Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Iskra mógł zabronić jej trenowania poza obozem, ale polowania już niekoniecznie. Ruszyła samotnie w swoją ulubioną, zaufaną miejscówkę i zaczęła rozglądać się za potencjalnymi piszczkami. Może miała już swoje księżyce, ale nie zamierzała jeszcze odchodzić na emeryturę.
//Mg!! I przypomnę (bo ja sama zapominam) że przysługuje jej obniżenie stat z racji na wiek
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Kotka zabrała się za rozglądanie dookoła, ale im mocniej patrzyła, tym bardziej nie widziała żadnej piszczki. Na ziemi leżały jedynie kamyczki, które, o ile interesujące pod względem kształtu i kolorów, chyba nie były tym, czego poszukiwała Krzykunia. Sądząc po absolutnym braku zwierzyny w tym miejscu, i Gwiezdni podzielali teorię Roziskrzonej Gwiazdy o przebywaniu w obozie...
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Może ktoś inny by się pokusił na skubnięcie kamyczka lub dwóch, ale dla Krzykuni były bardziej utrapieniem dla łap, niżeli ładnymi ozdóbkami. Kotka brnęła do przodu, księżyce doświadczenia mówiły jej, że cierpliwość jest największą cnotą. Cóż, a przynajmniej w polowaniu...
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Kamyczki nie? Dobrze, w porządku, w takim razie coś innego. Czarna jak noc kotka przeszła jeszcze kilka długości ogona w pozornej samotności, ignorując wszystkie najładniejsze kamienie jakie miał do zaoferowania ten drobny lasek. Za kolejnym krzaczkiem który mijała, wypatrzyła wreszcie coś jadalnego. W piaskowej niecce, w promieniach słońca, wygrzewał się gołąb. Skalny.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Gołąb. Świetnie. Natychmiast przybrała pozycję łowiecką i zaczęła skradać się do ptaka. Starała się, żeby nie trącić łapą żadnego z kamieni. Co chwila zastygała rzecz jasna w bezruchu, żeby gagatek jej nie zauważył. W taki sposób planowała do niego podejść i zabić.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Obiegi pór doświadczenia robiły swoje; kotka zakradła się bezbłędnie w okolicę kąpiącego się w promieniach słońca ptaka. Okoliczne kamyczki, nietrącone czarną łapką, pozostały cicho i nie zaalarmowały gołębia o niebezpieczeństwie. Ten nawet nie otworzył oczu, zbyt zajęty delektowaniem się ciepłem płynącym z nieba... dopóki nie padł na niego cień, ale wtedy było już za późno na ucieczkę.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Ha! Bezproblemowy złapany gołąb to najlepsze rodzaj gołębia. Nie zamierzała jednak spoczywać na jednej piszczce. Szybko zakopała zdobycz i ruszyła dalej. Planowała spędzić większość dnia poza obozem i zamierzała wykorzystać to produktywnie.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Dzień faktycznie zapowiadał się produktywnie! Gołąb został zakopany i Krzyk mogła ruszyć na poszukiwania kolejnych piszczek. Wysokie jodły, od których wzięła nazwę ta część terenów Wichru, były ostoją dla dużej ilości zwierzyny, szczególnie tych skrywających się w cieniu drzew przed wszechobecnym upałem. Nic więc dziwnego, że już po chwili do czarnego nosa kotki dotarł znajomy zapach. Wiewiórka jak nic. Tylko gdzie ona była? Jeżeli przeskanowała wzrokiem okoliczne drzewa, na najbliższej jodle dopatrzyłaby się charakterystycznej, rudej kity, która zaraz zniknęła za pniem. Dwa uderzenia serca i zwierzątko pojawiło się znowu. Wskoczyło na gałąź i zajęło konsumowaniem czegoś, co trzymało w swoich małych, wiewiórczych łapkach. Na zeszłoobiegową ściółkę, kilka kroków od Krzyk, spadła łupina orzecha.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Samotne Jodły były jej ulubionym miejscem do polowań właśnie przez obfitość zwierzyny. Przychodziła tu już za czasów terminatorskich i do dzisiaj nie zamierzała dokonać zdrady. Jasne, czasem zdarzy się zapolować gdzie indziej, ale wysokie drzewa zawsze były w czarnym serduszku.
Wiewiórka na drzewie nie stanowiła żadnego problemu. Wystarczyło tylko zakraść się do drzewa - nie była pewna czy wiewiórka mogłaby wyczuć jej kroki z tak wysoka, ale z przyzwyczajenia przeniosła ciężar ciała na tylne łapy. Gdy już była przy pniu, wbiła w niego swoje pazury, po czym zaczęła się wspinać. Starała się robić to na tyle cicho, żeby zwierzak się nie zorientował. Zamierzała go złapać, nie ważne jak wysoko będzie musiała się wdrapać.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Kto by pomyślał, że polująca kotka ma już ponad sto księżycy? Krzykunia wdrapała się na drzewo z taką pewnością w ruchach, że można by ją wziąć nie tylko za młodzika, ale nawet za wojowniczkę klanu Cienia. Rude zwierzątko nie zorientowało się ani przez chwilę że jest na celowniku, starannie obierając swój orzeszek. Łowczyni tymczasem zbliżała się coraz bardziej, kompletnie niezauważona.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Proszę Krzykuni nie sugerować takich rzeczy, bo biedna weźmie i spadnie z tego drzewa za taką obrazę. Na szczęście, nie miała jeszcze umiejętności czytania postów, przez co mogła skupić się w pełni na polowaniu. W dalszym ciągu zbliżała się do wiewiórki, planem było wylądować na gałęzi i dopaść do zwierzątka. A, no i nie spaść z drzewa. To też. Wystarczy, że nie ma oka, łapy wolała mieć wszystkie cztery.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Kotka niech lepiej z tego drzewa nie spada, bo wichrowe medyczki dopiero wróciły do zdrowia i pewnie ostatnie o czym teraz marzą, to nastawianie połamanych kończyn. A tak dobrze jej dzisiaj szło! Polowanie na drzewie? Phi, co to dla niej! Przejście na gałąź, krótki skok i wiewiórka zakończyła swój żywot. Kolejne zwycięstwo dla Krzykuni. Teraz tylko zejść z tego drzewa...
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Oczywiście, że jej się udało, ponad sto księżycy doświadczenia na karku. A zejście? Chwyciła wiewiórkę mocniej w zęby, po czym zbliżyła się do pnia drzewa. Zamierzała wbić się pazurami w korę i zbiec po pniu, jak to miała w zwyczaju. A gdy już to zrobiła, ruszyła na dalsze poszukiwania.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
I zbiec jej się udało, oczywiście. Nawet pomimo upływu księżyców! Żeby pokonać Krzykunię potrzeba więcej niż po prostu upływu czasu, pf.
Niedaleko drzewa z wiewiórką, może z pięć susów odległości od jego pnia, coś poruszyło się w ściółce. Gdyby czarna wojowniczka zatrzymała się na moment i dała wiatrowi zmienić kierunek, do jej nosa dotarłby mysi zapach. Nie, nie mysi, trochę inny... Badylarka? Chyba tak.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Ostrożnie odłożyła wiewiórkę pod drzewem, po czym instynktownie przyjęła pozycję łowiecką. Przeniosła ciężar ciała na tylne łapy i szybkim krokiem zaczęła skradać się w stronę gryzonia. Chciała to załatwić szybko, żeby nie ryzykować, że ktoś ukradnie jej wiewiórkę. Nie miała jednak czasu jej zakopać, jeśli chciała zdobyć badylarkę.