Na pewno nie budzi w pobratymcach strachu. Agrest to mały wielkości kot o zadbanej i zawsze czystej rudej krótkiej sierści i z tygrysimi pręgami. Jest mniejszy od kotów w swoim wieku i od rodzeństwa, przypomina raczej kota mającego 6 księżyców a nie 12. Nie ma żadnych białych łatek na ogonie albo reszcie ciała, nawet łapki i pyszczek ma całkiem rude. Nie jest ani gruby ani chudy, raczej jest w sam raz żeby dołączyć do grupy przeciętnych osobników. Jego oczy są żółtopomarańczowe, nogi i ogon są krótkie, a uszy małe. Ma za to długie jasne wąsy.
Agrest jest wesołym optymistą i marzycielem. Jest łagodny, miły i przyjacielski, a także ciekawski. Interesuje się historią klanu cienia i przeszłością, lubi też słuchać o Gwiezdnym Klanie. Boi się większych od siebie kotów i ma problemy z nieśmiałością, najlepiej czuje się w pobliżu swojej rodziny, bądź rówieśników. Nigdy nie odmówi dobrej zabawy, czasami jest lekkomyślny i nieostrożny więc łatwo go sprowokować do zrobienia czegoś głupiego na przykład do wejścia na bardzo wysokie drzewo, jedynym wyjątkiem jest walka bo tej bardzo nie lubi. Zawsze się boi, że stanie mu się krzywda.
Mistrz: Bezsenna Noc||Czosnkowy Kieł Płeć: kotka Matka: Drobny Ptak [*] Ojciec: Lamparci Płomień Partner: Jedna z Gwiazd [Słodki Język]
Odkąd tylko jej sytuacja się poprawiła oraz gdy stała się partnerką Słodkiego Języka, ponownie pozwoliła sobie na zjedzenie większej porcji jedzenia. Z czasem, ponownie zaczęła wyglądać normalnie, zadowolona, że ma u boku pointa, ponownie odzyskała blask w żółtozielonych tęczówkach. Och tak tak! Szylkretowe futro zaczęło już nawet lekko połyskiwać w słońcu, takie jest czyste. Widać, że zdecydowanie wzięła przykład ze zmarłej siostry, Jałowcowej Łapy. No... i to w sumie chyba tyle, co się zmieniło.
>>Rany i blizny
No widzicie, wszystko dało się zmienić. Odkąd tylko stanęła u boku Słodkiego Języka, wróciła radość i szczęście. Na jej mordce ponownie zakwitł uśmiech a rozmowa z kotami nie była już uciążliwa. Od wyprawy na osiedle, podczas której samotnik porwał jej syna, kotka stała się jednak zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do córki. Poza tym, nauczyła się również czasem powiedzieć "nie", nie mając nawet zamiaru popełnić ponownie tego samego błędu co niegdyś.