Logo Artemidy
Kolczasty Bez
Nagrywanie kwadratami, ciemnymi aparatami, cóż... nie działało na wyobraźnię i chociaż Łabędź naprawdę mocno chciał pokiwać głową i wydać z siebie „aaa” na znak nagłego olśnienia, zwyczajnie nie mógł tego zrobić. Nawet jeżeli nie powstrzymałaby go wewnętrzna niechęć do kłamstwa, zaraz zdradziłyby go zamglone konsternacją oczy.
Szczęśliwie jego towarzysz musiał zdawać sobie z tego sprawę i pospieszył z nową odsłoną wyjaśnień już bardziej obrazową dla leśnego kota, niezaznajomionego z wynalazkami dwunożnych.
— Och! — rzucił ciut głośniej w faktycznym przebłysku zrozumienia. — Słyszałem kiedyś o kamieniu ukazującym zupełnie inny świat. Inne miejsca, nawet pory roku... Telewizor? O ile mnie pamięć nie myli. Mój mistrz opowiadał mi kiedyś, że zobaczyć tam można było najróżniejsze rzeczy. Chyba dałoby się to nazwać czymś na kształt momentów z życia.
Wlepił w Brzózkę pytające spojrzenie, jakby w oczekiwaniu na potwierdzenie, że dobrze powiązywał wątki i oba kamienie istotnie miały ze sobą coś wspólnego.
A później usłyszał głosy przechodzącego w pewnym oddaleniu od nich patrolu i przypomniał sobie, gdzie jest i co miał robić.
— Gwiezdny Klanie, chyba trochę się zasiedziałem — powiedział z przepraszającym uśmiechem. — Powinienem się już zwijać. Polowanie czeka na dokończenie a piszczki na przeniesienie do Obozu... Nim się obejrzę, zajdzie słońce. Miło mi się z tobą rozmawiało i przykro mi, że muszę cię tutaj tak zostawić, ale rozumiesz, mam nadzieję... — Granice. Obowiązki. — Powiem Płotkowemu Potokowi, że cię widziałem, przekażę jakieś słowa, jeśli chcesz?
Przechylił pytająco łeb. Poczekał na reakcję kota, aby na koniec pożegnać się ciepło i wrócić do przerwanych zajęć. Po ich pogawędce nie miał powodu obawiać się wtargnięcia na tereny, zresztą... Zbliżał się tutaj patrol. Kto wie, może zajmie jego miejsce i też da się wciągnąć w przyjemną wymianę zdań? Nie zdziwiłby się ani trochę, z Brzozą naprawdę przyjemnie się gadało.

z.t.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaginione dziecko Łabędziej Gwiazdy i, teraz, Roziskrzonej Gwiazdy, nazwane po Rysim Pomruku... już nie żyło. Nie żyło, miało inne imię. Rdza.
I teraz Rdza przytaszczyła swoje cielsko na granicę Rzeki. Jako małe dziecko chciała uciec z Klanu Wichru do Klanu Rzeki. Teraz już nie chciała. Nie chciała też wrócić do Klanu Wichru. Klany to nie była jej działka. Może jak będzie umierać to się przytoczy, ale teraz? Nie.
Umiała o siebie zadbać! Potrafiła łowić, potrafiła walczyć, jakoś. A mimo wszystko... Chciała się dowiedzieć. Jak tata? Jak rodzeństwo? Oh... Tęskniła jedynie za tatą i rodzeństwem, tak naprawdę.

łabądź
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Siedzenie w Obozie i przesiąkanie emocjami Klanu bywało duszące i Łabędź potrzebował oczyścić płuca... Przynajmniej je, bo na ciężkość w sercu trudno zaradzić. Nie spodziewał się po swoim spacerze zaskoczeń — nie obrał drogi wzdłuż granicy w Klanem Wichru, więc nie zobaczy się z Roziskrzoną Gwiazdą; niedługo przed nim ten sam szlak przecierał patrol, toteż nie obawiał się drapieżników. Przejdzie się, może wróci z jakąś piszczką, ot, tyle.
Widok burego futerka trafił go jak obuchem. Nie tylko aż zbyt dobrze znał tę barwę, on znał właścicielkę tej konkretnej szaty. Znał, racja? Zamknął oczy, potrząsnął głową. Niemożliwe. Jednak kiedy na powrót uniósł wzrok na sylwetkę po drugiej stronie granicy, nie dotarło do niego otrzeźwienie. Żadnego ach, oczywiście, kolor oczu zupełnie się różni czy brakuje charakterystycznych końcówek uszu. Nie potrafił udowodnić sobie, że patrzy na obcego kota.
— Ryś...? — wydusił z siebie w oszołomieniu. To jedno, krótkie słowo prawie nie wydobyło się z jego zaciśniętego gardła.
Minęły księżyce, bardzo długie księżyce, ale rozpoznałby ją, prawda? Nie pomylił z kimkolwiek innym.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Słysząc swoje stare imię drgnęła delikatnie uszkami. Zatrzymała swój krok i spojrzała na dużego kota. Ile księżycy miał jej tata? Dużo. Przez chwilę na niego patrzyła, nie wiedząc co powiedzieć. A może nic nie mówić i po prostu uciec? Tak, to by było najłatwiejsze, prawda?
Prawda!
Aczkolwiek jej łapki się nie ruszały. Jej ogon drgnął szybko po bokach.
— Ryś... Ja jestem Rdza. Już nie Ryś. Tato...? — jej ogon drgnął kolejny raz. Uśmiechnęła się. — Tato jak się czujesz? Jak rodzeństwo?
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To była Ryś. Znaczy się — odrzuciła dawne imię, ale to nadal ona, i tylko to się liczyło. Łabędź jeszcze przez chwilę patrzył na nią, jakby zobaczył ducha, po czym w kilku energicznych krokach zbliżył się do granicy. Zatrzymał się przed nią, szybko wytraciwszy rozpęd.
— Rdza, oczywiście. Rdza. Och. Mogę cię przytulić? Gwiezdny Klanie, myślałem, że nigdy więcej cię nie zobaczę... — Uniósł łeb do góry, odetchnął głęboko. Łzy cisnęły mu się do oczu. Walczył z nimi, nie chciał robić przed córką emocjonalnej sceny. Uśmiechała się. Nie zniknie mu nagle jak zjawa senna, zgadza się? Nie śnił. — Ja...? W porządku, wszystko w porządku, teraz bardziej niż w porządku. Lepiej powiedz, co u ciebie. Gdzie byłaś? Nic ci się nie stało? Nikt nie zrobił ci krzywdy? Twoje rodzeństwo... Cóż, Ciemność, Echo, Traszka i Świt nadal są w Klanie Wichru, reszta... zniknęła jak ty. Nie widziałaś nikogo...?
Miał tyle pytań — tych zadanych i niezadanych — jednak przede wszystkim chciał po prostu przygarnąć kotkę do siebie i nigdy nie wypuścić z uścisku.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Spojrzała na swojego tatę. Wyglądał jakby zaraz miał się rozpłakać. Nie chciała tego. Nagle poczuła się taka malutka! Szybko otrząsnęła to uczucie. Była... Samotnikiem. Dorosłym samotnikiem, który bez żadnego problemu potrafi sobie poradzić. Tak... Tak właśnie było.
— Poszłam szukać Kumaczka właśnie. Nigdy go nie znalazłam. Nie widziałam innych. Nic mi się nie stało, byłam w wielu miejscach! Poznałam Wawrzyn. Pokochałam jak rodzinę. Ale Wawrzyn musiało odejść, więc żyje sama teraz. Bez problemów — mówiła, patrząc w las. Spojrzała na Łabędzią Gwiazdę. Przez chwilę nie wiedziała co powiedzieć.
— Ja nie chce wracać do Klanów tato, od razu mówię. Nie chce tobie robić nadziei... Nie chce, żeby Roziskrzona Noc wiedziała o tym, że... Jestem w okolicy.
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Och, młodziutka Ryś wyruszająca na poszukiwania zaginionego rodzeństwa to bez wątpienia coś, co potrafił sobie zobrazować; tę odwagę, pewność siebie i upór chyba odziedziczyła po matce, on sam ani w jej wieku, ani później nie odważyłby się na takie przedsięwzięcie. Ale teraz, gdy wróciła w rejony Klanów, był pewien, że wróciła do domu. Natychmiastowe zaprzeczenie, które padło z rdzawego pyszczka, po raz kolejny zachwiało jego równowagą.
— Nawet nie chcę myśleć o tych wszystkich niebezpieczeństwach, jakie musiały czekać cię po drodze. — Potrząsnął łbem, jakby odganiał rój mrocznych wyobrażeń. — Cieszę się, że jesteś cała. Ale... dlaczego wybrałaś samotnicze życie? Nie tęsknisz za Klanem Wichru? Dlaczego nie chcesz, by Roziskrzona... Gwiazda, teraz już Gwiazda... wiedziała? Czuję ogromną ulgę, widząc cię całą i zdrową, myślę że ona odczułaby ją co najmniej podwójnie.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Nie mam żadnych blizn, to dobrze, prawda? — zapewniła Łabędzia z uśmiechem. Nic się jej nie stało podczas podróży, nie przeżyła niczego bardziej niebezpiecznego. Było w porządku! Żyła i miała się dobrze. Miała się o wiele lepiej niż w Klanie Wichru.
— Jedynie tęsknie za rodzeństwem. Za Klanem Wichru... nie. Nie miałam tam nikogo ważniejszego... ohh, chociaż wuj Płomyk — położyła po sobie uszy, jednak zaraz pokręciła łbem, jakby sama do siebie. Nie. Miała to postanowione, że do Klanu Wichru nie wróci. Nie tęskniła za zasadami. Podobał jej się tłok, to, że zawsze miała się do kogo odezwać, ale jako samotnik... miała wolność! Mogła robić co chciała!
— Roziskrzona Gwiazda... nie wiem. Po prostu nie chcę. Nie mam z nią dobrej relacji. Myślę, że będzie lepiej jak nie będzie o mnie wiedziała — wzruszyła barkami. W głowie Rdzy pojawił się właśnie taki obraz. Że tak będzie lepiej. Jednak po chwili ciszy spojrzała się na swojego tatę, zamyślona.
— Ile masz księżycy, tato?
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Prawda, prawda. To bardzo dobrze. — Uśmiechnął się na to całkiem słuszne spostrzeżenie, skutecznie zamykające pysk jego wyolbrzymionej trosce. Nie wiedział, co skrywała skóra pod gęstym, długim futerkiem córki, ale większe blizny wyraźnie odznaczyłyby się na jej ciele, a niczego takiego nie widział. Gwiezdnymi a prawdą, zdawała się emanować większym spokojem wewnętrznym od niego.
Przykro było mu słyszeć, że nie chciała wrócić do domu i nie miała dobrej relacji z Roziskrzoną Gwiazdą, za którą teraz by tęskniła. Przez długi czas żył w przekonaniu, że dawne zatargi musiały dawno odejść w niepamięć, ale może chodziło o coś więcej? Skąd miał wiedzieć, gdy ciągle był tak daleko? I żył w obawie, czy do niego również Ryś nie miała żalu... Dlatego cieszył się, mogąc z nią przynajmniej porozmawiać. Naciskaniem mógłby stracić i to.
— Skoro tego chcesz... W porządku. Obiecuję milczeć — odparł nie bez wyrzutów sumienia. Nie wiedział, czy słusznie robił, ale nie złamie danej obietnicy. — Pamiętaj tylko, że masz rodzinę. W obu Klanach. I jeśli kiedyś życie samotnika przestanie ci odpowiadać... Masz dokąd się udać. — Zamilkł na kilka uderzeń serca. — Jakie masz teraz plany? Będę miał szansę... czasami cię widywać?
Pytania o wiek się nie spodziewał. Zamyślił się na moment.
— Cóż, do starszyzny już by mnie chyba przyjęli — mruknął z lekkim rozbawieniem.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Dziękuję — miauknęła, uśmiechając się do taty. Po jego słowach zamilkła zaraz, patrząc na niego. Oh. Pomyślała przez chwilę, kładąc po sobie uszka. Spojrzała na swoje łapy.
— Przyjąłbyś mnie do Klanu? Kiedyś? — zapytała się cichutko. Co do planów...
— Tak. Chyba. Uhm... Chciałabym jeszcze podróżować. Ale muszę pomyśleć, wiesz.
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Zawsze — odparł bez chwili zawahania. Czy mógłby odmówić miejsca w Klanie swojemu dziecku? W życiu. Kto wie, czy potrafiłby nie przyjąć Rdzy nawet wtedy, gdyby przyznała mu się do najgorszych zbrodni i istniało prawdopodobieństwo, że popełni ich więcej w Rzece. Chciał myśleć, że potrafiłby wówczas zachować chłodną głowę i zdrowy rozsądek, ale nie był pewien. I oby nigdy nie musiał tego testować. Kategorycznie w to wątpił — w końcu trafiły mu się wspaniałe, mądre pociechy o dobrym sercu.
Lekko uniósł wargi, nie chcąc dać po sobie znać, że ewentualność jej dalszych podróży leżała kamieniem na jego sercu pragnącego częstszego kontaktu. Jakiegokolwiek kontaktu.
— Rozumiem. Tyle możliwości przed tobą... Trudno dokonać wyboru — powiedział miękko. — Opowiesz mi więcej o Wawrzyn? Było dla ciebie ważne, prawda?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Dziękuję — odparła, z delikatnym uśmiechem na pyszczku. Jakoś taka myśl, że w razie czego będzie mogła się gdzieś odnaleźć... była miła. Czy jednak by się odnalazła w Klanie, jakby już nie było taty? Nie. Raczej nie. Uśmiechnęła się jednak do kocura przed nią. Taka myśl i tak była miła.
Podróże... kochała je! Bardzo, bardzo mocno. Miała nadzieję również, że tata nie będzie miał jej za złe. Że chce podróżować. Rozpromieniła się na wspomnienie o Wawrzyn.
— Tak! Wawrzyn było super. Spotkaliśmy się daleko, w innym osiedlu dwunożnych! I żyliśmy przez moment razem, jak rodzina. Wawrzyn mi bardzo pomogło — uśmiechnęła się na wspomnienie o bliskim przyjacielu. Pokiwała głową. — Ale Wawrzyn musiało iść ze swoją kolonią dalej. A ja nie chciałam do kolonii dołączać. Więc zostałam, a później podróżowałam dalej. Aż w końcu trafiłam znowu na tereny tutaj, Klanów.
Przez moment zamilczała, odwróciła się na boki. Uśmiechnęła się do taty.
— Muszę iść. Może mnie teraz trochę nie być. Ale to w porządku! Bo wrócę, naprawdę. Kocham ciebie, kocham swoje rodzeństwo. Chce podróżować, ale też nie chcę was opuszczać. Także wrócę — zamruczała wesoło. Przytuliła się do Łabędziej Gwiazdy, nos ukrywając na moment w jego kryzie, po czym poszła w swoją stronę, w dal, ze złożoną obietnicą, która może się też nigdy nie spełnić.

zt
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przyjemnie było widzieć, jak córka miło wspominała Wawrzyn — bez bólu straty w oczach, bez żalu, tak jakby było dobrym wspomnieniem. I chyba nie mylił się w ocenie, skoro dobrowolnym wyborem Rdzy było oddalić się i szukać swojej drogi dalej. Cieszył się, że nie rozłączyła ich choroba, śmierć, nieszczęśliwy splot zdarzeń. Coś, co tak często miało miejsce w Klanie Rzeki.
— Prawdziwy z ciebie wolny duch — zaśmiał się ciepło, z wyczuwalnym podziwem w głosie. Nie potrafiłby żyć tak, jak ona, i prawdziwie cieszyć się tym życiem. Tymczasem bura zdawała się promienieć.
Posmutniał, gdy oznajmiła, że czas na nią. Miał nadzieję na dłuższą rozmowę, przecież dawno się nie widzieli... I kto wie, kiedy zobaczą się ponownie?
— Ja ciebie też. Bardzo, bardzo cię kocham, wiesz, wiewióreczko? — wymruczał czule. Odwzajemnił przytulenie, starał się czerpać z tego momentu na zapas. O ile w ogóle się dało. O Gwiezdni, w kącikach oczu już zbierały mu się łzy. — Będę na ciebie czekał. Kiedy będziesz w okolicy, koniecznie się odezwij. Powiedz komukolwiek z Klanowi Rzeki, że jesteś. Przyjdę.
I zaraz potem zniknęła, jakby jej nigdy nie było.

z.t.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiedyś musiał się znaleźć i tu. Silna rybia woń przypominała mu o domu, więc i pół dnia spędził przy wygiętych krzewach i wdychał świeże powietrze, myśląc o tym, co zrobi jako pierwsze, gdy w końcu wróci do portu. Możliwości było wiele, a przez rozłąkę częściej myślał o matce, której nie widział od bardzo dawna, nawet gdy był na miejscu. O rodzeństwie nie wspominając.
Po długich rozterkach, podniósł się, by znaleźć sobie nowe miejsce, może tym razem głębiej w lesie, szczególnie, że miał przeczucie, że słyszał wcześniej płynącą wodę, co było wręcz zbawienne. Zanim jednak zdążył zrobić kilka większych kroków, kątem oka dostrzegł niedużą kałużę, do której doskoczył radośnie.
- Mm, coś się nie możemy ostatnio złapać, prawda, Miłości? - zagadał wesoło do wody, przyglądając się uważnie nieco wzburzonej od wiatru tafli. - Niewiele się jednak wydarzyło odkąd się ostatnio widzieliśmy, chociaż teraz jestem głębiej w dziczy, mam wrażenie, że się oddalam. Ale nie bój nic, znajdę cię.

/ślimak!
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie było wręcz głupszego jegomościa, który mógłby się tutaj zjawić. Za Ślimaczkiem ciągnęła się aura małego rozumku i fascynacji najmniejszymi rzeczami… pewnie dlatego z takim zaangażowaniem niósł liścia. Problem był tylko taki, iż nie zauważył, że listek się złamał, a w jego pyszczku zostały ledwie fragmenty.
Uszy terminatora poruszyły się, gdy dotarły do nich słowa… Głos nie był mu znany, acz same słowa go zaintrygowały! Spojrzenie odnalazło rudą postać, pyszczek otworzył się w uśmiechu, a pozostałości liścia z niego wypadły. Łapki same zaprowadziły go do nieznanego mu przybysza. Był groźny? Och proszę was! Nie takie myśli teraz pojawiły się w głowie Ślimaka! Również myśli, by poinformować rudzielca o tym, iż znajdują się tutaj tereny Klanu Rzeki… tym zajmie się później - gdy sobie przypomni.
— Znaleźć? A co zgubiłeś? Łobaka? Łobaki lubią uciekać, mi uciekły dwa ostatnio, dlatego wolę kamienie, one nie uciekają — zmaterializował się wręcz obok samotnika, wbijając w rudego bezmyślne spojrzenie. Prezentował się zupełnie jakby żadna myśl nie nawiedzała jego głowy, pozostawiając ją całkowicie pustą — Lubię też patyki —
[Obrazek: 9ZPamfI.png]
LVL 3 100 / 200
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości