Logo Artemidy
Ptasie Krzewy - wschód
#61
Poczuła ostry, przeszywający ból na grzbiecie. Była z bólem za pan brat i często go doświadczała podczas walk i polowań, dlatego nie robił on na niej szczególnego wrażenia, ale tym razem musiała przyznać, że był dosyć... dotkliwy, i musiał wskazywać na to, że borsuk pozbawił ją przynajmniej fragmentu sierści. Kręgosłup chyba jednak był cały, dlatego wciąż miała szansę na wygraną w tej potyczce. Z jej gardła wydarł się dziki warkot który błyskawicznie przerodził się we wściekły krzyk, który miał dwa zadania - jednym z nich było danie znać borsukowi, że kotka nie zamierza się wycofywać ani teraz, ani nigdy, a drugim było ewentualne zaalarmowanie okolicznych kotów, które mogły polować w okolicy. Wtedy Czerwia rzuciła się po raz kolejny na borsuka, czując, jak adrenalina buzuje jej w żyłach i podrywa jej ciało do działania. Wycelowała w pysk zwierzęcia, planując wylądować mu na mordzie i zacząć ją szarpać pazurami i zębami. Ogólnie to celowała w oczy przeciwnika, ale uszkodzenie dosłownie czegokolwiek na tej części ciała też byłoby dobre.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#62
atak Czerwii: krytyczny! 「 150% 」 » 「 19 + 21 」 - 「 11 + 12 」 * 1½ = 26
atak Borsuka: słaby! 「 50% 」 » 「 19 + 25 」 - 「 14 + 18 」 * ½ = 6

Walka wciąż trwała i ani Czerwony Mak, ani borsuk najwidoczniej ani myśleli się poddawać. Bestia wydała z siebie głośny ryk, kiedy kocica wybijała się w jego kierunku. Później jedyne co poczuł, to ogromny ból wywołany uszkodzeniem jednego z najważniejszych zmysłów. Popielata Zastęprzyni przejechała swoimi pazurami po gałce ocznej przeciwnika, pozostawiając tam krwawy ślad. Bez wątpienia teraz walka będzie o wiele prostsza. Pan Borsuk w odwecie próbował chwycić przeciwniczkę za kark i odrzucić od siebie na większą odległość, jednak jego kły dosięgły jedynie sierści, wyrywając ją, czemu towarzyszył piekący, aczkolwiek niewielki ból. Na pewno mniejszy w porównaniu do tego poprzedniego. Szala zwycięstwa powoli przechylała się na jedną ze stron...

Pan Borsuk: S: 25 | Zr: 12 | Sz: 7 | HP: 74 - 26 - 3 = 45/90 | W: 53 - 3 = 50/60
■ rana 2. stopnia » głębsze ugryzienie w kark » krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
■ rana 2. stopnia » uszkodzenie lewej gałki ocznej » krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
□ od następnej tury celność obniżona o dwa z powodu rany!
□ od następnej tury statystyki obniżone o ¼!
Czerwia: lvl 8 | S: 21 | Zr: 18 | Sz: 13 | Zm: 11 | HP: 61 - 3 - 6 = 52/100 | W: 50 - 4 = 46/70 | 「 prz: 0/7 」
■ rana 1. stopnia » płytkie ugryzienie na prawej przedniej łapie
■ rana 2. stopnia » uszkodzony mięsień najszerszy grzbietu krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
■ rana 0. stopnia » wyrwana kępa sierści z karku
LVL 5 90 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#63
Czerwony Mak była wściekła i to w ten radosny, ekstatyczny sposób. To była ta przyjemna wściekłość, bowiem miała możliwość natychmiastowego ujścia w formie, która dawała zastępczyni najwięcej radości i satysfakcji. Ona tak bardzo kochała, kochała, KOCHAŁA walczyć i w takich momentach jak ten, czując, jak jej ciało rozrywa adrenalina, jak krew uderza jej do głowy i jak ból przeszywa jej skórę, była niczym ryba w wodzie. Zadając rany i je otrzymując.
Z zadowoleniem przyjęła fakt, że udało jej się uszkodzić jedno z oczu borsuka. Taki był jej cel, i teraz mogła przejść do kolejnej fazy odbierania mu życia. Na całe jej szczęście udało jej się uniknąć ataku z jego strony i wyszła z tego tylko z brakiem kępy futra z karku. Miała dzięki temu możliwość przeprowadzenia własnego ataku i tym razem zaatakowała jego gardło. Chciała się w nie wgryźć oraz chwycić ciało borsuka przednimi łapami natomiast tylnymi się zaprzeć o ziemię. Gdyby udało jej się uszkodzić tak ważny element ciała przeciwnika jak podgardle to miałaby dużą szansę na to, że ten się wykrwawi na śmierć nim uda mu się zadać więcej poważniejszych ciosów kotce.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#64
Ciemniejące Niebo polował gdzieś w okolicy i właśnie skradał się w kierunku gołębia - zaiste miał jakieś szczęście do tych stworzeń, tak samo jak do kaczek, a mianowicie kaczorów - gdy usłyszał wściekły wrzask. Nie miał pojęcia kto go wydał i dlaczego, ale to nie było aż tak istotne. Skoro i tak stracił szansę na zabicie ptaka, który odleciał spłoszony nagłym dźwiękiem, to przynajmniej sprawdzi o co chodzi.
A chodziło nie mniej, nie więcej a o borsuka, z którym zmagała się Czerwia. Ciemniejące Niebo nie zastanawiał się wiele. Widząc, iż starsza kocica zamierza się na gardło przeciwnika, postanowił zaatakować go z całkiem innej strony i tym samym zminimalizować szansę czarno-białego na uniknięcie ataku. Syn Jaśniejącego Pazura zamierzał wgryźć się w tylną nogę drapieżnika i uszkodzić ją na tyle, by ten miał problem z poruszaniem się.
[Obrazek: WAkbW0Q.png]
LVL 5 225 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#65
atak Czerwii: krytyczny! 「 150% 」 » 「 15 + 21 」 - 「 10 + 7 」 * 1½ = 26
atak Borsuka: nieudany! 「 0% 」
atak Ciemniejącego: słaby! 「 50% 」 » 「 17 + 17 」 - 「 15 + 7 」 * ½ = 7

Kolejny atak wyprowadzony przez Czerwony Mak przyniósł oczekiwany przez nią rezultat. Wgryzła się w gardło Pana Borsuka z taką siłą, że trysnęła krew, która splamiła pysk wojowniczki jeszcze bardziej, mogła poczuć jej posmak na języku i między zębami. W tym samym czasie na odsiecz przybył niebieski kocur, który za cel obrał sobie tylne łapy zwierza i... udało mu się. Co prawda ugryzienie nie było silne, jednak czarno-biały stwór odczuł je dość boleśnie, szarpnął się i oswobodził, próbował zaatakować, jednak z jego ciała uchodziło coraz więcej krwi. Przeciwnik słabł i było to doskonale widać.

rzut 1d6 na reakcję borsuka:
wypada 3 » bez zmian

Pan Borsuk: S: 18 (25) | Zr: 7 (12) | Sz: 2 (7) | HP: 45 - 26 - 2 - 3 - 7 = 7/90 | W: 50 - 2 = 48/60
■ rana 2. stopnia » głębsze ugryzienie w kark » krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
■ rana 2. stopnia » uszkodzenie lewej gałki ocznej » krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
■ rana 1. stopnia » ugryzienie na tylnej łapie » krwawienie 「 po 1 HP do końca walki 」
■ rana 2. stopnia » głębokie ugryzienie w gardło » krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
□ ocelność obniżona o dwa z powodu rany!
□ statystyki obniżone o ¼!
□ w następnej turze statystyki obniżone o ½!
□ zręczność i szybkość obniżona z racji walki 1:2!
Czerwia: lvl 8 | S: 21 | Zr: 18 | Sz: 13 | Zm: 11 | HP: 52 - 2 = 50/100 | W: 46 - 4 = 42/70 | 「 prz: 0/7 」
■ rana 1. stopnia » płytkie ugryzienie na prawej przedniej łapie
■ rana 2. stopnia » uszkodzony mięsień najszerszy grzbietu krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
■ rana 0. stopnia » wyrwana kępa sierści z karku
□ od następnej tury statystyki obniżone o ¼!
Ciemniejący: lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 57 - 3 = 54/60 | 「 prz: 0/4 」
LVL 5 90 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#66
Och, jak widać przybył na sam koniec zabawy. Szkoda. A wystarczyło szybciej przebierać łapami i uważniej nadstawiać uszu, by usłyszeć piski bólu, może wtedy zrobiłby więcej przeciwnikowi... chociaż ten przecież wciąż jeszcze żyje! Szary wojownik nie przebierał już w środkach i zamachnął się uzbrojoną w pazury łapą, chcąc przeorać bok przeciwnika i pozbawić go jeszcze większej ilości krwi. Niech się wykrwawi, spasłe bydle. Niewiele brakuje.
[Obrazek: WAkbW0Q.png]
LVL 5 225 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#67
Kątem swojej uwagi zakodowała przybycie Ciemniejącego Nieba, wydając z siebie zadowolony pomruk. Nie dlatego, ze poczuła ulgę albo coś z tych rzeczy, ale dlatego, że lubiła czuć solidarność Klanu wśród jego wojowników i lubiła walczyć ramię w ramię z kimś ze swoich towarzyszy. Było to... miłe.
Zdecydowała się w dalszym ciągu zaciskać mu kły na gardle by utoczyć jeszcze więcej krwi. Czuła, jak z borsuka uchodzi powoli życie a on słabnie w jej szczękach, dlatego wiedziała, ze koniec był już bliski. Chwyciła go mocniej łapami, wbijając w niego szpony i próbując przygnieść jego ciężkie, zawaliste cielsko do ziemi, by było jej wygodniej go zadusić.
Czuła jednak dotkliwy ból na swoich plecach i dotarła do niej niemiła świadomość, że tego dnia pewnie niczego już dla Klanu nie upoluje i w ogóle będzie wyłączona z możliwości polowania na najbliższe kilka dni ze względu na rekonwalescencję.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#68
atak Czerwii: udany! 「 150% 」 » 「 16 + 16 」 - 「 12 + 4 」 = 16
atak Borsuka: blep
atak Ciemniejącego: blep

W sumie to Pan Borsuk wykrwawiał się coraz to bardziej i wystarczyłoby trochę poczekać, aż jego serce przestanie bić, ale Czerwony Mak okazała się być najwidoczniej wystarczająco dobrotliwa, aby dobić go i nie skazywać na zbędne męki. Wgryzła się w gardło stworzenia, odbierając mu życie. Ciemniejące Niebo nie zdążył nawet do niego doskoczyć, a ten już był martwy, zapewne w swoim borsuczym Gwiezdno-podobnym Klanie


Pan Borsuk: S: 12 (25) | Zr: 4 (12) | Sz: 1 (7) | HP: 7 - 3 - 2 - 2 - 1 - 16 = - 17/90 | W: 48/60
■ rana 2. stopnia » głębsze ugryzienie w kark » krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
■ rana 2. stopnia » uszkodzenie lewej gałki ocznej » krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
■ rana 1. stopnia » ugryzienie na tylnej łapie » krwawienie 「 po 1 HP do końca walki 」
■ rana 2. stopnia » głębokie ugryzienie w gardło » krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
■ rana 2. stopnia » ded
□ ocelność obniżona o dwa z powodu rany!
□ statystyki obniżone o ½!
□ zręczność i szybkość obniżona z racji walki 1:2!
ŚMIERĆ

Czerwia: lvl 8 | S: 16 (21 )| Zr: 13 (18) | Sz: 10 (13) | Zm: 8 (11 )| HP: 50 - 2 = 48/100 | W: 42 - 3 = 39/70 | 「 prz: 0/7 」
■ rana 1. stopnia » płytkie ugryzienie na prawej przedniej łapie
■ rana 2. stopnia » uszkodzony mięsień najszerszy grzbietu krwawienie 「 w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki 」
■ rana 0. stopnia » wyrwana kępa sierści z karku
□ statystyki obniżone o ¼!
Ciemniejący: lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 54/60 | 「 prz: 0/4 」

Czerwia: +65exp
Ciemniejący: +5exp
LVL 5 90 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#69
Puściła borsuka dopiero, gdy upewniła się, że ten na pewno jest martwy i się nie rusza. Wolała nie ryzykować bezpieczeństwa siebie i Ciemniejącego Nieba. W końcu rozwarła szczęki i położyła łapę na martwym ciele zwierzęcia w zwycięskim geście.
- T'zeba go zakopać - powiedziała chrapliwym tonem, czując, jak ból z rany na grzbiecie staje się trochę bardziej dotkliwy. Adrenalina zaraz zacznie jej opadać i wtedy dopiero zda sobie sprawę z obrażeń jakie otrzymała podczas walki - Szkoda, ze nie mogę g zakopać koło pop'zedniego lisa, ha! - zaśmiała się, zaczynając rozkopywać zmarzniętą ziemię między krzewami. Na szczęście dzięki licznym korzeniom ta nie była aż tak zbita i w miarę bez problemu dało się ukopać chociaż płytki dół. Podczas kopania jej mina odrobinę zmarkotniała, gdy uświadomiła sobie, że z taką raną na plecach nie będzie w stanie dalej polować i dzisiaj już nic nie przyniesie Klanowi. W dodatku zostanie wyłączona z polowania na najbliższe kilka dni, bo Łosoś na pewno nie pozwoli jej chodzić na polowanie w takim stanie podczas rekonwalescencji. Miała nadzieję, że Ciemniejące Niebo jej pomoże pozbyć się ciała i będą mogli jak najszybciej wrócić do obozu.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#70
I po wszystkim. Już, tak po prostu, nawet za wiele nie zdołał podziałać, ale w sumie mógł się szczycić, że pomógł komuś ubić borsuka. O tym, że zdążył na samą końcówkę starcia tytanów i zadał raptem jeden cios nikt nie musi wiedzieć. Nikt. Żodyn.
- Czekaj, ja to zro... Nieważne - zrezygnował ze swej propozycji, widząc iż Czerwia już zabrała się do roboty. W sumie to może i nawet lepiej, że nie dokończył, gdyż kocica jeszcze by się na niego obraziła i uznała, że nie traktuje jej poważnie. Przy takich jak córka Łabędziej Pieśni mimo wszystko trzeba ciągle uważać.
Ciemniejące Niebo podszedł do kocicy i pomógł jej rozgrzebać zmarzniętą, twardą ziemię, zerkając na nią co jakiś czas. Borsuki niejednego zarąbały i odesłały do Gwiezdnych, wyglądało jednak na to, że Czerwia to naprawdę twarda su... kotka z kamienia, chociaż nie do końca, gdyż widział paskudną ranę na jej grzbiecie. I ta niby zastępczyni dała się zgwałcić komuś tak lichemu, jak byle kot z Klanu Gromu, a na co dzień kładła borsuki, jak gdyby były trzcinkami? Coraz trudniej było mu w to wszystko uwierzyć.
- Wracajmy - rzucił krótko, gdy skończyli robotę. Ciężki nie zrobił zbyt wiele i nawet nie udało mu się wcześniej nic upolować, jednakże wolał odeskortować narwaną kocicę na wypadek, gdyby ta jednak pobiegła na poszukiwanie kolejnego lisa bądź borsuka, którego mogłaby ubić, bo miała dziś świetny, pełen wrażeń dzień. Cholera wie, a mimo wszystko wolał nie tłumaczyć się później Świetlikowi.

z/t
[Obrazek: WAkbW0Q.png]
LVL 5 225 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#71
Pokiwała głową swojemu towarzyszowi i spojrzała z zadowoleniem na "grób" który usypali z odrobiny ziemi, liści i jakichś gałązek. Nie chciała, by rozkładające się zwłoki zwabiły inne drapieżniki albo rozniosły jakieś choroby po terytorium Klanu Rzeki, a do wody ciała borsuka nie mogła niestety wrzucić, tak jak zwykła to robić na starych terenach, gdzie wszystko co niepotrzebne spływało do Wielkiej Wody i niknęło w jej odmętach.
- Tak, chodźmy - mruknęła i ruszyła sprężystym krokiem w stronę obozu, w dalszym ciągu odrobinę niezadowolona, że nie udało jej się upolować nic dla Klanu. Miała nadzieję zanieść na stos dosłownie cokolwiek, a tu figa z makiem. Na szczęście jednak nie była jedynym wojownikiem w Klanie Rzeki i wiedziała, że pozostałe koty też codziennie chodzą na polowanie, dlatego nie groził im głód.

/zt
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#72
Brzózka jak to na nią przystało znów spędzała czas poza obozem. Nie miałam ani trochę chęci na siedzenie w tętniącym życiem obozowisku Klanu Rzeki, w którym zazwyczaj można napotkać więcej kotów niż cętkowana by chciała. Można powiedzieć, że towarzystwo większej ilości klanowiczy ją przytłaczało. O wiele lepiej czuła się samotnie przemierzając tereny Klanu, ale oczywiście nie pogardziłaby pojedynczym towarzyszem. Akurat wyjątkowo miała ochotę na polowanie, a Ptasie Krzewy idealnie się do tego nadawały. Ostatnio treningi nieco stoją, a ona nie ma zamiaru być w tyle, więc poradzi sobie i bez mentorki. Jeszcze biorąc pod uwagę fakt, że później została mianowana na terminatora niż rówieśnicy... Uh, stary kompleks mógłby przez to wrócić. Nie może przecież stać w miejscu, a bez ćwiczeń nie ruszy do przodu.
Zgięła kończyny, przeniosła ciężar na tylne łapy i wyrównała ogon z linią grzbietu uważając przy tym, żeby czasem nie ocierać się brzuchem o podłoże czy nie nadepnąć na gałązkę. Uszy postawiła na sztorc próbując nie pominąć żadnego jednego dźwięku.


// Czarny Bez :D
[Obrazek: da0o94l-eb4808cd-8819-4692-ab77-b2efef9b...tueFFVSniM]
I don't care about the storyI don't care about the myth
I don't care how you see my life
You haven't witnessed it
Use fear as a weapon and pity as a whip
Convince everyone around
That I'm a piece of shit

OBNIŻONA AKTYWNOŚĆ

LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#73
Otóż nie tym razem Brzozowa Łapo. Nie tym razem. Jakiego to trzeba mieć pecha, gdy podczas polowania nie znajduje się żadnej zwierzyny, a jedyne co wyczułeś to innego rzeczniaka. I to jakiego rzeczniaka. Wielkie uszy, chuderlawa sylwetka, a i tak charakterystycznym elementem był język, który zwisał z lewej strony pyszczka. Już tyle księżyców z nim przecierpiał, a wciąż czuje się niezręcznie gdy ktoś na niego patrzy, a dokładniej jak patrzy konkretnie na TEN punkt. Bez nie krył się ze swoją obecnością, dlatego Brzoza bez problemu zdołała usłyszeć jego kroki, a jak tylko wyszedł zza drzewa, to i go ujrzeć. Pomimo iż on został na pewno zauważony, ten nie dostrzegł terminatorki. Jego myśli krążyły wokół... Ach Winko. Jak to się stało, że zakochałaś się w kimś takim? Trudno mu było w to uwierzyć, trudno mu było uwierzyć, że on również odwzajemnia(?) uczucia. Choć wciąż nie pojął czym różni się miłość od przyjaźni. Może wcale jej nie kocha? No chyba, że miłość jest wtedy, gdy komuś na kimś zależy... Zmrużył oczy zatrzymując się nagle, a następnie rozglądnął dookoła, zupełnie jakby nie zdawał sobie sprawy gdzie jest. Dopiero po chwili zauważył Brzozową Łapę, na której widok od razu się zmieszał. Brawo Czarny, znów robisz z siebie idiotę.
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#74
Niuchając powietrze po krótkiej chwili do jej nozdrzy dotarł zapach kota, jednak nie zaniepokoiło ją to ze względu na to, że wyczuwała w nim nutkę Klanu Rzeki. Przerwała polowanie i odwróciła dużą głowę w tył chcąc zobaczyć nieznajomego. Pomimo, że wiedziała, że to klanowicz to niestety zapach najwyraźniej czuła pierwszy raz. No cóż, widocznie nadal nie kojarzy części Klanu. Nagle zza drzewa wychyliła się czarną głowa z długimi uszami. Tak, jak się spodziewała, kocura nie tyle, co czuje, ale i widzi pierwszy raz. Wyglądał na nieco zmieszanego jej obecnością. Czyżby jej wcześniej nie zauważył i po prostu nie spodziewał się natrafienia na innego kota? Wszystko na to wskazywało.
- Dzień dobry. - wymamrotała na przywitanie.
Nie miała pojęcia, co więcej ma powiedzieć, więc tylko zwróciła wzrok zielonych ślepi na ziemię.
[Obrazek: da0o94l-eb4808cd-8819-4692-ab77-b2efef9b...tueFFVSniM]
I don't care about the storyI don't care about the myth
I don't care how you see my life
You haven't witnessed it
Use fear as a weapon and pity as a whip
Convince everyone around
That I'm a piece of shit

OBNIŻONA AKTYWNOŚĆ

LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#75
Głęboki wdech. Postarał się rozluźnić i nieco uspokoić. Chyba przerwał terminatorce w polowaniu... Brawo Czarny. BRAWO! Znów psujesz i robisz z siebie idiotę. Dzień jak co dzień.
- Ym... hej - odparł dość drżącym głosem, odwracając głowę nieco na bok. Tak by Brzozowa Łapa widziała lepiej prawy bok pyszczka, aniżeli ten lewy. Ten gorszy. Ten, który sprawia, że Czarny boi się, iż straszy swoim obliczem kociaki... no i innych - ja... przerwałem ci w p-po-pol-polowaniu? - spróbował podjąć jakiś temat. Skoro już się napatoczył, to jak tak nagle czmychnie gdzieś prędko, wyjdzie na jeszcze gorszego niż jest w rzeczywistości. Jednak cóż za głupie pytanie... logicznym jest, że gdy kot tkwi w pozycji łowieckiej i najwyraźniej czegoś szuka, to POLUJE. Brawo Czarny... brawo. Znów wychodzisz na idiotę. Uciekł więc jedynie wzrokiem na bok, wyraźnie zawstydzony i zakłopotany.
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości