Logo Artemidy
Samotna Brzoza
- Mhm, zamykane. I no można powiedzieć, że bariera, taka bardzo szczelna bariera, którą tylko Dwunodzy potrafili przesuwać. Więc ta, jak byłam u Dwunogów to cały czas siedziałam w ich jaskini, nie miałam wyboru. - no, aż do momentu, gdy udało jej się wymknąć, nie? - Ale spore te ich gniazda. Jakbym miała porównywać to hmm... zbliżone do całego obozu? Przynajmniej Rzecznego. Chyba. - nie była pewna, gniazdo Dwunogów wydawało się dużo większe niż obóz, ale Karaś nie miała miarki w oczach i teraz nie chciała też przesadzać ze swoim opisem. Odetchnęła cicho z ulgą, gdy Nurt sama się zreflektowała, że to jakieś podejrzane zachowanie było, bo tłumaczenie kolejnego potencjalnego niebezpieczeństwa byłoby... no męczące. - Niczego mi nie kazali robić. Dawali jedzenie i wszystko tak za darmo. Ale co oni robią to w sumie... nie wiem? Na większość dnia znikają ze swojego gniazda, gdy wracają to w sumie nic konkretnego nie robią, odpoczywają. Ale nie mam pojęcia co robią poza gniazdami.
Nie wnikała w zwyczaje Dwunogów podczas swojego pobytu na Osiedlu, jakoś jej to nie interesowało nadmiernie.
- Tak słyszałam. - zaznaczyła na wstępie, żeby nie było wątpliwości, że to informacja z drugiej łapy, a nie z własnych doświadczeń. - Słyszałam, że jak na powierzchni jest zimno to wtedy woda na dnie jest cieplejsza od tej bliżej powierzchni.
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skrzywiła się zdegustowana. Zamknięcie na stałe odbiegało na długości drzewa od nurtowej definicji komfortowego życia. Lubiła siedzieć w Jaskini z mamą i rodzeństwem, ale lubiła to ze świadomością, że istnieje coś poza tym. Może wyjść z legowiska i pobuszować w obozie, pozaczepiać klanowiczów, powęszyć po kątach... Niech będzie, że ta jaskinia dwunogów przypominała rozmiarami obóz, tyle że co z tego? Jej szybko znudziło się siedzenie między kilkoma legowiskami, nauczyła się spędzać czas na gromowych terenach i dopiero one były dla niej wystarczająco wielkie. Gdyby ją zamknęli na miejscu, to by chyba oszalała! I zanudziła się na śmierć! Jednocześnie!
- Jejuu, i nie nudziło ci się tam? - spytała. Na szarej mordce malował się komicznie wyolbrzymiony szok. - Ile można kopać kamyczki czy co oni tam trzymają?! Ej, a były tam koty poza tobą?
To by wiele wyjaśniało. W towarzystwie jest mniej nudno, zawsze da się wymyślić jakieś zajęcie!
Po karasiowym potwierdzeniu dotyczącym temperatury wody, koteczka skinęła łebkiem i milczała kilka uderzeń serca, nim wydała z siebie ciągły pomruk, po którym wyszczerzyła kiełki.
- Hej, to co, łowimy?
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie była pewna czy zaprzeczyć czy się zgodzić. Nie było nudno jako tako - w obozie również głównie spała. Jedyny problem był taki, że źle się czuła w zamkniętej przestrzeni. Co gorsza - od powrotu również obóz wydawał jej się przestrzenią zamkniętą.
- Na początku, gdy byłam cała poharatana, to w sumie nie. I tak głównie spałam, dopiero jak pobyt się zaczął przeciągać to... no, przestało mi to odpowiadać. To siedzenie w zamknięciu. - rzuciła z machnięciem ogona. Zawahała się na moment nad kolejnym pytaniem. - No... był jeden jeszcze, więc racja, może dlatego nie było bardzo źle.
Ciekawe gdzie Popiół teraz się podziewał. Odczuwała lekkie wyrzuty sumienia, że sama uciekła. Ale co teraz niby z tym ma zrobić skoro już dawno po temacie?
Zamrugała zdziwiona, słysząc pytanie. Chociaż... nie powinna się dziwić skoro Nurt aż tak zainteresowała się tematem łowienia. Ta, to było logiczne, że chciała spróbować.
- A, jasne, możemy. - rozejrzała się za dobrym miejscem na rybobranie. Takim nie za wyraźnie po jednej czy drugiej stronie granicy. Zauważyła pochylone drzewo za Bobrową Tamą, więc machnęła łbem w jego stronę i ruszyła. - Tam powinno być dobrze. - i w miarę zbliżania do wybranego punktu zaczęły nawarstwiać się karasiowe wątpliwości. Zmarszczyła czoło. Nie spytała o bardzo ważną kwestię przed beztroską zgodą na łowienie. - Umiesz pływać?
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- No właśnie, bo ciebie już tam nie ma! - zauważyła błyskotliwie. - Jak uciekłaś? Długo ci to zajęło? Myślisz, że cię teraz szukają?!
To miało sens, była zbiegiem, kocim kryminalistą... Nie, moment. Karasiowa Ość była ofiarą dwunożnych, została przez nich złapana i uwięziona. Nurt nie wątpiła, że życie w zamknięciu to udręka i żadna przyjemność, ale i tak myśl o braku obowiązków i darmowym żarciu wcale jej do tego obrazka nie pasowała. Miała mętlik w głowie, kiedy o tym myślała. Co sobie te łyse stwory wyobrażały? Bo może według nich szara była zbirem, wrednym uciekinierem! Nie jest powiedziane, że nie mają pszczół zamiast mózgu.
- O, ten drugi kot też został napadnięty przez psy i pojmany? - spytała żywo zainteresowana towarzyszem niedoli. - Był tam przed tobą? Długo tak siedział? Nie chciał uciec z tobą?!
Albo to, albo w Klanie Rzeki jakiś obcy kot nie był mile widziany, ofiara czy nie ofiara. Nurtowa Łapa w zasadzie nie wiedziała, jak Żubrza Gwiazda zachowałaby się, gdyby po dłuższej nieobecności jej córka wróciła z obcym typem, twierdząc że to dobry ziomek, proszę go przyjąć do klanu. Chyba by go przyjęła???
Podskoczyła w miejscu, pozytywnie zaskoczona zgodą. Nowa znajoma to wyjątkowo ugodowy kot! Zwykle jednak przed osiągnięciem czegokolwiek trzeba było rozprawić się z różnymi ale.
Pytanie o pływanie szybko ostudziło jej zapał i sprawiło, że terminatorka nabrała podejrzliwości. Czy to ten moment, w którym szczera odpowiedź oznacza odrzucenie?
- Nooo... - miauknęła niepewnie, na szybko rozważając, co należało powiedzieć. Odchrząknęła i dodała mrukliwie, nie siląc się na donośny głos: - Nigdyniepływałamalenapewnobymsobieporadziłaapozatymbędęostrożnai poradzę sobie.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Udało mi się prześlizgnąć, gdy uchylili barierę. Ale długo musiałam czekać na idealny moment. - odpowiedziała zdawkowo, bo nie była to jakaś wielka ucieczka wymagająca rozległych opisów. - Nie wiem czy szukają, gdy udało mi się uciec to już się nie zbliżałam w rejony ich gniazda. Całkiem prawdopodobne, że szukają, ale... z nimi nigdy nie wiadomo, może mają to gdzieś.
Zmieniła zdanie. Jednak należało przemilczeć obecność drugiego kota, bo to były pytania, na które niekoniecznie chciała odpowiadać. Jeszcze Nurt sobie poskłada do kupy te informacje i odkryje jak cała sytuacja wyglądała. To może jednak pora na delikatne kłamstwo.
- Chyba nie był dłużej? Nie mam pojęcia, ale nie był ranny, może jego po prostu tak o złapali. - oblizała pysk - Chyba nie chciał, nie wyraził zainteresowania moim planem ucieczki. - bo mu o nim nie wspomniała. Bo żadnego planu nie było, to było spontaniczne skorzystanie z okazji.
Nastawiła szare uszy do przodu, gdy Gromowa terminatorka się odezwała w kwestii pływania. Tak niezbyt żywo, co nie wróżyło zbyt dobrze, bo dotychczas wypluwała z siebie masę słów. A tu nagle musiała się zastanowić. I gdy znów się odezwała, Karaś nie miała pewności czy właśnie usłyszała rozbudowaną wypowiedź czy jedno, niemożliwie długie słowo.
- Aha... - bąknęła, nie wiedząc za bardzo co teraz. Poradzi sobie. No fajnie, a co jeśli nie? Co jeśli Ość będzie musiała ją wyławiać? Co jeśli nie wyłowi i potem ją Grom będzie gonić za utopienie ich przyszłego medyka?? Ale wycofać się teraz to tak głupio. I niezręcznie, mimo że byłoby najrozsądniej. Więc może nie umrą. Teoretycznie, tak oficjalnie, Ość wcale nie była teraz odpowiedzialna za życie Nurt, nie? Chyba. Nie była pewna. Uh oh. - Dobra to obyśmy nie musiały się o tym przekonywać. Właź na drzewo, nim zaczniemy jeszcze trochę teorii, bo samo wkładanie łapy do wody nie starczy. Kojarzysz tę formułkę o tym, że ptak widzi i inne takie, nie?
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie miała nic do swojej nowej znajomej, była w porządku, ale kompletnie nie rozumiała jej braku zainteresowania... czymkolwiek! Choć może to nie tak, że Ość podchodziła do omawianych rzeczy obojętnie i nie czuła nic względem tamtego urywka przeszłości, tylko zmuszona była odpowiadać na identyczny szereg pytań przed większością klanowiczów, każdemu z osobna? W takim wypadku nawet chwalenie się przygodami, jakich reszta kotów nie zaznała, musiało stawać się nużące. Szkoda. Nurt nie chciała dręczyć wojowniczki. Nie jej wina, że targała nią ciekawość!
Ale jak się zastanowić, to obojętność nie dotyczyła wyłącznie wracania do dawnych wydarzeń. Wtedy, w jaskini dwunogów, chyba też nie miała wielkiego zainteresowania światem? Nie opowiedziała o żadnych zajęciach, które powstrzymałyby ją od utraty zmysłów z nudów. Początkowo była ranna i wykończona, w porządku, a później? Był ten drugi kot, świetnie, a Ość nie wiedziała, jak długo przed nią wylądował w pułapce ani jak do tego doszło?! To o czym rozmawiali niby! Do tego ostatecznie nie uciekli razem, niepojęte. Cała ta sprawa śmierdziała na długość drzewa. Może miała do czynienia nie z kotem, a ślimakiem? Powolnym, spokojnym, pogodzonym z losem. Przestawisz takiego z jednego liścia na drugi, to wkrótce kontynuuje swą podróż w zwolnionym tempie, bez zażaleń, bez rzucania mięsem w parszywca, który wlazł mu w drogę i bezczelnie zrzucił go z jego ścieżki. Pewnie jakby go położyć na skorupce, to by tak został! Nigdy nie próbowała, ale zakładała, że obeszłoby się bez ognistej reakcji ze strony ślimaka. I tak widziała Ość. Niebieska wydawała się ugodowa w niepokojący sposób. Wręcz zrezygnowana!
Nie no, zagalopowała się troszkę. To tylko różnica w temperamencie.
- A długo tam siedziałaś? - Zastrzygła uszami. Nie pamiętała, czy pytała. Oby nie.
Ożywiła się na polecenie wejścia na drzewo. Czyli jednak! Będą łowić! A do tego zaliczą wspinaczkę, no sama radość. Podbiegła do pnia, wbiła w niego pazurki i oderwała tylne łapy od ziemi, by następnie pokonać kolejne długości w górę jak spora, pręgowana, mało włochata wiewiórka.
- Kojarzę! - zapewniła znalazłszy się na pierwszej z brzegu gałęzi, która miała szansę udźwignąć je obie.
Nie kojarzyła.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Spojrzała krótko na kotkę, starając się jeszcze raz oszacować jej wiek. Ile to jej zdaniem było długo?
- Przynajmniej cztery księżyce, ale nie jestem pewna. Czas się tam trochę zacierał. - odparła ostatecznie, odwołując się do konkretnych liczb. Niech Nurt sama sobie ocenia czy to dużo czy mało.
Puściła koteczkę przodem, czekając aż ta... ruszy na drzewo obok zamiast wskazanego. Przez moment obserwowała ją w lekkim osłupieniu i ten moment starczył, by terminatorka usadowiła się zadowolona na gałęzi. Jak ona sobie wyobrażała polowanie na ryby? Że będą się z góry rzucać jak rybitwy czy inne takie?
- Uhh... nie o to drzewo chodziło. - rzuciła, zadzierając w górę głowę. Niezręczność zaplątana w jej słowa była wyraźnie wyczuwalna. - Miałam na myśli to pochylone. - dodała, wchodząc na pień wiszący nisko nad taflą wody. Poczekała aż Nurt do niej dołączy i wtedy wyjaśniła. - W ten sposób może nie zamoczymy się zbytnio, ale będziemy w stanie coś złowić, nie? - czemu Nurt uznała, że trzeba wejść na wysokie drzewo?? - Ale dobra, to skoro kojarzysz to przy łowieniu ryb też są takie, hm, zasady. Nie możesz się nadmiernie pochylać nad wodą, bo będziesz rzucać cień i ryby ogarną, że ktoś je próbuje złapać. Więc warto jak najbardziej przykleić się do pnia. No i jeszcze bezruch, ryby są płochliwe, więc w miarę możliwości nie ruszaj się. Jakieś pytania?
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Jak ty to przeżyłaś! - zakrzyknęła w niedowierzaniu. Okropieństwo, Nurtową Łapę to już po pierwszym księżycu trzeba byłoby reanimować. No, o ile prędzej nie rozszarpałaby jaskini gołymi łapami. Na pewno by próbowała!
Wlazła na drzewo, ulokowała się wygodnie i wywiesiła łeb, chcąc zobaczyć, jak tam jej towarzyszka. No i zobaczyła, że Ość wcale za nią nie szła, tylko stała jak głupia pod drzewem. Prędko okazało się dlaczego i Nurt odczuła mieszaninę zmieszania i żenady. Ożeż kurde, jak to nie o to chodziło! Czemu pochylone! Westchnęła zniecierpliwiona no i dajesz, znów w dół... A tak cieszyła się na łażenie po drzewach. To się nałaziła!
- No przecież sama mówiłaś - burknęła, starając się zamaskować własne zakłopotanie. Nie jej wina, że rzeczniaczka wydawała niejasne polecenia, czemu jej się ma za to obrywać! - Że najpierw teoria, i że ryby widzą jak ptaki, no to skoro widzą, to na czas pogaduszek należy się ukryć, nie?
L o g i k a. Duh. Na całe szczęście Karasiowa Ość nie planowała się nad nią znęcać. Nie wyszydzała jej, tylko przystąpiła do tłumaczeń, oszczędzając (minimalnie) koteczce wstydu.
- A jak nie ma pnia, to co wtedy? Wystarczy się przykleić do ziemi? No i to trzeba tak nisko kucać i cały brzuch moczyć? - wyrzuciła z siebie potok słów, aby ostatecznie przydeptać wtopę. - Tak poza tym to hmm... chyba nie mam pytań. Ale! Jak mam łapać ryby? One chyba są śliskie!
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
O, czyli jednak w świecie Nurt to było jak wieczność, warte zapamiętania.
- Sama nie mam pojęcia jak, jak tak teraz o tym myślę. - odparła, bo oczywiście sama była w równym szoku co popielata terminatorka, a nie dlatego, że wyczuła okazję do zakończenia tematu niskim kosztem.
Uszka drgnęły jej w tył, gdy usłyszała zarzuty. Bąknęła pod nosem jakieś niemrawe przeprosiny, chociaż bardziej jej było głupió przez niezręczność tłumaczenia, że nie zrozumiały się niż przez to, że źle wyjaśniła - bo to nic nowego w sumie.
- Ale to wciąż ryby, nie jastrzębie, nie musimy być aż tak ostrożne. - dorzuciła jeszcze z machnięciem ogona.
Oczywiście, że miała pytania. Pewnie nawet nie potrzebowała zachęty do zadawania ich. W zasadzie... Ości to nie przeszkadzało jakos bardzo. Jak tak teraz się zastanowić to już długo rozmawiały, dużo się odzywała i nie była tak zmęczona jak po krótkiej wymianie zdań z klanowiczami. Niesamowite.
- Jak nie ma pnia to możesz znaleźć jakis wiekszy kamień czy zafopione korzenie. Ogólnie taki punkt nad taflą wody, na którym możesz usiąść i łowić większe ryby z głębszej wody. Jak nic takiego nie ma to jest trudniejsza sytuacja. - i dla przykładu, Ość wtedy rezygnowała z łowienia - Ale nie, wtedy nie ma co przyklejać się do ziemi tylko lepiej wejść do płytkiej wody. I wtedy jest ważne, żeby nie mieć słońca za sobą. - tak przynajmniej pamiętała, bo poparcia w praktyce nie było - Kucasz tylko jak jesteś na kamieniu czy pniu, żeby mieć lepszy zakres ruchu łapą niż zahaczenie nią o wodę. - starała się nie pominąć żadnej kwestii - No ale, co do łowienia ryb. Już wiesz, że wkładasz łapę do wody i czekasz aż się ryba nią zainteresuje, nie? Są koty co wolą łowić ryby na ogon, ale widzisz, jak wabisz na łapę to możesz od razu tą samą łapą próbować złapać rybę. Zahaczyć pazurami, podrzucić trochę w górę, próbować chwycić w obie łapy. Wiesz, tu nie ma jednej złotej metody, czy schematu działania, ale myślę, że sobie poradzisz i bez tego. Ogólnie trzeba pamiętać, że głównym celem jest wyciągnięcie ich z wody. Później już jest łatwo. - nigdy nikogo nie uczyła, wydawało jej się, że przekazała już wszystko co istotne, ake czy na pewno? Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że owszem. - To co? Chcesz spróbować teraz? Czy, nie wiem, pokazać ci najpierw jak łowię?
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poruszała uszami, jakby słowa Karasiowej Ości były płynącymi w powietrzu nasionami dmuchawca, które Nurt powzięła sobie za cel złapać w "koszyk" ze swoich nietoperzych uszu. Słuchała ze stopniowo wybałuszającymi się oczami, aż pod koniec można było nabrać obawy, że wypadną z oczodołów i potoczą się po trawie. Tego było tak dużo! To znaczy, tak w pełni obiektywnie, zasad postępowania z rybami nie było zatrważająco wiele, a rzeczna wojowniczka nie upychała w tłumaczenia niepotrzebnych wtrętów, które przedłużyłyby mękę; poza tym, Nurt szczerze była ciekawa i chciała wiedzieć wszystko, ale... Nie mogła się już doczekać łowienia! Wolałaby pominąć teorię i wskoczyć w praktykę, oczywiście znając teorię, tylko najlepiej poznać ją bez wysiłku jej szarych komórek i trzymanego desperacko na wodzy skupienia. Potakująco kiwała głową, byle tylko niebieska nie pomyślała sobie, że terminatorka jej nie słucha i nie nadaje się do łowienia. Jej szeroko otwarte oczyska w tym czasie średnio dyskretnie popatrywały w dal, a konkretnie w wodę, gdzie pływały przyszłe ofiary.
- Aha, aha, zrozumiano - miauknęła, kiedy Ość przestała mówić. Postąpiła krok do przodu, ku rybom!, i wtem... zatrzymała się.
Łowienie łowieniem, super, ale miała próbować po raz pierwszy w towarzystwie starszego kota? Który mógł ją wyśmiać, patrzyć na nią krytycznie, albo w mocy własnego doświadczenia próbując ją korygować? Szara łowiła ryby pewnie już od pierwszego księżyca życia, przecież była z Klanu Rzeki! Nurt nie. To niesprawiedliwe, że umiała mniej. No, nic nie umiała. Tym bardziej nie chciała się ośmieszyć.
- To ty pierwsza! - uznała po krótkim namyśle. Jak się przyjrzy prezentacji, to jej samej lepiej pójdzie.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- W porządku, to patrz. - odparła. I chciała dodać, żeby była cicho, ale uznała, że to chyba musi być oczywiste. Przez chwilę oceniała jak tam z tym słońcem zza chmur i która strona pnia jest bezpieczniejsza pod względem cienia, aż ostatecznie ułożyła się wygodnie, nie nachylając niepotrzebnie. Kącik mordki drgnął, gdy przednia łapa zanurzyła się w zimnej toni, ale kotka poruszyła kilka razy palcami i doszła do wniosku, że to do przeżycia. Jeśli jakaś ryba szybko się skusi, bo warunki pogodowe średnio sprzyjające.
W pewnym momencia dostrzegła pod powierzchnią błysk karasiowych łusek; ich właściciel był chyba młody i głupi, bo beztrosko płynął w stronę zanurzonej łapy, a lądowa Karaś mogła być jedynie zachwycona swoim szczęściem. Czekała jak szary posąg aż ryba podpłynie bliżej i wtedy hyc, jednym, zbyt energicznym ruchem wyrzuciła ją w górę i oberwała z plaśnięciem w pysk. Zamknęła oczy w momencie zderzenia, więc kłapnęła pyskiem na ślepo, cudem łapiąc za płetwę ogonową. Czuła jak ta się wyślizguje, więc pośpiesznie wyciągnęła obie przednie łapy by wbić je w rybie boki, machając dziko ogonem by nie stracić równowagi. Poprawiła swój chwyt zębami i wciągnęła ostrożnie karasia na chropowatą korę, by tam go uśmiercić. Przetarła mokry pysk łapą.
Bez komentarza.
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przycupnęła nieopodal łowiącej i owinęła ogonem zbite ciasno ciało. Wiało od rzeki. No dobra, wiało wszędzie i czuła nękające ją zimno od kilku ładnych długości drzewa, ale teraz jak ukucnęła w bezruchu, z łapkami na wilgotnawej korze, to chłód stał się bardziej dojmujący. Z nadzieją na utrzymanie temperatury ciała na znośnym poziomie, Nurt upodobniła się do skały, i tak jak skała siedziała nieruchomo. Co by o niej Płatek pomyślał? Jej ulubiony kamień czekał na nią w cieple Wydrążonego Pnia i kotka pożałowała nie wzięcia go ze sobą. Też by łowił ryby, a tak to przegapi całą zabawę!
Popłynęła myślami do swojego przyjaciela i dopiero gwałtowny ruch ze strony Karasiowej Ości wyrwał ją z zamyślenia. Dezorientacja spowodowała, że Nurt odwinęła się z pozycji na chlebek i odskoczyła, z tej drobnej odległości podziwiając kolejny akt wędkarskiego przedstawienia. Rzeczniaczka walczyła z rybą! Podstępny zwierz wił się i ślizgał jak obleczony śluzem ze ślimaka! I nawet bronił się, nie używając do zębów, co zabawniejsze, a cielesnych akrobacji! Z żałosnym skutkiem, bo choć równowaga wojowniczki silnie się zachwiała (a Nurt z piskiem uciekła z drzewa), to nie trzeba było czekać długo na finał potyczki.
- Łooo! To było coś! - zakrzyknęła ze śmiechem po tym, jak ryba przestała się ruszać. Przystawiła łapę do pyszczka. - Ale to zabawnie wyglądało! Nie wiedziałam, że one się tak wiją! To teraz ja?
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Położyła częściowo uszy po sobie na śmiech kotki, czując jak ją policzki pieką ze wstydu. To na sto procent kwestia tego plaskacza od ryby, to na pewno nabijanie z niej, a nie ogólnie z sytuacji.
- Ta, coś to dobre słowo. - wymamrotała, jeszcze kilka razy liżąc łapę i przejeżdżając nią po głowie w ramach szybkiej toalety. Gdy zakończyła, dodała. - No wiją się, są śliskie i w ogóle... wyrzucone na brzeg śmiesznie skaczą. - krótka przerwa, w czasie której przesunęła się ze swoją zdobyczą, robiąc więcej miejsca dla Nurt i jej manewrów. Gdy już wróci na pień (czemu uciekła??). - Dokładnie, twoja kolej teraz. Powodzenia.
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z trudem stłumiła wesołkowatość, do czego zmusiło ją czekające na nią wyzwanie. Podchodziła do łowienia z mniejszymi wątpliwościami po tym, co zaprezentowała Karasiowa Ość. Z początku spodziewała się raczej, że wprawne wyławianie ryby to jedno machnięcie łapą, jeden zabójczy cios i tyle! A jednak, dochodziła dodatkowa gimnastyka, która może nastręczała trudności, ale też dawała nadziei. Chyba nie trzeba do tego tak wielkiej wprawy? Umiejętności? Doświadczenia...? I jak się trochę namota przy okazji, to i tak wypadnie dobrze? Tak jak Ość! Dostała w pysk od ryby, pełna profeska.
- No, i to jak! Niby ryba, a przypomina gąsienicę. Ale nie wiem, czy one by tak skakały!
Oba gatunki łączyło brak sensownych łapek do chodzenia, więc pewnie miały podobne zachowania na lądzie.
Długim susem powróciła na swoje stanowisko na drzewie. Przyczepiła się pazurkami do kory, by przypadkiem nie wpaść w objęcia jakiemuś szczupakowi. Nachyliwszy się nad taflą wody, ostrożnie zanurzyła paluszek. Zimne! Kolejny paluszek... Co ten Klan Rzeki, czemu oni sobie to robią? Po ciele Nurtowej Łapy przeszedł dreszcz, ale nie cofnęła łapy. Wreszcie zaczęła przyzwyczajać się do temperatury.
Równie niecierpliwie, co nieświadomie wywijała szarym ogonkiem w oczekiwaniu na ofiarę. Tylko ona coś nie nadchodziła. A może już nadeszła, a Nurt o tym nie wiedziała? Skąd miała wiedzieć? To się czuje? Czy ryby mocno gryzą? A jak coś jej odgryzie palce?! Bez palców można być medykiem...???
- Długo jeszczeee? - miauknęła zrzędliwie. Gdzie te ryby, ona czeka!
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Gąsienice to bardziej takie niemrawe ślimaki przy nich. - skomentowała po krótkiej analizie. Jakby miała porównywać do czegoś ryby to do tych bardzo skocznych robaczków, na które polowała za kociaka. Nie miała pojęcia czym były, ale często pojawiały się w obozie i za każdym razem uskakiwały jej spod łap.
Siedziała sobie spokojnie, obserwując (ale niezbyt natrętnie) Nurt z łapą w wodzie i czekały tak obie aż coś przypłynie. Z tym że nic nie chciało się zjawić póki co. - Cierpliwości... - mruknęła tylko do kotki, nie rozwodząc się dłużej, bo płoszenie ryb gadaniem to ostatnie czego chciała.

Wreszcie zanurzoną łapą zainteresowała się drobna płotka. Odłączyła się od swojej grupki, z którą aktualnie żerowała i radośnie ruszyła w stronę powierzchni, chcąc zbadać z bliska obcą rzecz (potencjalne jedzenie!). Nurt mogła więc dostrzec zielonkawy błysk łusek rybki zbliżającej się do jej pułapki.
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości