Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Atak Sosny na Rusa: nieudany » słaby, 9 * 0,5 = 4 HP Atak Ważki na Lecha: udany, 14 * 1 = 14 HP Atak Ważki na Orła (na ślepo): udany, 9 * 1 = 9 HP Atak Rusa na Sosnę: słaby, 1 HP Atak Orła na Ważkę: słaby, 12 * 0,5 = 6 HP
Już niemal całkiem go miała, jednak w ostatniej chwili Rus zdołał uchylić się od Sosnowych kłów i jedynie lekko drasnęła mu nimi skórę, nie robiąc wielkiej szkody. Zaraz też oddał jej, atakując wystawioną do przodu łapę... a przynajmniej spróbował, bo wojowniczce wystarczył zwykły krok do tyłu, by szczur zdołał chwycić zębami jedynie włosek albo dwa.
Ważce poszło zdecydowanie lepiej. Lech rzeczywiście wyleciał jej z pyska – kiedy był już martwy. Chwyciła celnie i szarpnęła za niego tak mocno, że mógłby zejść choćby z szoku. Jednocześnie odepchnęła drugiego szczura, który już czaił się na nią z boku. Pazury przeorały mu mordkę... Niestety jednak to nie wystarczyło, by zmienił swój cel i wpakował się pod łapy Sosny. Rozwścieczony, rzucił się z powrotem na kotkę, szczypiąc siekaczami jej łokieć.
Sosna: lvl: 5 | S: 10 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 65-1=64/80 | W: 18-2=16/60
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 3 ze względu na spadek W poniżej 1/3 Spoiler: Rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak na lewym policzku
» rana 0. stopnia: siniak na prawym policzku
» rana 0. stopnia: odgryziona połowa wąsa
» rana 0. stopnia: płytkie ugryzienie na palcu
» rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z łapy
Wykorzystane przerzuty: 2/4
Ważka: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 8 (9) | Sz: 4 (5) | Zm: 13 | HP: 40-6=34/65 | W: 7-4=3/55
» zręczność i szybkość obniżone o 1 za jedną parę przeciwników (Lech, Orzeł)
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 3 ze względu na spadek W poniżej 1/3 Spoiler: Rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak pod okiem
» rana 0. stopnia: uderzenie w nos
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z barku
» rana 0. stopnia: płytkie ugryzienie na palcu przedniej łapy
» rana 0. stopnia: drobne zadrapanie na lewej przedniej nodze
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść znad prawej łapy
» rana 0. stopnia: słabe ugryzienie na barku
» rana 0. stopnia: uszczypnięcie na gardle
» rana 0. stopnia: wyrwany włos z policzka
» rana 0. stopnia: zadrapanie na nadgarstku
» rana 0. stopnia: ślady szczurzych zębów na łokciu
Wykorzystane przerzuty: 2/2
-- Stado szczurów --
Lech: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 3 (5) | Zm: 2 (3)| HP: 8-14-1=-7/20 | W: 9/15
» śmierć
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 1 ze względu na spadek W poniżej 2/3
» statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP o połowę
» rana 1. stopnia: głębsze rany na grzbiecie (krwawiło, -1 do końca walki)
» rana 1. stopnia: głębokie ugryzienie na karku (krwawi... ale no chłop nie żyje)
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z karku
Atakował Ważkę.
Orzeł: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 17-9=8/20 | W: 8-3=5/15
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 1 ze względu na spadek W poniżej 2/3
» od następnej tury statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP poniżej połowy (nowe statystyki: S: 3 | Zr: 3 | Sz: 3 | Zm: 2)
» rana 1. stopnia: głębokie ślady pazurów na policzku (od następnej tury krwawi, -1 HP)
» rana 0. stopnia: obity bok
Atakuje Ważkę.
Rus: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 11-4=7/20 | W: 8-2=6/15
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 1 ze względu na spadek W poniżej 2/3
» od następnej tury statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP poniżej połowy (nowe statystyki: S: 3 | Zr: 3 | Sz: 3 | Zm: 2)
» rana 0. stopnia: siniak na karku
» rana 0. stopnia: siniaki na boku
» rana 0. stopnia: zadraśnięcie na karku
Atakuje Sosnę.
Poza walką:
Czech: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 4 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 4-1=3/20 | W: 9/15
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 1 ze względu na spadek W poniżej 2/3
» statystyki obniżone o połowę ze względu na spadek HP poniżej 1/4
» rana 1. stopnia: głębsze ugryzienie na karku (krwawi, -1 HP do końca walki)
» rana 0. stopnia: siniak na ogonie
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z karku
» omdlenie
Biały: S: 2 (4) | Zr: 2 (4) | Sz: 2 (5) | Zm: 1 (3) | HP: 3-1=2/20 | W: 11/15
» statystyki obniżone o połowę ze względu na spadek HP poniżej 1/4
» rana 1. stopnia: krótkie, głębsze rany cięte na boku (krwawi, -1 HP do końca walki)
» rana 0. stopnia: obity pysk
» omdlenie
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Lech z głowy, pod Ważkowymi łapami został więc szczur ostatni; kątem oka zerknęła w stronę Sosnowego Szmeru, której atak poszedł... co najwyżej średnio. Nieważne, zresztą. Jeden szczur dorosłej wojowniczki nie zabije, niewiele obchodziło ją więc, jak radziła sobie tamta; chciała wreszcie móc wycofać się z walki tak, by nie wyglądało na to, że się poddaje, a to zapewniłaby sobie dobijając ostatniego z plączących się pod jej własnymi łapami gryzoni. Ostatkami sił jakie pozostały jej w łapach zamachnęła się pazurami prosto w delikatną szczurzą mordkę.
Księżyce: 57 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
No dobra. Atak nie wyszedł jej tak, jak zamierzała. Przeklęty szczur. Szczury. Warknęła na Rusa, który wyrwał jej trochę futra z łapy. Przebrzydły zjadacz padliny. W ferworze walki zerknęła na Ważkową Łapę, która jeszcze stała na nogach. W najgorszym wypadku będą się obie czołgać do obozu, tak. Przeniosła wzrok na Rusa, chcąc łapą z pazurami dzielić go po mordzie.
Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Atak Sosny na Rusa: słaby, 10 * 0,5 = 5 HP Atak Ważki na Orła: nieudany Atak Orła na Ważkę: nieudany
Rus zdążył uchylić się nieco i Sosnowy Szmer nie trafiła tak porządnie, jakby chciała. Siła ciosu wystarczyła jednak, aby przewrócić szczura na bok... skąd już nie wstał. Kolejny z głowy? Najwyraźniej. Tego samego nie można było niestety powiedzieć o Orle. Łapa medyczki zupełnie rozminęła się z jego pyskiem, podobnie jego zęby wcale nie trafiły celu – i ostatecznie oboje zrobili jedynie męczący wypad, nie osiągając niczego.
Sosna: lvl: 5 | S: 10 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 64/80 | W: 16-2=14/60
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 3 ze względu na spadek W poniżej 1/3 Spoiler: Rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak na lewym policzku
» rana 0. stopnia: siniak na prawym policzku
» rana 0. stopnia: odgryziona połowa wąsa
» rana 0. stopnia: płytkie ugryzienie na palcu
» rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z łapy
Wykorzystane przerzuty: 2/4
Ważka: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 13 | HP: 34/65 | W: 3-2=1/55
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 3 ze względu na spadek W poniżej 1/3 Spoiler: Rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak pod okiem
» rana 0. stopnia: uderzenie w nos
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z barku
» rana 0. stopnia: płytkie ugryzienie na palcu przedniej łapy
» rana 0. stopnia: drobne zadrapanie na lewej przedniej nodze
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść znad prawej łapy
» rana 0. stopnia: słabe ugryzienie na barku
» rana 0. stopnia: uszczypnięcie na gardle
» rana 0. stopnia: wyrwany włos z policzka
» rana 0. stopnia: zadrapanie na nadgarstku
» rana 0. stopnia: ślady szczurzych zębów na łokciu
Wykorzystane przerzuty: 2/2
-- Stado szczurów --
Orzeł: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 3 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 8-1=7/20 | W: 5-2=3/15
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 1 ze względu na spadek W poniżej 2/3
» statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP poniżej połowy
» rana 1. stopnia: głębokie ślady pazurów na policzku (od następnej tury krwawi, -1 HP)
» rana 0. stopnia: obity bok
» od następnej tury modyfikatory celności i szybkości obniżone o 3 ze względu na spadek W poniżej 1/3
Atakuje Ważkę.
Rus: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 3 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 7-5=2/20 | W: 6/15
» omdlenie
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 1 ze względu na spadek W poniżej 2/3
» statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP poniżej połowy (nowe statystyki: S: 3 | Zr: 3 | Sz: 3 | Zm: 2)
» rana 0. stopnia: siniak na karku
» rana 0. stopnia: siniaki na boku
» rana 0. stopnia: zadraśnięcie na karku
» rana 0. stopnia: zadrapanie na pysku
Atakuje Sosnę.
Poza walką:
Czech: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 4 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 3-1=2/20 | W: 9/15
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 1 ze względu na spadek W poniżej 2/3
» statystyki obniżone o połowę ze względu na spadek HP poniżej 1/4
» rana 1. stopnia: głębsze ugryzienie na karku (krwawi, -1 HP do końca walki)
» rana 0. stopnia: siniak na ogonie
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z karku
» omdlenie
Biały: S: 2 (4) | Zr: 2 (4) | Sz: 2 (5) | Zm: 1 (3) | HP: 2-1=1/20 | W: 11/15
» statystyki obniżone o połowę ze względu na spadek HP poniżej 1/4
» rana 1. stopnia: krótkie, głębsze rany cięte na boku (krwawi, -1 HP do końca walki)
» rana 0. stopnia: obity pysk
» omdlenie
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Żarty sobie z niej strojono? Co to, na Gwiezdnych, miało oznaczać? Szczur się niemalże słaniał, ona zaś zupełnie chybiła. Być może dlatego, że sama czuła, jak uginają się pod nią łapy. Miała jeszcze trochę siły... niewiele, ale jej futrzasty przyjaciel zdawał się nie mieć jej więcej. Miała nadzieję, że po raz ostatni - wycelowała pazurami prosto w szczurze podgardle.
Księżyce: 57 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Ha! Prawie by chybiła przez unik tego głupiego szczura, lecz dała radę i padł gdzieś z boku. Odwróciła się szybko w stronę Ważki. Został jej ostatni szczur, reszta leżała rozsypana na trawie. Aj. Ważce nie udał się atak, ale szczur też nie był zwycięski. Sosna szybkim, jak tylko mogła, susem znalazła się przy ostatnim żyjącym szczurze, który atakował terminatorkę i spróbowała wziąć na niego zamach łapą, a dokładniej na jego bok, by poleciał sobie jak najdalej.
Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Atak Sosny na Orła: nieudany » udany, 12 * 1 = 12 HP
Ważkowa Łapa zamierzyła się na szczura jeszcze raz. Zanim jednak zdążyła wyprowadzić cios, do Orła dopadła Sosnowy Szmer. Uderzenie jej łapy było celne i na tyle mocne, żeby posłać go jedną długość ciała dalej, a nawet... na tamten świat. Mała klatka piersiowa poruszyła się jeszcze dramatycznie, po czym zastygła w bezruchu.
Wszystkie pięć szczurów leżało już na ziemi bezwładnie, niezdolne do walki, a w większości także nieżywe. Jedynie wąsy Czecha i Rusa podrygiwały jeszcze czasem leciutko, jednak ten pierwszy wraz z krwią spływającą z jego grzbietu i tak stracił już każdą większą szansę na przeżycie. Żaden z nich nie stanowił więcej zagrożenia. Od kotek zależało, czy postanowią upewnić się o tym na zawsze.
Sosna: lvl: 5 | S: 10 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 64/80 | W: 14-3=11/60
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 3 ze względu na spadek W poniżej 1/3 Spoiler: Rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak na lewym policzku
» rana 0. stopnia: siniak na prawym policzku
» rana 0. stopnia: odgryziona połowa wąsa
» rana 0. stopnia: płytkie ugryzienie na palcu
» rana 0. stopnia: wyrwane kilka włosów z łapy
Wykorzystane przerzuty: 3/4
Ważka: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 13 | HP: 34/65 | W: 1/55
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 3 ze względu na spadek W poniżej 1/3 Spoiler: Rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak pod okiem
» rana 0. stopnia: uderzenie w nos
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść z barku
» rana 0. stopnia: płytkie ugryzienie na palcu przedniej łapy
» rana 0. stopnia: drobne zadrapanie na lewej przedniej nodze
» rana 0. stopnia: wyrwana sierść znad prawej łapy
» rana 0. stopnia: słabe ugryzienie na barku
» rana 0. stopnia: uszczypnięcie na gardle
» rana 0. stopnia: wyrwany włos z policzka
» rana 0. stopnia: zadrapanie na nadgarstku
» rana 0. stopnia: ślady szczurzych zębów na łokciu
Wykorzystane przerzuty: 2/2
-- Stado szczurów --
Orzeł: S: 3 (4) | Zr: 2 (3) (4) | Sz: 2 (3) (5) | Zm: 2 (3) | HP: 7-12-1=-6/20 | W: 3/15
» śmierć
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 3 ze względu na spadek W poniżej 1/3
» zręczność i szybkość obniżone o 2 ze względu na walkę 2:1 (osiągnięty limit; faktyczny spadek o 1)
» statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP poniżej połowy
» rana 1. stopnia: głębokie ślady pazurów na policzku (krwawiła, -1 HP)
» rana 2. stopnia: wstrząśnienie mózgu
» rana 0. stopnia: obity bok
Atakował(by) Ważkę.
Poza walką:
Rus: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 3 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 2/20 | W: 6/15
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 1 ze względu na spadek W poniżej 2/3
» statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP poniżej połowy
» rana 0. stopnia: siniak na karku
» rana 0. stopnia: siniaki na boku
» rana 0. stopnia: zadraśnięcie na karku
» rana 0. stopnia: zadrapanie na pysku
» omdlenie
Czech: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 4 (5) | Zm: 2 (3) | HP: 2-1=1/20 | W: 9/15
» modyfikatory celności i szybkości obniżone o 1 ze względu na spadek W poniżej 2/3
» statystyki obniżone o połowę ze względu na spadek HP poniżej 1/4
» rana 1. stopnia: głębsze ugryzienie na karku (krwawi, -1 HP do końca walki)
» rana 0. stopnia: siniak na ogonie
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z karku
» omdlenie
Biały: S: 2 (4) | Zr: 2 (4) | Sz: 2 (5) | Zm: 1 (3) | HP: 1-1=0/20 | W: 11/15
» śmierć
» statystyki obniżone o połowę ze względu na spadek HP poniżej 1/4
» rana 1. stopnia: krótkie, głębsze rany cięte na boku (krwawiła, -1 HP do końca walki)
» rana 0. stopnia: obity pysk
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
To tyle. Ważka spojrzała, jak zaatakowany przez Sosnowy Szmer szczur odlatuje kawałek dalej, padając na ziemię bez życia; jej własna interwencja okazała się nie być więc potrzebna. Ciężko oddychając rozejrzała się po polu walki, aż na sztywnych łapach podeszła do Czecha, którego wąsy zdawały się jeszcze podrygiwać; pochyliła się i zacisnęła szczęki na szczurzym karku. Tyle; o ile nagle się nie obudzi, nie było szans, by mógł takie ugryzienie przeżyć. Odwróciła się wreszcie do szylkretowej wojowniczki. – Dziękuję za wsparcie, Sosnowy Szmerze. Nie pogryzły cię do krwi? – rzuciła, choć godziło to w jej ego. Wiedziała, że poradziłaby sobie z piątką szczurów gdyby tylko nie była tak koszmarnie zmęczona - fakt zatem, że ktoś musiał jej pomagać, wywoływał u niej lekkie ukłucie dyskomfortu. – Przejdę się jeszcze zebrać, co złapałam.
Nie zemdleje chyba po drodze, jeśli wybierze się spokojnym spacerkiem, nie? W przeciwnym razie zapomni co gdzie zakopała.
Księżyce: 57 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Szybko poszło, szczur daleko poleciał, a Sosna uśmiechnęła się do Ważkowej Łapy, trochę za przeproszeniem, ale nie chciała już tak przeciągać. Widziała, że ta podeszła to jednego ze szczurów, który zdawał się jeszcze dychać. Sosna w takim razie podeszła do drugiego, do Rusa, któremu też powoli podnosiła się i opadała klatka piersiowa. Idąc za przykładem terminatorki medyka, wgryzła się w szczury kark, by raz na zawsze skończyć życie szczura. Wypuściła go dopiero, gdy Ważka odezwała się do niej.
- Nie ma za co! - wyszczerzyła się. - Nie mogłam przejść obojętnie, szczególnie że ledwo stoisz na łapach. I nie, wszystko gra, jedynie siniaki i wyrwane futro. I wąs! Widzisz mojego wąsa!? Jak śmiały go przegryźć w pół... - burknęła wkurzona. Mrugnęła kilka razy oczami, gdy terminatorka ruszyła w odwrotną drogę niż obóz. Ehhhh... No dobrze. - Pójdę z tobą! Żebyś nam nie padła, bo wywrócisz obóz do góry nogami, gdybyśmy musieli iść na poszukiwania - zażartowała, zostawiła szczury i ruszyła za Ważkową Łapą. Nie wiedząc o wywołanym przez nań dyskomforcie, w swoim bohaterskim czynie.
Czarny, dlugowłosy solid colourpoint, z chłodnymi, niebieskimi oczami. Wyrosła do standardowego rozmiaru kota, jest bardzo puszysta. Po kocicy widać, że jest zmęczona, ma podkrążone oczy i znużony wyraz pyska
pewna siebie | ambitna | już nie tak szorstka jak kiedyś | neutralna, już nie obsypuje samotników komentarzami i niemiłym wzrokiem | skupia się mocno na rodzinie | oddana nauce terminatorów | lojalna klanowi | nie wierzy w Gwiezdnych, nie uznaje Kodeksu Wojownika
Wyszła w końcu na tą "randkę". Zaćmienie zapewne nie mógł się doczekać, aż w końcu wyjdzie sam na sam z pointką. No, kto by nie chciał? (Zapewne większość klanu - wiedziała o tym). Wyruszyła zatem we wskazane miejsce, a zatem do Ziołorośli. Poza tym, że wymyła futro i była po prostu jak zazwyczaj ładna i puszysta, to nie przygotowywała się w żaden większy, konkretniejszy sposób. Miała w głowie, że Gołąb chciała jej pomóc i być jej ewentualnym awaryjnym punktem wyjścia, gdyby chciała wracać, ale odpuściła. Nie chciała być takim kotem, który sam nie potrafi kogoś odrzucić. Liczyła jednak, że Zaćmienie pokaże jej się z dobrej strony, jakoś zachęci. Ostatnio miała mieszane uczucia, ale też prawdę mówiąc w jej życiu działo się wiele złego. Dwójka jej synów odeszła, jeden zagrażając morderstwem, a drugi znikając bez słowa. Do tego chorowała, a treningi z jej terminatorami nie posuwały się do przodu. Czuła się jak kupa gówna.
Doszła w końcu na miejsce.
niezmiernie wysoki, chudy, rudo-biały tygrysio pręgowany, płaski pysk, futro na głowie stoi w różne strony, długie i spiczaste uszy, mocno żółte oczy, ogromna biała plama na pysku układa się w półksiężyc
obsesyjny, klei się do oraz idealizuje wybrane jednostki, dla reszty obojętny, wrogi lub protekcjonalny, arogancki, gwałtowny, lubi mieć kontrolę i mieć ostatnie słowo, stara się udawać cierpliwego, ale nie zawsze wychodzi to tak jakby tego chciał, potrafi łatwo wpaść w furię i nie zawsze udaje mu się ją kontrolować
Zaćmienie czekał już we wcześniej wyznaczonym miejscu, czekając spokojnie na przybycie Klaczy. Co prawda Ziołorośla byłyby dużo ładniejsze gdyby nie spotykali się Porą Nagich Drzew, jednak okolica obsypana białym puchem też jakoś najgorzej się nie zapowiadała. Może i nie było kolorowo przez wysyp kwiatów, ale za to śnieg skrzył się ładnie od promieni słonecznych, więc nie było tak źle. Mogło być gorzej, na przykład mogli się spotkać w czasie chlapy, która zawsze przybywała z Porą Opadających Liści.
Czy dbał o to co się działo z dziećmi Kraśnej Klaczy? Niezbyt, bo każde z nich przypominało mu o tym, że wojowniczka z jakiegoś nieznanego mu powodu przespała się z losowym kocurem z Klanu Gromu. Tak szczerze to im szybciej znikną tym lepiej. A to że pochorowała się akurat po tym jak wygrał zakład to też nie zamierzał tak o puścić w zapomnienie.
-Witam, witam -rudo-biały odwrócił łeb w stronę wojowniczki kiedy usłyszał jej kroki w śniegu- Już się nie mogłem ciebie doczekać.
|Babe| YOU'RE>HARD<G A M Eto catch You[fight]and(refuse)! Oh...you're a wild little bruise Nevertastedassweet ✦apoisonasyouhave✦ You know you never can hide
Czarny, dlugowłosy solid colourpoint, z chłodnymi, niebieskimi oczami. Wyrosła do standardowego rozmiaru kota, jest bardzo puszysta. Po kocicy widać, że jest zmęczona, ma podkrążone oczy i znużony wyraz pyska
pewna siebie | ambitna | już nie tak szorstka jak kiedyś | neutralna, już nie obsypuje samotników komentarzami i niemiłym wzrokiem | skupia się mocno na rodzinie | oddana nauce terminatorów | lojalna klanowi | nie wierzy w Gwiezdnych, nie uznaje Kodeksu Wojownika
Dostrzegła biało-czerwonego, płaskopyskiego kocura. Dlaczego w ogóle umówiła się z kocurem o płaskim pysku? Zawsze odrzucała ją ta cecha i tu było podobnie... ale jego pysk był taki w miarę... w miarę jeszcze wypukły. Czy coś. Albo sobie wmawiała, żeby znaleźć wymówkę, że tu była i się ni interesowała? Hm.
- Dobry. - Przywitała się, spoglądając na miejsce, w które miała przyjść. Zwyczajne ziołorośla, spoko. Śnieg wokół, ohydna pora. - A więc jestem, nie musisz już czekać. - Mruknęła, liżąc się po klatce piersiowej. - Jakie atrakcje mnie czekają? - Spytała oczywiście chcąc wiedzieć czy będą siedzieć i rozmawiać, czyli taka statyczna randka, czy może będą biegać przez jakiś tor przeszkód.
Wróbelek swoje imię zawdzięcza umaszczeniu: buremu, jak grzbiet tego ptaszka. Na tym jednak kończą się wszelkie podobieństwa, kocur bowiem pod względem gabarytów jest wykapanym synem tatusia. To prawdziwy olbrzym, o mocnych i szerokich łapach, baryłkowatym tułowiu i grubym karku, na którym osadzona jest okrągły łeb. Jego potężną sylwetkę dodatkowo podkreśla gęste i długie futro, w którym czerń i jej jaśniejsze odcienie układają się w klasyczne prążki... A przynajmniej w teorii, bo w praktyce sprawia ono po prostu wrażenie mieszaniny ciemnych i nieco mniej ciemnych kosmyków. Jedynymi bardziej kolorowymi niuansami są jasnozielone, okrągłe oczy, długie białe wąsy i nos o ceglanym odcieniu.
W jego ruchach próżno doszukiwać się gracji. Są raczej ciężkie, a sam Wróbelek jest zdecydowaną niezdarą, jakby nie do końca panował nad wielkością swojego ciała.
Choć widok kota o aparycji potężnego głazu może na pierwszy rzut oka onieśmielać, szybko okazuje się, że Wróbelek jest łagodnym olbrzymem. Należy do tych, którzy emocje mają wypisane na pyszczku, a serce noszą na wyciągniętej łapie. Kocurek jest zwykle chętny do rozmowy, opiekuńczy i przyjacielski. Trzeba jednak przyznać, że z powodu niewielkiego doświadczenia w kontaktach społecznych bywa w nich nieco niezgrabny. Czasem brakuje mu ogłady, potrafi zaśmiać się zbyt głośno albo zareagować przesadnie emocjonalnie. Później często wraca do takich sytuacji myślami, wyrzucając sobie, że nie wypadł najlepiej.
Pisklę (S) Jajko (KW)
Gwiezdne: Żabia Łapa..
Ich wspólny spacer odbył się nieco później, niż Wróbelek zakładał i zdecydowanie nie tak, jak sobie wyobrażał. Nie przypuszczał w końcu, że rodzice postanowią do nich dołączyć. Zanim jednak zdążył zaprotestować, albo chociaż zapytać, skąd właściwie wziął się ten pomysł, w czwórkę przemierzali tereny w stronę Ziołorośli.
Wróbelek szedł nieco z tyłu, dostosowując krok do matki. Nie próbował zaczynać rozmowy, a jedynie odpowiadał na rzucone przez nią od czasu do czasu komentarze. Od śmierci jednego ze swoich dzieci stała się bardziej drażliwa. Milczała nawet częściej niż wcześniej, a kiedy już się odzywała, jej odpowiedzi były krótkie i szorstkie. Nawet własne potomstwo zdawało się czasem działać jej na nerwy, więc Wróbelek nauczył się rozpoznawać momenty, w których lepiej było po prostu iść obok, obserwując sylwetki kocurów przed sobą. Nie potrafił przy tym powstrzymać lekkiego uśmiechu. Kiedy stali obok siebie zdawało mu się, że było w nich coś zaskakująco podobnego. Obaj byli wielkimi, jasnymi kocurami i wokół obu roztaczała się ta sama ciepła, pogodna aura. Sam widok ich szerokich grzbietów wystarczał, by Wróbelek poczuł się odrobinę lżej.
- Więc... - zaczął odnajdując jasnym spojrzeniem okrągły pysk, po tym jak rodzice zniknęli w wysokich trawach, aby zapolować w okolicy. Nie umknęło mu, że Księżycowe Wzgórze obrzuciła Ośmiornicę na odchodne chłodnym spojrzeniem. Oby tylko przyjaciel tego nie zauważył. - Mam nadzieję, że tata nie opowiedział ci o mnie niczego szczególnie wstydliwego - chciał udać zmartwioną minę, ale uniesiony kącik wargi zdradzał jego rozbawienie.
Thenthere isYou-u! You makethe summerso much nicer, thanks toYou-u! The mockingbirdssing likea choir They go: *Doo-doo-doo-hoo!*
*doo-doo-doo-hoo~*
NowI know! There'sno needtobe afraid Youmake the sun rise up.
krótkowłosy, kremowy, pręgowanie ticked, bardzo wysoki, pulchny, raczej taki okrągły w kształtach, standardowy pysk, dość krótkie uszy typu fold, małe oczy o kolorze żółtopomarańczowym
wesoły, towarzyski, przyjazny, energiczny, sympatyczny, pewny siebie, lubi pogawędki, pogaduchy i ploteczki (na które zwykle się nabiera), pomysłowy, chętnie zajmuje się młodszymi, uległy i pokorny wobec tych wyżej w hierarchii, nienawidzi wody i deszczu, ogólnie nie lubi być mokry, potrafi wpaść w panikę jeśli traci kontrolę nad sytuacją, potrafi być poważny, ale potem zwykle się tego wstydzi, bo woli być widziany jako sympatyczny i uśmiechnięty luzak
Sam Ośmiornica nie spodziewał się towarzystwa na ich spacerze, ale nie oznaczało to, że miał to jakkolwiek za złe słoneczno-księżycowej parze. Wręcz przeciwnie, im więcej ich było tym było weselej -nawet jeśli Księżycowe Wzgórze zdawała się patrzeć na niego wilkiem- więc syn Świtającego Nieba praktycznie się tym nie przejął. Po drodze szedł skocznie obok Słonecznego Brzegu, który wydawał się bardziej rozmowny niż jego partnerka, nawet się razem czasami zaśmiali z jakiegoś żartu czy innej śmiesznej sytuacji. Później jednak wojownicy zniknęli im z pola widzenia, mówiąc coś o polowaniu, więc Ośmiornica i Wróbelek zostali sami.
-Zależy co uznajesz za wstydliwe -kremowy postanowił delikatnie podroczyć się ze swoim przyjacielem. A tak dla zabawy, zanim zajmą się szukaniem i zbieraniem kwiatków do wplecenia w bure futerko, tak jak sobie kiedyś rozmawiali jeszcze przed mianowaniem na terminatorów.
Wróbelek swoje imię zawdzięcza umaszczeniu: buremu, jak grzbiet tego ptaszka. Na tym jednak kończą się wszelkie podobieństwa, kocur bowiem pod względem gabarytów jest wykapanym synem tatusia. To prawdziwy olbrzym, o mocnych i szerokich łapach, baryłkowatym tułowiu i grubym karku, na którym osadzona jest okrągły łeb. Jego potężną sylwetkę dodatkowo podkreśla gęste i długie futro, w którym czerń i jej jaśniejsze odcienie układają się w klasyczne prążki... A przynajmniej w teorii, bo w praktyce sprawia ono po prostu wrażenie mieszaniny ciemnych i nieco mniej ciemnych kosmyków. Jedynymi bardziej kolorowymi niuansami są jasnozielone, okrągłe oczy, długie białe wąsy i nos o ceglanym odcieniu.
W jego ruchach próżno doszukiwać się gracji. Są raczej ciężkie, a sam Wróbelek jest zdecydowaną niezdarą, jakby nie do końca panował nad wielkością swojego ciała.
Choć widok kota o aparycji potężnego głazu może na pierwszy rzut oka onieśmielać, szybko okazuje się, że Wróbelek jest łagodnym olbrzymem. Należy do tych, którzy emocje mają wypisane na pyszczku, a serce noszą na wyciągniętej łapie. Kocurek jest zwykle chętny do rozmowy, opiekuńczy i przyjacielski. Trzeba jednak przyznać, że z powodu niewielkiego doświadczenia w kontaktach społecznych bywa w nich nieco niezgrabny. Czasem brakuje mu ogłady, potrafi zaśmiać się zbyt głośno albo zareagować przesadnie emocjonalnie. Później często wraca do takich sytuacji myślami, wyrzucając sobie, że nie wypadł najlepiej.
Pisklę (S) Jajko (KW)
Gwiezdne: Żabia Łapa..
Nie takiej odpowiedzi się spodziewał. Uszy Wróbelka momentalnie położyły się po czaszce, a jasne ślepia rozszerzyły z przejęciem. Przez uderzenie serca wpatrywał się w okrągły pysk Ośmiornicy, gorączkowo próbując przypomnieć sobie wszystko, co ojciec mógł o nim opowiedzieć. Może tą historię, której sam nie pamiętał - że jako maluch przyszedł spłakany powiedzieć, że przyfasolił Fasoli - a którą Słoneczny Brzeg często wspominał z rozbawieniem? A może to, jak jako ledwie chodzący berbeć po wysłuchaniu wytłumaczenia funkcji klanowej Gwiezdy stwierdził z pełnym przekonaniem, że on też nią zostanie, po czym natychmiast potknął się i wybił sobie mlecznego zęba? Albo o tym nieszczęsnym okresie w lecznicy, kiedy jego największą pasją było wydmuchiwanie z obsmarkanego nosa jak największych baniek...?
- Ej! - Wyrwało mu się w końcu, gdy dotarło do niego, że Ośmiornica zwyczajnie się z nim droczy. I zanim pomyślał nad tym, trzepnął go wcale nie delikatnie barkiem w bok.
Przy nikim innym nie odważyłby się na coś podobnego. Nie poza trwaniem sparingu, gdy byli gotowi na taki cios. Wciąż myślał, że takie uderzenie z nienacka mogłoby kogoś połamać jak Kurza. Ale przy Ośmiornicy te zmartwienia nie istniały. Kremowy nie był wiotkim stworzeniem, a do tego jednym z nielicznych kotów, przy których mógł pozwolić sobie na taką swobodę, nie ważąc każdego ruchu i nie zastanawiając się, czy przypadkiem nie przesadzi. I bardzo to lubił. - Naprawdę mnie wystraszyłeś! - Mruknął z wyrzutem, choć unoszące się kąciki pyska zdradzały, że bardziej go to rozbawiło, niż zirytowało.
Thenthere isYou-u! You makethe summerso much nicer, thanks toYou-u! The mockingbirdssing likea choir They go: *Doo-doo-doo-hoo!*
*doo-doo-doo-hoo~*
NowI know! There'sno needtobe afraid Youmake the sun rise up.