Logo Artemidy
Trening Węgorzowej Łapy
#31
Och, gadanie to swojej zwierzyny to chyba nie był dobry pomysł na polowaniu, ale Borsuk uśmiechnął się gdy usłyszał głos Węgorza. Najwyraźniej wrona mu uciekła. A to pech! Wojownik nie widział całego zajścia, ponieważ próbował się właśnie uwolnić z krzewu, na który wpadł. Jego gałązki skutecznie zahaczyły się o długie futro syna Twardej Gwiazdy i nie chciały puścić po dobroci. Pewnie jeszcze trochę mu zajmie wydostanie się z tej pułapki. Dobrze, że miał pewną wprawe po mieszkaniu przez tyle czasu w krzakach po tym jak zawalił się obóz.
Dziwne, że Węgorz nie spróbował jeszcze raz podejść do swojej ofiary, skoro w sumie miał taką szansę, bo jeszcze ją widział, ale jeśli wolał zapolować na jakieś inne zwierzę, to droga wolna, a co! Idąc dalej w poszukiwaniu zwierzyny mogącej stać się potencjalną zdobycza syn Lodowej Skóry natrafił na rudego gryzonia biegającego w pobliżu pobliskiego drzewa.
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
[Obrazek: zHxYpKl.png]
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
LVL 5 265 / 400
MedLVL 2 16 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#32
Czarny Książę zastrzygł uszami, zobaczywszy rudą wiewiórkę[?], która to biegała sobie przy drzewach. Emmm... zaraz zaraz, jak to było z gryzoniami... Ah tak! One czują drgania ziemi! Prawie natychmiast, ciężar ciała spoczął więc kruczoczarnego. Tym razem pamiętał, aby ustawić głowę i ogon na równi z grzbietem, na ugiętych łapach. Uszy położył do tyłu, w razie gdyby stworzonko spojrzało w jego stronę. Nie chciał, aby go dostrzegło. Ściszył oddech, po czym zaczął iść powoli w kierunku ofiary. Starał się, aby nie nadepnąć na gałąź czy też w jakieś liście. Idąc pod wiatr, ukrywał się za krzakami, czy też pniami drzew, czekając na odpowiedni moment, aby skoczyć na rude stworzonko i mając zamiar szybko je uśmiercić, poprzez wgryzienie się w gardło gryzonia.
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#33
Węgorz musiał jeszcze trochę poćwiczyć, choć zaplecze miał całkiem, całkiem. W każdym razie zaraz po chwili od rezygnacji z poprzedniej zwierzyny zobaczył wiewiórkę plączącą się w okolicy szerokiego pnia sędziwego drzewa, którego korona rozpościerała się szeroko na boki, a ciężkie, grube konary wiły się pomiędzy kępami liści, które z nich wyrastały.
Czarny terminator prawie o wszystkim pamiętał, ale niestety nie do końca przeniósł ciężar ciała na tylne łapy, co sprawiło, że wiewiórka za moment go wyczuła i obróciła głowę w stronę zbliżającego się kocura, a następnie postanowiła dylnąć mu na drzewo, gdzie, jak sądziła, była bezpieczna. Węgorzowa Łapa miał ją cały czas w zasięgu wzroku i właściwie nadal mógłby kontynuować polowanie na rudego gryzonia, ale wymagałoby to wejścia na drzewo, ponieważ wiewiórka zatrzymała się na jednym z niższych konarów, do którego jednak syn Lodowej Skóry nie sięgał. Czy postanowi wypłynąć na głęboką wodę, czy może poszuka innej zwierzyny? W międzyczasie srebrzysty wojownik w końcu uwolnił się od gałązek krzewu, w który się zaplątał i zaczął iść za zapachem Węgorza.
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
[Obrazek: zHxYpKl.png]
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
LVL 5 265 / 400
MedLVL 2 16 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#34
Znowu. Ponownie coś mu nie wyszło. Ponownie o czymś zapomniał. Przez chwile stał jak wryty, patrząc na rude stworzonko, które zaraz weszło na gałąź drzewa. W sumie... To mógłby na nie wejść tylko się jeszcze tego nie uczył. A może to zadziała instynktownie czy jakoś tak. Dobra, spróbuje. Dopiero teraz również ogarnął, iż powinien ruszyć pędem za zdobyczą. Im dłużej będzie zwlekał, tym mniejsze szanse na to, iż zwierzynę złapie! Młody ruszył więc szybko za wiewiórką, robiąc tak, jak mówiła mu kiedyś Krzykliwa Mewa. Oczywiście odnośnie biegania! Zaczął wolno, aby następnie z impetem odbić się z tylnych łap i złapać pazurami kory drzewa. Następnie jeszcze kilka niezgrabnych korków po drzewie, prawe ześlizgując się z drzewa. Później, gdy już był na gałęzi, bardzo niepewnie zaczął stąpać w stronę zwierzyny. Postanowił zachować też zasady łowieckie! Ściszył oddech, przeniósł ciężar ciała na tyle łapy i zrównał, a raczej starał się zrównać głowę i ogon z grzbietem. Wiatr wiał w jego stronę, co mogło chyba w jakiś sposób ułatwić mu zadanie. Trzymał się jednak kurczowo pazurami o powierzchnię drzewa, co mogło mu nieco utrudnić zadanie. Gdy był długość ogona od gryzonia. Wykonał szybki ruch do przodu, chcąc w ten sposób złapać zwierze za kark.

Jeśli coś w tym poście jest całkowicie niemożliwe, proszę napisz mi PW ^^
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#35
Szaleńczy pęd za wiewiórką po drzewie zdecydowanie nie był dobrym pomysłem. Na drzewa jednak powinno wchodzić się ostrożnie, a na dodatek swoim biegiem sprawił, że rudy gryzoń wcale o nim nie zapomniał i zwyczajnie spłoszył ją jeszcze bardziej swoją gonitwą. Węgorz chciał dobrze, ale pomysł, na który wpadł nie był zbyt skuteczny w jego wykonaniu. W każdym razie czarny terminator zleciał na ziemię z drzewa z powodu braku ostrożności i obił sobie zadek, zaś wiewióra przeskoczyła z gałęzi na gałąź i tak dalej aż nie zniknęła mu z zasięgu wzroku.
Nie udało mu się nic upolować, a na dodatek boleśnie obił sobie zadek. Cóż, może następnym razem się uda? Czarny najwyraźniej był zbyt hej do przodu i zwyczajnie brakowało mu skupienia, ale spokojnie na pewno w końcu mu się uda. Borsuk zresztą miał dla niego tyle czasu ile tylko Węgorz potrzebował, a na dodatek był cierpliwy.
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
[Obrazek: zHxYpKl.png]
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
LVL 5 265 / 400
MedLVL 2 16 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#36
Węgorz skrzywił się z bólu, jaki wywołał upadek z drzewa. Aaaa czyli to nie tak się wchodziło, dobra zapamięta. Wyrazie czego, zapyta Borsuczej Futro, jak to powinno wyglądać, tak dokładnie! Teraz jednak musiał skupić się na tym, aby znaleźć nową zwierzynę. Przecież z pustymi łapami nie wróci do mistrza!
Dlatego też wstał i zaczął kierować swe kroki w przeciwną stronę. Ugiął łapy, z brzuchem przy ziemi, ale na tyle aby nim nie szurać, ściszył oddech. Teraz postawił sobie poprzeczkę dalej. Głowa i ogon na równi z grzbietem, patrzył pod łapy, aby na nic nie nadepnąć. Jeszcze wystraszy kolejną zdobycz i dopiero będzie! Idąc pod wiatr, starał się również rozglądać na boki. Ciężar ciała przeniósł na tylne łapy, aby zwierzyna nie słyszała, jak idzie.
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#37
Srebrzysty tułał się gdzieś w okolicy, żeby słyszeć wołanie Węgorza, jeśli ten potrzebowałby pomocy, ponieważ nie chciał za nim chodzić krok w krok i mu przeszkadzać w polowaniu, dlatego nie wiedział, że czarny kocurek obił sobie swoją kudłatą dupkę. Dobrze, że mimo wszystko nie zraził się z tego powodu i ruszył na dalsze polowanie. Musiał się bardziej skupić i uważać na to, co robi. Borsuk, mimo wszystko, powiedział mu o wszystkich zasadach łowieckich, a bez nich ani rusz w trakcie polowania, dlatego Węgorz powinien go wtedy słuchać.
Tym razem Węgorz długo szedł nie znajdując żadnego śladu zwierzyny. Wiatr szumiał przyjemnie w okolicy pomiędzy wzgórzami, dolinkami i poruszając liśćmi pobliskich drzew. Wtedy właśnie dwie, może trzy długości drzewa od czarnego terminatora wylądował na ziemi ptak w kolorze jego futra z szarym grzbietem i piersią. Może teraz mu się uda?
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
[Obrazek: zHxYpKl.png]
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
LVL 5 265 / 400
MedLVL 2 16 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#38
Ptak! Ptak! Ptak! Węgorz drgnął z przejęciem, jednak po chwili uświadomił sobie, że musi się skupić. Bardzo, ale to bardzo skupić. Wziął głęboki wdech i zaczął na ugiętych łapach, skradać się do zwierzyny. Ciężar ciała przeniósł na tylne łapy, a oddech ściszył. Grzbiet jak i ogon, były teraz na równi z grzbietem, podczas gdy wiatr wiał mu w mordkę. Spoglądał również na ziemię, aby przypadkiem nie nadepnąć na jakiś kamień, lub coś w tym rodzaju, bo jeszcze ptak usłyszy i co będzie! Zbliżał się powoli do ofiary, brzuchem nie dotykając ziemi. Gdy było to możliwe, chował się za większymi kamieniami, bądź pniami drzew, bo w końcu tak mówił mentor! Jednak gdy ptak spojrzałby w jego stronę, podczas gdy nie miał się jak schować, zamierał bez ruchu. Tak podchodził powoli i powoli, aż wreszcie znalazł się blisko zwierzyny. Wtedy też skoczył, próbując złapać swoją przyszłą ofiarę za kark, aby szybko uśmiercić.
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#39
Oj tak, przejęcie i ekscytacja były czymś, co bardzo utrudniało polowanie. Głównie sprawiało, że po prostu zwierzyna ucieknie spłoszona okrzykami radości, czy zbyt niedokładnym stawianiem kroków w związku z brakiem skupienia, a z tym właśnie Węgorz miał poniekąd problem.
W każdym razie tym razem znowu miał do czynienia z ptakiem, którego powinien upolować. Przynajmniej najlepiej by tak było. W końcu uczył się właśnie łowiectwa, a poprzednie próby nie za bardzo mu wyszły. Tym razem wiatr lekko owiewał jego czarną mordkę, wyginając delikatnie wibrysy, a sam kocurek od czasu do czasu spoglądał pod łapy ku ostrożności. Kryjąc się za kamieniami, trawami i tak dalej nie pozwolił ptaszynie, żeby go zauważyła i własnie w ten sposób w końcu podszedł do niej na tyle blisko, aby zaatakować. Chwilę się jeszcze szarpali z wroną, ale w końcu to Węgorzowa Łapa wyszedł z tego zwycięsko. Ta da, ptaka miał już z głowy.
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
[Obrazek: zHxYpKl.png]
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
LVL 5 265 / 400
MedLVL 2 16 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#40
Szczerze? To myślał, że znowu coś źle zrobiła, przez co ptak spłoszy się i odleci tak szybko jak przyleciał. Nic takiego się jednak nie stało, co bardzo młodego ucieszyło. Skoczył. Złapał wronę i jeszcze chwilę się z nią szamotał, jednak gdy uświadomił sobie, iż zwierzę nie żyje. Podskoczył wysoko z zachwytem. Jego pierwsza zdobycz! PIERWSZA. Gdy tylko stanął na ziemi, jego głowa wraz z ptakiem w pyszczku, powędrowała do góry z dumą oraz uśmiechem na mordce. Następnie Czarny Książę znalazł jakiś charakterystyczny punkt i tam zakopał wronę, a następnie spojrzał ostatni raz na kamień z mchem. Zapamięta, że to tutaj.
Następnie kocurek ponownie ruszył przed siebie, na ugiętych łapach, ze ściszonym oddechem. Czuł wiatr na swoim pysku, a ciężar ciała przeniosł na tylne kończyny. Ponownie zaczął szukać ofiar. Ogon i głowa zrównały się z grzbietem, gdy ten szedł akurat przed siebie.
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#41
Pierwszą zdobycz miał już za sobą, ale przed nim jeszcze dwa kolejne wyzwania do zaliczenia. Będzie musiał się przyłożyć do polowania, żeby szybko to skończyć, albo chociaż upolować kolejne stworzenia, bo w końcu pierwsze próby nie wyszły mu zbyt dobrze.
Po zakopaniu wrony w dołku w ziemi w miejscu według Węgorza wystarczająco charakterystycznym, czarny kocurek wrócił do łowów. Po przybraniu pozycji łowieckiej i ruszeniu pod wiatr jeszcze jakiś czas krążył po lesie oraz jego skraju, żeby w końcu natrafić na kolejną zwierzynę. W trawie za lasem zobaczył dwa szaro-bure, wysokie słychy. Do uszaka miał spory kawałek, bo aż dwie, a może nawet i trzy długości drzewa, ale przynajmniej w końcu udało mu się znaleźć swoją kolejną ofiarę, albo przynajmniej kandydata na posiłek. Pytanie tylko, czy Węgorzowi uda się do zająca podejść.
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
[Obrazek: zHxYpKl.png]
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
LVL 5 265 / 400
MedLVL 2 16 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#42
Kocurek rozejrzał się dookoła, aż jego wzrok nie stanął na parze, dużych uszu. Zając! Czarny Książę powstrzymał się od wesołego podskoku, aby następnie na ugiętych łapach, zaczął podążać w stronę zwierzęcia. Jednocześnie ściszył oddech, aby zwierzątko nie miało szansy go usłyszeć. Głowę i ogon zrównał z grzbietem. Ciężar ciała przeniósł na tylne łapy, starając się nie dotykać brzuchem ziemi. Stąpał lekko, jak piórko, a przynajmniej chciał tak stąpać. Gdy mógł, przystawał, aby ofiara nie mogła go zobaczyć. Zaraz potem, gdy tylko zbliżył się dostatecznie, skoczył ku niej, z zamiarem złapania za kark i szybkiego uśmiercenia.
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#43
Uczenie się na błędach to bardzo dobra metoda!
Tym razem przynajmniej poskutkowało to tym, że zając od razu się nie spłoszył hałasami, które Węgorzowa Łapa tak lubił z siebie wydobywać, albo z otoczenia za sprawą swoich łap, czy ogona. Bardzo poprawnie ugiął łapy i zrównał ogon oraz głowę z grzbietem, a nawet ściszył oddech i stąpał delikatnie, ale to wciąż było za mało. Wiatr wcale nie wiał mu w pysk i nic dziwnego, że zajęczak w końcu poczuł jego zapach niesiony podmuchami wiatru. Obrócił głowę i go zobaczył, by chwilę później rzucić się do szaleńczego biegu w strachu przed czarnym terminatorem, który wydał mu się bardzo, ale to bardzo niebezpieczny! Zasadzał się na niego tak, jakby rzeczywiście chciał go zjeść! Węgorz będzie musiał się pośpieszyć, jeśli jeszcze chce spróbować go upolować. Zając nadal nie zniknął mu z zasięgu wzroku, toteż miał jeszcze jakąś szansę na złapanie go.
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
[Obrazek: zHxYpKl.png]
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
LVL 5 265 / 400
MedLVL 2 16 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#44
Kocurek spojrzał z przerażeniem na zająca, który to najwyraźniej go wyczuł, gdyż wiatr wcale nie wiał mu w mordkę. Czarny Książę wybił się więc szybko z tylnych łap, aby wylądować trochę dalej i rozpocząć pogoń za swoją ofiarą. Go musi złapać! Bo przecież nie wróci do mistrza z jedną zdobyczą kiedy miał przynieść trzy... No ale może Borsuk się na niego nie pogniewa? No cóż, teraz jest jednak tu i teraz a Węgorz miał zamiar złapać uszaka. Co prawda nie miał takiego ciała jak Krzykliwa Mewa, ale postanowił podążać za jej radami, których to postanowiła mu udzielić. Wystartował wolniej, aby następnie stopniowo przyśpieszać, coraz szybciej i szybciej. Czuł się jakby latał. Gdy tylko znalazł się przy zdobyczy, skoczył ku niej, jednocześnie łamiąc swój kochany rytm i próbując złapać zająca za kark w celu szybkiego uśmiercenia.
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#45
Mimo tego, że Węgorz na samym początku spłoszył zająca, to nie dał za wygraną. Widząc, że uszaty zwierzak daje przysłowiową nogę przed jego zębami i pazurami, sam za nim wystrzelił aż się kurzyło. Bieg rozpoczął na samym początku wolniej, aby z czasem przyśpieszać. Czarny kocurek biegł coraz szybciej i szybciej, ale nadal nie doganiał zająca, który zwodził go na ostrych zakrętach. W pewnym momencie zwierzak sam na siebie sprowadził nieszczęście, ponieważ potknął się o wystający korzeń jednego z okolicznych drzew. To była okazja dla syna Lodowej Skóry. Węgorzowa Łapa parę uderzeń serca znalazł się przy zającu, który właśnie próbował wrócić do ucieczki, ale dla niego było już za późno. Terminator srebrzystego dopadł do niego, zatapiając zęby w jego gardle. Chwilę później zając już nie żył; zadławił się własną krwią. Węgorz natomiast był o zwierzaka do przodu.
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
[Obrazek: zHxYpKl.png]
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
LVL 5 265 / 400
MedLVL 2 16 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości