Logo Artemidy
Trening Zroszonej Łapy
#1
Jeżynowy Cierń zjawiła się na Ciemnym Szlaku jeszcze przed wschodem słońca. Usiadła przy wyjściu z obozu i zaczęła doprowadzać swoje futro do ładu. Chyba żaden mistrz poza nią nie kazał swoim uczniom wstawać tak wcześnie, ale to nic, Jeżyna miała swoje zasady i surowe podejście. W końcu miała robić z nich wojowników, a ci musieli być silni, wytrwali i gotowi na duży wysiłek fizyczny i psychiczny. Nie miała złych intencji, nie pastwiła się nad biednymi, słabymi podrostkami - budowała ich kondycję, ich hart ducha i ciała, ich siłę mięśni i woli.
Słońce powoli zaczęło wynurzać się zza horyzontu. Zroszona musiała już się obudzić, jeśli chciała być na czas. Dla Jeżyny ten pierwszy dzień, początek treningu był kluczowy, jeśli chodzi o jej surowość i to, jakim podejściem obdarzy swoją nową terminatorkę. A nie lubiła spóźnialskich.
You crawled away from me.
Slipped away from me.
I can see your back is turning.
If I could I'd stick a knife in...

‧ ⚔ ‧
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#2
Skoro Jeżynowy Cierń nie lubiła spóźnialskich, to miała szczęście, gdyż Ros... Zroszona Łapa na pewno do nich nie należała. No bo jak niby można zaufać komuś, kto nie potrafi nawet przyjść w pewne miejsce o wyznaczonej porze? Kilka chwil po tym, jak Jeżynowy Cierń przybyła na umówione miejsce, ze Zrośniętych Drzew wyłoniła się sylwetka terminatorki, która podążała w stronę skraju Ciemnego Szlaku. Jeżeli chodzi o wczesną pobudkę, to okazała się ona dla Rosy wiele większym problemem, niż zakładała, gdyż obudziła się ona o wiele wcześniej, ale nie mogła zerwać się jakoś z legowiska. W końcu jednak siła woli wygrała z lenistwem i wstała.
- Dzień dobry, Jeżynowy Cierniu - przywitała się ze swoją mentorką, po czym spojrzała na nią, wyczekując, co powie. Nie zamierzała jej zalewać zbędnym potokiem słów, bo byłoby to czyste marnotractwo cennego czasu, który można spożytkować na coś o wiele bardziej użytecznego. Na przykład na naukę.
born with a void...............
hard to destroy................
with love, hope................

[Obrazek: heart_by_8_bitspider-d8gu3tk.gif]

........built with a h e a r t
........broken from the start
...........and now I die slow
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#3
Zroszona Łapa zarobiła właśnie pierwszego plusa i zapewniła sobie przychylniejsze spojrzenie mistrzyni. Jeżynowy Cierń zdawała sobie sprawę z tego, że wstawanie o tak wczesnej porze dla kogoś, kto dotychczas spał ile i do kiedy spał, mogła się okazać trudna. Sama miała to już we krwi, wstawała tak dzień w dzień od wielu, wielu księżyców i nie był to dla niej najmniejszy problem. I wszyscy jej terminatorzy podczas odbywania treningu musieli się do tego przyzwyczaić, czy tego chcieli czy nie.
- Zroszona Łapo. - powitała terminatorkę, przyglądając się jej uważnie. Wcale nie starała się ukryć tego, że właśnie poddaje ją ocenie. Kotka zdawała się wyglądać na taką, co raczej przeciwnikowi przywali raz a dobrze, niż będzie wokół niego skakać, ale wszystko okaże się w praktyce. Teraz Jeżyna mogła tylko gdybać i sugerować się aparycją córki Jastrzębiopiórego, bo i z charakteru jej zupełnie nie znała. Dopiero miała się przekonać, z jaką osobowością przyszło jej się zmagać tym razem. Jak na razie wywierała na wojowniczce pozytywne wrażenie - zjawiła się na czas, uprzejmie się przywitała i na razie wyglądała na zrównoważoną. Ale to dopiero początek.
- Idziemy. Pokażę ci gdzie leży Koci Grzbiet, bo od jutra tam będziemy się widywać. - zakomunikowała po paru udrzeniach serca i bez dłuższej chwili wahania ruszyła szybkim krokiem w wyznaczoną stronę. Upewniła się, że kotka za nią podąża i poczekała, aż zrówna z nią krok, by mogła na nią spojrzeć. - A teraz słuchaj mnie uważnie. Będziemy spotykać się codziennie o świcie na Kocim Grzbiecie i tylko tam możesz wychodzić sama. Poza tym obozu nie opuszczasz bez opieki wojownika, dopóki nie nauczę cię walczyć. Na każdej klanowej schadzcce siadasz w moim pobliżu i zachowujesz się należycie. I przede wszystkim radzę nie przynieść mi wstydu. Zrozumiano? - wyłożyła swoje zasady z powagą i naciskiem, by Rosa nie miała wątpliwości, że to nie są żadne żarty. Jeżyna nie mogła sobie pozwolić na kolejną porażkę, na kolejną skazę na honorze z powodu zachowania jej uczniów. Czara goryczy już się przelała, a irytacja z powodu niepowodzeń zawodowych zaczynała jej już buzować w żyłach. - A teraz do rzeczy. Wiesz coś o rangach, kodeksie, zasadach polowania czy walki? - spytała, choć nie oczekiwała odpowiedzi innej niż chociaż kilka zdań na któryś z zarzuconych tematów. No bo kotka chyba nie zatykała sobie uszu puchem z legowiska i na pewno cokolwiek już się dowiedziała za kocięcia, więc mogłaby wywołać jakiś punkt zaczepienia. Może i miała nauki, choć ten fakt akurat wojowniczkę średnio interesował, obchodziło ją jedynie jaką wiedzę posiada już Zroszona Łapa, coby zaoszczędzić Jeżynie paplaniny.
You crawled away from me.
Slipped away from me.
I can see your back is turning.
If I could I'd stick a knife in...

‧ ⚔ ‧
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#4
Idąc za nią, a potem zrównując się krokiem zastanawiała się, jakie wrażenie udało jej się wywrzeć? Oby tylko dobre.
- Oczywiście - powiedziała, powiedziała na potwierdzenie tego, że uważnie słuchała tego, co szara kocica miała do powiedzenia. Nie zamierzała przynieść ani jej, ani sobie chańby. Czuła, że będzie to długa i wymagająca droga do zostania wojownikiem. Jeżynowy Cierń dawała swój autorytet a Zroszona Łapa swój chłonny umysł i osobowość, którą wojowniczka mogła ulepić co tylko chciała, pytanie tylko co. Swoją posłuszną i wierną jej wojowniczkę, czy może świadomą i samodzielną kotkę? Wiedziała, że może na takim układzie sporo zyskać, bo nie ma nic gorszego, niż pyskujący, niesubordynowany terminator, który robi sobie co tylko mu się podoba, nie bacząc na swoje obowiązki wobec swojego klanu. Zdecydowanie takich kotów nie szanowała, chyląc się ku granicy pogardy. Na swawole mieli sześć miesięcy swojego żałosnego życia, więc teraz powinni robić co do nich należy. Choć wiele też ryzykowała, kładąc na szali swoją własną indywidualność. Chociaż, czy to rzeczywiście tak wiele, patrząc na to, co może zyskać. Może zostać dobrą wojowniczką, a o tym od zawsze marzyła.
- Są cztery klany. Rzeki, Cienia, Wichru i Gromu. Jeżeli chodzi o rangi, mamy kociaki, zbyt młode by trenować, terminatorów, którzy uczą się by zostać wojownikami, terminatora medyka, który uczy się by zostać medykiem, w naszym klanie Księżycową Łapę, oraz samego medyka, Łososiową Łuskę, zastępcę przywódcy, Czerwony Mak i przywódcę Świetlikową Gwiazdę. No i jeszcze wojownicy oraz starszyzna. - powiedziała, po czym zrobiła sobie przerwę na krótki oddech. - Gwiezdny Klan to nasi przodkowie, którzy żyją na Srebrnej Skórce, a Miejsce Gdzie Brak Gwiazd to miejsce, gdzie idą potępione koty, które za życia nie przestrzegały Kodeksu Wojownika. Jeżeli chodzi o polowanie to wiem tylko by być cichym i skupionym, stać pod wiatr a w przypadku łowienie ryb nie rzucać cienia na wodę.
born with a void...............
hard to destroy................
with love, hope................

[Obrazek: heart_by_8_bitspider-d8gu3tk.gif]

........built with a h e a r t
........broken from the start
...........and now I die slow
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#5
Terminatorka bez zawahania przystanęła na warunki Jeżynowego Ciernia. Nie, żeby mogła się sprzeciwić czy dyskutować na ten temat z wojowniczką, ale dobrze że przytaknęła bez obiekcji. Na razie zapowiadała się na formowalną glinę, z której można było ulepić coś dobrego. A co Jeżyna chciałaby ulepić konkretnie? Silnego, wytrzymałego i lojalnego wojownika, który będzie umiał samodzielnie myśleć i podejmować decyzje, ale jednocześnie będzie znał swoje miejsce i traktował swojego mistrza jako autorytet. Co z tego faktycznie będzie? Czas pokaże.
- Mhm. - mruknęła, gdy kotka skończyła mówić i skinęła łbem. - Co do rang, terminator medyka po ukończeniu treningu zostaje pomocnikiem medyka, a później ewentualnie medykiem. Są jeszcze matki, to też... ranga. Przywódca ma dziewięć żyć danych mu przez przodków podczas pobytu w miejscu spotkań z Gwiezdnym Klanem. Zarówno on jak i medyk mogą mianować na wojowników, zastępca może mianować jedynie na terminatorów. Poza tym zajmuje się organizacją patroli. Zadaniem wojowników jest polować, patrolować granice i dbać o bezpieczeństwo obozu. Terminatorzy mają się uczyć, a polować i patrolować gdy nauczą się tego na treningu. - powiedziała, by uzupełnić braki i mieć ten temat z głowy. Zerknęła kątem oka na kotkę by upewnić się, że ta jej słucha i zapamiętuje. - No dobra, wracając do polowania, co jeszcze przychodzi ci na myśl poza byciem cicho? Jak starałabyś się podejść ofiarę tak, by pozostać niezauważoną, nieusłyszaną i nie do wyczucia? - spytała, mrużąc lekko oczy. Chciała nieco poruszyć wyobraźnię Zroszonej Łapy zaznaczając przy tym, na czym powinna się skupić podczas myślenia, co należałoby zrobić. Jeżyna lubiła zmuszać swoich uczniów do samodzielnego myślenia i uczyć ich kombinowania. Na dobrą sprawę zasady polowania były dość logiczne, więc może kotka powie coś poprawnie. Jeśli nie, mistrzyni ją poprawi, ale najpierw chciała skłonić ją do poruszenia paru zębatek w głowie.
You crawled away from me.
Slipped away from me.
I can see your back is turning.
If I could I'd stick a knife in...

‧ ⚔ ‧
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#6
- Powinnam też przyjąć pozycję łowiecką - powiedziała po chwili zastanowienia. Nie była pewna jakiej odpowiedzi ma udzielić. Po raz pierwszy podczas treningu nie wiedziała, co ma powiedzieć. Napawało to ją frustracją. Niby właśnie w treningu chodzi o to, żeby się uczyć, ale ona chciała być lepsza od wszystkich tych, którzy tylko zadają pytania, nie będąc w stanie dowiedzieć się czegoś samemu. - Nisko na łapach, ale nie szurając brzuchem po podłożu i nie trzymać ogona wysoko. - czyli jednak głupiutkie zabawy kociaków, jak dotąd myślała, nie były takie bezużyteczne. Przypomniała sobie, że całkiem łatwo było wyczuć, że ktoś się zbliża, gdy głośno tupał i szurał po podłożu, ciągnąc za sobą gałązki lub jakieś paprochy. No i jeszcze nieważne jak dobrze się schowasz, każdy cię wypatrzy jeżeli twój ogon będzie dawał znak, gdzie jesteś.
born with a void...............
hard to destroy................
with love, hope................

[Obrazek: heart_by_8_bitspider-d8gu3tk.gif]

........built with a h e a r t
........broken from the start
...........and now I die slow
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#7
/przepraszam, że tak długo ;;

Jeżynowy Cierń skinęła łbem na odpowiedź Zroszonej Łapy. Nie wiedziała specjalnie za dużo, ale lepsze to niż nic. Pozostałych rzeczy miała ją przecież nauczyć, więc nie mogła wymagać znajomości wszystkiego od deski do deski, ale każda minimalna dawka wiedzy jaką potrafili już podzielić się terminatorzy była dla nich dużym plusem w oczach mistrzyni.
- Tak. Do tego zawsze stąpaj uważnie, by zniwelować każdy hałas. Do ofiary zbliżasz się pod wiatr, by cię nie zwietrzyła. Spycasz swój oddech, żeby być jak najciszej. Skupiasz się na tym, by stać się niewidzialną, ale sama musisz mieć zawsze oczy i uszy dookoła głowy. Gdy jesteś już blisko, nie wahaj się i bądź zdecydowana. Po paru razac nauczysz się wyczuwać najlepszą odległość i moment do skoku. Jakieś pytania? - wyłożyła Zroszonej Łapie porcję wiedzy. Mówiła nie zbyt szybko, by kotka zdołała sobie wszystko przyswoić, żeby mogła to potem wykorzystać w praktyce.
- Oto Koci Grzbiet. Przejdziemy się przez niego i pójdziemy w stronę Ptasich Krzewów, gdzie leży nasza granica. - zakomunikowała, gdy znalazły się we wspomnianym miejscu. Nadal jednak szła szybkim marszem, w końcu była to zdecydowanie aktywna wycieczka krajoznawcza, a nie spacerek. Niestety Rosa musiała się zacząć przyzwyczajać do takiego tempa. - A o łowieniu ryb coś wiesz? - spytała po chwili, zerkając uważnie na Zroszoną Łapę.
You crawled away from me.
Slipped away from me.
I can see your back is turning.
If I could I'd stick a knife in...

‧ ⚔ ‧
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#8
/nie szkodzi

Przytakiwała, słuchając wywodu Jeżynowego Ciernia. Czyli to jest ta cała mityczna sztuka polowania. W sumie to całkiem proste. Oczywiście trzeba mieć odrobinę szczęścia, zapamiętać podstawowe informacje i nie być kompletnym idiotą. A to ostatnie może się zdarzyć, ale na pewno nie jej.
- Niewiele. Wiem tylko tyle, że nie rzucać cienia na wodę. - rzuciła obojętnie. Miała nadzieję, że już naprawdę niedaleko i będą na Kocim Grzbiecie, bo zaczynała się robić trochę zmęczona tą całą wycieczką krajoznawczą.
born with a void...............
hard to destroy................
with love, hope................

[Obrazek: heart_by_8_bitspider-d8gu3tk.gif]

........built with a h e a r t
........broken from the start
...........and now I die slow
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#9
- Ta - mruknęła Jeżynowy Cierń, kątem oka lustrując terminatorkę badawczo. Mało. Mogła się odrobinę bardziej postarać, no ale nic, Popiołka była tu po to by ją nauczyć. Niemniej obojętność w jej głosie i wrażenie... znudzenia, nieco zaniepokoiło niebieską. - To ważne. Liczy się też cierpliwość i zręczność. Sama technika polega na tym, że siadasz nad brzegiem wody i nieznacznie zamaczasz łapę. Wtedy czekasz. Gdy pojawi się ryba, czekasz aź skubnie twój palec lub będzie wystarczająco blisko, by ją wybić z wody na brzeg. Trzeba to robić szybko i zdecydowanie. Ryby w wodzie są niebywale śliskie i zwinne, ale wszystko jest do wyczucia. - wyjaśniła, by kotka wiedziała, jak należy łapać ryby, o ile w ogóle słuchała uważnie i zapamiętywała. Oby to robiła. Potem nie będzie już okazji do zadawania elementarnych pytań, jeśli wcześniej nie słuchało się tego, co mówi mistrzyni. Bo prędzej czy później zweryfikuje, czy Rosa jej słuchała.
Ha! Jeśli Zroszona Łapa czuła się już zmęczona, to czekał ją ciężki los pod skrzydłami Jeżyny. Doszły raptem do Kociego Grzbietu, miejsca, w którym od teraz będą spotykać się codzinnie przed rozpoczęciem treningu. Wycieczka dopiero się zaczęła. Trening będzie jak widać idealną okazją do popracowania nad kondycją i wytrwałością córki Jastrzębiopiórego. Nie ma, że boli. To w sumie dobre motto dla szkoły Popiołki.
- Przed nami Ptasie Krzewy. - poinformowała terminatorkę bezbarwnie, gdy przeszły już przez Koci Grzbiet i znalazły się na skraju wspomnianego miejsca. Jeżyna przystanęła, zastrzygła uszami i wciągnęła do nozdrzy powietrze. Milczała przez chwilę, po czym rzuciła cierpko - Teraz zapoluj. Pamiętaj i rób wszystko, co mówiłam, to nie była denna gadka.
You crawled away from me.
Slipped away from me.
I can see your back is turning.
If I could I'd stick a knife in...

‧ ⚔ ‧
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#10
Wiedziała, że Jeżynowy Cierń uważnie ją obserwuje. Nic dziwnego, między innymi po to tu jest. Naturalnie, że Rosę ciekawiły zagadnienia omawiane na treningu, po prostu nie szczególnie chciała to okazywać. W końcu udawany optymizm i podniecenie w jej wykonaniu mogłyby wyglądać dość sarkastycznie i ironicznie, a przecież nie o to chodziło.
Łowienie ryb wymagało zdecydowanie mniejszej aktywności fizycznej, niż bieganie za zwierzyną, czy inne takie. Można po prostu sobie posiedzieć nad rzeką w ciszy i zadumie. Coś idealnego dla niej. Chyba będzie musiała tego jak najprędzej spróbować
Już domyślała się, co się szykuje, gdy jej mistrzyni przystanęła. Czyli właśnie w Ptasich Krzewach odbędzie się jej pierwsze polowanie.
- Tak jest - powiedziała, potwierdzając że nie chce pokazać, że cała paplanina mentorki poszła sobie w las, a Zroszona ma w głowie pszczoły, które bzycząc zagłuszają ostatnie przebitki rozsądku i pomyślunku. Ustawiła się tak, że wiatr wiał jej w pyszczek, stanęła nisko na łapach i ruszyła do przodu, wsłuchując się w otaczające ją dźwięki i w jej spłycony oddech, próbując wyczuć jakieś nieświadome zagrożenia naiwne piszczki.
born with a void...............
hard to destroy................
with love, hope................

[Obrazek: heart_by_8_bitspider-d8gu3tk.gif]

........built with a h e a r t
........broken from the start
...........and now I die slow
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#11
Zroszona Łapa bez żadnych obiekcji przytaknęła i ruszyła do działania. Jeżyna widząc to przysiadła sobie, by nie przeszkadzać terminatorce w polowaniu, ale by jednocześnie mieć ją na oku i uważnie obserwować jej poczynania. Pilnowała też, by żadne niebezpieczeństwo ich nie zaskoczyło i by Rosa mogła się teraz skupić na swoim zadaniu.
Córka Jastrzębiopiórego przyjęła pozycję łowiecką i przemierzała okolicę w poszukiwaniu swojej pierwszej ofiary. Pilnowała swojego oddechu i tego, z której strony wieje wiatr. Po dłuższej chwili w końcu przyniósł on ze sobą nowy, charakterystyczny zapach. Gdy zaczęła podążać w jego kierunku, kilka lisich ogonów przed sobą mogła dostrzec drobną myszkę buszującą w trawie. Piszczka nie zorientowała się jeszcze, że ma niechciane towarzystwo. Terminatorka miała więc w tej chwili przewagę, ale musiała się postarać, by jak najdłużej pozostać niewykrytą i w porę zdecydować o skoku, by móc cieszyć się prawdziwym zwycięstwem.
You crawled away from me.
Slipped away from me.
I can see your back is turning.
If I could I'd stick a knife in...

‧ ⚔ ‧
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#12
Ha, miała szczęście! Nie musiała specjalnie długo buszować w tych chaszczach, bo oto zauważyła małą myszkę, która nie zauważyła zbliżającego niebezpieczeństwa i dalej nieświadoma niczego buszowała sobie w trawie. I niech tak pozostanie.
Podążała w jej kierunku stawiając łapy tak lekko, że miała wrażenie, że wcale nie dotyka gruntu, tylko po to, by piszczka nie wyczuła drgań ziemi i starała się nie nadepnąć na żadną suchą gałąź. Gdy znalazła się w odległości skoku od myszy szybko skoczyła na nią, by równie szybko i łatwo pozbawić ją życia, gdy już ją dopadnie.
born with a void...............
hard to destroy................
with love, hope................

[Obrazek: heart_by_8_bitspider-d8gu3tk.gif]

........built with a h e a r t
........broken from the start
...........and now I die slow
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#13
Zroszona Łapa chyba za bardzo poczuła smak zwycięstwa. Poza pilnowaniem tego, co ma pod łapami, powinna była skupić się na wszystkich aspektach, które wymieniła jej mistrzyni. Od ugięcia łap po uśmiercenie ofiary musiała ich przestrzegać, jeśli chciała mieć większe szanse. Nim terminatorka wykonała skok, mysz wyczuła jej obecność. Nie zwlekając ani chwili czmychnęła w trawę, znikając kotce z oczu. Niestety, smak się zmienił i musiała teraz przełknąć gorzką porażkę.
Nie było jednak powodu, by się zniechęcać. Początki były trudne. Rosa musiała się przecież dopiero wszystkiego nauczyć. Teren jednak obfitował w zwierzynę, Jeżyna nie bez powodu wybrała to miejsce, oczywiście. Terminatorka musiała tylko znów się skupić i spróbować ponownie coś namierzyć. Z pewnością w okolicy znajdowało się jeszcze kilka kąsków czekających na złapanie. Trzeba tylko było je wytropić.
You crawled away from me.
Slipped away from me.
I can see your back is turning.
If I could I'd stick a knife in...

‧ ⚔ ‧
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#14
Co to ma znaczyć? W jej głowie nie tak to miało wyglądać. Gdzie popełniła błąd. Teraz było już by analizować każdy krok w poszukiwaniu błędu i iść dalej, ale niesmak niestety pozostał. Miała ochotę prychnąć głośno i powiedzieć, że to jest jakaś kpina, ta zwierzyna jest zepsuta, czy coś w tym stylu i ona się w to nie bawi, bo nie ma zamiaru robić z siebie idiotki. Nie zrobiła jednak tego, tylko zaczęła intensywniej wąchać, poszukując zapachu jakiegoś piszczka. Jeżeli jakiś poczuła, to ruszyła w kierunku jego źródła, nisko na łapach pilnując, by być jak najmniej zauważalną. Spłyciłaby oddech najostrożniej jak umiała. Nie chciała popełnić żadnego błędu.
born with a void...............
hard to destroy................
with love, hope................

[Obrazek: heart_by_8_bitspider-d8gu3tk.gif]

........built with a h e a r t
........broken from the start
...........and now I die slow
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#15
Zroszona Łapa zaczęła węszyć dalej i rozglądać się dalej za zwierzyną. Pierwsza porażka jej nie zniechęciła, a to było najważniejsze. Nawet wprawnym łowcom nie zawsze udawało się złapać wszystko, na co się tylko natkną. Terminatorka w końcu to zrozumie. Teraz była skupiona na tym, by wywęszyć kolejną potencjalną ofiarę. I nie musiała czekać długo. Niedaleko niej wylądowała całkiem pokaźna sroka. Kotka miała szansę się popisać. Czy domyślała się, co najlepiej zrobić w przypadku polowania na ptaki? Jej próba to zweryfikuje. Ptak był do niej odwrócony tyłem i szukał czegoś w ziemi, nie zdając sobie sprawy z zagrożenia. To była jej szansa, musiała tylko zadbać o to, by jak najdłużej pozostać niezauważoną i zaatakować, nim sroka zdecyduje się odlecieć.
You crawled away from me.
Slipped away from me.
I can see your back is turning.
If I could I'd stick a knife in...

‧ ⚔ ‧
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości