Logo Artemidy
Trening Obłocznej Łapy
#16
Obłoczek posłusznie stanęła i podnosząc łebek wciągnęła powietrze. Zapach dobywający się stąd był na tyle wyraźny, że nawet terminatorka była w stanie go odróżnić od innych. Można by powiedzieć, że oprócz niego przez chwilę nic nie czuła, dopiero, jak odpowiednio powąchała powietrze, udało jej się coś tam innego wyczuć.
- A no czuję. - odpowiedziała. - Do jakiej pójdziemy teraz granicy? Czy przed tym pozwiedzamy ziemie niczyje?
Zapach klanu Rzeki wciąż bił jej po nozdrzach, aż już nie chciało jej się go wdychać, ale nic nie może ja od tego powstrzymać, więc trzeba było cierpieć, z powodu braku wyjścia. Również zima dała o sobie znać. Lekko zadrżała, żeby choć jakoś się ogrzać, bo jej krótkie śnieżnobiałe futro nie chroniło na tyle przed zimnem. Lekko drgnęła ogonem, dając Bursztynowi znać, by się lekko pospieszyli z tą wycieczką po terytorium i granicach, bo młoda terminatorka zaraz zamarznie od tego stania i uważnego wąchania terenu. Inaczej mówiąc - chce iść dalej. Może przynajmniej podczas spaceru zdoła się choć trochę ogrzać.
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#17
Trochę to dziwne, że kotka uważała zapach jej własnego klanu za taki okropny i przyprawiający o cierpienie. Dobrze, że się tym z mistrzem nie podzieliła, bo pewnie zostałaby wyśmiana! A tak to tuptali sobie wzdłuż granicy, kawałek od niej, żeby Obłoczek mogła poznać, gdzie ma nie wyłazić.
- Teraz pójdziemy sobie do granicy z Wichrem, bo musisz poznać ich zapach, no i naszą granicę. - rzucił dość lekko, tym razem ignorując pytanie o szwendanie się o ziemiach niczyich, bo nie chciało mu się wdawać w głupią dyskusję. Chmurko, pójdziesz sobie tam jak już zostaniesz wojowniczką, do tego czasu nic poza rzecznymi terenami cię nie interesuje.
Tymczasem z dolinki dwójka kotów przeszła do terenu zwanego kretowiskiem, roiło się tu bowiem od kopców tych cwanych stworzonek.
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#18
Tyle było tu tych kopców, normalnie jak małe górki, na które wspinanie się nie sprawiało najmniejszego problemu. Chciało się na nie wskoczyć i zobaczyć, jak zareagują na to krety, no ale nie teraz, kiedy mistrz oprowadza cię po lesie, więc odpuściła. Nie do końca wiedziała, czy to już granica z Wichrem, czy nie, ale wolała nie pytać, bo Bursztyn raczej powinien jej o tym powiedzieć, kiedy dojdą. Poza tym, wciąż wyczuwała intensywny zapach swojego klanu na tyle, że praktycznie niczego, oprócz niego nie czuła, więc pomyślała, że to pewnie wciąż jeszcze tereny Rzeki. Posłusznie podążała za Bursztynem, co jakiś czas podnosząc głowę i rozglądając się, czy nie ma przypadkiem innego zapachu, oprócz tego. I ona nie uważała, że ten zapach jest okropny, po prostu ona próbuje poznać jakieś inne zapachy. To chyba jedyny przypadek, kiedy to jej sprawia taką trudność, ale pewnie z czasem, jak już pozna zapachy innych klanów, to nie będzie jej to sprawiać tyle trudu. Powoli taka lekcja zaczynała się podobać, takie ciekawe zwiedzanie, i tyle ciekawych miejsc. Najpierw był ten Koci Grzbiet, gdzie będą te treningi, a teraz Kretowisko z bardzo ciekawą nazwą, wystarczy tylko popatrzeć, i już wiadomo, co to za miejsce. Szkoda tylko, że to zimno jej lekko przeszkadza. Biedna Obłoczek, kiedyś miała takie grube futro, a teraz może zmarznąć o tej porze i w nieodpowiednim momencie. A do Bursztyna to się raczej nie przytuli, bo to by wyglądało dziwnie. Cóż, trzeba cierpieć.
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#19
I dobrze, że Obłoczek odpuściła sobie małpowanie. Wschód pokręciłby noskiem ze zniesmaczeniem, że znowu dostał kogoś bez piątek klepki, a tak to przynajmniej biała kotka jak na razie zachowywała się dopuszczalnie. Widać rudzielec powściągnął u niej wodze idiotyzmu.
Oboje milczeli przez jakiś czas. Wschód mógłby coś zacząć opowiadać, ale niech się najpierw chmurka nauczy, że czasem musi zamknąć swój piękny pyszczek i poczekać na okazję.
Tymczasem Kretowisko dość szybko się skończyło, a dwójka kotów doszła do Rzeki. W tym miejscu nie była ona szczególnie szeroka, więc syn Zroszonego Listka pokazał Obłoczkowi, jak przejść na drugą stronę o suchej łapie, skacząc po kamieniach. W taką pogodę tylko idioci pływali w rzece. Kiedy już znaleźli się po drugiej stronie, zapach innego klanu uderzył ich w nozdrza niczym zapach świeżej kupy.
- Tak właśnie pachnie klan Wichru. - pokazał kotce ogonem kierunek, gdzie są ich tereny, wyjątkowo bezdrzewne, po czym ruszył powoli wzdłuż granicy, ignorując lekkie pieczenie starej rany na barku. Pewnie skakanie po kamyczkach nieco dało się jej we znaki. - Znane zającojady, podobno są najszybsze z kotów w lecie, ale przy tym to tchórze jakich mało. Przewodzi im Malinowa Gwiazda, którą zastępuje Sokoli Cień, a medyczką jest Lśniąca Sadzawka. - w sumie ciotka dzieci jego partnerki, ciekawe czy o tym wie.
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#20
Skakanie po kamieniach? Łatwizna! Po paru skokach była już po drugiej stronie rzeki, zaraz za mistrzem, który choć był odrobinę od niej szybszy, to młoda terminatorka szybko dogoniła. Choć jednak szło to skakanie nie co wolniej, to jednak bardziej starała się skupić na tym, żeby przypadkiem się nie ześliznąć, bo to było by nie tylko głupie, ale i niebezpieczne. I nawet bardzo słusznie z resztą.
Póki tak "skakali", terminatorka powoli zaczęła wyczuwać zapach kotów z innego klanu. Kiedy już doszli do granicy, nagle mocno wbił się w jej nozdrza, to był zapach klanu Wiatru. Akurat tutaj to bardzo pachniało świeżą trawką, pomimo tego, że teraz jest zima. Pewnie wietrzni bardzo o nią dbali.
Po uważnym wysłuchania swojego mistrza, skierowała swój lekko skrzywiony pyszczek i - nie mogąc się powstrzymać - zapytała:
- To jakim cudem jeszcze tutaj żyją w lesie? Jak oni bronią swoje terytorium? Nie powinni już raczej się rozpaść i żyć, jak samotnicy?
Może Bursztyn, słowem "tchórze" chciał co innego powiedzieć, ale dla niej to burczenie brzmiało, jak sarkazm w stronę klanu. No i to trochę dziwne, bo w końcu to nasz sąsiad i raczej nie powinno się go obrażać. Na szczęście, nikt z Wietrznych tego nie usłyszał, bo zaraz zaczęła by się kłótnia, a może i bójka. Albo nie, bo to było głupie, no ale w każdym razie wyrażać się tak przy terminatorze, który nie tak zrozumie, będzie myślał, że ten klan jest taki i nawet słowo będzie wyrażać obrzydzenie i nawet nie będzie wiedział, dlaczego. Tak więc, warto choć odrobinkę uważać na słówka.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#21
Oj tak, wichrowcy dbali o swoją trawkę, szczególnie tą przy granicy. Regularnie przecież podlewali ją swoimi szczynami, zresztą Rzeczniacy stosowali podobny zabieg, dlatego tak dobrze dało się wyczuć miejsca graniczne.
- Cóż, w okolicy zawsze żyły cztery klany i pewnie inni nie chcą nic z tym robić. - zaczął niechętnie. W sumie trafna uwaga obłoczku, jakim cudem oni się jeszcze trzymają? - Pewnie mają w swoim klanie parę kotów, które trzymają to wszystko razem, ale raczej na granicy wichrzak będzie chciał cię zagadać na śmierć a nie walczyć. A przynajmniej tak się zachowywały te, które spotkałem. - ta pstrokata, zgnitooka, i jeszcze Zaśnieżona, chociaż jej czarny obrońca przesadzał w drugą stronę, bo chciał mu odgryźć ogon tylko za to, że odzywał się do białej. Cóż, nie wszyscy musieli być normalni.
- No, jak już tu jesteśmy, to pogadamy sobie o kodeksie. Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu, słowem, nie wolno nam przekraczać granicy, ale też sąsiadom nie wolno wchodzić do nas. - rzucił, idąc sobie spokojnie Grząską Ziemią, o tej porze raczej bardziej zmrożoną niż błotnistą.
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#22
Obłoczek uważnie przysłuchiwała się Burszynowi, któremu najwyraźniej nie chciało się tego opowiadać. Może niepotrzebnie spytała? W końcu tylko zmarnuje swój cenny czas. No ale cóż, czasu się już nie cofnie. Tymczasem granica ta dalej się rozciągała, a terminatorka czekała na odkrycie nowych terenów.
- Aha, jasne. - rzekła, trzymając się blisko mistrza.
A Grzązka Ziemia już się powoli kończyła i część terenów już mieli za sobą. Teraz mają Cztery dęby, czy jak tam to tam, i granicę z jeszcze jednym klanem. Oby to poszło szybko, bo terminatorka już się nie mogła doczekać tego pięknego momentu mianowania na wojownika i cieszyć się życiem.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#23
Wschód mógłby przyznać się bez bicia (albo i tak szedłby w zaparte), że obszedł nieco pytanie zadane przez terminatorkę, bo sam nie znał na nie odpowiedzi. Kto to wiedział, czemu tchórzliwi Wichrowcy albo głupi Gromiacy jeszcze żyli na tych terenach? Chyba tylko Gwiezdni, którzy nie wiadomo, czy istnieli. Życie jest pełne pytań bez odpowiedzi.
Dreptali sobie jeszcze wzdłuż wichrowej granicy, bo taka krótka to ona nie była, a za Grząską Ziemią rozpoczęły się Młaczne Pola, już nie tak błotniste, jak poprzedni teren. Może dlatego, że były położone dalej od rzeki.
- Granice muszą być sprawdzone i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego obcego, który wkroczył na teren twojego klanu, to kolejna z zasad. - rzucił, tuptając sobie beztrosko dalej, jednak jego bursztynowe oczy już odruchowo co jakiś czas pilnowały okolicy. - Jak myślisz, co znaczy ta część o znaczeniu granic?
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#24
Myśli na temat tego, czy warto było zadawać to pytanie, czy nie, zbiło kolejne miejsce, należące do terenów klanu rzeki. Młaczne pola wyglądały dosyć ciekawie, ale to jeszcze nic w porównaniu z kretowiskiem. Tak przynajmniej ona twierdziła. Tym bardziej, że to wszystko psuła ta niby zima, a radość i ciekawość na widok nowego miejsca już nie były takie silne, jak przy Kocim Grzbiecie. Cóż... Dorasta pannica.)
Jako, że początek zmiany tematu na Kodeks Wojownika coś zupełnie przesłyszała, to oburzona kotka słysząc, jak rudy kocur kontynuuje temat, po prostu zachowywała się jakby nic takiego się nie działo i wszystko słyszała. Po prostu kiwnęła głową. Miała nadzieję, że to, co ona przesłyszała, to już wiedziała. Właściwie to znała większość z kodeksu, bo słyszała o tym od Paprotki, z którą dawno się nie widziała. Ciekawe, co tam u niej słychać?
- No... Pewnie to, że mam zostawiać tutaj swój zapach. - odparła na pytanie lekko wątpliwym tonem. Nie dlatego, że nie wiedziała, tylko dlatego, bo nie chciała szczegółowo opisywać cały proces tego... czegoś. Oby tylko Bursztyn nie pytał o szczegóły, bo ona nie lubi rozmawiać o takich, niby normalnych rzeczach.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#25
Gdyby Obłoczna Łapa przyznała się otwarcie, że nie zapamiętała pierwszego punktu, Wschód pewnie poruszyłby wąsami z dezaprobatą, ale powtórzył punkt. W końcu od tego byli na treningu, by uczyć się nowości i zapamiętywać, a on był od tego, by odpowiadać na pytania terminatorki, prawda? Cóż, każdy mógł wychodzić ze swojego założenia.
Wschoda tymczasem nie porywał jakoś widok dookoła. Może dlatego, że był tutaj już niezliczoną ilość razy, a może też dlatego, że ostatnia Pora Nagich Drzew była bardziej śnieżna i jakoś przyjemniejsza.
- No dobra, to racja, ale dokładnie w jaki sposób? Albo sposoby? - bo sposoby były dwa. No, chmureczko, pokonaj swoje ograniczenia i pogadajmy, w tym nie ma nic krępującego!
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#26
Ojej, ten rudy kociak naprawdę chciał się dowiedzieć? Eh, jednak będzie musiała się przełamać i powiedzieć to głośno. No cóż, trzeba się przełamać.
- No... Em... Załatwiając się i trąc się o drzewa? - postarała się to pierwsze ująć jak najdelikatniej, bo dla niej, rozmowy o czymś takim to... no... sama nie wie, jak to powiedzieć. Oby tego wystarczyło.
Jeśli tak pomyśleć, to na serio mało komy byłoby wygodnie rozmawiać o... tym. No ale białej kotce udało się to choć troszeczkę "dokładniej" to opisać. Oh, Bursztynie, więcej tak nie rób, bo zepsujesz białą kotkę takimi tematami.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#27
Na jego pysku pojawił się usatysfakcjonowany uśmiech, gdy kotka w końcu powiedziała prosto, o co chodzi. Tak, droga koteczko, już nie bój się takich słów. Na granicę trzeba nasikać. To zwykła, fizjologiczna potrzeba, co innego opowiadanie o tym, jak się robi kocięta, choć to też jakaś potrzeba jest.
- Dokładnie. Możesz ocierać się o drzewa tam, gdzie są drzewa, a gdzie ich nie ma, po prostu oznaczasz granicę sikami. - skinął głową i powiedział zupełnie bez skrępowania. Rozejrzał się przy okazji, czy na horyzoncie nie ma żadnego zagrożenia, ale jedyne, co dojrzał, to sylwetki Czterech Dębów majaczące w oddali. Już całkiem niedaleko, jeszcze trochę i dojdą.
- Spójrz, tam w oddali te wielkie drzewa to Cztery Dęby. Słyszałaś już coś o nich? - zagaił, wskazując kotce skinięciem podbródka kierunek. Nie było trudno je dostrzec, bo właśnie tam się kierowali.
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#28
Heh, choć było niewygodnie dla niej o czymś takim mówić, to jednak cieszyła się, że to powiedziała, w końcu mistrz był teraz z niej dumny. Wciąż jednak nie rozumiała obojętności Bursztyna na temat rozmowy o tym. Fakt, to w sumie może i jest normalna czynność, no ale to wciąż jest obrzydliwe dla niej.
Tymczasem zbliżali się już powoli do Czterech Dębów, chociaż nie do końca rozumiała, dlaczego to miejsce akurat tak się nazywa.
- Owszem, słyszałam. - rzekła - Podobno to miejsce graniczy ze wszystkimi czterema klanami. - następnie przyjrzała się nowemu miejscu -Tylko dlaczego akurat cztery? Przecież dąb tutaj rośnie tylko jeden. Wielki i stary.
Może dlatego, że graniczy ze wszystkimi czterema klanami? No ale w takim razie to nie lepiej to nazwać po prostu "Wielką granicą", czy jakoś tak? A sam dąb wyglądał bardzo dziwnie - z dołu był wielki, gruby pień, następnie na górze dzielił się na dwie części, a te również na dwie i powstaje taka wielka korona podzielona na cztery części. Obok tych dębów, (czy tego dęba?) znajdowała się skała o nieregularnych kształtach, co miała pęknięcie po środku. Ciekawe, od czego?
- Bursztynie, czy ta nazwa wzięła się stąd, że ten wielki dąb z jednego dzieli się na cztery pnie? - po chwili zapytała, kierując swój zdziwiony i zaciekawiony pyszczek w stronę rudego kocura - I to tutaj raz w księżycu zbierają się koty ze wszystkich klanów, prawda?
Oh, ile się tutaj działo. Ta skała jednak wciąż ją ciekawiła, na tyle, że chciała tam wejść i poznać całą historię powstania pęknięcia. Ale nie miała na to teraz czasu. Cóż, wpadnie później, jak już zostanie wojownikiem.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#29
Drzewo, drzewa, kto to tam rozróżniał. Podczas gdy mówiło się o Czterech Dębach, na myśl wręcz nasuwało się skojarzenie do czterech drzew, a tu niespodzianka. Rudy kocur jednak myślał o tym jak o drzewach, ze względu właśnie na dziwny pień.
- Całkiem możliwe. - powiedział, odpowiadając na pytanie, skąd się wzięła ta nazwa. To było logiczne. - A może kiedyś to były cztery osobne drzewa i potem jakoś się połączyły? Kto to wie, po prostu sobie tu rosną, i tak, są centrum terenów wszystkich klanów. - przystanął na chwilę przy samym dębie, by Obłoczek mogła sobie go popodziwiać. - I właściwie nie do końca tak to działa. Kiedyś podobno tak było, a teraz zebrań właściwie nie ma. Mówi o tym punkt kodeksu: Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. Odkąd żyję, żadnego zgromadzenia i tak nie było. - zmarszczył nieco nos. W sumie to mu było niepotrzebne, i tak wiedział, że Rzeka to najlepszy klan, a nie jakieś inne tchórze czy mysie móżdżki.
- O, w tamtą stronę są tereny klanu Cienia. - mruknął po chwili, wskazując kierunek ogonem. - I tylko tutaj możemy ich spotkać, jeśli nie przekroczą jakichś granic. Rządzi nimi Płomykówkowa Gwiazda, zastępcą jest Krogulczy Szpon, medykiem Ciernisty Kwiat, a terminatorem medyka Szczypiąca Łapa. Jak chcesz to sobie tam podejdź i powąchaj, jak pachną, żebyś potrafiła ich rozpoznać. - dodał, obserwując terminatorkę, bo przecież od tego był, nawet jak nie uważała, że jest miły. On był od nauczania i dbania o jej bezpieczeństwo.
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#30
Śnieżnobiała podeszła bliżej do terenów klanu Cienia, by sprawdzić, jak pachną. Miły zapach sosnowego lasu mieszał się z na tyle obrzydliwym zapachem bagien, że Obłoczek otrząsnęła się po powąchaniu tego terenu.
- Bleh! - krótko skomentowała.
Obróciła się i poszła w kierunku mistrza, dając znać ogonem, że można iść dalej. Ciekawe, jak można żyć koło bagna? Przecież one tak cuchną... No ładnie, teraz będzie jej to jeszcze przez chwilę krążyć po głowie. Jak tylko nie próbowała zapomnieć, to jak magnez dalej siedziało w tym pustym łbie.
Nagle przypomniało jej się, że zostało im jeszcze jeden klan zwiedzić - klan Gromu. Ciekawe, czy będzie on tak cuch... No kurcze, kiedy ona już o tym przestanie myśleć?
Oh, zaraz! Przecież jest na Czterech Dębach, miejscu, gdzie wszystkie klany się łączą! Trzeba tylko znaleźć odpowiednie miejsce!
Obłoczek z zapałem przystąpiła do uważnego wywąchiwania okolicy. Tak... Klan Wichru... Rzeki... jest! Hm... Przez chwilę wąchała uważnie terytorium, próbując określić, czym ono pachnie. Głównie to był liściasty las i trochę czuło się piasek. Bardzo dziwny zapach. No, ale przynajmniej teraz wiedziała, jak pachnie klan Gromu. Będzie mogła go szybko wyczuć, gdy zacznie ze swoim mistrzem zbliżać się do granicy tego i swojego klanu.

WHY DON'T YOU BE YOURSELF?

[Obrazek: Dl2ZVdT.png]
If you wait for an answer
From
somewhere up above
You
may never hear the laughter
You've
been dreaming of
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości