A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
Obserwowała ze spokojem kotkę, przygotowana na to, że mogłaby spaść. Odetchnęła z ulgą, gdy kotka zeszła na dół. Miała tylko jedno ale.
- Jedna rzecz. Następnym razem pamiętaj, aby patrzeć czasem pod dół. Łapa ci się osunie i możesz spaść. Pamiętaj o tym. - wspomniała o tym, po czym ogonem wskazała drogę. - Nauczysz się teraz łowić ryby. Idziemy to Grzmiącej Rzeki, po czym kończymy na dziś. - mruknęła do kotki, po czym skierowała się w stronę Wilgotnych Skałek. Będąc już po chwili, spojrzała na srebrną kotkę. - Jesteśmy. Masz jakiś pomysł na złowienie ryby? Spróbuj, a ja ci powiem, co poprawić. - rzuciła, po czym spojrzała na taflę. Ciekawe, co kotka wykombinuje.
what a glorious feeling! i'm happy again! ° i'm laughing ofclouds °
= sodarkup above = the s u n is inmyheart andIamreadyfor love!
Mistrz: Wydmowy Wiatr (
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: A może partnerka?
Mgiełka to mała puszysta, lecz krótkowłosa kotka o ładnej srebrnej sierści z czarnymi klasycznymi pręgami.
Futro jest krótkie i lekko odstające od ciała. Długi ogon zaokrąglony przy końcu. Szczupła sylwetka i długie łapy. Porusza się szybkim lecz delikatnym krokiem.
Okrągła głowa z zaokrąglonymi na końcu uszami. Kotka posiada duże okrągłe zielone oczy o dość szerokim rozstawieniu. W jej spojrzeniu widać ciekawość. Pyszczek zakończony różowym trójkątnym nosem.
W skrócie cała mama
Mgiełka to ciekawska, lecz rozważna kotka o pogodnym charakterze. Bardzo opiekuńcza w stosunku do swojego brata. Pilnuje go jak własnego ogona. Jest niecierpliwa i niezdarna. Kotka jest miła dla innych kotów, lecz czasami bywa nieśmiała.
Zębata Łapa [KC] Płatek [KG]
- Dobrze - To teraz łowienie ryb. Machnęła z ekscytacji ogonem i popędziła za Wydmą. Grzmiaca rzeka! Obserwowała droge strajając się zapamiętywac jakieś charakterystyczne rzeczy dla otoczenia tak jak to robiła w drodzę do Kociego Grzebietu. Dotarły. Spojrzała na kotkę czekając na podpowiedzi co ma robić. Wskazówki, jednkak nie nadeszły. Muszę sama coś wykombinować - pomyślała. Podeszła do tafli zastanawiając się co powinna zrobić. Pomyśl - Każde stworzenie ucieka przed niebezpieczeństwem. To ryby także. Wniosek był prosty: ryba nie może jej zobaczyć. Ale co mogła zobaczyć? Zastanowiła się chwilę - cień! W porze opadających liści nie było dużo słońca, więc jej się poszczęściło. Póżniej zapyta co robią koty kiedy świeci mocne słońce. Jest jeszcze jeden problem: czy ryba może ją zobaczyć z wody? Dla pewności cofneła się kawałek od tafli, ale nie za bardzo, żeby mogła coś złapać. Na początku miała pomysł, aby się położyć, ale odrzuciła tą propozycje. Obserwowała wodę czekając kiedy jakaś rybka się pojawi.
A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
Łowimy.
Nie nadeszły, bo Wydma była pewna, że w srebrnej jest choć szczypta wyobraźni i będzie w stanie coś wykombinować. Cień, tak, na szczęście nie był dzisiejszego dnia widoczny i nie padał na wodę. Odstraszyłoby to potencjalną zwierzynę. Zabrakło jednak ważnej rzeczy. Dlatego też wojowniczka szepnęła do niej.
- Najprościej rybę jest złapać wkładając koniuszek ogona do wody, aby uznały to za jakąś ciekawą rzecz. Gdy podpływają, musisz wyrzucić ją z wody pazurami, aby spadła na brzeg. Są śliskie, więc najlepiej jak najszybciej je zabić, zanim dotrą do wody. - poradziła kotce, a następnie czekała, aż kotka to zrobi i zacznie polować na serio.
what a glorious feeling! i'm happy again! ° i'm laughing ofclouds °
= sodarkup above = the s u n is inmyheart andIamreadyfor love!
Mistrz: Wydmowy Wiatr (
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: A może partnerka?
Mgiełka to mała puszysta, lecz krótkowłosa kotka o ładnej srebrnej sierści z czarnymi klasycznymi pręgami.
Futro jest krótkie i lekko odstające od ciała. Długi ogon zaokrąglony przy końcu. Szczupła sylwetka i długie łapy. Porusza się szybkim lecz delikatnym krokiem.
Okrągła głowa z zaokrąglonymi na końcu uszami. Kotka posiada duże okrągłe zielone oczy o dość szerokim rozstawieniu. W jej spojrzeniu widać ciekawość. Pyszczek zakończony różowym trójkątnym nosem.
W skrócie cała mama
Mgiełka to ciekawska, lecz rozważna kotka o pogodnym charakterze. Bardzo opiekuńcza w stosunku do swojego brata. Pilnuje go jak własnego ogona. Jest niecierpliwa i niezdarna. Kotka jest miła dla innych kotów, lecz czasami bywa nieśmiała.
Zębata Łapa [KC] Płatek [KG]
Usłyszała szept wojowniczki, a na potwierdzenie tego włożyła końcówkę srebrnego ogona do wody. Na początku przeszedł ją lekki dreszcz z zimna, ale szybko przyzwyczaiła się do temperatury. No dobrze, ale ryba nie zainteresuje się zwykłym nic nie robiącym ogonem. Zaczęła delikatnie nim drgać tak, aby jak najbardziej przypominało jakieś pożywienie dla ryb. Tylko co jedzą ryby? Dodała to pytanie do swojej listy pytań, które zada póżniej. Czyli jak zobaczy musi ją wyłowić pazurami na brzeg - powtórzyła w myślach, aby lepiej zapamiętać. No dobrze to teraz trzeba czekać na pożywienie rzeczniaków. Zobaczymy jak Ci pójdzie...
A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
Kotka, której cień nie padał na wodę, która włożyła koniuszek ogona do wody i ją obserwowała miała szczęście. Dlaczego? Dość szybko płotka zaciekawiła się ogonem srebrnej kotki. Ryba podpłynęła do niej i zaczęła muskać jej futro, co mogło nawet rozśmieszyć kotkę, której ryba zrobiła gili gili niczym w tych no, Kucach z Bronksu. Proszę bardzo, czyń swą powinność Mglista Łapo i łap tą rybkę, bo już trzeba powoli kończyć.
what a glorious feeling! i'm happy again! ° i'm laughing ofclouds °
= sodarkup above = the s u n is inmyheart andIamreadyfor love!
Mistrz: Wydmowy Wiatr (
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: A może partnerka?
Mgiełka to mała puszysta, lecz krótkowłosa kotka o ładnej srebrnej sierści z czarnymi klasycznymi pręgami.
Futro jest krótkie i lekko odstające od ciała. Długi ogon zaokrąglony przy końcu. Szczupła sylwetka i długie łapy. Porusza się szybkim lecz delikatnym krokiem.
Okrągła głowa z zaokrąglonymi na końcu uszami. Kotka posiada duże okrągłe zielone oczy o dość szerokim rozstawieniu. W jej spojrzeniu widać ciekawość. Pyszczek zakończony różowym trójkątnym nosem.
W skrócie cała mama
Mgiełka to ciekawska, lecz rozważna kotka o pogodnym charakterze. Bardzo opiekuńcza w stosunku do swojego brata. Pilnuje go jak własnego ogona. Jest niecierpliwa i niezdarna. Kotka jest miła dla innych kotów, lecz czasami bywa nieśmiała.
Zębata Łapa [KC] Płatek [KG]
//XD
No i proszę ryba się znalazła. Płotka podpłyneła do niej i muskała jej srebrny ogon. Wydma miała rację rozśmieszyło ją to, jednak nie wydała żadnego dźwięku.
Skupiła wzrok na rybę. Wystawiła pazury i szybko zamachnęła się na zwierzę łapą i tak jak mistrzyni mówiła próbowała ją wyłowić na brzeg. Proszę nie wyślizgnij się!
A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
No, znalazła się. I była gotowa do łapania. Zapraszamy. Feel free to łapać. Chyba to też Mglista Łapa próbuje zrobić, czyż nie? Rybka, w przeciwieństwie do srebrnej kotki, patrzy sobie na ogonek terminatorki i zastanawia się, co to za pyszności. Raz co raz muska jej futerko, ale w pewnym momencie przeszkadza jej łapa kotki. Rybka szybko wpadła na brzeg i uderzyła o podłoże. Odbiła się parę razy i zaczęła skradać się do wody. Trzeba trochę szybciej zacząć atakować, teraz jest jeszcze szansa, ale no, łatwiej było to załatwić od razu.
what a glorious feeling! i'm happy again! ° i'm laughing ofclouds °
= sodarkup above = the s u n is inmyheart andIamreadyfor love!
Mistrz: Wydmowy Wiatr (
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: A może partnerka?
Mgiełka to mała puszysta, lecz krótkowłosa kotka o ładnej srebrnej sierści z czarnymi klasycznymi pręgami.
Futro jest krótkie i lekko odstające od ciała. Długi ogon zaokrąglony przy końcu. Szczupła sylwetka i długie łapy. Porusza się szybkim lecz delikatnym krokiem.
Okrągła głowa z zaokrąglonymi na końcu uszami. Kotka posiada duże okrągłe zielone oczy o dość szerokim rozstawieniu. W jej spojrzeniu widać ciekawość. Pyszczek zakończony różowym trójkątnym nosem.
W skrócie cała mama
Mgiełka to ciekawska, lecz rozważna kotka o pogodnym charakterze. Bardzo opiekuńcza w stosunku do swojego brata. Pilnuje go jak własnego ogona. Jest niecierpliwa i niezdarna. Kotka jest miła dla innych kotów, lecz czasami bywa nieśmiała.
Zębata Łapa [KC] Płatek [KG]
No ten rybka wyskoczyła. To teraz trzeba się na nią rzucić. Byle szybko, bo skurczybyk wraca do wody. Przyjęła postawę łowiecką rzucając się z pazurami na rybę. Przytrzymała ją, a ta przez jej śliską skórę prawie jej wypadla! Dobrze też, że zaczebiła ją pazurami, bo inaczej jużby jej tu nie było. Faktycznie łatwiej byłoby zrobić to w wodzie. No nic! Czasu nie cofniesz. Zgrabnie i ładnie jak na terminatorkę przystało dobiła ją ugryżnięciem jak to robiła wcześniej. Spojrzała na kotkę czekając na pogadankę.
- Co robią koty kiedy jest pora zielonych liści? - zapytała - Świeci wtedy bardzo mocne słońce! - miauknęła. Może są jakieś na to sposoby - I co jedzą ryby? - zadała od razu wszytkie pytania, bo czemu by nie?
A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
W wodzie nie byłoby to supeł-łatwe, jednak rozwiązanie po środku wyszłoby jednak najlepiej - zaraz dobić rybę, zanim zauważy błyszczące pazury w wodzie i ucieknie do niej. Ale jeszcze będą to szlifować.
Ciszę przerwała dopiero terminatorka. Wydma nie zamierzała się jeszcze odzywać, jakoby proponując kolejną zdobycz, jednak zaniechała tych działań. Robiło się już późno.
- Chodzi ci o to, że światło się odbija? Czasem jest możliwość ustawienia się tak, aby cię nie raziło. No i mi się jeszcze nie zdarzyło takie coś. - przyznała, po czym ruchem ogona poprosiła, aby wzięła rybę i również wstała. - Wracamy do obozu, będziemy w ciągu najbliższych dni ćwiczyć to, co dziś poznałaś i przekażę ci, gdy będziesz miała się przygotować na coś innego. - oznajmiła, po czym jeszcze dodała. - Choć, pomogę ci zanieść twoje zdobycze. - miauknęła, po czym szła za srebrną, która (miejmy nadzieję) prowadziła ją do zakopanych zwierzątek, a następnie do obozu.
//zacznij nowy dzień w następnym poście i napisz, że chwilę polowały łowiły i się wspinały, ogólnie wszystko i Wydma ci przekazała, że masz czekać w Kocim Grzbiecie.
what a glorious feeling! i'm happy again! ° i'm laughing ofclouds °
= sodarkup above = the s u n is inmyheart andIamreadyfor love!
Mistrz: Wydmowy Wiatr (
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: A może partnerka?
Mgiełka to mała puszysta, lecz krótkowłosa kotka o ładnej srebrnej sierści z czarnymi klasycznymi pręgami.
Futro jest krótkie i lekko odstające od ciała. Długi ogon zaokrąglony przy końcu. Szczupła sylwetka i długie łapy. Porusza się szybkim lecz delikatnym krokiem.
Okrągła głowa z zaokrąglonymi na końcu uszami. Kotka posiada duże okrągłe zielone oczy o dość szerokim rozstawieniu. W jej spojrzeniu widać ciekawość. Pyszczek zakończony różowym trójkątnym nosem.
W skrócie cała mama
Mgiełka to ciekawska, lecz rozważna kotka o pogodnym charakterze. Bardzo opiekuńcza w stosunku do swojego brata. Pilnuje go jak własnego ogona. Jest niecierpliwa i niezdarna. Kotka jest miła dla innych kotów, lecz czasami bywa nieśmiała.
Zębata Łapa [KC] Płatek [KG]
Podniosła rybę tak jak kazała jej mentorka i zmierzała w stronę zakopanej zdobyczy. Było to dość proste, bo zakopała je w charakterystycznym miejscu. Wykopała wiewiórkę, rudzika oraz myszki i razem z Wydmą zmierzyły w stronę obozu.
***
Srebrna obudziła się o świcie. Pora zacząć kolejny dzień szkolenia na dobrego wojownika! Tym razem się wyspała i szybkim krokiem wyszła z Zrośniętych Drzew. Było dość zimno. Otrząsnęła się z chłody i pobiegła do Kociego Grzbietu - tam gdzie wczoraj się umówiły. Usiadła czekając na rudą kotkę. Ciekawe co będziemy robić.
- Dzień dobry Wydmowy Wietrze - miauknęła kiedy zobaczyła wyłaniającą się sylwetkę jej mistrzyni. Srebrnej czekała powtórka z rozrywki. Mglista chwilę polowała oraz łowiła. Była z siebie dumna, bo chodż jeszcze wymagało doszlifowania to dość dobrze jej szło. Przynajmniej jej zdaniem. Skierowały się w stronnę drzew i zaczęła się jej ulubiona zabawa! Wspinanie się! Łaziła po drzewach z wielką radością obserwując swoją mistrzynie z góry.
- Czego dzisiaj mnie nauczysz? - zapytała radośnie po zejściu z drzewa siadając przed nią.
A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
A Wydma jej oczekiwała. Wyszła zza drzewa po czym krótko powtórzyły wszystko. Krótko zapolowały, zostawiając zdobycze pod drzewem zakopując je. Po czym Mglistą Łapę poprosiła o krótką wspinaczkę. Kiwnęła głową by zeszła.
- Dziś... przejdziemy się po terytorium Klanu Rzeki. Oraz porozmawiamy o Kodeksie Wojownika, Gwiezdnym Klanie i innych. Wiesz cokolwiek na ten temat? - zapytała Mglistej Łapy, po czym postanowiła wstać i zacząć trening. Kiwnęła ogonem, aby srebrna za nią podążyła i szybkim krokiem zbliżyła się w stronę granicy. Wschodnie Ptasie Krzewy - stąd zaczną.
- To są Ptasie Krzewy, dokładniej wschodnia ich część. Przed nami znajdują się tereny niczyje. Żyją tam samotnicy i włóczędzy. Jak sama nazwa wskazuje - żyją samotnie lub małych grupach. Dalej żyją na osiedlu pieszczochy. Żyją z Dwunogami i żywią się ich jedzeniem. Pytania? - przed skończeniem jeszcze ruszyła dalej. Już są przy Kwiecistej Łące. Powoli do celu.
what a glorious feeling! i'm happy again! ° i'm laughing ofclouds °
= sodarkup above = the s u n is inmyheart andIamreadyfor love!
Mistrz: Wydmowy Wiatr (
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: A może partnerka?
Mgiełka to mała puszysta, lecz krótkowłosa kotka o ładnej srebrnej sierści z czarnymi klasycznymi pręgami.
Futro jest krótkie i lekko odstające od ciała. Długi ogon zaokrąglony przy końcu. Szczupła sylwetka i długie łapy. Porusza się szybkim lecz delikatnym krokiem.
Okrągła głowa z zaokrąglonymi na końcu uszami. Kotka posiada duże okrągłe zielone oczy o dość szerokim rozstawieniu. W jej spojrzeniu widać ciekawość. Pyszczek zakończony różowym trójkątnym nosem.
W skrócie cała mama
Mgiełka to ciekawska, lecz rozważna kotka o pogodnym charakterze. Bardzo opiekuńcza w stosunku do swojego brata. Pilnuje go jak własnego ogona. Jest niecierpliwa i niezdarna. Kotka jest miła dla innych kotów, lecz czasami bywa nieśmiała.
Zębata Łapa [KC] Płatek [KG]
Wygramoliła się z ziemi i podreptała za rudą wojowniczką. Kodekst, spacer i... Gwiezdny klan! Musiała przyznać, że klan Gwiazd ją najbardziej interesowałał - Do Gwiezdnego klanu dostają się zmarłe koty, które przestrzegały kodeksu wojownika - odpowiedziała z zapałem - Jeśli chodzi o kodeks to wiem, że koty nie mogą wchodzić na terytorium innych klanów. Powinni być lojalni wobec swojego klanu i bronić go za wszelką cenę, ale mogą przyjażnić się z innymi kotami - tylko trzeba pamietać o lojalności.
Ptasie Krzewy - podoba mi się ta nazwa! Tereny niczyje... - Czy kodeks zabrania przyjażni z samotnikami i pieszczochami? - zapytała. Sytuacja z Tygrysem zasmuciła ją i chciałaby z nim się spotkać kiedy będzie mogła. Ciekawe czy... - I czy samotnicy i pieszczochy mogą dołączyc do klanu? Jeśli tak to jakiś kot z naszego klanu należał do tej grupy? - to ostanie pytanie zadala ciszej tak jakby bała się, że nie powinna o to pytać. i szczerze mowiąc tak czuła, ale była tego ciekawa i czuła, że powinna takie rzeczy wiedzieć.
A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
Tak więc szły. I będą miały dużo do pogadania, trzeba się więc uzbroić w cierpliwość.
- A czym w takim razie jest kodeks wojownika? - zapytała więc, złysząc wzmiankę o tym. Spodziewała się bardziej wyjaśnienia, kotka jednak ją zdziwila. Punkt kodeksu. Nawet dwa.
- To są zasady kodeksu. Znasz jakieś inne? - spytala więc, idąc dalej. I... Dotarły do Bobrowej Tamy. Granica z Klanem Gromu, ale przed tym trzwba było dokończyć.
- Nie, nie zabrania. Jest inny punkt, natomiast Wojownik musi odrzucić życie pieszczocha. Więc nie powinno się opuszczać Klanu aby tylko się żywić ich bobkami. - wyjaśniła, po drodze jeszcze wsuwając zasadę kodeksu. - Oczywiście, że mogą. Przykładem jest... Moja mama. Ubłocona Mordka była z poza Klanu. Jako kocię jakaś wojowniczka się nią zajęła. Albo tamten Tonące Słońce, - odpowiedziała więc, po czym wyprostowała się.
- Jesteśmy przed granicą z Klanem Gromu. Przywódcą jest Trzmiela Gwiazda, zastępcą Puszczykowy Ogon. Nie mają medyka. - opowoedziała więc. I szła dalej. Jednak zablokowana została przez wodę. Popływają.
- Aby pływać, musisz ruszać łapami i podnosić co chwilę głowę, aby zabrać powietrza. Choć, przepłyniem przez Grzmiącą Rzekę i pójdziemy dalej. - wyjaśniła co i jak i zademonstrowała. Po chwili była na drugim brzegu. Wróciła jednak, aby ją asekurować.
what a glorious feeling! i'm happy again! ° i'm laughing ofclouds °
= sodarkup above = the s u n is inmyheart andIamreadyfor love!
Mistrz: Wydmowy Wiatr (
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: A może partnerka?
Mgiełka to mała puszysta, lecz krótkowłosa kotka o ładnej srebrnej sierści z czarnymi klasycznymi pręgami.
Futro jest krótkie i lekko odstające od ciała. Długi ogon zaokrąglony przy końcu. Szczupła sylwetka i długie łapy. Porusza się szybkim lecz delikatnym krokiem.
Okrągła głowa z zaokrąglonymi na końcu uszami. Kotka posiada duże okrągłe zielone oczy o dość szerokim rozstawieniu. W jej spojrzeniu widać ciekawość. Pyszczek zakończony różowym trójkątnym nosem.
W skrócie cała mama
Mgiełka to ciekawska, lecz rozważna kotka o pogodnym charakterze. Bardzo opiekuńcza w stosunku do swojego brata. Pilnuje go jak własnego ogona. Jest niecierpliwa i niezdarna. Kotka jest miła dla innych kotów, lecz czasami bywa nieśmiała.
Zębata Łapa [KC] Płatek [KG]
- Kodeks to zbiór zasad, które obowiązują wojowników, ale nie tylko ich, bo również i innych kotów - miaunęła no tak. Ona miała wyjaśnić, ale już to zrobiła, więc jest w porządku - Jest też coś takiego, że jak zobaczymy kota z innego klanu na naszym terytorium to musimy go wyprosić - czy pamieta jeszcze inne? Zastanowiła się chwilę - chyba tylko tyle znam - no chyba, że coś jej sie przypomnin w czasie.
Czyli to działa w jedną stronę. Jesteś pieszczochem stajesz się wojownikiem i już nie mozesz być pieszczochem, bo złamiesz kodeks. W takim wypadku trzeba podjąc właściwą decyzje.
Pływanie? Niepewnie spojrzała na Wydmę,ale zrobiła jak jej kazała. Weszła do wody machając lapami i wystawiając głowę, aby zaczerpnąć powietrza. To jest nawet przyjemne! Woda co prawda była zimna, ale po pewnym czasie nie przeszkadzało jej to.
A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
- Tak racja! Wszystkich kotów które są w Klanie. - w porządalku. Oprócz tego, że narrator nie umie pisać i przez jeden miesiąc nie ma siły by odpisać. Chociaż chyba w końcu się udało. - Kolejny punkt kodeksu. Oprócz tego co powiedziałaś, codziennie granice Klanu muszą być sprawdzane i odpowiednio oznakowane. Następny punkt. Nowy wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez noc po ceremonii. Nie może się wtedy odzywać. - skoro innych zasad nie zna, to lecim z kolejnymi.
Znaczy jest szansa powrotu, ale jeśli byśmy byli w jakieś nowej czasoprzestrzeni po śmierci Świetlikowej Gwiazdy niestety już jej nie będzie. Przecież Czerwony Mak by się na to nie zgodziła, tfu. Biedne multikonto narratorki.
Pływanie jest bardzo ciekawe i Wydma uwielbia to robić. Gdy już Mglista Łapa się rozkręciła, po chwili dobiła do brzegu. Wiatr pomogła jej wyjść z wody.
- Ciekawe czy dało by się w wodzie zapolować na ryby. - bo w sumie tego nie robiła nigdy. Strząsnęła wodę z futra i pewnie trochę pochlapała terminatorkę. Oraz... by zrobić trochę luzu, ochlapała ją wyrzucając łapą wodę w powietrze i celując w zielonooką.
- Następny punkt kodeksu to: Kot nie może być zastępcą, jeśli nie wytrenował choć jednego terminatora. Czyli gdy skończysz trening ja będę miała jakieś szanse!
what a glorious feeling! i'm happy again! ° i'm laughing ofclouds °
= sodarkup above = the s u n is inmyheart andIamreadyfor love!