Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
- A to chyba szkoda jeśli tak. Ale jeszcze się znajdzie! -No ale i tak nie fajnie, że i tak nie udało jej się jakoś pomóc w szukaniu. Chociaż Szpon mógł przynajmniej odliczyć jednego czarnego i niezbyt mądrego kota mniej.
Wyszczerzyła kły w zadowolonym uśmiechu widząc jak ten masuje swojego nochala. Niemniej jednak postanowiła zachować honor i zgodnie z prośbą wstrzymać się od ataku. Przez cały ten (co prawda krótki!) czas wzrok miała utkwiony na jego łapach, dlatego też widząc jak jedna z nich zmierza w stronę jej mordki postanowiła uskoczył w tył, żeby uniknąć niepożądanego spotkania.
Szok, że jej tak dobrze szło!! Może powinien przestać gadać i skupić się na walce? Tak, to był chyba najrozsądniejszy pomysł. Nie odpowiedział na to ostatnie, a gdy tylko stknął się z niczym, dmuchnął głośno. Pech!! Kolejny atak, nieco podły, był na jej łapy. Jak je podetnie, to być może Krzyk się wywróci. A wtedy to z górki! Przytrzymaj ją, gdzieś tam capnis i odzyska przewagę.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
O! Nie zabolało, co oznaczało, że było prędkością. I prawilnie. Trzeba tą prędkość teraz wykorzystać i uniknąć ataku poraz kolejny. Wybiła się w górę planując uskoczyć przed silnymi łapami oponenta. Może w porę nauczy się latać i nie zostanie przywara do ziemi. Nie lubiła tego. Oj bardzo nie lubiła.
Cholera!! No, to mu zniknęła sprzed nosa. A niech to!! Uznał, że to nie będzie jednak problemem, jeśli będzie dostatecznie szybki i w chwili kiedy odskakiwała, doskoczy do niej i ją popchnie. W pierwszej chwili planu, zamiar miał uderzyć o jej front, barki - ale jeśli trafi gdzieś indziej, nie ma problemu. No, w końcu nadal chciał ją przewrócić, a jakoś trzeba do tego dojść!!
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Haha! Była prędkością, niezastąpioną zwinnością! Zwinnością, która właśnie leżała na glebie? Poczuła silne uderzenie w barki, co zmusiło jej ciało do ciężkiego opadnięcia. To miał być jej triumf, a nie bolesna porażka, zaraz po tym triumfie? Halo? Ktoś popsuł jej wynik?
Nie tracąc jednak wigoru postanowiła wierzgnąć wszystkimi kończynami w stronę kocura. Nie celowała, uwierzyła, że w coś uda jej się trafić. W pysk, pierś, brzuch, łapy, cokolwiek, byle tylko nie zdążył zarzucić na nią swojego cielska.
Wyszło, na parę uderzeń serca, bo chwilę później poczuł jak obrywa z niemałą siłą. Naturalnie, musiał się odsunąć, bo kolejne takie wierzgnięcie pewnie by jego wytrąciło z równowagi. Fuknął cichutko, jakby tym miał zamiar wyzbyć się nieprzyjemnego uczucia jakie go dotknęło chwilę temu, a później wymierzył cios na jej głowę. Po prostu, miał zamiar uderzyć ją w czoło. Nic wielkiego, ale jak dobrze wymierzy, to może na chwilkę ją zamuli i znów zyska przewagę.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Wyszczerzyła się figlarne widząc, że kocur rzeczywiście oberwał. Triumf nie trwał jednak długo, bo zaraz potem poczuła uderzenie takie, że aż jej się na jakiś czas ciemno przed oczami zrobiło. Oznaczało to jedno, kolejne wierzgniecie łapami, żeby chociaż jakkolwiek się bronić. Tym razem zrobiła to jednak trochę niemrawo, ale wciąż!
Aj, no to nieźle niemrawo uderzony został!! Syknął pod nosem, znów w odruchu, odsuwając się czym prędzej na bok - ponownie, mimowolnie, kierowany instynktem. A moment później, postanowił oddać jej po uszach. Zamachnął się, celując w nie... lub bardziej po prostu w głowę, bo gdyby uderzył w skroń, to też by zabolało. Mniej lub bardziej (pewnie bardziej), ale by zabolało. I może nie było to głównym celem ich potyczki, ale inaczej trudno o wygraną!!
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Może ona częściej powinna uważać swoje ruchy za niemrawe, albo chociaż nauczyć się poprawnej definicji tego słowa. Wyrwało jej się krótkie "uff!", czując cios w łeb. Czy to był jego ulubiony cel, czy co? Chociaż poprzednim razem poszło mu lepiej.
Wierzgnęła poraz kolejny, tym razem celując jednak w jego przednie łapy, coby go powalić.
Nie powaliła. Śmiałby stwierdzić, że nawet nie była bliska osiągnięcia tego!!!!! Jakby Szpon wrósł się w ziemię i owszem, lekko ugiął, ale zaraz wrócił do swojej poprzedniej pozycji. Jak jakaś brzoza, taka mega elastyczna, czy coś! Teraz, nie chcąc po raz kolejny okładać jej po skroni, celował w jej szyję. Wrażliwe miejsce, jak trafi, to niech się Gwiezdni zlitują!
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Kurde mocne miał te łapy skubany, no bo przecież to nie była wina jej łap i małej siły, gdzie tam. Szpon po prostu musiał mieć jakiś dąb czy inne drzewo w rodzinie.
No nie doczekanie jego. Widząc jak łapa zbliża się ponownie w okolice jej mordy, czy gorzej szyi postanowiła spróbować złapać ją w pysk. Nie zamierzała się wygryzać, a unieruchomić ją, bo to jednak była przyjacielska potyczka.
A to szczwana bestia!!! Biały, akceptując to, że będzie musiał się pogodzić na moment z utratą łapy, postanowił staranować ją swoim cielskiem. I jak pomyślał, tak niemal od razu zrobił, bo już po chwili starał się naprzeć na nią i... właściwie, nic więcej. Liczył tylko na to, że w efekcie puści jego łapę, a nie ją zagryzie!
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
A to nieczysta zagrywka, jak to tak wykorzystywać własną masę. No rzecz jasna puściła łapę, bo chciała oddychać, ale nie zamierzała dać za wygraną. Postanowiła go perfidnie zmałpować i łapą wycelowała w jego szyję. Niech on teraz ma przed sobą wizję utraty oddechu, a co.
- Pha!! Dobra, dobra, już, starczy nam!! - zaśmiał się, chwilę później starając się dojść do siebie. Otrzepał futro, zwiększając nieco bardziej odległość między ich dwójką, na jasny znak że zupełnie mu wystarczy tych wszystkich przepychanek. W końcu... i tak dostatecznie długo się tłukli. Teraz jedynie problem taki, że pozostali w remisie, bo oboje oberwali. - Ale żeś się spięła od ostatniego razu!! Co dzień ćwiczyłaś tylko z myślą o tym, żeby kiedyś skopać mi tyłek??
Zaśmiał się w jej stronę. Na pewno nie, ale!!!!
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Przez dłuższą chwilę wpatrywała się w niego z podejrzliwie zmrużonymi ślepiami, po czym głośno wypuściła powietrze, przeszła do pozycji siedzącej, po czym zaczęła sobie czyścić łapę. Szybko jednak przerwała słysząc o remisie. - Ty, ty! Jaki remis? Jaki remis?! To TY pierwszy przerwałeś walkę, ja mogłam się jeszcze w ziemi potarzać. -Odparowała z bojową miną, po czym jednak prychnęła cicho z lekkim rozbawieniem.- No, ale niech ci będzie, ten remis w sensie, nie będę ci dumy ubliżać. Tylko przygotuj się, że następnym razem o remisie nie ma mowy i już po pierwszym moim ciosie to ty zaliczysz glebę. Taki trening przejdę. O! -No racje miał, nie trenowała, ale chyba zacznie, żeby nie miał już wątpliwości co do jej wygranej, a co! - To co? Masz jeszcze siłę na jakieś spacery, czy wracasz do siebie? -Zapytała, jej to by się przydało coś upolować, żeby o pustym pysku nie wracać.