Logo Artemidy
Trening Białej Łapy
#91
– Tak. Ciemny Las lub inaczej Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Tak jak chyba już ci mówiłem, przeciwieństwie do Gwiezdnych, przeklęci wędrują samotnie po Ciemnym Lesie i nie mają wstępu na Srebrną Skórkę – ale, podobnie jak Gwiezdni, mogą pojawiać się w snach żyjących i próbować osiągać swoje… niekoniecznie moralne cele. – Jak na przykład jego starsza siostra, Wierzba, wdzierająca się do snów Brązowego Brzucha, który finalnie musiał z nią walczyć i niemal przy tym nie stracił życia. Z tego co pamiętał, o Gwiezdnych i kontaktach z nimi już trochę rozmawiali, więc nie musiał teraz bardziej rozbudowywać tego tematu. I tak mieli do omówienia Kodeks Wojownika.
– No, i chyba też już ci mówiłem, że to nie jest tak, że za drobne przewinienia od razu się trafia do Ciemnego Lasu. A przynajmniej ja nie sądzę, by tak było. W każdym razie, Kodeks. Pierwszy punkt brzmi: broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewno dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem – wygłosił z pamięci, jak zwykle, cały czas kierując się w stronę granicy z Ziemiami Niczyimi.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#92
Klup, klup
- T... tak mówiłeś... Przepraszam - miauknęła cicho. Słysząc słowa kocura. Tak, mówił jej o tym na pierwszym dniu treningu. Ah... Mogła o tym pamiętać. Spuściła powoli wzrok, wzdychając cicho. Kierowali się dalej prawdopodobnie do granic. Szła powoli obok burego mistrza, słysząc pierwszą zasadę. Chyba... mogła się z nim podzielić swoimi przemyśleniami... Nie była pewna, ale raczej mogła to zrobić. W końcu ufała Zającowi i liczyła, że jeśli coś źle zinterpretowała, to on wyprowadzi ją z błędu.
- Czyli... mam być gotowa na... na śmierć w obronie... obronie klanu prawda? I...I nie mogę... nie mogę wybrać przyjaciela... w walce zamiast klanu...? - odpowiedziała, czy też raczej zapytała syna Twardej Gwiazdy. Jednocześnie spojrzała wtedy na niego zielonookiego, z delikatnymi wątpliwościami, co do swojej wypowiedzi.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#93
nie zwracał w ten sposób uwagi swojej terminatorce, jedynie chciał to podkreślić i dowiedzieć się, czy faktycznie o tym już wspomniał, czy pamięć mu nie płata jakichś figli. – Chciałem tylko przypomnieć i upewnić się, że na pewno już ci o tym mówiłem – dodał, patrząc poważnie na kotkę.
– Tak. Chodzi o przyjaciół spoza klanu, oczywiście – sytuacja, w której musisz wybrać między klanem, a przyjacielem z innego klanu, może się wydawać trochę abstrakcyjna w czasach pokoju, jednak kiedyś były konflikty między klanami i walki, gdzie takie wybory mogły być częstsze. Poza tym to zobowiązuje także do dyskrecji. Nawet jeżeli ufasz samotnikowi czy komuś z innego klanu, to nie powinnaś im mówić za wiele na temat tego, co się dzieje w klanie – odpowiedział odnośnie interpretacji Białej Łapy, przenosząc ten punkt Kodeksu na bardziej przyziemne sprawy, podobnie jak w rozmowie z Raczek. Domyślał się, że to może dobrze obrazować ten punkt w takich czasach, jak mieli obecnie. – Kolejny punkt Kodeksu brzmi: Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#94
Bum, bum
Kotka kiwnęła głową na słowa kocura. Dobrze...Dobrze jeśli chciał się upewnić. Nadal jednak czuła się trochę głupio przez zaistniałą sytuacje. Westchnęła więc jedynie cicho, aby następnie spojrzeć żółtymi ślepiami w stronę wojownika.
- To... dobrze. A-ale czemu nie można mówić... różnych rzeczy innym? Przecież... jest pokój prawda? Znaczy... chyba... Raczej tak. Więc... dlaczego? - zapytała po chwili. Jej nieco ciekawska strona wzięła górę. Sama pożałowała tego. Co jeśli to głupie pytanie? Mogła je sobie oszczędzić, przejść po prostu dalej... Po co je w ogóle zadała...
Na drugą zasadę kiwnęła głową. Ona mówiła już sama w sobie wszystko i nie miała też żadnej wątpliwości. Po prostu szła blisko wojownika, aby się nie zgubić. Westchnęła cicho, rozglądając się nerwowo po terenach klanu. A co jeśli coś zaraz na nich wyskoczy...? Nie, nie... Zając na pewno nie pozwoli, aby coś złego się stało. Wzięła więc głęboki wdech i szła dalej.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#95
– W zasadzie to, że jest pokój, nie znaczy, że zawsze tak będzie, to po pierwsze – zaczął. W zasadzie pytanie kotki było całkiem sensowne, chociaż był pewien, że gdyby pomyślała o tym trochę dłużej, to sama doszłaby do trafnych wniosków. Ale nic nie szkodzi, w końcu był po to, żeby odpowiadać na takie pytania i wątpliwości. – Po drugie – każdy klan i każdy samotnik dba przede wszystkim o siebie i nie wiadomo, czy ktoś nie będzie chciał w zły sposób wykorzystać informacji, którą przekażesz w dobrej wierze. Po trzecie to, hm, każdy z nas w pewien sposób reprezentuje klan Wichru i powinno nam zależeć na tym, by inni widzieli nas jako silny klan, chociażby dlatego, by nikt nie szukał w jakiejś… słabości okazji do, na przykład, ataku na nas. Nie mówię tu o tym, że zmienił się przywódca, albo że medyk ma nowego terminatora, albo że ktoś został wojownikiem, i tak dalej; mówię o tak poważnych informacjach, jak na przykład lokalizacja obozu czy, no nie wiem, rozpowiadanie innym na przykład o konfliktach w klanie. Sądzę, że pewne rzeczy po prostu powinny pozostać w klanie. To taka po prostu… zasada ograniczonego zaufania, tak bym powiedział – wyjaśnił najlepiej, jak potrafił, chociaż miał wrażenie, że się mota i powtarza i że nie ma za bardzo sensu w tym, co właśnie powiedział. Pozwolił sobie więc na chwilę milczenia, żeby w razie dalszych wątpliwości Biała Łapa mogła zadać kolejne pytanie czy pytania, które w tym momencie, gdy tak się zamotał, miałyby dużą rację bytu.
– Dalej mamy punkty dotyczące zwierzyny i kolejności jej spożywania w klanie. To z pewnością już wiesz, ale tak dla porządku, brzmią one tak: starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. – Robił przerwy w odpowiednich momentach, by oddzielić od siebie poszczególne punkty Kodeksu Wojownika.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#96
Crash, crash
Słowa mentora miały sens. Jeśli zdradziłaby gdzie leży ich obóz, byliby bardzo łatwym celem dla samotników czy innych klanów. W końcu nigdy nie wiadomo, jakie przywódca wejdzie na stołek i czy nie postanowi zerwać pokoju, albo jakiego samotnika się spotka. Machnęła delikatnie ogonem, po czym, mimo swoich mniejszych obaw, kiwnęła niepewnie głową.
- Czy... inne klany wiedziały kiedy... nie mieliśmy przywódcy? - zapytała po chwili, spoglądając na burego żółtymi oczami. Czy wtedy reszta kocich klanów została poinformowana? Czy wiedzieli o tym od razu czy dopiero jak jej mamusia otrzymała dziewięć żyć? Ta kwestia szczerze ją zainteresowała... Nie wiedziała w końcu zbytnio, czy jako wojowniczka będzie musiała takie informacje przekazywać. A właśnie... - I czy... Czy to wojownicy... przekazują informacje czy... zastępca? - dodała po chwili. Podnosząc delikatnie uszka do góry.
Na następne słowa Zajęczego Susa, kiwnęła głową. Tak, to widziała na co dzień. Te zasady akurat były jednymi tych, które mogła zobaczyć na "żywo". - Zawsze... się zastanawiałam... czemu terminatorzy... nie mogą jeść bez pozwolenia? To...jakaś forma... dyscypliny?
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#97
– Wiedziały, że przywódca się zmienił – odparł kotce. – Nie byłoby rozsądnym mówić innym klanom, że hej! Teraz nie mamy przywódcy! Nie wiem jednak, czy jakiś kot nie przekazał więcej na temat okoliczności, w jakich dokonała się ta zmiana, to znaczy tego, że klan nie chciał Gradowego Podmucha na przywódcę, że Szałwiowy Dym udał się do Szepczącej Sadzawki i dopiero wtedy twoja mama mogła się tam udać… I zazwyczaj takie informacje przekazują patrole, ale zastępca czasami też – dodał zaraz. Podejrzewał, że inne klany mogły… pytać pojedynczych wojowników o to, co właściwie zaszło, że Grad nie został przywódcą. Unikanie odpowiedzi byłoby zapewne dziwne, ale na pewno nie należałoby opowiadać całej pikantnej historii ze szczegółami. Pytanie brzmiało, czy koty, które się dowiedziały, rozsiały dalej plotki?
– Pamiętaj, że chodzi o terminatorów, którzy potrafią już polować – przypomniał. Gdyby każdy terminator musiał głodować, dopóki ktoś mu nie pozwoli, nawet jeżeli nie potrafił polować, nawet nie z własnej winy… to by były straszne warunki, by w nich żyć, tak szczerze. – Wydaje mi się, że to takie… przypomnienie – że kocięta i starszyzna są najważniejsi. Może też takie trochę wprawienie w rolę wojownika, który poluje przede wszystkim dla klanu, a nie tylko dla siebie? Poza tym wydaje mi się, że to też taka zasada „na wszelki wypadek”… w sensie, gdyby była jakaś susza i byłoby mało zwierzyny, to koty dorastające i dorosłe mogą wytrzymać dłużej bez jedzenia, niż najmłodsi i starszyzna.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#98
Tup, tup
Na słowa kocura kiwnęła głową. Tak, to miało sens. Lepiej było nie mówić o takich rzeczach innym klanom. Westchnęła cicho, idąc dalej i rozglądając się po najbliższym otoczeniu. Tereny Klanu Wichru były piękne. Ich tereny były cudowne ale... ale jednocześnie straszne. W każdej chwili przecież coś mogło wyskoczyć na nich zza krzaków. Ale Zając ją obroni... tak, tak.
- Czyli... jeśli coś... nie daj Gwiezdny Klanie... takiego się stanie to... nie mogę zjeść pierwsza tylko... zapolować dla reszty klanu... Teraz... teraz też... muszę to robić. Ja... Ja to robię... oczywiście! - dodała po chwili. Nie chciała aby bury jeszcze pomyślał, że nie wykonuje swoich obowiązków! Machnęła nerwowo ogonem, spuszczając żółte oczy na łapy. Szła jednak dalej obok kocura, wzdychając cicho. Potrząsnęła głową.
- I..ile mniej więcej... zajmuje przejście... całych granic? - zapytała zaraz potem, nieco zmieniając temat. Była jednak trochę ciekawa.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#99
Zmrużył lekko ślepia, słuchając chaotycznej wypowiedzi Białej Łapy, wyjaśnienia tego, co właśnie usłyszała… które brzmiała tak, jak gdyby kotka dopiero o tym się dowiadywała, ale jednak zorientowała się, że powinna tak robić od dłuższego czasu, więc, żeby wypaść dobrze, powiedziała, że jednak faktycznie tak czyni. Czy istniała opcja, że zapomniał jej powiedzieć, gdy po raz pierwszy mówił jej o polowaniu, albo gdy ćwiczyli to przez ostatni czas? Jak najbardziej. Nie był idealny i był gotów do przyznania się do błędu. Ale czy Pijawka była gotowa? A może faktycznie tak robiła, po prostu zdała sobie sprawę, jak brzmią jej słowa i pospieszyła z zapewnieniem, że o tym wiedziała? Opcji było sporo, w gruncie rzeczy, ale postanowił spytać, a nie zakładać z góry.
– Biała Łapo, ale faktycznie tak robiłaś, czy nie wiedziałaś, bo ci nie zapomniałem o tym powiedzieć? – spytał wprost, ale jego głos był – jak zwykle zresztą – spokojny i łagodny.
– Około pół dnia – odparł i w tym momencie zorientował się, że zdążyli dotrzeć do granicy. Z automatu ruszył wzdłuż Szarych Topól i zapomniał nawet powiedzieć Białej Łapie, gdzie się od paru chwil znajdują. – To jest granica z Szarymi Topolami. Za drzewami znajduje się dość głęboki rów, za nim zaś: Grzmiąca Ścieżka. Po drugiej stronie znajduje się duże jezioro, Topiołki, a także Borsucze Pagórki i inne tereny; gdzieś dalej znajduje się Szepcząca Sadzawka, gdzie przywódcy otrzymują dary od Gwiezdnych – przedstawił najważniejsze informacje na temat granicy i tego, co się za nią znajduje.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Klik, klak
- Robiłam... Chociaż... raz zjadłam... przed polowaniem... - westchnęła cicho, kładąc uszy po sobie. Czyli co... co teraz? Zostanie ukarana? A może dostanie tylko naganę... W sumie nie wiedziała. Zając mówił te słowa tak spokojnie, iż uważała, że nie dostanie żadnej z tych rzeczy. Chociaż nie wiedziała... Zadrżała lekko, po czym spojrzała na swoje łapki.
Zaraz potem rozejrzała się dookoła. Granica... Inne zapachy. Machnęła delikatnie białym ogonem. Słuchała mistrza z uwagą, po czym z przerażeniem spojrzała w stronę, gdzie miała się znajdować Grzmiąca Ścieżka. Przełknęła ślinę, nim nie skierowała żółtych ślepi na burego wojownika.
- Ale...my tam nie... pójdziemy prawda? - zapytała zaraz potem niepewnie, kładąc ponownie uszy na czaszce. Nie chciała tam iść... Przecież to tam jeździły te potwory, o których czasem słyszała. Nie chciała ich widzieć. To nie dla niej...
- A... przywódcy się... nie boją kiedy... przechodzą przez... Grzmiącą Ścieżkę? Mama się... nie bała? - zapytała zaraz potem, po czym ponownie spojrzała w tamtą stronę. Czy jej mamusia się bała czy nie? A może nie chciała tego pokazywać? Była w końcu bardziej odważna od niej...
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Kiwnął lekko głową, w środku odczuwając dziwną mieszaninę uczuć, ale nic nie powiedział w tym temacie. Przynajmniej była szczera, ale wyglądała, jakby zaraz miał jej dać burę stulecia… może ten wstyd był wystarczającą karą dla córki Malinowej Gwiazdy. Poza tym, cóż, trafiło na Zająca, a zjedzenie raz przed polowaniem jako terminator to jeszcze nie jest poważne złamanie Kodeksu Wojownika, za co mógłby ją potępić… czuł jednak coś bliżej nieokreślonego, czego sam nie potrafił opisać. Postanowił jednak uważnie obserwować reakcje Białej Łapy, a także to, co czuł.
– Nie. Chyba, że chcesz zobaczyć, jak to wygląda. Potworów i tak nie ma tutaj tak wiele; przebiegają tędy o wiele rzadziej, niż na siedlisku dwunogów, chociażby. I na pewno się boją. Powiedziałbym, że… każdy z odrobiną rozumu się boi potworów i dwunogów. To pozwala nam zachować ostrożność, a nie przebiegać przez Grzmiącą Ścieżkę… brawurowo, bez przygotowania. – Tak dyktował instynkt i wola przetrwania, która była chyba w każdym kocie… nawet w takich moralnych degeneratach, jak Iskrząca Łapa, który prysnął z klanu, nim ktokolwiek mu coś zrobił. A z potworami nie było żartów. Potrafiły pędzić z prędkością kilku- czy kilkunastokrotnie przewyższającą najszybszy bieg kota, a zderzenie z jego kołami potrafiło pozbawić życia w jedno uderzenie serca.
– Wracając do Kodeksu – zaczął po chwili, idąc dalej wzdłuż granicy w stronę Barwnej Łąki. – Kolejne punkty dotyczą rang. Przypomnisz mi, w jakim wieku kot może zostać terminatorem, co robi świeżo mianowany wojownik i jakie są warunki, by wojownik mógł zostać zastępcą?
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Tup, tup
Pokiwała szybko przecząco głową. Nie, nie. Nie chciała iść do tamtego miejsca, aby zobaczyć, jak przemierzają miejsca, która... powinna znać? Nie wiedziała. Ważne jednak było to, że znajdowało się to dosyć blisko terytorium, należącego do Klanu Wichru. Zaraz potem już nieco spokojniej, pokiwała głową na zgodę. Tak... Na pewno każdy się chodź trochę bał. Zapewne nikt nie trząsł się jak ona, kiedy o tym słyszała, ale chociaż trochę okazywali strach. To normalna rzecz... uczucie... no może u Pijawki trochę przesadnie pokazywane, ale jednak.
Wzięła wdech, po czym zaczęła myśleć. Miała powtórzyć to, co już pamiętała... przerabiali to. Pamiętała to, gdyż przez pewien czas, tylko to powtarzali. Pokiwała delikatnie głowa, nim nie otworzyła powoli pyszczka, aby coś powiedzieć... lecz zaraz potem go zamknęła. Dopiero po dłuższej chwili ponownie, jakby wcześniej układała w głowie, co chce dokładnie przekazać, odezwała się.
- Terminatorem... może zostać kot, który... skończy sześć księżyców, ale... czasem jest to opóźnione... bo było się chorym... - zaczęła dosyć niepewnie - Wojownik po ceremonii musi... um... - tutaj się zatrzymała na dłuższą chwilę. To też przecież było! Wałkowali ten temat dość długo. Na pewno zaraz sobie przypomni. Tak też również się stało, chociaż panowała przez chwilę niezręczna cisza. - Ma... milcząca czuwanie... - odparła po czym przeszła do kolejnej kwestii. - Musi być... lojalny... godny zaufania... wytrenować musi... terminatora... Przynajmniej jednego... - zakończyła swoją wypowiedź, po czym umilkła.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Słuchał w milczeniu, kiwając lekko głową i czekając, gdy Biała Łapa się zastanawiała. Na pewno to pamiętała. Po drodze minęli jeden z wyróżniających się punktów na granicy – Wydeptane Ścieżki, o czym kocur poinformował krótko terminatorkę, jednak nie zatrzymywał się w tym miejscu. Przejście granic zajmowało wystarczająco długo, żeby tego nie przedłużać jeszcze bardziej.
– Tak. To znaczy – prawie, bowiem w Kodeksie jest tylko jego wymaganie co do kota, który może zostać zastępcą. – Reszta zaś zależała od przywódcy… i trochę klanu. Wicher na przykład od początku protestował przeciwko Gradowemu Podmuchowi, co miało swój finał, gdy Krucza Gwiazda odszedł z klanu… ech. A mieli tyle czasu, żeby zareagować i poprosić przywódcę o zmianę zastępcy, prawda? – Konkretniej dotyczące tego punkty Kodeksu brzmią tak: kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. – Robił przerwy w odpowiednich miejscach, by terminatorka wiedziała, gdzie kończy się jedna zasada, a zaczyna następna, a także mówił dość wolno, by mogła to sobie przyswoić. – Dalej mamy: zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Oraz: po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Tum, tum
Kiedy została poinformowana o punkcie charakterystycznym, musiała na chwilę opuścić swoje myśli, aby rozejrzeć się szybko dookoła. Pokiwała głową następnie, kiedy już zorientowała się, gdzie jest ten punkt. Dopiero wtedy była gotowa na odpowiedź na pytanie burego kocura.
Kiwnęła głową, żeby zaraz potem spojrzała na zielonookiego. Dopiero na jego następną wypowiedź, postawiła uczy na sztorc, kierując spojrzenie na Zajęczego Susa. Każda z rzeczy, które omawiali, miała jakiś związek z kodeksem... Było to intrygujące ale również nieco niepokojące... Czy każda rzecz w ich życiu, jest kierowana jedną z zasad, zesłaną przez Gwiezdnych? W sumie to nie wiedziała... Ale najwyraźniej tak było... Machnęła delikatnie ogonem.
- Albo... albo kiedy lider... odejdzie prawda? - dopowiedziała cicho, kiedy została przedstawiona jej część o przywódcach i jego zastępcach.
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

[Obrazek: dbjwx5g-3ee46279-09b3-42d4-80bc-b3bc777a...KQFQBN3RCA]
LVL 5 0 / 400
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
20
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
– Tak. Ale… nie zawsze to działa w ten sposób, jak sama dobrze wiesz. W końcu twoja mama nigdy nie była zastępcą. To już kwestia tego, że nie powinno się ślepo podążać za Kodeksem niezależnie od okoliczności – odparł, powstrzymując westchnięcie. Wciąż w pewnym sensie nie był dumny z tego, jak zachował się klan Wichru… ale koniec końców to było lepsze, niż żeby potem ciągle robili pod górkę Gradowemu Podmuchowi, gdyby ten został przywódcą. W pewnym momencie większość decyzji Kruczej Gwiazdy była kwestionowana, czasami słusznie, czasami tylko dla zasady; syn Stokrotkowej Łąki nie miałby wcale łatwiej, a przynajmniej tak teraz sądził buro-biały wojownik. – Kolejny punkt mówi o tym, że Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. Słyszałaś coś na temat Zgromadzeń? – spytał następnie. Nie wiedział, czy w ogóle najmłodsze pokolenie cokolwiek wie na ten temat. Ostatnie Zgromadzenie odbyło się w czasie, gdy większości obecnego klanu Wichru nawet nie było na świecie… i na razie nie zapowiadało się na rychłą powtórkę.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości