Logo Artemidy
Trening Burzowej Łapy
#1
Węglowy Pył chciał od razu zacząć ze swoim nowym terminatorem trening. Jego propozycja, jak się zresztą spodziewał, została dobrze przyjęta, dlatego też już po zakończeniu ceremonii wyszli razem z obozu. Zdał też sobie sprawę, że będzie musiał jakoś sobie ustalić, kiedy odbędzie trening z Czermieniową Łapą, a kiedy z Burzową Łapą. To już nie jest zabawa! Choć bardzo cieszy się z tego, że jest wojownikiem, są chwile, kiedy po prostu nie zdaje sobie sprawy, że czas tak szybko leci, a on jeszcze niedawno sam był terminatorem.
Teraz jednak musi się skupić na treningu i dobrze go zaplanować. Burza sprawiał wrażenie kota ambitnego, który nie powinien mieć żadnego problemu z przyswojeniem wiedzy i zrozumieniu, na czym polega wojownicze życie. Najlepiej byłoby zacząć od walki, jako że to o niej Węgielek najwięcej powiedział na naukach kocura, które też prowadził.
- Wychodzimy właśnie z obozu i kierujemy się na Wyjące Wzgórza, gdzie normalnie będziemy się spotykać na treningach. Proponuję, byśmy zaczęli od walki. Teorii oraz praktyki. Co sądzisz? - zapytał, ponieważ jeśli terminatorowi nie za bardzo przypadnie ten pomysł do gustu, to mogą na przykład przejść do teorii, to znaczy rang, Kodeksu. Tak czy inaczej Węgielek planuje dzisiaj obejść część granic i powiedzieć o władzach w innych Klanach. To podstawa, której nie wyobraża sobie przekazać w późniejszym czasie.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#2
Baaaardzo chciałem rozpocząć już swój trening, dlatego też tuż po ceremonii wyruszyliśmy z Węglowym Pyłem poza obóz. Radośnie stąpając za swoim nowym mistrzem, rozglądałem się wokół podziwiając widoki. W końcu pierwszy raz byłem poza obozem, i moje oczy pierwszy raz widziały tak dużo ślicznych rzeczy naraz!
-Jasne! - odpowiedziałem, kiedy czarnofutry kocur powiedział mi o naszym miejscu spotkań.
-Będziemy trenować codziennie, czy co drugi dzień? A no i o wschodzie słońca czy zachodzie? Rano będzie cieplej więc chyba lepiej, ale ja tam się dostosuję - dużo miałem pytań co do treningu, tym bardziej, że wszystkie opcje brzmiały kusząco.
-Walka brzmi świetnie, ale chyba chętniej zacząłbym od polowania - nie że miałem coś do walki, bowiem była ona naprawdę super, ale po głowie cały czas chodziło mi polowanie. Zastrzygłem więc radośnie uchem i promiennie się uśmiechnąłem, pokazując rządek, pięknych białych ząbków. Spojrzenie zaś skierowałem na Węgla.

<ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>[Obrazek: hwz0xvI.png]</ul> </ul></ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul>≡ I love you day and night
You are in every thought
I  like  to look in your eyes
I like w_h_e_n you say MY </ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>Then s.t.a.y what you are ≡
That's why I love you 
I will also s.t.a.y like that
What kind you  love me! </ul></ul></ul></ul></ul></ul>
LVL 2 35 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#3
Tereny Klanu Wichru w trwającej jeszcze Porze Zielonych Liści były naprawdę piękne. Łąki porośnięte kwiatami, pagórki, bujna roślinność.. to wszystko było wręcz na wyciągnięcie ręki. Niestety, dzisiaj najwyraźniej Węglowy Pył wraz z terminatorem będą mieli inne plany.
Słysząc natłok słów ze strony Burzowej Łapy i pytania przy tym zadane, Węgielek na moment się zamyślił, próbując poukładać sobie wszystko w głowie. Czuł się nieco niezdecydowany, bo z jednej strony mógłby prowadzić dwa treningi na dzień, a z drugiej dobrze by było mieć też trochę czasu dla siebie. Musi też przecież chodzić na patrole i polować.
- Co drugi dzień. Jak wolisz o brzasku to nie ma sprawy - powiedział w jego stronę. W zasadzie chciał też na spokojnie te treningi prowadzić, a nie w pośpiechu. W jednym dniu może w pełni zająć się Burzową Łapą, w drugim Czermieniową Łapą i nie będzie żadnego problemu.
- Dobrze, to na początek powiedz mi co już na ten temat wiesz - polecił terminatorowi. Od czegoś muszą zacząć, a tym czymś jest oczywiście teoria. Czarny wojownik ułożył sobie także w głowie całą trasę, jaką przejdą wzdłuż granic i miejsce, w którym zapolują.
- Jesteśmy przy Płytkiej Dziurze. Dzisiaj przejdziemy się do Czterech Dębów oraz poznasz granicę z Klanem Cienia, a na koniec polowanie. Proszę, byś po dzisiejszym dniu nie chodził samotnie po granicach. Nie chciałbym, by ci się coś stało, rozumiesz.. Możesz wychodzić i od dzisiaj będziesz musiał także polować dla klanu, jednak po prostu uważaj - powiedział w jego stronę. Widział na ceremonii Mruczącą Łapę, który podobno wyszedł właśnie na polowanie a skończyło się to w taki sposób.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#4
Co drugi dzień? A czemu nie codziennie? No dobra, lepsze co drugi dzień niż co na przykład trzeci lub czwarty. Zawsze trzeba myśleć pozytywnie, nieprawdaż? Kiwnąłem więc dość spokojnie łebkiem i potruchtałem dalej za Węgielkiem.
-W takim razie wolę o brzasku. Przynajmniej będzie cieplej - mruknąłem krótko, nadal rozglądając się po okolicy. Pod łapkami mogłem usłyszeć już skrzypienie opadłych liści a drzewa z zielonych zaczęły przybierać bardziej pomarańczowy odcień. No nie powiem, ładne te widoczki były.
-Eee no to... Są trzy rodzaje zwierzyny na które inaczej się poluje. Mówiłeś mi taką regułkę "mysz cię wyczuje, królik usłyszy a ptak zobaczy. Wiem również o pozycji łowieckiej, ale nie mam już pojęcia jak ona ma wyglądać. - opowiedziałem to co pamiętałem z "nauk", po czym spojrzałem na czarnofutrego mistrza.
-czemu nie mogę wyjść na granice? Koty z innych klanów są tak groźne, że zarzucą mnie sobie na śniadanko? - spytałem, pokazując Węglowi śliczny uśmieszek. To stwierdzenie to był taki mały żarcik, który właśnie miałem zamiar naprawić.
-nie no, wiem, że jak wyjdę to mogę spotkać drapieżnika takiego jak borsuk lub lis. Czegoś tam się nauczyłem w tym kocięcym życiu

<ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>[Obrazek: hwz0xvI.png]</ul> </ul></ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul>≡ I love you day and night
You are in every thought
I  like  to look in your eyes
I like w_h_e_n you say MY </ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>Then s.t.a.y what you are ≡
That's why I love you 
I will also s.t.a.y like that
What kind you  love me! </ul></ul></ul></ul></ul></ul>
LVL 2 35 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#5
Skinął tylko głową na odpowiedź Burzy. Jeśli chodzi o treningi co drugi dzień, to jeśli Burza by odpowiednio naciskał i przekonywał swojego mentora, ten pewnie by w końcu uległ. Węgielek nigdy nie był odporny na takie rzeczy i w zasadzie łatwo go oszukać. Na całe szczęście dla czarnego kocura, terminator nic takiego nie zrobił.
- Zgadza się. W tej regułce chodzi o to, że mysz może wyczuć drgania podłoża, dlatego przy skradaniu się do gryzoni, jaszczurek oraz węży musisz przenieść ciężar ciała na tylne łapy. Jeśli chodzi o króliki czy zające, to one mają dobry słuch, zresztą nie bez powodu mają takie wielkie uszy. Przy skradaniu się do nich musisz maksymalnie spłycić oddech, czyli po prostu starać się oddychać cicho. W przypadku ptaków, które mają dobry wzrok, należy się ukryć. Najlepiej schować się w jakiś trawach, zaroślach, jednak jeśli akurat w otoczeniu nie ma nic takiego, starasz się skradać od tyłu lub podchodzić do ptaka tak, by jak na ciebie spojrzy stanąć w bezruchu. - powiedział w stronę czarnego kocura, będąc zadowolonym z tego, że zdołał zapamiętać tą regułkę. Kiedy jednak usłyszał kolejne słowa, nie zrozumiał żartu i przez chwilę przybrał lekko zdziwioną minę, ale jak dotarło do niego następne zdanie wypowiedziane przez Burzę, od razu się uspokoił. Już na myśl przyszło mu, że będzie musiał wszystko wytłumaczyć terminatorowi, czyli dlaczego powinien na siebie uważać.
- To dobrze - odpowiedział krótko z uśmiechem. Burza jest przecież mądry, nie wiedział, dlaczego coś innego przyszło mu na myśl.
W międzyczasie dotarli pod Cztery Dęby, podchodząc bliżej.
- Przeszliśmy przez Podnóże Pagórka, teraz jesteśmy przy Czterech Dębach. Czy wiesz coś więcej na temat tego miejsca? - zapytał terminatora, zatrzymując się tuż przy wspomnianym drzewie.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#6
Słuchałem tej całej regułki, którą opowiadał mi Węgielek i przytakiwałem powolnymi kiwnięciami głowy. Wszystko było dość zrozumiałe, ale nie byłbym sobą gdybym nie zadał na ten temat żadnego pytania.
-A da się złapać ptaka jak siedzi na drzewie? to raczej trudne, nie? - dopytałem zaraz. Takie łapanie ptaków na drzewach mogło wydawać się ekstremalne, a jak ekstremalne to superowe! Ryzyko jest bardzo ale to bardzo fajne. Ciekawe czy można polować na jakieś większe zwierzęta.
-a jak wygląda ta pozycja łowiecka. Wiem na razie, że trzeba się skradać i trzymać przy ziemi brzuch, ale nic poza tym - no i mógłbyś mnie oświecić, bo w końcu nie chcę być takim darmozjadem, który nic nie robi i dostaje żarcie za darmo.
-Nie chcę być na utrzymaniu i chcę coś robić dla klanu, więc chętnie posłucham o tej pozycji. Oczywiście też chętnie przejdę do praktyk - dodałem, z zaciekawieniem gapiąc się na miejsca, które pokazywał mi Węgiel.
-Powiem Ci, że wiem tylko tyle, iż to jest jakieś miejsce zgromadzeń czy czegoś takiego. Słyszałem od mamy

<ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>[Obrazek: hwz0xvI.png]</ul> </ul></ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul>≡ I love you day and night
You are in every thought
I  like  to look in your eyes
I like w_h_e_n you say MY </ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>Then s.t.a.y what you are ≡
That's why I love you 
I will also s.t.a.y like that
What kind you  love me! </ul></ul></ul></ul></ul></ul>
LVL 2 35 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#7
- Myślę, że się da, ale oczywiście w granicy rozsądku. - odpowiedział niemal natychmiast. Raczej nie za bardzo było tu w okolicy gdzie łapać ptaki w ten sposób. Na dodatek, Węgielek niezbyt potrafił się wspinać. Nie miał od kogo się po prostu nauczyć. Zdecydowanie preferował polowanie na ziemi, wśród traw.
Czarny wojownik czuł się niemalże "zalany" wszystkimi pytaniami i słowami terminatora. Po prostu przyzwyczaił się, że Czermień mało mówi i nie zadaje wiele pytań, a tu proszę, jaki Burza gadatliwy!
- Wszystkiego się dzisiaj dowiesz - powiedział spokojnie w jego stronę. No cierpliwości! Pokiwał głową na słowa niebieskiego kocura na temat praktyk i zgromadzeń.
- Zgadza się. Ten teren nie należy do żadnego z klanów i jest miejscem, w którym mogą odbywać się zgromadzenia. Niegdyś odbywały się regularnie i było to powiedziane nawet w Kodeksie, jednak łamano tą zasadę i ostatecznie Gwiezdni zmienili tę zasadę. Obecnie ona brzmi: "Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm". - powiedział, po czym wskazał ruchem ogona, by terminator za nim poszedł, po czym skierował się bliżej granicy z Klanem Rzeki, gdzie był już wyczuwalny ich zapach.
- Tam znajdują się terytoria Klanu Rzeki. Zapoznaj się z ich zapachem. Ich granicę obejdziemy następnym razem. Przywódcą w Klanie Rzeki jest Czerwona Gwiazda, zastępcą Ognistopręga, a medykiem Księżycowy Pył - kiedy już skończył mówić, skierował się tym razem w kierunku Klanu Gromu. Przystanął tuż przy granicy, po czym ponownie zwrócił się do Burzowej Łapy:
- A tutaj terytoria Klanu Gromu. Z nimi nie graniczymy. Przywódcą w Klanie Gromu jest Trzmiela Gwiazda, a zastępcą Żubrze Gardło. Medyka.. nie mają - powiedział do niebieskiego terminatora i przeszedł tuż obok pagórka, by następnie zacząć iść wzdłuż granicy z Klanem Cienia.
- Dla formalności powiedz najważniejsze koty w naszym klanie - był właściwie pewien tego, że Burza wiedział, kto jest u nich zastępcą, przywódcą i medykiem, jednak po prostu musiał spytać. Dalej już szedł w milczeniu, chcąc, by terminator przyswoił wszystkie podane informacje i następnie przejść do pozycji łowieckiej i innych punktów Kodeksu, który po części Burzowa Łapa dzisiaj pozna.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#8
-No to czekam - bąknąłem robiąc lekko zblazowaną minę. Kodeks bla bla bla, zgromadzenia, bla bla bla bla i coś tam jeszcze, ale już nie pamiętam. Nosz, przejdźmy wreszcie do praktyk, bo zaraz odlecę stąd niczym przepłoszony nudą wróbel!
-Aaa kiedy było ostatnie zgromadzenie? - dodałem, nadal truchtając za czarnym kocurem. W międzyczasie moje głowa chodziła na prawo i lewo. Gapiłem się między innymi na różne zwierzęta i zastanawiałem się w jaki sposób wróble mogą się tak utuczyć. Przecież co jeden, to tłustszy. No nic, tym lepiej dla nas.
-Ale cuchnie, pewnie od tego, że oni żre-jedzą ryby. Fujka! Na pewno nie pomylę tej granicy z żadną inną - mruknąłem do Węgielka, marszcząc nos. To naprawdę obrzydliwe. Następnie poszliśmy wzdłuż granicy z klanem Gromu, która zresztą też nie pachniała fiołkami. Była zdecydowanie zbyt dużo razy "oznaczona" przez co śmierdziała chyba bardziej niż ta rzeczna. Kiwnąłem jedynie głową. Nie musiałem tego wąchać, ponieważ gromowy zapach czuć było już z lisiej długości.
-Naprawdę myślisz, że nie wiem kim są najważniejsze koty z naszego klanu. To przecież poste jak połknięcie płotki! no jeżeli ktoś je lubi. Przywódczynią jest Malinowa Gwiazda, zastępcą Sokoli Cień a medyczką Lśniąca Sadzawka. Gdzie teraz idziemy?

<ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>[Obrazek: hwz0xvI.png]</ul> </ul></ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul>≡ I love you day and night
You are in every thought
I  like  to look in your eyes
I like w_h_e_n you say MY </ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>Then s.t.a.y what you are ≡
That's why I love you 
I will also s.t.a.y like that
What kind you  love me! </ul></ul></ul></ul></ul></ul>
LVL 2 35 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#9
Przecież Burzowa Łapa się doczeka, trochę cierpliwości! Węgielek poczuł się nieco zmieszany i faktycznie miał zamiar przejść do tej pozycji łowieckiej, by terminator się nie irytował..
- Bardzo dawno temu. Na pewno długo przed moimi narodzinami - odpowiedział. Ile to on już żyje na tym świecie! Niedawno jeszcze siedział w kociarni i uciekał przed innymi. Wszystko tak szybko przemija, choć Węgielek nie mógł powiedzieć, że ma nudne życie. Ktoś mógłby stwierdzić, że owszem, ma, jednak sam tak nie uważał. Ma co robić i lubi prowadzić treningi. Czy można to w takim razie nazwać nudą?
- Chyba żaden obcy klan nie pachnie dla nas dobrze - powiedział, idąc dalej wzdłuż granicy z Klanem Cienia. Dotarli do charakterystycznej Kamienistej Przełęczy.
- Przechodzimy przez Kamienistą Przełęcz. A teraz władza z Klanu Cienia - przywódcą jest Wężowa Gwiazda, zastępcą Płomykówkowy Lot, a medykiem Ciernisty Kwiat - powiedział w jego stronę, po czym dodał zaraz - Wiem, że wiesz. To taka formalność, o. A teraz przejdziemy w końcu do pozycji łowieckiej, jednak przećwiczysz ją jak już obejdziemy granicę z Klanem Cienia. Nie przedłużając dłużej - w czasie polowania musisz wyczulić swoje zmysły. Podkradając się do każdego typu zwierzyny uginasz łapy tak, aby brzuch był blisko ziemi, musisz zrównać ogon z linią grzbietu i głowy, poruszać się pod wiatr i uważać na to, co masz pod łapami. - spojrzał na idącego obok terminatora, chcąc dojrzeć w nim jakieś oznaki, że wszystko rozumie i zapamiętał.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#10
Na słowa Węgielka, pokiwałem energicznie głową i cały czas zerkałem na mistrza, wyraźnie dając mu znać, że chcę już przejść do tego polowania. Cierpliwość a właściwie jej brak zdecydowanie nie było moją dobrą cechą. Bardzo szybko się nudziłem i musiałem robić coś ciekawego.
-Granica z Cieniem aż tak nie cuchnie. Trochę wa-śmierdzi błotem, ale nie jest tak źle jak z Gromem i Rzeką - to było moje osobiste stwierdzenie i miałem zamiar się tego trzymać.
Potem bla bla władza Cienia, bla bla coś tam i w końcu, w końcu pozycja łowiecka. NARESZCIE Węgielek przeszedł do konkretów!
-Ile nam jeszcze zostało do obejścia? - miałem w sumie już trochę zastane łapy i chciałem je rozruszać, wiadomo. Ale jak i tak szliśmy to co stało na przeszkodzie aby przetestować pozycję teraz? nic. Ugiąłem łapy tak aby brzuch był blisko ziemi, ale po niej nie szurał, głowę i ogon zrównałem z linią grzbietu i tak właśnie zacząłem powoli iść za czarnofutrym kocurem, głupio śmiejąc się pod nosem.

<ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>[Obrazek: hwz0xvI.png]</ul> </ul></ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul>≡ I love you day and night
You are in every thought
I  like  to look in your eyes
I like w_h_e_n you say MY </ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>Then s.t.a.y what you are ≡
That's why I love you 
I will also s.t.a.y like that
What kind you  love me! </ul></ul></ul></ul></ul></ul>
LVL 2 35 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#11
- No cóż.. Racja - odpowiedział krótko na słowa terminatora. Nie mógł po prostu temu zaprzeczyć. Zapach innych klanów był po prostu okropny. Ciekawe, czy koty z innych klanów myślą to samo o nich. Pewnie tak, chociaż po co właściwie się nad tym zastanawiać?
- Niedużo - odparł, rozglądając się po otoczeniu wokół. Jeśli tylko trochę przyśpieszą, zaraz powinni szybko ją obejść i przejść do polowania. Węgielek przez moment nieco się zaniepokoił, że kocur jest taki niecierpliwy, przez co może mieć problem z nauką tych rzeczy, które go nie interesują.. Miał nadzieję, że cały trening z Burzą przebiegnie bez żadnych problemów i kocur będzie mógł zostać dobrym wojownikiem.
Spojrzał nieco zdziwionym wzrokiem na terminatora, który nagle przyjął pozycję łowiecką, jednak jego pysk zaraz ponownie stał się spokojny widząc, że mu właściwie nieźle poszło.
- Bardzo dobrze! Pamiętaj tylko o wietrze i uważaniu na to, co ma się pod łapami - powiedział w jego stronę, po czym dodał zaraz - Przechodzimy właśnie obok Borsuczej Nory, zaraz wejdziemy do lasu. Wracając do polowania.. Z tym zagadnieniem wiąże się pare punktów Kodeksu Wojownika, które musisz znać. Pierwsza to "Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu". Wszystko w niej jasne, tak?
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#12
Nam inne klany nie mają co wytknąć, bo ani nie jemy ryb, ani nie taplamy się w błotku jak jakieś żaby ani też nie oznaczamy granic zbyt wiele razy. Dlatego właśnie klan Wichru jest najlepszym klanem i żaden inny nie ma prawa mu podskoczyć.
No a tak naprawdę, to muszę w końcu skupić się na tym co Węgiel do mnie mówi. jest to co prawda dość nudne, ale chyba każdy musi się tego uczyć i nie mogę zostać wojownikiem bez podstawowej wiedzy. Trzeba więc ścierpieć teorię i wyczekiwać praktyki.
Przed tym jednak, postanowiłem przetestować pozycję łowiecką, którą przed momentem wytłumaczył mi mistrz i o dziwo bardzo dobrze mi poszło, a syn Burzowego Pomruku nie był zezłoszczony. Fajowo. Przy prawdziwym polowaniu trzeba tylko pamiętać o tym aby iść pod wiatr i niczego nie deptać.
-A no to będę uważał następnym razem - odpowiedziałem, energicznie przytakując łbem po czym ruszyłem za Węglowym Pyłem szybszym tempem.
-Mhmm. Ile jest w sumie tych regułek? - spytałem, aby w razie czego wiedzieć ile ja jeszcze mam tego zapamiętać. Kodeks był bardzo łatwy do zapamiętania, ale nudny i oczywiście chciałem już zacząć coś nowego.

<ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>[Obrazek: hwz0xvI.png]</ul> </ul></ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul>≡ I love you day and night
You are in every thought
I  like  to look in your eyes
I like w_h_e_n you say MY </ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>Then s.t.a.y what you are ≡
That's why I love you 
I will also s.t.a.y like that
What kind you  love me! </ul></ul></ul></ul></ul></ul>
LVL 2 35 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#13
Być może była w tym jakaś prawda. Wicher to taki normalny klan. Mówią czasem, że to ścigacze zajęcy, ale co właściwie w tym złego? Węgielek nie chciałby żyć w innym klanie, nigdy. Tutaj czuje się dobrze, chociaż to pewnie z tego powodu, że się tutaj urodził. Każdy jest przywiązany do swojej rodziny, klanu, domu.
- I o regułce - dodał spokojnie, spoglądając w stronę terminatora. Jak mu pójdzie - wszystko okaże się dzisiaj. Węgielek chciałby być dumny ze swojego terminatora i dlatego naprawdę liczył na to, że całą zdobytą dzisiaj wiedzę zaprezentuje ładnie w praktyce. W końcu będzie musiał zacząć polować dla klanu..
- Cały kodeks liczy szesnaście punktów. - powiedział, po czym kiedy dotarli do małego oczka wodnego na terenie klanu Wichru, zatrzymał się na moment i ponownie zwrócił do Burzowej Łapy: - Leśna Sadzawka. Nie powiem, czy jest głęboka, bo cóż.. nie sprawdzałem tego - zaśmiał się cicho. Nadal nie śpieszyło mu się do pływania, choć chciał tego spróbować. Ostatecznie się nie przemógł, a teraz to lipa. Będzie coraz zimniej, a nie chce być z tego powodu chory. Może w następną Porę Zielonych Liści?
- Następny punkt: "Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami". Jak go rozumiesz, dlaczego tak jest?
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#14
Naturalnie. Mimo swojego wieku też byłem przywiązany do mojego klanu, domu... no i trochę mniej rodziny, której prawie nie miałem lub mnie nie lubiła. Gwiazdeczka była bardzo pozytywną siostrzyczką i kochałem ją, ale Łupina to już kompletnie inna bajka. Był agresywny... nie wiedziałem o nim sądzić. Podejrzewam tylko, że białas nie lubi mojego towarzystwa i zresztą chyba z wzajemnością.
-Dużo tego trochę. Wszystkie są takie ważne czy tylko niektóre? - wymamrotałem pod nosem niby to do Węgla niby do siebie. Może te punkty były potrzebne, a może po prostu Gwiezdni przodkowie wymyślili to aby mistrzowie zanudzali terminatorów podczas treningu, hmm?
-Aha, A Umiesz pływać? - spytałem z zaciekawieniem po czym postawiłem parę niebieskich uszu. Mistrz co prawda mówił, że nie próbował. Nie oznaczało to jednak iż nie umiał. Na następne pytanie pana Węgla, raczej znałem odpowiedź.
-Eeee no to ten... Starsze koty są słabsze od wojowników i muszą jeść żeby mieć siłę - muszą, ale bez przesady. Dziadek Kusowąsy za niedługo będzie wyglądał jak ten ten tłusty wróbel, którego widziałem niedawno.
-A kociaki też są słabe i chuderlawe. Potrzebują jedzenia bardziej niż wojownicy i terminatorzy bo chyba muszą urosnąć, rozwinąć się poprawnie? - chyba tak. W sumie to trochę mądre jest jakby popatrzeć.

<ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>[Obrazek: hwz0xvI.png]</ul> </ul></ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul>≡ I love you day and night
You are in every thought
I  like  to look in your eyes
I like w_h_e_n you say MY </ul></ul></ul></ul></ul><ul><ul><ul><ul><ul><ul>Then s.t.a.y what you are ≡
That's why I love you 
I will also s.t.a.y like that
What kind you  love me! </ul></ul></ul></ul></ul></ul>
LVL 2 35 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#15
- Myślę, że wszystkie są na swój sposób ważne - odpowiedział, przedstawiając właściwie swoją opinię na ten temat. Chciałby, aby Burza myślał w podobny sposób i nie miał przypadkiem problemów z nauką Kodeksu Wojownika na pamięć. Po prostu trzeba go znać, a jego zasady mówią jak należy żyć w klanie i postępować. Nie można tego w żaden sposób jakoś ominąć.
Na kolejne pytanie terminatora pokręcił głową w zaprzeczeniu. Może w następnej porze zielonych liści spróbuje? Co prawda nie ma pojęcia jak.. Nie chce się utopić z własnej głupoty. Mógłby zapytać jakiegoś rzeczniaka, jak się pływa, ale po pierwsze nikt nie musiałby mu odpowiedzieć, a po drugie sam pewnie nie miałby tyle odwagi, by o to zapytać.
- Dobrze. Następna: "Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę". Czyli od dzisiaj będziesz musiał najpierw zapolować, a potem dopiero samemu wziąć jedzenie - na początku może to być trochę uciążliwe, ale potem wystarczy mieć do tego chęci. Węgielek lubił polować dla klanu. Czuł, że robi coś dobrego i potrzebnego. Pomaga w ten sposób innym, którym jedzenie należy się w pierwszej kolejności.
- Jesteśmy przy Dzięcielim Drzewie, zaraz dojdziemy do końca granicy z klanem Cienia - poinformował kocura i szedł dalej przed siebie.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości