Jest starsza. Grubsza, z burym futerkiem z rozmazaną plamą na plecach, pręgami, które im wyżej się pięły, tym były mniej widoczne oraz pręgami na pysku oraz ogonie w kolorze bliskim czerni. Pręgi na czole kotki układają się w literkę "M" oraz wyżej twoją pasy. Pomiędzy oczami oprócz wcześniej wymienionych pręg znajdują się także po trzy dłuższe pasy, jedne usadowione najwyżej dotykają dolnych powiek, zaś tamte dwie pną się aby złapać się nosa, jednak bez powodzenia. Uszy dość trójkątne, ogon długi i puszysty. Dodatkowo na pysku znajduje się jaśniejsza plama. Jej oczy są szaro-niebieskie, chociaż o wyraźniejszej barwie niż te kocięce. Nos, małżowina uszna oraz jej poduszki łap są w kolorze różowo-szarym. Chód kotki trochę się ustabilizował, jednak nadal trochę zbyt łagodnie chodzi. Ciągle źle na nich stawała, przez co mogą sprawiać wrażenie, jakby były trochę wykręcone.
Nic się nie zmieniło, oprócz tego, że ukazało się że jej się nie da nic nauczyć. Coś może jej wyparować z głowy do końca dnia, jak czasem mogło się zdarzyć po treningach z Ciemniejącym Niebem. Bujająca w obłokach, choć coraz to mniej, miła, rozważna, jednak trudno jej się skupić i kogoś wysłuchać, przyjacielska, optymistka. Pełna wyobraźni oraz dziecinności, która często się zdarza, że staje ponad jej rozwagą. Teraz jednak jest samotna... i zatraca w sobie tą dziecinność. Ale może jeszcze kogoś tu spotka.
Płomień, nie wiem, czy zapomniałaś czy co, ale Ciemniejący i Klon nie zgodzili się na miejsce w miocie.
Btw, mam zaakceptowane kp ^^
<table><td></td>
<td><p align="center">I leftthe...,countryforthe.,..c i t y thought IwassmartbutIwassilly I should'veknownI'd getintroublebeingso green I've..lived..my..life..and..I'm..only,..eighteen</p></td></table>
Mistrz: Nie jest moim mistrzem! (Poranny Szron) Płeć: kotka Matka: Świerkowa Igła Ojciec: Łaciata Skóra Partner: plany zemsty
Mała rudą koścista kotka z białymi uszami przy końcówka, długi, mały ogon z trzema białymi plamami i zielonymi oczami.
{W KP}
Brak
Ale no dobrze ale na rezerwę mogą mnie dac
Hello, I'm Flamepaw. YouTube know wat? Everybody leaves me for StarClan's Sake! I'm lost. No body likes to hear of those things of the past. I'm cursed. Everybody I love Will die and I Will live...
(Admini.... Mam dość....)
Jest starsza. Grubsza, z burym futerkiem z rozmazaną plamą na plecach, pręgami, które im wyżej się pięły, tym były mniej widoczne oraz pręgami na pysku oraz ogonie w kolorze bliskim czerni. Pręgi na czole kotki układają się w literkę "M" oraz wyżej twoją pasy. Pomiędzy oczami oprócz wcześniej wymienionych pręg znajdują się także po trzy dłuższe pasy, jedne usadowione najwyżej dotykają dolnych powiek, zaś tamte dwie pną się aby złapać się nosa, jednak bez powodzenia. Uszy dość trójkątne, ogon długi i puszysty. Dodatkowo na pysku znajduje się jaśniejsza plama. Jej oczy są szaro-niebieskie, chociaż o wyraźniejszej barwie niż te kocięce. Nos, małżowina uszna oraz jej poduszki łap są w kolorze różowo-szarym. Chód kotki trochę się ustabilizował, jednak nadal trochę zbyt łagodnie chodzi. Ciągle źle na nich stawała, przez co mogą sprawiać wrażenie, jakby były trochę wykręcone.
Nic się nie zmieniło, oprócz tego, że ukazało się że jej się nie da nic nauczyć. Coś może jej wyparować z głowy do końca dnia, jak czasem mogło się zdarzyć po treningach z Ciemniejącym Niebem. Bujająca w obłokach, choć coraz to mniej, miła, rozważna, jednak trudno jej się skupić i kogoś wysłuchać, przyjacielska, optymistka. Pełna wyobraźni oraz dziecinności, która często się zdarza, że staje ponad jej rozwagą. Teraz jednak jest samotna... i zatraca w sobie tą dziecinność. Ale może jeszcze kogoś tu spotka.
Nie dadzą cię na rezerwę, bo nie chcą cię w miocie w ogóle, a nic nie zrobi ci siedzenie na liście rezerwowych, kiedy a) jutro jest poród b) klon nie chce więcej dziecie c) nie chcą cię w miocie
<table><td></td>
<td><p align="center">I leftthe...,countryforthe.,..c i t y thought IwassmartbutIwassilly I should'veknownI'd getintroublebeingso green I've..lived..my..life..and..I'm..only,..eighteen</p></td></table>
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
podobnie jak wygląd, jej charakter przeszedł zmiany. podczas dochodzenia do siebie po walce z samotnikiem miała wiele czasu na przemyślenia, co miało na nią zaskakująco dobry wpływ, być może przez towarzystwo, jakie miała. w efekcie nie tylko jej ciało, jak i jej umysł przeszły przez proces leczenia, dzięki czemu jest w pewnym sensie weselsza. nadal jest mocno wyciszonym kotem, jednak znacznie łatwiej jest się jej uśmiechać. wciąż jest bezpośrednia w swoich słowach, często nie przejmując się tym, jak może to wpłynąć na jej rozmówców, ale zaskakująco nabrała nieco charakteru, więc zdarzy jej się dogryzać innym tu i ówdzie, oczywiście oczekując tego samego w swoją stronę. są to jednak niegroźne uszczypnięcia, nie obrazy. zdecydowanie chętniej też rozmawia, a jej ciekawość została na nowo rozpalona i nie boi się pytać, jeśli coś ją zainteresuje. nadal zostało w niej jednak wiele mniejszych lub większych problemów, z którymi ciężko jej sobie poradzić, jak strach przed opuszczeniem przez bliskich czy problemy ze snem.
Obietnica działa tylko wtedy, kiedy ignorujecie jej posty, żeby nie wyglądało to tak, jakbyście sami z sobą pisali
there's so much more here, a life worth living and with time you drown the FEELING out it's so n o s t a l g i c maybe all the love was worth the pain?
Kotka ma krótką sierść w kolorze intensywnie rudym, pokrytą nieco ciemniejszymi pręgami (pręgowanie tygrysie). Charakterystycznego wyglądu dodaje jej biały pyszczek oraz ciemniejszy kolor końcówek uszu. Jest nieco większa i mocniej zbudowana niż przeciętne kotki w jej wieku. Oczy ma koloru bursztynowego. Od innych kotów łatwo można ją rozpoznać patrząc na jej puchaty ogon, który nienaturalnie przekrzywia się w lewo. Od urodzenia przeszkadzał on kotce w swobodnym poruszaniu się - został jednak naprawiony przez medyka i od tego czasu funkcjonuje prawidłowo, jednak wygląda nieco inaczej niż ogony innych kotów. W dodatku zdarza się jej być nieco niezdarną, ponieważ jej rozwój przebiegał inaczej niż u przeciętnego kociaka.
Z nieco wycofanej, nieśmiałej kotki przeistoczyła się w jedną z najodważniejszych kocic w Klanie Rzeki - o ile nie w całym lesie. Nie jest może zbyt wygadana czy charyzmatyczna, ale zdecydowanie nie boi się wyrażać swojej opinii, a jej wypowiedzi są zawsze przemyślane. Przez zdecydowaną większość swojego życia na pierwszym miejscu stawiała sprawy Klanu Rzeki i jest gotowa do poświęceń, co niejednokrotnie udowodniła ratując życia współklanowiczom. Po przejściu do Starszyzny jednak przestała być na bieżąco ze sprawami Klanu, skupiając się bardziej na swojej rodzinie.
Gradowy Podmuch (KW), Bagienna Trzcina (KC), Dymne Niebo (KC), Kamienny Potok (KG), Niski Krok (GK), Lady (P/Z), Kacza Łapa (KR)
Przepraszam, jestem zmuszona zrezygnować. Niestety nie dostałam zgody, według administracji moja gra na forum nie jest wystarczająco aktywna.
Przykro mi, że tak wyszło, miałam wymyślony cały koncept a jak tylko będę mieć nieco luźniejszy grafik na studiach będę miała mnóstwo czasu na posty...
Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Nosiłam wdechy takich, wdechy takich, wdechy takich cnych
Nosiłam gnojów jak but głupich, tych do cna, tych do cna złych.
Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
Zagłusza swoje problemy i rozterki skupianiem się na swoich obowiązkach. Obecnie zrezygnowała z części patroli, ograniczając się jedynie do tych niezbędnych, by móc opiekować się lecznicą oraz kotami w niej się znajdującymi. Stara się, aby dodatkowe obowiązki nie odbiły się na jej terminatorach, co się jej udaje. Obecnie stara się wzbudzić część utraconej wrażliwości, aby móc lepiej pomagać członkom klanu po sytuacji z Ognistym Żarem, a także uczy się dobierać odpowiednie słowa i rozwiązywać problemy innymi sposobami, niż zazwyczaj.
Rozumiem, że rezygnujesz z danego ci tygodnia na poprawienie aktywności na jednym koncie oraz z tego, że miot przez to mógłby się urodzić tydzień później? Pytam, żeby nie było niedopowiedzeń w późniejszym czasie.
I_f e l t_likeI won,but I_w a s n' t_done,--------- the_nightmare_repeatsitselfevery_t i m e-
gottokeepmy calm,andcarry on stayawakeuntilthe sunwill shine
----------butI'm notso_s t r o n g, and they're notgone --they'restill out there totake what'sleft of_m i n e
Kotka ma krótką sierść w kolorze intensywnie rudym, pokrytą nieco ciemniejszymi pręgami (pręgowanie tygrysie). Charakterystycznego wyglądu dodaje jej biały pyszczek oraz ciemniejszy kolor końcówek uszu. Jest nieco większa i mocniej zbudowana niż przeciętne kotki w jej wieku. Oczy ma koloru bursztynowego. Od innych kotów łatwo można ją rozpoznać patrząc na jej puchaty ogon, który nienaturalnie przekrzywia się w lewo. Od urodzenia przeszkadzał on kotce w swobodnym poruszaniu się - został jednak naprawiony przez medyka i od tego czasu funkcjonuje prawidłowo, jednak wygląda nieco inaczej niż ogony innych kotów. W dodatku zdarza się jej być nieco niezdarną, ponieważ jej rozwój przebiegał inaczej niż u przeciętnego kociaka.
Z nieco wycofanej, nieśmiałej kotki przeistoczyła się w jedną z najodważniejszych kocic w Klanie Rzeki - o ile nie w całym lesie. Nie jest może zbyt wygadana czy charyzmatyczna, ale zdecydowanie nie boi się wyrażać swojej opinii, a jej wypowiedzi są zawsze przemyślane. Przez zdecydowaną większość swojego życia na pierwszym miejscu stawiała sprawy Klanu Rzeki i jest gotowa do poświęceń, co niejednokrotnie udowodniła ratując życia współklanowiczom. Po przejściu do Starszyzny jednak przestała być na bieżąco ze sprawami Klanu, skupiając się bardziej na swojej rodzinie.
Gradowy Podmuch (KW), Bagienna Trzcina (KC), Dymne Niebo (KC), Kamienny Potok (KG), Niski Krok (GK), Lady (P/Z), Kacza Łapa (KR)
Mogłabyś zrozumieć, że ludzie mają też inne obowiązki. Nie jestem w stanie pisać dużo postów w ciągu najbliższego tygodnia ze względu na zaliczenia na studiach i inne obowiązki. Zwłaszcza, że nie chodzi o brakujące 4 posty ale o subiektywną ocenę mojej aktywności. Zależało mi na tym miocie, ale nie na tyle, żeby zawalić przez to studia...
Przykre tylko, że jak administracja zalega z rzeczami to "ma życie". Użytkownicy widocznie nie mają takiego prawa.
Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Nosiłam wdechy takich, wdechy takich, wdechy takich cnych
Nosiłam gnojów jak but głupich, tych do cna, tych do cna złych.
Jest starsza. Grubsza, z burym futerkiem z rozmazaną plamą na plecach, pręgami, które im wyżej się pięły, tym były mniej widoczne oraz pręgami na pysku oraz ogonie w kolorze bliskim czerni. Pręgi na czole kotki układają się w literkę "M" oraz wyżej twoją pasy. Pomiędzy oczami oprócz wcześniej wymienionych pręg znajdują się także po trzy dłuższe pasy, jedne usadowione najwyżej dotykają dolnych powiek, zaś tamte dwie pną się aby złapać się nosa, jednak bez powodzenia. Uszy dość trójkątne, ogon długi i puszysty. Dodatkowo na pysku znajduje się jaśniejsza plama. Jej oczy są szaro-niebieskie, chociaż o wyraźniejszej barwie niż te kocięce. Nos, małżowina uszna oraz jej poduszki łap są w kolorze różowo-szarym. Chód kotki trochę się ustabilizował, jednak nadal trochę zbyt łagodnie chodzi. Ciągle źle na nich stawała, przez co mogą sprawiać wrażenie, jakby były trochę wykręcone.
Nic się nie zmieniło, oprócz tego, że ukazało się że jej się nie da nic nauczyć. Coś może jej wyparować z głowy do końca dnia, jak czasem mogło się zdarzyć po treningach z Ciemniejącym Niebem. Bujająca w obłokach, choć coraz to mniej, miła, rozważna, jednak trudno jej się skupić i kogoś wysłuchać, przyjacielska, optymistka. Pełna wyobraźni oraz dziecinności, która często się zdarza, że staje ponad jej rozwagą. Teraz jednak jest samotna... i zatraca w sobie tą dziecinność. Ale może jeszcze kogoś tu spotka.
jejku, bardzo szkoda, Ogni :C Ale cóż, życie ważniejsze od kotków i lepiej ładnie studia skończyć ^^
<table><td></td>
<td><p align="center">I leftthe...,countryforthe.,..c i t y thought IwassmartbutIwassilly I should'veknownI'd getintroublebeingso green I've..lived..my..life..and..I'm..only,..eighteen</p></td></table>
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Według mnie Ogni jest jednym z aktywniejszych graczy, który - jak każdy - niekiedy ma inne rzeczy na głowie niż forum. Ja osobiście nie zgadzam się, że Dymek jest martwy, bo od początku roku dostaje 10-15 exp za aktywność, w kwietniu skoczyła ona do 25. Są bardziej zaniedbane postacie, zdarzają się także porzucenia, a brak 4 postów...
Tydzień na podklepanie aktywności jest dobrym wyjściem, tyle że Ogni nie ma możliwości, żeby napisać postów 40, 30 czy nie wiadomo ile, bo ta liczba nie jest określona i stoi pod wielkim znakiem zapytania, także nawet nie wiadomo czy faktycznie warto się starać. Na mój gust powinno się wziąć pod uwagę nieobecność, zwłaszcza że ten problem pojawił się w ostatniej chwili.
Dosłownie w ostatni dzień przed porodem zostałyśmy na lodzie. Najs! I żeby było jasne - nie, nie winię Cię, Ogni.
Jest starsza. Grubsza, z burym futerkiem z rozmazaną plamą na plecach, pręgami, które im wyżej się pięły, tym były mniej widoczne oraz pręgami na pysku oraz ogonie w kolorze bliskim czerni. Pręgi na czole kotki układają się w literkę "M" oraz wyżej twoją pasy. Pomiędzy oczami oprócz wcześniej wymienionych pręg znajdują się także po trzy dłuższe pasy, jedne usadowione najwyżej dotykają dolnych powiek, zaś tamte dwie pną się aby złapać się nosa, jednak bez powodzenia. Uszy dość trójkątne, ogon długi i puszysty. Dodatkowo na pysku znajduje się jaśniejsza plama. Jej oczy są szaro-niebieskie, chociaż o wyraźniejszej barwie niż te kocięce. Nos, małżowina uszna oraz jej poduszki łap są w kolorze różowo-szarym. Chód kotki trochę się ustabilizował, jednak nadal trochę zbyt łagodnie chodzi. Ciągle źle na nich stawała, przez co mogą sprawiać wrażenie, jakby były trochę wykręcone.
Nic się nie zmieniło, oprócz tego, że ukazało się że jej się nie da nic nauczyć. Coś może jej wyparować z głowy do końca dnia, jak czasem mogło się zdarzyć po treningach z Ciemniejącym Niebem. Bujająca w obłokach, choć coraz to mniej, miła, rozważna, jednak trudno jej się skupić i kogoś wysłuchać, przyjacielska, optymistka. Pełna wyobraźni oraz dziecinności, która często się zdarza, że staje ponad jej rozwagą. Teraz jednak jest samotna... i zatraca w sobie tą dziecinność. Ale może jeszcze kogoś tu spotka.
Cóż, tak wyszło. Równie dobrze postać Ogni może się urodzić martwa, jeśli nie może :v Ale bardzo szkoda
<table><td></td>
<td><p align="center">I leftthe...,countryforthe.,..c i t y thought IwassmartbutIwassilly I should'veknownI'd getintroublebeingso green I've..lived..my..life..and..I'm..only,..eighteen</p></td></table>
Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki.
Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
Od kiedy został wojownikiem dał sobie spokój z ambicjami. Wykonuje obowiązki wojownika i stara się, jak może dla klanu, lecz nie oczekuje już zbyt wiele od życia. Najłatwiej opisać go jako neutralnego. Nie miesza się w nieswoje konflikty i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Dzięki temu może robić co chce - oczywiście w granicach rozsądku. Wciąż jest uparty i stanowczy, gdy raz sobie coś postanowi nie odpuści. Będzie dążył do celu chociażby po trupach, jednakże na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Skupia się na wygodnym, niemęczącym życiu. Ponadto żongluje opiniami i prędko zmienia zdanie o innych, gdy jest mu to na rękę lub widzi w tym korzyści. Wyjątkami są koty, które naprawdę polubi lub znienawidzi, u takowych jego nastawienie nie ulega zmianie bez naprawdę ważnego powodu. W stosunku do najbliższych jest opiekuńczy... można nawet powiedzieć, że za bardzo.
Nie musi urodzić się martwa. Wino i Żurawina wciąż nie mają zaakceptowanych kp, więc nie ma z czym się spieszyć. Jak wyżej napisała Chaszcze przez tydzień możemy jeszcze zwlekać z porodem bez konsekwencji. Istnieje szansa, że znajdzie się ktoś inny w zastępstwie. Nie, nie Płomień.
Jest starsza. Grubsza, z burym futerkiem z rozmazaną plamą na plecach, pręgami, które im wyżej się pięły, tym były mniej widoczne oraz pręgami na pysku oraz ogonie w kolorze bliskim czerni. Pręgi na czole kotki układają się w literkę "M" oraz wyżej twoją pasy. Pomiędzy oczami oprócz wcześniej wymienionych pręg znajdują się także po trzy dłuższe pasy, jedne usadowione najwyżej dotykają dolnych powiek, zaś tamte dwie pną się aby złapać się nosa, jednak bez powodzenia. Uszy dość trójkątne, ogon długi i puszysty. Dodatkowo na pysku znajduje się jaśniejsza plama. Jej oczy są szaro-niebieskie, chociaż o wyraźniejszej barwie niż te kocięce. Nos, małżowina uszna oraz jej poduszki łap są w kolorze różowo-szarym. Chód kotki trochę się ustabilizował, jednak nadal trochę zbyt łagodnie chodzi. Ciągle źle na nich stawała, przez co mogą sprawiać wrażenie, jakby były trochę wykręcone.
Nic się nie zmieniło, oprócz tego, że ukazało się że jej się nie da nic nauczyć. Coś może jej wyparować z głowy do końca dnia, jak czasem mogło się zdarzyć po treningach z Ciemniejącym Niebem. Bujająca w obłokach, choć coraz to mniej, miła, rozważna, jednak trudno jej się skupić i kogoś wysłuchać, przyjacielska, optymistka. Pełna wyobraźni oraz dziecinności, która często się zdarza, że staje ponad jej rozwagą. Teraz jednak jest samotna... i zatraca w sobie tą dziecinność. Ale może jeszcze kogoś tu spotka.
Czyli jeszcze tydzień? No cóż, już się na ddziś nastroiłam, ale w takim razie lepiej, bo moze jeszcze się ktoś znajdzie :D
<table><td></td>
<td><p align="center">I leftthe...,countryforthe.,..c i t y thought IwassmartbutIwassilly I should'veknownI'd getintroublebeingso green I've..lived..my..life..and..I'm..only,..eighteen</p></td></table>
Mistrz: Nie jest moim mistrzem! (Poranny Szron) Płeć: kotka Matka: Świerkowa Igła Ojciec: Łaciata Skóra Partner: plany zemsty
Mała rudą koścista kotka z białymi uszami przy końcówka, długi, mały ogon z trzema białymi plamami i zielonymi oczami.
{W KP}
Brak
Jestem chętna...
Hello, I'm Flamepaw. YouTube know wat? Everybody leaves me for StarClan's Sake! I'm lost. No body likes to hear of those things of the past. I'm cursed. Everybody I love Will die and I Will live...
(Admini.... Mam dość....)
Nieszczęściu, imię twoje - kobieta! Nie zmieniła się zbyt wiele od swojej ceremonii na terminatora, niestety, a może i na szczęście, za wyjątkiem nabycia kilku centymetrów wzwyż. Kolokwialnie rzecz biorąc - urosła, i tyle. Teraz plasuje się gdzieś w granicach średniego wzrostu, ale wyżej niż niżej, chociaż nie można też jej nazwać gigantem. Śnieżnobiałe futerko, szczególnie gęste i nieco dłuższe na piersi i przy uszach dość gładko przylega do ciała na długich, zgrabnych łapach. Oczy duże, jadowicie zielone, pełne roztańczonych iskierek, a barwą przywodzące na myśl świeżą trawę Porą Młodych Liści. Na środku mordki intensywnie jasnoróżowy nos, od którego kocica wzięła zresztą swoje miano. Oj, wygląda jak anioł, ale nawet anioły mogą pokazać czasem zęby. W uśmiechu - słodkim jak maliny i ostrym jak ciernie. W starciu z lisem straciła ogon.
Znacie ten cichy głos, który czasem uświadamia wam, że czegoś nie jesteście w stanie zrobić, a co za tym idzie - ratuje wam skórę od kłopotów? Malinowa Łapa nie posiada takiego głosu. Ona czegoś nie zrobi? Ona? A jakże, owszem, zrobi! - i to lepiej od ciebie. Dobiegnie szybciej, uderzy mocniej, skoczy wyżej. Wszystko, żeby udowodnić swoją wartość. Zdeterminowana i zawzięta, a przy tym uparta jak diabli, zwyczajnie nie wie, kiedy przestać, nawet kiedy na szali jest jej własne dobro. Rzadko kiedy mówi co naprawdę myśli. Malinocentryzm nie wylazł z niej z wiekiem, dalej przepada za byciem w centrum uwagi, a smykałka do aktorstwa tylko głębiej zapuściła korzenie. Bystre i przebiegłe to stworzenie, nigdy nie możesz być do końca pewny, czy to co mówi i robi jest szczere... czy to tylko kolejny akt gry. Przyjmuje maski z łatwością, łże jak z nut i gra innymi jak marionetkami na sznurkach, świadomie bądź przypadkiem - niektóre nawyki wchodzą głęboko w krew. Można długo mówić o jej wadach, ale mimo monstrualnego ego... serce ma porównywalnie wielkie, jeśli nie większe, a lojalność jest u niej równie potężna co determinacja.
Płomień, powiedziano ci wielokrotnie że nie chcą cię wziąć do miotu. Przyjmij to wreszcie do wiadomości.
A w sprawie Ogni - ciekawi mnie skąd założenie, że oczekujemy 30-40 postów w trakcie tygodnia |D Poprawa aktywności to nie natrzepanie maksymalnej ilości postów na wszystkich kontach. Powtórzę raz jeszcze - Ogni dostała dokładnie takie samą szansę co Wrzask, więc nie ma mowy o specjalnym niekorzystnym traktowaniu, ba, nie mamy nic przeciwko przeniesieniu terminu porodu jeśli to miałoby jej pomóc. To, że zdecydowała się tę propozycję odrzucić zakładając z góry że robimy jej na złość - jej świadomy wybór. Tyle mam do powiedzenia w tej sprawie, jeśli kogoś ciekawi jeszcze czemu jak i dlaczego - zapraszam na pewu.