Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
atak Maćka -> krytyczny! -> 2HP
atak Sosny -> krytyczny -> 3HP
Emocje jak na grzybach.
Powoli zaczęło się coś dziać. Ataki były celniejsze. Silniejsze. Lepsze. Boleśniejsze, o ile da się mówić o bolesnych kwestiach w takim wymiarze. Lis Maciek zadał kotce, gdy ta przysunęła się ku jego tylnej łapie, obił ją lekko na brodzie, machając atakowaną łapą. Siłą uderzenia kotka odbiła mu się lekko na łapie, zadając mu lekko wyczuwalny ból.
Księżyce: 57 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Fujknęła cicho pod nosem. Nic mu praktycznie nie robiła, nawet jak był oślepiony! A długo nie mogło to trwać. Zaatakowała kolejny raz, tym razem celując łapą po lisiej mordzie, tak by przeorać mu oczy.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
atak Maćka -> słaby -> 3HP
atak Sosny -> udany -> 5HP
Wreszcie coś się ruszyło. To chyba dobry znak.
Pierwszy atakował lis. Był szybszy od kotki. Prędko umknął jej łapom, rzucając się w kierunku jej prawego boku - nie zrobił zbyt wiele, poza dość łagodnym obiciem, choć miał wysunięte pazury. Gdy kotka zaatakowała go w pysk, syknął złowrogo. Sosna uszczknęła mu zaledwie kawałek z ciała, ot, niegroźnie zadrapanie, ale hej, zawsze coś.
Sosnowy Szmer: S: 8 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 72-3=69/75 | W: 52-2=50/55
» wykorzystane przerzuty w walce: 2/3
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z kryzy
» rana 0. stopnia: siniak na brodzie
» rana 0. stopnia: obicie na prawym boku
» EXP in total: 5 (5 martwa zwierzyna, )
Młody Lis Maciek: S: 15 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 60-5=55/65 | W: 38-1=37/40
» oślepienie krytyczne! -2 do celności przez 3/3 tury
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z boku
» rana 0. stopnia: wyrwane drapnięcie na kryzie
» rana 0. stopnia: obicie na łapie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na pysku
Księżyce: 57 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Mogło być gorzej? Oczywiście. Ale mogło też jej iść lepiej. Kotka nic sobie nie robiła z sykania drapieżnika. Odetchnęła głęboko i z tęgi wyrazem pyska po raz kolejny zaatakowała jego bok.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
atak Maćka -> krytyczny! -> 6HP
atak Sosny -> słaby -> 2HP
Wciąż... Wciąż bez szału. Jak tak dalej pójdzie, to Niezapomnianej Łapie zabraknie ziół na leczenie bezwartościowych ran, które zaleczą się same, a oni zaraz popadają ze zmęczenia.
Nie stało się zbyt wiele. Lis zadał jak na razie najboleśniejszą w tym pojedynku ranę, ładnie atakując kotkę w szyję. Zostawił po sobie płytki, niekrwawiący ślad. Kotka z kolei zadrapała mu bok; musiała się trochę nagimnastykować i finalnie nie poleciała nawet kropelka krwi. Która to już tura? I dalej bez krwi
Sosnowy Szmer: S: 8 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 69-6=63/75 | W: 50-1=49/55
» wykorzystane przerzuty w walce: 2/3
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z kryzy
» rana 0. stopnia: siniak na brodzie
» rana 0. stopnia: obicie na prawym boku
» rana 0. stopnia: draśnięcie na szyi
» EXP in total: 5 (5 martwa zwierzyna, )
Młody Lis Maciek: S: 15 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 55-2=53/65 | W: 37-2=35/40
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z boku
» rana 0. stopnia: wyrwane drapnięcie na kryzie
» rana 0. stopnia: obicie na łapie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na pysku
» rana 0. stopnia: zadrapanie na boku
Księżyce: 57 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Teraz sama syknęła. Dostała po szyi... Sama wolała się nie pchać pod paszczę lisa... Dalej zaatakowała bok łapą i po raz kolejny spróbowała go oślepić piaskiem. Taką obrała taktykę.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
atak Maćka -> udany -> 8HP
atak Sosny -> udany -> 1HP
oślepienie Sosny -> słabe -> 1 tura
No i pojawiła się pierwsza krew! Na nieszczęście było to po stronie lisa. Wojowniczka sypnęła piachem i w celnym oślepieniu przeszkodziła jej nagła szarża lisa. Nie był to zdecydowanie szczyt umiejętności Maćka, ale jak na razie poszło mu najlepiej od początku walki. Rudy zwierzak błyskawicznie rzucił się jej do klatki piersiowej, zostawiając tam widoczne ślady po swoich pazurach. Polała się krew. Sosna z szoku zrobiła niewiele; zaledwie małego siniaka.
Sosnowy Szmer: S: 8 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 63-8=55/75 | W: 49-1=48/55
» wykorzystane przerzuty w walce: 2/3
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na klatce piersiowej (co turę -1HP)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z kryzy
» rana 0. stopnia: siniak na brodzie
» rana 0. stopnia: obicie na prawym boku
» rana 0. stopnia: draśnięcie na szyi
» EXP in total: 5 (5 martwa zwierzyna, )
Młody Lis Maciek: S: 15 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 53-1=52/65 | W: 35-3=32/40
» oślepienie! -2 do celności przez 0/1 tury
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z boku
» rana 0. stopnia: wyrwane drapnięcie na kryzie
» rana 0. stopnia: obicie na łapie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na pysku
» rana 0. stopnia: zadrapanie na boku
» rana 0. stopnia: siniak na boku
Księżyce: 57 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Ooh... Bolało. Czuła spływająca krew bo futrze. Zagryzła zęby. Rzuciła się na lisa i znów zamierzała mu przeorać bok łapą.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
atak Maćka -> krytyczny -> 11HP!
atak Sosny -> słaby -> 2HP
Jak na razie, szło jej niefortunnie.
Los po prostu wydawał się jej nie dopisywać, albo lis za bardzo pomodlił się do swoich lisich bogów i to oni rzucili mu trochę szczęścia pod łapy. Jak na razie, rany od rudej łapy, były naprawdę poważne, tak przynajmniej wydawało się Sośnie. Zdawało się, że jej oślepienie nic nie dało i lis zdzielił ją tak samo mocno, jakby go nie było. Przeciwnicy atakowali własne boki; lis zostawił głębokie ślady pazurów na jej, a Sosna... No cóż, obiła mu bok.
Sosnowy Szmer: S: 8 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 55-11-1=43/75 | W: 49-1=48/55
» wykorzystane przerzuty w walce: 2/3
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na klatce piersiowej (co turę -1HP)
» rana 1. stopnia: mocne zranienie na boku (co turę -1HP)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z kryzy
» rana 0. stopnia: siniak na brodzie
» rana 0. stopnia: obicie na prawym boku
» rana 0. stopnia: draśnięcie na szyi
» EXP in total: 5 (5 martwa zwierzyna, )
Młody Lis Maciek: S: 15 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 52-2=50/65 | W: 32-3=29/40
» oślepienie! -2 do celności przez 1/1 tury
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z boku
» rana 0. stopnia: wyrwane drapnięcie na kryzie
» rana 0. stopnia: obicie na łapie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na pysku
» rana 0. stopnia: zadrapanie na boku
» rana 0. stopnia: siniak na boku
» rana 0. stopnia: obicie na boku
Księżyce: 57 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Sosnowy Szmer powoli miała dość. Kolejny raz rzuciła się w stronę lisa, jednak wyminęła go i spróbowała ugryźć w ogon.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
atak Maćka -> krytyczny -> 8HP
atak Sosny -> udany -> 1HP
No, zaczynało się robić nieciekawie.
Sosna widocznie załamała się swoimi atakami tak bardzo, że kompletnie zatraciła wiarę w siebie. Nie myślała już, gdzie atakuje, chciała po prostu zadać zwierzakowi ból. Był to jej błąd; atakując ogon, co prawda mogła liczyć na to, że jej taktyka zadziała i po mocnym okaleczeniu go zręczność lisa zwiedzie, jednak zapomniała, że Maciek jest od niej szybszy. Zyskując pełne odsłonięcie do szyi kocicy, capnął ją właśnie tam, zadając kolejną, krwawiącą ranę. Nie była najboleśniejsza; ale była.
Sosnowy Szmer: S: 6 (8) | Zr: 10 (14) | Sz: 7 (9) | Zm: 6 (8) | HP: 43-1-1-8=33/75 | W: 48-1=47/55
» wykorzystane przerzuty w walce: 2/3
» HP spada do połowy! Statystyki zmniejszone o 1/4!
» rana 1. stopnia: ugryzienie w szyję (co turę -2HP)
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na klatce piersiowej (co turę -1HP)
» rana 1. stopnia: mocne zranienie na boku (co turę -1HP)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z kryzy
» rana 0. stopnia: siniak na brodzie
» rana 0. stopnia: obicie na prawym boku
» rana 0. stopnia: draśnięcie na szyi
» EXP in total: 5 (5 martwa zwierzyna, )
Młody Lis Maciek: S: 15 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 50-1=49/65 | W: 29-2=27/40
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z boku
» rana 0. stopnia: wyrwane drapnięcie na kryzie
» rana 0. stopnia: obicie na łapie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na pysku
» rana 0. stopnia: zadrapanie na boku
» rana 0. stopnia: siniak na boku
» rana 0. stopnia: obicie na boku
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z ogona
Księżyce: 57 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Zły ruch. Ugh... Nie wiedziała już gdzie atakować, z jednej strony źle, z drugiej jeszcze gorzej. Jej rany zaczynały ją powoli dręczyć... Zaatakowała łapą jego ramię.
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Najpierw dociera do niej smród lisa, a następnie krwi – połączenie, które nigdy nie wróży nic dobrego, więc Traszka zmienia cel patrolu i rusza do źródła. Zbliżając się zauważa Sosnowy Szmer, której biała kryza jest niemal brunatna pod gardłem. Przyspiesza kroku chcąc w paru susach dopaść lisa i zdzielić go pazurami po oczach.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
atak Maćka na Traszkę -> krytyczny -> 20HP
atak Maćka na ślepo na Sosnę -> krytyczny -> 20HP
atak Sosny -> udany -> 2HP
atak Traszki -> krytyczyny! -> 14HP
Lis wydawał się łatwym tak przeciwnikiem, ale tak w zasadzie jeszcze trochę, i będzie ostatnim przeciwinikiem Sosnowego Szmeru.
Maciek był młody, ale wyjątkowo zdeterminowany, żeby przeżyć. Miotał się jak oszalały i równie agresywnie atakował, zostawiając po sobie bardzo dotkliwe rany. Bez problemu zauważył kolejną przeciwniczkę; Traszka, atakując go w oczy, zwróciła na siebie całą jego uwagę. Oberwała za to mocno kłami po szyi i zrobiło się czerwono. Lis wyczaił także atakującą z boku Sosnę i przeorał jej tylną łapą po boku. Wojowniczka niefortunnie napatoczyła mu się pod łapę, zostawiając po sobie zaledwie siniaka.
Sosnowy Szmer: S: 4 (8) | Zr: 7 (14) | Sz: 5 (9) | Zm: 4 (8) | HP: 33-2-1-1-20=9/75 | W: 47-1=46/55
» wykorzystane przerzuty w walce: 2/3
» HP spada do 1/4! Statystyki zmniejszone o połowę!
» rana 2. stopnia: poważny ślady pazurów na boku (najpierw -3HP, później -2HP)
» rana 1. stopnia: ugryzienie w szyję (co turę -2HP)
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na klatce piersiowej (co turę -1HP)
» rana 1. stopnia: mocne zranienie na boku (co turę -1HP)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z kryzy
» rana 0. stopnia: siniak na brodzie
» rana 0. stopnia: obicie na prawym boku
» rana 0. stopnia: draśnięcie na szyi
» EXP in total: 5 (5 martwa zwierzyna, )
Młody Lis Maciek: S: 15 | Zr: 9 (11) | Sz: 8 (10) | Zm: 8 | HP: 49-14-2=33/65 | W: 27-5=22/40
» W spada do 1/3! -1 do celności
» obniżone statystki ze względu na walkę 1:2
» rana 1. stopnia: zadrapanie w okolicach oczu (co turę -2HP)
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z boku
» rana 0. stopnia: wyrwane drapnięcie na kryzie
» rana 0. stopnia: obicie na łapie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na pysku
» rana 0. stopnia: zadrapanie na boku
» rana 0. stopnia: siniak na boku
» rana 0. stopnia: obicie na boku
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z ogona
» rana 0. stopnia: wyrwane futerko z boku v2
Traszkowy Grzbiet: S: 21 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70-20=50 | W: 70-3=67
» wykorzystane przerzuty w walce: 0/4
» rana 2. stopnia: głębokie i rozległe ugryzienia na szyi (najpierw -5HP, później -3HP)
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Przeciwnik chwyta ją za szyję i przez jedno uderzenie serca Traszkowy Grzbiet myśli, że właśnie zginie jak świeżo mianowany terminator, który przeliczył swoje możliwości. Z kolejnym uderzeniem serca rozdzierający ból upewnia ją w przekonaniu, że jeszcze żyje. Odskakuje od przeciwnika i zerka kątem oka na Sosnowy Szmer. Wydaje jej się czy wojowniczka się zatacza już?
– WYPAD STĄD. DO OBOZU MARSZ. – rzuca stanowczo w jej stronę, tonem wyćwiczonym przy strofowaniu kociąt. Sama zaś przykleja uszy do czaszki i rzuca się z pazurami do rudego boku.