Logo Artemidy
Trening Sikorczej Łapy
#1
Krótko mówiąc, nie spodziewała się dodatkowych obowiązków świeżo po mianowaniu na wojowniczkę. Pracowała już z Sowią Łapą, ale matka postanowiła dać jej jeszcze jednego terminatora. Niech będzie, challenge accepted. Tuż przed przed otrzymaniem Sikorczej Łapy myślała o tym, że poradziłaby sobie z kolejnym terminatorem. Co zresztą było prawdą. Nie zamierzała zawieść terminatorki, przywódczyni i siebie, uchylając się od rozpoczęcia treningu. Tak absolutnie nie można postąpić. Dlatego też zjawi się tak jak zapowiedziała przy wyjściu z obozu w porze górowania słońca. Po spotkaniu z Sową i krótkiej przerwie czas znów zabrać się do roboty. Wojowniczka wyszła ze swojego legowiska typowym dla siebie, pewnym krokiem. Po drodze skubnęła jakąś myszkę i razem z nią zjawiła się w omówionym miejscu. Polowała już dzisiaj, żeby nie było. Klan dbał o to, żeby się nie nudziła. Jeszcze wieczorem patrol... Koty, jak ona miała to wszystko ogarnąć? Ale ogarnie, jeszcze zobaczycie. Po skończonym posiłku zakopała resztki i wyprostowała się, wypatrując swojej terminatorki. Sikorcza Łapa. Wiedziała o niej tylko tyle, że jest córką Zwinnej, nie licząc znajomości jej wyglądu. Jaki miała charakter? Niebawem się okaże. Oby współpraca z nią okazała się tak przyjemna jak z szarym kocurem. Oczywiście każdy kot jest inny, więc dokładnie tak samo nie będzie. Byle tylko Sikorka zbytnio nie wierzgała.
Back where I ᗷEᒪOᑎG
yeah I never felt
so strong
? '? ???? baby
I feel like there's nothing that I can't try
And if ??? ???? ?? put your hands high,
ᴘᴜᴛ ʏᴏᴜʀ ʜᴀɴᴅs high


[Obrazek: d0Jh4yK.png]
LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#2
Sikora już od samego rana biegała jak poparzona, co w sumie nie było dla niej jakoś niezwykłe. Klan Wichru już chyba przywykł do tego kociego pędziwiatra, który nie umiał usiedzieć w miejscu w pędzie oblatywał obóz nie zostając nigdzie na dłużej. Jednakże nie zamierzała za nic spóźnić się na rozpoczęcie własnego treningu, treningu na wojownika! Matka wciąż powtarzała jej iż do zostania pełnoprawnym wojownikiem jeszcze daleka droga ale koteczka raczej się tym nie przejmowała i dalej radowała się z otrzymanego tytułu terminatora. Nie chcąc już na samym początku rozczarować swojej mistrzyni, stawiła się na miejscu w wyznaczonym czasie. Albo może raczej prawie wbiegła w Stokrotkowy Płatek gwałtownie hamując tuż przed starszą kotką.
- Witaj Stokrotkowy Płatku! Zaczynamy? Już? Już?
Miała tyle nadziej związanych z dzisiejszym treningiem. Od czego zaczną? Od polowania, walki? Może kotka pokaże jej jak wspinać się na drzewa! To by było świetne! Sikorka niemalże tańczyła w miejscu, drobiąc swoimi długimi łapami w podekscytowanym pląsie.
This is my FIGHT song
Take back my L I F E song
» P r o v e I'm alright SONG «
My power's turned ON
Starting RIGHT now I'll be STRONG
I'll play my FIGHT song
And I d o n' t really CARE if nobody else BELIEVES
'Cause I've still GOT a lot of F I G H T left in me
[Obrazek: P4rdZBi.gif]
LVL 2 0 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#3
Sikorcza Łapa zjawiła się o czasie, niemal wpadając na swoją mentorkę. Udało jej się jednak wyhamować, punkt dla niej. Biała kotka o ryżych łatach zaśmiała się krótko. Widać, że jej podopieczna paliła się do treningu! To dobrze, zawsze o wiele lepsza sytuacja niż gdyby trzeba było siłą zaciągać kotkę na szkolenie. Przypominała Stokrotkę sprzed kilkunastu księżyców, której również nie można było odmówić entuzjazmu i chęci zdobywania wiedzy. Pstrokata kotka wręcz nie mogła ustać w miejscu z radości i wydawało się, że zaraz gdzieś pobiegnie... A właściwie czemu miałaby tego nie robić?
- Cześć, Sikorcza Łapo! Widzę, że ktoś nie może się doczekać treningu. Najpierw pościgamy się do tamtego drzewa - wskazała głową samotną roślinę wznoszącą się ponad równiną. Kasztanowiec stanowił dobry punkt orientacyjny, na dodatek rósł dość daleko, więc córka Pszenicznego Grzbietu będzie miała okazję dać upust swojej energii. Urozmaicenie treningu, specjalnie dla niej!
- Kto ostatni, ten ślimak! - zawołała, po czym wyrwała do przodu, w długich susach zostawiając terminatorkę w tyle. Ta miała do wyboru przyłączyć się do wyścigu albo czekać nie wiadomo na co. Decyzja jest chyba oczywista?
Back where I ᗷEᒪOᑎG
yeah I never felt
so strong
? '? ???? baby
I feel like there's nothing that I can't try
And if ??? ???? ?? put your hands high,
ᴘᴜᴛ ʏᴏᴜʀ ʜᴀɴᴅs high


[Obrazek: d0Jh4yK.png]
LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#4
Wyścig był rzeczą o tyle niespodziewaną, że chwilę młodej zajęło ogarnięcie się. Dokładnie sekundkę zanim w podskokach ruszyła za Stokrotką. Biała kotka zostawiła ją w tyle, a ona postawiła sobie cel, aby ze wszelką cenę chociaż ją dogonić. Wyciągała przed siebie długie łapy, pędząc niby niesiona przez wiatr, na łeb na szyję, z głupi uśmiechem malującym się na pysku. Komuś patrzącemu z boku wydawać by się mogło, że ma nie cztery łapy a co najmniej z osiem albo i więcej, tak nimi przebierała. Meta tego wyzwania była już coraz bliżej i bliżej. Sikora zmusiła się do największego wysiłku na jaki ją tylko było stać. Jednak szansa, na prześcignięcie starszej była znikoma. Mistrzyni była bardziej doświadczona, wyćwiczona i na ten czas szybsza, jednak szylkretowa kotka nie zamierzała się poddać bez walki.
This is my FIGHT song
Take back my L I F E song
» P r o v e I'm alright SONG «
My power's turned ON
Starting RIGHT now I'll be STRONG
I'll play my FIGHT song
And I d o n' t really CARE if nobody else BELIEVES
'Cause I've still GOT a lot of F I G H T left in me
[Obrazek: P4rdZBi.gif]
LVL 2 0 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#5
Biała kotka w ryże łaty nie wykorzystywała pełni swoich możliwości - biegła na tyle wolno, żeby terminatorka była w stanie ją dogonić, ale na tyle szybko, żeby ta nie miała za łatwo. Pamiętała, jak rodzice dawali jej wygrywać w kocięcych grach. Wtedy oczywiście tego nie wiedziała i cieszyła się, że wyprzedziła tatę, a mama jej nie znalazła. Sikorcza Łapa to właściwie też taki duży kociak. Bez obrazy, ale bliżej jej było do szkraba niż wojowniczki, a trochę zabawy zawsze się przyda. Przy okazji można też poćwiczyć to, z czego koty Klanu Wichru są znane - bieganie! Teraz tylko Sikorcza Łapa musi złapać królika, a otrzyma pieczątkę rodowitego Wichrzaka i całusek w czoło od przywódczyni.
Kasztan był coraz bliżej, czy raczej zbliżały się do niego kotki pędzące przez równinę. Szły łeb w łeb, choć wydawało się, że tuż przed metą pstrokata kotka wyprzedziła byłą uczennicę Lnianego Futerka.
- Świetnie - wdyszała tamta. Nie mogła się doczekać, aż bliżej pozna córkę Zwinnej Łapy, choć już widziała, że jest ambitna. To dobrze. Ambicja motywowała do działania, dodawała sił i trening powinien pójść łatwo. Właściwie Stokrotka trenując kogoś czuła się trochę dziwnie, nie do końca wiedząc, co ma robić. Żeby temu zaradzić ułożyła sobie w głowie plan zajęć, w który jednak można wcisnąć jakieś wyścigi czy inne niespodzianki. Szkolenie Sowy jakoś samo z siebie szło do przodu, ale z nieznanym wcześniej terminatorem też sobie poradzi!
- Teraz pójdziemy na Wyjące Wzgórza. Będziemy się tam spotykać rano co drugi dzień, postaraj się więc zapamiętać drogę - sporą część trasy kotka przebiegła, a podczas pędu ciężko zwracać uwagę na otoczenie, lecz skoro drzewo widać z obozu to obóz z drzewa również. A nawet z ziemi pod drzewem. Gdyby jednak Sikorka nie mogła odnaleźć drogi powrotnej po skończonym treningu, córka Fiołkowego Świtu zawsze mogła jej pomóc.
Back where I ᗷEᒪOᑎG
yeah I never felt
so strong
? '? ???? baby
I feel like there's nothing that I can't try
And if ??? ???? ?? put your hands high,
ᴘᴜᴛ ʏᴏᴜʀ ʜᴀɴᴅs high


[Obrazek: d0Jh4yK.png]
LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#6
Fakt, miała w sobie dużo z kociaka. Chociażby tę nieskończoną energię i chęć sprawdzenia siebie na każdym polu. Ona będzie umiała świetnie biegać, polować, walczyć, wspinać się po drzewach, a nawet pływać! Na pewno! Tylko musi wystarczająco dużo ćwiczyć, nauczyła się że bez pracy nie ma efektów. Teraz dysząc, z zadowolonym wyrazem pyszczka przyjęła pochwałę mentorki. Może nie był to idealny rezultat ale zawsze to coś, nie zawsze będzie od razu zostawiać wszystkich daleko w tyle, teraz nawet ten drobny okruch dobrego słowa był dla niej wielką nagrodą. Stokrotka nie miała pojęcia, jak bardzo w ten sposób podsyca i tak już mocno ambitną Sikorę. Na następne słowa kotki, skinęła głową i już szykowała się do drogi, w tym samym czasie przygotowując się do zadania miliona pytań.
- Co drugi dzień, rano. Jasne, jasne, będę zawsze na czas.
LVL 2 0 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#7
Ambicja to pojęcie dobrze znane również córce Malinowej Gwiazdy. Teraz wiedziała już, że nie musi być we wszystkim lepsza od innych, ale wykonywała rzeczy najlepiej jak ona umiała. Starała się też dobrze poprowadzić trening Sikorczej Łapy. Tak, żeby pstrokata latorośl Zwinnej Łapy nie musiała zbyt długo czekać na swoje mianowanie, a jednocześnie posiadła wszystkie potrzebne informacje i umiejętności. Czyli przeszkolić ją starannie i w miarę szybko. Chyba, że należała do tych uczniów, którym pojęcie pewnych rzeczy zajmuje więcej czasu, wtedy mogłaby się dostosować.
- To dobrze, ale nic by się nie stało gdybyś się trochę spóźniła. Ja też od czasu do czasu mogę przyjść nieco później, ale oczywiście nie tak, żebyś musiała czekać pół dnia - stwierdziła, machnęła ogonem i ruszyła z miejsca, oczekując, że terminatorka za nią podąży.
- To Wyjące Wzgórza - oznajmiła tonem przeciwnika wycieczki, gdy już znalazły się na miejscu - Chodź, teraz przejdziemy się po granicach. A po drodze opowiesz mi, co miałaś na naukach albo dowiedziałaś się poza nimi. Bo wiesz, bez sensu byłoby uczenie cię czegoś, co już umiesz - nie przystanęła ani na chwilę na terenach treningowych. Miały jeszcze tyle do zrobienia! Walka, polowanie, pływanie, teoria... Najlepiej byłoby przekazać wszystko od razu, pierwszego dnia, ale tak się nie da. Nie biegła, ale też nie wlokła się jak rozlazły ślimak. Szła tempem, które uznała za odpowiednie i jej podopieczna powinna bez problemu nadążyć. Wojowniczka zamieniła się więc w słuch, żeby ewentualnie naprostować jakiś szczegół w wypowiedzi Sikorczej Łapy lub dodać coś od siebie.
Back where I ᗷEᒪOᑎG
yeah I never felt
so strong
? '? ???? baby
I feel like there's nothing that I can't try
And if ??? ???? ?? put your hands high,
ᴘᴜᴛ ʏᴏᴜʀ ʜᴀɴᴅs high


[Obrazek: d0Jh4yK.png]
LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#8
Ruszyła za Stokrotką bez chwili zwłoki, uważnie słuchając jej słów. No jasne, że nic się nie stanie jeżeli się trochę spóźni ale im wcześniej przyjdzie tym większa szansa, że szybciej zaczną o ile starsza kotka też będzie na czas. Marnowanie cennych minut było Sikorze bardzo nie na łapę. Kiedy dotarły do Wyjących Wzgórz, a także w czasie drogi, uważnie rozglądała się dookoła, próbując jak najlepiej zapamiętać jak tutaj dojść, aby nie zabłądzić następnym razem. Jak tylko usłyszała o wycieczce wzdłuż granicy niemal podskoczyła z radości. Nareszcie dłuższa wyprawa poza obóz! Czekała na to... no w sumie to całe życie, gdy tylko się dowiedziała, iż poza obozem też coś jest, a nie tylko nicość. Młoda zastanowiła się poważnie co w sumie zapamiętała z ojcowskich nauk, bo w sumie to Pszeniczny Grzbiet jakoś tak zajmował się jej dziecięcą edukacją.
- Cóż... Nie miałam za dużo nauki do tej pory. Tata co nieco mi opowiadał ale czasem mówił tak zawile, że trudno mi było cokolwiek zrozumieć. - absolutnie nie miała zamiaru się przyznać, iż zwyczajnie czasem nie uważała, bo po co? Zamyśliła się chwilkę zanim zaczęła przytaczać swoją wiedzę.
- No to... Wiem o istnieniu czterech klanów. Naszego klanu, klanu Wichru, klanu Rzeki, klanu Cienia i klanu... ten czwarty to był... klan Pioruna? Nie! Klan Gromu, o tak! Wiem też o tych dziwnych istotach dwunogach i że czasem mieszkają z nimi koty, pieszczochy. Nie wiem jak oni mogą z nimi wytrzymać, w opowieściach taty dwunogi wydają się być okropne! Chyba tata wspominał też coś o kotach bez klanu, które mieszkają same.- zamilkła na chwilę, mając nadzieję że nie palnęła jakiejś większej gafy. Zerknęła na niebo gdzie płynęły sobie gęste chmurki. To przypomniało jej jedną z najważniejszych dla niej rzeczy z ojcowskich opowieści.
- Wiem też, że istnieje Gwiezdny Klan. Tam trafiają koty po śmierci, jeżeli były dobrymi i honorowymi wojownikami. A jeśli byli źli to trafiają do Miejsca Gdzie Brak Gwiazd. Żeby być dobrym wojownikiem trzeba przestrzegać Kodeksu Wojownika... Ale... nie pamiętam z niego zbyt wiele. Poza tym, że trzeba słuchać swojego przywódcy zawsze, nie ważne czy nam się to podoba czy nie. I że trzeba mieć co najmniej 6 księżyców, żeby zostać terminatorem. - ostatnia wspomniana przez nią zasada szczególnie wyryła się jej w pamięci, kiedy to obserwowała na nocnym niebie srebrny dysk, licząc jego wschody i zachody, do czasu własnego mianowania.
This is my FIGHT song
Take back my L I F E song
» P r o v e I'm alright SONG «
My power's turned ON
Starting RIGHT now I'll be STRONG
I'll play my FIGHT song
And I d o n' t really CARE if nobody else BELIEVES
'Cause I've still GOT a lot of F I G H T left in me
[Obrazek: P4rdZBi.gif]
LVL 2 0 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#9
Wyprawa poza obóz zazwyczaj znajdowała się wysoko na liście rzeczy, które chcieliby robić terminatorzy, dlatego Stokrotkowy Płatek postanowiła zafundować Sikorce taką atrakcję już pierwszego dnia. Zanim ta nauczy się polować i walczyć musi wiedzieć, gdzie dokładnie może to robić. Żeby uniknąć w przyszłości nieprzyjemnych sytuacji. Wystarczy już, że jedno z dzieci Zawilcowej Skórki wróciło do obozu poranione, bo zapędziło się na tereny innego klanu. Oby tylko szylkretka wykazała więcej rozsądku.
- Dobrze! Klan Rzeki jest znany z tego, że pływa i łowi ryby. Te umiejętności mogą jednak zdobyć też koty z innego klanu, na przykład ja! Jeśli chcesz, nauczę cię tego, ale nie dzisiaj, żeby nie był wszystko na raz, chociaż niektórzy twierdzą, że ryby brzydko pachną, a woda jest, cóż... mokra. Więc jak chcesz. Koty z Klanu Gromu są silne, dlatego lepiej nie przekraczać ich granicy. W ogóle żadnej granicy, jak zapewne wiesz, chyba że tej z ziemiami niczyimi, na które każdy może wejść. Klan Cienia ma dużo bagien i lasu na terenach, słyszałam też o rosnących tam roślinach, które zjadają owady! - spojrzała na kotkę, by zobaczyć, czy te rewelacje zrobią na niej odpowiednie wrażenie - Jeśli zaś chodzi o nas, inne klany znają nas głównie z tego, że szybko biegamy, mamy dużo łąk i jemy zające. Też nie wiem, jak te pieszczochy mogą wytrzymać brak swobody i możliwości polowania. A koty bez klanu to samotnicy. I jednych, i drugich należy przeganiać z naszych ziem, podobnie jak wszystkie inne koty nienależące do Klanu Wichru. O kodeksie porozmawiamy później. Na razie musisz wiedzieć tylko tyle, że nie wolno ci niczego zjeść zanim nie złapiesz czegoś dla kociąt i starszyzny. Teraz jeszcze nie umiesz tego robić, więc nie możesz nic złapać, dlatego póki co ta zasada cię nie obowiązuje. Tylko nie przyzwyczajaj się zbytnio do porannego podjadania - opowiadała, nie przerywając marszu. Całkiem fajne jest takie nauczanie, chyba jej się to spodoba. Może poprosić mamę o kolejnego terminatora? Albo nie, trzech to już by było trochę dużo. Choć oczywiście dałaby radę!
Back where I ᗷEᒪOᑎG
yeah I never felt
so strong
? '? ???? baby
I feel like there's nothing that I can't try
And if ??? ???? ?? put your hands high,
ᴘᴜᴛ ʏᴏᴜʀ ʜᴀɴᴅs high


[Obrazek: d0Jh4yK.png]
LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#10
Tylko skierowane w stronę mentorki ucho pokazywało, że jeszcze jej słucha. Głowa Sikory obracała się to na lewo, to na prawo, kiedy próbowała bursztynowymi oczami zarejestrować każdy fragment otoczenia, każde drzewo, liść, pagórek, po prostu wszystko. Żałowała, że nie potrafi obracać swojej głowy dookoła tak jak sowy z opowieści innych kotów, bo wtedy mogłaby zobaczyć jeszcze więcej. Kotka z wyrazem podziwu spojrzała na córkę Malinowej Gwiazdy, gdy ta wyjawiła iż posiadła tajemną sztukę pływania, która wydawała się młodej strasznie trudna, bo w końcu nie wszystkie koty ją opanowały. Prawie stanęła w miejscu, zostając lekko w tyle ale szybko nadrabiając powstały dystans i entuzjastycznie wtrącając się w słowa starszej:
- Och tak, tak, proszę! Naucz mnie pływać Stokrotkowy Płatku!
Wszystkie te nowości niezwykle ciekawiły szylkretkę, chciała zadać miliony pytań, niby kociak który jeszcze nie opuszczał kociarni i całą wiedzę o świecie czerpał z matczynych opowieści. Czym są ryby? Czy bagna są bardzo niebezpieczne skoro są tam te dziwne rośliny? Czy taka roślina mogłaby zjeść kota gdyby urosła wystarczająco duża? W końcu drzewa nieustannie rosną i są co raz większe i większe. Mimo tych pytań kłębiących się w jej głowie dalej łapczywie chłonęła słowa rudo-białej. Zatem obcych należy zawsze wyganiać i dobrze. To było terytorium Klanu Wichru i nikt inny nie miał tu czego szukać. W Sikorze budziła się wichrzakowa duma. Jej klany był szybki i zręczny, cieszyła się że jest jego częścią i kiedy ukończy trening będzie mu wiernie służyć. Przyjęła postawioną przed nią zasadę kiwając głową by pokazać, iż rozumie. Jak tylko nauczy się polować będzie przynosiła tyle jedzenia ile tylko uda jej się upolować, czyli w jej nadziejach dużo. Starsi przecież mogli opowiedzieć tyle ciekawych rzeczy i wiernie służyli klanowi swoje lata, zasługiwali na szacunek. Zaś kocięta był przyszłością klanu, tak jak ona w miały się kiedyś stać wojownikami, więc musiały porządnie jeść.
- Nigdy! Nie będę wiele podjadać bo stanę się gruba jak mój brat, Kwitnąca Łapa!
Pogodna mina kotki lekko zrzedła gdy przypomniała sobie o bracie, który według niej wcale o siebie nie dbał. Przecież jeśli tylko zacząłby porządniej trenować, może z nią biegać, to straciłby ten nadmierny tłuszcz, który jedynie go spowalniał. Sikora z lekkim smutkiem uświadomiła sobie jak jej kontakty z rodzeństwem się osłabiają. Jeszcze nie tak dawno wspólnie bawili się i biegali po kociarni, a teraz? Z Kwitnącą Łapą nie rozmawiała od dawna, tak samo z resztą rodzeństwa. Może powinna spróbować odbudować trochę te więzi? I co z Szakal, jej siostrzyczka? Ona rozchorowała się i wciąż nie była mianowana na ucznia, chyba warto by było się z nią spotkać. Te rozmyślania lekko przygniotły Sikorę, której sierść i wąsy oklapły.
This is my FIGHT song
Take back my L I F E song
» P r o v e I'm alright SONG «
My power's turned ON
Starting RIGHT now I'll be STRONG
I'll play my FIGHT song
And I d o n' t really CARE if nobody else BELIEVES
'Cause I've still GOT a lot of F I G H T left in me
[Obrazek: P4rdZBi.gif]
LVL 2 0 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#11
Cieszyła się, że córka Zwinnej Łapy jest zainteresowana treningiem i chętnie chłonie wiedzę. Nie tylko wiedzę zresztą - jej zmysły zdawały się pracować na najwyższych obrotach i absorbować wszystko wokół. Nie ma co się dziwić, w końcu pierwszy raz wyszła poza obóz! Wszystko było dla niej nowe i wspaniałe. Stokrotkowy Płatek uśmiechnęła się pod nosem, wspominając swoje początki szkolenia. Zwolniła nieco kroki, żeby Sikorka mogła się wszystkiemu nadziwić, napatrzeć się i nawąchać, czy co tam jeszcze chciała.
- Spoko! Znam takie jedno fajne miejsce po drugiej stronie naszych terenów, na granicy z ziemiami niczyimi. Nie wiem czy będziesz miała siłę pływać gdy już tam dojdziemy, ale na pewno o tym nie zapomnę - obiecała. Z chęcią pobawi się teraz w Krzykliwą Mewę, która pewnego słonecznego dnia przekazała jej tajemną rzeczną umiejętność.
Pstrokata kotka jakby posmutniała. Zaraz zobaczy coś, co poprawi jej humor. Chodzenie po granicach po raz pierwszy jest fajne i trzeba się cieszyć!
- Ta dam, a o to i granica! Zgadniesz, z jakim klanem? - obejrzała się na terminatorkę. Protip: zapach kojarzy się rybami. Mnóstwem ryb. I wodą. Sikorcza Łapa miała prawo nie wiedzieć, jaką woń mają ryby, które przecież nie stanowiły typowego pożywienia Wichrzaków, ale może uda jej się zgadnąć.
Back where I ᗷEᒪOᑎG
yeah I never felt
so strong
? '? ???? baby
I feel like there's nothing that I can't try
And if ??? ???? ?? put your hands high,
ᴘᴜᴛ ʏᴏᴜʀ ʜᴀɴᴅs high


[Obrazek: d0Jh4yK.png]
LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#12
Z ponurych rozmyślań wyrwała ją fala nowych zapachów. Kotka natychmiast postawiła czujnie uszy próbując skojarzyć obce zapachy z czymkolwiek znajomym. Cokolwiek to było pachniało... dziwnie. Jednak gdzieś w głębi umysłu coś się Sikorze kojarzyło, zapach w małym stopniu pachniał jak ziemia po deszczu tak... mokro.
- To pachnie tak śmiesznie. Trochę mokro, jakby padało ale też inaczej. No ale pachnie wodą. Więc to pewnie granica z Klanem Rzeki! Czy ten dziwny zapach to ryby? Tak właśnie pachną? Ciut śmierdzą.
Podeszła jeden, a może dwa kroki do przodu i wciągnęła głowę do góry, chcąc zobaczyć to co czuła ale czego nie widziała. Tak bardzo pragnęła zobaczyć rzekę! Tata jej opowiadał, że to masa wody, która płynie, coś znacznie innego od deszczu, czy kałuży. Niestety wodna wstęga musiała być nieco dalej bo długołapa nie mogła jej dostrzec, zaś nie odważyła się iść dalej. Przecież byli już przy granicy, a Stokrotkowy Płatek dopiero co powiedziała, iż granic innego klanu nie należy przekraczać. Jednakże Sikora tak bardzo chciała zwiedzić ten nieznany, dziwnie pachnący teren. Zerknęła na swoją mentorkę przygotowując następną salwę pytań:
- Czy Klan Rzeki je tylko te ryby? Czy mieszkają w rzece? Czy bycie tak mokrym przez większość czasu nie sprawi, że się nie przeziębią? - humor wrócił razem z ciekawością, teraz dwukrotnie większą niż przedtem.
This is my FIGHT song
Take back my L I F E song
» P r o v e I'm alright SONG «
My power's turned ON
Starting RIGHT now I'll be STRONG
I'll play my FIGHT song
And I d o n' t really CARE if nobody else BELIEVES
'Cause I've still GOT a lot of F I G H T left in me
[Obrazek: P4rdZBi.gif]
LVL 2 0 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#13
- Tak, to właśnie Klan Rzeki - uśmiechnęła się. Sikorcza Łapa wychylała się, jakby chciała zobaczyć tą słynną rzekę i mieszkające w jej pobliżu koty. Ha, Stokrotka doskonale ją rozumiała! To dobrze, że każdy klan ma swój terenie to pilnuje, lecz czasami wolałaby, żeby w ogóle ich nie było i każdy mógł swobodnie przejść po klanowych ziemiach. Oczywiście każdy kto potrafi się zachować, bo nikt by nie chciał najazdu wrogich, kradnących zwierzynę samotników. W każdym razie wojowiczka niewiele mogła zmienić w tej materii. Musiała się po prostu dostosować. I uczyć każdego, kto trafi pod jej skrzydła, że nie można się przespacerować po terenach Cienia, Rzeki czy Gromu. Po prostu nie. Chyba, że chce się dostać w pysk i zarobić kilka nowych blizn. Niektórzy wojowicy się nie patyczkują i od razu przechodzą do ataku.
- Nie, jedzą też inne zwierzęta, ale ryby stanowią ich główne pożywienie. Tak jak u nas króliki. Wydaje mi się, że nawet oni mieliby w końcu dość, gdyby siedzieli cały czas w wodzie i mają obóz na suchym lądzie jak inne klany. Oni mają taką specjalną, gęstą sierść i kiedy jest taka ładna pogoda jak teraz to słońce ich wysuszy. Poza tym są przyzwyczajeni do bycia mokrym i nic im się nie stanie. A w porze nagich drzew... hmm, chyba w ogóle nie pływają. Nie zastanawiałam się nad tym, wiesz? Ale zawsze można spytać, jeśli zobaczymy jakiegoś Rzeczniaka na granicy - zakończyła optymistycznie. Na razie odsunęła od siebie wszystkie obawy kłębiące się w jej głowie. Liczył się tylko trening, dobre wyszkolenie przyszłej wojowniczki Klanu Wichru i mile spędzony z nią czas. Wyruszyła w dalszą drogę, żeby pokazać córce Zwinnej kolejną atrakcję.
- A tu mamy Cztery Dęby - wskazała ogonem drzewa. Nie było to konieczne, bo jak okiem sięgnąć nie znalazłoby się podobnego obiektu i nawet kocię zabrane poza obóz (czego oczywiście robić nie wolno) domyśliłoby się, co ma przed sobą. Jednak Stokrotkowy Płatek wczuła się w to całe oprowadzanie - W tym miejscu co księżyc odbywało się zgromadzenie. Słyszałaś coś na ten temat?
Back where I ᗷEᒪOᑎG
yeah I never felt
so strong
? '? ???? baby
I feel like there's nothing that I can't try
And if ??? ???? ?? put your hands high,
ᴘᴜᴛ ʏᴏᴜʀ ʜᴀɴᴅs high


[Obrazek: d0Jh4yK.png]
LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#14
Lekkie skinięcia głową i zamyślony wyraz pyszczka, zdradzały że Sikora łapczywie spija z pyszczka mentorki każde pojedyncze słowo. Od czasu kiedy łaciata kotka wspomniała możliwą szansę na spotkanie kota z innego klanu, córa Zwinnej Łapy rozglądała się jeszcze uważniej, mając nadzieję dostrzec, drgnięcie ogona, ugięcie się trawy, może wyczuć nawet obcy zapach. Cokolwiek co wskazywałoby na obecność jakiegoś rzecznego patrolu. Niestety, a może stety, bezskutecznie. Cztery Dęby zachwyciły młodą swoim ogromem oraz po prostu tym jakie ważne było to miejsce. Próbowała objąć wzrokiem każde z wielkich, wiekowych drzew, obracając się dookoła własnej osi z rozdziawionym szeroko pyszczkiem i nerwowo podrygującą końcówką ogona. Trochę potrwało zanim z jej zatkanego zachwytem gardziołka wydobył się jakikolwiek dźwięk.
- Z-zgromadzenie? - wydukała, wciąż otumaniona długołapa wichrzaczka. Jakie znowu zgromadzenie? Chociaż coś tam dzwoniło jej w tle głowy. Coś związanego z Gwiezdnym Klanem? Z pewnością! Przecież zawsze najlepiej zapamiętywała rzeczy o Gwiezdnym Klanie! Przypomniała sobie słowa Pszenicznego Grzbietu, a raczej ich część, gdy ten próbował edukować nadenergiczną córę.
- Tata mi o tym opowiadał. To spotkanie przywódców klanów, prawda? I wtedy panuje pokój i nie wolno się atakować. Bo Gwiezdny Klan bardzo się wtedy gniewa.
This is my FIGHT song
Take back my L I F E song
» P r o v e I'm alright SONG «
My power's turned ON
Starting RIGHT now I'll be STRONG
I'll play my FIGHT song
And I d o n' t really CARE if nobody else BELIEVES
'Cause I've still GOT a lot of F I G H T left in me
[Obrazek: P4rdZBi.gif]
LVL 2 0 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#15
Towarzystwo tak uważnego słuchacza aż zachęcało do snucia opowieści! Stokrotkowy Płatek bardzo dobrze czuła się w roli mentorki. Może nawet lepiej niż jako uczeń? W sumie zdobywanie wiedzy też ją ciekawiło, więc nie była pewna. Nawet teraz od czasu do czasu uczyła się nowych rzeczy. Jak każdy. Nie wyłączając starszyzny. Można by pomyśleć, że koty tak wiekowe jak Krzykliwa Mewa widziały już wszystko, ale okazało się, że czarno-biała kocica nie słyszała nic o mięsożernych roślinach, które podobno można znaleźć na cienistych bagnach. Podobno, bo Stokrotka nigdy tam nie postawiła łapy. Królicza Łapa, to znaczy teraz Króliczy Pląs chyba by jej nie okłamała? Ostatnio obie o tym zapomniały, bo cienistą matkę trzeba było pocieszać.
- Dokładnie! Kiedyś zgromadzenie odbywało się co księżyc, kiedy księżyc stał w pełni. Teraz najwidoczniej nie jest to potrzebne, bo Gwiezdny Klan zasłania księżyc chmurami i od dawna cztery klany się tu nie zebrały. Wymieniamy informacje podczas patroli, więc to nie jest tak, że nie wiemy, co się dzieje w innych klanach. Kiedy pójdziesz na patrol też możesz spytać jakiegoś Rzeczniaka, Gromiaka, czy Cienistego, co tam u nich słychać i opowiedzieć co nieco o naszym klanie. Pamiętaj tylko, żeby nie za dużo - niektóre informacje nie powinny wychodzić poza klan, jak na przykład niechęć klanowiczów do Gradowego Podmuchu, gdy ten piastował rangę zastępcy. Właśnie, ciekawe jak bury kocur sobie radzi? I ten jego kolega, chyba Gawron czy Kruk? Córka Fiołkowego Świtu nie znała ich najlepiej, ale w sumie nie byli chyba tacy źli.
- Z jednym klanem nie graniczymy bezpośrednio, z Klanem Gromu. Może uda ci się wyczuć jego słaby zapach w tej okolicy. Za to jeśli chodzi o Klan Cienia, nasze tereny stykają się z nim na zachodzie, gdzie zaraz cię zaprowadzę - tak jak zapowiedziała, po pewnym czasie w nozdrza terminatorki uderzył kolejny nieznany zapach.
- Mam znajomych w Klanie Rzeki i Cienia. Też możesz zawierać takie znajomości, nawet polecam, bo to ciekawe. Musisz tylko pamiętać, że koty spoza Wichru są wierne swojemu klanowi. A przynajmniej powinny być. Gdyby wywiązała się międzyklanowa walka, musiałabyś walczyć z przyjacielem. Jest o tym nawet punkt w kodeksie wojownika. Czegoś takiego dawno nie było i myślę, że raczej nie będzie, bo przywódcy starają się rozwiązywać spory pokojowo. Ale cóż, warto wiedzieć - dodała jako ciekawostkę. Pewneto dnia przedstawi Sikorce zbiór zasad, którymi kierowali się wojownicy, w pełnej formie. Tak jak niegdyś zrobiła to Lniane Futerko.
Back where I ᗷEᒪOᑎG
yeah I never felt
so strong
? '? ???? baby
I feel like there's nothing that I can't try
And if ??? ???? ?? put your hands high,
ᴘᴜᴛ ʏᴏᴜʀ ʜᴀɴᴅs high


[Obrazek: d0Jh4yK.png]
LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości