Logo Artemidy
Zarośnięty Brzeg
Sowia Łapa akurat skończyła łowić ryby w Księżycowym Jeziorze. Udało jej się złapać tylko jedną, ale nieźle się przy tym namęczyła, więc wcale nie zamierzała kontynuować. Złapała ją w ząbki i już miała odejść, ale pomyślała, że posiedzi tu jeszcze chwilę, bo w obozie i tak nie miała za dużo do roboty. Usiadła więc nad brzegiem wody, kiedy usłyszała, że ktoś się zbliża. Nawet nie odwróciła się w tamtym kierunku, a tylko zastrzygła uszami.
-Błyskawicowa Łapa. Miło cię widzieć, braciszku. - kotka kładła nacisk na słowo "widzieć', nadal będąc odwróconą do wody, a nie do kocura. Taki żarcik. Zapachy docierały do niej dość wyraźnie, żeby wiedzieć, iż zbliża się jej brat i jest... sam, tak sam. Dopiero teraz, Burak odwróciła się, a intensywne spojrzenie zielonych ślepi spoczęło na terminatorze. Obejrzała go sobie od łap do uszu.
-Co tu robisz w jakże pogodny dzień? - mruknęła ironicznie po chwili. Zerknęła ukradkiem na rybę, która złowiła, żeby kocur wiedział, że to jej zdobycz. Mógł tylko pozazdrościć. Terminatorka Olchowego Szeptu nie ruszyła się z miejsca. Uderzyła tylko burym ogonem o ziemię, co było dla niej dość charakterystyczne.
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaskoczyło go, że nie był w tym miejscu sam. Sowia Łapa najwyraźniej również wyszła zapolować, tylko że w tym przypadku ich definicje dzisiejszego polowania, nieco się jednak różniły.
- Sowia Łapa, cóż skłamałbym, gdybym powiedział, że się ciebie tu spodziewałem.
I nie kłamał, bo zdecydowanie nie spodziewał się Sowy, akurat nad Księżycowym Jeziorem.
- Spaceruje, a potem zamierzam się przejść coś upolować, a ty?
Zauważył spojrzenie, które jego siostra rzuciła rybie i musiał powstrzymać się, żeby westchnąć. Zazdrościł, że jego siostra potrafiła łowić ryby, był jednak ciekaw, kto ją tego nauczył.
[Obrazek: 3gcQxoS.png]
» Dear rabbit, my l e g s are getting weak chasing you «
The snow fields wouldn't s e e m so big if you knew
That t h i s blood on my teeth, it is far beyond dry
And I've captured you once, but I wasn't q u i t e right
So I'm telling you t h a t you'll be safe with me

LVL 2 120 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sowia Łapa machnęła ogonem na bok, a zaraz potem owinęła go wokół łap. No, Błyskawica przynajmniej był szczery. W sumie wpadło jej do głowy, że mogła by przed nim pokazać skrawek swoich umiejętności, tak żeby czegoś się nauczył, ale i chciał potem więcej. Nie miała przed tym żadnych oporów, a pomysł przejdzie w plan jeśli tylko niebieski kocur nie będzie umiał pływać.
- Cóż, rzadko kto się mnie spodziewa. Ostatnio nabrałam nawet nawyku omijania ceremonii. - mruknęła w odpowiedzi. Cieszyła ją obecność brata, którego dobrze znała. A Burak po prostu inaczej to okazywała. Uniosła brwi na jego odpowiedź.
- W taki upał? Zamierzasz normalnie polować? - wtrąciła, niby zaskoczona i lekko oburzona tym jak Błyskawica ignoruje wysokie temperatury. Pokręciła lekceważąco głową na jego zapytanie, ale i tak odpowiedziała.
- Właśnie skończyłam łowić ryby, a dokładnie rybę, i zamierzam trochę popływać, żeby odpocząć od upału. - miauknęła od niechcenia, ale nadal przypatrywała się bratu. Teraz tylko zobaczymy co na to odpowie. Sowa nie chciała nikogo zmuszać do nauki pływania, ale jeśli ładnie poprosi... Za to łowić ryby wcale, a wcale nie chciała go uczyć. Może następnym razem.
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Srebrzysty pręgus zdecydowanie był zaciekawiony umiejętnościami Sowiej Łapy. Nie miał pojęcia skąd ta je posiadła, czyżby nauczył ją jej mistrz? Jak on miał? Błyskawica musiał wysilić własną pamięć, w końcu kocica sama mu swojego mistrza przedstawiła.
Jednak na jej następne słowa tylko zastrzygł uszami, przywdziewając na pysk lekki krzywy uśmiech.
- Nie dało się tego nie zauważyć.
Nie mógł się powstrzymać od parsknięcia chrapliwym śmiechem, na zaskoczenie kocicy.
- Kiedy jest ciepło łatwiej upolować gada.
Sprecyzował. Nie lubił wysokich temperatur, ale lubił gady, więc podczas polowania mógł po prostu jak najbardziej starać się być w cieniu.
Słysząc ton burej kocicy, machnął ogonem. Zdecydowanie nie chciało mu się bawić w pośredniość.
- Sądzisz, że byłabyś w stanie nauczyć mnie pływać?
[Obrazek: 3gcQxoS.png]
» Dear rabbit, my l e g s are getting weak chasing you «
The snow fields wouldn't s e e m so big if you knew
That t h i s blood on my teeth, it is far beyond dry
And I've captured you once, but I wasn't q u i t e right
So I'm telling you t h a t you'll be safe with me

LVL 2 120 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sowia Łapa tylko wzruszyła barkami. Co mogła poradzić? Po prostu ostatnio mniej ją obchodziły wydarzenia klanowe i często przebywała poza obozem, co składało się razem w ignorowanie ceremonii. Taka przypadłość.
- Kto wie. Może jak będziesz na mnie liczył to uda mi się nadrobić zaległości i przyjść na kolejną ceremonię. - mruknęła tylko. Uśmiechnęła się półgębkiem na wypowiedź Błyskawicy.
- A ty nadal z tymi jaszczurkami? Przynajmniej wiem gdzie się zgłosić gdybym przypadkiem jakąś upolowała. - odpowiedziała, unosząc brwi i nadal się krzywo uśmiechając. W końcu zadał pytanie, którego oczekiwała. I bardzo dobrze. Przestała się uśmiechać i spojrzała na Błyskawicową Łapę z powątpiewaniem. Trochę żartobliwym powątpiewaniem.
- Być może. Gdybyś szybko załapał i nie był mysim móżdżkiem. Żartuję, nie jesteś mysim móżdżkiem. Ale nie wiem co bym z tego miała... Chociaż jesteś moim bratem, więc... Spróbowałabym. A co, chcesz szukać jaszczurek w wodzie? - ponarzekała, ponarzekała, ale ostatecznie się zgodziła. Na swój sposób, ale zgodziła.
- Nie boisz się, że możesz się... utopić? - zapytała, mrużąc zielone ślepia. Mogła nauczyć go pływać, ale zawsze warto trochę go postraszyć, żeby lepiej doceniał tę sztukę. Bo na co ci pływanie, jeśli tego nie doceniasz. No i można się podrażnić z bratem.
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Bylebyś przyszła na własną. Byłoby dziwnie, jakbyś nie została wojowniczką, bo przegapiłabyś własne mianowanie.
Przewrócił oczami dramatycznie na słowa siostry.
- Lubie gady, co do zgłaszania się, śmiało. Może wymienię na jakąś mysz lub jakieś ptaszysko.
Spojrzał na nią jak na wariatkę, kiedy zaczęła mówić o nim, jako o mysim móżdżku.
- Nie, aczkolwiek można by się było schłodzić.
Na jej pytanie zastrzygł uszami, by zaraz się leniwie uśmiechnąć.
- Jak się utopię, nasz kochany brat wreszcie będzie miał spokój od kogoś lepszego i kto wie, co mu wpadnie do główki. Będzie to pocieszne. Nie sądzisz?
[Obrazek: 3gcQxoS.png]
» Dear rabbit, my l e g s are getting weak chasing you «
The snow fields wouldn't s e e m so big if you knew
That t h i s blood on my teeth, it is far beyond dry
And I've captured you once, but I wasn't q u i t e right
So I'm telling you t h a t you'll be safe with me

LVL 2 120 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sowia Łapa pozwoliła sobie na rozbawione poruszenie wąsami. Znowu się krzywo uśmiechnęła i uniosła lekko podbródek. Byli podobnego wzrostu, bo Sowa do niskich nie należała. No może Błyskawica był minimalnie wyższy. Ale jak Burak uniosła biały podbródek to wyglądała na trochę wyższą.
- Ha, miejmy nadzieję, że do tego jednak nie dojdzie. - odparła żartobliwie zmartwionym głosem. Na wzmiankę o jaszczurkach tylko uniosła brew.
- Byłabym skłonna. - burknęła twardo. Pokiwała głową po jego odpowiedzi, zupełnie jakby się nad czymś zastanawiała.
- Nie licz na to, że po kąpieli będziesz zdolny do jakiegokolwiek polowania. Będziesz wyglądał jak szara, brudna wiewióra! - dodała kpiąco. Ona tylko ostrzega, żeby nie było! Zaśmiała się w głos na jego wypowiedź. Ojoj!
- Braciszek potrzebuje ciągłej opieki, czyż nie? Inaczej jeszcze zrobi sobie kuku. - parsknęła, szczerze rozbawiona. Może i drwina, ale trafna jeżeli chodzi o ich niebieskiego brata, Kamienia... Brr... A potem nagle jej nastawienie się zmieniło. I ton stał się bardziej rzeczowy.
- A teraz już, wskakuj do wody! To będzie dosyć łatwe. Wchodzisz do wody, machasz łapami jakbyś biegł, aż złapiesz rytm i próbujesz utrzymać głowę nad wodą, bo inaczej utoniesz. Proste? Proste. - pouczyła go, poprawiając siad i czekając na niezłe widowisko, a mianowicie mokrego brata.
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Może i byli podobnego wzrostu, jednak Sowa była jedną z niewielu kocic, przy których kocur nie podnosił łba, by być postrzeganym za jeszcze wyższego.
- Miejmy nadzieje.
Skoro byłaby skłonna, to nie pozostawało kocurowi nic innego jak.
- W razie czego nie wątpię, że mnie znajdziesz.
Prychnął kpiąco na jej słowa.
- Ja? Ależ skąd, ja to będę wyglądał jak srebrna zmoknięta wiewiórka, jeśli już. Po za tym sądzisz, że nasz kochany brat, byłby w stanie pływać, po tym, co mu zrobiłaś?
Cała wypowiedz, była utrzymana w tym samym kpiącym z Kamienia tonie. Jednak kiedy Sowa zaczęła mówić, srebrzysty uważnie jej słuchał.
Już po chwili skierował swoje kroki do wody, wchodząc, gdzieś na tyle, by woda sięgała mu do łopatek. Nie głębiej, bo przecież nie chciał się utopić, od razu. Podniósł łapy, odbijając się jeszcze od dna i prawie od razu tego pożałował, bo zaczął lecieć w dół. Miał jednak machać łapami, więc to też uczynił, tak jak mówiła siostra, ruszał łapami, jakby biegał, starając się trzymać łeb nad wodą. Cóż, jeśli się utopi, będzie to wina tylko i wyłącznie Sowy.
[Obrazek: 3gcQxoS.png]
» Dear rabbit, my l e g s are getting weak chasing you «
The snow fields wouldn't s e e m so big if you knew
That t h i s blood on my teeth, it is far beyond dry
And I've captured you once, but I wasn't q u i t e right
So I'm telling you t h a t you'll be safe with me

LVL 2 120 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sowia Łapa rzuciła tylko bratu znaczące spojrzenie i skinęła łbem, bo nie czuła potrzeby odpowiadać na takie stwierdzenia. A na kolejną jego wzmiankę, kąciki jej ust uniosły się w drwiącym uśmieszku.
- Jak będę chciała to znajdę. - rzuciła tylko, nadal uważnie obserwując reakcję srebrnego terminatora Mroźnego Serca. Kiedy kontynuował, jej oczy błysnęły nieznacznie.
- Srebrna, szara, co za różnica. Ważne, że przemoczona. A jeśli chodzi o pustogłowego Kamyczka... On i tak by się utopił. - odpowiedziała, stwierdzając jedynie fakt. Jej uczucia względem tamtej niebieskiej wywłoki nigdy się nie zmieniły. Nadal czuła do niego wstręt i pogardę. Nieważne jak dawno popiskiwał, prosząc o łaskę, po czym ponownie się na nią rzucał. Niech zgnije. Nawet jego wiek go nie usprawiedliwiał. Ona jako kociak, wiedziała, że postąpiła całkowicie słusznie, dając mu do zrozumienia, że jest na przegranej pozycji. Teraz tylko zbliżyła się do Błyskawicy, tak że woda moczyła jej poduszeczki. Oczywiście nadal zachowując pewien odstęp. Brat nieźle sobie radził.
- Dobrze ci idzie. Mogę dołączyć? - zapytała, ale było to pytanie bardziej retoryczne. Mimo tego z grzeczności czekała na odpowiedź. Nigdy nie zaszkodzi trochę przyzwoitości, nawet wobec własnego brata.
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Srebrzysty kocur posłał tylko siostrze charakterystyczny dla siebie uśmieszek, na słowa o znalezieniu go. Nie wątpił w to, że dałaby radę, jak na razie jego kryjówka działała tylko przeciwko matce, ojcu i małym berbeciom, jakimi były te mniejsze kociaki.
- Lisie bobki idą na dno, zwłaszcza takie tchórzliwe.
Kamienna Łapa, nie był dla niego bratem, raczej tchórzliwym bobkiem, który przy pierwszym niebezpieczeństwie wycofałby się, a potem narzekał, że ktoś go zaatakował, a on to taki biedny. Naprawdę był blisko uwierzenia, że kocur został podrzucony przez gromiaków albo jeszcze lepiej przez samotników, którzy uważali, że nie chcą mieć między sobą kogoś takiego.
Nie miał nic przeciwko, temu by Sowa do niego dołączyła.
- Śmiało, nie gryzę.
Odpowiedział dość sarkastycznie, ale nie na tyle by nie można było wyczuć odrobinę żartobliwego i złośliwego tonu w jego wypowiedzi. Trzeba było przyznać, że miał dość spaczone poczucie humoru.
[Obrazek: 3gcQxoS.png]
» Dear rabbit, my l e g s are getting weak chasing you «
The snow fields wouldn't s e e m so big if you knew
That t h i s blood on my teeth, it is far beyond dry
And I've captured you once, but I wasn't q u i t e right
So I'm telling you t h a t you'll be safe with me

LVL 2 120 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sowia Łapa zawsze z całego rodzeństwa najbardziej ceniła swojego brata, Błyskawicę. Polny też mógł nawet być, ale był za miękki, żeby cokolwiek osiągnąć. No i zadawał się z Topielcem, a to już dużo minusów w jej zielonych oczach.
- Błyskawico, gdyby to tylko było takie łatwe. Po prostu wrzucić wszystkie denerwujące i tchórzliwe mysie bobki na głęboką wodę i patrzeć z boku jak sobie radzą. Byłoby wyjątkowo ciekawie. Właśnie w tym klanie dzieje się bardzo mało rzeczy godnych uwagi, nie sądzisz? - spytała, tonem jakby znudzonym. Na zgodę brata zbliżyła się do jeziora, szybkim krokiem, po prostu się nie zatrzymując kiedy zetknęła się z wodą. Owszem, to na początku było nieprzyjemne, ale potem bardziej orzeźwiające. Zatrzymała się dopiero kiedy powiechrznia wody sięgnała jej do szyi. Zamachnęła się łapą, chcąc ochlapać terminatora Mroźnego Serca mokrą, zimną wodą. Uśmiechnęła się szeroko, kiedy jej pocisk dosięgnął celu i Błyskawicowa Łapa oberwał w pysk, który póki co był suchy, aż do teraz.
- Mokra, srebrna wiewiórka! - zawołała zaczepnie. Na razie sama miała suchy pysk, ale kto wie jak to się skończy. Brat mógł się okazać groźnym przeciwnikiem, jeśli tylko przyjmie niewypowiedziane wyzwanie.
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A Błyskawica nie potrafił się do końca zdecydować, czy po ostatniej rozmowie bardziej ceni Sowę, czy może Kawkę. Obie były inteligentne i myślące, czyli takie, jakie powinny być cieniste koty, jego zdaniem oczywiście. Z Gronostaj i z Porzeczką nie miał okazji jeszcze na dłuższą rozmowę, a co dopiero z Sosną, której właściwie nie znał i nawet nie do końca pamiętał. Z Polnym siedzieli w lecznicy, ale to chyba było tyle, jak bardzo się znali, a Kamienia do swojego rodzeństwa nie zaliczał.
Leniwo przywdział na swój pysk krzywy uśmieszek.
- Byłoby ciekawie, choć wątpię by wielcy i wspaniali wojownicy pozwolili nam na coś takiego, choć nareszcie działoby się coś godnego uwagi.
Choć jego odpowiedź brzmiała, jakby omawiał wczorajszy wyjątkowo nudny patrol, a nie mówił o topieniu idiotów, w tym ponoć rodzonego brata.
Woda była całkiem przyjemna, kiedy nie uważało jej się za pewne zagrożenie. Teraz jednak kiedy został ochlapany, przez moment spojrzał na siostrę srogo, jakby nie uważał tego za zabawne, by zaraz przyjąć wezwanie i sam chlapnął w kierunku burej kocicy, odwdzięczając jej się równie celnym pociskiem.
- Mokry bury kret!
Odpowiedział równie zaczepnie co ona.
[Obrazek: 3gcQxoS.png]
» Dear rabbit, my l e g s are getting weak chasing you «
The snow fields wouldn't s e e m so big if you knew
That t h i s blood on my teeth, it is far beyond dry
And I've captured you once, but I wasn't q u i t e right
So I'm telling you t h a t you'll be safe with me

LVL 2 120 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sowa na przykład z rodzeństwa, ceniła jedynie Polnego i Błyskawicę. Z czego Błyskawicę ceniła bardziej. Polny był nawet w porządku, ale nie można było z nim mówić o wszystkim, a poza tym zbyt bratał się z tą kupą lisiego łajna, Topielcem.
- Wiesz... Ale kiedy już nas będzie można nazwać wielkimi, wspaniałymi wojownikami, to niespecjalnie znajdzie się ktoś kto stanie na naszej drodze, hm? - wypowiedziała na głos myśl, która właśnie wpadła jej do głowy. Taki zwykły pomysł, ot nic więcej.
Poczuła kropelki wody uderzające w jej pysk, mocząc ją bardzo dokładnie. Z natury była niecierpliwym kotem i wykorzystałaby, że pewniej od brata czuje się w wodzie, ale nie mogła się na niego gniewać, skoro wyłącznie oddawał. Zmarszczyła więc groźnie brwi i odwróciła się do niego, co wyglądało dość komicznie, bo była cała przemoczona.
- Co sprawia, że przypominam ci kreta?! Słucham uważnie. - zagroziła mu, usilnie powstrzymując uśmiech, próbujący wpłynąć na jej pysk. Ale udało się, wytrzymała i w dodatku się nie uśmiechnęła. Za to wyciągnęła łapę i znowu woda ochlapała pysk terminatora Mroźnego Serca. Wiedziała, że nie mogą się tak za długo bawić, bo się przeziębia, ale nie była w stanie się powstrzymać od przyznania sobie tej satysfakcji.
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Sądzisz, że nasza wspaniała Gwiazda pozwoliłaby na coś takiego?
Zapytał ironicznie.
Widząc groźny wyraz pyska Sowy, jedynie uśmiechnął się krzywo. Cóż nie robiło to na nim zbytniego wrażenia. Choć zastanawiał się, ilu kociakom mogła robić za nocny koszmar. Sowa nawet nie wiedząc o tym, obróciła się perfekcyjnie, do planów srebrzystego kocura.
Pozwolił się ochlapać, zanim odpowiedział.
- Wiesz, krety są ślepe...
Tyle jej wytknął, zanim strzelił mokrym ogonem prosto w jej pysk, specjalnie zagarniając tyle wody, ile się dało. Wiedział, że się na nim zemści, ale nie mógł się powstrzymać.
Srebrzysty terminator miał długą sierść, więc uważał, że nie był aż tak podatny na przeziębienia, jak jego siostra.
[Obrazek: 3gcQxoS.png]
» Dear rabbit, my l e g s are getting weak chasing you «
The snow fields wouldn't s e e m so big if you knew
That t h i s blood on my teeth, it is far beyond dry
And I've captured you once, but I wasn't q u i t e right
So I'm telling you t h a t you'll be safe with me

LVL 2 120 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sowia Łapa uniosła brwi, uśmiechając się krzywo. Ukradkiem zerknęła na swoje, błyszczące, zaostrzone pazury. - A sądzisz, że miałby coś do powiedzenia w tej kwestii? - zapytała ironicznie. Błyskawica nie był głupi. Zastanawiała się tylko czy odbierze to jako grę słów czy jako plan. Nie była pewna jak sama to odbierała. To zależało od dalszego przebiegu rozmowy. - Jestem pewna, że kilka kolejnych zadrapań by mu nie zaszkodziło. I tak ma dość krzywy pysk. A widziałeś jak chodzi? - zaśmiała się, mrużąc oczy, jakby wyobrażała sobie poharatanego i bezbronnego Kamienia. - Odgryzłam Chwastowi kawałek ucha. Nie zasłużył na taki los. Jest w porządku. Zobaczyłabym Kamyczka na jego miejscu. - stwierdziła po chwili namysłu. Dzieliła się z bratem własnymi przemyśleniami.
- Wiewiórki obdziera się z futra i zjada, kawałek po kawałeczku. Może nawet mam apetyt na taką dużą, srebrną wiewiórkę... - mruknęła złośliwie, ale zaraz dostała mokrym ogonem w pysk i już nie było jej tak do śmiechu. Skrzywiła się i wypłynęła na brzeg. Otrzepała się z wody, ale nadal nie wyglądała za dobrze z przemoczonym futrem. Stanęła jednak, zagradzając kocurowi najbliższe wyjście na ląd. Zmarszczyła pysk, unosząc ostrzegawczo końcówkę przemoczonego ogona. - Co powiesz na starcie na lądzie... bez forów, wiewiórko. - syknęła. Zaznaczyła wyraźnie, że ma apetyt na wiewiórkę. A ona dostawała to na co miała ochotę. Chyba, że braciszek się jej bał... No cóż, wcale by się nie zdziwiła.
LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości