Logo Artemidy
Trening Gwiżdżącej Łapy
— Kwitnąte Wałofla… i Kotlinkę — odparł po chwili zastanowienia. W tym czasie nawet lekko przymrużył oczy, jakby to pomagało mu się nieco lepiej skupić. Po odpowiedzi rozejrzał się dokoła, zatrzymując spojrzenie na wodach Czarnego Ogona, by potem omieść wzrokiem przygasłe zielenie południowych ziem Klanu Wichru. Warstwa chmur przepuszczała niewiele światła, a to jeszcze dziesiątkowały korony rosnących w tym miejscu drzew, sprawiając, że do gruntu docierało naprawdę niewiele jasności, więc kolory poniekąd zlewały się ze sobą – ale ta mieszanka była całkiem przyjemna dla oka, przynajmniej nie oślepiała jak słońce w jasny dzień.
— Nie mowna pfekłatat głanit — odezwał się całkiem szybko i to stosunkowo pewnie, choć oczywiście do końca przekonany nie był. — Pfywódta wądi klanem? I chyba waftęptą mowna woftat dopieło kiedy wytłenuje fię jednego tełminatoła — pociągnął z przerwami, by w końcu zamknąć pysk i tym samym dać dziadkowi znać, że więcej nie wie.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
- Dobrze. Zaskakujesz mnie, podoba mi się twoja wiedza - przynał spokojnie, aczkolwiek całkiem poważnie i uśmiechnął się nieznacznie do wnuka. Wędrowali spokojnie nad Czarnym Ogonem, by kocur mógł zapamiętać to, co go otaczało, żeby mógł zorientować się, co jeszcze tutaj jest, co jest ważne, jak dokładnie wygląda granica. Nie oczekiwał od niego, że zapamięta dokładnie każdy szczegół, ale liczył na to, że Gwizd będzie w stanie szybko zlokalizować miejsce, do jakiego będzie musiał się udać, gdy tylko zostanie o to poproszony.
- Tak. Zasada, o której mówisz, to przykazanie, by nie wstępować i nie polować na terytorium innego Klanu. Kolejna, jak sądzę, dotyczy tego, że słowo przywódcy jest prawem, a następna: że wojownik, by zostać zastępcą, musi wytrenować przynajmniej jednego terminatora. Proszę cię, powiedz mi, dlaczego te zasady są takie ważne, a później przejdziemy do kolejnych, bo jeszcze trochę ich nas czeka. Nie oczekuję od ciebie czegoś niesamowitego, po prostu powiedz mi, co o nich sądzisz - poprosił spokojnie, zerkając jednocześnie w stronę nieba i dochodząc do wniosku, że faktycznie pewnie wkrótce deszcz spadnie im na łby. Tak to jednak już w życiu było.
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o
[Obrazek: daujix7-91d8c6be-8450-4f78-917d-dcfc23a0...SKvpSk0aHM]
when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
28
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Na komplement odpowiedział jedynie uśmiechem, chociaż szerokim i pełnym dumy – a jednocześnie nieco krzywym, jak to zwykle w wykonaniu młodego. Niezbyt umiał odpowiadać na pochwały i może gdyby rozmawiał z kimś mniej znanym, to pokusiłby się o oklepane dziękuję, ale na szkoleniu obaj wiedzieli, że grymas znaczy to samo. Wietrzyk raczej dobrze orientował się w terenie, a do tego Sokół spytał akurat o coś, co wiedział, tylko musiał wykopać z pamięci. Gorzej mogłoby pójść na przykład z takimi Ziołoroślami albo Bylicowymi Łąkami, które nie dość, że znajdowały się dalej od obozu, to jeszcze były mniej charakterystyczne.
— Tfeba fię tfymat głanit, bo mowna tłafit na patłol długiego klanu i klany mogą fię fkłótit? — zaproponował po krótkiej przerwie na namysł. Nie rozważał więcej możliwości do tej reguły… bo cóż, chciał, aby dziadek czekał jak najkrócej, a przed nim były jeszcze dwie zasady do omówienia. — Aby fię fłuchat pfywódty. A waftępta weby był dofwiadtony, pławda? — Ciągle, gdy mówili o randze zastępcy, spojrzenie Gwizda minimalnie się zmieniało i patrzył na dziadka z jeszcze większym szacunkiem, choć zawsze widział w nim autorytet i od dawna go podziwiał. Miał nadzieję, że teraz też dobrze wykombinował oraz że Sokoli Cień będzie zadowolony. Poprzednia pochwała trochę go ośmieliła.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Szli. Sprawdzał wszystko, przykazywał kocurowi, by patrzył, gdzie dokładnie idą i to zapamiętywał, jak widać, wnuk nie miał jednak problemu z tym, by dotrzeć do Dzikiego Sadu, umiał odnaleźć go całkiem sam, ale mimo wszystko Sokół chciał się przekonać, jak to dokładnie wygląda i czy sobie z tym poradzi. Musiał mieć pewność, że da radę. Kiedy zaś słuchał tego, co młody ma do powiedzenia na temat Kodeksu, dość łatwo spostrzegł się, że chyba lepiej w przypadku Gwizda będzie mówić mu zasadę, a następnie ją objaśniać, by nie pojawiały się żadne wątpliwości, bo Gwiezdny Klan wie, dokąd one doprowadzą. To też nie było złe, w końcu takie sytuacje także się zdarzały, tylko trzeba było sobie z tym dobrze poradzić.
- Mogą. Przede wszystkim chodzi o to, że mamy własne ziemie po to, by na nich polować i zdobywać pożywienie, to ich bronimy i o nie dbamy. Nie ma powodu, dla którego miałbyś wędrować po cudzych ziemiach. Gdybyś naprawdę musiał, bo tak było bezpieczniej albo szybciej, powinieneś poczekać na patrol, przedstawić swoją prośbę i wkroczyć na ich ziemie dopiero po uzyskaniu zgody - powiedzaił zatem, objaśniając to dość prędko, ale na tyle przejrzyście, na ile się dało. Widział jednak, że Gwizd faktycznie potrzebuje wyjaśnienia, obszerniejszego, każdej z zasad, tak więc szykował się już teraz na zdecydowanie dłuższe przemowy.
- Słuchać? Owszem, ale nie zawsze. Przywódca również jest tylko kotem i to sprawa, że może łamać Kodeks, że może postępować wbrew niemu. Ważne jest, by mieć własny rozum, Gwiżdżący. Gdyby przywódca kazał ci kogoś zabić, twojego ojca, chociażby, tak po prostu, bo mu wadzi, zrobiłbyś to? - rzucił, podając mu dość istotne pytanie, a na stwierdzenie o zastępcy skinął lekko swym wielkim łbem, robiąc to wszystko w chodzie. - Tak. Zastępca musi mieć doświadczenie, musi wiedzieć, jak zajmować się innymi i musi pokazać, że ma dostateczną wiedzę, by być w stanie wytrenować wojownika - przyznał, tutaj akurat nie mając zbyt wiele do dodania, bo wyglądało na to, że Gwizd całkiem dobrze radził sobie z pojmowaniem tej akurat zasady. Poruszył lekko ogonem, postanawiając tym samym przejść do kolejnych zasad, bo podejrzewał, że tutaj już nie będzie nic do dodania, poza odpowiedzią wnuka.
- Dalej. Po śmierci albo odejściu zastępcy, nowego należy wybrać do momentu, nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. Zastępca zostaje przywódcą, gdy poprzednia Gwiazda umiera. Czemu tak się dzieje? - rzucił zatem, dając mimo wszystko wnukowi możliwość, by wypowiedział się w tym temacie, w końcu mógł mieć przemyślenia, a Sokół zamierzał je tylko usystematyzować. Minęli Czaple Gniazda, na które wojownik zwrócił uwagę wnuka i teraz już kierowali się ku wschodniej stronie Czarnego Ogona, by potem skręcić i powędrować na Dzięciole Drzewo.
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o
[Obrazek: daujix7-91d8c6be-8450-4f78-917d-dcfc23a0...SKvpSk0aHM]
when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
28
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
— Nie — odpowiedział bez zawahania, chociaż lekko marszcząc brwi. Porywisty nie wydawał się tyranem, więc dla Wietrzyka sytuacja taka zdawała się zupełnie abstrakcyjna i nawet nie był w stanie jej sobie wyobrazić, ale Sokół poczynił jasną sugestię, że należało zaprzeczyć. Mordowanie bogu ducha winnego Gładkiego zresztą nie wchodziło w grę.
Gwiżdżący niby zorientował się, że jego odpowiedzi nie do końca zadowoliły dziadka, ale przyniosło mu to tylko chwilowy zawód, bo tak naprawdę wrócił do stanu sprzed pochwały. Nie miał w naturze denerwować się w takich chwilach, zresztą dawno się przyzwyczaił, że jego propozycje nie zawsze są wystarczające i Sokół dobrze je rozwija. A więc: nie tupnął nóżką i starał chłonąć się wyjaśnienia dziadka, czy to w kwestii kodeksu, czy terenów. Nauka odciągnęła na chwilę jego myśli od niepogody.
— Weby klan nie był bef pfywódty, bo on jeft wawny? A waftępta jeft… — Urwał na chwilę, ale widać po nim było, że nie tyle zabrakło mu wiedzy, ile po prostu słowa, co zdarzało się przecież i mądrzejszym. Wiedział, co chce powiedzieć, ale umknął mu odpowiedni wyraz. Po chwili terminatorowi udało się go odnaleźć i dodał z pewnym zadowoleniem: — …wypłóbowany.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Mruknął. Z aprobatą, bo chociaż odpowiedź była krótka i niesamowicie prosta, to w tym wypadku dostatecznie treściwa, nie dało się o niej powiedzieć niczego innego, niemniej jednak była dla niego satysfakcjonująca i wskazywała na to, że jego wnuk mimo wszystko posiadał własny rozum, co zaraz zresztą udowodnił, odpowiadając co prawda krótko, ale miało to jak najbardziej sens, więc Sokół zerknął na niego i pokiwał łbem.
- Właśnie. Jeśli Klan straci swoich przewodników, to daleko nie zajdzie, takie ważne jest, żeby zastępca został wybrany jak najszybciej po odejściu poprzedniego. Dlatego, gdy zrzekałem się tej rangi, Malina wiedziała, kogo zamierza wybrać, dlatego Porywisty od razu wskazał na Lawendę. Różne sytuacje się zdarzają, a dzięki temu nie ma walki o pozycję - powiedział jeszcze, jakby chciał mu to nieco rozjaśnić, ale generalnie zgadzał się z tym, co powiedział Gwizd, bo miało to sens, chociaż z całą pewnością nie zaliczało do wylewnych opowieści, to jednak nie miało aż tak wielkiego znaczenia. - Przejdźmy do kwestii dotyczących wojowników. Przede wszystkim po mianowaniu musi on odbyć milczące czuwanie. Odrzuca również wygodne życie pieszczocha. Jak myślisz, co takiego ważnego jest w tych dwóch zasadach? - rzucił jeszcze, gdy skręcił nieco, by odbić od Czarnego Ogona, przynajmniej na moment, ale właściwie cały czas trzymał się jego linii.
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o
[Obrazek: daujix7-91d8c6be-8450-4f78-917d-dcfc23a0...SKvpSk0aHM]
when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
28
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Gwizd znowu delikatnie poczuł się dowartościowany, ale nie spoczął na laurach i słuchał słów Sokolego Cienia z dostatecznie wytężoną uwagą, by coś z nich wyciągnąć. Lekko skinął łbem, jakby dla podkreślenia, że rozumie, co mówi mistrz. To naprawdę wydawało się logiczne. Choć zaraz po jego rezygnacji, pytał długowłosego kocura o motywy, teraz pomyślał, że jeszcze lepiej rozumie jego decyzję i jeszcze bardziej ją szanuje. Tak samo i wybór Maliny.
— Dwunogi mogą połwat kota, więt tfeba na nich uwawat? — zaproponował nie do końca przekonany po wyjątkowo długiej jak na siebie chwili milczenia. Zasady wydawały się sensowne i na pewno nie zostały dodane do kodeksu bez powodu… ale Gwizd miał problem ze sprecyzowaniem tych przyczyn, choć Sokół mógł dostrzec, że naprawdę próbował, bo wnuk podczas rozmyśleń nad pierwszą wydał z siebie cichy, ledwo świadomy pomruk. Podążał za dziadkiem cały czas, wcześniej rzucając szybkie spojrzenia na niespokojny Czarny Ogon, ale teraz opuścił łeb z pewną rezygnacją, bo nawet jego nie zadowoliły własne odpowiedzi.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
- Nie. Zupełnie nie o to tutaj chodzi, Gwiżdżący. Wojownik musi pamiętać, że pracuje dla dobra swojego Klanu, że ma o niego dbać, w każdy czas, w każdym momencie, dla niego poluje, dla niego walczy, nic nie jest podsuwane pod jego nos, więc musi być silny i rozważny, działać dla dobra wszystkich, a nie dla siebie, nie może być jak pieszczoch, który nie zwraca na nic uwagi - powiedział na to, kręcąc swym wielkim łbem. Już powoli zbliżali się do granicy z Klanem Cienia, a przynajmniej Sokół był już w stanie ją stąd zobaczyć, nic zatem dziwnego, że nieco przyspieszył. W końcu pogoda im nie sprzyjała, a on wolałby, żeby jednak jakoś sobie ze wszystkim dzisiaj poradzili, w końcu nie chciał zbyt długo szkolić jeszcze wnuka, radził sobie całkiem nieźle, aczkolwiek chyba nie należał do najbystrzejszych kotów.
- Czuwanie? Jak myślisz, po co ono jest? - rzucił na to i przekrzywił nieznacznie łeb, bo nie chciał, żeby Gwizd mimo wszystko nic na ten temat nie powiedział.
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o
[Obrazek: daujix7-91d8c6be-8450-4f78-917d-dcfc23a0...SKvpSk0aHM]
when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
28
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Zupełnie nie o to chodzi. Postarał się przyjąć tę wiadomość z jak największym spokojem… chociaż naprostowywanie było czymś zupełnie innym niż stwierdzenie wprost, że kombinował całkowicie źle. Poczuł jeszcze większy zawód i zwiesił głowę odrobinę niżej, głaszcząc spojrzeniem miękkie źdźbła, po których szli. Nieco spadł mu poziom koncentracji, ale mimo wszystko usiłował wyłapać sens wypowiedzi mistrza.
— Nie wiem, aby pilnowat obowu? — powiedział trochę zniechęcony, unosząc łeb i patrząc na czarnego bez uśmiechu. Może nie czuł się aż tak pogrążony, ale charakterystyczny kształt oczu potęgował nastrój. Prawdopodobnie by się nie odzywał, gdyby mistrz nie nalegał, ale Sokół mimo wszystko ponowił pytanie, a Gwizd wyczuł, że czarnemu jakoś zależy na odpowiedzi. Tym razem niebieski nie namyślał się prawie wcale, powiedział pierwsze, co przyszło mu do głowy, bo widocznie długie wahania nie służyły poprawnym odpowiedziom. Niebieski mimo wszystko miał jakąś nadzieję, że powiedział dobrze, ponieważ zależało mu na nieco szybszym skończeniu treningu, a zaangażowanie jednak trochę pomagało i nawet minimalne było lepsze niż żadne.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
- Gwizd - powiedział cicho, ale dość stanowczo i zwolnił na tyle, by wnuk mógł na niego popatrzeć. Przyjrzał mu się uważnie, potem skinął znowu swym wielkim łbem i odetchnął ciężko, bo dostrzegł, przynajmniej powierzchownie, dokąd zmierzają. Tę sprawę, niewątpliwie, należało jak najszybciej rozwiązać, by nie było żadnych wątpliwości, czy też problemów. - Nie oczekuję od ciebie niesamowitych odpowiedzi, czy wiedzy na każdy temat, po to tutaj jesteśmy, żebyś nauczył się wszystkiego, co musi wiedzieć wojownik. Widzę, że postarałeś się i upewniłeś, co do rang, ale nie możemy omawiać Kodeksu w taki sposób. Możesz się mylić, a ja jestem od tego, żeby zweryfikować twoje uwagi i poglądy - powiedział spokojnie, ale nie podnosił głosu, nie krzyczał, było w tym jednak wiele stanowczości i widać było, że Sokół nie zamierza tak tego odpuszczać. Mieli jeszcze przed sobą liczne zadania, więc nie mogli zasypywać gruszek w popiele.
- Owszem. Milczące czuwanie to pierwsza warta wojownika, to pierwszy raz, gdy strzeże Klanu, ma poczuć na barkach odpowiedzialność, ale to też czas dla niego. Na jego własne myśli, by dostrzegł to, co dla niego najważniejsze. Każdy spogląda na to i przeżywa to inaczej - powiedział po chwili, zgadzając się z wnukiem. Ponieważ tutaj na pewno nie mieli niczego do dodania, postanowił ruszyć dalej, na spokojnie, ale z nadzieja, że Gwizd jednak spróbuje. - Dobry, honorowy wojownik nie musi zabijać, by wygrywać. Możemy to uczynić, gdy walczymy oczywiście z drapieżcami, to nawet wskazane, tutaj mowa o walce z innymi kotami. Te... cóż, zasada ta teoretycznie nie obowiązuje wyjętych spod Kodeksu oraz przy obronie własnej. Jak to rozumiesz?
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o
[Obrazek: daujix7-91d8c6be-8450-4f78-917d-dcfc23a0...SKvpSk0aHM]
when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
28
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
— Wiem, dadku — zapewnił i to nawet z pełnym przekonaniem. Zdawał sobie z tego sprawę, choć oczywiście mała porażka naturalnie dołowała. Gdyby miał jakiś konkretny pomysł, na pewno podzieliłby się nim z mistrzem, ale problem polegał na tym, że żadna myśl jak na złość nie chciała pojawić się w jego topornym umyśle. Może nawet sprawiał w tej chwili wrażenie obrażonego i dlatego dziadek się odezwał? Gwiżdżacy nie potrzebował tych paru motywacyjnych słów. Tak naprawdę właśnie to robili: terminator się mylił, mistrz weryfikował jego uwagi i poglądy. Wietrzyk nie był z tych, którzy w tej sytuacji mieli ochotę usiąść na ziemi i zapłakać, po prostu zmiana nastroju nastąpiła podświadomie i nie miał na to prawie żadnego wpływu, choć to wpływało na niego.
— Jakby ktof fedł na wiemie innego klanu, na pfykład, i dwa patłole watęłyby fię bit, to nie mowna nikogo wabit w takiej walte — podsunął, ciągle nie do końca przekonany, chociaż już oczywiście pewniej, bo wcześniej jednak miał odrobinkę racji, co go podbudowało. — Ale jak ktof chte wabit, to mowna go wabit, aby siebie obłonit, pławda? I chyba gdyby fię waltyło w wygnańtem? — snuł coraz spokojniej, stwierdzając w myślach, że tę zasadę prościej było zinterpretować i chyba nie popełnił jakiegoś karygodnego błędu. Mimo to wyczekiwał reakcji dziadka.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Upewnienie. Nie chciał, żeby z jakiegoś powodu jego wnuk czuł się jednak zagubiony, czy coś podobnego, chciał mu pomóc i pokazać, że nie musi być teraz najmądrzejszy, ale jesli Gwizd niekoniecznie chciał o tym rozmawiać, to nie zamierzał drążyć i po prostu uznał, że mogą skoncentrować się na dalszej rozmowie. Dotarli już do granicy z Klanem Cienia, którą wskazał, ale podejrzewał, że jego potomek ma całkiem niezły nos, więc sam się już w tym zorientował.
- Tak. Nie powinniśmy mordować się tylko dlatego, że, cóż, możemy. Oczywiście, zapewne inaczej będzie wyglądała sytuacja, gdyby ktoś z naszych zabił kota z innego Klanu, to prowadziłoby do prawdziwego konfliktu, od dawna jednak nie ma sporów pomiędzy Klanami, a mnie ten sposób odpowiada. I ponownie masz rację, wygnaniec, zdrajca, jest wyjęty spod Kodeksu i można go zabić. Ale tu również zwracam twoją uwagę na rozwagę... bo istnieją różne przewinienia i trzeba dawać na to baczenie. Zgodnie z tą zasadą można pozbawić również życia samotnika albo pieszczocha, jednak ja nie jestem do nich aż tak wrogo nastawiony i bez uzasadnionego powodu, nie nastawałbym na ich życie - stwierdził, rozwijając nieco ten temat i prowadząc kocura dalej, w stronę Czterech Dębów, gdzie zamierzał wspomnieć o zasadzie dotyczącej zgromadzeń. Teraz w pełni chciał omówić wszystko to, co dotyczyło rang w Klanie, a na koniec zostawić, cóż, pewne dodatki. - Żaden wojownik nie może zostawić kocięcia w potrzebie. I nie ma znaczenia, skąd to pochodzi, czy jest klanowe, samotnicze, czy jest dzieckiem pieszczocha. Jak sądzisz, co z takim kocięciem zrobić i czemu to takie ważne?
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o
[Obrazek: daujix7-91d8c6be-8450-4f78-917d-dcfc23a0...SKvpSk0aHM]
when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
28
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Właściwie zdążył zapomnieć o poprzednim potknięciu, miał już zupełnie neutralny nastrój. Widocznie po prostu trafili na zasadę najtrudniejszą w interpretacji, przynajmniej dla terminatora. Raz na wozie, raz pod wozem – chyba najlepszy opis szkoleń Sokoła i Gwizda, który raz strzelał dobrze, a innym razem kompletnie źle. Oby po zakończeniu szkolenia szło mu lepiej, chociażby na takich polowaniach czy w walkach, ale jak na razie nie zapowiadał się na świetnego wojownika, bo przez słaby refleks łasica wyrządziła mu więcej szkód, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. To jednak wydarzyło się już parę księżyców temu i nie pozostawiło po sobie niczego poza drobną blizną na lewym nadgarstku kocura.
— Ja chyba tef. Ale mowna wabit na pfykłaf Ifkłę, pławda? Chyba ław płóbowałef go wytłopit, ale fię nie udało? — przypomniał sobie w związku z tą zasadą. Nie znał Iskry osobiście i nie był pewien jego przewin, ale skoro były zastępca chciał go zabić, nie mogło to być nic nieszkodliwego. Wiedział, że biało-czarny żył w Wichrze, ale z niego uciekł, kiedy koty przestały mu ufać, bo chyba miał jakiś incydent z kimś z innego klanu. Kojarzyło mu się jeszcze, że ów kocur krzywdził kotki. Obrzydliwe, nawet pozytywny Wietrzyk był w stanie to tak nazwać, ale przede wszystkim – nie mógłby tego zrozumieć. Z pewnością Iskra to postać, która stale gościła na językach Wichrzaków, nawet jeśli większość się go obawiała. Pewnie nie zniknie z rozmów jeszcze przez długi, długi czas, gdziekolwiek teraz jest.
— Bo kotiak nie umie fię błonit. Mowna fpłóbowat pofukat jego łoditów albo odnieft go do innego klanu — wysunął. Cztery Dęby były dosyć charakterystycznym miejscem i Gwizd bez problemu mógł się zorientować, gdzie są, kiedy w końcu doszli do skrawka ziem niczyich. Niebieski czuł na sobie teraz trochę mniejszą presję co do odpowiadania, bo całkiem dobrze radził sobie z tymi regułkami. Wyjaśnienia przychodziły mu stokroć łatwiej.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
- Tak. Iskra jest wyjęty spod Kodeksu Wojownika, a jego postępowanie było tak haniebne, że powinniśmy pozbawić go życia. Widzisz, jest nie tylko manipulantem, ale i gwałcicielem, a na podobne rzeczy nie ma zgody wśród nas. Kot wyjęty spod Kodeksu to również ten, kto zabił członka własnego Klanu - powiedział cicho, nawiązując jednocześnie do własnych doświadczeń. Dawno zdołał się już z nimi co prawda pogodzić, wiedział, że to nie była tak do końca jego wina, ale równocześnie, wiedział, że myśl o tamtych czasach pozostanie z nim już na zawsze, aż do śmierci, a kto wie, czy nie dłużej. Niemniej jednak starał się na tym za mocno nie koncentrować, tak na wszelki wypadek, bo nie miał pojęcia, do czego może to doprowadzić. Teraz zaś miał jeszcze inne, jakże ważne sprawy do omówienia i nic dziwnego, że to właśnie one stały się najważniejsze. Zerknął na wnuka i nieznacznie skinął łbem.
- Tak. Jest bezbronny, ale też nikomu nie zawinił, to, że jest na naszych ziemiach, nie powoduje, że musimy go z miejsca wygnać. Powiedz mi, co jeśli okaże się, że nie ma jego rodziców? Co wtedy byś zrobił? - odpowiedział i zadał mu jeszcze jedno pytanie, ale dość luźne, chociaż widząc, że Gwizd myśli całkiem logicznie, nie spodziewał się z jego strony jakiegoś ciężkiego wyskoku, który prowadziłby do czegoś ciężkiego. Wędrowali nadal przed siebie, a Sokół dobierał kolejną zasadę do omówienia i w końcu nieznacznie odchrząknął.
- Terminatorzy. Nie wolno im jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić innych. Starszyzna i kocięta musi zaś zostać nakarmiona przed nimi oraz przed wojownikami. Jak sądzisz, czemu?
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o
[Obrazek: daujix7-91d8c6be-8450-4f78-917d-dcfc23a0...SKvpSk0aHM]
when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
28
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Pokiwał lekko łbem, żeby przyznać dziadkowi rację. Nie był do końca pewien, jak rozumie pierwsze słowo, za to drugie upewniło go tylko w tym, co sam wiedział. Gwałt to próba zrobienia kotce kociaków bez jej zgody, gwałciciel to ktoś, kto dokonuje gwałtów. Gwiżdżąca Łapa miał jakąś świadomość o całym źle tego świata, ale zupełnie go nie rozumiał, przeważnie nawet nie chciał o nim myśleć, bo na szczęście w Wichrze były to pojedyncze przypadki, dotąd z żadnym nie miał styczności. Mimo wszystko musiał jednak mieć gdzieś to na tyle głowy – jakkolwiek rzadko, tak jednak miewały miejsce, więc wypadało być chociaż odrobinkę przygotowanym. Nie pociągnął tematu, dał mu wygasnąć, bo sam nie miał czego powiedzieć.
— Hm, wabłał do klanu? — odparł niepewnie. Jeśli kociak był mały, mógł przystosować się do życia w klanie równie dobrze co wichrowe maluchy, a młode pokolenie podobno jest ważne. Gwizd był zbyt młody, by kojarzyć Imbirowy Pył, którego spotkał taki właśnie los. Zresztą, co innego zrobić? Nie wolno zostawić go na pastwę losu. Niebieski naprawdę nie wiedział, ponieważ w każdej opcji coś mu nie pasowało. Milczenie jednak nic by nie przyniosło, chyba lepiej lekko zaryzykować, nawet jeśli nie trafi.
— Młode i ftałe koty chyba mają mniej fiły — miauknął po stosunkowo krótkim namyśle, który jednak pojawiał się przed każdą z jego wypowiedzi. Umysł Gwizda wymagał takich przerw. Rozwiązania przychodziły dopiero po paru uderzeniach serca, niemal nigdy od razu. Nawet w zwykłych rozmowach przeważnie odpowiadał z delikatnym opóźnieniem.
<center><table><td>[Obrazek: dd2m7aw-9d2337bb-1310-4138-a52a-5bdd04e0...hJjSKVu3ok]  </td><td>
- ̗̀ ∞  ̖́-
  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴᴏᴡ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
 Wᴏᴜʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙᴇ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀᴜsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟᴏɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ
</td><td>[Obrazek: UOhK59c.png]<td></table></center>
LVL 2 180 / 150
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości