Logo Artemidy
Dzięciole Drzewo
Dzięcioł wykonywał rytmiczne ruchy. Świerk była nim zahipnotyzowana. W dodatku mogła poobserwować ptaka, który raczej nie lądował na Stosie Zwierzyny. Udało jej się wypatrzeć piękny egzemplarz z czerwoną główką i kuperkiem. Wpatrując się tak w dzięcioła nagle poczuła czyjąś bliskość. Zanim zdążyła w ogóle zareagować usłyszała głos. Serce zaczęło jej bić jak szalone. Dała się podejść i w dodatku nie potrafiła zidentyfikować głosu, ale skoro kazał jej być spokojnym to będzie. Świerkowa Łapa odwróciła głowę i spojrzała na przybyłego kota, dopiero wtedy doleciał do niej zapach Klanu Cienia. Cwaniak z tego jegomościa, musiał iść pod wiatr, że w ogóle go nie poczuła. Świerk uśmiechnęła się delikatnie. Jego pyszczek był w typie mistrza Kurzej Łapy, a także jej rodzeństwa, jakby byli spokrewnieni.
- Dlaczego przypuszczasz, że na kogoś czekałam?- zapytała zdezorientowana. Nie wiedziała o co Cienistemu chodzi. Trochę stresowała się jego obecnością, w końcu jest z innego Klanu i nie wiadomo jakie ma zamiary. Choć z drugiej strony Nietoperze Niebo uczy ją walki, więc będzie potrafiła się obronić.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cwaniak czy nie, trudno było rywalizować o uwagę z dzięciołem, ale gdy w końcu się udało, Widmo jakby urosło - wypchnęło z satysfakcją pierś do przodu, pozwalając, żeby wraz z krwią krążyła w niej teraz duma, a także podniosło łabędzią szyję, żeby dać się poznać od jak najlepszej strony. Dodatkowo, po usłyszeniu pytania kotki, rozświetlił je uśmiech od ucha do ucha. Ach, te młode niewiasty i ich przyjemna, niewinna, nierozumiejąca aura, lubiło jej smakować, lubiło urządzać sceny. Odsunęło się na dwa kroki do tyłu, okrążyło dzięciole drzewo, po chwili dopiero stanęło naprzeciwko zasadnie zagubionej istotki, nadal z tym absurdalnie szerokim łukiem na pysku.
- Niczego nie przypuszczam, ja wiem. Czekałaś na mnie i jestem. Stoję tu teraz i rozmawiamy. Tylko ten irytujący dzięcioł... Może go dla Ciebie złapię? - mruknęło zaczepnie, przenikając ją wzrokiem aż po kości, po bijące w szybszym tempie serce, które nie wiedziało czego się spodziewać po wichrowo-cienistej konfrontacji...
[Obrazek: dbuxpo9-2dbfef51-405c-470f-a4bc-525f6c41...UWshD3W7Oo]
An invisible man
Sleepin' in your bed
Oh, who ya gonna call?
GHOSTBUSTERS!
I ain't afraid of no ghost
I ain't afraid of no ghost
. . . .

LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kocur zdawał się Świerk bardzo dziwny. Nagle odsunął się i bez słowa okrążył drzewo. Dobrze, że nie było duże i szybko mu to zajęło. Niby zaledwie paręnaście uderzeń serca, ale to i tak wystarczyło, aby przez jej głowę przeleciało tysiące myśli. Czy powinna przegonić kocura nieco dalej od Granicy? A może powinna uciekać, gdyż nie ma jeszcze walki opanowanej do perfekcji? W końcu jej przemyślenia przerwał głos nieznajomego. Aż ciarki przeszły jej po kręgosłupie. Zmarszczyła brwi gotowa oponować, że wcale na niego nie czekała, że przecież się nie znają, ale ostatnie jego słowa nieco ją wybiły. Spojrzała w górę i zastanawiała się czy biały kocur na takiej wysokości jest wstanie coś zrobić. Od razu jej minka złagodniała. Ktoś chce specjalnie dla niej upolować ptaka! Jakie to romantyczne! Już to brało w górę, kiedy zdrowy rozsądek przemówił, że nie może obcemu pozwolić polować przy swojej Granicy. Jeśli ktoś by to zobaczył byłoby po niej, a znając jej szczęście to zaraz byłaby przyłapana.
- To bardzo miłe z Twojej strony, ale nie ma takiej potrzeby- podziękowała uprzejmie. - Może to zabrzmi głupio, ale czy w Cieniu są kolorowe koty? Na przykład różowe?- zapytała szybko zawstydzona tym pytaniem. Obiecała bratu, że dowie się czy w innych Klanach istnieją koty o innym umaszczeniu i chce tego dotrzymać.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Upolować ptaka, żeby upolować serce? Dobrze zwracająca się transakcja, więc już ostrzyło sobie na nią dyskretnie zęby, kiedy koteczka łagodnie, a jednak skutecznie zadecydowała, że dzięcioł nie zginie dziś z niczyich pazurów. Nie zamierzało oponować, bo i uszczęśliwianie innych przekąską na siłę nie leżało w widmowej naturze, o czym boleśnie mógł się przekonać ten życiowy niedorajda Paszczur, który w przeciwieństwie do Wichrzaczki oskubałby własny ogon dla kawałka ptasiej nóżki.
Równolegle, pod wpływem rozwoju toczącej się rozmowy, potomek Śpiewającej Gwiazdy powziął w wątpliwość, czy przypadkiem nowa znajoma sama nie próbowała najpierw ściągnąć ptaszka z wysokiego pnia, niestety swoją próbę zakończyła przedwczesnym fiaskiem, upadła mocno na głowę i tak oto nabiła ją sobie różnymi kolorowymi myślami... Na przykład różowymi.
- Cśś, prędka jak wicher... - wykonało w powietrzu ruch nadgarstkiem, zaś potem znacząco przytknęło trzy długie palce do pyska. - Najpierw się sobie przedstawmy, tak jak to być powinno. Mi na imię Widmo, a Tobie?
Dopiero domknąwszy kwestię kurtuazyjnych niezbędników, Widmo należycie pochyliło się nad problematyką umaszczeń.
- Różowe? Hm... Tak. Całe mnóstwo. Tak, oczywiście. Czemu głupio? - potwierdziło bez cienia zażenowania, gdy się głośno namyśliło, a w końcu postanowiło Świerkową Łapę utwierdzić w podejrzeniach. Zbyło jej wstyd śliską, gładko wchodzącą dobrodusznością. Kto pyta z reguły nie błądzi, chyba że pyta niewłaściwego kota. - Różowy to Twój ulubiony kolor? Myślę, że mógłby być. Pasuje Ci - podłapało z miną znawcy, spoglądając na jasne otoczenie jej oczu.
[Obrazek: dbuxpo9-2dbfef51-405c-470f-a4bc-525f6c41...UWshD3W7Oo]
An invisible man
Sleepin' in your bed
Oh, who ya gonna call?
GHOSTBUSTERS!
I ain't afraid of no ghost
I ain't afraid of no ghost
. . . .

LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Co za brak kultury z jej strony! Gdzie jej maniery? To chyba wszystko przez to, że kocur ją tak zaskoczył. Trzeba zatem się poprawić.
- Świerk- odparła zmieszana. Kocur na pewno nie był kociakiem, więc dlaczego przedstawił się jej kocięcym imieniem? Cóż, widocznie tak mu odpowiada, więc sama uczyniła tak samo. Pozostaje więc pytanie czy jest terminatorem czy wojownikiem? Na wieść o tym, że w Klanie Cienia są różowe koty zaraz oczy Świerk zrobiły się jak pięciozłotówki, a na pyszczku pojawił się szeroki uśmiech.
- To fantastycznie!- odparła z entuzjazmem. Ale Szczurek będzie zachwycony! Musi mu to koniecznie powiedzieć! Jeszcze lepiej by było gdyby mogli takiego osobnika zobaczyć na własne oczy! Może to będzie do dogadania?
- Nigdy się nad tym nie zastanawiałam- oznajmiła i przystąpiła z łapki na łapkę. Ten miły komplement sprawił, że poczuła się onieśmielona. Jeszcze trochę Widmo jej posłodzi i się rozpuści!
- A Twój ulubiony kolor? Może błękitny jak twoje oczy?- powiedziała mrużąc lekko ślepia. Jejku, skąd w niej taka śmiałość?
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tyle pytań, tak mało odpowiedzi… Jeżeli to pocieszyłoby Świerk, Widmo, teoretycznie kot klanowy, ale mentalnie wyobcowany, wychowany przez Samotnika na Samotnika, nie rozumiało po co Przywódcy zmieniali im imiona aż trzy razy w życiu, komplikując tak proste rzeczy, a w dodatku utrudniając weryfikację tożsamości danego osobnika w razie długiej rozłąki. Sześć księżyców i kocięce imię szło w zapomnienie, kolejne naście i znowu przetasowanie. Bezsens. Niby gustowało w poetyckim wydźwięku takiej na przykład Mroźnej Mżawki, tylko te wszystkie toporne Łapy w drodze po wojownicze miano? Widmowa Łapa? Co to w ogóle jest?
Siedziało zupełnie nieruchomo obok koteczki, totalnie otwarte na jej reakcje, na zachwyty godne kociaka, którym raczej przestała być już jakiś czas temu zarówno dla matki natury, jak i klanu. Widmu ta lekka infantylność zdawała się nie przeszkadzać, cierpliwie podtrzymywało rozmowę na absurdalnie poważnym poziomie.
– Prawda, że fantastycznie? Tylko to nie jest takie proste i oczywiste. Różowe koty rodzą się w naszym klanie tylko w niektórych miotach. Liczy się przy tym to, jak wyglądają rodzice… No więc skąd wiadomo po kim będą różowe kociaki? Ano, gdy dorosły kot ma różowy nos to znaczy, że jego kociaki mogą urodzić się różowe. – wyjaśniło zrelaksowane i jak gdyby nigdy nic zmarszczyło ostentacyjnie swój bladoróżowy, szeroki nos. Dokąd zmierzało? Ach tak. Właśnie przyznało Świerk, że samo mogło przekazywać swojemu potomstwu tak niespotykaną w lesie barwę futra. Prędzej zamieszkałoby z ludźmi niż zaproponowało coś takiego, ale czysto teoretycznie dzięki niemu również w Wichrze mogłyby wkrótce pląsać różowe kocięta.
Rozmowa o kolorach trwała w najlepsze, bardzo w stylu Widemka. Oczywiście miało swój ulubiony kolor, więc mogłoby udzielić odpowiedzi natychmiast, jednak najpierw podumało trochę na głos.
- Błękitny powiadasz? Tak, błękit z pewnością pasowałby do różu… Ładne, bardzo, ale chyba wybrałbym coś klasycznego… Biel. Taka jak światło księżyca. Lubisz spacery w świetle księżyca?
[Obrazek: dbuxpo9-2dbfef51-405c-470f-a4bc-525f6c41...UWshD3W7Oo]
An invisible man
Sleepin' in your bed
Oh, who ya gonna call?
GHOSTBUSTERS!
I ain't afraid of no ghost
I ain't afraid of no ghost
. . . .

LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ogólnie wszystko wydawało się jasne dla Świerk. Wiadomo, że w miocie jest bardzo duża różnorodność, widzi to po swoim rodzeństwie. Po nosie też wydaje się to logiczne, choć sama by na to nie wpadła. Zastanawiało ją teraz dlaczego w Wichrze nie ma kolorowych kotów. Może to tylko cecha zarezerwowana dla Cienistych? Albo czysty przypadek, że ich nie ma. Przynajmniej są koty z różowymi nosami, co oznacza, że dla jej Klanu jest nadzieja. Kto wie czy niedługo nie pojawi się różowy kociak.
- Nie spaceruje po zachodzie słońca- wyjaśniła. W nocy raczej nie jest bezpiecznie zwłaszcza dla niej, kiedy nie umie walczyć i polować, a co za tym idzie zachowywać się cicho. Jak na grzecznego terminatora przystało śpi potulnie w swoim legowisku.
- Brzmi interesująco. Czuje się zachęcona- odparła. Na pewno kiedyś spróbuje, ale musi się czuć pewnie, że sobie w razie co poradzi. Sam Zaćmiona Łapa przyznał, że wiele kotów kręci się po okolicach.
- Nie boisz się, że Cię ktoś zaatakuje? Spacerujesz sam?- zapytała z trwogą w głosie.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
kończąc patrol Kłusująca Łapa uznała, że teraz pora na jej samotny spacer wzdłuż granic. Upodobała sobie ta czynność bo dzięki temu spotykała inne koty, których nie znała na co dzień. Tym razem wybór padł na Klan Cienia. Przeszła kawał drogi z obozu, a potem znalazła się całkiem blisko końca granic Wichru, jednak pozostawała nadal na części wichrowej i ani w myśl było jej przekraczać granice. Nie, dopóki nie znała podstaw walki czy zasad polowania.
Przechodząc blisko granicy czuła zapach cienia. Był mokry, ale to mógł akurat być topniejący śnieg. Był także ciężki, jakby cały aromat z cienistych drzew zebrał się w jednym miejscu tuż przy wspólnej granicy. Klacz zatrzymała się pod Dzięciolim Drzewem i spoglądała za niewidzialną linię, dzielącą ich tereny.


//Jazgot
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wychodzenie poza obóz było dla niego jeszcze niemal jak zakaz, który łamał ze satysfakcją. Nikt, co prawda, nie mówił że ma siedzieć w obozie i się nie ruszać z miejsca... ale to zdawało się być naturalne - miał wykonywać obowiązki, a nie szlajać się gdzie mu się podoba. Najwyżej wymyśli jakiś kit. Polował, patrolował. Poznawał tereny. Wiadomo, coś co może mu się przydać w przyszłości, co nie jest w żaden sposób złe!
Aż dotarł pod samą granicę z obcym Klanem. Nie wiedział jakim, ale zdecydowanie wiedział że dalej iść nie może. I nie szedł, nie miał zamiaru. To byłoby oczywiste wręcz proszenie się o kłopoty. Wówczas dostrzegł i kogoś, kto zaglądał do Cienia. Niebywałe.
- Szukasz czegoś? - mruknął, podchodząc nieznacznie bliżej. Tak, by nie musiał krzyczeć, ale i tak by nie zbliżać się nazbyt do granicy. Pytanie dość neutralne, skoro gdzieś się patrzyła, może coś zgubiła... kogoś?
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Usłyszała czyjś głos, dochodzący nie z wichrowego terenu, a cienistego. Odwróciła głowę w jego stronę. Zmrużyła nieznacznie oczy i pozostała pod drzewem. - Nie, jestem z wichru i jestem na terenie wichru, więc chyba mogę po nim chodzić? - Odpowiedziała. Zarzucał jej coś? Chciał się bić? To była groźba? Podeszłą jeszcze bliżej dzięcolego drzewa i położyła się pod nim, z racji, że kocur był po drugiej stronie i dzieliła ich faktycznie jakaś odległość.
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wzruszył ramieniem. Powitanie jakiego się spodziewał - każdy kot w Klanie chyba miał wielki kij w zadku! Jeszcze nikt, poza tym jednym smarkiem, nie był po prostu miły i w ogóle. Żałosne, naprawdę.
- Patrzyłaś za granicę. Myślałem, że wyczekujesz patrolu, lub czegoś z tych rzeczy, coś się stało... - rzucił na poczekaniu, krzywiąc się pod nosem. To chyba było zwykłe pytanie, nie? - Chodzić możesz gdzie chcesz. Nie mój interes co robisz. Moim interesem jest wiedzieć, jeślibyś miała sprawę do mojego Klanu, szczególnie taką którą trzeba by niezwłocznie załatwić.
Dorzucił. Niech ma, może się głupio poczuje, że tak zareagowała. O tak, o tak, dokładnie tak powinno być! Mhm, na bank! Ty to jesteś James, łeb jakich mało!
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- A, to nie. Nie potrzebuję od was niczego tak w zasadzie. - Wzruszyła barkami, patrząc się dalej w kocura, ale z bardziej zmrużonymi, zrelaksowanymi oczętami. - Chociaż... jest jedna sprawa. - Uniosła wyżej łeb, żeby tamten na pewno usłyszał co ma mu do powiedzenia. - Słuchasz? Bo to ważne. - Upewniła się jeszcze kotka, bo po co ma rzucać słowa na wiatr? One wymagają pokładów energii, których ta nie chciała tracić bezpodstawnie.
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mógłby w takim razie odejść, gdyby nie ciągnęła nadal tematu. To skutecznie go powstrzymało od ruchu w bok. Podniósł jedną z brwi do góry, nadstawiając uszu i czekał, przez kolejnych parę sekund... aż ta spytała czy słucha.
- No? - głupie pytanie. Gdyby nie słuchał, nawet by tu nadal nie stał! Co zresztą musiało być tak cholernie ważnego, żeby upewniała się czy na pewno słucha?... To, samo w sobie, wystarczyłoby aby skupił się na tym co chciała mu powiedzieć.
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiedy buras zapewnił, że słucha, ta otworzyła szerzej oczy i rzuciła - Słyszałam, że w cieniu macie tyłki zamienione z łbami, to prawda? - I powróciła do kamiennego pyska, ułożyła się znów wygodnie pod drzewem i wpatrywała w reakcję cienistego. Żart był poniżej jakichkolwiek standardów, ale była pewna, że jest mała szansa, że znów go spotka, więc pozwoliła sobie na wydukanie takiego głupstwa. W środku czuła satysfakcję, że robi durnia z cieniasa.
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Otworzył pysk, później go zamknął, analizując dokładnie jej mimikę. Mówiła na poważnie? Żartowała sobie? Tak czy inaczej, było to szalenie głupie pytanie. Zmarszczył na moment brwi.
- Musisz mieć przodka z Klanu Cienia w takim razie. Wyglądasz jak co najmniej jeden kot, prawie kropka w kropkę - odparł - równie poważnie co ona. Ośmiooki... nie był prawie w ogóle podobny do niej. Ale czy to ma znaczenie? Nie lubił go. Jeśli ktoś miał mieć zadek zamiast łba, to on był na pierwszym miejscu jeśli o takie myśli chodzi. - Skąd pomysł na takie pytanie? Byłem pewien, że za granicą koty są nieco... mądrzejsze, niż w Cieniu. Przykre zaskoczenie.
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości