Logo Artemidy
Mechowisko
#31
Wojownik bardzo się starał - zrobił wszystko jak należy, mało tego! Wspiął się na drzewo właściwie niezauważony, jednakże nie miał szczęścia tym razem. Ptaszynie najwidoczniej ów drzewo przestało odpowiadać i nim kocur zdołał je złapać, ono już odleciało, pozostawiając po sobie jedynie kilka piórek, które mu wypadły.

Olchowy Szept
lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 88/90 | W: 48 - 4 = 44/60
⚬ przerzuty 0/5

when this world is no more
★ the m o o n is all we'll see ★
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
≡ then everything's alright ≡
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#32
Szron po swojej wojowniczej ceremonii częściej wychodził na samotne polowania i patrole, chociaż przy tych drugich już prędzej brał za sobą towarzystwo. Na polowaniach eksplorował również Cieniste tereny i dokładnie sprawdzał czy nie czuć w pobliżu żadnego intruza, który śmiał przekroczyć granicę. Polować w końcu również można niedaleko granic, prawda? a może akurat trafi się jakiś przybłęda chętny na solidne obicie pysia. Mroźny książę tym razem jednak zrobił wyjątek i postanowił pójść na polowanie ze swoją matką, Ciemną Tonią. Szron pomimo swojego charakteru był dość rodzinny i lubił przebywać w towarzystwie Olchy, Ciemnej oraz rodzeństwa, a wspólne polowanie brzmiało kusząco. Ich spacer nad Mechowisko minął na spokojnej i raczej luźnej rozmowie, a pogoda również dzisiaj dopisywała pomimo Pory Nagich Drzew. Na niebie widać było pojedyncze przebłyski słońca, a trawa nie była aż tak zmrożona jak zazwyczaj, dlatego dzień był bardzo dobry do polowania, a przynajmniej tak wydawało się buremu. Kiedy wreszcie dotarli na miejsce, Szron skinął łbem mrucząc:
- Powodzenia matko - a następnie poszedł przed siebie na lekko ugiętych łapach, ogonem oraz głową zrównanymi z linią grzbietu oraz uszami przyciśniętymi do czaszki. Wiatr wiał mu prosto w pysk, a kroki stawiał ostrożnie, uważając aby niczego nie przydepnąć. Pora na łowy.

//zapraszam Ciemną :)
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#33
Propozycja polowania wraz z jednym ze swoich synów była chyba najlepszą propozycją, jaka mogła otrzymać oczywiście oprócz wspólnego polowania z Olchowym Szeptem, dlatego też z wielką chęcią postanowiła na nią przystać. Pogoda tego dnia dopisywała, nawet jeżeli wciąż na Terenach Klanu Cienia gościła Pora Nagich Drzew, było dosyć ciepło i ładnie, co jeszcze bardziej zachęcało do polowania! Kiedy dwójka dotarła na miejsce, Ciemna Toń skinęła łbem Oszronionemu Szczytowi, uśmiechając się przy tym delikatnie.
- Powodzenia synu. Pamiętaj, gdyby coś się działo, wołaj. - rzekła, kołysząc ogonem na boki. Dalej zaś odwróciła się od Oszronionego Szczytu zmierzając w przeciwnym do niego kierunku. Kiedy uznała, iż odległość, którą stworzyła między nimi odchodząc, jest wystarczająca; odbiła w bok, żeby ustawić się pod wiatr. Następnie ugięła łapy, zawisając na nich tuż nad ziemią. Kolejno przeniosła ciężar ciała na tylne łapy, a wyostrzony wzrok i nastawione uszy starały się przechwycić jakie poruszenie lub szelest.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#34
Wspólne polowanie z mamą na pewno jest dobrym sposobem na spędzenie czasu. Szczególnie, jak ma się ze sobą dobre relacje. Oszroniony Szczyt, będąc świeżo mianowanym wojownikiem, wyruszył na poszukiwania. Zwierzyna - choć mogłoby się wydawać, że będzie jej pełno - to schowała się do swoich norek, gdyż bury kocur nie dostrzegł żadnego ptaka czy nornicy. Tak więc na razie pustka, jednak nikt nie powiedział, że każdy znajdzie wszystko od razu.

Oszroniony Szczyt: lvl: 2 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | p: 0/1

Ciemna Toń miała za to więcej szczęścia od syna. Dostała zwierzynę niemalże pod nos i nie musiała się zbytnio wysilać nad poszukiwaniami. Usłyszała charakterystyczny świergot, który już za chwilę nasilił się. Źródło dźwięku było dosłownie przed nią - stosunkowo niewielki, szary ptak o rudej piersi, gardle i fragmencie głowy wylądował na ziemi niedaleko pobliskiego drzewa. Rudzik - bo to o nim mowa, w ogóle nie zdawał sobie sprawy z obecności wojowniczki. Okazja jak znalazł.

Ciemna Toń: lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | p: 0/4
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#35
Czy to zasługa Gwiezdnego Klanu, czy może zwyczajnego szczęścia? Ciężko powiedzieć, jednakże już po chwili bursztynowym ślepiom Ciemnej Toni ukazał się nie kto inny jak niewielki rudzik. Uśmiechnęła się w duchu i nie tracąc czasu, przystąpiła do właściwej części polowania. Poprawiła się na łapach, nieco bardziej je uginając, jednak wciąż mając brzuch zawieszony nad ziemią. Przeniosła ciężar ciała na tylne łapy. Następnie zrównała ogon z resztą ciała coby uniknąć przyczepionych liść czy innych świństw, które mogły się go uczepić. Ponadto ustawiła się pod wiatr i kontrolując miejsca, w których kładła ostrożnie łapy, jeśli były miejsca, za którym i mogła się schować, szła po delikatnym łuku, jeśli jednak takowych nie było cóż, co jakiś czas zatrzymywała się w bezruchu, nie chcąc za wszelką cenę zostać zauważonym. Kiedy udało jej się podejść wystarczająco blisko ptaszyska, aby oddać skok, wybiła się z tylnych łap i mając wyciągnięte pazury u przednich łap, wycelowała w skrzydła szarego ptaka, chcąc go nie dość, że przyszpilić do ziemi, to dodatkowo połamać mu skrzydła, coby w razie, gdyby udało mu się wykaraskać spod jej łap, za daleko nie uciekł, a już w szczególności nie wzbił się w powietrze.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#36
-

Oszroniony Szczyt: lvl: 2 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | p: 0/1

Szczęście, czy też Gwiezdny Klan sprzyjały wojowniczce również w czasie podchodzenia do zwierzyny. Bezproblemowo zastosowała pozycję łowiecką, a rezultat mógł być tylko jeden. Ptak skończył przygnieciony do ziemi przez Ciemną Toń i padł niemalże od razu. Pierwsza zdobycz już jest!

Ciemna Toń: lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55-2=53/55 | p: 0/4

+5 exp
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#37
Bez większego problemu udało jej się złapać zdobyć, która już po chwili legła między jej łapami martwa. Oblizała pysk i rozejrzała się za dobrym miejscem na ukrycie ptaka. Wybrała miejsce niedaleko jednej z turzyc, przy okazji układając ponad zakopaną zdobyczą kilka naznoszonych patyków czy kamieni, tak aby było wiadome, gdzie została ukryta. Po tym dziękując Gwiezdnym ponownie przyjęła pozycję łowiecka. Ugięła łapy, a oblizując czarny nos, złapała kierunek wiatru, pod który automatycznie się ustawiła. Nastawiła uszy i bacznie się rozglądając ruszyła przed siebie, co by wypatrzeć swojej kolejnej ofiary.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#38
-

Oszroniony Szczyt: lvl: 2 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | p: 0/1

---

Ciemnej Toni zdecydowanie dopisywało dzisiaj szczęście. Nie minęło zbyt dużo czasu, a tu już mogła wyczuć kolejną zwierzynę, na którą będzie mogła zapolować. Była to jedna kaczka, która siedziała sobie nieco schowana wśród turzyc, grzebiąc swoim dziobem gdzieś w podmokłej ziemi. Nie zdawała sobie sprawy z obecności cienistej wojowniczki, której trafiła się idealna okazja.

Ciemna Toń: lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 53/55 | p: 0/4

<img><img src="https://i.imgur.com/dhJkGwH.png" height="150" />
i don't have any answers the more i know, the m o r e
i grow i wanna tear DOWN boundaries i wanna greet
my enemies i wanna see what i haven't seen
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ cause i k n o w there's more ≡
LVL 4 220 / 300
MedLVL 7 141 / 1100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#39
Długo nie musiała szukać od pochowania pierwszej zdobyczy, bowiem już po chwili jej oczom ukazała się schowana za turzycami kaczka. Niemały uśmiech wstąpił na jej czarne lico, a już po chwili językiem przejechała po wargach, oblizując się z wielką chęcią zatopienia kłów w jej szyję. W tym celu poprawiła się na łapach, upewniając się przy okazji, że są ugięte, ciężar ciała spoczywa na tylnej jej partii, a brzuch przy tym nie szura po ziemi. Następnie zrównała ogon i głowę z resztą ciała i ustawiając się odpowiednio pod wiatr, mając na uwadze, że może on zmienić kierunek, mknęła pomiędzy turzycami, delikatnie po łuku, co jakiś czas oczywiście patrząc pod łapy, żeby wszelakie świństwa się pod nie, nie nawinęły. Czasem na wszelki wypadek przystawała w bezruchu, a kiedy udało jej się podejść na odpowiednią odległość, wybiła się z tylnych lap i mając wyciągnięte pazury, zamierzała przygnieść ptaka do ziemi, by zacisnąć na jego szyi swe kły i tym samym ukrócić jego życie.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#40
-

Oszroniony Szczyt: lvl: 2 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | p: 0/1

---

Cienista wojowniczka ponownie miała dużo szczęścia, choć zapewne o jej sukcesie zadecydowało przede wszystkim doświadczenie w polowaniu. Kaczka nie miała więc żadnych szans i w zasadzie to do samego końca nie zdawała sobie sprawy ze skradającego się drapieżnika w postaci Ciemnej Toni. Kocica bez problemu skoczyła i przygniotła ptaka do ziemi i następnie pozbawiła życia ugryzieniem w kark. To już drugi łup dzisiaj!

Ciemna Toń: lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 53-3=50/55 | p: 0/4

+10 exp

<img><img src="https://i.imgur.com/dhJkGwH.png" height="150" />
i don't have any answers the more i know, the m o r e
i grow i wanna tear DOWN boundaries i wanna greet
my enemies i wanna see what i haven't seen
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ cause i k n o w there's more ≡
LVL 4 220 / 300
MedLVL 7 141 / 1100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#41
Szczęście widocznie bardzo sprzyjało dzisiaj cienistej wojowniczce, bowiem po kilku uderzeniach serca między jej łapami legła martwa kaczka. Ucieszyła się na tę wieść i już po chwili oblizała pysk z juhy kolejnego ptaka do kolekcji. Może i powinna zostać i jeszcze dalej polować, bowiem sił jeszcze sporo miała no i na pewno udałoby jej się jeszcze coś upolować, jednak zrezygnowała z tego pomysłu. Dlatego też poprawiając uchwyt na szyi kaczki, ruszyła do wcześniej zakopanego wróbla, którego następnie, odnajdując miejsce, w którym go ukryła; wydostała stamtąd i razem z tymi łupami poczekała na Oszroniony Szczyt, aby razem mogli wrócić do obozu.

[zt] dziękuje za rzucanie kostką! Co prawda krótkim, ale i tak uvu
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#42
Moje relacje z rodziną? Bywało lepiej, bywało gorzej, ale jakoś tam się starałem. Ostatnio zdarzało mi się rozmawiać z Mknącą Zawieruchą i ku mojemu zaskoczeniu potrafił wypowiedzieć więcej niż dwa słowa. I to na raz! To był naprawdę niespodziewany i zadziwiający przełom w życiu moim, jak i zapewne mojego brata, więc nie chciałem tego zmarnować. Może kiedyś złoży dla mnie więcej niż jedno zdanie na raz, to byłoby coś. W każdym razie pewnego dnia zaproponowałem mu wspólne polowanie. Możemy tym przysłużyć się klanowi i spędzić trochę czasu razem. Jak uroczo. Tego dnia pogoda sprzyjała, więc blisko zachodu słońca spotkałem się z pręgowanym kocurem i wyruszyliśmy razem na łowy. Było raźniej, było przyjemniej. Powinienem częściej wychodzić na takie wypady z rodzinką! Co prawda moja relacja z małomównym bratem cały czas była dość dziwaczna, ale chyba wszystko szło ku lepszemu.
- Udanych łowów, bracie. - rzuciłem nonszalancko, po czym w pełni się skupiłem. Ugiąłem się nisko na łapach, ustawiłem pod wiatr i cicho stąpałem w poszukiwaniu pierwszej ofiary.

Wieruszek i MG
LVL 3 155 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#43
W przeciwieństwie do Chłodnej Łapy sam nie narzekałem na kontakty z rodziną, być może dlatego, że cały czas byłem w klanie. Wykonywałem własne obowiązki, jednak miałem też chwile dla siebie. I właśnie pewnego dnia podczas takiej chwili mój czarny brat zaskoczył mnie propozycją wspólnego polowania. Nie odmówiłem mu, zgodziłem się, zaciekawiony tym, co nim kierowało.
O umówionej porze spotkałem się z Chłodem i ruszyłem poza obóz, by poszukać zdobyczy dla klanu. Najpierw oddaliliśmy się trochę, by potem przystąpić do działania.
- Wzajemnie. - odpowiedziałem po prostu, patrząc na brata. Nie daj się znowu porwać. Odczekałem chwilę, aż oddali się trochę ode mnie, po czym sam ruszyłem w nieco innym kierunku, jednak nadal zmierzając pod wiatr. Przyjąłem pozycję łowiecką i ruszyłem w przód, skradając się i nie hałasując.
<center><table><tr><td><img src="https://i.imgur.com/LO36Vgv.png" height="250"></td><td><center>Here comes the rain again
★ Falling from the stars ★
Drenched in my pain again
Becoming › who we are ‹
As my
?????? rests
But never forgets what I lost
<img src="https://i.imgur.com/T3X9jjD.png" width="150">
???? ?? ?? xxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxx???? ????????? ????</center></td></tr></table></center>
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#44
Zbyt piękne by było, jakby w pierwszej sekundzie już się coś napatoczyło pod łapy terminatora. Polowanie nie może w końcu być tak proste, a niekiedy trzeba się naprawdę wysilić. Syn Olchowego Szeptu szedł przed siebie, a nic intrygującego nie przyciągnęło jego uwagi. Cóż, trzeba jeszcze poszukać!

Chłód: lvl: 2 | S: 10 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45
• przerzuty: 0/1

Głośne dźwięki dotarły do uszu wojownika, brzmiało jak krótkie krzyki, dość donośne, a temu wszystkiemu towarzyszył szelest skrzydeł. Dość łatwo było dopasować ptaka do tych odgłosów, w końcu gołąb takich nie wydaje, a były naprawdę charakterystyczne. Ptak z zieloną głową stał pośrodku mchu i swoim płaskim dziobem czyścił skrzydła. Pióra wciąż miał mokre, co świadczyło, iż właśnie niedawno zdecydował się na opuszczenie jeziorka. Dlatego kaczor zajęty swoimi skrzydłami nie dostrzegł – jeszcze – niebezpieczeństwa, które lada moment może nadejść.

Zawierucha : lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 55
• przerzuty 0/2
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#45
Kiedy usłyszałem pierwsze, charakterystyczne dźwięki, przystanąłem w miejscu i skuliłem się, a dopiero po tym zacząłem rozglądać się za ich źródłem. I nie musiałem daleko szukać - niedaleko mnie stał kaczor, który najwyraźniej mnie nie dostrzegł. To dobrze. Oczywiście nie zamierzałem przepuścić okazji. Podniosłem się nieco tak, by nadal mieć ugięte łapy, jednak nie chciałem szorować brzuchem po podłożu, ogon i łeb zaś ustawiłem w jednej linii z grzbietem. Upewniłem się, że będę podchodził ptaka pod wiatr, po czym ruszyłem, uważając na to, gdzie stawiam łapy. Nie zamierzałem przecież spłoszyć go głupim błędem niczym terminator na pierwszym polowaniu. Pamiętałem też o tym, by chować się możliwie jak najczęściej przed czujnymi oczami kaczora, a także o przystawaniu w miejscu równie często, jeśli nie miałem możliwości ukrycia się. Zamierzałem podejść do niego jak najbliżej, by potem skoczyć, chwycić go pazurami za pierzaste skrzydła, a zaraz później uśmiercić ugryzieniem w szyję.
<center><table><tr><td><img src="https://i.imgur.com/LO36Vgv.png" height="250"></td><td><center>Here comes the rain again
★ Falling from the stars ★
Drenched in my pain again
Becoming › who we are ‹
As my
?????? rests
But never forgets what I lost
<img src="https://i.imgur.com/T3X9jjD.png" width="150">
???? ?? ?? xxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxx???? ????????? ????</center></td></tr></table></center>
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości