Mistrz: Bezsenna Noc||Czosnkowy Kieł Płeć: kotka Matka: Drobny Ptak [*] Ojciec: Lamparci Płomień Partner: Jedna z Gwiazd [Słodki Język]
Odkąd tylko jej sytuacja się poprawiła oraz gdy stała się partnerką Słodkiego Języka, ponownie pozwoliła sobie na zjedzenie większej porcji jedzenia. Z czasem, ponownie zaczęła wyglądać normalnie, zadowolona, że ma u boku pointa, ponownie odzyskała blask w żółtozielonych tęczówkach. Och tak tak! Szylkretowe futro zaczęło już nawet lekko połyskiwać w słońcu, takie jest czyste. Widać, że zdecydowanie wzięła przykład ze zmarłej siostry, Jałowcowej Łapy. No... i to w sumie chyba tyle, co się zmieniło.
>>Rany i blizny
No widzicie, wszystko dało się zmienić. Odkąd tylko stanęła u boku Słodkiego Języka, wróciła radość i szczęście. Na jej mordce ponownie zakwitł uśmiech a rozmowa z kotami nie była już uciążliwa. Od wyprawy na osiedle, podczas której samotnik porwał jej syna, kotka stała się jednak zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do córki. Poza tym, nauczyła się również czasem powiedzieć "nie", nie mając nawet zamiaru popełnić ponownie tego samego błędu co niegdyś.
Czyż to nie piękne? Miłość? Tak właśnie ona zaiskrzyła między Markizem i Jesion. No i tak się stało, że z tego uczucia wyszły małe szkraby, które mamusia będzie kochała całym serduszkiem a tatuś zadba o dobrą edukację dzieci
Oferujemy:
🐱Bardzo dobre geny po mamusi
🐱Super przystojnego tatusia
🐱Rozwinięte relacje rodzinne!
🐱Zdecydowanie nadopiekuńczą mamuśkę
[size=50]Niech się ktoś zgłosi, proszę
Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg.
Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
Życie Trzmiela nie było raczej zbyt emocjonujące. Właściwie on sam nigdy nie kierował się emocjami, które starał się ukrywać bardzo głęboko w sobie. Zaczął uczyć się tego chwilę przed zostaniem wojownikiem, a obecnie wypracował swoje kamienne, obojętne i niczym niewzruszone lico do perfekcji. Rzadko kiedy się unosił, czy denerwował. Nabrał trochę więcej szacunku do nieznanych mu kotów i przestał być aż tak zarozumiały jak kiedyś (co nie zmienia faktu, że nadal trochę jest). Kocur jest oschłym, obowiązkowym i ambitnym typem, który lubi jak wszystko chodzi, jak w zegarku, a najlepiej po jego myśli. Nadal nie przepada za tym, gdy ktoś wchodzi mu w drogę, jednakże stał się na tyle obojętny (przynajmniej zewnętrznie), że przestał pokazywać jakiekolwiek oznaki irytacji. Odkąd urodziły mu się kocięta zmiękł nieco, choć nadal jest twardy i bardziej przypomina zimny kamień niż delikatny kwiat.
Miłość w tym związku jest jednak jednostronna XDD. Powodzenia w szukaniu graczy! Nie wiem, czy wujek nie sprawi wam psikusa, ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
Aparycja Mrówki nie zmieniła się szczególnie. Wciąż jest proporcjonalnie zbudowanym kurdupelkiem, a jej futro pozostało mozaiką rudych i czarnych plam, z kilkoma białymi wyjątkami jak drobna plama na brodzie. Miękkie rysy pyszczka i okrągłe, zielone oczy nadają jej nadal dziecięcego uroku, jednak niewielkie blizny i utrata wagi zdradzają wiele księżyców samotnej wędrówki. Drobne mięśnie pozostały dość dobrze widoczne, a górny, lewy kieł wciąż niesfornie wystaje z jej mordki. Zwykle zwichrzone futerko zdaje się być bardziej zadbane niż przed opuszczeniem Klanu.
Cóż można powiedzieć o małej szylkretce? Podczas swojej wędrówki na pewno dojrzała, przestała tak łatwo się irytować i obrażać (choć od czasu do czasu wciąż fuknie podenerwowana, albo wywróci oczami), jak i znalazła na nowo psychiczną równowagę, zachwianą po masowych śmierciach i odejściach bliskich. Na nowo można rozpoznać w niej tego ciekawskiego kociaka, który śmieje się często i pozostaje rozbrajająco szczery, wyrażając to nie zawsze w najmilszy dla odbiorcy sposób.
Żaba [KW]
Jesionowa Kora napisałxCzyż to nie piękne? Miłość? Tak właśnie ona zaiskrzyła między Markizem i Jesion.
Hahahahaha xD
Ale super! Będę obserwować na pewno i Licha weźmie bardzo chętnie kociaczki na sesje
Chłodnywicherkrewprzenika Niebozrzucachmurnypłaszcz Słychać głosprzez mgłę,toskały Pną się tam, gdziebijeblask
Duża wszerz, wzdłuż i wzwyż. Pokryta warstwą grubego, zazwyczaj potarganego futra, którego większość jest czarna. Rude jedynie nieliczne fragmenty, w tym miejsce od prawego oka, przez przestrzeń nad nasadą nosa, po lewy policzek. Żółte oczy. Ostre kły i pazury. Brak lewego ucha, blizna nad okiem i na lewym poliku.
Należy do niższych kocurów w klanie, posiadający nieco krótkawe łapy które przydzielają się do jego wysokości. Niemniej, jego łapy są dobrze umięśnione przez częste spacery oraz sporadyczne wspinaczki na drzewa. Tułów kocura również jest dobrze umięśniony. Mroźne Serca posiada szerokie barki, dodające mu stabilności.
Jego ciało jest pokryte długą oraz twardą sierścią pozbawionej blasku której główny kolor to ciemny odcień brązowego. Bury kocur jest pokryty ciemniejszymi, klasycznymi pręgami głównie skupione na jego grzbiecie i bokach. Do burego krajobrazu na kocurze można również zauważyć iż prawie połowa jego ciała jest pokryta białym kolorem. Barwa to znajduje się na pysku, piersi, szyi i karku oraz na przednich i tylnych łapach sięgająca aż do łokci oraz kolan w obu przypadkach. Tęczówki bezsennego wojownika są pomarańczowo-bursztynowe, sięgając do nieco ciemniejszych odcieni zieleni.
Kocur stał się nieco bardziej towarzyski lecz bardziej dla jego korzyści niż z własnej łapy. Mimo iż wciąż woli siedzieć w samotności obserwując innych czasem zdecyduje się na podejście do kogoś z czystego zainteresowania co ten kot porabia. Posiada swoją własną listę kotów do których woli podejść jak znajdzie się moment gdy koniecznie musi się dołączyć do współpracy z Klanem bądź w takich okazjach jakie są ceremonię na które tylko przychodzi z ciekawości czy coś mu popadnie. Do większości kotów z Klanu Cienia podchodzi dosyć obojętnie lecz jak zawsze, znajdą się jakieś ulubieńce pośród nich wszystkich. Co do zachowania wobec innych kotów które nie należą do jego klanu urodzenia, woli trzymać się z dala i jego podejście jest różne i zależy od humoru każdego dnia. Zwyczajnie postara się ich przepłoszyć w nieco burkliwy sposób lecz również może poczuć się wyjątkowo szczęśliwy i po prostu pośle jedno ostrzeżenie pełen obojętności, w końcu jak głupek przekroczy granicę to Mroźne Serce ma obowiązek do wyciągnięcia ich, z ich współpracą czy bez niej. Ogółem, jak to każdy mógłby uznać, żaden z niego dobry towarzysz jako iż woli pierw dbać o siebie i dopiero później zainteresuje się drugim.
Wierzba [KC] | Ślimacza Ścieżka, Żwirowa Łapa
Z ciekawością będę szpiegować Słodkie Kory, może i Buk nie wchodzi w pakiet, ale zawsze można użyć jako jakiś DLC z dzieciakiem o dużym ego. >:)
Z całej czwórki kociąt, to ona niestety najbardziej wdała się w tatusia. Jej długie, puszyste, bure futerko przecinają, ciemne klasyczne pręgi. Żeby nie było jednak tak nudno, po jej ciele porozrzucane są całe 4 białe plamki: na pysku dwie różnych rozmiarów gwiazdki, większa na czole, mniejsza na nosie, na końcu każdej łapki małą, białą skarpetkę a od brody do brzucha biel ciągnie się na podobieństwo jakiegoś szykownego kołnierzyka. Nie należy do kotów ogromnych, ale masa futra dodaje jej dość sporo objętości, więc w miocie to ona wydaje się największą. Może niesłusznie - ale kto wie? Żeby się przekonać trzeba by było najpierw ją ogolić. Od tatusia odróżniają ją oczy - bladozielone, patrzące na świat z żywym zainteresowaniem i zachwytem - oraz uszy. W przeciwieństwie do nietoperzowych anten Chmielogbura, jej są stosunkowo małe i razem z drobnym pyszczkiem nadają jej twarzy w miarę sympatyczny wyraz. Ośmieliłabym się nawet stwierdzić, że kotka jest doprawdy urocza.
Przez tą całą chorobę została w tyle. Nie miała zbyt wiele okazji na poznawanie nowych kotów i nawet przebywanie z mamą a jej rodzeństwo zdążyło już nawet zostać terminatorami! To zrozumiałe, że kotka nieco im zazdrości. I może jest nieco zraniona tym, że rodzina nie odwiedzała jej tak często, jakby chciało. Ale to wciąż ta sama Błyskotka co wcześniej - urocza, niewinna, odrobinę zachłanna, raczej pacyfistyczna. Jak na razie ciężko coś więcej o niej powiedzieć.
Wysoka, kształtna, buro-ruda z białymi znaczeniami kotka o limonkowych ślepiach.
[KP]
Co do jej charakteru, nadal jest ''troszeczkę'' leniwa, jeśli ma skądś ruszyć swój królewski zadek, to tylko dla swoich potrzeb, ewentualnie po długich namowach matki. Pamiętacie jak Drobny Ptak tak się obawiała, że jej córeczka nie poradzi sobie i zostanie sama? Hah, dobre żarty. Na wszystkich patrzy z wyższością odkąd usłyszała, że w jej żyłach płynie krew dwóch Gwiazd klanu Cienia, ale to jeszcze nie koniec. Uważa, że wszystko jej się należy ''To co twoje to moje, a co moje to moje''. Pewnie już się spostrzegliście, że za dużo bliskich znajomych to ona nie ma. Jeśli ma już do kogoś podejść, to tylko do rodzeństwa. Rzadko rozpoczyna rozmowę z nieznajomymi, przecież oni nie są godni jej uwagi, prawda? Po co ma sobie zawracać głowę innymi kotami. Takie zachowania jak uprzejmość i wdzięczność są u niej ogromną rzadkością. Jak to ona uważa, nie jest jej to do szczęścia potrzebne. Miłe gesty kieruje tylko do rodziny, niezbyt często, lecz liczą się chęci, mam rację?
Pliszkowa Łapa[KG]
:thinkinggburek:
I'm on the highway to hell
on the highway to hell
highway to hell
I'm on the highway to hell
Mistrz: Rozmazane plamy to jedyny trop Płeć: Kocur Matka: Przepraszam mamusiu... [Trzcinowa Sadzawka] Ojciec: Ten nieobecny [Miękki Obłok] Partner: Hmmmm
Od czasu, gdy dołączył do dwunożnych, nieźle przytył. Biega teraz bardziej jak bułka. Krótkie futerko nadal pozostało bure, z czarnym tygrysim pręgowaniem. Mięśnie przykrył tłuszcz, lecz kocur nadal swoje potrafi. Złote oczy, patrzą na świat z większą pewnością, można by to nazwać nawet przekonaniem, że co swoje, to najlepsze. Uszy wciąż wypełnia mocny róż, a nos jest pudrowo różowy. O nie chodzi, on dumnie kroczy, jak żołnierz broniący swego terytorium. Bo przecież co jest jego, to jest najlepsze. Podczas chodu głowę na wysoko uniesioną, jakby chciał pokazać innym, że to on ma rację. Przez ten czas także urósł. Ze średniej wielkości kociaka stał się wysokim kocurem, co tylko dodaje mu efektu wyższości.
Najlepsze, bo moje! ||Kp||
Ulewna Łapa [ded] | Kasztan [Z]
*Patrzy na temat* Ym... No... Koniczyna weźmie na sesję jeśli w ogóle dam radę odpisać i jeśli szybciej nie ucieknie to pogada z dzieckami
Ćmę można opisać za pomocą dwóch słów: kopia Żmii. Jej sierść jest krótka i szylkretowa czyli czarno-ruda ze zdecydowaną przewagą tego pierwszego koloru. Rude cętki i znaczenia pojawiają się głównie na pyszczku, piersi, grzbiecie i ogonie. Od matki wyróżniają ją tylko oczy, które są bladozielone. Już jako kociak była spora, teraz widać to podwójnie. Ćmia Łapa jest wysoka, znajduje się w grupie najwyższych kotów w Cieniu. Szczupła, lecz nie chuda. Nie jest tak mocno umięśniona jak przeciętny wojownik, gdyż od dawna większość czasu spędza w Korzennej Jamie, jednakże nie jest też kluską. Wciąż bije od niej pewna dobrze widoczna siła, tyle że szylkretowa nie ma okazji jej wykorzystać.
Od kiedy została terminatorką Ciernistego Kwiatu mimowolnie zaczęła upodabniać się do niej oraz do Pszczoły, jako że także z nim spędza dużo czasu. Wyciszyła się, jest bardziej zdystansowana i obojętna, a nawet ponura, chłodna. Bardzo rzadko się uśmiecha i okazuje głębsze emocje. Po tym jak dowiedziała się, że Motyli Lot nie jest jej prawdziwym ojcem mało co potrafi ją już zaskoczyć. Jeśli ktoś nie przypadnie jej do gustu lub narazi się w jakiś sposób, Ćma poda mu fałszywe imię i okłamie w paru innych sprawach dla własnej satysfakcji, z tego też powodu niezwykle rzadko przedstawia się jako pierwsza. Kotka jest lojalna wobec swojego klanu i stara się dbać o niego jak najlepiej, zwłaszcza o resztki swojej rodziny, które jej pozostały, choć w głębi duszy często odczuwa obrzydzenie i niechęć w stosunku do Cienistej władzy, aczkolwiek nie ukazuje swych uprzedzeń, kryjąc je pod maską obojętności.
Mistrz: Nietoperze znów mają Skrzydła [*] | Śliski Brzeg Płeć: kotka Matka: Świerki znowu obrosły Igłami... Ojciec: Wypłowiała każda Łata na Skórze. Partner: Zatrzepotała Skrzydłami i odleciała.
Mistrz: Nietoperze znów mają Skrzydła [*] | Śliski Brzeg Płeć: kotka Matka: Świerki znowu obrosły Igłami... Ojciec: Wypłowiała każda Łata na Skórze. Partner: Zatrzepotała Skrzydłami i odleciała.
Była to niewysoka, chuda kotka, której brak wysokiego wzrostu rekompensowała długość ciała, naturalnie przystosowująca ją do biegu, oraz długi ogon...chwila, moment. To ostatnie nie opisuje najlepiej wymiarów tej części ciała u tej wojowniczki. Ogon Grzyb był nieprawdopodobnie, szokująco wręcz długi. Jak i reszta ciała, porośnięty był czarnym, krótkim futerkiem pozbawionym jakichkolwiek białych znaczeń. Natura wyposażyła ją w złote, bystre oczy, w których od niedawna błyszczy uśmiech przez łzy. Jej nawykiem było trzymanie zwieńczonych frędzelkami uszu postawionych. Szyję szpeciła sporych rozmiarów blizna - ślad po oderwanej przez lisa skórze. Jako Gwiezdny powróciła do wieku kocięcego: znowu jest maleńkim kociakiem o ledwo wybarwionych ślepkach.
Z zewnątrz nadal jest tą samą cichą i oddaną wojowniczką, jednak jeśli bliżej się ją pozna, otrzyma się portret kotki o ogromnym sercu równie złotym co jej oczy. Sercu, które jest złamane. Grzybowa Polana już dawno przyjęła rolę pokornej obserwatorki otaczającej ją rzeczywistości - teraz zarzuciła jednak korygowanie wad i czynienie życia znośnym. Pozwala życiu płynąć obok siebie, pozostawiając sprawy własnemu biegowi. Nie, żeby wierzyła, że któregoś dnia znowu wszystko będzie dobrze - po prostu konfrontacja ze światem realnym jest dla niej zbyt bolesna. Wręcz bije z niej zmęczenie wszystkim, co ją otacza. W dalszym ciągu można przyjść do niej po pomoc, wtulenie się w czarne futerko czy po prostu by pogadać na jakikolwiek temat - jednak Grzyb, co widać na pierwszy rzut oka, sama potrzebuje terapii.
Rudy kocur z lekkimi pręgami.
Od strony brzucha i przy łapach ma białe znaczenia.
Należy do niższych kotów w Klanie Gromu.
Ma duże, ciemnozielone oczy.
Charakterystyczny jest też jego ukruszony lewy górny kieł.
Kot pełen sprzeczności. Z jednej strony jest spokojny i cierpliwy, a z drugiej gwałtowny i dynamicznie podejmujący decyzje. Uwielbia się uczyć. Jest też ambitny. Stara się być jak najlepszym wojownikiem, a jednocześnie nie lubi walczyć, uważa walkę za zbędną. Niepoprawny optymista, wszędzie doszukuje się pozytywów. Do wszystkich kotów odnosi się przyjaźnie, o ile nie zagrożą jego rodzeństwu bądź klanowi. Stał się też nieco złośliwy, choć widać to jedynie, gdy jest wściekły.
Mewia Łapa [KR], Słodki Język [GK], Spopielona Łapa [GK]
Księżyce: 128 Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć Płeć: kotka Matka: Wrzeszczący Pysk Ojciec: Trzmiela Gwiazda Partner: Cyprysowa Łuska Trwałe urazy: zez rozbieżny w lewym oku; szpetna, szeroka blizna na lewej łopatce; mała, wąska blizna na prawym nadgarstku; cztery głębokie blizny po pazurach na piersi
Księżyce: 128 Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć Płeć: kotka Matka: Wrzeszczący Pysk Ojciec: Trzmiela Gwiazda Partner: Cyprysowa Łuska Trwałe urazy: zez rozbieżny w lewym oku; szpetna, szeroka blizna na lewej łopatce; mała, wąska blizna na prawym nadgarstku; cztery głębokie blizny po pazurach na piersi
Szczupła, niska, potargana; sucha, atletyczna budowa uwydatnia rozbudowaną muskulaturę. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna, na piersi blizna po pazurach.
krzykacz i buntownik
Rogata Łapa, Piaszczysta Łapa
aaa gdyby nie to, że mam już pięć kont totalnie bym się zgłosił |DDD y dis