo dziwne uczucie, tak bez spontanicznych przepychanek... Nikt ci nie wsadza ogona w oko od rana. — Przewrócił oczami, ale bura mordka rozpromieniła się, kiedy o tym mówił. — Jeśli masz moment, możesz potrenować na starym kocurze. Tylko schowaj pazury, wystarczy mi blizn do końca życia.
  Jak dotąd nie ruszył się z miejsca, jedynie śledził wzrokiem ruchy Żejmsa. Ile czasu minęło od jego ostatniej potyczki z innym kotem? Dość sporo, tak mu się wydawało, bo nie potrafił konkretnej sytuacji przywołać z pamięci. Hmm.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 5 205 / 700
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- ...Pojęcia nie mam - uśmiechnął się przepraszająco. No, bo teraz było to nieco niezręczne, jak miał załatwić coś, co mówił że mógłby, gdy w sumie nie wiedział jak to wygląda...! Przypał! - Ale gdybyś mi powiedział jak wyglądają, to mógłbym powiedzieć.
Machnął łbem.
- Nie lubię - przyznał spokojnie. - Ale czym innym jest się rozruszać, a czym innym po prostu okładać kogoś tak o, bez żadnego ostrzeżenia i zgody...
Bo to było zupełnie co innego! Gdyby ktoś po prostu na niego skoczył, nie miałby zamiaru walczyć! Ale tak o, pobawić się...
- Och, nie mów tak o sobie. Masz jeszcze co najmniej... pięćdziesiąt księżyców do przeżycia - rzucił. Nieco okrutne tak mało mówić, ale... to i tak dużo. Babie Lato był stary. - Gotowy?
Uniósł jedną brew. Jeśli tak by było, spróbowałby podskoczyć do niego i trzepnąć łapką o jego uszko.

Rolling 1d10+2: 6 +2 = 8
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  — Paskudnie kolczaste, niskie krzaczki. Mają takie ząbkowane liście, a pod koniec lata będą i granatowe owoce. — Wyjaśnił pokrótce. — Czasami można je znaleźć w pobliżu ludzkich domów, ale lubią też rosnąć dziko w lasach. Jak kiedyś znajdę, a potem znajdę i ciebie, to ci pokażę. — Miauknął. Wątpił w tak szczęśliwy zbieg okoliczności, ale kto wie? W mieście, i poza nim, czasem działy się różne dziwne rzeczy.
  — Tu masz rację, to prawda. Nigdy nie lubiłem pobudek ze sparingiem od rana. — Uniósł kącik mordki w krzywym uśmiechu. — O, to optymistyczna wersja. —Zaśmiał się lekko. — Dziękuję! Zobaczymy, czy będziesz miał rację.
  Strzepnął ogonem i podniósł się na równe łapy, stając w wyuczonej pozycji do walki. Ugiąć łapy, położyć uszy, trzymać się blisko ziemi. Skinął głową, oznajmiając, że jest gotowy i przygotował się na pierwszy atak. Ten nadszedł bardzo szybko, w postaci pacnięcia w ucho. W porządku, zaczynają łagodnie. W odwecie bury postanowił pacnąć kocura w pobliskie udo całą łapą.
Rolling 1d10+3: 6 +3 = 9
LVL 5 395 / 400
MedLVL 5 205 / 700
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pomachał głową. Spróbuje zapamiętać, chociaż na dobrą sprawę, trudno było mu powiedzieć czy faktycznie zostanie mu to w łebku. Na ten moment raczej nie miało zamiaru mu to wychodzić z głowy, ale... no, kto wie co będzie za dzień czy dwa! Akurat te zioło nie brzmiało jakoś... wyjątkowo. Jego zdaniem przynajmniej, więc tym trudniej było mu założyć, czy uda mu się je zapamiętać.

Walka zaczęła się całkiem normalnie. Szczerze mówiąc, szli łeb w łeb - czyli tak jak się spodziewał, że mogłoby iść. Oboje się trafili, nijak mocno. James przyjął uderzenie w udo, następnie samemu celując w ogon starszego. Miał zamiar lekko złapać za jego ogon i pociągnąć!
Rolling 1d10+2: 5 +2 = 7
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości