Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Zmarszczył nos. Kolejna śmierdząca roślina i to nawet nie czosnek. Może i to i ta poprzednia roślina działały tak samo, odstraszając pchły swoim zapachem? Warte spróbowania. Matko, będzie musiał na to wszystko wykopać jakiś inny schowek, jeśli odłoży je w jaskini to się udusi.
Najbardziej śmierdzącą częścią zdawał się być korzeń, więc znając życie to on właśnie nadawał się do użycia. Bury zabrał się za ostrożne wykopywanie białawych korzeni, starając się oddychać bardziej mordką niż nosem. Zajęło to chwilę, a zapach tylko się wzmagał, ale coś powinno się dać zebrać... Po chwili zastanowienia, skończywszy prace wykopaliskowe, zabrał się za zrywanie liści. Te przynajmniej tak nie cuchnęły, a może łatwiej będzie roślinę zidentyfikować komuś innemu. Wyglądały na dość charakterystyczne.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Zbieranie śmierdzących korzeni nie należało do najprzyjemniejszych zajęć, ale udało się ich wykopać całkiem sporo, bo aż dziesięć kawałków z którymi prawdopodobnie dało się co zrobić. Z liśćmi było nieco gorzej, ale ostatecznie i tak Babie Lato zgromadził ich siedem sztuk. Czy było to dla niego rozwijające doświadczenie? Przynajmnuej powinno takie być.
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Otrzepał się z piasku, szczególnie łapy, dziękując faktowi, że były pokryte ciemną sierścią i nie wyglądały na aż tak brudne. Korzenie i liście trafiły do nory obok poprzednich zdobyczy. Kupka ziół rosła, mógł być zadowolony z siebie. Gdyby tylko wiedział do czego używać większości z nich... Ruszył na dalsze poszukiwania pokrzyw. Jeszcze jeden taki zbiór by mu się przydał, potem może zacząć myśleć o jakimś obiedzie.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Całkiem szczęśliwie układał się ten dzień dla Babiego Lata. Co chwilę trafiało się jakieś zioło, omijały go wszelkie nieprzyjemności i najwyraźniej tak miało być dalej.
Przed kocurem rzeczywiście pojawiła się po chwili kolejna pokrzywa. Jeśli zbierze wszystko i z niej, z pewnością będzie miał zapasy wystarczające, by wyleczyć wiele kotów.
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Hurra! Uśmiechnął się delikatnie na widok kolejnej pokrzywy i podszedł do zioła, oceniając jego przydatność. Pomimo leżącego wokół śniegu wyglądało zdrowo, więc zabrał się za zbiór liści i nasion. Idealnie w czas, bo jego żołądek powoli zaczynał domagać się jedzenia.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Tym razem, po dokładniejszym przyjrzeniu się liście rośliny nie wyglądały najlepiej. Tylko sześć z nich mogło się nadawać do leczenia kotów. Za to kwestia nasion wyglądała zdecydowanie lepiej - Babiemu Latu udało się ich uzyskać aż trzynaście, tym dałoby się wyleczyć już całkiem pokaźną grupę chorych.
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Poruszył wąsami. Szkoda trochę tych liści, ale dobrze że chociaż parę niezmarzniętych udało mu się zerwać. Za to nasion miał tyle, że spokojnie starczy całej rodzinie do końca życia. Odniósł swoje zbiory do tymczasowego składzika w norze i przysiadł na moment. Czternaście liści... tyle powinno mu starczyć. Ten śnieg musi kiedyś stopnieć, a wtedy pójdą szukać pokrzyw wszyscy razem. Tak, tyle starczy. Mógł zająć się obiadem.
Podniósł się z ziemi i kolejny raz wyruszył powolnym krokiem przed siebie, ale tym razem rozglądając się za zwierzyną.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Póki co las był spokojny, bez jakichkolwiek oznak na to, że znajdowało się tu inne stworzenie poza Babim Latem. Może jednak było to lepsze miejsce do szukania ziół niż zwierzyny? W tym momencie kocur nie widział akurat ani jednego, ani drugiego.
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Szedł dalej, rozglądając się uważnie na boki. Coś musiało tutaj mieszkać. Najlepiej jakaś drobna zwierzyna, nie taka z rodzaju tych, które rzucają się z zębami i pazurami na kota przechodzącego obok. Może jakaś mysz, wiewiórka, coś takiego? Strzepnął uchem i kontynuował poszukiwania.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Tym razem poszukiwania można było uznać za sukces. Po kolejnej chwili spaceru przez las, Babie Lato mógł dostrzec niewielką istotę, która również musiała wybrać się akurat na poszukiwanie pożywienia.
Orzesznica musiała niedawno wybudzić się ze snu, który trwał przez całą śnieżną porę i teraz węszyła, starając się zorientować w otaczającym ją świecie.
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Niewielka to była przekąska ale zawsze coś na ząb, daleki był więc od narzekania. Bury przylgnął do ziemi i przeniósł swój ciężar na tylne łapy. Potem ostrożnie, zerkając co jakiś czas pod swoje łapy, zaczął się skradać w kierunku zwierzątka. Kiedy znalazł się wystarczająco blisko, zatrzymał się na dwa uderzenia serca, wymierzył i skoczył, próbując przygwoździć orzesznicę do ziemi i szybko zabić.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Stworzonko okazała się bardziej uważne, niż możnaby się spodziewać. Nim Babie Lato zdążył się zbliżyć do orzesznicy, ta już zorientowała się o jego obecności i popędziła ile sił w łapkach do swojej kryjówki. I już jej nie było, nie pozostał po niej nawet ślad, a tym bardziej żadne szanse, by jeszcze ją dosięgnąć.
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Parsknął z niedowierzaniem. Z przekąski w postaci orzesznicy nici, ale na pewno nie mogła być jedyną zwierzyną w tej okolicy. Ruszył dalej, rozglądając się dokładnie po okolicznych krzakach i zaspach.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Czy Babiemu Latu zależało na pożywieniu, czy medykamentach, w tym momencie nie miało tak dużego znaczenia. Miał bowiem to szczęście trafić na dwa w jednym - mysz, która chyba akurat znalazła coś interesującego w ziemi, mogła się przydać na kilka sposobów. Zarówno jak i posiłek, jak i źródło żółci potrzebnej do odganiania kleszczy. Tylko na który sposób kocur postanowi ją wykorzystać?
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
O! Szkoda było by nie skorzystać, nawet jeśli jego zapasy żółci były całkiem spore. Niedługo zacznie się sezon na kleszcze i każda mysz się wtedy przyda. Lepiej mieć większy zapas niż szukać ich potem z kleszczowym kolegą.
Kocur zatrzymał się obserwując mysz przez moment, a potem pochylił, przyjmując pozycję łowiecką. Zanim w ogóle poruszył się z miejsca kontrolnie spojrzał pod swoje łapy, czy nie było tam żadnych gałązek które mogłyby uprzedzić zwierzynę o jego obecności. Runo wyglądało na niezdradliwe, więc przeniósł swój ciężar na tylne łapy i zaczął powoli skradać w stronę myszy. Chciał podejść na tyle blisko, żeby swobodnie na nią skoczyć, zabić jednym ugryzieniem i ostrożnie wyjąć żółć.