Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Niestety, ale sam początek polowanie nie wyglądał zbyt obiecująco, bowiem Wiewiórczy Ogon niczego nie znalazł. Przez dłuższą chwilę skradał się Zarośniętym Brzegiem ale żaden z jego zmysłów nie wyczuwał ani ptaka, ani gryzonia ani nawet gada. Najwyraźniej miał pecha albo ktoś wcześniej spłoszył mu zwierzynę w miejscu w którym zdecydował się polować. Ale był wojownikiem więc na pewno nie brakowało mu determinacji by próbować dalej.
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.
Niestety, Gwiezdny Klan nie chciał od razu współpracować z rudzielcem, ale ten nie przejmował się tym. W końcu nie zawsze zwierzyna pchała się do łap, czasem trzeba było się trochę naszukać, zwłaszcza o wieczornej porze, takiej jak teraz.
Kocur upewnił się, że w dalszym ciągu idzie pod wiatr i poprawił pozycję. Łapy miał zgięte, a ogon, brzuch i głowę nisko, niemalże przy ziemi, jednak nie dotykał jej bezpośrednio. Oddech cały czas spłycony. Ponownie wyostrzył każdy swój zmysł i ostrożnie, bezszelestnie poruszał się do przodu. Zwracał uwagę na otoczenie, uważając, aby na coś nie nadepnąć i nie spłoszyć zwierzyny. Może teraz mu się poszczęści.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
W końcu, po długim spacerze, Wiewiórczy Ogon wpadł na pierwszy trop zwierzyny. W zasadzie to nawet nie był trop, bo dostrzegł zwierzątko samo w sobie. Była to niewielka żaba siedząca na brzegu i oddalona o kocura o jakieś dwie lisie długości. Wojownik ledwo ją rozpoznał między kamieniami i roślinnością. Teraz miał szansę.
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.
Opłacało się być cierpliwym. Oczom Wiewiórczego Ogona ukazała się bowiem żaba. Nie była to nie wiadomo jak ogromna zdobycz, ale zawsze było to cokolwiek. Kocur upewnił się, że idzie pod wiatr i że zielone żyjątko go nie widzi i zaczął powoli się zbliżać, nie zmieniając przy tym pozycji (łapy ugięte, głowa, ogon i brzuch prawie przy ziemi). Oddech miał cały czas spłycony. Poruszał się bezszelestnie i uważał, żeby na coś nie nadepnąć.
Zamierzał zbliżyć się na odpowiednią odległość, i jeśli ofiara nadal go nie zobaczy, skoczy na nią i pozbawi życia jednym kłapnięciem zębów. Dla tak silnego wojownika nie powinien być to w końcu żaden problem, o ile wcześniej nie zabije jej poprzez przygniecenie własnym ciałem.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Niestety, gdy skoczył na płaza, ten go dostrzegł i zdążył odskoczyć, wymykając mu się złap. Żaba skoczyła w bok, lądując w kępce trawy jakąś jedną lisią długość od wojownika i zamarła w bezruchu, jakby mając nadzieję, że Wiewiórczy Ogon jej nie dostrzeże i sobie pójdzie. Kocur ją jednak doskonale widział i mógł polowa dalej.
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.
Wiewiórczy Ogon zdecydowanie nie miał szczęścia na tym polowaniu. Najpierw nie mógł nic znaleźć, a potem zwierzyna uciekała mu z łap. Nie przejmował się tym jednak i walczył dalej. Nie zamierzał ponownie skradać się do żabki, uważał, że znajdowała się zbyt blisko, aby zaprzątać sobie tym głowę, więc po prostu pobiegł w jej kierunku, w domyśle na tyle szybko, by nie zdołała uciec i rzucił się na nią, kiedy był dostatecznie blisko. Zamierzał ją zabić poprzez mocne ugryzienie, jeżeli jej nie przygniecie, bo tak też już się kilka razy zdarzało.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Tym razem poszło o wiele lepiej - żaba po prostu nie zdążyła kocurowi uciec, bowiem ten zwalił się na nią całym swoim ciężarem z taką prędkością, że ta nie była w stanie zareagować. Ciężko było nawet powiedzieć, czy żabę zabiła masa zwalającego się na nią wojownika czy też jego ugryzienie. Tak czy inaczej była martwa i cienisty miał swoją pierwszą tego dnia zdobycz.
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.
Bieg zamiast skradania okazał się być strzałem w dziesiątkę, bowiem żaba nie miała najmniejszych szans na ucieczkę i została zabita nawet nie wiadomo w jakich okolicznościach. Mogło do tego dojść poprzez ugryzienie, albo po prostu przygniótł ją ciężar tęgiego wojownika. Nie było to jednak ważne, skoro i tak ostatecznie wyzionęła ducha.
Rudzielec zakopał swoją zdobycz w miejscu, w którym ją złapał i ruszył na dalsze łowy. Najpierw upewnił się, że idzie pod wiatr i spłycił oddech. Następnie zgiął łapy. Ogon, brzuch i głowę trzymał w jednej linii, nisko, ale nie dotykając ziemi. Kiedy upewnił się, że pozycję ma taką, jak należy, ruszył przed siebie delikatnym, bezszelestnym krokiem, uważając, aby na coś nie nadepnąć. Nie chciał przecież spłoszyć sobie kolacji.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Po raz kolejny natrafił na drobnicę. Tym razem jednak nie był to płaz, a ptaszek. Wiewiórczy Ogon zlokalizował niewielkiego, brązowego wróbelka, siedzącego na jakiejś opadłej gałęzi kilka lisich długości dalej. Wróbelek albo go nie dostrzegł albo zwyczajnie nie zwracał na niego uwagi, skubiąc w najlepsze swoje piórka. Teraz wojownik miał okazję dorzucić go do już wcześniej upolowanej żaby. Oczywiście, jeśli polowanie mu się powiedzie.
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.
I znów padło na coś malutkiego. No cóż, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma, a czymś trzeba była wykarmić klanowiczów. Wróbelek wydawał się nie dostrzegać kocura, albo po prostu nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia, jakie dla niego stanowi syn Świerkowej Igły. Tak czy inaczej, działało to na korzyść wojownika.
Rudzielec upewnił się, że nadal idzie pod wiatr i poprawił pozycję. Łapy zgięte, głowa, ogon i brzuch w jednej linii, prawie przy ziemi, oddech spłycony, w porządku. Delikatnie i bezszelestnie stawiał każdy kroczek, uważając, żeby na coś po drodze nie nadepnąć. Obserwował też ptaszynę, czy aby na pewno go nie widzi i nie zbiera się do lotu. Planował podejść na tyle blisko, aby być w stanie skoczyć na ćwierkacza, celując oczywiście w skrzydła i pozbawić go życia w jakikolwiek możliwy sposób. Gałąź była opadła, więc cienisty nie powinien mieć problemu z doskoczeniem na odpowiednią odległość.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Znów poszło jak po maśle. A przynajmniej przysłowiowo. Tym razem ptak, w przeciwieństwie do żabki, nie był w stanie nawet zareagować. Może to i lepiej, bo jeszcze by odleciał hen hen w siną dal i tyle by z niego było. A tak wojownik skutecznie się do niego zakradł i na niego skoczył, chwytając w swoje szpony i unieruchamiając, by następnie zagryźć. Miał już dwie ofiary, szkoda tylko, że obie były takie malutkie. W gruncie rzeczy miał jeszcze czas, więc mógł szukać dalej.
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.
Ptaszek nie stawiał oporu i pozwolił się zabić właściwie bez żadnej walki, co było Wiewiórowi na przysłowiową rękę. Zakopał więc ćwierkacza i poszedł szukać dalej, modląc się do Gwiezdnego Klanu o coś większego. O coś, czym będzie mógł wykarmić swoje kocięta, bo to było teraz priorytetem.
Wojownik upewnił się, że idzie pod wiatr i spłycił oddech. Zgiął łapy. Brzuch, głowę i ogon miał w jednej linii, prawie przy ziemi, jednak jej nie dotykał. Ruszył powoli i ostrożnie przed siebie, wyostrzając zmysły. Stąpał bezszelestnie, delikatnie. Upewniał się przed postawieniem każdego kroku, czy pod łapą nie ma jakiejś gałązki, czy innego przedmiotu, który mógłby spłoszyć zwierzynę. Teraz pozostało tylko mieć nadzieję, że gwiezdni go wysłuchają.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Niestety, chyba wojownikowi skończyła się dobra passa, bowiem tym razem nie wyczuł niczego. A może spłoszył okoliczne gryzonie i ptaki swoim polowaniem na wróbla, kto wie. Najwyraźniej wszystkie zwierzęta się pochowały i kocur będzie musiał się trochę bardziej wysilić by jeszcze coś w okolicy Zarośniętego Brzegu wytropić. Jako świeżo upieczony ojciec miał sporą motywację do upolowania całej góry zdobyczy...
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.
No niestety, Gwiezdni chyba chcieli sprawdzić cierpliwość rudzielca, cały czas podkładając mu kłody pod łapy. Ale kocur nie zamierzał wracać do obozu z tak marną zdobyczą, co to, to nie! Upewnił się, że w dalszym ciągu idzie pod wiatr, ponownie spłycił oddech i poprawił pozycję. Łapy zgięte, brzuch, głowa i ogon w jednej linii, prawie przy ziemi. Następnie ruszył ostrożnie przed siebie, niemalże bezszelestnie, uważnie stawiając każdy krok. Nie chciał przecież niczego spłoszyć. Już miał dostatecznie dużego pecha podczas tego polowania, nie musiał mu pomagać.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Tym razem w końcu na coś wpadł... i, po raz kolejny, był to ptak. Tylko tym razem sporo większy od wróbla, która wcześniej upolował. Usłyszał krakanie i dostrzegł kołującą kawałek dalej ciemną wronę, która to następnie wylądowała z cichym trzepotem skrzydeł kilka lisich długości od niego. Ciężko było powiedzieć, czy wiedziała o towarzystwie kocura, czy też nie. Zaczęła dziobać coś w ziemi obok siebie najwyraźniej samej szukając jakiegoś pożywienia.