Logo Artemidy
Bażancie Gniazdo
To zły dzień na polowanie. Tak tłumaczył sobie Łabędź, któremu jedno po drugim uciekły badylarka, wrona i zając. Zwierzyna niemalże każdej kategorii; gdyby był terminatorem na treningu, chyba by się załamał. Nie wiedział, czy to pech, starość, a może niechlujstwo, ale czego był pewien, to fali demotywacji, która dotknęła go na skutek niepowodzenia. Żadna tragedia na skalę klanową, patrole łowieckie działały jak wędrówka słońca po nieboskłonie, zawsze niezawodne i terminowe, ale... chciał się na coś przydać. Ostatnie wydarzenia w Rzece dostatecznie uzupełniły mu zasoby poczucia bezradności.
Musiało istnieć coś, co mógł zrobić, prawda?
Dlatego porzucił zamysł złapania czegokolwiek — może później, jeśli nadarzy się okazja — i udał się na spontaniczny, samotny patrol.
Kiedy zbliżał się do granicy z Wichrem, odruchowo pomyślał o Roziskrzonej Gwieździe... Jednak to chyba nie powinno usprawiedliwiać wrażenia, jakby wyczuł nieco inny, acz znajomy zapach. Zatrzymał się, uniósł głowę i węszył. Wydawało mu się? Zaczekał na kolejny powiew wiatru, a gdy wrażenie tylko się umocniło, zaczął czujnie się rozglądać.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skryje się w norze. Ukryje przed wszystkimi, zapomni o tym nieszczęściu, jakie płynęło w ich żyłach.
Nory jednak nie było.
Było wyłącznie gniazdo - opuszczone, stare, troche śmierdziało pierzem.

Ciemna Łapa łapami gniotło łapami delikatne, wygodne legowisko ptasie.

Trzepnęło uchem, a kryształowym wzrokiem zaczęło się rozglądać wśród wysokiej, twardej trawy.
-H-halo?-! -
Miauknęło. Jeśli dostanie odpowiedź, to wie, że było bezpieczne, bo to tylko patrol, zapewne przechodzący niedaleko. Taka pora.

Zapach wśród traw rozmywał się. Przynajmniej Ciemności tak się wydawało.
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bez trudu uwierzyłby, że nos spłatał mu figla, a to, co czuł, było jedynie zbiorczym zapachem Klanu Wichru. Czasami po prostu doświadcza się rzeczy, których chciałoby się doświadczyć, nawet jeśli nie miało to zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Ale głos będący dodatkiem do zapachu rozwiał wątpliwości i Łabędź w pierwszym odruchu zesztywniał, wstrzymując powietrze w płucach.
— Ciemność? — odezwał się wreszcie, wzrok kierując w stronę, z której dobiegło miauknięcie. — To ty?
Miał nadzieję, że to on. Nie widział się z synem od, och, tak długiego czasu... I zdążył uwierzyć, że ten nie chciał mieć z nim do czynienia, wobec czego przypadkowe spotkanie go teraz mogło nie zakończyć się najlepiej. Niemniej pragnął go zobaczyć, zamienić słowo. Tęsknił za nim, niezależnie od tego, jaką Ciemna Łapa miał na jego temat opinię.
Kusiło go ruszyć w tamtą stronę, odszukać właściciela głosu, ale stał jak przymurowany. Jakby obawiał się wystraszenia płochej myszy.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I jak płocha mysz, łapy instynktownie chciał już uciekać, gdy usłyszało głos ojcowski.
Powstrzymało się jednak. Było tu po coś, a nora, w której idzie się skryć nie była zawsze dosłownie norą.
Niezapomniana Łapa była jak taka nora dla Ciemnej Łapy. Ciepła, zawsze akceptowała czas spędzony wspólnie, w ciszy.
Trzepnęło uszami, przywarło je do czaszki. Uniosło głowę nad trawy i kryształowy wzrok spojrzał na ciało starszego kocura.
-T-tak. - Liznęło nos, wilgoć była dalej czymś nieznajomym dla jeno płuc.
-J-ja...ja odpoczywam tylko--

Co miało powiedzieć? Że chce uciec jak najdalej od klanu? Chce się pochwalić przyjaźnią z terminatorką medyka? chce się wyżalić, że nic mu nie wyszło?
Poczuło się głupio. Zaczęło ugniatać pod sobą gniazdo.
-Tato - ja chciałem z tobą porozmafiać, ale...Dużo się stało, no i... -
To nie było kłamstwem, akurat. Zmiana mistrza, słowa matki, przyjaźń z Niezapominajką...Mogło wymieniać.
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mimowolnie uśmiechnął się, kiedy jego wzrok napotkał błękitne oczy pointa. To był Ciemność, oczywiście, zwątpienie nawet nie mignęło w głowie Łabędzia. Ale nie dało się zauważyć, że wydoroślał od ich ostatniego spotkania. Nabrał poważniejszych rysów, futerko nabrało na gęstości... a zarazem był dokładnie taki, jakim go zapamiętał. Jak ta mysz. Poniekąd jak Ciemna Mordka — kotka, po której nosił imię — gdy była młodsza i jej wrażliwość wysuwała się na pierwszy plan w interakcjach z innymi.
— Całkiem tu przyjemnie, prawda? — odezwał się łagodnie, chcąc jakoś uspokoić pointa, który wyjaśnił swój powód pobytu w Bażancim Gnieździe niczym kot wyjęty spod Kodeksu przyłapany na przekraczaniu granic. — Cztery Dęby i okolice to magiczne miejsce.
A na kolejne słowa potrząsnął łbem.
— Nie musisz się tłumaczyć. Wszystko w porządku, naprawdę. Rozumiem. — Wymówka czy szczera prawda, rozumiał, dlaczego Ciemność mógł nie mieć ochoty bądź czasu z nim rozmawiać. Pytanie tylko, czy skoro spotkali się teraz... — Chciałbyś... mi o tym opowiedzieć? Co u ciebie słychać? Wiesz, nie chcę przeszkadzać ci... w odpoczynku.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ciemność nie od zawsze chciało wyzbyć się tej wrażliwości.
Jako kocie nie przejmowało się tym, owym, wszystkim. Nie przejmowało się, że na obrazie spokojnego klanu wichru rozrośnie się jak pleśń i będzie pasożytować na bycie swych współklanowiczów.
Kocięciem nie było już jednak, a w miejsce kupki futra w kolorze kurzu, wstąpiło wysokie ciało o zmęczonym wyrazie pyszczka.
Nie było kocięciem, choć pragnęło dalej - tej naiwności, tego poczucia, że żyło, a nie przeżywało, gdzieś z boku.
Tylko Niezapomniana Łapa dawała jenu poczucie, że żyje.

Słowa wybiły Ciemną Łapę z tropu. Oczekiwało...Czegokolwiek innego - Rozkojarzenia matki, groźby kociaka, obojętności klanu, a może uśmiechu Świt...
Łabędzia Gwiazda nigdy nie był jednym z tych rzeczy. Ciemność to sobie uświadomiło.
-T-tak- -
Zdołało z siebie wyjąć, z głębi gardzieli. Poprawiło się i swoją formę.
Nie było niczym zagrożone, prawda? -Tak. -
Odparło, liżąc znowu różowy nos. Od tej wilgoci kropla wody skumulowała się na czubku. Uf.
Na komentarz o Czterech Dębach, Ciemność miauknęło.
-Przy czterech dębach spotkałem...Kotke. Futro miała, jakby gfiazdy na nią spadły... -
Wyszeptało. Nie wiedziało nawet, jak owa kotka się nazywa, lecz takiego wyglądu się nie zapominało...

Ciemność trzepnęło uchem.
-Nie fiem od czego zacząć. - Nieprawda.
-Ja...Mam przyjaciółkę. Gdy nie mam treningóf, chodze do niej. - Gryzie się w policzek.
-Mieliśmy razem zostać terminatorami medyka, a-ale...yhm. -
Ale Ciemność się nie udało. Jak zawsze.
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uniósł wyżej uszy, oczy otworzyły się szerzej. Jedno krótkie, niepewne "tak", zaraz poprawione drugim, bardziej zdecydowanym, wystarczyło, by Łabędź poczuł się lekki jak piórko, a ciepło rozlało się po jego sercu. Przeszedł kilka kroków przez trawy; z poszanowania dla przestrzeni Ciemnej Łapy nie wpraszał się do jego aktualnego miejsca rezydowania, ale przekroczył granicę i wstąpił na część wspólną Klanów.
— Futro, jakby spadły na nią gwiazdy, mówisz? — powiedział łagodnie. — Nawet mnie to nie dziwi, przy Czterech Dębach zawsze spotykam same wyjątkowe osobistości. — Znacząco spojrzał na niebieskiego. Nie był wyjątkiem, idealnie wpasowywał się w tę regułę. Natknięcie się na niego tutaj było być może jedynie zbiegiem okoliczności, ale jakże szczęśliwym. — Z jakiego była Klanu?
Pozwolił sobie przysiąść, upewniwszy się uprzednio, że żadna niepokojąca woń nie wędrowała z wiatrem, a żadne drapieżne spojrzenie nie wyglądało z roślinności. Było bezpiecznie, przynajmniej na razie. I powinno tak zostać, na Gwiazdy; kto pozwoliłby borsukowi czy psu zapuścić się głęboko w tereny Klanów? Ale Łabędź był wyczulony na wszystko, co mogło zagrozić jego synowi, w tym znacznie mniejsze i niepozorne łasice, gawrony bądź szczury.
— Och! Masz na myśli Niezapomnianą Łapę? — dopytał, przypomniawszy sobie, że takie imię nosiła najmłodsza stażem terminatorka medyka Klanu Wichru. O nią chodziło? O inną kotkę, która również finalnie nie zamieszkała w lecznicy? — Przykro mi, że wasze wspólne plany się nie powiodły... Zmieniłeś zdanie? Krwawnikowy Liść nie szukał więcej uczniów?
Pierwsze słyszał o medycznych aspiracjach pointa, to dla niego nowość.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Mhm. I była fysoka...a pod białymi plamkami, jej futro było ciemne jak noc. -
Dodało już pewniej. Może nie miało wiele informacji o kotce, lecz napewno jej nie zapomni.
Poczuło na sobie ojcowski wzrok, a samo skuliło się bardziej w swój ogon.
Przestań. Zabrzmiało w jeno głowie. Przestan mysi móżdżku. Nic ci się nie stanie.

Wzięło głęboki wdech, a przełknęło ślinę.
-Nie...Nie fiem. Nie rozmafialiśmy długo. Fspominała, że na słońcu się....Rozpuszcze...? -
Prawda. Na tym się skończyło. A czy był sens szukać osobniczki? Przecież... -Nie pachniała rzeką. -

Prosto, krótko. Nawet jakby ojciec chciał, to nie pomógłby swemu kocięciu w odszukaniu nieznajomej.

Pokiwało przytakująco łbem. -Ona. -
Pozytywna odpowiedź na pierwsze pytanie. Na drugie już Ciemna Łapa opuściła ogon.
-Krfafnikowy Liść....Miał za dużo na łapach. Nie byłem im potrzebny. -
Ton zachowało neutralny, lecz głos w głowie mówił jedno.
Nic nowego.
-Mama została moim mistrzem ale...Też jakoś nam nie idzie. -
Szeptem mówi.
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Brzmi bardzo malowniczo — przyznał miękko. — Rzeczywiście, nie kojarzy mi się z nikim z Klanu Rzeki... A słyszę, że nie wyróżniała się tylko wyglądem, raczej bym rozpoznał. — Uśmiechnął się lekko. Cóż, chyba nie można odmówić jej poczucia humoru bądź wyobraźni, jeśli wspomniała o rozpuszczeniu się na słońcu. I musiała mieć w sobie coś, co sprawiło, że zatrzymała się w pamięci Ciemności na dłużej.
Zmrużył oczy we współczującym geście. Do lecznicy trudno się dobić, gdy chciało się uczyć od medyków; niczyja wina, to grono od zawsze było raczej wąskie, we wszystkich Klanach, może za wyjątkiem obecnego Cienia. Odrzucenie kandydatury kocura było wobec tego naturalne i nie godziło w niego konkretnie, ale Łabędziowi i tak było przykro, że musiał odczuć je na własnej skórze. Szczególnie pamiętny ich ostatniej rozmowy, wiedząc, jak point martwił się swoją przyszłością i miejscem w Wichrze.
— Para terminatorów to całkiem sporo dla kota, który ma pod swoją opieką cały Klan — westchnął. — A Krwawnikowy Liść nie młodnieje, to całkiem odważne z jego strony, że podjął się nauki dwójki. Mam nadzieję, że ta rozłąka nie wpłynęła na twoją przyjaźń z Niezapomnianą Łapą?
Cieszyło go, że Ciemność miał na kim polegać, nie licząc rodziny oczywiście. A skoro o rodzinie mowa...
— Nie idzie wam? Co chcesz przez to powiedzieć? — spytał na pograniczu zdumienia i zaniepokojenia.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy chciałoby znowu spotkać kotkę o ciętym języku? Może.
Może tym razem nie mówiłaby o rozpuszczaniu się...Cokolwiek to znaczyło.
-Pachniała piaskiem. -
To Ciemna Łapa zapamiętało z jej zapachu. Czy coś więcej? Nie. Widziało za to w niej elegancję. To jeno przerażało.

Widzi przymrużenie ślepi Łabędziej Gwiazdy. Cofa się, a koniuszka jeno ogona zahaczyła o kilka patyczków co sprawia, że Ciemność puszy się instynktownie.
Opuszcza po sobie uszy.
-Ja rozmafiałem z Niezapominajką i....Ona by chciała ze mnie zrobić jej ucznia. A-...Nien. Nie. Nie fpłynęło. - Przełyka tylko. Wie, jest świadome jak to brzmi.
Mieli z niebiesko-białą plan, lecz czy ojciec musiał o nim wszystko wiedzieć?
Nie wygada się matce, prawda?

-Ja...Ja...Nie pamiętam, co z nią przerabiałem. - Przyjmuje swoją winę. Dodaje ciszej. -A mama często gdzieś biega i zajmuje się klanem i... -
Ucisza się. Przyszło tu odpocząć. Uniknąć tematu matki.
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Piaskiem? — powtórzył po Ciemnej Łapie. — Och, to by sugerowało Klan Gromu, jak mniemam. Wiesz, gdybyś kiedyś próbował ją odnaleźć, to może być trop warty sprawdzenia.
Uniósł wyżej głowę, nie rozumiejąc przyczyny nagłego wycofania się pointa, ale zaraz wrócił do poprzedniej postawy. Chyba powinien przyzwyczaić się do tego typu reakcji, uznać je za część osobowości kocurka. Chociaż niełatwe to było zadanie, bo czy miał jakąkolwiek pewność, że ten dziwny popłoch demonstrował przebywając wśród innych kotów? Co jeśli to on co i rusz popełniał jakiś fatalny błąd, gestem, słowem czy czynem sprawiając, że Ciemność kulił się w sobie?
— Naprawdę? To cudowna wiadomość. Jestem przekonany, że odnajdziesz się w lecznicy, jeśli to właśnie to, co chcesz robić. Domyślam się, że trochę potrwa, nim Niezapomniana Łapa zostanie mianowana... Ale będę wyczekiwał wieści od wichrowego patrolu. — Uniósł wysoko kąciki warg. Nie miało dla niego znaczenia, którą rolę obierze niebieski, chciał po prostu, żeby robił to, co daje mu szczęście. I mocno mu kibicował w dążeniu do celu.
Nieco mniej było z czego cieszyć się w kontekście wspólnych treningów matki z synem i Łabędź ponownie westchnął.
— Bycie przywódcą bardzo ją pochłania, hm? Skąd ja to znam... Na pewno, gdyby tylko mogła, spędzałaby z tobą więcej czasu. Wiesz, moja dawna propozycja jest nadal aktualna. Gdybyś chciał dodatkowo potrenować albo utrwalić wiedzę... Jestem do twojej dyspozycji — dodał nieśmiało. — O ile przeszkadza ci obecne tempo, oczywiście. Każdy trening przebiega swoim torem i nie ma w tym nic złego, o ile obie strony czują się dobrze. To żadne wyścigi.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Nie fiem, czy farto ale...Może kiedyś. -
Nieśmiało się zaczerwienia pod futrem, czego przywódca klanu rzeki nie mógł zobaczyć.
Jeśli wszyscy w klanie gromu mieli tak cięty język jak sama kotka, to Ciemność wolało jednak uniknąć spotkań z nimi. Dla własnego spokoju i zrozumienia słów.
Dalej w głowie siedziało jenu bowiem, jak to kot ma się ot tak rozpuścić...

Na słowa ojca, Ciemność przełyka gorzko.
-Nie fątpie w Niezapominajkę.... - Cicho, lecz pewnym tonem. Kolejne zdania były bardziej nieśmiałe.
-....Fątpie, że klan przyjmie mnie na tą rolę. Fątpie, że tego... - Dożyję, parło się na język, lecz szybko się poprawia. -Tego doczekam. Będe starszy, a dalej nie będe nic potrafił, a medycy muszą przejść fojowniczy trening. Prędzej mnie fyśmieją. -
Plan był dobry, Ciemna Łapa w to wierzyła. Niezapominajka również. Gorzej z wykonaniem.

Ciemna Łapa ugryzła się w język i przykucnęła do gniazda.
Powinna się zamknąć. Czemu otwierało się tak łatwo przed kimś praktycznie nieznajomym?
Może poczucie, że nie będzie z tego żadnych konsekwencji? A może zwykłe poczucie bezpieczeństwa, jakie dawały słowa rzecznego kota, jego ton?

Uśmiech Łabędziej Gwiazdy wywołał falę poczucia winy w Ciemnym sercu.

-Nafet nie fiesz jak... - Szepcze bardziej do siebie, znowu liże nos i spogląda sobie na łapy.

Propozycja dalej istniała. Ojciec jeno nie odrzucił?
Unosi uszka i mruga.
-J-ja....Chciałbym teraz - zacząć, jeśli masz czas, oczyfiście- -
Cokolwiek.
Czy matka to uzna, taką wiedzę? Ciemność nie wiedziała, lecz miała to w tym momencie pod ogonem. Nie było nauczone, wychowane w lojalności. Było wychowane w miłości i emocjach.
Sama, dla siebie by się nauczyła, a może ojciec...Nie, nie powinno tak wybiegać myślami, lecz co jeśli ojciec uznałby ich naukę? Co jeśli to Łabędzia Gwiazda mianował jeno wojownikiem?
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie trzeba było wielu słów, aby zrozumiał, jak istotnym elementem życia Ciemności była Niezapomniana Łapa. Może nawet istotniejszym od sióstr, o których kocurek nie zwykł wspominać bardziej niż ogólnikowo. Nie wiedział o młodej nic ponad jej imię i rangę, ale instynktownie zapałał do niej sympatią, szybko dochodząc do wniosku, że skoro była bliska pointowi, musiała być dobrą osobą. I, cóż, robiła dla niego więcej, niż Łabędź ze swoim znikomym wkładem w życie syna. Bolesne, acz prawdziwe.
— Medycy szkolą się w obu kierunkach jednocześnie, to nie jest problem — zaoponował lekko. — Przy czym ten medyczny trening, z tego co rozumiem, ma u nich większy priorytet. Nie wiem, ile księżyców miał Krwawnikowy Liść, kiedy został pełnoprawnym medykiem, ani kiedy skończył wojowniczy, ale kojarzę, że Lśniąca Sadzawka nieprędko wyruszyła z nim do Szepczącej Sadzawki. Te rzeczy wymagają czasu. Nawet teraz mamy w Klanie Rzeki terminatorkę medyka, której treningi — oba treningi — idą... powoli. Wolniej niż u większości kotów. Tak długo, jak jej zależy i się stara, a mistrzowie ją wspierają — nic nikomu do tego, naprawdę. Widocznie tego potrzebuje. Lepiej tak, niż gdyby ruszyła na polowanie niegotowa i została zabita przez drapieżnika. Albo zaczęła leczyć na własną łapę i niechcąco wyrządziła komuś krzywdę. Myślisz o kimś konkretnym, mówiąc o wyśmianiu?
Jego zapewnienia mogły być padlinę warte, jeśli Ciemność spotykał się z nieprzyjemnościami ze strony współklanowiczów, a perspektywa wyśmiania nie leżała w sferze nieuzasadnionych obaw, tylko realnych możliwości.
— N-naprawdę? — ucieszył się. Uniósł wyżej uszy, oczy przybrały formę dwóch idealnych owali, a jego wibrysy wysunęły się do przodu, jakby właśnie czekało go ekscytujące polowanie. — Mam czas, oczywiście, że mam. Czym chciałbyś się zająć? Czymś zupełnie nowym, powtórką informacji? — Prawdę powiedziawszy, Łabędź nie miał pojęcia, czego Ciemna Łapa zdołał się nauczyć.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niezapomniana Łapa była, oh była istotniejsza od sióstr.
Była nią prędzej, jak Ryś, Kumak, Bączek, czy nawet Echo bądź Traszka. Była. To dla Ciemnej Łapy się liczyło najbardziej.
To z nią mogło zawsze pogadać, przytulić się, posiedzieć w ciszy. Reszta rodzeństwa nie mogła w miejscu posiedzieć nawet przez kilka uderzeń serca, chyba, że Echo.
Wkońcu u kogoś musiało się skrywać. Jakkolwiek egoistycznym by to nie było powodem.

-...Jest dfójka. Ale oni fszystkich...Zaczepiają. - Wydukało z siebie, tyle. Potomek dwóch gwiazd, pokonany i zrzucony do płaczu przez kocię. Doprawdy, dorosłe zachowanie ze strony Ciemności.

-Chce ...Chce poznać falkę. Lub polofanie, lub uhm... - Czy nie chce za dużo? Reakcja ojca przeraziła Ciemność.
-Lub jak łofi się ryby...? Moja przes-przeszła mistrzyni pofiedziała mi, co i jak, ale pr-praktyka to ....No... -
Przełknęło ślinę.
Głupia Ciemność.
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przybrał zaniepokojony wyraz pyska. Przechodziło jego pojęcie, jak ktokolwiek mógłby chcieć naśmiewać się z Ciemności (dlaczego? Za co?), ale chętnie zamieniłby z nimi słowo. Albo poprosił, żeby Roziskrzona Gwiazda zamieniła z nimi słowo, jeszcze przypadkiem narobiłby większych problemów. A ani nie chciał robić mu dodatkowo pod górkę, ani być natarczywym z wchodzeniem zbyt głęboko w sferę prywatną syna, dlatego zawahał się nieco przed zadaniem pytania:
— Kto to taki?
Krótko i ogólnie; pozostawiał mu pole do bezbolesnego wycofania się z tematu, choć szczerze liczył, że uda mu się poznać jakiekolwiek szczegóły.
Wysłuchał uważnie pomysłów Ciemnej Łapy, których było więcej, niż początkowo zakładał. Uśmiechnął się lekko.
— To może zaczniemy od walki, brzmi dobrze? — zasugerował łagodnie. — Akurat jesteśmy przy Czterech Dębach, to odejmuje nam problem z granicami. Do praktyki polowania czy łowienia musielibyśmy przejść się na ich drugi koniec, aż na Szare Brzozy... Dlatego proponuję tamtymi rzeczami zająć się innego dnia, wtedy po prostu umówimy się bliżej tamtych rejonów. A wiesz już coś na temat walki?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości