Długotrwała włóczęga wyraźnie odcisnęła swoje znaki na jego wyglądzie. Jest dużym, wręcz ogromnym, postawnym, dobrze umięśnionym kocurem o szerokich barkach i okrągłym, pobliźnionym pysku, z którego patrzą złote, migdałowe oczy. Jego uszy są nieco poszarpane, a końcówka ogona nadłamana, skrzywiona. Całe jego ciało pokrywa gęste, miękkie, półdługie ciemnobure futro, które również skrywa całą kolekcję najróżniejszych blizn, z których najwyraźniej rysuje się nieregularnie okrągła na karku, którą zadał mu pies, oraz ślady szponów borsuka na grzbiecie.
Wiele przeżył, wiele widział i wielu rzeczy się nauczył - także tego, że nie można przez całe życie przeżywać swoich błędów. Ciężko jest się z nimi pogodzić, ale jedną z cech, którą w sobie wyrobił jest wytrwałość, i to dzięki niej próbuje wybaczyć sobie dawne postępowanie; ciągle szuka też jakiegoś sposobu, by je naprawić bądź zadośćuczynić tym, którzy przez niego cierpieli. Nie jest jednak Aniołem Miłosierdzia. Wciąż żyją w nim dawne urazy i nienawiść, którą darzył niektórych, nie znikła, a jedynie przygasła. Nie przypomina już cwanego Skowronka - znikła arogancja, zniknęła buta i szukanie zaczepki. Na pierwszy rzut oka wydaje się nieco wycofany, ale szybko się otwiera i w gruncie rzeczy lubi towarzystwo, którego przez całe swoje wygnanie tak poszukiwał i którego tak mu brakowało. Jest jednak też dość porywczy i wybuchowy, zwłaszcza jeśli ktoś wyjątkowo działa mu nerwy; reaguje szybko i potrafi obiektywnie ocenić sytuację, co w wielu sytuacjach już ratowało mu życie. Łatwo zorientować się, że pod tą przykrywką olbrzyma i pod warstwą mięśni i futra kryje się dobre serce.
Soplowa Łapa (Cień)
Jako że userka, która miała wcielić się w tę postać zrezygnowała, piszę tutaj z nadzieją że ktoś się znajdzie :) Do wzięcia jest postać Obłoczka, małego, bojaźliwego ale sprytnego jąkały, którego Mruczący uratować przed miejskimi kotami i który dołączył do niego, by wrócić z nim do Klanu Cienia. Mruczek zamierza go przedstawiać jako swojego syna, żeby nie dokuczano mu z powodu nie-klanowego pochodzenia, dlatego gwarantuję dużo ciekawej fabuły! Postać Obłoczka jest już dość konkretnie zarysowana, ale oczywiście jego charakter może się jeszcze różnie ukształtować. Dodatkowym ciekawym wątkiem, który można z pomysłem poprowadzić jest też jego jąkanie.
Mam nadzieję że mimo wielu już ustalonych kwestii w jego sprawie jednak znajdzie się na niego chętny gracz ^^ Pozwalam sobie wkleić info, które dostałam od prowadzącego mistrza gry, no i... zapraszam!
Srebsz napisałxKrótka historia, którą na pewno posiadamy:
urodził się w mieście, nie wiadomo właściwie czy jako pieszczoch, czy jako samotnik. Musiał stracić rodzeństwo i rodziców w dość młodym wieku, prędko odkrył, że pożywienie można znajdować na śmietniku i żyć w kartonie, co pozwala na jako takie przetrwanie. Podejrzewać można, że dokarmiała go jedna z kocich matek. Nigdy nie dał się złapać, nie pozwolił na to, by zabrano go do domu, czy do schroniska. Żył zatem na ulicy i świetnie poznał miasto. Przypadkiem wpakował się na mało przychylne mu koty – być może Pasztet i Filister należeli do bandy Iwana, a może to całkiem inna grupa, trudno powiedzieć.
Jaki Obłoczek może być?
Sprytny. To na pewno. Radzi sobie również dobrze z odgadywaniem uczuć innych, dzięki czemu umie się dostosować do sytuacji. Adaptacja do nowości jest jego mocną stroną. Jest jednak również dość ciepły, dość radosny, jak małe dziecko, którym przecież mimo wszystko jest dalej. Jąka się i nie wiadomo właściwie, czy to jest spowodowane problemami i samotnością, czy po prostu by tak miał. Nie rozmawia o rzeczach, o których nic nie wie, bo jednak są granice zmyślania, chociaż kłamać potrafi – nie chciałby jednak powiedzieć czegoś, z czego potem się nie wykręci.
Jak Obłoczek wygląda?
Brudno. Poza tym wiemy, że jest łaciaty, czarno-biały, to wszystko.
Ile Obłoczek ma księżyców?
W chwili przybycia do Klanu Cienia gdzieś pomiędzy 7 a 8, nie więcej.
Rodzina?
Mruczący jako ojciec i Liść jako matka, do obojga zwracał się zawsze po imieniu.
Tragedia wydarzyła się na moście:
Samobójcapostanowiłżyć.
Wyrosła na najniższego kota z rodzeństwa, aczkolwiek jej krótka sierść nabrała blasku i zgęstniała , stając się miękka. Odkąd sama zaczęła się uczyć polować musiała się przyzwyczaić do całodziennej pracy, przez co jej mięśnie stały się wyraźne. Sylwetka szczupła pozwalała na nie przejmowanie się za dużą porcją jedzenia. Błyszczące bursztynowe ślepia patrzą na świat z odwagą. Futro przybrało kolor kremowo niebieski. Wygląda jakby ktoś na niebieskim płótnie zaczął malować różne łaty beżową barwą w losowych miejscach. Na brzuchu zaś ma małą białą plamę
Po samotnych księżycach, podczas których miała wiele czasu na myślenie pochodziła się częściowo z utratą mistrzyni. Przestała być cały czas smutna. Zaczęła doceniać drobnostki, ale stała się poważna oraz tak jakby dojrzała. Stroni od towarzystwa, lecz nie będzie na siłę się go pozbywała. Lubi słuchać, trochę mniej mówić. Przez to stała się świetnym słuchaczem. Poza tym doskonale pamięta kodeks wojownika, rangi i nazwy klanów, czyli wszystko czego nauczyła się podczas krótkiego treningu.
Skowronkowa Łapa (S)
Emm, ja bym chętnie przygarneła, ale o zgodę na multikonto będę mogła się zgłosić 2 lipca. Co do postów mam nastukane 41,a zamierzam do 2 dobić do co najmniej do 50. Chętnie bym grała, bo chciałam dołączyć do Cienia, a taki rodzic jak Mruczące Gardło tylko mnie zachęca. Tak więc czy się kwalifikuje?
it'sxmyxlife and it'snowornever i ain'tgonnaliveforever i justwant tolive whilei'm alive it'sxmyxlife
Mistrz: Motyli Lot Płeć: kotka Matka: Żmijowy Ogon [*] Ojciec: Motyli Lot [?] (Łabędź/Zachodząca Łapa[*]) Partner: - Trwałe urazy: podłużna blizna na boku i szyi oraz przycięte, nadszarpane lewe ucho
Mistrz: Motyli Lot Płeć: kotka Matka: Żmijowy Ogon [*] Ojciec: Motyli Lot [?] (Łabędź/Zachodząca Łapa[*]) Partner: - Trwałe urazy: podłużna blizna na boku i szyi oraz przycięte, nadszarpane lewe ucho
Brązowooka kocica o trochę wyższym niż średnim wzroście, czarno-rudym futrze z tygrysimi pręgami przecinającymi te drugie, z podłużną blizną na boku i szyi oraz przyciętym i nadszarpanym lewym uchem.
Kocica jest przez większość czasu dość spokojna, opanowana, czasami zdarzało się jej podejmować impulsywne decyzje, ale zwykle ma dobrze przemyślany plan w głowie. Czego jednak nie można o niej powiedzieć, to to, że jest najwięszą optymistką. Czasem tak, pewnie, ale w ostatnim czasie tylko się zamartwiała złymi wersjami wydarzeń, jakie mogłyby się wydarzyć, gdyby chciała wrócić do Klanu po tak długiej nieobecności. Może powiedzieć, że została porwana, ale czy ktokolwiek jej w to uwierzy, czy może uzna to za wymówkę? Mimo że tak nie jest, często zwala na siebie winę, wtedy gdy jej rodzina powoli znikała, a teraz gdy została porwana przez Dwunogów. Jest jednakże dość cierpliwa, czeka na najlepszy moment zamiast biec na oślep, woli być czegoś pewna niż potem popełnić błąd. Ma swoje przekonania i jeśli ktoś ją o coś osądza, to będzie się bronić kłami i pazurami, by tylko pokazać, że mówi prawdę. Co tak na prawdę niezbyt się sprawdza...
Wydmowy Wiatr [KR], Aura [Nś]
eeeeeeeeeeeee
Granie jako Obłoczek będzie pewnie bardzo ciekawym doświadczeniem, ja jednak mam... małe szanse. Na Ostrężynie mam do napisania ok. 40postów, może bym to zrobiła, ale cóż, mogę być rezerwową czy coś XD Bo tak to jest spoko, tylko trochę podwyższę aktywność na kontach i napiszęte posty. Dziś spróbuję zacząć, ale kek nie wiem. Zależy, czy chcesz już na teraz gracza na Obłoczka, czy poczekasz.
boję się tej melodii że przyniesie cię znowu kiedy już pamięć zapomni to co we mnie jest tobą
boję się tej melodii że zmąci tą ciszę która mi kiedyś pozwoli xxxxxxxxxxxxxxxxxxnareszcie xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxnie słyszeć
Może i z charakteru nie jest czarujący, ale z wyglądu - jak najbardziej. No, może ma nieco smętną twarzyczkę, ale wyrósł na dużego, smukłego kocura. Zapowiadał się na kogoś tłustego i raczej grubego, ale księżyce spędzone jako samotnik dały się we znaki. Jego ciało pokrywa długie, srebrzyste futerko zdobione klasycznymi, czarnymi prążkami. Od pyska, przez szyję, pierś i brzuch, a kończąc na czubku ogona ciągnie się białe znaczenie. Ma również białe skarpetki na każdej z łap. Na końcu uszu ma raczej krótkie, czarne pędzelki. Jego oczy zaś w większości są jasno-brązowe, ale gdzieniegdzie znajdują się zielone "nitki". Jego nosek jest czerwony, z czarną otoczką.
Chrząszcz na pewno się zmienił. Uciekło z niego jakiekolwiek młodzieńcze szczęście czy motywacja - większość dnia spędza w swojej dziupli, głównie leżąc. Lisi Wrzask sprawiła, że kocur czasami wyjdzie i posiedzi w obozie dłużej niż kilka uderzeń serca, i chociaż zaczyna czuć się już coraz bardziej komfortowo wśród kotów, nadal mózg mówi mu...różne rzeczy. Że go nie lubią, że oceniają, że każdy śmiech to nabijanie się z niego. Szybko się stresuje i ma w sobie wiele emocji, które boi się okazywać w publice. A Chrząszczyk cały czas jest jak tykająca bomba i potrafi płaczem wybuchnąć w każdym momencie, dlatego tak unika wychodzenia z dziupli. Jest raczej miły i uległy, nie chce narażać się innym kotom, ale w środku często buzuje zirytowanie czy zazdrość. Ma niską samoocenę i uważa, że kompletnie nie nadaje się na kocura...albo w ogóle na wojownika. Nie jest samodzielny i do wszystkiego potrzebuje drugiej osoby, której często mu brakuje. Bardzo chciałby się zmienić, ale z natury jest leniwy i szybko się poddający - cóż, czas pokaże, czy wyjdzie kiedyś z tego żałosnego dołka.
<div class='chrzo'> <span class='tekst1'>s i t b a c k , r e l a x , e v e r y t h i n g a t t a c k s</span>
<span class='tekst2'>anxious, your heart rate is in a state</span> sunshine is too bright for your eyes
you lay wide awake 'cause sleep never came
<span class='tekst3'>there's a panic in you</span> there's a panic in myself
talkin' heads, inside our heads
and they try to bring me
<span class='tekst3'>DOWN</span>
</div>
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Wyrosła na najniższego kota z rodzeństwa, aczkolwiek jej krótka sierść nabrała blasku i zgęstniała , stając się miękka. Odkąd sama zaczęła się uczyć polować musiała się przyzwyczaić do całodziennej pracy, przez co jej mięśnie stały się wyraźne. Sylwetka szczupła pozwalała na nie przejmowanie się za dużą porcją jedzenia. Błyszczące bursztynowe ślepia patrzą na świat z odwagą. Futro przybrało kolor kremowo niebieski. Wygląda jakby ktoś na niebieskim płótnie zaczął malować różne łaty beżową barwą w losowych miejscach. Na brzuchu zaś ma małą białą plamę
Po samotnych księżycach, podczas których miała wiele czasu na myślenie pochodziła się częściowo z utratą mistrzyni. Przestała być cały czas smutna. Zaczęła doceniać drobnostki, ale stała się poważna oraz tak jakby dojrzała. Stroni od towarzystwa, lecz nie będzie na siłę się go pozbywała. Lubi słuchać, trochę mniej mówić. Przez to stała się świetnym słuchaczem. Poza tym doskonale pamięta kodeks wojownika, rangi i nazwy klanów, czyli wszystko czego nauczyła się podczas krótkiego treningu.
Skowronkowa Łapa (S)
Mruczek, jak coś mam już zgodę na multi. Wystarczy, że napiszesz tutaj, lub na pw, a jestem w stanie założyć konto Obłoczka.;D
it'sxmyxlife and it'snowornever i ain'tgonnaliveforever i justwant tolive whilei'm alive it'sxmyxlife
Długotrwała włóczęga wyraźnie odcisnęła swoje znaki na jego wyglądzie. Jest dużym, wręcz ogromnym, postawnym, dobrze umięśnionym kocurem o szerokich barkach i okrągłym, pobliźnionym pysku, z którego patrzą złote, migdałowe oczy. Jego uszy są nieco poszarpane, a końcówka ogona nadłamana, skrzywiona. Całe jego ciało pokrywa gęste, miękkie, półdługie ciemnobure futro, które również skrywa całą kolekcję najróżniejszych blizn, z których najwyraźniej rysuje się nieregularnie okrągła na karku, którą zadał mu pies, oraz ślady szponów borsuka na grzbiecie.
Wiele przeżył, wiele widział i wielu rzeczy się nauczył - także tego, że nie można przez całe życie przeżywać swoich błędów. Ciężko jest się z nimi pogodzić, ale jedną z cech, którą w sobie wyrobił jest wytrwałość, i to dzięki niej próbuje wybaczyć sobie dawne postępowanie; ciągle szuka też jakiegoś sposobu, by je naprawić bądź zadośćuczynić tym, którzy przez niego cierpieli. Nie jest jednak Aniołem Miłosierdzia. Wciąż żyją w nim dawne urazy i nienawiść, którą darzył niektórych, nie znikła, a jedynie przygasła. Nie przypomina już cwanego Skowronka - znikła arogancja, zniknęła buta i szukanie zaczepki. Na pierwszy rzut oka wydaje się nieco wycofany, ale szybko się otwiera i w gruncie rzeczy lubi towarzystwo, którego przez całe swoje wygnanie tak poszukiwał i którego tak mu brakowało. Jest jednak też dość porywczy i wybuchowy, zwłaszcza jeśli ktoś wyjątkowo działa mu nerwy; reaguje szybko i potrafi obiektywnie ocenić sytuację, co w wielu sytuacjach już ratowało mu życie. Łatwo zorientować się, że pod tą przykrywką olbrzyma i pod warstwą mięśni i futra kryje się dobre serce.
Soplowa Łapa (Cień)
Dziękuję wszystkim za zgłoszenie czy wyrażenie zainteresowania
Tragedia wydarzyła się na moście:
Samobójcapostanowiłżyć.
Wyrosła na najniższego kota z rodzeństwa, aczkolwiek jej krótka sierść nabrała blasku i zgęstniała , stając się miękka. Odkąd sama zaczęła się uczyć polować musiała się przyzwyczaić do całodziennej pracy, przez co jej mięśnie stały się wyraźne. Sylwetka szczupła pozwalała na nie przejmowanie się za dużą porcją jedzenia. Błyszczące bursztynowe ślepia patrzą na świat z odwagą. Futro przybrało kolor kremowo niebieski. Wygląda jakby ktoś na niebieskim płótnie zaczął malować różne łaty beżową barwą w losowych miejscach. Na brzuchu zaś ma małą białą plamę
Po samotnych księżycach, podczas których miała wiele czasu na myślenie pochodziła się częściowo z utratą mistrzyni. Przestała być cały czas smutna. Zaczęła doceniać drobnostki, ale stała się poważna oraz tak jakby dojrzała. Stroni od towarzystwa, lecz nie będzie na siłę się go pozbywała. Lubi słuchać, trochę mniej mówić. Przez to stała się świetnym słuchaczem. Poza tym doskonale pamięta kodeks wojownika, rangi i nazwy klanów, czyli wszystko czego nauczyła się podczas krótkiego treningu.
Skowronkowa Łapa (S)
Jejku nawet nie wiesz jak się cieszę! Jak tylko będę w domu to założę konto!
it'sxmyxlife and it'snowornever i ain'tgonnaliveforever i justwant tolive whilei'm alive it'sxmyxlife