czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom
Zbliżył się do miejsca, w którym widział coś czarno-białego. Miał nadzieję, że mu się tylko wydawało, bo niespecjalnie widziało mu się wracać do obozu z jakimś kociakiem, jedynie przez łeb mu przeszło, że teoretycznie mógłby go tu zostawić i tyle, nie przyznawać się, że tędy przechodził, ale gdy tylko się zbliżył zauważył, że ów "kocię" ani się nie rusza ani niczym kocim nie pachnie, a gdy już nad tym stanął przekonał się że... cokolwiek to jest nie jest kociakiem. Mimo że tak wyglądało. I było wyjątkowo podobne do niego, co było wyjątkowo zastanawiające. Ale równocześnie w jakiś sposób... ciekawe. Zakopał to pod ów drzewem, żeby ewentualnie kiedyś do tego wrócić, a następnie ruszył dalej.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Wyjątkowo zastanawiające. Zupełnie jakby ktoś, kto maskotkę tam zostawił, liczył na to, że znajdzie ją właśnie Siwy Mróz, choć tak przecież być nie mogło. W każdym razie wojownik zakopał znalezisko i ruszył dalej, a dalej… leżały jedynie szczątki jakiegoś niewielkiego zwierzęcia. Tym się raczej nikt nie naje.
czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom
Zmarszczył nos widząc szczątki myszy, a następnie prędko przysypał ją piaskiem. Choć miał ochotę na małą bitkę z drapieżnikiem, to zdecydowanie nie miał zamiaru tu żadnego przyciągać, by nie wpadł na niego ktoś, kto będzie miał mniej szczęścia, czy coś. A następnie, znów, ruszył dalej.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom
Najwidoczniej póki co las wydawał się z niego kpić, ale kocur nie zamierzał się tak łatwo irytować i poddawać... więc szedł po prostu dalej. A nuż zaraz coś jednak znajdzie?
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom
W końcu coś, co dałoby się upolować. Choć Siwemu Mrozowi niekoniecznie odpowiadała opcja wspinania się na drzewo, to i tak zdecydował się to zrobić. Ustawił się w pozycję łowiecką; ugiął łapy, z brzuchem zaraz nad ziemią, upewnił się, że do drzewa idzie pod wiatr i ruszył przed siebie, uważając żeby na nic nie nadepnąć i by sunąć najciszej, jak tylko się da. Co jakiś czas przystawał i starał się chować możliwie za elementami otoczenia. I gdyby to było możliwe, jeśli wiatr by mu pozwalał, to wspiąłby się po tej stronie pnia, po której ptak by go nie zauważył, a następnie powoli, łapa za łapą, stanął na tej samej gałęzi, by doskoczyć do ptaka i mieć nadzieję, że oboje nie spadną na ziemię i że go złapie w swoje łapy i szybko zabije.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom
No ledwo zbliżył się do drzewa, a to parszywe ptaszysko zdecydowało się zrobić go w konia? Niedoczekanie. Podobnie jak wcześniej ustawił się w pozycję łowiecką; ugiął łapy, z brzuchem zaraz nad ziemią, upewnił się, że do drzewa idzie pod wiatr i ruszył przed siebie, uważając żeby na nic nie nadepnąć i by sunąć najciszej, jak tylko się da. Co jakiś czas przystawał i starał się chować możliwie za elementami otoczenia. Plan był taki sam, jak poprzednio; spróbować wejść po pniu po stronie, której nie widział gawron i mieć nadzieję, że tym razem wyjdzie, uda mu się łapa po łapie wejść na gałąź i zamordować ptaka, bo już działał mu na nerwy.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
No i się udało! Tym razem gawron nie miał szczęścia więcej niż rozumu, więc Siwy Mróz zdążył na luzie wspiąć się na drzewo, podejść do ptaka i nawet go uśmiercić. Sukces.
czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom
Tym razem mu się udało, fantastycznie. I nawet nie spadł z drzewa łamiąc przy okazji łapę, jak jego mistrzyni, więc podwójny sukces. Trzymając gawrona, modląc się, by go nie upuścić, zaczął się powoli cofać po gałęzi, by dojść tak do pnia i głową w górę zacząć powoli schodzić, łapa za łapą, mając nadzieję, że teraz nagle los nie uzna, że czas coś złamać, a potem, o ile zszedł bezpiecznie na ziemię, zakopał ptaka i ruszył dalej.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Łapa za łapą zszedł z drzewa, nawet nie łamiąc sobie łapy jak jego mistrzyni, Kozia Skarpa. Co więcej, los ponownie się do niego uśmiechnął, krótko po tym jak znalazł się na ziemi. Kilka lisich długości dalej w ziemi dzióbał sobie drozd.
czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom
Widocznie po chwilowym niefarcie szczęście znów miało go spotkać. No, o ile drozd nagle nie uzna sobie, że odleci. W każdym razie; przyjął pozycję łowiecką, uginając nieco bardziej łapy, równając ogon z linią grzbietu i łbem, a następnie upewniając się, że idzie nadal pod wiatr, ruszył w stronę drozda. Uważał na łapy, stawiając je powoli, po cichu, uważając by na nic nie nadepnąć, oraz starał się chować za różnymi przeszkodami, co jakiś czas stając w bezruchu. A gdyby mu się udało drozda zajść, to po prostu by na niego skoczył i dobił, tyle.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
czarno-biały z bielą pokrywającą około połowę ciała; wysoki i dobrze zbudowany; futro długie; oczy soczyście zielone
obrzydliwie zapatrzony w siebie, uważa się za idealnego i perfekcyjnego, podczas gdy inni popełniają błędy; głupiomądry tak naprawdę, bo sam ich popełnia wiele, tylko ich nie dostrzega; cień gurom